247 Kruk, Sroka, Sraka, *ḱer-, *(s)ker-, zamiana *k na *ḱ i inne oszustwa ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

…..

Ten wpis jest ciągiem dalszym wpisów 246, 245, 244, itd., gdzie obiecałem, że:

O tym Proto-Indo-European *er- (crow, raven), *(s)ker- (to turn, bendi innych powiązanych słowach, napiszę niebawem.

Twierdzę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo przy okazji opisywania swoich etymologii dla słów jak Kruk / KRo’K, Sroka / SRoKa i Sraka / SRa+Ka:

  • dowolnie zamiennie używa różnych rdzeni tzw. PIE Proto-Indo-European, jak np.: *er- (crow, raven) i *(s)ker- (to turn, bend),
  • które zawierają w sobie dwa różne dźwięki ofitzjalnie odtfoszone, jako *ḱ/K’ i *k/K,
  • które zgodnie z ofitzjalną wykładnią, po rzekomych przekształceniach powinny dać dwa zupełnie różne wyniki,
  • tzw. miękkie k, zapisywane jako *ḱ/K’, powinno przekształcić się w postać dźwięczną (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • tzw. zwykłe k, zapisywane jako *k/K, powinno pozostać bez zmian i dać postacie bezdźwięczne (jak tzw. centum / kentum), jak np. Kruk / KRo’K.

I powyższe przekształcenia ofitzjalnie rzekomo nastąpiły,.. tyle tylko, że zgodnie z ofitzjalnymi danymi, które zebrałem poniżej, okazuje się, że:

  • dźwięk tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, (prawdopodobnie) pozostał bez zmian, patrz np. nieopisany Pra-Słowiański Kruk / KRo’K i opisy postaci greckich, np. κόραξ / kó.raks / kórax, κορώνη / ko.rɔ̌ː.nɛː / kor
  • by innym razem (opisy postaci postaci łacińskich i germańskich) magicznie przekształcić się w *ḱ/K’ i dać postacie dźwięczne (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, wcale nie zawsze przekształcił się w postać dźwięczną (tzw. satem), patrz: Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores)!

O co tu chodzi?

Ano chodzi o najbardziej podstawowe podstawy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, o których pisałem np. we wpisie 236. Chodzi o tzw. podział na języki tzw. satem i tzw. kentum, czyli tzw. centum-satem isogloss.

Okazuje się, że tak naprawdę, to ofitzjalnie ważne jest tylko to, co komuś tam się jakoś wydaje, byleby to niby pasowało do z góry przyjętych założeń, nawet wtedy, kiedy nie ma to żadnego sensu,.. ponieważ ofitzjalne dane same sobie zaprzeczają!!!

Dźwięki tego tzw. PIE ofitzjalnie odtfoszone i zapisywane jako *ḱ/K’ i *k/K, to nie jest jedno i to samo. Dźwięki te i ich rzekome ofitzjalne następstwa wzajemnie wykluczają się, ale ofitzjalne jęsykosnaftzfo jakoś tego nie dostrzega… Jest mu wszystko jedno,.. a przecież nie powinno…

Powtórzę:

  • Dźwięk tzw. PIE tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, jak ten zawarty w rdzeniu *er- (crow, raven), zgodnie z ofitzjalną wykładnią powinien w j. satem udźwięcznić się i przekształcić się w dźwięk zapisywany znakiem S, jak np. w słowach Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka.
  • Dźwięk tzw. PIE tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, jak ten zawarty w rdzeniu *(s)ker- (to turn, bend), zgodnie z ofitzjalną wykładnią w j. centum / kentum, ale także i w j. satem i powinien wcale nie przekształcić się i nadal pozostać dźwiękiem zapisywanym znakiem K, jak np. w słowie Kruk / KRo’K.
  • Ofitzjalne dane, które przytaczam poniżej, dowodzą zupełnej dowolności takich przekształceń!

Logicznie, użycie rdzeni zawierających dźwięk tzw. PIE, zapisywany jako *k/K do wywiedzenia postaci tzw. satem, czy też zamienienie ich na rdzenie zawierające dźwięki zapisywane jako *ḱ/K’, jak to ma miejsce w opisach postaci łacińskich i germańskich, jest zwykłym oszustwem!!! 😦


Twierdzę, że tym samym ofitzjalne jęsykosnaftzfo samo:

  • kolejny już raz udowodniło swoją „wiarygodność i nieomylność”,
  • teraz wygląda dokładnie, jak ten Szpieg z Krainy Deszcowców, co powyżej udaje,
  • że wcale nie siedzi w krzakach i wcale nie ma wytrzeszczu oczu…

A co, a może nie mam racji? Spróbujesz obalić albo podważyć to, co twierdzę powyżej i poniżej?

…..

Zestawienie danych:

Kruk / KRo’K

1

Pra-Słowiański Kruk / KRo’KProto-Slavic *krukъ i odpowiadające mu postacie bałtyckie, jak Lithuanian kranklys, Latvian krauklis, a także i sanskrycka, jak Sanskrit काक (kāka), która jednak nie jest Krukiem, ale Wroną / WRoNa”, ofitzjalnie:

  • prawdopodobnie powstały jako naśladowanie odgłosów, jakie wydają te / jakieś ptaki tzw. krukowate,
  • żadne rdzenie tzw. PIE, czy jakiekolwiek inne, nie zostały przypisane do powyższych słów,.. czyli logicznie te słowa nie pochodzą od żadnego rdzenia tzw. PIE…

UWAGA!

Postać jak Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores) nie jest wtórnie udźwięczniona / spalatalizowana, mimo że:

  • rzekomo ofitzjalnie pochodzi od rdzeni tzw. PIE *orh₂wós, *orh₂, *er-, (patrz opis postaci łacińskich i germańskich poniżej),
  • które posiadają dźwięk ofitzjalnie odtfoszony jako tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’!!!

…..

2

Starogreckie itp., odpowiedniki Pra-Słowiańskiego słowa Kruk / KRo’K, (choć nie tylko jego), jak np.: κόραξ, κορώνη, κόρακας, κοράκι, κουρούνα, magicznie jednocześnie pochodzą z różnych rdzeni tzw. PIE:

  • *(s)ker- (to turn, bend), który posiada dźwięk ofitzjalnie odtfoszony tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K,
  • *orh₂wós, *orh₂, *er- (crow, raven), które posiadają dźwięk ofitzjalnie odtfoszony jako tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, (patrz opis postaci łacińskich i germańskich poniżej).

κόραξ/ kó.raks / kórax

From Proto-Indo-European *(s)ker-. Cognates include Latin corvuscornix. Also see κορώνη (korcrow).

  1. ravencrow
  2. cormorant
  3. anything hooked or curved
  4. door handle
  5. engine for grappling ships
  6. hook
  7. type of torture instrument
  8. cock‚s bill

κορώνη / ko.rɔ̌ː.nɛː / kor

From Proto-Indo-European *(s)ker- (to turn, bend). See also κορωνός (korōscurved, bent).

  1. a type of sea-bird, perhaps shearwater
  2. crow
  3. anything curved, especially a door handle
  4. the tip of a bow, on which the string is hooked
  5. the curved stern of a ship, especially its crown (ornamental top)
  6. the tip of a plow-beam, upon which the yoke was attached
  7. coronoid process of the ulnaapophysis (the part of a bone where the tendon is attached)
  8. endtippoint
  9. nightingale
  10. a type of crown
  11. culmination of something, especially of a festival

κόρακας / kórakas

  1. (ornithology) ravenCorvus corax.

κοράκι / koráki

  1. (ornithology) crow(a member of the corvid family)
  2. (figuratively) undertaker

κουρούνα / kourna

From Ancient Greek κορώνη (korcrow).

  1. crowespeciallycarrion crow

…..

3

Postacie łacińskie jak corvus i cornix, ofitzjalnie pochodzą od rdzeni tzw. PIE *orh₂wós, *orh₂, *er-. Rdzenie te posiadają dźwięk ofitzjalnie odtfoszony jako tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’,.. rzekomo tak samo jak Ancient Greek κόραξ (kórax),.. który w opisach postaci greckich ma ofitzjalnie rzekomo pochodzić od rdzenie tzw. PIE *(s)ker-!!!

corvus

From Proto-Italic *korwos, from Proto-Indo-European *orh₂wós, imitative of harsh sounds (compare Middle Irish crúLithuanian šárka  (magpie), Serbo-Croatian svrȁka (magpie)Ancient Greek κόραξ (kórax)Old English hræfn), from *er- (compare Latin cre (I creak, crack)Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores)) + *-wós (whence Latin -vus).

  1. raven; a bird associated with prophecy and sacred to Apollo.
  2. (nautical) gangplank, used in Romannaval combat for boarding enemy ships.

cornix

From Proto-Indo-European *orh₂, imitative of harsh sounds (compare Middle Irish crúLithuanian šárka (magpie)Serbo-Croatian svrȁka (magpie)Ancient Greek κόραξ (kórax)), from *er- (compare Latin cre (I creak, crack)Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores)).

  1. crow

…..

4.

Postacie germańskie, jak angielski raven i Proto-Germanic *hrabnaz, ofitzjalnie pochodzą od rdzeni tzw. PIE *orh₂wós, *orh₂, *er-*or-. Rdzenie te posiadają dźwięk ofitzjalnie odtfoszony jako tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’,.. rzekomo tak samo jak Ancient Greek κόραξ (kórax),.. który w opisach postaci greckich ma ofitzjalnie rzekomo pochodzić od rdzenie tzw. PIE *(s)ker-!!!

raven

From Middle English ravenreven, from Old English hræfn, from Proto-Germanic *hrabnaz (compare Icelandic hrafnDutch raaf, German  Rabe, Danish and Norwegian Bokmål ravnNorwegian Nynorsk ramn), from Proto-Indo-European  *orh₂.

Compare Middle Irish crú, Latin  corvusLithuanian šárka (magpie)Serbo-Croatian svrȁka ‘id.’, Ancient Greek κόραξ (kórax)), from *er-*or-. Compare furthermore Latin cre (I creak, crack)Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores).

  1. (countable) Any of several, generally large and lustrousblackspecies of birds in the genusCorvus, especially the common ravenCorvus corax.
  2. A jet-black colour.

Reconstruction: Proto-Germanic *hrabnaz

Possibly from a root Proto-Indo-European *er-, whence also Latin corvusProto-Balto-Slavic *śákāˀ.

  1. raven

UWAGA!

Wroną / WRoNa, czy Gawron / Ga+WRoN brzmią bardzo podobnie do germańskich raven / RaWeN*hrabnaz, patrz: H+RaBN+aZ / H+RaWN+aZ / G+RaWN+aZ / Ga+RWN+aZ / Ga+WRN+aZ / Ga+WRaN+aZ… itp. Omówię to w oddzielnym wpisie.


…..

5

Sroka / SRoKa

Pra-Słowiańska Sroka / SRoKa i to z czego ona niby pochodzi…

Postacie pochodzące z Proto-Balto-Slavic *śákāˀ, Lithuanian šarka, Proto-Slavic *sorka, Slovene sraka, Polish sroka,  ofitzjalnie pochodzą od rdzeni tzw. PIE *or-h₂k, *orh₂, *er-. Rdzenie te posiadają dźwięk ofitzjalnie odtfoszony jako tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’,.. rzekomo tak samo jak Ancient Greek κόραξ (kórax),.. który w opisach postaci greckich ma ofitzjalnie rzekomo pochodzić od rdzenie tzw. PIE *(s)ker-!!!

Reconstruction: Proto-Balto-Slavic *śákāˀ

(This etymology is missing or incomplete.)

  1. magpie

Lithuanian šarka


From Proto-Balto-Slavic*śákāˀ.[1] When compared with Ancient Greek κόραξ  (kóraxraven) a Proto-Indo-European form *or-h₂k can be reconstructed, however they may well be independent formations.[2]

In any case, both forms ultimately go back to Proto-Indo-European *er- (crow, raven), whence also, with various suffixes, Ancient Greek κορώνη (korcrow); Latin cornīx (crow) and corvus (raven).


  1. magpie (one of several species in the family Corvidae, especially the Eurasian magpie, Pica pica)

Reconstruction: Proto-Slavic *sorka

From Proto-Balto-Slavic*śákāˀ. Cognate with Lithuanian šárkaOld Prussian sarke.


The original form was*sorka, with non-etymological *-v in some daughters introduced by analogy from *svьrčati (to whistle), possibly in order to avoid confusion with the (reflex of the) verb*sьrati(to defecate).


  1. magpie

Slovene sraka

  1. magpie

Polish sroka

From Proto-Slavic *s(v)orka.

  1. Eurasian magpie (Pica pica)
  2. Any magpie belonging to the genus Pica.
  3. A woman or girl who is talkative and naive.

…..

Dodatkowe dane i przykłady:

Rdzeń tzw. PIE odtfoszony jako *(s)ker- (to turn, bend), zawierający dźwięk tzw. normalne k, zapisywany jako *k/K


UWAGA!

To ten rdzeń jest ofitzjalnie użyty w pierwotnych opisach wszystkich postaci z tzw. j. starogreckiego, aczkolwiek we wszystkich opisach postaci łacińskich i germańskich, a także przy okazji opisywania źródłosłowów dla Pra-Słowiańskiego słowa Sroka / SRoKa, zostaje zamieniony na rdzeń *er- (crow, raven)!!!


…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)ker-

Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)ker-

Proto-Indo-European

Root 1

*(s)ker-

  1. to cut off
Extensions
Derived terms
References
Root 2

*(s)ker-

  1. to turnbend
Derived terms
See also
References

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „odciąć”, „odkroić”, itp.:

Chrobry / (c)H+RoB+Ry, Skrobać / S+K+RoB+aC’, Rów / Ro’W, Robić / RoBi+C’, Robota / RoB+oTa, Bić / Bi+C’, Ścierać / S’+CieR+aC’, Zetrzeć / Za+TR”e+C’, Trzeć / TR”e+C’, Drzeć / DR”e+C’, Kreślić / KReS’+Li+C’, Kroić / KRoi+C’, Krajać / KRaJ+aC’, Kryć / K+Ry+C’, Ryć / Ry+C’, Szarpać / S”aR+P+aC’, itp.

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „krzywy”, „zakrzywiony”, itp.:

Krąg / KRa”G, Krążyć / KRa”Z”+yC’, Krzyż / KR”yZ”, Kark / KaRK, Rak / RaK, Krzywić / KR”yW+iC’, Krzew / KR”eW, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kreyb%CA%B0-

Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kreybʰ

Proto-Indo-European

Root

*(s)kreybʰ-[1][2]

  1. to scratch, to tear
Derived terms
References
  1. Pokorny, Julius (1959), “(s)kerībh”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume III, Bern, München: Francke Verlag, pages 946-947
  2. Rix, Helmut, editor (2001), “skrei̯bʰ-”, in Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, →ISBN, page 562
  3. Derksen, Rick (2015), “skriebti”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 408
  4. De Vaan, Michiel (2008), “scrībō, -ere”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, pages 546-547
  5. Matasović, Ranko (2009), “skrībb-ā-”, in Etymological Dictionary of Proto-Celtic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, →ISBN, page 344
  6. Beekes, Robert S. P. (2010), “σκαρῑφάομαι”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume II, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 1344

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „skrobać”, „drapać”, itp.:

Skrobać / S+K+RoB+aC’, Rów / Ro’W, Robić / RoBi+C’, Robota / RoB+oTa, Bić / Bi+C’, Cierń / CieRN’, Ścierać / S’+CieR+aC’, Zetrzeć / Za+TR”e+C’, Trzeć / TR”e+C’, Strzęp / S+TR”e”+P, Strzępić / S+TR”e”+P+iC’, Drzeć / DR”e+C’, Kreślić / KReS’+Li+C’, Kroić / KRoi+C’, Krajać / KRaJ+aC’, Kryć / K+Ry+C’, Ryć / Ry+C’, Szarpać / S”aR+P+aC’, Grzbiet / GR”B+ieT, Garb / GaRB, Garbić / GaRB+iC’, Grabić / GRaB+iC’, Źleb / Z’LeB, Żłób / Z”L”o’B, Żłobić / Z”L”o’B+iC’, Żebro / Z”eBRo, Chrobot / (c)HRoB+oT, Chrobotać / (c)HRoB+oT+aC’, Skrzypieć / S+KR”y+P+ieC’, Drapać / DRaP+aC’, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kelH-

Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kelH

Proto-Indo-European

Alternative forms
Root

*(s)kelH-[1][3]

  1. to cut
  2. to split, to separate
Derived terms
References
  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill
  2. ↑ Jump up to:2.0 2.1 Kloekhorst, Alwin (2008), “iškalla-i / iškall-”, in Etymological Dictionary of the Hittite Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 5), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 399
  3. Kroonen, Guus (2013) Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN
  4. De Vaan, Michiel (2008), “culter, -trī”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 151
  5. ↑ Jump up to:5.0 5.1 Orel, Vladimir (1998), “shkal”, in Albanian Etymological Dictionary, Leiden, Boston, Cologne: Brill, page 416

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „ciąć”, „dzielić”, itp.:

Kał / KaL”, Kalać / KaL+aC’, Kaleczyć / KaL+eC”+yC’, Skaleczyć / S+KaL+eC”+yC’, Skała / S+KaL”a, Skałkaz / S+KaL”+Ka+Z, Szkielet / S”+KieL+eT, Kołek / KoL”+eK, Kolec / KoL+eC, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kel-

Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kel-

Proto-Indo-European

Root

*(s)kel-

  1. to bend, crook
  2. bentcrooked
  3. (bent or curved body parts) legheelkneehip
Derived terms
Category Terms derived from the PIE root *(s)kel- not found
References
  1. Beekes, Robert S. P. (2010), “κυλλός”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 800–801
Further reading

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „giąć”, „krzywić”, itp.:

Kolano / KoL+aNo, Goleń / GoL+eN’, Koło / KoL”o, Okalać / o+KaL+aC’, Oko / oKo, Ucho / o’(c)Ho, itp.

…..

Rdzeń tzw. PIE / Proto-Indo-European odtfoszony jako *er- (crow, raven) i posiadający dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1er-

Reconstruction:Proto-Indo-European/er-

Proto-Indo-European

Root

*ḱer- (ḱerh₁-, ḱreh₁-)[1]

  1. to grow, to make grow, to nourish
Derived terms
Category Terms derived from the PIE root *ḱer- (grow) not found
Root

*ḱer-[2]

  1. to plaitweave
  2. ropestring
Derived terms
Category Terms derived from the PIE root *ḱer- (plait) not found
Root

*ḱer-[3]

  1. alternative reconstruction of *ḱerh₂-
References
  1. Pokorny, Julius (1959), “²ḱer-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume II, Bern, München: Francke Verlag, page 577
  2. Pokorny, Julius (1959), “³ḱer-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume II, Bern, München: Francke Verlag, page 577f
  3. Pokorny, Julius (1959), “¹ḱer-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume II, Bern, München: Francke Verlag, page 574ff

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „rosnąć”, „karmić”, itp.:

Krew / KReW, Krwawić / KRWa+WiC’, Krzew / KR”eW, Krzewić / KR”eW+iC’, Karmić / KaRM+iC’, Karma / KaRMa, itp.

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „pleść”, „tkać”, itp.:

Cerować / CeR+oW+aC’, Szermierka / S”eR+MieR+Ka, Schronić / S+(c)HRoN+iC’, Chronić / (c)HRoN+iC’, Ochra / o+(c)HRa, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1erh%E2%82%82-

Reconstruction:Proto-Indo-European/erh₂

Proto-Indo-European

Alternative reconstructions
References

Potentially a collective derivation in *-h₂ from *er- (horn).[2] A possible loan relation with Proto-Semitic *qarn- (horn) has also been suggested.

Root

*ḱerh₂-

  1. headtop
  2. horn
Derived terms
References
  1. Pokorny, Julius (1959), “¹k̑er-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume II, Bern, München: Francke Verlag, page 574
  2. ↑ Jump up to:2.0 2.1 Kloekhorst, Alwin (2008), “(SI)karāu̯ar / karaun”, in Etymological Dictionary of the Hittite Inherited Lexicon(Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 5), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 517-518
  3. Beekes, Robert S. P. (2010), “κάρᾱ”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 641
  4. Beekes, Robert S. P. (2010), “κέρας”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 676-677
  5. Stefan Schumacher & Joachim Matzinger, Die Verben des Altalbanischen: Belegwörterbuch, Vorgeschichte und Etymologie (Wiesbaden: Otto Harrassowitz, 2013), 224.
  6. ↑ Jump up to:6.0 6.1 Kroonen, Guus (2013), “*hersan- ~ *herzan-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 221–222
  7. Olsen, Birgit Anette (1999) The noun in Biblical Armenian: origin and word-formation: with special emphasis on the Indo-European heritage (Trends in linguistics. Studies and monographs; 119), Berlin, New York: Mouton de Gruyter, page 906
  8. Martirosyan, Hrach (2010) Etymological Dictionary of the Armenian Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 8), Leiden, Boston: Brill, pages 570–571
  9. Derksen, Rick (2008), “*sьrna”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 485
  10. Derksen, Rick (2015), “stirna”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 428-429
  11. Matasović, Ranko (2009), “*karno-”, in Etymological Dictionary of Proto-Celtic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, →ISBN, pages 190-191
  12. Kroonen, Guus (2013), “*hurna-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 259
  13. Beekes, Robert S. P. (2010), “κεραός”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 676
  14. Beekes, Robert S. P. (2010), “κερᾱΐς”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 674
  15. Čong, Dž. (Cheung, Johnny) (2009)T. K., Salbijeva, transl.,Očerki istoričeskovo razvitija osetinskovo vokalizma [Studies in the Historical Development of the Ossetic Vocalism] (in Russian), Vladikavkaz: Izdatelʹsko-poligrafičeskoje predprijatije im. V. Gassijeva, →ISBN, pages 22, 82, 177, 178, 320
  16. Abajev, V. I. (1979) Istoriko-etimologičeskij slovarʹ osetinskovo jazyka [Historical-Etymological Dictionary of the Ossetian Language] (in Russian), volume III, Moscow, Leningrad: USSR Academy of Sciences, pages 179–181
  17. Derksen, Rick (2015), “karvė”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 230
  18. Derksen, Rick (2008), “*kòrva”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 236
  19. De Vaan, Michiel (2008), “cerebrum”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 109
  20. Derksen, Rick (2008), “*sьršenь”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 485-486
  21. Derksen, Rick (2015), “širšuo”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 449-450
  22. De Vaan, Michiel (2008), “crābrō”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 140
  23. Kroonen, Guus (2013), “*hurznuta/ō-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 259
  24. De Vaan, Michiel (2008), “cernuus”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, pages 110-111

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „róg”, „góra”, itp.:

Sarna / SaRNa, Szerszeń / S”eR+SeN’, Korzeń / KoR+eN’, Korona / KoR+oNa, Krowa / KRo+Wa, Kurwa / Ko’R+Wa, Góra / Go’Ra, Górna / Go’R+Na, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1or-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/or-.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Semitic/%E1%B8%B3arn-

Reconstruction:Proto-Semitic/arn-

Proto-Semitic

Etymology

A possible Afroasiatic cognate is found in New Kingdom Egyptian qr.tj (horns (dual)). A possible loan relation with Indo-European *erh₂ (horn) has also been suggested.

Noun

*ḳarn-

  1. horn
Inflection
Descendants

…..

6

Sraka / SRa+Ka

Polish sraka Proto-Slavic *sьrati (stem *ser-)< Proto-Indo-European *ser- / *(s)er- / *(s)erd (dung, manure, filth) / *sr / *só  (excrement, dung) > *ermno-*erǝm- (caustic liquid, alkali, urine).


UWAGA!

Nie znalazłem rdzenia tzw. Proto-Slavic *ser-, więc podaję w zamian rdzeń tzw. PIE *ser-, który ofitzjalnie powinien być niezmieniony i zachowany w tym Proto-Slavic *ser-.

Ofitzjalnie Proto-Slavic *ser- po rzekomych przekształceniach może ew. pochodzić z rdzenia tzw. PIE *er, patrz powyżej.


Dodatkowe dane i przykłady:

….

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/ser-

Reconstruction:Proto-Indo-European/ser-

Proto-Indo-European

Root

*ser-[1][2][3]

  1. to bind, to tie together
  2. thread
Derived terms
References
  1. Pokorny, Julius (1959), “4. ser-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume 3, Bern, München: Francke Verlag, page 911
  2. Rix, Helmut, editor (2001), “2. *ser-”, in Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, →ISBN, pages 534-535
  3. De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill
  4. Derksen, Rick (2015), “sērt”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 549

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „łączyć”, „wiązać”, itp.:

Cerować / CeR+oW+aC’, Szermierka / S”eR+MieR+Ka, Schronić / S+(c)HRoN+iC’, Chronić / (c)HRoN+iC’, Ochra / o+(c)HRa, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/s%E1%B8%B1er-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/ser-.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%CF%83%CE%BA%E1%BF%B6%CF%81#Ancient_Greek

σκρ

Ancient Greek

Alternative forms
Etymology

From Proto-Hellenic *skṓr, from Proto-Indo-European *sr, the collective of *só (excrement, dung). Cognate with Proto-Germanic *skarną.[1]

Pronunciation
  • IPA(key)/skɔ̂ːr/ → /skor/ → /skor/
Noun

σκῶρ  (skôrn (genitive σκᾰτός); third declension

  1. dung
Inflection
Derived terms
Descendants
References
  1. Beekes, Robert S. P. (2010), “σκῶρ”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume II, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 1365
Further reading

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/skarn%C4%85

Reconstruction:Proto-Germanic/skarną

Proto-Germanic

Etymology

From Proto-Indo-European *(s)erd*(s)er- (dung, manure, filth). Cognate with Latin cerda („dung, feces”; in compounds: mūscerdasūcerda, etc.)Ancient Greek σκῶρ (skôrexcrememnt, feces).

Noun

*skarną n

  1. filthdung
Inflection
Declension of *skarną (neuter a-stem)
singular plural
nominative *skarną *skarnō
vocative *skarną *skarnō
accusative *skarną *skarnō
genitive *skarnas, *skarnis *skarnǫ̂
dative *skarnai *skarnamaz
instrumental *skarnō *skarnamiz
Related terms
Descendants

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/harnaz

Reconstruction:Proto-Germanic/harnaz

Proto-Germanic

Alternative forms
Etymology

From Proto-Indo-European *ermno-*erǝm- (caustic liquid, alkali, urine), from Proto-Indo-European *(s)er-  (manure, dung, filth). Cognate with Lithuanian šarmas (lye, alkali, leach).

Noun

*harnaz m

  1. urine
Inflection
Declension of *harnaz (masculine a-stem)
singular plural
nominative *harnaz *harnōz, *harnōs
vocative *harn *harnōz, *harnōs
accusative *harną *harnanz
genitive *harnas, *harnis *harnǫ̂
dative *harnai *harnamaz
instrumental *harnō *harnamiz
Synonyms
Related terms
Descendants

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „siki”, „sikać”, itp.:

Szczyny / S”C”y+Ny, Szczać / S”C”a+C’, Siki / SiKi, Sikać / SiKa+C’, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1ermno-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/ermno-.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1er%C7%9Dm-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/erǝm-.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)%E1%B8%B1erd-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/(s)erd-.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)%E1%B8%B1er-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/(s)er-.

…..


UWAGA!

A teraz kolejne magiczne ofitzjalne przejście tzw. miękkiego k, zapisywanego jako *ḱ/K, w tzw. normalne k, zapisywane jako  *k/K


…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/s%C3%B3%E1%B8%B1r%CC%A5

Reconstruction:Proto-Indo-European/só

Proto-Indo-European

Etymology

Klimp suggests alternatively *sók(H)r̥ deriving from the root *sekH (to separate, cut off, distinguish) +‎ *-r̥ (r/n-stem suffix).[1][2]


Noun

*sóḱr̥ n (oblique stem *sḱén-)[1][3][4]

  1. dungexcrement
Inflection
Athematic, proterokinetic
singular dual plural collective
nominative *sóḱr̥ *sḱṓr
vocative *sóḱr̥ *sḱṓr
accusative *sóḱr̥ *sḱṓr
genitive *sḱéns *sḱnés
ablative *sḱéns *sḱnés
dative *sḱéney *sḱnéy
locative *sḱén*sḱéni *sḱén*sḱéni
instrumental *sḱénh₁ *sḱnéh₁
Descendants
References
  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 Klimp, Jenne (2013). “Remnants of *r/n-Stem Heteroclite Inflection in Germanic”. Unpublished manuscript, University of Groningen. p. 47
  2. ↑ Jump up to:2.0 2.1 2.2 2.3 2.4 Kloekhorst, Alwin (2008) Etymological Dictionary of the Hittite Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 5), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, pages 807-808
  3. ↑ Jump up to:3.0 3.1 Kroonen, Guus (2013), “*skarną”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 440
  4. ↑ Jump up to:4.0 4.1 Beekes, Robert S. P. (2010), “σκῶρ”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume II, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 1365
  5. De Vaan, Michiel (2008), “-cerda”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 109

UWAGA!

Postać z j. rosyjskiego Russian: со́р (sór“trash, rubbish”), ofitzjalnie nie powinna móc powstać z jakiegokolwiek rdzenia tzw. PIEktóry zawiera w sobie dźwięk odtfoszony jako tzw. zwykłe k *k/K, np.: *sók(H)r̥, czy *sekH (to separate, cut off, distinguish)!!!

Przy okazji, to to tzw. PIE *sekH (to separate, cut off, distinguish) przenosi tu:

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/sek-


…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/sek-

Reconstruction:Proto-Indo-European/sek

Proto-Indo-European

Alternative reconstructions
Root

*sek-[4]

  1. to cutcut offsever
Derived terms
*sek-s-
Unsorted formations
References
  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 1.2 1.3 Rix, Helmut, editor (2001), “*sekH-¹”, in Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, →ISBN, page 524
  2. ↑ Jump up to:2.0 2.1 2.2 De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page secō, -āre of 550-551
  3. Sihler, Andrew L. (1995) New Comparative Grammar of Greek and Latin, Oxford, New York: Oxford University Press, →ISBN
  4. ↑ Jump up to:4.0 4.1 4.2 4.3 4.4 4.5 4.6 4.7 Pokorny, Julius (1959) Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), Bern, München: Francke Verlag, page sĕk- of 895-896
  5. Derksen, Rick (2015), “įsėkti”, in Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 205
  6. ↑ Jump up to:6.0 6.1 6.2 6.3 6.4 Kroonen, Guus (2013), “*sagō-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 421
  7. De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page sīgnum
  8. ↑ Jump up to:8.0 8.1 8.2 Kroonen, Guus (2013), “*segja-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 430
  9. ↑ Jump up to:9.0 9.1 9.2 Matasović, Ranko (2009), “*sex-skā/ī-”, in Etymological Dictionary of Proto-Celtic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, →ISBN, page 331
  10. ↑ Jump up to:10.0 10.1 Kroonen, Guus (2013), “*sahsa-”, in Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill, →ISBN, page 421

…..

Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „ciąć”, „siec”, „siekać”, itp.:

Ciąć / Cia”C’, Tnij / TNiJ, Siec / SieC, Siekać / SieK+aC’, Siekacz / SieK+aC”, Sieczka / SieC”+Ka, Siekiera / SieK+ieRa, Sierp / SieRP, Szarpać / S”aR+P+aC’, Kosa / KoSa, Kosić / KoS+iC’, Kość / KoS’+C’, Ość / oS’C’, Oścień / oS’C+ieN’, Cień / CieN’, Ściana / S’CiaNa, Ścinać / Z/S+CiN+aC’, Znak / ZNaK, Znaczyć / ZNaC”+yC’, itp.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/sekh%E2%82%81-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/sekh₁-.

…..

https://en.wiktionary.org/w/index.php?title=Reconstruction:Proto-Indo-European/sekh%E2%82%82-&action=edit&redlink=1

Wiktionary does not yet have a reconstruction page for Proto-Indo-European/sekh₂-.

…..

Jakieś pytania? To jeszcze wcale nie jest koniec. W następnym wpisie naszykuj się ma danie główne, czyli Srakę / SRa+Ke” po grecku…

85 uwag do wpisu “247 Kruk, Sroka, Sraka, *ḱer-, *(s)ker-, zamiana *k na *ḱ i inne oszustwa ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

  1. Pingback: 248 Sromotnik, Sromieźliwy, Sromotny, Sromotność, Sromać, Zasromać, Sromota, Srom, срамъ, *sormъ, Shame, *(s)ḱeh₃-, s-mobile i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa | SKRBH

  2. Przy okazji słów, które muszę opisać, patrz:

    https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kel-

    Reconstruction:Proto-Indo-European/(s)kel-
    Proto-Indo-European
    Root
    *(s)kel-

    to bend, crook
    bent, crooked
    (bent or curved body parts) leg, heel, knee, hip

    (…)

    …..

    Przykładowe Pra-Słowiańskie słowa powiązane znaczeniowo z pojęciem „giąć”, „krzywić”, itp.:

    Kolano / KoL+aNo, Goleń / GoL+eN’, Koło / KoL”o, Okalać / o+KaL+aC’, Oko / oKo, Ucho / o’(c)Ho, itp.

    …..

    Do wszystkich:

    Przeczytajcie uważnie komentarze, szczególnie te, które zaznaczyłem na pomarańczowo. No i co Wy na to?

    Polubienie

    • https://eurogenes.blogspot.com/2020/05/of-horses-and-men-2.html

      Saturday, May 9, 2020

      Of horses and men #2

      Fascinating stuff courtesy of Fages et al. at the Journal of Archaeological Science: Reports (emphasis is mine):

      Abstract: The domestication of the horse and the development of new equestrian technologies have had a far-reaching impact on human history. Disentangling the respective role that horse males and females played during this process is, however, difficult based on iconography and osteological data alone. In this study, we leveraged an extensive ancient DNA time-series to determine the molecular sex of 268 horses spread across Eurasia and charted the male:female sex ratio through the last 40,000 years. We found even sex ratios in the Upper Palaeolithic and up until ~3900 years BP. However, we identified a striking over-representation of horse males in more recent osseous assemblages, which was particularly magnified in funerary contexts but also significant in non-ritual deposits. This suggests that the earliest horse herders managed males and females alike for more than one thousand years after domestication at Botai, but that the human representation and use of horses became gendered at the beginning of the Bronze Age, following the emergence of gender inequalities in human societies.

      The time period around ~3900 years ago marked a drastic shift in male:female sex ratios inferred from excavated remains, after which the horse osteological record comprises approximately four males for every female (Fig. 2). This over-representation of horse males was maintained when disregarding those animals excavated from ritual burial sites (77/25 ~ 3.08 males for every female) and even more pronounced in the animal bones found in funerary contexts (66/14 ~ 4.71 males for every female). This indicates that the status of male and female horses dramatically changed during the Bronze Age period. This is in line with archaeozoological evidence from the Late Bronze Age cemeteries of the Volga-Ural region associated with the Sintashta, Potapovka and Petrovka cultures, that suggest a domination of male horses in funerary rates (Kosintsev, 2010). Interestingly, this pattern somehow mirrors that observed in humans, for whom a clear binary gender structure ubiquitous across all funerary practices, clothing, personal ornaments and representations is not observed during the Neolithic but became the norm from the transition between the Neolithic and the Bronze Age onwards (Robb and Harris, 2018). In addition, the prevalence of male horses in funerary contexts throughout the past three millennia is in line with archaeological evidence from burial sites (Bertašius and Daugnora, 2001, Taylor, 2017) and suggests that stallions (or geldings) were more prized for sacrificial rituals. This is possibly due to symbolic attributes then-associated with masculinity, mounted warriors and chariotry, such as power, protection and strength (Frie, 2018). In particular, petroglyph images associated with vehicles, characterized by two wheels with spokes, became typical by the late third – early second millennium BCE (Jacobson-Tepfer, 2012). They are generally associated with male warriors and the emergence of mobile warfare (Anthony, 2007) or ritual needs, in particular the passage to the after-life land (Jones-Bley, 2000). This suggests an essential ideological role of stallions and their use in elite warfare and ritual practices (Drews, 2004, Kelekna, 2009, Novozhenov and Rogozhonskiy, 2019).

      Future research should focus on assessing the molecular sex of horses from Early and Middle Bronze Age Pit Grave and Catacomb cultures, which do show evidence for social inequality, but for which sex inequalities remain to be investigated.

      Fages et al., Horse males became over-represented in archaeological assemblages during the Bronze Age, Journal of Archaeological Science: Reports Volume 31, June 2020, 102364, https://doi.org/10.1016/j.jasrep.2020.102364

      See also…

      Of horses and men

      Inferring the linguistic affinity of long dead and non-literate peoples: a multidisciplinary approach

      The mystery of the Sintashta people

      Posted by Davidski at 6:23:00 AM

      Labels: ancient DNA, Botai, chariot, horse, Indo-Aryan, Indo-European, Indo-Iranian, Iranian, Pontic-Caspian steppe, Przewalski’s horse, R1a-M417, R1a-Z93, Scythian, Sintashta, Sintashta-Petrovka culture, Turkoman horse

      Polubienie

    • Davidski said…
      I’m not sure if horse words are useful or not when it comes to the search for the PIE homeland, but the early Indo-European culture was probably the first horse worshiping culture, and there was nothing like it south of the steppe at the time or earlier.
      May 9, 2020 at 6:47 AM

      Archi said…
      There is no evidence that horses in Botai were used in any other way than for meat, but many previous Eastern European cultures used horses for meat. The gender difference in the Bronze Age is precisely because the horse became driven, i.e. domesticated.
      May 9, 2020 at 1:11 PM

      Samuel Andrews said…
      Do they not know Male horses were selected in the bronze age because that is when horse riding and chariots became a thing. Not because of sexism………..
      May 9, 2020 at 3:41 PM

      Jatt_Scythian said…
      @Samuel Andrews That sexism thing was the funniest thing I’ve read in a long time. Steppe riders weren’t „woke” enough for modern academia.
      May 9, 2020 at 3:56 PM

      Davidski said…
      @a Can you post a reliable link about domesticated horses in the Afanasievo culture?
      May 9, 2020 at 6:05 PM

      a said…
      https://www.sciencedaily.com/releases/2020/03/200302113351.htm
      May 9, 2020 at 6:14 PM

      Davidski said…
      @a You just contradicted your own claim with that link.

      The earliest individuals to show evidence of dairy consumption lived around 5000 years ago and consumed milk from ruminant species, such as cattle, sheep, and goats. A few thousand years later, at Bronze Age sites dated to after 1200 BCE, the researchers find the first evidence of horse milk consumption, occurring at the same time as early evidence for horse bridling and riding, as well as the use of horses at ritual burial sites.

      So obviously it was Andronovo that spread domesticated horses to Mongolia.
      May 9, 2020 at 6:42 PM

      Davidski said…
      @a The horse remains at Balyktyul are probably from wild Przewalski’s horses that were hunted. And the horses on Csepel Island don’t support your case either. You have to try and put together coherent arguments from now on. Linking everything via R1b-Z2109+ doesn’t qualify. If you’re not able to contribute useful content here I’ll block you. Last chance.
      May 9, 2020 at 7:27 PM

      Davidski said…
      So the earliest documented horse sacrifice in Central Asia happened just at the time when the horse worshiping Sintashta people moved into Central Asia, and we probably don’t know what happened? Seriously?
      May 10, 2020 at 1:44 AM

      EastPole said…
      vAsiSTha „the vedic culture always had more veneration for the cow than the horse, same is the case today”

      vAsiSTha, maybe you can help me as I have some questions related to Vedic culture.
      Some time ago we had discussions at this blog about Slavic and Vedic similarities in religion. You may remember it, as you also contributed to this blog at that time.
      It was about RV. X.129:

      1. Darkness existed, hidden by darkness, in the beginning. All this was a signless ocean. What existed as a thing coming into being, concealed by emptiness—that One was born by the power of heat.
      2. Then, in the beginning, from thought there evolved desire, which existed as the primal semen. Searching in their hearts through inspired thought, poets found the connection of the existent in the nonexistent.

      Original life came from fire lit in waters by love. Eros born from the ocean, golden embryo, golden egg in the ocean Fire ritualistically lit on waters represents love and life and in Slavic and Baltic folklore young girls ready for love and marriage carry this ritual during pagan fertility rite later accepted into the Christian calendar.

      It was interpretatio Slavica of this myth.

      Then user Sanuj joined the discussion and wrote:

      “Also, just as you narrated the floating of fire on water, that still continues in India, along with the same old Vedic mantras,

      https://s7.postimg.cc/ifvpn77ln/IMG_3717.jpg

      I would be very grateful if you could give me some information regarding this rite in India. What is the name of it, how and when it is celebrated etc. Where could I find more information about it?

      Festival with the floating of fire on water is also celebrated by Romani people, who as is well known, came from India. Here is the interesting clip from the movie showing this rite of Romani people in Serbia:

      „Ederlezi” is a popular traditional folk song of the Romani minority in the Serbian. The song got its name from Ederlezi which is a Spring festival, celebrating the return of springtime, celebrated especially by Romani people in the Balkans. Ederlezi is the Romani name for the Bulgarian, Macedonian and Serbian Feast of Saint George. It is celebrated on 6 May [O.S. 23 April] (occurring approximately 40 days after the spring.

      What interests me the most is whether you can see some Indian elements in the rite shown in this clip, or is it only assimilated Slavic pagan rite. Romani people are Christians, and it is strange that they assimilated pagan Slavic elements into their tradition.
      It also mixes certain things. Notice that Romani people use eggs which in Slavic tradition is used during Easter (egg symbolizes the sun and love, and breaking egg’s shell symbolizes the rebirth of sun and love in spring after death in winter). Egg symbolism is popular in Iran, do use have such symbolic use of eggs in India?
      May 10, 2020 at 4:00 AM

      vAsiSTha said…
      @eastpole

      use of egg, alcohol, meat for any religious rite is forbidden as per the most ancient smritis (codified laws). However, ritual sacrifice of animals is allowed accompanied by the exact correct procedures laid out in the shruti ( Vedas, brahmanas, etc). as that is not considered an injury to animals, and the animal reaches the Gods. But over time, this has mostly been replaced by sacrifice of figures made from grains etc into fire altars. Only the shakta (tantric) sects still mainly do animal sacrifice, and also use alcohol in offerings. Vaishnavas will never do this.

      As far as floating of lamps on river is concerned, it is done to worship the holy rivers. especially Ganga. After the worship, flowers and lamps on leaves are offered to the river.


      The biggest festival when lamps are floated on rivers is at the end of karthika month, on day of Karthika full moon. This has more to do with the lamps than rivers, as lamps are lit everyhere.
      https://www.thehindu.com/news/cities/Vijayawada/floating-lights-in-river-krishna/article7986800.ece/photo/1/
      https://en.wikipedia.org/wiki/Kartik_Purnima
      May 10, 2020 at 4:40 AM

      bellbeakerblogger said…
      These guys nailed it, but I would go further to say that it is instead more evidence suggesting organized warfare with mounted units („Riders of Rohan”) in which large numbers of warriors are together (but there is a need to keep an unmixed company)

      In other words, instead of one warrior on a horse, there are three hundred warriors on horses – that is why they are all stallions and geldings (because the presence of one mare would turn everything into a shitfest). This transition is almost exactly at this time…

      https://bellbeakerblogger.blogspot.com/2017/12/hell-on-horseback-unetice-armies-harald.html
      May 10, 2020 at 10:46 PM

      Samuel Andrews said…
      @bellbeakerblogger, Thanks for showing me something this paper is actually useful for. The high usage of stallions in Sintashta/Andronovo is evidence they had cavalries and generally used lots of horses for armies.

      But overall, I’d say this paper is terrible. I mean, what is the gender of horses in ancient history supposed to tell us? I mean, We already knew Sintashta/Andronovo were the first society to have horse-focused military. The preference for stallions starting in 2000 BC isn’t a revelation.

      And the thing is, this paper didn’t give that obvious, historically significant explanation for the preference for stallions starting in 2000 BC. Instead, of saying Stallion preference is evidence of horse focused military starting in 2000 BC, they argue stallions were favored because of sexism in human society.

      Hopefully, they get criticized heavily by their peers in academia. In my opinon this paper is a huge mistake. Because, they made this paper about their personal interests in sexism/gender, instead of on much more relevant historical topics (emergence of horses in warfare).
      May 11, 2020 at 1:17 PM

      Samuel Andrews said…
      @Davidski, Is there any evidence Corded Ware, Bell Beaker had lots of horses? As far as I know they had basically none. Yet they were the main spreaders of IE in europe. Which contrdicts premis beyond David Anthony’s 2007 book „Horse, Wheels, Language.”

      Horses, chariots were introduced to most of Europe in Bronze age. I’m not convinced it was a major part of Indo European culture originally.

      The first real horse focused culture were Proto-Indo Iranians Sintashta/Andronovo. But, very soon their innovations spread to Middle East even though there was no massive migration of Indo Europeans into Middle East.

      I think the theory is Aryans in Mittani state introduced Chariots to Middle East. Then Hittites used it, then Egypt learned it from Hittites. I’m not sure if that is right.

      But, anyways, the fact you see tons of chariots in Egyptian paintings by 1200 BC means horse military stuff may have been invented by Indo Europeans (Indo Iranains) but was adopted by societies without major Indo European influence.
      May 11, 2020 at 4:35 PM

      Davidski said…
      @Samuel Is there any evidence Corded Ware, Bell Beaker had lots of horses? As far as I know they had basically none. Yet they were the main spreaders of IE in europe.

      This is a critical issue that has to be investigated, because horses are very important in Indo-European religion.

      https://en.wikipedia.org/wiki/Divine_twins

      There is actually some evidence of horses in the Yamnaya, Catacomb, Corded Ware, and Bell Beaker cultures. But yeah, the horse cult really takes off during the late Bronze Age in Eastern Europe.

      So one possibility is that the horse cult was a late development that spread along with chariot technology, especially via already established Indo-European networks.

      Another one is that the spread of late Indo-European languages was later than we generally think, and that the Corded Ware/Bell Beaker languages weren’t ancestral to any modern languages.
      May 11, 2020 at 5:31 PM

      Samuel Andrews said…
      IF Sredny Stog had domesticated horses, if Eneolithic Balkan IEs had domesticated horses, then I’m pretty sure all IEs had domesticated horses. Davidski has talked about recent Y chromsome ancestor shared between all modern domestictaed horses. Maybe this comes from Sintashta horses? Horse DNA is the thing to check to understand if all IEs had horses.
      May 11, 2020 at 8:38 PM

      ambron said…
      One horse burial is known from the Polish CWC – from Miernów.
      May 12, 2020 at 12:05 AM

      George said…
      Hi, Comparative genetic analysis of subfossil wild horses (from the Neolithic Age and Early Bronze Age) and present-day domestic horses from Bulgaria
      9 March 2018 Gyulnas Dzhebir, et al

      https://www.researchgate.net/profile/Spassov_Nikolay/publication/323666264_Comparative_genetic_analysis_of_subfossil_wild_horses_from_the_Neolithic_Age_and_Early_Bronze_Age_and_present-day_domestic_horses_from_Bulgaria/links/5aa2df42a6fdccd544b7573d/Comparative-genetic-analysis-of-subfossil-wild-horses-from-the-Neolithic-Age-and-Early-Bronze-Age-and-present-day-domestic-horses-from-Bulgaria.pdf

      From the Conclusion:
      The results show the presence of the Q (in Equus germanicus from the Early Neolithic of NW Bulgaria) and G (G1) (in E. ferus from the E. Neolithic and the E. Bronze Age of Bulgaria) haplogroups. Both G and Q haplogroups have so far been spread with high frequency in the Middle Asian horse domestic breeds. This preliminary result gives ground to support the statement of the survival of two different Late Pleistocene wild horses in the Holocene of Eastern Europe and with this to support the polyphylethic hypothesis for the origin of the domestic horse in the western part of the Eurasian steppes.
      May 12, 2020 at 12:54 PM

      EastPole said…
      @vAsiSTha “As far as floating of lamps on river is concerned, it is done to worship the holy rivers. especially Ganga. After the worship, flowers and lamps on leaves are offered to the river.

      The biggest festival when lamps are floated on rivers is at the end of karthika month, on day of Karthika full moon. This has more to do with the lamps than rivers, as lamps are lit everyhere.”

      Thank you very much vAsiSTha.

      So this custom doesn’t seem to be directly related to RV. X.129, Hiranyagarbha, golden embryo, golden egg in the ocean, Eros born from the ocean and the myth that original life came from fire lit in waters (i.e. soul) by love as Sanuj suggested.

      Are holy rivers, waters (metaphorically linked with soul) and fire (metaphorically linked with love) celebrated in other Hindu rites by floating of lamps on waters?

      @Archi

      On my google alert I found an article about Pushkin and mythology:

      “MOTIFS OF WORLD MYTHOLOGY IN THE WORKS OF AS PUSHKIN
      LN Yurovitskaya, SA Zagritsenko – Russian linguistic Bulletin, 2020
      … will become the place of his life A similar story can be found in Hinduism
      where the first man Hiranyagarbha is understood as a “Golden germ” that initially floated in the cosmic waters and subsequently gave rise …”

      https://www.elibrary.ru/item.asp?id=42687891

      Unfortunately I don’t have access to this article. It would be interesting to know what Russian Romantic poets in XIX century knew about it, as we have here some elements of IE myth present in Slavic, Indian and Greek traditions.

      In Poland in XIX century Romantic poets were convinced that Slavs came from India and Slavic mythology should be interpreted with help of Vedic mythology. They also believed that Slavs passed that religion that they got from India to Greece, so Orphic and Pythagorean believes should be interpreted with the help of Slavic myths.
      May 12, 2020 at 1:43 PM

      vAsiSTha said…
      @eastpole „Are holy rivers, waters (metaphorically linked with soul) and fire (metaphorically linked with love) celebrated in other Hindu rites by floating of lamps on waters?”

      No. This is direct veneration of the holy rivers, water and Agni. Lamps are an adaptation of Agni. He is the 2nd most revered God of the RV after Indra. He is the purifier, oblation devourer, mouth of the Gods – one who has first fill of sacrifices offered to the Gods and through him the other Gods receive their fill of sacrifices. Agni is also the witness – eg marriages are consecrated with sacred fire as the witness. All daily prayers at home and temples happen with lamps lit of cow ghee – clarified butter. Brahmins are also mandated to keep an additional fire 24×7 (garhapatya fire) but some like me maintain it as a lamp rather than traditionally in a fire altar. then there are additional meanings like light over darkness, good over evil, knowledge (vidya) vs ignorance (avidya) etc.

      „So this custom doesn’t seem to be directly related to RV. X.129, Hiranyagarbha, golden embryo, golden egg in the ocean, Eros born from the ocean and the myth that original life came from fire lit in waters (i.e. soul) by love as Sanuj suggested.”

      Don’t think so, but only 98% sure.

      There is no ritual to worship the attributeless/qualityless (nirguNa), formless(nirAkAra) supreme brahman – as that supreme entity is considered too daunting to even comprehend and there is no scope of a personal connection with the worshipper. Only highly evolved ascetics may do it.

      The worship which comes close is worship of the shiva linga which is formless but with attributes of Shiva. Worshipping it is directly worshipping Shiva as well as the supreme brahman (but with atrributes/qualities). The linga denotes the cosmic pillar.
      Apart from this, brahmins offer oblations to Prajaapati (who is the supreme deity connected to the hiranyagarbha sukta RV 10.121) in the sacred fire everyday, identified as Shiva by Shaivites, Vishnu by Vaishnavites, Brahma by some.

      But apart from this, all form of worship (including what some call idol worship – with form as well as attributes) is ultimately worship of the supreme God as per Advaita philosophy.
      May 13, 2020 at 7:20 AM

      Archi said…
      The wheel was invented once, only once. His invention required very specific conditions, mankind did not need a wheel as such, it only needed for one very specific purpose – to drag the sled in the summer.

      The wagon come into being from a sled harnessed by animals for individual transporting of a man, but not for cargo. Back in Mesolithic in Siberia, people harnessed dogs into sleds to move around, people in the north of Russia in Mesolithic did the same in the same way, skids and sleds were found there. There is even a version that people tamed dogs were to move sleds. In the north of Russia people have also experimented with other animals – harnessing moose, but rather for sports. In Russia and to the south, skates and ice-skates were often made of bone. In the steppe and forest-steppe, people in sleds began to harness bulls, models of such sleds are in Tripolye since the BII stage (https://i.ibb.co/qgc3g22/image.png). Scrapers used in the summer, but it was not practical, and here as a result of long sufferings to someone in the steppe came to mind how to facilitate the dragging of animals wagons (PIE *weg’h- to drag) – invented the wheel.

      The wheel was invented for a reason, such as – let’s invent the wheel! No. This was suffered from a desperate situation – how to carry sleds in the summer аnd in the absence of horse riding and pack animals.

      The following conditions were necessary for his invention:

      1. Acquaintance with the concept of sled animals – sled dogs – it was only in Siberia (island Zhokhov in Arctic 10000-9000BP) and northern Russia (the Veretye culture).
      2. Acquaintance with sleds, skids, and scrapers and using it (ibid.).
      3. having winters and snow.
      4. Knowledge that you can harness other animals in a sled – it was only in northern Russia.
      5. Needs to travel long distances. Already people on the island of Zhokhov traveled a 1,500 kilometers for the obsidian.
      6. A desperate situation that it was necessary to move in a sled in the summer.
      7. The use of skating rinks placed under the sledge to move in the spring on the high water, this was done in Russia.

      This all resulted in a cult of burial with sled dogs, which is well known in the steppe. In Indo-European mythology it was reflected as a cult of divine twin dogs Yama and Yami associated with their dogs, two-faced Janus, two-headed dog Kerber known to the Greeks and Indo-Aryans. Later, a pair of sled horses became divine twins Ashwins, who became charioteers, one with the name Dasra „winter”, the other with the name Kastūr(ikā) „musk-deer”.

      In PIE there are no words associated with horseback riding and the concept of a rider. Moreover, they were not even present in the Proto-Indo-Iranian language.
      May 13, 2020 at 11:51 AM

      Davidski said…
      @vAsiSTha Wishful thinking. And New Indology is crap. Nothing that this guy predicted worked out.
      May 13, 2020 at 11:56 PM

      Leron said…
      In Sumerian horses were called “onagers of the Kur”. To them, Kur signified the remote inaccessible mountains beyond human reach in the Zagros. They were just aware horses came from lands that they did not know about, and they seem to have been aware of areas as far as the Caspian Sea.
      May 14, 2020 at 10:25 AM

      Isaac said…
      @EastPole So Poles are responsible for not just Greek and Indian civilization, but the Chinese too? Next thing you know they’ll discover Jesus’s real name was Janusz and he was actually born in a manger in Białystok not Bethlehem
      May 15, 2020 at 2:47 PM

      EastPole said…
      @Archi “the approximation of the late origin of Centum IE, only SGBR
      https://i.ibb.co/ysMC0zL/Centum-IEgroups.png”

      EastPole:
      “Archi, what do you think about the wave theory:

      @Archi
      “Wave theory and wood theory are opposed only in images; in fact, they do not contradict each other, but complement each other.”

      Have been thinking how to illustrate it on language tree. What do you think:


      May 16, 2020 at 3:21 AM

      ambron said…
      EastPole, a wave theory diagram is a cross-section of a language tree. The tree shows diachronic development, the wave – synchronic.
      May 16, 2020 at 4:13 AM

      Archi said…
      @EastPole „Have been thinking how to illustrate it on language tree. What do you think”

      I have already given a picture, in which the genetic flows are exactly the same as those reconstructed by the linguists. That is, the genetic flows coincide with the linguistically reconstructed wave flows of isogloses, which are shown in the network diagrams (the average between the tree diagrams and the wave diagrams).

      @Matt
      „I get some concern about these Tepe Mehr Ali samples, since they stand alone somewhat , though I would not dismiss them. Horses within the Southwest Asia region seem an understudied topic. There seems to be too much assertive, dogmatic dismissal of „Horses were not in this region; these Equids here were definitely not horses”, etc, without too much evidence. They surely were not highly frequent, but it is possible they could have been around and integrated as wild breeding stock into expanding lineages if the domestication event were elewhere.”

      The dating there is the most important, because the horse in Northern Eurasia in Pleistocene lived everywhere, and even in the beginning of Holocene was still exterminated unevenly, they are in Çatalhöyük. The extinction of the horses was not homogenous. However, in the Middle East in Holocene, her findings are isolated and constitute 0% of the faunistic findings, that is, it is literally one find of a bone, more often an undefined species, on many thousands of animal samples. The percentages from the findings there already appear when the horse is domesticated and came from the north.
      May 16, 2020 at 4:17 AM

      Jatt_Scythian said…
      @EastPole I really doubt Indo-Europeans made it that far into China. Also where does it say anything about testing the remains?
      May 16, 2020 at 6:35 AM

      Copper Axe said…
      @Jatt_Scythian There is significant evidence that these Neolithic communities in China traded with the Afasanievo and the Sintashta/Andronovo cultures, so it wouldn’t be out of the realm of possibilities. We know the Wusun and Yuezhi roamed in Gansu so if you can reach that far Northern Xaanshi isn’t that farfetched.

      That said trade contacts does not imply actual presence, since you could have many intermediary populations being part of that trade connection. Shinto in Japan has some Indo-European similarities (white horse cult and dragon slayer myth) as well as a sudden adoption of mounted warfare and tumuli, but it is unlikely a group of Scythians reached Japan.
      May 16, 2020 at 7:49 AM

      EastPole said…
      @Jatt_Scythian “I really doubt Indo-Europeans made it that far into China. Also where does it say anything about testing the remains?”

      We will see.
      May 16, 2020 at 8:11 AM

      Ebizur said…
      EastPole wrote, „And Slavic word ‘kolo’ “wheel” is also in Chinese.”

      It is not at all clear that Chinese 軲轆 gulu „wheel; to roll, rolling; repeating, repetitiveness” is a loanword from a Slavic language. Similar words or morphemes exist also in the Tibetan (kolo „wheel; vehicle, car, chariot; machine, device; chakra, cycle”) and Japanese (kuruma „wheel; vehicle, wagon, cart, car, chariot; any rotating device or machine, e.g. a cogwheel, a pinwheel, a windmill, a watermill,” kururu/kuroro/kururi „a pivot hinge; a sliding wooden bolt (for locking a door); a threshing flail,” koro „any object that may be laid out in great numbers to facilitate the moving of a large and heavy object over the top; short and slender pieces of firewood; whale cracklings/fritters/rinds; a die, dice; a pebble, a small piece (of stone),” korob- „to stumble and fall, to tumble; to lie down in a careless manner, to have sex in a wanton manner; to convert, to turn to, to switch allegiance to; to turn out, to come to, to change and result in a certain situation,” korogar- „to roll; to take a tumble; to lie around, to lie about, to happen to be (abundantly available in a certain place),” kurum- „to wrap up (in something), to swaddle,” koromo „a robe; clothing; a batter or bread-crumb coating (on fried food),” kuru-kuru „round and round, whirling, spinning, twirling,” koro-koro „rolling; frequently shifting or changing”) languages.
      May 16, 2020 at 11:20 AM

      EastPole said…
      @Ebizur It is interesting that words with roots “kol-, kr-“, relating to circular shape or movement in Slavic, occur also in similar meanings as you listed in our languages, which seems to be a natural development of a rotating or circular movement concept. The earliest known depictions of a wheeled vehicle comes from Bronocice in Poland. It was dated by the radiocarbon method to the mid-fourth millennium BC. Not long after Corded Ware Culture formed in that area and after 3000 BC it started to migrate east. Cultures related to CWC formed also in Central Asia and reached Mongolia after 2000 BC. We don’t know how far east they went. If Chinese had contact with IE cultures which had wagons and words for wheel it probably was a culture derived from CWC. So similar words for wheel and other circular shapes or movements in Slavic and Chinese may not be a coincidence.
      May 16, 2020 at 3:04 PM

      FrankN said…
      East Pole: „similar words for wheel and other circular shapes or movements in Slavic and Chinese may not be a coincidence.”

      Of course it’s no coincidence. Compare

      – Proto-Wakashan-Nivkh *kəlx- „round, circular” (Nikolaev 2017)
      – Nootka caxʷ „round” (ibd.)
      – Proto-Kartvelian *ḳwer- „round”
      – Proto-North Caucasian *gwɨ[l]gwǝ „round object; skull”
      – Yenisseian: *k[ǝ]ŕga (~g-) „head”
      – Proto-Eskimo *akra-ɣ- „wheel, to roll, round; (snow)ball”
      – Proto-Uralic *kerä „round, rolling; to turn, rotate”
      – Proto-Turkic *Kul- ” to roll (down)”
      – Proto-Afroasiatic *kur-„round object, ball”
      – Proto-Katuic *kol „round”
      – Proto-Bushman *kVrV „round”

      [all via https://starling.rinet.ru/cgi-bin/main.cgi?root=config&morpho=0%5D

      That’s a Paleo-Word, in all likelyhood used by ANE (considering the Bushman term, maybe already during OOA times)!
      May 16, 2020 at 4:18 PM

      SLMD said…
      Northern Han have West Eurasian-admixture from European steppes. Chariots and bronze appear in China during 1200 BC in Shang Dynasty, they were heavily influenced by Indo-Europeans.

      „This analysis confirms that two source populations are consistent with all of the ancestry in most Han Chinese groups (with the exception of some West Eurasian-related admixture that affects some northern Han Chinese in proportions of 2-4% among the groups we sampled”

      „The average dates of West Eurasian-related admixture in northern Han Chinese populations Han_NChina and Han_Shanxi are 32-45 generations ago, suggesting that mixture was continuing at the time of the Tang Dynasty (618-907 CE) and Song Dynasty (960-1279 BCE) during which time there are historical records of integration of Han Chinese amd western ethnic groups, but this date is an average so the mixture between groups could have begun earlier.”

      Click to access 2020.03.25.004606v1.full.pdf

      Shang Dynasty Emperor was also called Yellow Emperor or Blond God (Huangdi). The word „yellow” in Huangdi is more accurately rendered as „blond”, referring to the color of Huangdi’s hair.

      „The chariot first appeared in China around 1200 BC, during the reign of Wu Ding. There is little doubt that the chariot entered China through the Central Asia and the Northern Steppe, possibly indicating some form of contact with the Indo-Europeans. Recent archaeological finds have shown that the late Shang used horses, chariots, bows and practiced horse burials that are similar to the steppe peoples to the west.”

      The Sinologist Tsung-Tung Chang said that the epithet „Huang-ti” can be etymologically interpreted as „blond heavenly God”. He suggests that Huangdi was related to Indo-European migrations to China.

      https://en.wikipedia.org/wiki/Shang_dynasty
      https://en.wikipedia.org/wiki/Yellow_Emperor
      May 16, 2020 at 7:11 PM

      Polubione przez 1 osoba

  3. Adrian Leszczyński napisał nowy tekst, patrz:

    https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian

    Adrian Leszczyński – Kirgizi i spór o pochodzenie Słowian

    Tu mam coś i dla Roberta i dla annaM. Jakiś komentarz?

    (…) Niepoparte żadnymi badaniami, pseudonaukowe nowe tezy stanowią, że owszem zasadniczo ludność rzeczonych ziem nie uległa znacznej wymianie, ale przed VI wiekiem na pewno nie mówiła po słowiańsku, nawet gdyby na tych ziemiach wśród mężczyzn dominowała hg R1a. Twierdzi się tak wbrew tezom współczesnych genetyków wiążących ludność R1a w Europie z ludnością bałtosłowiańską. O zasadności historycznego łączenia hg R1a z ludnością słowiańską w Europie i pochodzącą z Europy białą ludnością aryjską w Azji, miałem okazję napisać dwa artykuły, w których przedstawiłem argumenty przemawiające za tą logiczną, historyczną korelacją genów męskich z językami. [6][7] Argumenty strony przeciwnej prezentowane są tylko i wyłącznie na forach internetowych i na niszowych amatorskich blogach. Nie spotkałem się z żadną naukową pracą kwestionującą historyczną korelację hg R1a z językami słowiańskimi i pokrewnymi im językami aryjskimi. Mimo to, argumenty amatorów są stale powtarzane w internecie bez żadnego naukowego uzasadnienia w myśl goebbelsowskiej zasady, że „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Jako przykład rzekomego braku korelacji wspomnianych języków z haplogrupą R1a-M417 wskazuje się przykład narodu Kirgizów z Azji, podając, że u męskiej populacji tego narodu odsetek hg R1a jest równie wysoki, a nawet wyższy niż u narodów słowiańskich.
    (…)
    Niniejszy artykuł jest kolejnym tekstem przekonującym, że pomiędzy męską hg R1a-M417 a językami słowiańskimi i aryjskimi istnieje ścisła, historyczna korelacja. Jeśli więc, przed VI wiekiem n.e. pojawiła się na ziemiach polskich ludność o haplogrupie R1a, to bez wątpienia była to ludność mówiąca językiem prasłowiańskim, a na pewno językiem indoeuropejskim satemowym, z którego w linii prostej wykształciły się współczesne języki słowiańskie. Był to zarazem język, do którego współczesne języki słowiańskie wykazują największe podobieństwo.
    (…)

    Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61018

      Adrian Leszczyński24 maja 2020 o 21:19
      Sławku, dziękuję za gratulacje. W pełni zgadzam się, że Polacy są z całą pewnością od tysięcy lat biologicznymi autochtonami swojej ziemi i że kolebka Prasłowian nie miała najmniejszej szansy leżeć na bagnach Prypeci. Dodam, że wg mnie także nasi przodkowie w 3 tysiącleciu p.n.e. już mówili językiem / dialektami, które dały początek współczesnym j. słowiańskim. Pewnie masz rację, że musiały istnieć liczne dialekty, ale to niczego nie zmienia z tego, co przedstawiłem w artykule, gdyż dialekty te były do siebie podobne i wzajemnie zrozumiałe. Natomiast nie mogę się zgodzić w kwestii tego, że nasi prapolscy przodkowie używali języków bałtyckich czy dialektów wschodniogermańskich. Języki wschodniogermańskie nie istniały (może poza gockim, o którym jak wiesz, nie mam wyrobionego zdania). Nie uważam też, by osobnik MX265 był Celtem. Może był, a może nie. Fakty są takie, że pod koniec starożytności i na początku średniowiecza nad Jeziorem Bodeńskim mieszkali Słowianie, więc MX265 mógł być jednym z ich przodków. Tak samo nie zgadzam się, że Scytowie europejscy mówili językiem irańskim. Według mnie nie mówili, bo jak Z93 poszli z Europy do Azji (w tym do Iranu), to już stamtąd nie wrócili. Zatem nie było u nas żadnych Irańczyków, pomijając najazd Persów pod wodzą Dariusza I na Scytów w 6 w. p.n.e. Dziwne zatem, aby „Irańczycy” z Persji najechali „Irańczyków” z Europy. Uważam, że ci Scytowie, którzy zostali w Europie dali byt Słowianom. Musieli więc mówić językami, z których w linii prostej wykształciły się j. słowiańskie.

      …..

      To tzw. Scytowie nie pochodzą już z okolic Załtaju?!!

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Scytowie

      Scytowie – koczownicze ludy irańskie wywodzące się z obszarów pomiędzy Ałtajem a dolną Wołgą, tj. z obszaru kultury andronowskiej[1], zamieszkujące od schyłku VIII lub od VII wieku p.n.e. północne okolice Morza Czarnego. Byli spokrewnieni z Sakami i Sarmatami. (…)

      https://en.wikipedia.org/wiki/Scythians

      (…) The Scythians are generally believed to have been of Iranian origin.[5] They spoke a language of the Scythian branch of the Eastern Iranian languages,[6] and practiced a variant of ancient Iranian religion.[7] Among the earliest peoples to master mounted warfare,[8] the Scythians replaced the Cimmerians as the dominant power on the Pontic Steppe in the 8th century BC.[9]  (…)

      Archaeological evidence

      Distribution of the Scythian cultures, of which the Scythians were part

      Modern interpretation of historical, archaeological, and anthropological evidence has proposed two broad hypotheses on Scythian origins.[31]

      The first hypothesis, formerly more espoused by Soviet and then Russian researchers, roughly followed Herodotus’ (third) account, holding that the Scythians were an Eastern Iranian-speaking group who arrived from Inner Asia, i.e. from the area of Turkestan and western Siberia. [31]

      The second hypothesis, according to Roman Ghirshman and others, proposes that the Scythian cultural complex emerged from local groups of the Srubna culture at the Black Sea coast,[31] although this is also associated with the Cimmerians. According to Pavel Dolukhanov this proposal is supported by anthropological evidence which has found that Scythian skulls are similar to preceding findings from the Srubna culture, and distinct from those of the Central Asian Saka.[32] Yet, according to J. P. Mallory, the archaeological evidence is poor, and the  Andronovo culture and „at least the eastern outliers of the Timber-grave culture” may be identified as Indo-Iranian.[31] (…)

      https://en.wikipedia.org/wiki/Scythian_cultures

      (…)

      The Scythian cultures emerged on the Eurasian Steppe at the dawn of the Iron Age in the early 1st millennium BC. The origins of the Scythian cultures has long been a source of debate among archaeologists.[3] The Pontic–Caspian steppe was initially thought to have been their place of origin, until the Soviet archaeologist Aleksey Terenozhkin suggested a Central Asian origin.[2][4]

      Recent excavations at Arzhan in TuvaRussia have uncovered the earliest Scythian-style kurgan yet found.[5] Similarly the earliest examples of the animal style art which would later characterize the Scythian cultures have been found near the upper Yenisei River and North China, dating to the 10th century BC. Based on these finds, it has been suggested that the Scythian cultures emerged at an early period in southern Siberia.[2] It is probably in this area the Scythian way of life initially developed.[1][6] Recent genetic studies have however suggested an origin in the Srubnaya culture,[7] or in the eastern Pontic–Caspian steppe and the southern Urals.[4] (…)

      …..

      AnnaM, Robercie, jakiś komentarz?

      Polubienie

    • Robercie, coś więcej do Twojego koszyczka:

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61016

      sławomir24 maja 2020 o 20:28
      Adrianie, oczywiście gratulacje… artykuł jak zwykle znakomity i solidnie podbudowany naukowo. Jak obaj dobrze wiemy, nie we wszystkim zgadzamy się idealnie.

      Myślę, że najważniejsze dwie rzeczy dla sporu auto/allo, które pokazała nam genetyka, to po pierwsze fakt, że Polacy są z całą pewnością od tysięcy lat biologicznymi autochtonami swojej ziemi, a po drugie, że kolebka Prasłowiańska nie miała najmniejszej szansy leżeć na Prypeci. I to jest sedno zagadnienia, albowiem temperaturą sporu było zawsze biologiczne pochodzenie Polaków. A to z tego powodu, że rzekoma nieobecność naszych przodków przed średniowieczem na polskiej ziemi dawała historycznie asumpt do kwestionowania naszego prawa do naszej ziemi. Natomiast kwestie etnolingwistyczne były i są, jak zauważam, zawsze drugoplanowym zagadnieniem.

      Lingwiści dzisiejszego pokolenia odchodzą raczej od metody historyczno-porównawczej, wprowadzonej do językoznawstwa przez młodogramatyków, a wracają do koncepcji neolingwistów. Mówiąc krótko, lingwiści zajmujący się historią języka są dziś raczej świadomi, że istnienie jakiegoś jednorodnego prajęzyka, np. języka prasłowiańskiego, to utopia i mrzonka. Z taką bowiem samą różnorodnością dialektalną jakiegoś języka, jaką obserwujemy dziś, musieliśmy mieć do czynienia w przeszłości. Zapewne więc też Europa Środkowa okresu rzymskiego była szeroko zróżnicowana dialektalnie, a różne grupy dialektalne konwertowały wzajemnie, gdy były powiązane jakimś wspólnym interesem gospodarczym czy politycznym.

      Niemal z całą pewnością możemy więc założyć, że późniejsi Polacy zamieszkujący w okresie rzymskim znaczną część dzisiejszego obszaru Polski w kierunku północno-wschodnim używali w tamtych czasach jakichś dialektów zachodniobałtyckich. Podejrzewam, że pra-Polacy, którzy przyjęli gockie wzorce kulturowe, posługiwali się jakimiś dialektami wschodniogermańskimi. Sądzę też, że Celt znad Jeziora Bodeńskiego o typowo polskiej haplogrupie ojcowskiej i matczynej mówił jakimś dialektem celtyckim. Tak samo Scyta węgierski o typowo słowiańskim Y-DNA posługiwał się prawdopodobnie jakimś dialektem zachodnioirańskim.

      No ale oczywiście jakaś część naszych biologicznych przodków, może nawet najliczniejsza, mówiła jakimiś dialektami prasłowiańskimi.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61043

      Lechosław25 maja 2020 o 17:21
      Moim zdaniem ROZCHODZENIE się języków słowiańskich, słusznie określonych przez Ciebie jako dialekty jednego języka słowiańskiego, nie jest procesem naturalnym, ale SZTUCZNIE stymulowanym za pomocą różnych środków, takich jak język narzucany przez mass media, szkoły ściśle podporządkowane władzom politycznym, w końcu dekretowane przez komisje na szczeblu centralnym takie jak Rada Języka Polskiego. Ten proces trwa już co najmniej r.885 tj od śmierci św.Metodego, kiedy rozpoczął się proces odchodzenia od słowiańskiej Głagolicy na rzecz zmodyfikowanego alfabetu nazwanego cyrylicą, oraz alfabetu łacińskiego dla zachodniej części Słowian podległej kościołowi rzymskiemu, jednocześnie po ok. 20 latach na żądanie kleru niemieckiego KK wycofał się z uznawania języka słowiańskiego za jeden z czterech języków liturgicznych kościoła. Doszło więc nie tylko do pęknięcia na pół obszaru kulturowo-językowego Słowiańszczyzny, ale odcięcia jej od własnej tradycji piśmienniczej. Obecnie massmedia, w tym przede wszystkim TV promuje zachwaszczanie języka angielszczyzną /wymieńmy takie „kwiatki” jak „sorki” czy „eventy”/, a Rada Języka zamiast stać na straży czystości języka, i dbania o to aby polszczyzna była w miarę możliwości drożna i zrozumiała przynajmniej dla Słowian nie polskiego pochodzenia, forsuje poronione reformy i konserwuje stare błędy.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61030

      Białczyński25 maja 2020 o 09:41
      Panie Sławomirze

      bezsprzecznie najważniejszy jest pierwszy i drugi oraz piąty akapit z pana wypowiedzi z godziny 20.28 (24 05 2020). Z trzecim i czwartym można poważnie dyskutować, gdyż to co mówią neolingwiści wydaje się być logicznie wewnętrznie sprzeczne, jeśli założymy ewolucyjne w sensie darwinowskim (co uwielbia materialistyczna współczesna nauka) kształtowanie się języka w długim czasie.

      Powstanie ludzkiego języka podlega, jak mi się wydaje, powszechnemu prawu kształtowania biologicznego aparatu dającego zdolność mowy. Moim zdaniem istnieje mała szansa na to, że któregoś dnia nagle wszyscy ludzie zamieszkujący różne zakątki Euroazji i Afryki, bo o takim praźródle mowy ludzkiej współczesna nauka mówi, zaczęli mówić jakimiś dialektami.

      Jeżeli istnieje praźródło, które ukształtowało pierwsze istoty ludzkie porozumiewające się werbalnie mową dobywaną z dźwięczni, a nie językiem migowym sztywnych bądź machających ogonów, to owo pierwsze stado musiało mówić wspólną mową.

      Wychodziłoby więc na to, że był jakiś wspólny prajęzyk, a nie od razu dialekty.
      Był to język obejmujący najistotniejsze słowa dla dalszego wspólnego bytu tej społeczności typu: dzień-noc, ciepło-zimno, głodny- najedzony, słońce-księżyc, niebo-ziemia, woda-wiatr, dobre-złe, moje-twoje, dom/jaskinia- pole/zewnątrz, ryba-ptak, zwierz-drzewo/roślina, owoc-korzeń, zdrowe-trujące, idź-stój, leżeć-spać itp itd…
      Te słowa kształtowane były potem i rozwijane w ekumenach gdzie ludzie się osiedlali, pod wpływem zawartości biologicznej i klimatycznej tych ekunem: inaczej tam gdzie baobaby, lamparty i pustynia, inaczej gdzie świerki, mamuty i śnieg. Tak, myślę powstały grube podziały na wielkie rodziny językowe.

      Genetyka mówi, że ludzie o haplogrupie R mieli wspólną ojczyznę bo pochodzą od jednego ojca i zamieszkiwali potem wspólnie okolicę jego „domu”, z biegiem czasu rozchodząc się od tego domu.

      Idąc dalej tym tokiem istniał więc język grupy R, a potem rodziny R1 i później oddzielnych rodzin R1a i R1b – czego i dowody przecież mamy w dzisiejszych podziałach języka indo-europejskiego.

      To nie stało się w czasach rzymskich (500 p.n.e.), ani w czasach kultury ceramiki sznurowej 3500 p.n.e., ani w dobie kultury Vincza – chociaż wtedy właśnie działy się dla języka aryjskiego ważne rzeczy i z tych czasów na pewno mamy wspólne językowe świadectwa słowiano-aryjskie (wspólne jeszcze być może sprzed powstania mutacji Z93, utrwalone potem i być może „reformowane” wielokrotnie w ramach różnych kontaktów Bharatu, których było wiele, a to z Hetytami, Egipcjanami, Persami, Drawidami, Chińczykami, ze Scytami, Sarmatami, Heftalitami, Hunami, Awarami, Turkami (R1a i inne składowe w tym R1b oraz odmienne Y-DNA różne) i słowiano-staroeuropejskie (R1a i I2).

      Wspólny język hg R1 musi mieć 25 000 lat, wspólny R1a+I2 od 8-10 000 lat.Generalnie język grupy kulturowo bardziej zaawansowanej (rolnicy) wnosił do wspólnego języka więcej, bo wiązał się z nową technologią i nazewnictwem nieznanym wcześniej np. łowcom. Stąd dzisiaj języki słowiańskie dominują dzisiaj u Słowian Południowych gdzie R1a jest w mniejszości, a jego językiem mówią ci którzy liczebnie dominują. Języki bałtyjskie to mieszanina upraszczając bardzo R1a + N (Fińskiego).

      Dialekty o jakich pan pisze na pewno powstawały na stykach terytoriów zajmowanych przez te wielkie RODZINY wyrastające z jednego pnia ojcowskiego i matczynego i kształtowane przez niewielki obszar wspólnego środowiska. Interesy gospodarcze i polityczne to moim zdaniem bardzo młoda nakładka na kulturę użytkowania języka – niemalże współczesna (powiedzmy mająca jakieś góra 4000 lat).

      Generalnie więc moje zdanie na ten temat jest zbieżne ze zdaniem pana Adriana i Mariana. Wiemy o tym bardzo dobrze, bo to jest potwierdzone nad wszelką wątpliwość że w wieku XVIII i XIX w Europie w sposób sztuczny zróżnicowano języki słowiańskie tworząc sztywne zasady językowe dla tzw. języków literackich. Do XIX wieku taki język polski jaki znamy dzisiaj – jednorodny niemalże wewnętrznie, nie istniał, ale wiemy że istniały rodziny polskie, czy lechickie o wspólnych pewnych cechach.

      Neolingwiści mogliby mieć rację tylko wtedy gdyby jakaś boska istota, o wyznaczonej godzinie dziesiątki tysięcy lat temu włączyła przycisk: Mówcie! – we wszystkich ekumenach – wtedy od razu zaczęlibyśmy mówić w dialektach i nie byłoby wtedy mowy ani o rodzinach językowych (każdy sobie rzepkę skrobie), ani o wspólnym prajęzyku ludzkim Adama i Ewy, czy też pierwszych zhumanizowanych Nagich Małp.

      Swego czasu napisałem na ten temat obszerny artykuł, wydaje mi się że sensowny:

      https://bialczynski.pl/2018/02/26/swiadomosc-nieskonczona-%e2%86%92mitologie-ludow-ziemi-%e2%86%92symbole-narodowe/

      Chyba, że ta teoria o jakiej pan pisze jest jeszcze bardziej subtelna i skomplikowana.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61035

      Wojak25 maja 2020 o 13:13
      Marianie, jeżeli przyjmiemy że jezyki słowiańskie to dialekty, to na obszarze dawnej Słowiańszczyzny, rozciągającej się jak wiadomo od Renu do Wołgi, było wiele takich dialektów. Jednorodny język słowiański to kossinistyczna sztuczka mająca zapędzić Słowian na bagna Prypeci „bo skoro ich język był jednorodny to musiał zajmować małą przestrzeń” Moim zdaniem nie był jednorodny i chyba o to chodzi Sławomirowi. To czy nazwiemy te odmiany dialektami czy językami to sprawa drugorzędna.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61051

      Marian Nosal25 maja 2020 o 21:15 Odpowiedz
      → Wojak
      Tak, ale mało mnie kossinowcy z UJ i UW i innych podstawówek obchodzą.
      Istnieje od kilku TYSIĘCY lat KONTINUUM, czyli po naszemu CIĄGŁOŚĆ języka słowiańskiego na wielkich przestrzeniach Europy, a czasami też Azji.
      I tyle.
      A gwary i dialekty?
      A kto je przed kilkoma tysiącami lat widział i wie jak to było?
      Ja wiem co jest dzisiaj i jest super, mimo prób rozbicia językowego opisanego dobrze przez pana Lechosława w jego wpisie.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61053

      sławomir25 maja 2020 o 21:44
      Wojak, trafiłeś w sedno zagadnienia. Może tylko drobna poprawka: od Renu po Wołgę rozciągała się nie tyle Słowiańszczyzna, co Bałtosłowiańszczyzna. Forsowany przez lingwistów posługujących się metodą historyczno-porównawczą konstrukt w postaci jednorodnego języka prasłowiańskiego był rzeczywiście po myśli allochtonistów, albowiem zachowanie na przestrzeni dwóch tysiącleci jedności językowej wymagało małej, homogenicznej populacji, odizolowanej od świata przez bagna Prypeci.

      Natomiast jedną z ważnych rzeczy, jaką pokazuje nam genetyka, jest 5-milionowa populacja słowiańskich kladów R1a (mężczyzn wraz z ich kobietami) na przełomie er. Stopa przyrostu naturalnego za 2 ostanie tysiąclecia wynosi bowiem ok. 30, a dzisiaj mamy ok. 300 mln Słowian, pośród których frekwencja R1a osiąga średnią wartość ok. 50%, czyli dzielimy 150 mln przez 30. Tak liczna populacja nie mogła oczywiście zamieszkiwać jakieś małej ojczyzny, takiej jak przykładowo bagna Prypeci (czy lokowanej gdziekolwiek). Przy ówczesnej gęstości zaludnienia Europy Wschodniej, szacowanej średnio na 2 os/km2, musiała zasiedlać szerokie obszary Europy Środkowowschodniej. Trudno więc zakładać, że na tak rozległych obszarach ludność ta zachowywała jedność językową.

      Zbija to też automatycznie argumenty allochtonistów, że Słowianie nie byli odnotowywani przez kronikarzy pod swoją nazwą przed VI wiekiem, więc ich w Europie Środkowej nie było. Jakkolwiek więc ta ludność nie była nazywana przez starożytnych, wszystko byli to przodkowie dzisiejszych Słowian. Jako środkowoeuropejscy autochtoni, nasi przodkowie współtworzyli rozmaite kręgi kulturowe (germańskie, bałtyckie, celtyckie, scytyjskie, sarmackie, wenetyjskie), co również wydaje się sugerować, iż nie zachowywali jedności językowej.

      Z drugiej jednak strony, wszystkie te języki należały do jednej gałęzi indoeuropejskiej, zwanej pólnocno-indoeuropejską lub indosłowiańską. Jej dyferencjacja na grupy dialektalne słowiańskie, bałtyckie, germańskie, celtyckie i irańskie mogła spokojnie dokonywać się na obszarze Europy Środkowej. Gdy odrzucimy konstrukt prajęzyka, a przyjmiemy założenie konwergencji grup dialektalnych, do takiej dyferencjacji okaże się zbędny model migracyjny. Tak więc takie grupy dialektalne, aby się różnicować, nie potrzebowały dalekich migracji i dystansu przestrzennego. Nasi przodkowie mogli używać więc dialektów, które dały w konsekwencji języki słowiańskie, ale też języki bałtyckie, germańskie, celtyckie i irańskie.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61061

      Adrian Leszczyński26 maja 2020 o 10:05
      Sławku, ja jestem gotów z Tobą się zgodzić w wielu kwestiach, ale mam następujące uwagi:
      1. Wszystko to, co Ty tu napisałeś i o czym piszą inni uczestnicy dyskusji nie zmienia faktu, że to ludność o dominacji męskiej haplogrupy R1a-M417 rozprowadziła po znacznych połaciach Europy i Azji języki, które dały byt współczesnym językom słowiańskim i aryjskim. Oprócz tego w dużym stopniu ludność ta przyczyniła się do powstania języków bałtyckich, które wg mnie są j. mieszanymi i j. germańskich.
      2. Języki bałtyckie powstały poprzez nałożenie się na ludność z dominacją hg R1a ludności ugro-fińskiej o dominacji hg N1c.
      3. Języki germańskie powstały poprzez wymieszanie się następujących pierwotnych trzech głównych ludów i ich języków: italo-celtyckiego (ludność R1b, głównie U106), staroeuropejskiego (język nie-indoeuropejski starej europejskiej ludności o dominacji haplogrup I1 i I2) oraz właśnie prasłowiańskiego (ludność o dominacji hg R1a, głównie gałęzi Z284).
      4. Przynajmniej do początku średniowiecza, Słowianie zachowali swoje języki w dużej części w czystej postaci bez wielkich wpływów innych ludów. Od średniowiecza zaczęły się wpływy łacińskie, greckie, niemieckie, włoskie, a obecnie głównie angielskie.
      5. Nie ma większego znaczenia czy był jeden wspólny język prasłowiański czy były to dialekty tego samego języka. W zasadzie jestem skłonny przyznać Ci rację, że z czasem były to liczne dialekty, gdyż Słowianie zajmowali ogromne połacie Europy już w starożytności. Podział Słowiańszczyzny na zachodnią i wschodnią był już widoczny w opisach Tacyta pod koniec 1 w. n.e. (vide: pytanie Tacyta czy Wenedowie należą do Germanów żyjących w domach czy do Sarmatów żyjących na koniu i wozie?) .

      …..

      Zacytowałem najważniejsze wątki. Ponieważ brak jest komentarzy, patrz powyżej, to dokładam do pieca.

      Czyżby A.L. zaczynał rozumieć, że twierdzenia S.A., to nic innego jak podstępne kuper allo-allo (to samo co kuper kejanidzki Makuch), patrz np. rzekoma tzw. wspólnota bałto-słowiańska, pierwotne miękkie k, itp?

      Czekam jeszcze na zderzenie z tym wszystkim ugro-tureckawatych poglądów R.W, patrz Alinei i PTC, patrz:

      http://rudaweb.pl/index.php/2020/05/25/przed-lechitami-i-turkami/

      Czy czeka nas niespodziewana, ale logicznie oczekiwana napierdalanka do krwi ostatniej i wybicia sobie wszystkich zębów, od dawna już zamotanych zwolenników różnych wzajemnie zaprzeczających sobie teorii, jak np. o rzekomej tzw. słowiańskości stepu, południowej drogi R1a,..? Oszczegam, nie idźcie ta droga, bo na jej końcu czyham ja, jak krokodail, nic nie robiąc, jedynie od niechcenia uśmiechnięty przeżuwając prażona kukurydzę…

      I żeby było śmieszniej, to nie ja zastawiłem na nich wszystkich tę pułapkę, w która sami wpadają jeden po drugim. Stawiam na obrażoną mielonkę.

      AnnaM, masz jakieś zdanie, czy taktycznie i strategicznie przemilczysz to? Twierdzę, że sytuacja jest raczej rozwojowa i w powietrzu wisi wielka kłótnia… o języki! 🙂

      Polubienie

      • „sławomir25 maja 2020 o 21:44
        Wojak, trafiłeś w sedno zagadnienia. Może tylko drobna poprawka: od Renu po Wołgę rozciągała się nie tyle Słowiańszczyzna, co Bałtosłowiańszczyzna. ”

        A wystarczyłoby im założyć, że od Renu po Bug -Słowiańszczyzna (znana i zwana WeNDen, Wendami, Wenetami), od Bugu po Wołgę -Bałtowszczyzna, a dalej już by sobie poradzili.

        Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61073

      sławomir26 maja 2020 o 17:26
      Marianie, jedność słowiańskiego DNA sama się rozbijała, albowiem zawsze Słowianie genetyczni najzacieklej mordowali genetycznych Słowian. Nie wiem natomiast, czego spodziewasz się po kontinuum językowym? Mowa pra-Polaka sprzed kilku tysięcy lat byłaby dla Ciebie tak samo niezrozumiała, jak gadka dzisiejszego Litwina.

      Adrianie, genetyczni Słowianie zajmowali bez wątpienia w starożytności ogromne połacie Europy. Ale czy językowi…? Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy Słowian i co uznamy za dialekty prasłowiańskie. Jak pokazuje hydronimia, na północnym wschodzie mieliśmy dialekty bałtyckie, na południowym wschodzie – irańskie, a na południu – dako-trackie, klasyfikowane nieraz jako południowobałtyckie. Tak więc dialekty prasłowiańskie, za czym optują szczególnie ruscy językoznawcy, używane były w starożytności głównie gdzieś na obszarach na zachód od wschodniego łuku Karpat, pomiędzy Wisłą a Dunajem. Jak daleko sięgały na zachód, gdzie były ograniczane przez grupę dialektalną celto-germańską, trudno powiedzieć, bo tam występowała prawdopodobnie na znacznych obszarach, w różnych okresach, szachownica dialektalna.

      Z drugiej jednak strony możemy założyć, co też będzie miało sens, że wszystko były to dialekty prasłowiańskie: proto-słowiańskie, proto-bałtyckie, proto-irańskie, proto-dako-trackie i proto-celto-germańskie.

      …..

      Czyli wg S.A. wszystko było prasłowiańskie i dialekty proto-słowiańskie, i proto-bałtyckie, i proto-irańskie, i proto-dako-trackie i proto-celto-germańskie. Miut! 🙂

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61074

      Adrian Leszczyński26 maja 2020 o 19:00
      Sławku, jestem przeciwny mieszaniu nowoczesnej nauki, jaką jest genetyka z wymysłami pradawnych, prymitywnych (głównie prusackich, a także angielskich) pseudolingwistów bredzących coś o Irańczykach na ziemiach Polskich. Nie było Irańczyków na ziemiach polskich. Jeszcze niedawno niektórzy lingwiści bredzili też coś o ugrofińskiej hydronimii w Polsce. Inni majaczyli o hydronimii italskiej (wenetyjskiej). Do dziś liczni fantaści bredzą o starożytnych germańskich toponimach bawiąc się w ludowe etymologie. Wszystkie te wymysły już na obecnym etapie badań genetycznych zostały ośmieszone. Dlatego daleki jestem, aby uznawać, że genetyczni Słowianie R1a mówili kiedyś różnymi językami, aby we wczesnym średniowieczu gremialnie przyjąć j. słowiański jako lingua franca. Sławku, litości. Było dokładnie odwrotnie. Język ludności R1a w momencie ich ekspansji był wspólny – jeden. Być może w jego ramach były jakieś dialekty – nie zaprzeczam. Jednak ten jeden język zaczął się różnicować wraz z ekspansją geograficzną i wraz z mieszaniem się z innymi ludami. Tezy lingwistów należy na nowo poddać weryfikacji. Wszystkie.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61078

      sławomir26 maja 2020 o 20:42
      Marianie, teraz dopiero zajarzyłem, że chodziło Ci o kontinuum w ujęciu synchronicznym, nie diachronicznym. Czyli że dzisiejsze dialekty słowiańskie przechodzą płynnie jeden w drugi, nie tworząc wyraźnych granic pomiędzy słowiańskimi grupami językowymi. Ale to tylko świadczy o niedawnej slawizacji Europy, który to proces jest oczywiście sam w sobie trudnym do wytłumaczenia fenomenem.

      Natomiast w ujęciu diachronicznym, współczesne języki bałtosłowiańskie, z uwagi na największą liczbę archaizmów, tworzą kontinuum z najstarszą, dialektalną warstwą indoeuropejską.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61080

      Adrian Leszczyński26 maja 2020 o 21:10
      A wg mnie Sławku świadczy to o tym, że lingwiści, a także i Ty, macie mylne pojęcie o istocie języków. Wydaje się Wam, że języki szybko ulegają zmianie. Przez to niemożliwe jest wg Was, aby przez tyle tysięcy lat języki zachowały tak silne podobieństwo. I stąd potem fikcyjne wymysły o jedności języka słowiańskiego, który musiał powstać na małym obszarze. Prawda zaś była zupełnie inna. Być może jedności sprzyjały stałe kontakty ludności na całym obszarze Słowiańszczyzny, poczucie wspólnoty, a także prawdopodobne istnienie powolnej ewolucji języków. Być może lingwiści błędnie oceniają szybkość ewolucji języka. Spójrz, że R1a i R1b mieli wspólnego przodka ok 30 -25 tysięcy lat temu, a mimo to ich języki wykazują bezsprzeczne podobieństwa. Słowianie i Ariowie rozdzielili się ok. 5 – 6 tysięcy lat temu, a mimo to ich języki były silnie do siebie podobne. Dlatego jestem za tym, aby zmienić archaiczną datację rozwoju języków i dostosować ją do najnowszych odkryć naukowych. I nie trwać przy archaicznych teoriach lingwistów rodem z niemieckiego prymitywnego 19 wieku.

      Być może było też tak, że zmiany językowe przyśpieszały w momencie natknięcia się jednego języka na inny, a tym samym w wyniku mieszania się języków. Gdy język nie był zaburzony kontaktami z innymi obcymi językami, wówczas ewoluował bardzo wolno. Dużo wolniej ni ż to się wydaje lingwistom, zwłaszcza tych z II i III Rzeszy. Powtórzę: nie widzę możliwości istnienia żadnych hydronimów irańskich czy germańskich na terenie Polski.

      …..

      Nieźle, nieźle… Mam nadzieję, że wyjaśnicie to sobie do końca… 🙂

      A.L. logicznie i w dobrej formie punktuje bez litości. S.A. zaskoczony nieoczekiwanym oporem wycofuje się w narożnik naukawatego bełkotu, którego tym więcej, im bardziej słabnie… Widoczny brak treningu i zamroczenie, przestarzałym prusackim porządkiem, coś jak x. Pietrzak, Atim / Atimens / Atimere. Stawiam, że S.A. srogo się ponownie pokaleczy na tym. Najlepsze, że tym razem zrobią mu to, ci, którzy do tej pory nigdy nie wbili noża w plecy, tego jego kuper allo-allo. Wszystko rozwija się przewidywalnie. Zszokowani milczą i obserwują przebieg wypadków… Czy odważą się wrzucić swoje 3 grosze do tego kotła? Czy jako odsiecz nadciągnie Alinei z jego PCT i ufro-fino-tureckawatymi hordami lub zwolennicy tzw. zapożyczeń od-irańskich? Czy rzekomy tzw. słowiański step przetrwa?

      Czekam z niecierpliwością, żeby zobaczyć bratobójcze pobojowisko, opłakać poległych i rannych,.. a potem złupić łupy, a niedorżniętych dorżnąć i obedrzeć ich ze skóry i zrobić sobie blaszane bebenki… 🙂

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61086

      Białczyński27 maja 2020 o 07:16
      Nie chciałem wchodzić we dyskusję inaczej niż poprzez link do mojego artykułu jaki przedstawiłem, bo jestem skoncentrowany bardzo na czym innym, a ta sprawa zdawało mi się była już dawno rozstrzygnięta, nie tylko dla mnie i przeze mnie, ale i przez prof Alinei’ego, Mańczaka i innych archeologów i historyków autochtonistów, którzy argumentowali w przeszłości bogato. Także od strony genetyki przez współczesne badania amerykańskie, zachodnioeuropejskie i rosyjskie relacjonowane i interpretowane przez Daviskyego, Adriana Leszczyńskiego i przez księdza Pietrzaka, i RudaWeb (Maciej Bogdanowicz), czy czasami też przeze mnie.

      Nie chcę się odnosić do całości, główny zarzut przedstawiłem poprzednio. Mówi on, że język pochodzi od najbliższej rodziny, służy porozumieniu się grupy w najistotniejszych sprawach i rozwija się w kontakcie z ekumeną, więc nie ma u początku dialektów – wokoło domu mówi się po domowemu.

      Rację ma moim zdaniem Marian Nosal i jest to zasadniczy argument, że lingwistyka dotychczasowa tzw „naukowa” wyciągała wnioski w kompletnej nieświadomości faktów genetycznych budując swoje teorie z punktu widzenia współczesności i jej dynamicznych zmian oraz gęstości kontaktów informacyjnych, a bez uwzględnienia faktycznego czasu długotrwałości wielotysiącletniej używania mowy przez człowieka, w środowisku niezmiennym, bez specjalnego rozwoju.

      Przez tysiąclecia epoki kamienia łupanego i kamienia ciosanego języki w małej ogólnej populacji człowieka różnicowały się – na logikę biorąc – słabo, bo nie istniały impulsy żadne inne niemal poza środowiskowymi do różnicowania, czyli warunkami geograficznymi – liczba „nowości” do „nazwania” była więc znikoma. Mechanizm polowania i zbierania owoców ziemi był ten sam w danej ekumenie, jak i obróbki drewna i kamienia.

      Rzeczywiście od epoki rolnictwa i brązu to zróżnicowanie nabierać musi tempa i ze względu na przyrost ludności poszczególnych ludów i przyrost innowacji.

      Kontrprzykładem dla mnogości języków jakie powstały z jednego języka np Beringigianów, o których nie wiemy czy byli jednolici plemiennie czyt też byli mieszaniną plemion, ale w sytuacji kompletnej niemalże izolacji przez wiele tysiącleci np. w Ameryce Południowej w Amazonii, są Aborygeni w Australii. Jeden język do czasów kolonizacji w XVIII wieku trwał tam na całym olbrzymim kontynencie, gdzie dominowało łowiectwo i prosta uprawa roślin. Cały kontynent mówi jednym językiem od początku zasiedlenia go do dzisiaj (wyłączając przybyszów – z Europy i Azji, kolonizatorów).

      Lingwistyka nie zauważa tego jakoś przyjmując jakąś sztuczną regułę ewolucji i zróżnicowania w określonych interwałach czasu, opartą na nie wiadomo jakim założeniu a priori. A mamy tutaj dowód wprost na wiele tysiącleci używania tego samego języka przez cały olbrzymi kontynent i mamy wgląd bezpośredni w tempo jego rozwoju na poziomie łowiectwa i prymitywnego rolnictwa, a nie epok przemysłowych i przyspieszonej wymiany informacyjnej.

      Jak napisałem, i to przecież jest udowodnione, że języki takie jak słowacki, czeski, polski, rosyjski zostały wzięte w karby jednolitej ortografii, leksyki i stosowania „sztucznych” narzuconych zasad wymowy dla potrzeb „narodów”, a pojęcie „narodu” wymyślili Polacy w XVIII wieku dla potrzeb politycznych odzyskania ojczyzny-ojcowizny-macierzy. Znana jest sprawa usunięcia z języka rumuńskiego 40% źródłosłowów słowiańskich w XIX i XX wieku – ten język literacki jakim oni mówią nie jest językiem jakim mówiono tam przez tysiąclecia.

      Prawdą jest że języki słowiańskie oczywiście ewoluowały w otoczeniu innych plemion/ludów i na peryferiach stykały się z innymi grupami-rodzinnymi, i na pewno przyjmowały to i owo. Odpowiedź na pytanie co i kiedy i od kogo jest już trudniejsza zwłaszcza z tego powodu, że lingwistyka wciąż w klasycznej swojej postaci nie uwzględnia Starożytności Słowian i rozpatruje ewolucje słowiańskiego języka z niewiadomych mi powodów według wytycznych historyków opierających z kolei swój sąd o Słowianach na papierach i kamiennych tablicach. Lingwistyka (w głównym nurcie) daje nam żywot dokładnie od Prypeci i VI wieku, od którego to czasu ma następować zróżnicowanie na Wschodnich i Zachodnich i Południowych w związku z Prypeckim Podbojem i Króliczym Namnażaniem się Słowian oraz pustoszeniem przez tych Małpoludów CYWILIZOWANEJ EUROPY. Jest to tak totalny absurd, jak zauważa Adrian Leszczyński, że trudno sobie wyobrazić większy.

      Oporność języków słowiańskich na zmiany, w składni w słownictwie, we wszystkich aspektach konstrukcji języka praktycznie, odwrotnie niż chcieliby allochtoniści świadczy o archaicznym i pełnym ukształtowaniu oraz źródłowym charakterze owej rdzennej mowy Słowiano-Ariów dla innych języków tzw grupy Indo-Europejskiej. Słowiano-Ariowie określili widać bardzo dawno w szerokim zakresie pojęcia geograficzne, fizyczne i cywilizacyjne. Musiało to być chyba już wtedy gdy dopiero rodziło się owo zróżnicowanie języków tzw. indo-europejskich. Można by to twierdzenie rozwijać i obszernie uzasadniać, nie w tym miejscu jednak.

      Podstawowy przykład który słuszność owej tezy potwierdza to szerokie zróżnicowanie na gwary, naprawdę bardzo bardzo bogate do XIX i XX wieku, przy jednoczesnej jednorodności i zrozumiałości pojęć owych gwar dla całego etnosu Słowian szeroko rozlanego po Azji i Europie.

      Mam swoje lata i pochodzę od setek lat rodzinnie z Galicji (Małopolski) więc mam w pamięci doskonale zróżnicowanie mowy między okolicą np Lanckorony i Kalwarii Zebrzydowskiej, a Limanowej, a Podhalem, Śląskiem cieszyńskim, Krakowem, Bronowicami, okolicami Wisły i Beskidu Żywieckiego, Rzeszowszczyzną czyli Wschodnią Małopolską, Ukraińcami, Białorusinami (drugi mąż mojej babci ze strony matki był Białorusinem) i jeszcze innymi Żydami krakowskimi, Ormianami, Niemcami, Morawianami, Czechami, Słowakami itd. Wiele razy mówiłem i pisałem o tym bo moje doświadczenie życiowe to obszar wielojęzyczny, a jednak w ramach Słowiańszczyzny jeżdżąc tu i tam bywając na wakacjach nigdy nie miałem kłopotu w porozumiewaniu się z rówieśnikami czy członkami rodziny ze Słowacji, Moraw czy Czech, czy Ukrainy, albo bliskimi znajomymi rodziny Białczyńskich i Pagaczewskich z Chorwacji, Bułgarii czy Serbii. Mój stryj był ożeniony nawet z Polko-Rosjanką z Łotwy, więc naprawdę to było całe bogactwo dawnej Rzeczpospolitej. Spędzając ładnych kilka kat wakacji w Jaworniku Polskim na granicy z Jawornikiem Ruskim miałem też kontakt z Łemkowszczyzną i Bojkowszczyzną i ich rusnackim językiem wołochskim.

      Inna jeszcze sprawa to w przedstawionej tu koncepcji przez pana Sławomira Bałtowie, twór sztuczny wykoncypowany, traktowany jako skamielina w lingwistyce, bo według historyków Bałtyjszczyzna jest starożytna, odwrotnie niż Słowiańszczyzna ledwo co narodzona przed chrystianizacją.

      Genetyka dowodzi tymczasem, że Bałtów jako takich genetycznie nie da się wyróżnić inaczej jak tylko poprzez odpowiednie proporcjonalne składy R1a, I, N oraz R1b, gdzie haplogrupa N – ugro-fińska. Pomijam fakt że Bałtowie są małymi populacjami w porównaniu do Słowian. Łotwa to zdecydowana przewaga dwóch haplogrup R1a i N1c oraz domieszka R1b i I. Litwa to z kolei praktycznie R1a + N1c z liczącą się domieszką I i niewielką bardzo R1b. Przy czym na Litwie R1a jest mniejszy niż N1c a na Łotwie oba te składniki są w równowadze. Skład etniczny krajó bałtyjskich tym właśnie rózni sie od składu etnicznego krajó Słowian, że występuje tam bardzo mocny składnik N. Poza tym jest t R1b i I – tak jak w krajach Słowian. Co więc spowodowało różnicę językową przy tak wielkim podobieństwie składu halpogrup? Czy nie czynnik N – nieobecny wśród Słowian?

      Dla mnie to typowy przykład sytuacji peryferyjnej dla R1a i języka słowiańskiego gdzie styka on się z ugrofińską haplogrupą N i jej językiem i wytwarza przez tysiąclecia wspólny język, który jednak jest maksymalnie bliski Słowiańskiemu, a nie Fińskiemu. To świadczy o tym, że zaczerpnięto wiele pojęć ze słowiańskiego do tego nowego języka wspólnego, gdyż to przybysze słowiańscy wnieśli nazewnictwo rolnicze w świat Syberyjsko-Staroeuropejski. To na słowiańskim oparł się ten język Bałtów w swoim rdzeniu. Także to że język Słowiański zdominował Europę Południową przy mniejszościowym udziale R1a świadczy o niezwykłej nośności i sile tego języka – od jego zarania do czasu rewolucji przemysłowej. W Europie Południowej I2 ma przewagę nad R1a a jednak język jest słowiański, wiec rolnictwo wniesione przez Słowian Rolników zadecydowało o tym bo Starpoeuropejczycy widać byli Łowcami, kiedy doszło do tego połączenia. A kiedy doszło to wiemy – 5500 p.n.e,. a nie w VI wieku n.e. kiedy to rzekomo Słowianie wlali się do Europy Południowej niesieni na Niemieckich (Goci, Wandale i inni Swewi i Quadi), bądź Scytyjskich (Hunowie, Alani , Jazygowie, Scytowie), bądź Tureckich (Hunowie, Awarzy) mieczach – to gdzież jest ten niemiecki albo turecki, albo scytyjski-irański, główny język cywilizacyjny niby tego żywiołu, który spływał na południe. Gdzie on się podział??? Ten kwiat cywilizacji ludzkiej – mowa germano-niemiecka, czy germano-scyutyjska, czy germano-turecka? Nie ma! Jest tylko na południu mowa Germanów-Słowian (R1a) i mowa romańska – postceltycka (R1b).

      Pamiętajmy cały czas że do XIX wieku Europa Środkowa i Wschodnia a także Bałkany (pomijam zachodnia bo to tu nieistotny składnik) była rolnicza i dopiero od 200 lat mamy do czynienia z przyspieszeniem i szybkim różnicowaniem języków oraz wchłanianiem słownictwa pochodzenia „rewolucji przemysłowej” od krajów które były wyżej zaawansowane przemysłowo.

      …..

      Czy S.A. będzie umiał walczyć na dwa lub więcej frontów? Czy jak jego niemiecccy i nazistowscy, a wcześniej prusko-watykańsko-rzymscy mistrzowie ulegnie nawale słowiańskich małpoludów ? Czy jego serce wytrzyma ten bul zdrady łechtaczo-drapaczy plecnych? Alinei został wywołany z lasu, czyli ze stepu… ale na razie milczy i konie jego ugro-fińsko-turecko-etruskiej jazdy nie prychają ochocze. Jak długo? Kiedy nastąpi tratowanie wzajemne? Czy ciśnienie urośnie i Pierdnie, jak PieRD, czy cichcem uleci jak cichy BZDeT?

      Zastanawia Mię to:

      (…) Także to że język Słowiański zdominował Europę Południową przy mniejszościowym udziale R1a świadczy o niezwykłej nośności i sile tego języka – od jego zarania do czasu rewolucji przemysłowej. W Europie Południowej I2 ma przewagę nad R1a a jednak język jest słowiański, wiec rolnictwo wniesione przez Słowian Rolników zadecydowało o tym bo Starpoeuropejczycy widać byli Łowcami, kiedy doszło do tego połączenia. A kiedy doszło to wiemy – 5500 p.n.e,. a nie w VI wieku n.e. (…)

      Zastanawia Mię też cisza… Świst i stuk. Jeden strzał, jedno życie… 🙂

      Polubienie

      • To samo, ale inaczej:

        Białczyński27 maja 2020 o 07:16
        Nie chciałem wchodzić we dyskusję inaczej niż poprzez link do mojego artykułu jaki przedstawiłem, bo jestem skoncentrowany bardzo na czym innym, a ta sprawa zdawało mi się była już dawno rozstrzygnięta, nie tylko dla mnie i przeze mnie, ale i przez prof Alinei’ego, Mańczaka i innych archeologów i historyków autochtonistów, którzy argumentowali w przeszłości bogato. Także od strony genetyki przez współczesne badania amerykańskie, zachodnioeuropejskie i rosyjskie relacjonowane i interpretowane przez Daviskyego, Adriana Leszczyńskiego i przez księdza Pietrzaka, i RudaWeb (Maciej Bogdanowicz), czy czasami też przeze mnie.

        Nie chcę się odnosić do całości, główny zarzut przedstawiłem poprzednio. Mówi on, że język pochodzi od najbliższej rodziny, służy porozumieniu się grupy w najistotniejszych sprawach i rozwija się w kontakcie z ekumeną, więc nie ma u początku dialektów – wokoło domu mówi się po domowemu.

        Rację ma moim zdaniem Marian Nosal i jest to zasadniczy argument, że lingwistyka dotychczasowa tzw „naukowa” wyciągała wnioski w kompletnej nieświadomości faktów genetycznych budując swoje teorie z punktu widzenia współczesności i jej dynamicznych zmian oraz gęstości kontaktów informacyjnych, a bez uwzględnienia faktycznego czasu długotrwałości wielotysiącletniej używania mowy przez człowieka, w środowisku niezmiennym, bez specjalnego rozwoju.

        Przez tysiąclecia epoki kamienia łupanego i kamienia ciosanego języki w małej ogólnej populacji człowieka różnicowały się – na logikę biorąc – słabo, bo nie istniały impulsy żadne inne niemal poza środowiskowymi do różnicowania, czyli warunkami geograficznymi – liczba „nowości” do „nazwania” była więc znikoma. Mechanizm polowania i zbierania owoców ziemi był ten sam w danej ekumenie, jak i obróbki drewna i kamienia.

        Rzeczywiście od epoki rolnictwa i brązu to zróżnicowanie nabierać musi tempa i ze względu na przyrost ludności poszczególnych ludów i przyrost innowacji.

        Kontrprzykładem dla mnogości języków jakie powstały z jednego języka np Beringianów, o których nie wiemy czy byli jednolici plemiennie czy też byli mieszaniną plemion, ani ile razy wchodzili, jakimi falami (były inne drogi też), ale w sytuacji kompletnej niemalże izolacji małych grupek ludności przez wiele tysiącleci rozrzuconej na olbrzymim terytorium, np. w Ameryce Pólnocnej albo Południowej w Amazonii, są Aborygeni w Australii.
        Jeden język do czasów kolonizacji w XVIII wieku trwał tam na całym olbrzymim kontynencie, gdzie dominowało łowiectwo i prosta uprawa roślin. Cały kontynent mówi jednym językiem od początku zasiedlenia go przez człowieka do dzisiaj (wyłączając przybyszów – z Europy i Azji, kolonizatorów).

        Na marginesie tego wywodu dodam że tak naprawdę bardzo mało wiemy o Ameryce Prekolumbijskiej. ostatnio czytałem o odkryciu bardzo licznych szczątków pomordowanych mamutów przez łowców, którzy zastawiali na nie pułapki w obszarze dzisiejszego w Mexico City, przy okazji budowy jakiegoś lotniska czy coś podobnego. Skąd tam mamuty i kiedy to było? (https://kopalniawiedzy.pl/Meksyk-mamut-lotnisko,32081)

        Lingwistyka nie zauważa tego jakoś przyjmując sztuczną regułę ewolucji i zróżnicowania w określonych interwałach czasu, opartą na nie wiadomo jakim założeniu a priori. A mamy tutaj dowód wprost na wiele tysiącleci używania tego samego języka przez cały olbrzymi kontynent i mamy wgląd bezpośredni w tempo jego rozwoju na poziomie łowiectwa i prymitywnego rolnictwa, a nie epok przemysłowych i przyspieszonej wymiany informacyjnej.

        Jak napisałem, i to przecież jest udowodnione, że języki takie jak słowacki, czeski, polski, rosyjski zostały wzięte w karby jednolitej ortografii, leksyki i stosowania „sztucznych” narzuconych zasad wymowy dla potrzeb „narodów”, a pojęcie „narodu” wymyślili Polacy w XVIII wieku dla potrzeb politycznych odzyskania ojczyzny-ojcowizny-macierzy. Znana jest sprawa usunięcia z języka rumuńskiego 40% źródłosłowów słowiańskich w XIX i XX wieku, czyli romanizowania na siłę rumuńskiego – ten język literacki jakim oni mówią nie jest językiem jakim mówiono tam przez tysiąclecia.

        Prawdą jest że języki słowiańskie oczywiście ewoluowały w otoczeniu innych plemion/ludów i na peryferiach stykały się z innymi grupami-rodzinnymi, i na pewno przyjmowały to i owo. Odpowiedź na pytanie co i kiedy i od kogo jest już trudniejsza zwłaszcza z tego powodu, że lingwistyka wciąż w klasycznej swojej postaci nie uwzględnia Starożytności Słowian i rozpatruje ewolucje słowiańskiego języka z niewiadomych mi powodów według wytycznych historyków opierających z kolei swój sąd o Słowianach na papierach i kamiennych tablicach. Lingwistyka (w głównym nurcie) daje nam żywot dokładnie od Prypeci i VI wieku, od którego to czasu ma następować zróżnicowanie na Wschodnich i Zachodnich i Południowych w związku z Prypeckim Podbojem i Króliczym Namnażaniem się Słowian oraz pustoszeniem przez tych Małpoludów CYWILIZOWANEJ EUROPY. Jest to tak totalny absurd, jak zauważa Adrian Leszczyński, że trudno sobie wyobrazić większy.

        Oporność języków słowiańskich na zmiany, w składni w słownictwie, we wszystkich aspektach konstrukcji języka praktycznie, odwrotnie niż chcieliby allochtoniści świadczy o archaicznym i pełnym ukształtowaniu oraz źródłowym charakterze owej rdzennej mowy Słowiano-Ariów dla innych języków tzw grupy Indo-Europejskiej. Słowiano-Ariowie określili widać bardzo dawno w szerokim zakresie pojęcia geograficzne, fizyczne i cywilizacyjne związane z łowiectwem i rolnictwem (astronomia, kalendarz, kosomogonia). Musiało to być chyba już wtedy gdy dopiero rodziło się owo zróżnicowanie języków tzw. indo-europejskich. Można by to twierdzenie rozwijać i obszernie uzasadniać, nie w tym miejscu jednak.

        Podstawowy przykład który słuszność owej tezy potwierdza to szerokie zróżnicowanie na gwary, naprawdę bardzo bardzo bogate do XIX i XX wieku, przy jednoczesnej jednorodności i zrozumiałości pojęć owych gwar dla całego etnosu Słowian szeroko rozlanego po Azji i Europie.

        Mam swoje lata i pochodzę od setek lat rodzinnie z Galicji (Małopolski) więc mam w pamięci doskonale zróżnicowanie mowy między okolicą np Lanckorony i Kalwarii Zebrzydowskiej, a Limanowej, a Podhalem, Śląskiem cieszyńskim, Krakowem, Bronowicami, okolicami Wisły i Beskidu Żywieckiego, Rzeszowszczyzną czyli Wschodnią Małopolską, Ukraińcami, Białorusinami (drugi mąż mojej babci ze strony matki był Białorusinem) i jeszcze innymi Żydami krakowskimi, Ormianami, Niemcami, Morawianami, Czechami, Słowakami itd. Wiele razy mówiłem i pisałem o tym bo moje doświadczenie życiowe to obszar wielojęzyczny, a jednak w ramach Słowiańszczyzny jeżdżąc tu i tam bywając na wakacjach nigdy nie miałem kłopotu w porozumiewaniu się z rówieśnikami czy członkami rodziny ze Słowacji, Moraw czy Czech, czy Ukrainy, albo bliskimi znajomymi rodziny Białczyńskich i Pagaczewskich z Chorwacji, Bułgarii czy Serbii. Mój stryj był ożeniony nawet z Polko-Rosjanką z Łotwy, więc naprawdę to było całe bogactwo dawnej Rzeczpospolitej. Spędzając ładnych kilka lat wakacji w Jaworniku Polskim na granicy z Jawornikiem Ruskim miałem też kontakt z Łemkowszczyzną i Bojkowszczyzną i ich rusnackim językiem wołochskim.

        Inna jeszcze sprawa to w przedstawionej tu koncepcji przez pana Sławomira Bałtowie, twór sztuczny wykoncypowany, traktowany jako skamielina w lingwistyce, bo według historyków Bałtyjszczyzna jest starożytna, odwrotnie niż Słowiańszczyzna ledwo co narodzona przed chrystianizacją.
        Genetyka dowodzi tymczasem, że Bałtów jako takich genetycznie nie da się wyróżnić inaczej jak tylko poprzez odpowiednie proporcjonalne składy R1a, I, N oraz R1b, gdzie haplogrupa N – ugro-fińska. Pomijam fakt że Bałtowie są małymi populacjami w porównaniu do Słowian. Łotwa to zdecydowana przewaga dwóch haplogrup R1a i N1c oraz domieszka R1b i I. Litwa to z kolei praktycznie R1a + N1c z liczącą się domieszką I i niewielką bardzo R1b. Przy czym na Litwie R1a jest mniejszy niż N1c a na Łotwie oba te składniki są w równowadze. Skład etniczny krajów bałtyjskich tym właśnie rózni się od składu etnicznego krajów Słowian, że występuje tam bardzo mocny składnik N. Poza tym jest t R1b i I – tak jak w krajach Słowian. Co więc spowodowało różnicę językową przy tak wielkim podobieństwie składu haplogrup? Czy nie czynnik N – nieobecny wśród Słowian?

        Dla mnie to typowy przykład sytuacji peryferyjnej dla R1a i języka słowiańskiego gdzie styka on się z ugrofińską haplogrupą N i jej językiem i wytwarza przez tysiąclecia wspólny język, który jednak jest maksymalnie bliski Słowiańskiemu, a nie Fińskiemu. To świadczy o tym, że zaczerpnięto wiele pojęć ze słowiańskiego do tego nowego języka wspólnego, gdyż to przybysze słowiańscy wnieśli nazewnictwo rolnicze w świat Syberyjsko-Staroeuropejski. To na słowiańskim oparł się ten język Bałtów w swoim rdzeniu. Także to że język Słowiański zdominował Europę Południową przy mniejszościowym udziale R1a świadczy o niezwykłej nośności i sile tego języka – od jego zarania do czasu rewolucji przemysłowej. W Europie Południowej I2 ma przewagę nad R1a a jednak język jest słowiański, wiec rolnictwo wniesione przez Słowian Rolników zadecydowało o tym bo Starpoeuropejczycy widać byli Łowcami, kiedy doszło do tego połączenia. A kiedy doszło to wiemy – 5500 p.n.e,. a nie w VI wieku n.e. kiedy to rzekomo Słowianie wlali się do Europy Południowej niesieni na Niemieckich (Goci, Wandale i inni Swewi i Quadi), bądź Scytyjskich (Hunowie, Alani , Jazygowie, Scytowie), bądź Tureckich (Hunowie, Awarzy) mieczach – to gdzież jest ten niemiecki albo turecki, albo scytyjski-irański, główny język cywilizacyjny niby tego żywiołu, który spływał na południe. Gdzie on się podział??? Ten kwiat cywilizacji ludzkiej – mowa germano-niemiecka, czy germano-scyutyjska, czy germano-turecka? Nie ma! Jest tylko na południu mowa Germanów-Słowian (R1a) i mowa romańska – postceltycka (R1b).

        Pamiętajmy cały czas że do XIX wieku Europa Środkowa i Wschodnia a także Bałkany (pomijam Zachodnią bo to tu nieistotny składnik) była rolnicza i dopiero od 200 lat mamy do czynienia z przyspieszeniem i szybkim różnicowaniem języków oraz wchłanianiem słownictwa pochodzenia „od rewolucji przemysłowej na Zachodzie” od krajów które były i nadal są wyżej zaawansowane przemysłowo od Europy Środkowo-Południowo-Wschodniej. W XIX wieku wszystkie hymny prawie krajów Słowiańskich były oparte na hymnie Polski – widać jak mocny to był wciąż etnos, a utrata tej siły wiąże się wyraźnie z epoką naukowo-przemysłową i tu są główne pożyczki językowe do polskiego z łaciny, greki, niemieckiego, angielskiego czy francuskiego.

        Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61093

      sławomir27 maja 2020 o 11:06
      Przyjaciele, w pierwszej kolejności musimy odpowiedzieć sobie na zarębiście ważne pytanie: czy poszukujemy prawdy materialnej, czy potwierdzenia własnych przekonań…? Jeżeli to pierwsze, to traktujemy z należytą uwagą wszystkie wyniki badań naukowych. Jeżeli drugie, to wybieramy wyniki wspierające przyjęte z góry założenie, a ignorujemy dla niego niewygodne.

      Czesławie, szacuje się, że w momencie przybycia do Australii Europejczyków egzystowało tam kilkaset dialektów należących do przynajmniej kilkunastu rodzin językowych, tworzących gromadę językową, czyli areał rodzin językowych, charakteryzujący się jedynie pewną, niewielką dozą podobieństwa.

      To właśnie językoznawstwo było zawsze solą w oku allochtonistów, albowiem dowodziło, że Słowianie nie mogli przyjść w średniowieczu z bagien Prypeci, bo ich tam do drugiej połowy pierwszego tysiąclecia n.e. nie było.

      Adrianie, mutacja R1a miała miejsce kilkanaście tysięcy lat temu, więc należy założyć, że właśnie gdzieś wtedy rozpoczęła się ekspansja potomstwa tego kladu. Przykład amerykańskich autochtonów, do którego można dołożyć też przykład australijskich aborygenów, podałem właśnie w tym celu, aby uświadomić, że na przestrzeni kilkunastu tysiącleci język blisko spokrewnionej genetycznie populacji ewoluuje, dając dziesiątki gałęzi potomnych, pomiędzy którymi trudno doszukać się nawet pokrewieństwa językowego.

      Adrianie, podany przez ciebie przykład sanskrytu, do którego możemy dorzucić Awestę, dowodzi czegoś zupełnie przeciwnego… Ariowie wyszli z Polski, jak pokazuje genetyka, jakieś 4 tys. lat temu. Języki sanskrytu i Awesty są bardziej podobne do współczesnych języków bałtosłowiańskich, niż do współczesnych indoirańskich. Tak więc musimy założyć, że ludność prapolska używała 4 tys. lat temu dialektów zbliżonych do języka sanskrytu i Awesty, które dały w konsekwencji współczesne języki słowiańskie, bałtyckie, indyjskie i irańskie. Tak więc 4 tys. lat temu nie było jeszcze z całą pewnością języka słowiańskiego czy też jego dialektów.

      A wszystkim entuzjastom odwiecznej słowiańskości R1a chciałem zadedykować fragment wypowiedzi Balanowskiego z polemiki z Klesowem:

      „Wniosek ten jest taki, że w puli genowej wszystkich współczesnych Słowian – zachodniej, wschodniej i południowej – dominuje składnik przedsłowiański, który pochodzi z niesłowiańskich populacji zasymilowanych przez Słowian. Najwyraźniej A.A. Klesov o tym wniosku nawet pisać nie może, tak bardzo on go boli – w końcu okazuje się, że przewaga tak bliskiego jego sercu R1a we Wschodnich Słowianach wcale nie jest „prasłowiańska”, ale odziedziczona przez Słowian z tej przedsłowiańskiej populacji równiny wschodnioeuropejskiej, która przeszła na języki słowiańskie i została zasymilowana przez Słowian podczas ich szybkiego i powszechnego osadnictwa w całej Europie. Oczywiście niektóre elementy samych „Prasłowian”, od których pochodzi ten język, są również obecne we współczesnych Słowianach, a niektóre gałęzie tej samej haplogrupy Y R1a mogą nawet częściowo oznaczyć ten „prasłowiański” komponent – wciąż musimy to badać. Ale w każdym razie ten element jest niewielki. A większość przodków współczesnych Słowian – nosicieli R1a (w tym, jak można przypuszczać, przodkowie samego A.A. Klesova) – w ogóle nie była Słowianami półtora tysiąca lat temu, ale niektórzy mówili po bałtycku, niektórzy po ugrofińsku, a niektórzy w językach tureckich, które panowały wówczas na terenach równiny wschodnioeuropejskiej”.

      Tak wyglądają więc fakty w świetle badań genetycznych i tak są prezentowane przez światowej sławy genetyka. Jeżeli więc, jak mówiłem, poszukujemy prawdy materialnej, musimy przyjąć te fakty do wiadomości.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61096

      Białczyński27 maja 2020 o 11:16
      Oczywiście zgadzam się Sławomirze, że 4000 lat p.n.e. nie było języka słowiańskiego jaki dzisiaj znamy a to co było było wspólnym protoplastą wymienionych przez ciebie. Zdaje mi się że istota nieporozumienia tkwi w użyciu słowa język i dialekt – dla mnie dialekt to gwara w danej grupie językowej i na tej zasadzie piszę o jednym języku Aborygeńskim bez rozróżniania go na gwary, których musi być wiele, skoro w Małopolsce było ich kilkadziesiąt. Gdzieś jest ustanowiona arbitralnie granica która dzieli grupy językowe na języki i dzieli języki na ich dialekty.

      …..

      Yes! Yes! Yes! S.A. kontratakuje w najlepszym pruskim stylu! Co za blitzkrieg i metodyczny wpierdol! 🙂

      Czy zwolennicy rzekomego tzw. słowiańskiego stepu podniosą się z kolan? Czy znajdą swoje zdziwione szczęki? Kto przyjdzie z odsieczą, a może przyjedzie lub przyleci? Histslov i R.W milcza jak zaklęci, ale pewno już nie długo…

      Gdzie z której strony i czy nie przypadkiem centralnie od tyłu znajdzie ich na klęczkach, a następnie zajdzie i zajedzie etrusko-ugro-fińsko-tureckawata jazda z Alineim na czele? Ta, co to kłusuje na konikach z Botaj, które genetycznie nie są przodkami koni współczesnych, co nie przeszkadza ofitzjalnej nałce twierdzić inaczej, patrz rzekome udomowienie konia, itp?

      Kto wygra w tym skotłowanym młynie? Kto zdobędzie tytuł nieuczesanego Czesara?

      Dawno nie było takich emocji, a robi się jedynie tyko coraz ciekawiej! Chłopaki, na masę do przodu, nie brać brańców, kocham was! 🙂

      A tak na poważnie, czy dojdzie w ogóle do wymiany jakichś dowodzeń, czy danych, czy wszystko rozmyje się we mglistej mgle obrażonych wywodów, wylewów i wyziewów? Tak, czy srak, zostańcie z nami, ponieważ to jest dopiero początek drugiej rundy! Jakby nie było wygrają żarłoczni padlinożercy, jak np. ciągle niespalatalizowane Kruki, czy inne Spalatalizowane Sroki… 🙂

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61097

      Marian Nosal27 maja 2020 o 12:49
      → Świat Cały
      Czego to niektórzy ludzie nie zrobią, żeby udowodnić, że Słowian
      a) nie było
      b) nie ma
      c) nie będzie
      d) a jak już są, to strasznie głupi
      Całym tym naukowym bełkotem da się wszystko uzasadnić. Ale fakty są inne. Teraz antypolacy atakują nas za brak języka, a jeszcze 10 lat temu atakowali nas za brak naszych genów na tych terenach i jacy byli pewni swego… 🙂 Jakie to żałosne.

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61110

      Białczyński28 maja 2020 o 06:11
      Nie znam za dobrze konceptów Bałanowskiego, ale dzisiaj opublikuję artykuł ze Sputnika, w którym on i zespół międzynarodowy (mam nadzieję że nie taki jak Międzynarodowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych w Rosji) twierdzą, po zbadaniu 7000 ludów (jak napisano w artykule), które zamieszkują teren byłego ZSRR, że dzielą się one w rzeczywistości na 3 grupy (czyli trzy ludy genetyczne) spokrewnione ze sobą wewnętrznie blisko genetycznie, które przez tysiąclecia przemieszczały się swobodnie i formowały swoje etnosy w zamkniętych barierami strefach klimatycznych – czyli ekumenach/siedliskach – jak ja to nazywam.

      Ten fakt zgadza się idealnie z moją koncepcją przedstawioną w artykule „Świadomość Nieskończona – Mitologie ludów Ziemi – Symbole Narodowe”.

      Siedlisko uformowało genetycznie i kulturowo te 3 ludy i ich wierzenia. Pokazuje to również książka będąca pracą religioznawczą, Rafała i Diany Jakubowskich, „Wierzenia Słowian i Indoariów – rekonstrukcja utraconych tradycji” – poświęcona bliskim związkom Słowian i Ariów z szamanizmem i Bon, jeśli idzie o system wierzeń i obrzędów oraz system bóstw i system inicjacyjny kolejnych etapów życia społecznego takich jak dojrzałość płciowa, małżeństwo, dorosłość (grupy wojowskie czy wtajemniczenia szamańskie) czy obrzędy śmierci.

      https://pl.sputniknews.com/swiat/2019050710338127-przeprowadzono-pierwszy-spis-genetyczny-ludow-tubylczych-bylego-zsrr-sputnik/

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61113

      sławomir28 maja 2020 o 08:58
      Czesławie, nie chodzi tu raczej o koncepty, ale o wnioski Balanowskiego, wyłaniające się z badań genetycznych, które można streścić jednym krótkim zdaniem: Słowianie Wschodni w swojej głównej masie to Bałtowie zasymilowani przez Polaków. Dlatego Balanowski przerobił stare, ruskie powiedzonko:

      „podrap Ruskiego, Tatara zobaczysz”

      na:

      „podrap Ruskiego, Polaka zobaczysz”.

      Jeżeli chcemy uznawać Słowian za etnos, to musimy mieć świadomość, że jednym z zasadniczych filarów etnosu jest wspólnota języka. Dlatego osobiście jestem ostrożny w przypisywaniu słowiańskości kulturom z czasów, w których dialektów słowiańskich jeszcze nie było, jak również ludom, które nie używały dialektów słowiańskich, choćby nawet mówiły językami z tej samej, co słowiańska, gałęzi językowej.

      Marianie, niezrozumiały jest dla mnie Twój patos. Czy zwolennicy teorii autochtonicznej to antypolacy? Teoria autochtoniczna, którą wspiera genetyka, uczy nas, że dialekty prasłowiańskie kształtowały się ok. połowy 2-ego tysiąclecia p.n.e. gdzieś na obszarze obejmującym tereny współczesnej Polski, a poczynając od ok. połowy 1-ego tysiąclecia n.e., ekspandowały na cztery strony świata.

      Czy fakt braku języka słowiańskiego u pra-Polaków sprzed 4 tys. lat jest jakimś atakiem na Słowian czy Polaków? Słowian faktycznie nie było! Są od pewnego czasu. Na polskiej ziemi – od ponad 3 tys. lat. To mało…? Czy byliby bardziej polscy i słowiańscy, gdyby tu byli od ustąpienia lodowca?

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61118

      Białczyński28 maja 2020 o 10:20
      Dialekty słowiańskie wyrosły z prasłowiańskich, a te z presłowiańskiego – który być może był słowiano-indo-aryjskim. W tym sensie język presłowiański jest tym od którego jako wnuk pochodzi słowiański, aryjski/perski, scytyjski, sanskrycki i być może inne na pewno w tamtych czasach nikt nie mówiłsłowiańskim-średniowiecznym, tak jak dzisiaj już nikt nim nie mówi. Być może język prasłowiański to bałtyjsko-słowiański i oczywiście nie był on ani bałtyjskim średniowiecznym ani dzisiejszym ani też słowiańskim średniowiecznym czy dzisiejszym – w pełni się z tym zgadzam.

      Pytanie czy kentumowe romańskie i niemieckie pochodzą od Presłowiańskiego (słowiano-aryjskiego R1a), czy był wcześniejszy wspólny język R1 (moim zdaniem tak), czy powstały jako mieszanki z bałtosłowiańskim na Pomorzu (R1a+N) i w Skandynawii oraz mieszanki Presłowiańskie z Celtyckimi w Europie Środkowej (R1a + R1b).

      Genetyka do tej pory widziała powstanie Niemców i niemieckiego jako uformowanie w procesie dwustopniowym – wcześniejsze wejście R1a z I1 do Skandynawii i powrót na kontynent w drugim etapie jako Nordowie ze Skandynawii + mieszanka słowiano-celtycka nad Łabą i Odrą, możliwe jednak że to była mieszanka słowiano-bałtyjska (R1a+ N) + R1b. Tak mi się zdaje, ale to do dyskusji, bo już trochę wypadłem z tego tematu.

      …..

      Jak było do przewidzenia, C.B. szybko wyraźnie osłabł i został zagnany do narożnika po celnych ciosach i zgrabnych unikach przedstawiciela szkoły pruskiej allo-allo. Czekamy na odpowiedź A.L. R.W. ciągle milczy, pewno liczy etrusko-ugrofińsko-tureckie szable PTC i modli się do Alinei o wsparcie. Ciekawe czy wszyscy już w końcu zrozumieli kim jest S.A. i jak głęboko, jak pruski bagnet tkwi w plecach auto? Czy są w szoku i nie mogą pozbierać myśli?, czy krwawią im przekłute serca?

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61123

      Adrian Leszczyński28 maja 2020 o 12:06
      Sławku, Napisałeś, że „dialekty prasłowiańskie kształtowały się ok. połowy 2-ego tysiąclecia p.n.e. gdzieś na obszarze obejmującym tereny współczesnej Polski, a poczynając od ok. połowy 1-ego tysiąclecia n.e., ekspandowały na cztery strony świata”. Otóż trudno mi się z tym zgodzić. Ekspansja ludności R1a do Azji miała miejsce w okresie 3000 – 1500 r. p.n.e. A z tego, co napisałeś wynika, że zaczęła się dopiero w 1500 r. p.n.e. Akurat nie ma wątpliwości co do tego, że właśnie około 1500 r. p.n.e. Ariowie R1a byli już w Iranie, a nawet w Indiach, a ich ówczesne języki były podobne do j. słowiańskich. Sam prof. Ignacy Pietraszewski pisał, że j. awestyjski to de facto j. prasłowiański. Zatem Twoja koncepcja nie wydaje mi się prawdziwa. To, co piszesz o tzw. Bałtach dotyczy autosomów, a nośnikiem języka są głównie geny Y-DNA. Zatem to migracje ludności R1a były zarazem ekspansją języka prasłowiańskiego czy jak kto woli – pra-aryjsko-słowiańskiego. Gdyby było inaczej, to współczesne języki słowiańskie i aryjskie nie wykazywałyby tak silnych podobieństw. Pisali o tym w swoich wyżej zalinkowanych pracach zespoły Spencera Wellsa i Christine Keyser. Ten pra-aryjsko-słowiański język ekspandując wraz z ludnością R1a na różne terytoria napotykał na swych drogach na inne ludy i inne języki tych napotykanych ludów. Na peryferiach tej ekspansji język ten mieszał się z innymi (vide: tzw. języki germańskie), a czasem zanikał wyparty przez inne języki (vide: Kirgizi i Chotonowie). W Azji język ten zmieniał się pod wpływem miejscowej ludności, o czym sam pisałeś. W Europie w możliwie najczystszej postaci przetrwał w formie j. słowiańskich. Języki bałtyckie powstały zaś poprzez nałożenie się ludności ugrofińskiej męskiej na ludność prasłowiańską – taki pogląd wyraża p. Czesław Białczyński, a ja mu wtóruję. Powtórzę: Ty piszesz o autosomach, a nośnikami języków były w tym przypadku (i w wielu innych, choć nie we wszystkich) geny męskie Y-DNA. Dlatego mój artykuł (ten i poprzednie) skupia się głównie na tych genach. Jeśli chodzi o większość genów żeńskich i niektóre geny męskie (np. I1 + I2), to liczni nasi przodkowie biologiczni żyli na ziemiach polskich już prawdopodobnie w mezolicie. Te wnioski płynące z genetyki jeszcze bardziej ośmieszają brednie teorii Kossinny i teorii allochtonicznej głoszącej fizyczną wymianę ludności na ziemiach polskich między IV a VI w. n.e.

      …..

      A.L. odpowiedział rozsądnie, ale jednocześnie ogólnikowo… Nie sądzę, żeby to w czymś pomogło… S.A. jest już od dawna odporny na dowodzenia niezgodne z jego własnymi przekonaniami, które są niczym więcej, jak kuper allo-allo, coś jakby Fiorin Curta po polsku, ale z masą niezrozumiałych makaronizmów i innych wyrazów obcych.

      Polubienie

      • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61137

        Unicorn28 maja 2020 o 20:51
        „Kultura to bzdura”.
        Przeglądam nieco pobieżnie ten wątek i nasunęło mi się takie spostrzeżenie. Mianowicie, że żyli tu sobie Niepolacy, ale jednak jakby Polacy. To znaczy, że oni są tu na zasadzie biologicznego i kulturowego kontinuum, bo lepili takie same garnki , tak samo chowali swoich zmarłych , no ale kiedyś to byli kimś zupełnie innym i tak np. na garnek mówili „lskjdonan”, na wodę „kkwjskla”, a na mleko „okdodos” itd.

        „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.”

        No własnie, nagle wydarzył się cud i pewnego ranka, gdy Niepolacy się obudzili , wszyscy jak jeden mąż (i białogłowa) na garnek zaczęli mówić „garnek” , na wodę „woda”, a na mleko „mleko”, chociaż po prawdzie to jedni mówili i mówią do dzisiaj „mljeko” , a jeszcze inni „mlieko”. I stali się Polakami. Jaki stąd wniosek ? ano taki , że Bóg (jeśli istnieje) musiał być Słowianinem (tym Pierwszym). On ich oświecił , że mówienie na garnek „lskjdonan”, na wodę „kkwjskla”, a na mleko „okdodos” to idiotyzm, bo kto to zrozumie?!

        a tak na poważnie to wrzucę tu cytat z wypowiedzi A.Leszcyńskiego:
        „Sławku, Napisałeś, że „dialekty prasłowiańskie kształtowały się ok. połowy 2-ego tysiąclecia p.n.e. gdzieś na obszarze obejmującym tereny współczesnej Polski, a poczynając od ok. połowy 1-ego tysiąclecia n.e., ekspandowały na cztery strony świata”. Otóż trudno mi się z tym zgodzić. Ekspansja ludności R1a do Azji miała miejsce w okresie 3000 – 1500 r. p.n.e.”.

        no właśnie! żeby to udowodnić wystarczy przeprowadzić dowód z „psa”. Otóż staropolskie powiedzonko „je…ł Cię pies” będzie równie dobrze zrozumiałe w sanskrycie. (wykropkowane słowo można sobie odkodować w tym artykule http://oldeuropeanculture.blogspot.com/2020/05/priapus.html )
        Stąd wniosek , że słowa je tworzące muszą pochodzić z tego samego zakresu czasowego, choć bezsprzecznie występują teraz w dwóch różnych i dość odległych od siebie rejonach świata. P.S. I jak tu nie wierzyć tym , którzy mówią , że pies to najlepszy przyjaciel człowieka 🙂

        https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61135

        sławomir28 maja 2020 o 20:47
        Adrianie, dialekty prasłowiańskie mogły się zacząć kształtować dopiero po wyjściu z Polski migracji aryjskiej. Jak bowiem wcześniej pisałem, Awesta i sanskryt są bardziej podobne do współczesnych języków słowiańskich, niż do dzisiejszych języków indoirańskich. Tak więc dialekty używane przez ludność prapolską przed wyjściem Ariów musiały być podobne do języków sanskrytu i Awesty. Potem języki sanskrytu i Awesty wchłonęły miejscowy substrat, oddalając się znacznie od pierwowzoru jako dziś żywe języki indoirańskie. Natomiast na obszarze obejmującym tereny dzisiejszej południowej Polski dialekty zbliżone do sanskrytu i Awesty nie wchłaniały prawdopodobnie już więcej miejscowego substratu, tylko wytwarzały własne innowacje, ewoluując w kierunku dialektów prasłowiańskich.

        Natomiast w północnej Polsce kształtowała się zapewne w tym samym czasie bałtycka grupa dialektalna. I nie przypisywałbym tego superstratowi fińskiemu z jego haplogrupą N1c, bo to zjawisko późniejsze o jakieś 1000 lat. Zresztą wpływy ugrofińskie na języki bałtyckie są raczej znikome, zdecydowanie wyraźne są natomiast przeciwne – bałtyckie na języki fińskie. Natomiast czas kształtowania się dialektów bałtyckich zbiega się idealnie w czasie z pojawieniem się tzw. dryfu bałtosłowiańskiego w epoce brązu w Pribałtyce, polegającego na gremialnej asymilacji miejscowych łowców zbieraczy. Prędzej więc widziałbym to zjawisko jako odpowiadające za oddalanie się bałtyckiej od słowiańskiej grupy dialektalnej.

        https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61148

        Białczyński29 maja 2020 o 08:02
        Zgoda. Tu właśnie na początku mamy wspólny PRE-słowiański czyli słowiano-aryjski przed wyjściem Ariów znad Wisły i Dunaju. Inna sprawa co do daty, ogólnie przyjmuje się 1500 p.n.e., ale wiele wskazówek mówi o wcześniejszych wyjściach np. do Hattyki w 2200 p.n.e. o ile dobrze pamiętam.

        Tak, znalazłem to: https://bialczynski.pl/2019/12/26/czy-bitwa-nad-doleza-tollensee-to-fragment-wojny-o-troje-szczyt-szczecidawe-setidave/

        https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61150

        sławomir29 maja 2020 o 09:47
        Czesławie, wydaje mi się, że najzgrabniejszym określeniem grupy wzajemnie zrozumiałych dialektów podobnych do sanskrytu i Awesty, używanych przed wyjściem Ariów na obszarze Polski jakieś 4 tys. lat temu, jest stary termin językoznawczy – gałąź indosłowiańska. Z niej wywodzą się z całą pewnością, spośród żywych grup językowych, słowiańska, germańska, bałtycka, indyjska i irańska. A spośród wymarłych -dacka i tracka. Co do pozostałych języków indoeuropejskich – brakuje jasności.

        A co do dat, to wszystko się zgadza, bo migracja aryjska wyprzedzała czas kształtowania się dialektów prasłowiańskich.

        https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61152

        Unicorn29 maja 2020 o 10:38
        „Natomiast czas kształtowania się dialektów bałtyckich zbiega się idealnie w czasie z pojawieniem się tzw. dryfu bałtosłowiańskiego w epoce brązu w Pribałtyce, polegającego na gremialnej asymilacji miejscowych łowców zbieraczy. ”

        Hallo! Czy leci z nami pilot? Łowcy-zbieracze w epoce brązu na obszarze bałtyjskim? No chyba że chodzi o łowców much i zbieraczy bursztynu. Przecież już CWC to była kultura post neolityczna, a co dopiero epoka brązu.

        …..

        Nowy zawodnik Unicorn zaczął od mocnego ciosu w szczękę lub raczej szczęki. C.B. leży ciągle na deskach i coś nieprzytomnie bredzi. Pewny siebie S.A. przestrzelił, odsłonił się całkowicie i Unicorn uderzył ponownie, tym razem w wątroby S.A i C.B…. 🙂

        Polubienie

      • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61157

        sławomir29 maja 2020 o 14:07
        Unicorn, może bałtyccy łowcy-zbieracze łowili muchy i zbierali bursztyn… Może orali ziemię i pasali bydło, jak większość porządnych obywateli Europy Środkowej epoki brązu… Nie wiem. To nieważne! Ważne, że genetycznie wyglądali tak, jak mezolityczni łowcy-zbieracze.

        https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61160

        Unicorn29 maja 2020 o 18:23
        „Reading from the archaeological record, one can associate dates of 2,900 – 2,300 BCE with various material artifacts (toy wheeled wagon) and increased plant ( hemp and wheat ) pollens that appear to indicate the arrival of „Baltic ” speaking peoples in the Baltic region who appear gradually and slowly settled in well among native populations ( recently arrived Uralic Comb Cultures ( N1c1 ) mixed with an older Nemunas & Narva Substratum w/ WHG & U5b2, & Centum Globular Amphora outliers ). Recent archaeological finds of Triticum and Cannabis pollen circa 5600 BCE from the Akali Neolithic Narva-Kunda settlement in East Estonia ( A. Poska, L. Saarse et al., 2006 ) places Cannabis cultivation in the Baltic region much further back into antiquity than even the Corded or Pitted Ware eras.”

        datowanie 2,900 – 2,300 pne, nie mówiąc już o „circa” 5600 pne pokazuje , że coś tu nie halo z tym „pojawieniem się tzw. dryfu bałtosłowiańskiego w epoce brązu w Pribałtyce,” , bo jak można dryfować do miejsca, w którym się już przebywa?

        P.S.
        zupełnie na marginesie Panie Sławku , to tu w Polsce nie używamy zwrotu „Pribałtyka” na określenie obszaru zajmowanego przez kraje nadbałtyckie , tak jak na Polskę nie mówimy „Priwislinskij kraj” … , a gdyby nawet, to w języku polskim brzmiało by to Przybałtyka , a nie Pribałtika

        …..

        S.A. stosuje swoje tradycyjne uniki, ale nic mu to nie daje! Wielkie brawa dla Unicorn, za ten szczał prosto w szczękę! Szkoda tylko, że Unicorn nie podał źródła tych danych, które zacytował! 😦

        Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61173

      sławomir30 maja 2020 o 10:13
      Unicorn, ja wiem, że „Pribałtyka” to sowietyzm obarczony wydźwiękiem pejoratywnym. Niemniej termin ten utarł się na dobre w publicystyce, a przy tym jest powszechnie zrozumiałym terminem stosowanym na określenie regionu Europy zajmowanego przez trzy kraje nadbałtyckie, dlatego zostawiłbym tę sprawę tak, jak jest.

      A co do dryfu bałtosłowiańskiego, to jest on charakterystycznym markerem Bałtosłowian. Tworzące ten znacznik mutacje genetyczne, charakterystyczne pierwotnie dla mezolitycznych łowców-zbieraczy, były oczywiście na miejscu w epoce brązu. Tle tylko, że w epoce żelaza zaczęły się rozprzestrzeniać, dryfując głównie po obszarach obecnie bałtosłowiańskich, tworząc gradient z najwyższą wartością w Pribałtyce, malejący w miarę oddalenia od tego regionu Europy.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61181

      Marian Nosal30 maja 2020 o 17:45
      → sławomir
      „…A co do dryfu bałtosłowiańskiego, to jest on charakterystycznym markerem Bałtosłowian….”
      A co to wszystko znaczy?
      Jesteś to z stanie prosto opisać?

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61184

      Unicorn30 maja 2020 o 19:21
      „Natomiast czas kształtowania się dialektów bałtyckich zbiega się idealnie w czasie z pojawieniem się tzw. dryfu bałtosłowiańskiego w epoce brązu w Pribałtyce, polegającego na gremialnej asymilacji miejscowych łowców zbieraczy. ”,
      „A co do dryfu bałtosłowiańskiego, to jest on charakterystycznym markerem Bałtosłowian. Tworzące ten znacznik mutacje genetyczne, charakterystyczne pierwotnie dla mezolitycznych łowców-zbieraczy, były oczywiście na miejscu w epoce brązu. „.

      Dla mnie między stwierdzeniem o „asymilacji miejscowych łowców zbieraczy” , a stwierdzeniem „Tworzące ten znacznik mutacje genetyczne” jest pewna różnica , bo w pierwszym przypadku mowa jest o nosicielach „czystej”
      haplogrupy , a w drugiej już tylko o jakiś mutacjach genetycznych.
      Dlatego moim zdaniem mówienie o mezolitycznych łowcach w epoce brązu to jakieś nadużycie jest, nawet jeśli przyjmiemy , że . Nie na darmo określa się te społeczności mianem kultur łowiecko -zbierackich , bo to był styl życia całkowicie odmienny od neolitycznych kultur rolniczych i o ile Ci ostatni musieli polować żeby przeżyć , bo najzwyczajniej nie starczało im do przysłowiowego „pierwszego” , o tyle ci pierwsi byli całkowicie niezależni – w tym sensie , że uprawa roli nie była im potrzebna do przeżycia.
      Nawet jeśli przyjmiemy , że na północy epoka brązu miała jakiś tam poślizg czasowy , to jeszcze po drodze mamy neolit i epokę miedzi, więc było sporo czasu na „ucywilizowanie” się tych łowców, tym bardziej , że sami Bałtowie twierdzą , że konopie uprawiano tam już 5600 lat pne!

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61186

      Unicorn30 maja 2020 o 19:27
      PROTO INDO-EUROPEAN
      http://www.suduva.com/virdainas/pie.htm

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61187

      Unicorn30 maja 2020 o 19:32
      „The myth of Terra Nullius ( deserted wasteland ) was merely historic ethnocidal propaganda, justifying centuries of Papal Conquests, Atrocities & Theft – in both the Old and the New World. It was a lie, and DNA now proves it was only ethnic cleansing fiction. A census by the Orthodox clergy of the Belarus Grodno area in 1860 had as many as 30,929 inhabitants identifying themselves as Yatviags ( Yotvingian-Lithuanians ).”
      http://www.suduva.com/virdainas/proto.htm

      …..

      S.A. tradycyjnie nawija nadęty makaron na uszy i unika w odpowiedzi prawych prostych. Próbuje bić głębokie haki, tyle że chaotycznie i niecelnie. Podsumował to Marian Nosal, a ja zacytuje tu klasyka: „Machasz waść jak cepem”…

      Unicorn bije prosto i metodycznie, wyraźnie czeka na kolejne, ale głębsze odsłonięcie się, a może potknięcie lub nawet wywrócenie się zadufanego w sobie i swojej pruskiej wiedzy czempiona kuper allo-allo…

      Dziwi trochę nieobecność A.L. i innych obrońców teorii autochtonicznej,.. albo w sumie nie dziwi. Poczekajmy jak oni na kolejną rundę, może któryś z nich odważy się na coś,.. cokolwiek… Może w końcu zobaczymy jakieś dowodzenia i argumenty w akcji, nie tylko obłe bicie piany…

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61193

      sławomir31 maja 2020 o 09:01
      Unicorn, używamy języka genetyki i mówimy o genetycznych mezolitycznych łowcach-zbieraczach, czyli populacji wyglądającej w epoce brązu genetycznie tak, jak wyglądali w mezolicie łowcy-zbieracze. Geny nam raczej nie powiedzą, jakim fachem trudnili się ich nosiciele.

      A ten wrzucony przez Ciebie cytat o grodzieńskich Jadźwingach znajduje idealne potwierdzenie w genetyce, albowiem Białorusini, tak jak ogólnie Słowianie Wschodni w zasadniczej swej masie, są genetyczną mieszanką Polaków z Bałtami. Te ustalenia genetyki są zresztą ciosem dla teorii allochtonicznej, albowiem dobitnie pokazują, że prasłowiańska kolebka nigdy nie miała szansy leżeć na bagnach Prypeci.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61195

      sławomir31 maja 2020 o 09:37
      Marianie, spróbuję…

      Mezolityczną Europę zamieszkiwali łowcy-zbieracze. Ponieważ różnili się oni od siebie genetycznie, dlatego genetycy dzielą ich na trzy zasadnicze grupy – zachodnich, wschodnich i skandynawskich łowców-zbieraczy. Ale północną część Europy Środkowej zamieszkiwała grupa bałtyckich łowców-zbieraczy, odróżniająca się genetycznie od trzech pozostałych. W neolicie przybyli do Europy i przynieśli tu swoje geny anatolijscy rolnicy, a w chalkolicie – stepowi pasterze, zamykając tym samym europejską pulę genową. Później w Europie miała już miejsce tylko homogenizacja tej puli genowej, czyli mieszanie się genów łowców-zbieraczy, rolników i pasterzy. Proces ten przebiegał nierównomiernie względem proporcji genów i czasu się ich mieszania, w różnych regionach naszego kontynentu. Wprawdzie więc geny bałtyckich łowców zbieraczy pojawiają się w próbkach archeologicznych już w epoce miedzi na Kujawach, to jednak gremialne ich włączanie do genomów starożytnych populacji ma miejsce dopiero w epoce brązu, z największym natężeniem w Pribałtyce. W epoce brązu geny bałtyckich łowców-zbieraczy pojawiają się też w populacjach Węgier i Pomorza Przedniego tamtych czasów. Natomiast zasadnicze rozszerzenie się ich zasięgu ma miejsce w epoce żelaza.

      Mówiąc więc krótko: dryf bałtosłowiański to geny bałtyckich łowców-zbieraczy, znajdowane dzisiaj w różnych proporcjach, głównie w genomach współczesnych nacji bałtyckich i słowiańskich.

      https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61204

      Unicorn31 maja 2020 o 13:21
      No więc trzeba być precyzyjnym, osobnik ze składnikiem „I” obok innych w puli genowej (mieszaniec) , to nie to samo, co osobnik z czystą haplogrupą I – czyli łowca.

      …..

      Prawda, że wszystko już jest oczywiste i jasne? Ciekawe, czy M.N to zrozumiał? A tak poważnie, no to ktoś tu chyba o czymś z epoki żelaza zapomniał, patrz:

      https://skrbh.wordpress.com/2019/12/25/222-ponowna-ostateczna-smierc-tzw-proto-balto-slavic-wspolnoty-balto-slowianskiej-i-wszystkiego-co-ma-zwiazek-z-tym-nigdy-nie-istniejacym-czyms/

      Brakuje mi tu jednej takiej grafiki, co to za pomocą kolorowych kropek, szczególnie czerwonych, autorzy pokazali pojawienie się nowych genów, które napłynęły nad Bałtyk dopiero w epoce żelaza, patrz przybycie N1c…

      Polubienie

    • https://bialczynski.pl/2020/05/24/adrian-leszczynski-kirgizi-i-spor-o-pochodzenie-slowian/#comment-61271

      Adrian Leszczyński2 czerwca 2020 o 19:12
      Przepraszam, ale tak trochę zmienię temat. Czy oglądaliście Państwo szeroko reklamowany film Zdzisława Cozaca pt. „Tajemnice początków Polski”? Ito link:
      https://vod.tvp.pl/video/tajemnice-poczatkow-polski,z-otchlani-pradziejow,48289692?fbclid=IwAR0Dr7nuDsPgNNWJrHuUdCD2Zmc1UGiM4-TTyLSIRNH21FCY1LEU4FXe1Zc

      W filmie wypowiadają się moi ulubieńcy m.in. Michał Parczewski, Andrzej Kokowski, Aleksander Bursche czy nawet Michał Milewski. Nazwisko tego ostatniego szczególnie zainteresować powinno Sławka, bo wiele razy z nim dyskutował na różnych forach. Ja na profilu reżysera Cozaca napisałem swoje krytyczne uwagi do tego filmu. Pan Cozac mi odpisał, ale merytorycznie do uwag się nie odniósł. Dopisałem jeszcze to i owo i chyba już nie będę się na profilu Cozaca udzielał. Co sądzicie o tym filmie? Oglądaliście go?

      …..

      Czyli co, zapominamy o całej sprawie? A.L. będzie teraz już tylko pykał zdjątka jakimś cepeliom i pisał lukrowane landrynki? Czy to upragniony koniec tej „dyskusji”? Przyznam się, że nie jestem zaskoczony, chociaż po cichu w głębi serca liczyłem na coś więcej… W sumie sam nie wiem, czy jestem zawiedziony, bo jakoś nie za bardzo tak się czuję.

      Jakoś tak jest, że nikt za bardzo nie chce rozprawiać o początkach Pra-Słowiańszczyzny… Czy to nie jest dziwne?

      Polubienie


  4. NAJDROŻSZA edukacja to ta DARMOWA – Agencki VETO
    2,583 views•May 26, 2020
    VETO
    391K subscribers
    Historia i idea państwowej edukacji w pigułce.

    M Von Smallhausen
    To jest niesamowite jak pewnych tematów się nawet nie podejmuje w dyskursie publicznym, uważając takie kwestie za oczywiste. A tu się okazuje, że temat jest podjęty a wnioski są zwyczajnie odwrotne od tych, które są nam wbijane do głów. Wielkie dzięki za ten materiał. Sądzę też, że edukacja to ogromny problem naszego państwa, który w sposób skryty ciąży nam jako społeczeństwu.

    Rafał Rąb
    Najdroższa i najgorsza to edukacja państwowa. Jestem na jej końcu i widzę ile LAT zmarnowanych. Ze wszystkich szczebli najgorsze są studia.
    Miesiąc przed epidemią zapytałem prowadzącego, czy wyśle na emaila prezentację, którą nas uczył na ćwiczeniach i z której mieliśmy przepisywać. Spojrzał na mnie jak na wariata, ale wyjaśnił, że nie ma takich procedur. Tydzień epidemii pozwolił stworzyć procedury. Zatem niech ta udawana epidemia trwa w najlepsze i ośmiesza to niewolnicze, komusze, antypolskie państwo, aż upadnie razem ze swoją beznadziejną edukacją.

    Edward Okno
    Dokładnie, młodzi ludzie marnują lata na naukę rzeczy które najczęściej do niczego się nie przydają, zamiast spożytkować ten czas na przedmioty które ich interesują. Nawet bardziej pożyteczne byłoby zajmowanie się młodszym rodzeństwem pod nieobecność rodziców, podwójny plus – nie trzeba by było płacić na żłobek 😉

    …..

    To jest przy okazji logiki i myślenia, patrz powyżej.

    Polubienie


    • Dlaczego słowo „mama” w wielu językach brzmi bardzo podobnie?
      47,488 views•May 26, 2020
      emce□
      712K subscribers

      Słowo określającego mamę w prawie wszystkich językach świata brzmi bardzo podobnie i zaczyna się na literę M! Dlaczego?

      Oto jak w niektórych językach zawołamy do mamy:
      po włosku: mamma
      w powszechnym w Indiach hindi: माँ [ maan ]
      w haitańskim: manman
      w chińskim: 媽媽 [ māmā ]
      po francuskim: maman
      po wietnamsku: mẹ
      po szwedzku: mamma
      po portugalsku: mamãe
      w używanym w Afryce suahili: mama
      w indiańskim języku keczua mama

      Ryjek49
      Dopiero pod koniec filmu zajarzyłem, że ten materiał jest związany z dniem mamy. Było to tak fascynujące, że o tym nie pomyślałem 🙂
      Świetny materiał i zachęca do własnych rozmyślań i poszukiwań 🙂

      Polubienie

  5. Tyle, że ja nie rozumiem Sławomira.
    Wkleił Balanowskiego jako dowód na coś.
    Ale czy on gdzieś podał w koncu skąd przybyli ci rzekomi Słowianie 1500 lat temu? Co mu powiedziały fakty?

    Zrozumiałam jedynie, że wg Balanowskiego populacja niziny wschodnioeuropejskiej (współcześni Słowianie wschodni) to „przedsłowiańska ludność zasymilowana przez Słowian podczas ich szybkiego i powszechnego osadnictwa w całej Europie.”

    Ten też nie powiedział skąd.

    Polubienie

    • Miło, że rozumiesz. Poczekamy, przekonamy się, co tam w trawie piszczy… Czekam na szarżę etrusko-ugro-fińsko-tureckawatą, żeby zmąciła wzajemne szeregi. Doczekam siem? Wontpiem.

      Polubienie

    • „Zrozumiałam jedynie, że wg Balanowskiego populacja niziny wschodnioeuropejskiej (współcześni Słowianie wschodni) to „przedsłowiańska ludność zasymilowana przez Słowian podczas ich szybkiego i powszechnego osadnictwa w całej Europie.””

      Dobrze brzmi, tylko epoki się mu pomyliły.
      Koniec końców wyjdzie mu to o czym piszę, powołując się na lechickie plemiona w Rosji według rozeznania Nestora z przełomu XI/XII wieku.
      No chyba, że ci Wiatycze i Radymicze rzeczywiście przybyli tam z Mazowsza w okolicy V wieku. co jest jak najbardziej możliwe.

      Polubienie

      • Pracujesz nad wytłumaczeniem IE wśród EHG (R1a i rzekomy pierwotny bałtycki) i WHG (I2a i rzekomy pierwotny Pra-Słowiański)? Masz już jakieś pomysły i możesz się nimi podzielić?

        Polubienie

        • Wzajemne sąsiedztwo, które trwało tysiące lat. Ewentualnie ściśnienie tego sasiedztwa w czasie zlodowacenia.

          Języki zachodniosłowiańskie nie są żadnym problemem, pytanie co z językami ruskimi i jak mają się one do bałtyjskich.

          Jak ułozysz wzzględem siebie języki ruskie i bałtyjskie?

          Polubienie

          • (…) Wzajemne sąsiedztwo, które trwało tysiące lat. Ewentualnie ściśnienie tego sasiedztwa w czasie zlodowacenia. (…)

            Czyli co, WHG / I2a (jako starsze, pytanie co z R1b z Villabruna?) kiedyś wcześniej przed spotkaniem z EHG / R1a (które jest WHG+CHG, czy tak?) było Pra-Słowiańskie i IE,.. ale EHG wcześniej Pra-Bałtyckie jednak nie było IE? Dobrze to zrozumiałem? Jeśli tak, to język EHG jaki był wcześniej, przed kontaktem z WHG?

            (…) Języki zachodniosłowiańskie nie są żadnym problemem, pytanie co z językami ruskimi i jak mają się one do bałtyjskich. Jak ułozysz wzzględem siebie języki ruskie i bałtyjskie? (…)

            Nie za bardzo rozumiem… Wytłumaczysz, o co Ci chodzi z tym układaniem?

            Polubienie

            • Wymyśl nową teorię w której języki ruskie są wynikiem ekspansji zzachodniosłowiańskiej na Bałtów, uwzględniając język aryjski na południu obszaru bałtyjskiego.

              Vilabruna jawi się jako czysty WHG ale nie jest reprezentatywny, chociaż może być pośrednim dowodem na ściśnięcie w epoce lodowcowej R1 i I2,

              Polubienie

              • (…) Wymyśl nową teorię w której języki ruskie są wynikiem ekspansji zzachodniosłowiańskiej na Bałtów, uwzględniając język aryjski na południu obszaru bałtyjskiego. (…)

                Problemem jest to, że wg danych j. zachodniosłowiański na wschód od Wisły stopniowo przechodzi w j. wschodniosłowiański, patrz GoRa > Go’Ra > GaRa. J. rosyjski na wyraźne wpływy nie od-bałtyckie, ale od ufro-fińskie, patrz: Ja MAM książkę > U mienia JEST kniga… Ja Bałtów nigdzie językowo nie widzę… Przejście PIE e/o>a działa, podczas gdy tzw. prawo Wintera, czyli rzekome PIE e/o Proto-Balto-Slavic a > Proto-Slavic o, nie działa, co udowadniam za innymi.

                (…) Vilabruna jawi się jako czysty WHG ale nie jest reprezentatywny, chociaż może być pośrednim dowodem na ściśnięcie w epoce lodowcowej R1 i I2, (…)

                Myślę, że i annaM przyzna mi rację, że jest tu wiele pobożnych życzeń i niedopowiedzeń. Jeszcze raz pytam Cię, Czym jest WHG, skoro R1b to Po-ANE?

                Polubienie

  6. Pingback: 249 διάῤῥοια, diárrhoia, diarrhoea, διά, *duwō, *dwóh₁, *dwís, *dъva, *srew-, utrata tzw. s-mobile, czyli podwójna Sraka po grecku | SKRBH

  7. Robku, czy masz jakieś dowody na bałtyckość R1a?

    Bo szczerze mówiąc ja jestem skłonna uwierzyć Carlosowi w R1a = UF.

    Problem polega na tym, że Bałtowie są zupełnie od czapy. Oczywiście słyszałam że ich język jest krystalicznie czystym PIE. Ale może dlatego że maja pożyczki z II albo greckie?

    Już pisałam że nie pasuje mi Dauguva. Ona brzmi inaczej niż w polskim, szwedzkim i fińskim. Dlaczego u okolicznych ludów wydaje się pochodzić z jednego rdzenia a u Bałtów zupełnie inaczej?

    Po drugie skąd oni wzięli upe na rzekę?

    Nie mam żadnych skojarzeń z czymkolwiek u nas. Poza dupą i zupą.
    Więc jak rzeka ma końcówkę –upa to przypisuje się jej bałtyckość.
    Okej.
    Np. Danube jest taki trochę bałtycki. Co prawda do 100% brakuje mu Danupe. Ale uznaję roszczenia do hydronimu.

    Z tym, że sa na Uralu populacje które na rzekę mówią – wa, we.
    I jest też forma dunajska – Danuve.
    Więc oni mają tez UFskie roszczenia do nazwy. I nawet twierdzą, że całokształt oznacza czystą, przejrzystą rzekę. Bo mają słowa dan. Więc dan+wa.

    Oczywiście chrzanie to, ale dan – przejrzysty to przecież my. Z tego jest u nas dzień. Dnieje wtedy kiedy możesz coś zobaczyć. Przejrzeć.
    Więc u nas tez to jest przejrzysta rzeka, bo w Danuvis można się dopatrzeć przy odrobinie fantazji „dno widz” czyli tak przezroczysta, że widać dno.

    Ale znowu oczekuję podpowiedzi od Skriba. Raz mi jej udzielił. Tzn uważa p starsze od w.
    Więc upe wg niego powinno być starsze.
    Mam galimatias, bo jednak w ancient turkisz było „ov” – łowić a dopiero później „v” > „p”.

    Polubienie

    • (…) Ale znowu oczekuję podpowiedzi od Skriba. Raz mi jej udzielił. Tzn uważa p starsze od w. Więc upe wg niego powinno być starsze. (…)

      Eee? A niby kiedy, gdzie i jak? Coś pokręciłaś…

      Polubienie

    • „Robku, czy masz jakieś dowody na bałtyckość R1a?

      Bo szczerze mówiąc ja jestem skłonna uwierzyć Carlosowi w R1a = UF.”

      Generalnie staram się układać języki bez patrzenia na ich zasady, brzmienie,podobieństwa, tylko poprzez populację ludzką, ktora wyraża się poprzez kulturę materialną i geny.

      „Już pisałam że nie pasuje mi Dauguva. Ona brzmi inaczej niż w polskim, szwedzkim i fińskim. Dlaczego u okolicznych ludów wydaje się pochodzić z jednego rdzenia a u Bałtów zupełnie inaczej?”

      Brzmi mi ona jak Dłuagawa rzeka, co jest prawdziwe, gdyż po Wisle jest drugą rzęką pod względem długości. Która nazwa jest z mezolitu a która z epoki brązu, gdy wchodzą tam (bałtyjskie według mnie) jednorodne grupy R1 zastepując grupy WHG?

      „Np. Danube jest taki trochę bałtycki. Co prawda do 100% brakuje mu Danupe. Ale uznaję roszczenia do hydronimu.”

      Mi się wydaje, że to jest przeinaczona nazwa łacińska na oryginalną nazwę, której najbliższym jest oczywiście Dunaj, tak jak nasz Dunajec, ale też obie nazwy wywodziłem od sanskryckiego Dunayati co oznacza Dudniący.
      Dlatego ucieszyła mnie plotka o aryjskim R1a Z93 w k.Usatowo, leżącej nieopodal tej rzeki.

      Zupełnie nie rozumiem ugrofińskich roszczeń do nazwy. Węgrzy są użytkownikami języka ugrofińskiego i jak na nią mówią?
      DUNA!

      Ugrofiński okoliczny język nie używa końcówki pa, wa i ba, a ugrofińscy teoretycy roszczą sobie prawa do ugrofińskości na podstawie zapisu nazwy ze starożytnego Rzymu?

      Polubienie

      • (…) Generalnie staram się układać języki bez patrzenia na ich zasady, brzmienie, podobieństwa, tylko poprzez populację ludzką, ktora wyraża się poprzez kulturę materialną i geny. (…)

        Czyli dokładnie odwrotnie niż ja! SUPER! Ja nie wiążę genów z językami, ponieważ allo-allo twierdzą, że geny języków nie przenoszą… Idę ich tropem, żeby nie wiązać się z niczym, poza danymi… Oczywiście o genach nie zapominam, ale nie modle się do nich, patrz np. Baskowie 100% step z R1b.

        (…) Zupełnie nie rozumiem ugrofińskich roszczeń do nazwy. Węgrzy są użytkownikami języka ugrofińskiego i jak na nią mówią?
        DUNA!

        Ugrofiński okoliczny język nie używa końcówki pa, wa i ba, a ugrofińscy teoretycy roszczą sobie prawa do ugrofińskości na podstawie zapisu nazwy ze starożytnego Rzymu? (…)

        Ależ oczywiście! Skoro innym wolno… -)

        Polubienie

  8. „Brzmi mi ona jak Dłuagawa rzeka, co jest prawdziwe, gdyż po Wisle jest drugą rzęką pod względem długości.”
    No właśnie. Ale to jest bardzo słowiańskie.
    Właściwie to Bałtowie powinni mieć Daugupe.
    Więc skoro dla nas jest Dźwiną (białorus Dvina) a nie Daugupą ani Długawą, to skąd to mamy?
    Dlaczego mielibyśmy tak dobrze nam znane słowo od długości wymieniać na inne?

    Porównaj sobie słowo Dvina i Düna i Väina.

    Te 3 formy pochodzą z jakiegoś wspólnego rdzenia. Są zniekształceniem czegoś.

    Väina to w UF oznacza ciasne, wąskie jak przesmyk albo pas. Aleja.

    Ale znalazłam słowo IE Italian guaina. Które to słowo chyba ma podobne znaczenie – girdle ale też vagina.

    Więc prośba do S, żeby pomyślał co ma Dźwina do Dziewina i dziewczyna do drzwi.

    Ja bym nazwała ludzi z nad Dźwiny – Jadźwinami.

    W okresie rzymskim Suebi graniczyli na wschodzie z Estami. Więc albo Bałtowie jeszcze tam nie doszli, albo byli uznawani za odłam Suebów lub Estów.

    „Zupełnie nie rozumiem ugrofińskich roszczeń do nazwy.”
    Dlaczego?
    Nad Kamą rzekę nazywają wa. Więc wszystkie rzeki z tą końcówką w nazwie dla nich oznaczają rzeki. Dla ciebie Daugawa to długawa, może być cokolwiek. ale dla nich to długa rzeka.

    Jeśli GAC był IE, to ja proponuję uznać za możliwe że geny EHG i CHG wprowadziły nieIE,

    Polubienie

    • „„Brzmi mi ona jak Dłuagawa rzeka, co jest prawdziwe, gdyż po Wisle jest drugą rzęką pod względem długości.”
      No właśnie. Ale to jest bardzo słowiańskie.
      Właściwie to Bałtowie powinni mieć Daugupe.
      Więc skoro dla nas jest Dźwiną (białorus Dvina) a nie Daugupą ani Długawą, to skąd to mamy?
      Dlaczego mielibyśmy tak dobrze nam znane słowo od długości wymieniać na inne?”

      Wiadomo dlaczego Długawa jest pierwotna, starsza i słowiańska, wszak już od paru lat wiemy, że R1a przybyło w epoce brązu na Litwę i Łotwę, a jako, że było R1a bałtyjskie więc zamieniło nazwę rzeki na Dżwina, którą potem i my w Polsce za nimi przyjęliśmy.

      Wszystko układa się pod warunkiem, że R1a jest niesłowiańskie a bałtyjskie, a jeszcze lepiej byłoby nazwać je EHG, gdyż bałtyjski sugeruje jego nadbałtyckie źródło, gdy ono jest tak naprawdę kontynentalne, wschodnioeuropejskie.

      Tak jak założyłem sobie, że nie zostało ono tam zeslawizowane gdy przyszło, gdyż na tych terenach nie było GAC. Tam gdzie nie było GAC tam mamy później Prusów, Jaćwingów, Litwinów, a także bardzo późno slawizowanych Białorusów. Tam GAC nie sięgał, więc nie było słowiańskości., która przebiłaby się przez R1a. Dlatego Długawa została zastąpiona przez Dźwinę, a że R1a pierwotnie mieszkało od tysiącleci tuż obok, to nie brzmiało to też całkiem egzotycznie.

      „Po co rolnikom GAC byli potrzebni ci ludzie z CWC?
      Mieli wozy, ale czy miał kto je ciągnąć?
      I czy mieli po czym je ciągnąć?
      Ciekawa jestem kiedy powstały pierwsze drogi.
      No wiecie nie ścieżki piesze, tylko takie nadajace się dla pojazdów kołowych.”

      Rolnikom GAC nie byli oni do niczego potrzebni, dlatego nie przyjęli ich języka.
      Moim zdaniem takie pseudomigracje, bo tak naprawdę przemieszczenia ludności raz na 2000-3000 lat są normą, to będzie widać w migracji zwrotnej na wschód R1a ale jako np.M458, ktory będzie niósł język słowiański pod Ural. Stąd mylne przekonanie, że R1a było pierwotnie słowiańskie, myślę, że na tym bazuje cała ‚oszybka’ (pomyłka), czyli ‚; o wiele za szybko’ wyciągnięto wnioski.

      Polubienie

      • (…) Wiadomo dlaczego Długawa jest pierwotna, starsza i słowiańska, wszak już od paru lat wiemy, że R1a przybyło w epoce brązu na Litwę i Łotwę, a jako, że było R1a bałtyjskie więc zamieniło nazwę rzeki na Dżwina, którą potem i my w Polsce za nimi przyjęliśmy. (…)

        https://en.wikipedia.org/wiki/Daugava

        According to the Max Vasmer’s Etymological Dictionary, the toponym Dvina clearly cannot stem from a Uralic language, and it possibly comes from an Indo-European word which used to mean river or stream.[2]

        Skąd wicie, że źródłosłowem jest słowo Długa? Proszę o źródła. Co do R1a, to R1a było w Karelii dużo wcześniej niż w epoce brązu.

        (…) Wszystko układa się pod warunkiem, że R1a jest niesłowiańskie a bałtyjskie, a jeszcze lepiej byłoby nazwać je EHG, gdyż bałtyjski sugeruje jego nadbałtyckie źródło, gdy ono jest tak naprawdę kontynentalne, wschodnioeuropejskie. (…)

        Pisałeś wcześniej, że języki WHG i EHG były ze sobą w długim kontakcie. Prosiłem o wytłumaczenie jakim językiem był język EHG, i czym było WHG, ale go nie dostałęm.

        Dlaczego jedne języki oddziaływały na siebie np. WHG i EHG a inne nie GAC i EHG? Jakie są na do dowody?

        Polubienie

        • „Pisałeś wcześniej, że języki WHG i EHG były ze sobą w długim kontakcie. Prosiłem o wytłumaczenie jakim językiem był język EHG, i czym było WHG, ale go nie dostałęm.”

          Skoro EHG = R1a to jasnym jest, że było tym samym co bałtyjskie w dziesiejszym znaczeniu.

          Karelczyk ze swoim R1a jest tego również posrednim dowodem, a że mieszali się na obrzeżach z plemionami ugrofińskimi, no to się mieszali.

          WHG na pólnoc od Karpat i Sudetów (obszar GAC) było czymś prasłowiańskim, reszta Europy mniej mnie interesuje.

          „Dlaczego jedne języki oddziaływały na siebie np. WHG i EHG a inne nie GAC i EHG? Jakie są na do dowody?”

          Język GAC był językiem WHG północnej Europy, więc one oddziaływały na siebie, choćby z powodu długiej i nierównej granicy oraz długiego sąsiedztwa.

          Polubienie

          • (…) Skoro EHG = R1a to jasnym jest, że było tym samym co bałtyjskie w dziesiejszym znaczeniu. (…)

            Ponownie zwracam Ci uwagę, że i rzekomy Pra-Słowiański WHG I2a (czy innych?) i rzekomy bałtycki (jakiś) EHG R1a, to SĄ JĘZYKI TZW. INDO-EUROPEJSKIE!!!

            Jak to możliwe, skoro twierdzisz, że te języki były ze sobą w długim kontakcie? Jeden z nich albo pochodzi o drugiego, albo został „zeslawizowany” ale nieudolnie pierwszy raz, co spowodowało jego zbałtyczczenie, by potem drugi raz zostać już „właściwie zeslawizowany”, patrz obszary pozabałtyckie. Wcześniej język EHG musiał być NIE. Tak podpowiada logika…

            Polubienie

            • Logika podpowiada, że nie da się tego inaczej opisać, skąd języki bałtyjskie są IE, jak tylko, że są.

              Slawizacja obszaru bałtyjskiego na moje oko była dokładnie taka jak madziaryzacja Słowian Panońskich, tzn. język przepadał, pozostawało tylko parę słów z niego w nowym języku.

              Wracając do Dźwiny, jako niby słowiańskiej nazwy, daleko na północy jest zatoka Dwinska i rzeka Dwina:
              https://pl.wikipedia.org/wiki/Zatoka_Dwińska
              https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwina
              Tam jest mapka z jej źródłem i ujściem i jako żywo do X wieku nie było tam Słowian.

              Cytat:
              Główne dopływy:
              prawe
              Wyczegda
              Pinega
              lewe
              Waga

              One będą też niesłowiańskie.

              Polubienie

              • (…) Logika podpowiada, że nie da się tego inaczej opisać, skąd języki bałtyjskie są IE, jak tylko, że są. (…)

                Jaka logika? annaM zgadzasz się z takim wytłumaczeniem, a wiarę?

                (…) Slawizacja obszaru bałtyjskiego na moje oko była dokładnie taka jak madziaryzacja Słowian Panońskich, tzn. język przepadał, pozostawało tylko parę słów z niego w nowym języku. (…)

                A ja myślę, że mogło być jak z j. rumuńskim, gdzie w tzw. 19w jezuici wyczyścili z niego masę słowiańskich słów,.. ale i tak masę ich zostało.

                Przyznam się szczerze, że im dalej w ten las, tym mniej mnie przekonuje to wzięcie się znikąd bałtyckości, jako równolegle IE, względem rzekomo Pra-Słowiańskiej WHG… Uważam, że jest to najważniejszy problem, którego nie umiesz w żaden sposób logicznie wytłumaczyć, patrz ew. Pra-Pra-IE, jako ANE.

                Powtarzam, że ja patrzę się na dane językowe, a nie na geny i dane nie potwierdzają wtórności postaci Pra-Słowiańskich. Nie mogę uwierzyć w coś. Ja muszę się do czegoś przekonać. Musimy drążyć dalej, bo jak powtarzam, rzekoma Pra-Słowiańskość I2a mi pasuje, np. bo wyjaśnia mi brak podkładu językowego w j. polskim, ale jak dotąd to za każdym wpisem jedynie się bardziej oddalam od pierwotności postaci bałtyckich. Mam już napisane 2 nowe wpisy o tym. Zmasakruję Cię tym, stety lub niestety… Udowodnię, że postacie z sanskrytu nie mogą pochodzić z postaci bałtyckich, bo te zapożyczyły sobie dźwięki z j. Pra-Słowiańskiego. Będzie to 2 część wpisu o podwójnej greckiej srace. Mam nadzieję, że podważysz to.

                Polubienie

        • „Dlaczego jedne języki oddziaływały na siebie np. WHG i EHG a inne nie GAC i EHG? Jakie są na do dowody?”

          Dowodem jest brak wspólnoty baltosłowiańskiej.

          Oddziaływanie poprzez długą granicę wynikało z geografii przebiegu granicy między nimi na pólnoc od Karpat, nie szła ona tak jak płynie np. Wisła, tylko począwszy od Gdańska przebiegała ukośnie w kierunku południowo-wschodnim aż po Kijów, z nieregularną linią

          Polubienie

    • „Ja bym nazwała ludzi z nad Dźwiny – Jadźwinami.”

      To może być dobry trop, tylko my nie wiemy jak oni samych siebie nazywali, Długosz pisał, że rozumieli się z Litwinami i Prusami, czyli mówili tym samym językiem, chociaż do Dźwiny nie sięgali.
      Zauważ, że tam GAC do Jaćwingów nie sięgnął, wygląda to dokładnie tak, jakby GAC sięgał gdzie można było prowadzić rolnictwo,dlatego omijał Białoruś, Litwę, Jaćwież a wgłębił się w Ukrainę i Karpaty.

      „Nad Kamą rzekę nazywają wa. Więc wszystkie rzeki z tą końcówką w nazwie dla nich oznaczają rzeki. Dla ciebie Daugawa to długawa, może być cokolwiek. ale dla nich to długa rzeka.”

      Skoro tak, to ja stawiam, że jest to słowiański rdzeń W.D WoDa (stąd i WoDra>Odra), WaDa (stąd angielskie zniekształcone WaTer), WiaDa (stąd i WiaDro), WeDa (stąd i Wiedza, WeDy, ezoteryczna pamięć wody)

      Przy okazji odnalazłem źródłosłów dla polskiego ŁoTr?
      Czy ŁoTr to samo co Chwast?
      Co robi Chwast w uprawie? Wypija wodę roślinie uprawnej.
      A zatem..
      weod (język staroangielski)[edytuj]
      wymowa:
      IPA: /weːod/
      znaczenia:
      rzeczownik, rodzaj nijaki
      (1.1) chwast

      Polubienie

    • „Jeśli GAC był IE, to ja proponuję uznać za możliwe że geny EHG i CHG wprowadziły nieIE,”

      Nie da się, gdyż R1a stał się INDO za przyczyną Z93, więc nie może być zaprzeczeniem ‚Indoeuropejski’.
      R1a ma swoje źródło w Europie wschodniej więc jak wyżej.

      Ale…
      R1a nie powinien być nazywany bałtyjskim, gdyż jego źródłem nie jest wybrzeże bałtyckie.

      Polubienie

  9. No bo zobaczcie, GAC był rolniczy, znał już pasterstwo. CWC jest powszechnie uważana za postGAC.
    Po co rolnikom GAC byli potrzebni ci ludzie z CWC?
    Mieli wozy, ale czy miał kto je ciągnąć?
    I czy mieli po czym je ciągnąć?
    Ciekawa jestem kiedy powstały pierwsze drogi.
    No wiecie nie ścieżki piesze, tylko takie nadajace się dla pojazdów kołowych.

    Polubienie

  10. „a jako, że było R1a bałtyjskie więc zamieniło nazwę rzeki na Dżwina, którą potem i my w Polsce za nimi przyjęliśmy.”

    Coś nie tak. To nie bałtyjskie języki zmieniły na Dźwina.
    To pozostałe w okolicy języki tak mają.

    „Skąd wicie, że źródłosłowem jest słowo Długa? Proszę o źródła.”
    Nie wiemy. Tak sobie dywagujemy. Przeczytaj Robka komentarz
    Ja przecież proponowałam i inne np. z estońskiego, bo u nich to cieśnina i włoską vaginę.
    Zwaną też guaina.
    Jedno i drugie to coś jak przesmyk, kanał.

    I nawet pytałam cię o nasze drzwi. Inaczej Dźwi.
    Czy przypadkiem nie mają czegoś wspólnego z tym.

    Lędźwie w języku UF to kupeet. Kuve jak kuweta.
    Czy kupa, kuper się z tym łączą?

    Polubienie

  11. S, bałtycka upe to rzeka, ale może dawniej we wspólnocie BS (jeśli była) było to coś ciekłego, płynącego. Dlatego mi się skojarzyło z kupe.
    Rzeka ma źródło i ujście.
    A kupa ma dziup i dupe.
    Trochę to głupawe, co?

    Polubienie

  12. Nie wiem gdzie pisaliśmy o śrataniu, więc wklejam to tu:


    Pośrataj Boże – pieśń weselna z Lubelskiego – Polish traditional wedding song
    4,907 views•Sep 6, 2014

    TrAudycje
    176 subscribers
    Ludowa pieśń weselna z woj. Lubelskiego. Polish traditional (folk) song from Lublin voivodeship, sung at weddings.
    http://www.kapelabrodow.com

    MoRaNa 96
    Wolę oryginalny tekst 😥 Zawiodłam się. To rzeczywiście profanacja

    insist02
    Wersja dla politeistów:

    Pośratajcie Bogi goście nasze, Łado, Łado
    Pośratajcie ich, Bogi, Łado, Łado
    Tatusio wyszedł i pośrata, Łado, Łado
    I pośratawszy rzewnie zapłakał, Łado, Łado
    Jedź z Bogami, córuś, niech Cię śratają, Łado, Łado
    Niech Cię śratają, co dolą rozdają, Łado, Łado
    Oj śratajże nas, nasza matulu, Łado, Łado
    Niech Bogi śratają, co dolą rozdają, Łado, Łado
    Niech Bogi śratają, co dolą rozdają, Łado, Łado

    *pośratać = pobłogosławić, pozdrowić, uściskać

    MoRaNa 96
    Dziękuję 💕

    celinka
    Jak to mozliwe że, w słowach tej pieśni weselnej Bogajanów -uczniów Boga = [[ nazwa bezprawnie zmieniona na” pogaństwo” ]!!!! naszych przodków znalazło sie imię Jezus??…to profanacja wierzeń ojców naszych !!!!!!……OPANUJCIE SIĘ !!!..ŁADA jest Boginką ……Bogajanów = jan-uczeń..tłum ze starosłowiańsiego ….a Jezus Bogiem prusackiego Watykanu który zwalcza ŁADĘ w naRODach SŁOWIAŃSKICH.

    TrollDragomir
    Zmiana prawdopodobnie zaszła w okolicach Chrztu, co nie zmienia faktu, że to najstarsza znana wersja pieśni i tak brzmi wykonywana tradycyjnie.

    Polubienie

  13. Chłopaki, czy popełniam jakiś błąd, że porównuję zmianę głoski w tureckich z V>P z taką samą zmianą w bałtyckich?
    Zetknęłam się z nią badając słowo łowić. Co jak pamiętacie w starotureckich – ov. Ale w młodszych – up. Czy jakoś z P.

    U nas dominują słowa z V jak łowić, ale mamy też z P jak łapać.

    Mamy tez słowa łowisko i ławica. A nie mówimy łupisko ani łapica. Ale niektórym zdarza się łowić w Łebsku.

    Dlaczego ręka jest łapą? A głowa łbem? I kiedy zaczęliśmy odróżniać i inaczej nazywać członki zwierzęce i ludzkie?

    Więc Bałtowie ze swoją upe zamiast „łowy”, czyli miejsca gdzie się łowi ryby zostali objęci taką samą zmianą jak w językach tureckich.
    Dodatkowo wykazują aglutynację w hydronimach, której my nie mamy.
    Ja nie kojarzę żebyśmy mieli jakąkolwiek rzekę z koncówką rzeka.

    A oni mają. Chociaż jak wcześniej pisałam Daugava powinna być u nich Daugupe.
    Tak jak to maja w Lielupe.

    To jest ten sam styl co u Ewenków. Gdzie „Elju-ene” (Lena po rosyjsku) oznacza „Wielka rzeka”.
    Tak jak Liel-upe – wielka rzeka..
    W północnej Szwecji jest rzeka Luleälven, Lule älv. Co oznacza Lule rzeka. Lulea pochodzi od rzeki czy rzeka pochodzi od Lulei?
    W każdym razie czy ljel – upe czy elju – ene czy lul – älva to moim zdaniem to samo znaczenie.
    Zwróćcie też uwagę na słowo älv, które wygląda właśnie jak ława, łowa. Czyli rdzeń od łowiska.

    Zobaczcie, że jõgi – estońska rzeka i *jagōþu, *jagoth, jagen – germańskie polować – są podobnie sprzężone.

    Polubienie

    • (…) Więc Bałtowie ze swoją upe zamiast „łowy”, czyli miejsca gdzie się łowi ryby zostali objęci taką samą zmianą jak w językach tureckich. Dodatkowo wykazują aglutynację w hydronimach, której my nie mamy. Ja nie kojarzę żebyśmy mieli jakąkolwiek rzekę z koncówką rzeka. (…)

      Bo może są to pozostałości z epoki żelaza, np. z tzw. Seima-Turbino? Tureckawate coś to bardzo późny produkt stepu, mimo, że niektórzy, jak np. Alinei, itp. myślą inaczej… Tam wcześniej było Andronowo, czy trochę dalej i wcześniej Afanasievo…

      Polubienie

  14. Pingback: 250 Smardz, Сморчок, Сморкать, Smarkacz, Smarkać, Smark, Smrček, Smrk, *smerkъ, Śmierdzieć, Smrodliwy, Smrodzić, Smród, *smȏrdъ, Merda, Смрад, Смрадъ, *(s)merd-, Mordeo, σμερδνός, Smart, Schmerzen, utrata s-mobil

  15. Chciałabym, żebyś pomógł mi ustalić skąd się Bałtowie wzięli.

    Mają słowa na lisa – Lape i w łotewskim lapsa.
    I napisano o tym tak „*lapesa, from Proto-Baltic *lap- (< *wlap-, *wlop-) with an extra element *-eš (< *-eḱ)”

    Nie wydaje ci się, że lapesa czy lapsa bardziej przypomina psa niż lisa?
    Vedic Lopāśá laupāśá- fox, jackal, Lopāka – kind of jackal są bardzo podobne do lapesa.
    W tej chwili pominę język Káśmīra z jego formą لۆش‎ (loś). Jak łoś, nie?
    U Greków – ᾰ̓λώπηξ • (alṓpēx) jest też podobny do lopaka i lapesa.

    Więc te języki muszą być powiązane i są IE. Lapesa, Lopāśá, Lopāka, Alṓpēx.
    Zauważ, że we wszystkich jest „p” jak w słowie upe. A nie „w” jak w słowie łowca.

    Ale Hiszpanie już nie są IE. Bo co ma do lisa Zorro?
    Raczej są jak Baskowie i ich azeria.

    Anglicy z foxem to dalecy krewni po Grekach i alopex.

    Ciekawe jest podobne brzmienie alpaki wobec PIE alopex i lopaka.
    Alpaca alpaco, paco (archaic)
    Native American language Aymara allpaqa. Synonyms allpachu.
    Prawda?
    S, jak skomentujesz artykuł Adriana o Kirgizach? Czytałeś? Polecasz?

    Polubienie

    • Lis jest ciekawy. Odwrócę to. Jak wywiedziesz Pra-Słowiańskiego lisa z rzekomo pierwotnej postaci bałtyckiej, hm?

      https://pl.wiktionary.org/wiki/lis

      https://en.wiktionary.org/wiki/lis

      https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/lis%D1%8A

      (…)
      Proto-Slavic
      Etymology
      Unknown. The closest candidate relative is Latvian lapsa, which is not an exact match.
      (…)

      (…) S, jak skomentujesz artykuł Adriana o Kirgizach? Czytałeś? Polecasz? (…)

      Czytasz, co komentuję, np tu:

      https://skrbh.wordpress.com/2020/05/17/247-kruk-sroka-sraka-%e1%b8%b1er-sker-zamiana-k-na-%e1%b8%b1-i-inne-oszustwa-ofitzjalnego-jesykosnaftzfa/comment-page-1/#comment-18039

      W kilku ostatnich wpisach napisałem więcej we wstępie… Na resztę musisz poczekać, aż inni odważa się coś w końcu napisać, co ma oparcie na czymś, a nie tylko na czymś tam, jakimś takim ostrym cieniu mgły… 😦

      Polubienie

        • „Chciałabym, żebyś pomógł mi ustalić skąd się Bałtowie wzięli.”

          Bałtowie są wschodnimi europejczykami, którzy nie musieli się skadś brać, gdyż są pierwotnymi mieszkańcami od Dniepru po Karelię.
          Według mojej teorii Bałtami byli również Ariowie, tylko, że od Dniepru po Karpaty, jednakże mieli oni kontakt ze słowiańską kulturą GAC.
          Widać to już było na kolorowankach, tylko nie bardzo wiedziałem jak to wytłumaczyć, ale pisałem o tym, że u Ariów przemieszczających się na wschód, jak i wszędzie w Azji Południowej gdzie dotarł sanskryt, widać, że niosą oni czarny pasek WHG, który nigdy tam wcześniej nie występował.
          Jeśli masz gdzie w Azji Południowo-wschodniej grupę etniczną mówiącą językiem po sanskryckim, to zawsze będą mieli niewielką domieszkę WHG, zaś ich sąsiedzi będą mieli jej zero.

          To dlatego postulowałem, że Ariowie wywodzą się z CWC, gdyż CWC przekazała im tą domieszkę WHG i R1a, a tymczasem nabyli ją od GAC w rejonie Karpat. To stąd mamy te wszystkie słowiańszczyzny w sanskrycie, których nie ma nawet w litewskim języku, to wszystko Harpaty-Karpaty, Warta – jako kraj, kraina, Budda – przebudzony, Hima-Zima, wes-wieś, itd itd

          Polubienie

    • Lis kojarzy mi się z czymś takim jak Nisko> Nizina>Niż>Niżański
      zatem byłoby to coś takiego:

      Lis>Lizać>Liż>Liżański cała grupa na Lizanie, ale i Leżenie, bo aby lizać trzeba się zniżać, aby się zniżać trzeba się liżać, aby się liżać trzeba leżeć położyć się, przywrzeć do ziemi.

      Leżeć i Niżać jako jedność znaczeniowa. Lis=Nis

      Cytat o lisie:
      drapieżnik o wydłużonym tułowiu, KRÓTKICH łapach.

      Przy okazji znalazłem coś takiego ze staroangielskiego:
      muþ = usta
      Pobrzmiewa mi nasz Morda.

      Dokadnie tak samo jak angielskie MoVe i polskie MóWi
      Słownik podaje, że znaczy ono również :
      -poruszać się
      -zwracać się

      Moim zdaniem to jest dokładnie to samo, niezmienione ani trochę słowo z czasu neolitu.

      Polubienie

      • Nie szukam etymologii lisa, zastanawiam się dlaczego Bałtowie mają tak podobne z II słowa.

        Gdybyśmy przyjeli za fakt obecność Bałtów na Białorusi, północnej Ukrainie czy Rosji i połowie Polski a Germanów w drugiej połowie Polski na to skąd się wzięli Słowianie? Z Macedonii?

        Robku, czy jesteś pewien powszechnej bałtyckości wschodu przed Słowianami?

        Polubienie

        • „Gdybyśmy przyjeli za fakt obecność Bałtów na Białorusi, północnej Ukrainie czy Rosji i połowie Polski a Germanów w drugiej połowie Polski na to skąd się wzięli Słowianie? Z Macedonii?

          Robku, czy jesteś pewien powszechnej bałtyckości wschodu przed Słowianami?”

          Słowiańskim był GAC, wystarczy rzut oka na mapę:
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Map_Corded_Ware_culture-en.svg

          Możemy dyskutować o każdym odcinku granicy słowiańskiego GAC w późniejszych wiekach.

          Północno-zachodni obszar GAC w X wieku występuje jako słowiański i jak potoczyły się jego losy wiemy doskonale.
          Stąd też tyle słowiańskich słów w staroangielskim, gdyż wywodzi się go z północno-wschodniego sąsiedztwa GAC.

          Północny odcinek to doskonale znani jeszcze w X wieku Wenedowie, dobrze opisał ich angielski żeglarz, wysłannik króla, zapomniałem jego nazwiska i dokładnej daty wyprawy. do Truso. Wprost napisał, że od Dani do Truso mieszkali wyłącznie Wenedowie.

          Odcinek Północno-wschodni powiązany jest z „Czy to nie oznacza że Jadźwingowie byli Staroeuropejczykami a nie Bałtami?” W X wieku widzimy tam sytuację w której zostaje on zdominowany przez niesłowiańskich Prusów, Litwinów i Jaćwingów, być może z powodu słabych ziem do rolnictwa.
          Jaćwingowie staroeuropejczykami? Można ich tak nazwać, ale odłamem wschodnim, bo R1a (preCWC) jest generalnie wschodnioeuropejskie, do czasu 5000 lat temu nie pojawia się w Polsce, może wyjątkiem będzie Mazowsze, jako obszar pograniczny międze GAC i preCWC.

          „Czy to nie oznacza że Jadźwingowie byli Staroeuropejczykami a nie Bałtami?”

          W mojej hipotezie Baltowie (R1a, preCWC, EHG) są wschodnimi Staroeuropejczykami (sama nazwa EHG to definuje), natomiast obszar nadbałtycki obecnej Litwy i Łotwy był zasiedlony przez zachodnich Staroeurpejczyków (WHG) do epoki brązu, gdy mamy inwazję R1a, znaną nam od czasów opublikowania pracy Mittnik (często na forum wklejana jest tabala z ich YDNA). Według mnie to ta zmiana przyniosła Prusów, Litwinów i Jaćwingów na ten obszar.
          Dodać należy, że była to nieodległa inwazja z Białorusi i zachodniej Rosji, wszystkie kłady i kładziki tych R1a żyją tam do dzisiaj.

          Źródło z którego wyszli zostało zeslawizowane dopiero w X wieku, Moskwa, Petersburg i ich okolice są słowiańskie od niedawna, od X wieku.

          Można zauważyć, że gdy w X wieku na zachodzie następuje deslawizacja, to na wschodzie slawizacja.

          Polubienie

          • A co z N1c z epoki brązu? Zero wpływu na nic? A skąd te ugro-fińskie „U mienia jest kniga” w j. rosyjskim? Co z dźwiękiem zapisywanym jako u/o’, patrz:

            https://skrbh.wordpress.com/2020/06/04/251-stream-straumaz-ffrwd-rheuma-rhuthmos-srautas-strauts-straujs-strymon-struma-strumy-srot-srotas-i-problemy-ofitzjalnego-jesykosnaftzfa/

            Podpowiadam, że ze Strawa jest jeszcze więcej sprzeczności, ponieważ Bałtowie jej nie mają, itd. skąd więc Strawa, Trawa, itp. wzięła się w j. słowiańskim, skoro nie ma jej w j. bałtyckich?

            Polubienie

            • „Podpowiadam, że ze Strawa jest jeszcze więcej sprzeczności, ponieważ Bałtowie jej nie mają, itd. skąd więc Strawa, Trawa, itp. wzięła się w j. słowiańskim, skoro nie ma jej w j. bałtyckich?”

              Odpowiedź jest banalna, jeśli przyjmie się, że Ariowie pochodzą z k.Usyatowo (dzisiejsza Mołdawia i Rumunia) o czym pisał Davidsky.
              Wówczas wychodzi, że sąsiadowali oni ze słowiańskimi GAC a także mamy dużo I2 w Rumunii, a jest ono w mojej teorii znacznikiem słowiańskim na północ od Karpat.
              Wówczas jest ono słowem słowiańskim, zaś Ariowie wyprowadzili go na step i ze stepu wróciło, gdyż Scytowie mieli 1/5 R1a Z93.

              Polubienie

  16. Wydaje mi się, że genetyka niekoniecznie potwierdza bałtyckość R1a.

    Przypominam, że Bałtowie mają Z92, który jest odnogą Z280.
    A Z280 współcześnie jest obecny u wszystkich Słowian.

    Więc tak, jeśli Robek ma 10 braci z różnych matek i cała dziesiątka mówi językiem słowiańskim poza Robkiem – Bałtem, to na jakiej podstawie Robek sądzi, że ojciec był Bałtem? Proporcje nie wskazują na to.

    Bałtowie na Białorusi nie kleją się bo nie nazywaliśmy Jagiełły Jagielasem. Tylko po białorusku.

    Odnoszę wrażenie, że przed Bałtami był ktoś inny kto nazwał Dźwinę. I my, Rosjanie, Białorusini, Germanie, Estończycy przyjęliśmy tę nazwę w mniejszym czy większym stopniu ją przekręcając. Ale od kogo?
    Bo nie od Bałtów.

    Okazuje się, że to było wiadome.
    „Natomiast na obszarze nadbałtyckim między Wisłą a Dźwiną, a także w pozostałym dorzeczu Niemna, bałtyj¬skie nazwy wodne nawarstwiają się na bardzo wyraźny substrat staro-europejski, o którym wyżej była mowa.”

    Czy to nie oznacza że Jadźwingowie byli Staroeuropejczykami a nie Bałtami?

    Polubienie

    • „Przypominam, że Bałtowie mają Z92, który jest odnogą Z280.
      A Z280 współcześnie jest obecny u wszystkich Słowian.”

      Tak? Popatrz na mapę rozłożenia:

      Współczesny rozkład wskazuje na pochodzenie z okolic miasta Orzeł i Białogrod w srodkowej Rosji, są też tam zaznaczenia Mari na wschodzie, którzy mają ciekawy udziała YDNA, tzn. 2/3 N1 oraz 1/3 R1a i żadnych wspomnień z przeszłości o byciu słowiańską świadomością.

      Zestaw ten ich zasięg z mapą wschodnich Słowian w VI wieku:

      Miasta Orzeł i Białogrod są poza zasięgiem Antów (patrz na lrzywiznę rzeki Don), zaś okolice Brześcia z kolejnym pomniejszym maksimum są na pograniczu słowiańsko(wenedyjskim)-bałtyjskim.

      Druga mapa oczywiście falsyfikuje temat, że cały południowy Bałtyk był zasiedlony przez Wenedów, gdyż jest skrojona pod allochtoniczno antysłowiańską propagandę.

      Podsumowując, Z280 jest słabo słowiański według powyzszych zasięgów, urodził się jako niesłowiański w odróżnieniu od M458, którego ojciec został zeslawizowany gdy wszedł w ramach migracji na obszar słowiańskiego GAC – moja hipoteza przebiegu slawizacji R1a .

      Polubienie

      • „Tak? Popatrz na mapę rozłożenia:”
        Zgadza się, że dominuje u Słowian wschodnich. Co nie zmienia faktu, że to są Słowianie. Z280 jest połową (circa) naszego R1a. Przeważa na Słowacji, Słowenii.
        W krajach południowosłowiańskich Z280 jest zdecydowanie więcej niż innych kladów R1a.
        Wyjątkiem jest Chorwacja, gdzie są regiony z dominującym M458, a nie Z280.

        To jest dyskusyjne czy Z280 była bałtycka. W całości a nie ekskluzywnie Z92.

        Można patrzeć i tak, że to (Z280) właśnie byli Słowianie, których migracje na południe i zachód teoretycznie jak chcą allo przyniosły język słowianski. I łapcie z prymitywizmem w pakiecie.

        Polubienie

        • „Kiedy i jak GAC zeslawizował R1a M458, R1a Z280 – wszystkie kłady (z dwujęzycznością Z92 – bałtyckim nad Bałtykiem a rosyjskim w Rosji) i I2 din?”

          GAC zeslawizował ojca(!) M458, dzięki czemu powstała CWC na ziemiach polskich, a tak się składa, że najstarsze datowanie CWC są z …. zachodniej Polski i b. NRD.
          Czyli R1a nie narzuciło języka i kultury tylko ją przyjęło.

          M458 był już CWC i słowiański oraz miejscowy, stąd jego późniejsze migracje są znacznikiem zachodniosłowiańskim, a nie bałtyjskim.

          „Zgadza się, że dominuje u Słowian wschodnich. Co nie zmienia faktu, że to są Słowianie. Z280 jest połową (circa) naszego R1a. Przeważa na Słowacji, Słowenii.
          W krajach południowosłowiańskich Z280 jest zdecydowanie więcej niż innych kladów R1a.
          Wyjątkiem jest Chorwacja, gdzie są regiony z dominującym M458, a nie Z280”

          Ale to już są wtórne rzeczy, który kład gdzie zawędrował. Gdy już wędrował to jest czas 5 wiek naszej ery.
          Interesujące jest czy był bałtyjski jeszcze w CWC, a może w epoce żelaza. Zważ, że Z280 ma swoje prażródło tuż obok autostrady ze stepu na Bałkany i Rzym, więc ja się nie dziwię, że ona tam zawędrował bardziej niż M458 z północy przez Karpaty.

          Zwracam uwagę, że dużo I2 jest w Rumunii i na Ukrainie, więc skojarz to z tym, że właśnie tereny słowiańskie są tam zaznaczone na powyższej mapie, natomiast tam gdzie praźródło Z280 jest to obszar niesłowiański.

          Tylko, że Rumunia przeszła nie tylko romanizację jako Dacia ale i celową politykę pozbywania się słowiańskości w XIX wieku.

          Polubienie

  17. Pingback: 251 Stream, *straumaz, Ffrwd, Rheûma, Rhuthmós, Srautas, Strauts, Straujš, Strymon, Struma, *strumy, Srot, Srótas- i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa | SKRBH

  18. „Podsumowując, Z280 jest słabo słowiański według powyzszych zasięgów, urodził się jako niesłowiański w odróżnieniu od M458, którego ojciec został zeslawizowany gdy wszedł w ramach migracji na obszar słowiańskiego GAC – moja hipoteza przebiegu slawizacji R1a .”

    GAC i słowianszczyzna – to pokaż gdzie dzisiaj są męscy potomkowie GACa.
    Jakim językiem dzisiaj mówią męscy potomkowie GACa?

    Kiedy i jak GAC zeslawizował R1a M458, R1a Z280 – wszystkie kłady (z dwujęzycznością Z92 – bałtyckim nad Bałtykiem a rosyjskim w Rosji) i I2 din?

    Polubienie

  19. Tak czy srak ja się poddałam. Jak chcesz samych Bałtów na Rusi to bardzo proszę.
    Nie jestem w stanie pojąć jak ci ruscy Bałtowie stali się Słowianami a bałtyccy Bałtowie znaleźli się na obcym hydronimicznie terytorium (weneckim) i tam pozostali Bałtami.
    Ani tego, że słowiańskie języki na południu są bardziej podobne do ruskich a nie bałtyckich.
    Ani tego kto zeslawizował to południe skoro migrowali bałtyccy Z280.
    Ani tego, że najbliższym słowem do greckiego lisa alopex jest Native American allpaqa.
    Itd. Lista jest długa.
    Pozdrawiam, buziaczki po bałtyjsku pabučiuoti

    Polubienie

    • „Ani tego, że słowiańskie języki na południu są bardziej podobne do ruskich a nie bałtyckich.”

      Wyjaśnia to przedział czasowy, gdy w 5 wieku migrowali na południe byli już Słowianami od paru tysięcy lat.
      Chyba pamiętasz jak dawno temu opublikowano wyniki badań wysiedleńców niemieckich roku 1945, genetycznie byli oni tacy sami jak nowoprzybyli Polacy.

      Polubienie

    • „Nie jestem w stanie pojąć jak ci ruscy Bałtowie stali się Słowianami a bałtyccy Bałtowie znaleźli się na obcym hydronimicznie terytorium (weneckim) i tam pozostali Bałtami.”

      Niewiele brakowało a nie byliby Bałtami, gdyż język litewski sztucznie wywiedziono ze Żmudzi, a nie z Litwy.
      Jaćwingowie i Prusowie zniknęli na zawsze.
      Łotysze również prawie by zaginęli, sztucznie odtwarzano ich język z jakieś 100 tysięcznej populacji.
      Karelczycy? Praktycznie ich nie ma,
      Permiacy, w całości są rosyjskim, słowiańskim etnosem, tylko mówią po rosyjsku z jakimś dziwnym akcentem.

      Inny przykład, do 18 wieku połowa dzisiejszej Ukrainy nie była słowiańska, do 18 wieku nie była kiedykolwiek słowiańska.
      Można? Można,

      Polubienie

      • (…) Niewiele brakowało a nie byliby Bałtami, gdyż język litewski sztucznie wywiedziono ze Żmudzi, a nie z Litwy. Jaćwingowie i Prusowie zniknęli na zawsze.
        Łotysze również prawie by zaginęli, sztucznie odtwarzano ich język z jakieś 100 tysięcznej populacji. (…)

        No to o czym my tu w ogóle rozmawiamy, co? O kolejnych odtfoszeniach sztucznych języków?! 😦

        Polubienie

        • Mimo wszystko ten żmudziński był częścią większej grupy, jednak chodziło mi o pokazanie schematu, realnej możliwości jak język potrafi zmieniać sie na danym obszarze. Oczywiście, to nie jest 100 lat, tylko 1000, 2000 lat, kawałek po kawałku.

          Moim zdaniem żmudziński i staroangielski mają wspólną „przygodę”, a mianowicie, zostały przywleczone w pewnym momencie dziejów na obcy językowo obszar w wyniku migracji zwartych grup i jako taka skamielina językowa zostawał, gdzieś na totalnym zadupiu geograficznym aż do czasów nowożytnych. W czasach nowożytnych miały już całkowicie odmienną historię,

          Polubienie

          • O przybyciu Celtów do Brytanii około tzw. 800 pne z żelaznymi mieczami jako Po-Hallstadt i dalej do Cezara.


            A History of Britain – Celts and Romans (800 BC – 1 AD)
            325,639 views•Jan 20, 2020
            The Histocrat
            69.7K subscribers
            In today’s episode, we explore the emergence of the unique cultures of Iron Age Britain, and a looming threat from across the channel.

            Polubienie


          • A History of Britain – Stone Age Builders (8000 BC – 2200 BC)
            241,546 views•Aug 28, 2019
            The Histocrat

            Geoffrey S Tuttle
            < 5000 people in all of Britain. Those were the days!

            Polubienie

  20. „Kiedy i jak GAC zeslawizował R1a M458, R1a Z280 – wszystkie kłady (z dwujęzycznością Z92 – bałtyckim nad Bałtykiem a rosyjskim w Rosji) i I2 din?”

    W skrócie:
    M458 a dokładniej jego ojca – z chwilą powstanie CWC w zachodniej Polsce
    Z280 – nie wiem, może wraz z dojściem na wschód CWC, może wraz z ekspansją w epoce żelaza Krywiczów i Wiatyczy
    I2a – generalnie uznaje za słowiańskie w okolcy Karpat

    Z92 i jego slawizacja to czasy znane z kronik

    „W krajach południowosłowiańskich Z280 jest zdecydowanie więcej niż innych kladów R1a.
    Wyjątkiem jest Chorwacja, gdzie są regiony z dominującym M458, a nie Z280.”

    Nie ma go tam procentowo więcej niż np. u Maryjczyków 33%, Udmurców i Permiaków po 20% w całości, bez udziału innych kładów i mamy ZERO slowiańskości

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.