222 Ponowna ostateczna śmierć tzw. Proto-Balto-Slavic, wspólnoty bałto-słowiańskiej i wszystkiego, co ma związek z tym nigdy nie istniejącym czymś

Sławomirowi Ambroziakowi i innym allo-allo wyznawcom tzw. wspólnoty bałto-słowiańskiej i pamięci o tym ich przeciw-słowiańskiemu przeciw-logicznemu zamotaniu, niniejszy wpis poświęcam. 🙂

Przyznaję się bez bicia, że to ten wpis, a nie poprzedni miał być zapowiadanym wcześniej podarkiem na Szczodre Gody. Z powodu dużej ilości danych wyszło jak wyszło. Pisywałem już o tym nie raz i nie dwa. Może ze dwa razy w życiu powołałem się na jakieś przykłady tego nieistniejącego czegoś, ale robiłem to celowo. Tu macie to ostatni raz wytłumaczone prosto w zad, jak upartej krowie na miedzy tłumaczyć się należy.

Nie będę już do tego nigdy wracał, a i innym też to polecam. Najwyższy już czas to prusko-nazistowskie kłamstwo o tzw. wspólnocie bałto-słowiańskiej, języku Pra-Bałto-Słowiańskim / Proto-Balto-Slavic, itp., trzeba tępić do skutku, z całych sił w dwójnasób niezmiernie niemiłosiernie bezlitośnie!

Oto „podstawa prawna”:

https://eurogenes.blogspot.com/2019/12/big-deal-of-2019-ancient-dna.html

Sunday, December 1, 2019

Big deal of 2019: ancient DNA confirms the link between Y-haplogroup N and Uralic expansions

The academic consensus is that Indo-European languages first spread into the Baltic region from the Eastern European steppes along with the Corded Ware culture (CWC) and its people during the Late Neolithic, well before the expansion of Uralic speakers into Fennoscandia and surrounds, probably from somewhere around the Ural Mountains.

On the other hand, the views that the Uralic language family is native to Northern Europe and/or closely associated with the CWC are fringe theories usually espoused by people not familiar with the topic or, unfortunately it has to be said, mentally unstable trolls. (..)

…..

https://www.nature.com/articles/s41467-018-02825-9

The genetic prehistory of the Baltic Sea region

Alissa Mittnik, Chuan-Chao Wang, Saskia Pfrengle, Mantas Daubaras, Gunita Zariņa, Fredrik Hallgren, Raili Allmäe, Valery Khartanovich, Vyacheslav Moiseyev, Mari Tõrv, Anja Furtwängler, Aida Andrades Valtueña, Michal Feldman, Christos Economou, Markku Oinonen, Andrejs Vasks, Elena Balanovska, David Reich, Rimantas Jankauskas, Wolfgang Haak, Stephan Schiffels & Johannes Krause

Published: 30 January 2018

Nature Communications volume 9, Article number: 442 (2018)

Abstract

While the series of events that shaped the transition between foraging societies and food producers are well described for Central and Southern Europe, genetic evidence from Northern Europe surrounding the Baltic Sea is still sparse. Here, we report genome-wide DNA data from 38 ancient North Europeans ranging from ~9500 to 2200 years before present. Our analysis provides genetic evidence that hunter-gatherers settled Scandinavia via two routes. We reveal that the first Scandinavian farmers derive their ancestry from Anatolia 1000 years earlier than previously demonstrated. The range of Mesolithic Western hunter-gatherers extended to the east of the Baltic Sea, where these populations persisted without gene-flow from Central European farmers during the Early and Middle Neolithic. The arrival of steppe pastoralists in the Late Neolithic introduced a major shift in economy and mediated the spread of a new ancestry associated with the Corded Ware Complex in Northern Europe.(…)

…..

https://www.cell.com/current-biology/fulltext/S0960-9822(19)30424-5

The Arrival of Siberian Ancestry Connecting the Eastern Baltic to Uralic Speakers further East

Lehti Saag et al.

Published: May 09, 2019

DOI:https://doi.org/10.1016/j.cub.2019.04.026

Highlights
  • increase in hunter-gatherer ancestry in Bronze Age Eastern Baltic genomes
  • genetic input from Siberia to the Eastern Baltic during the transition to Iron Age
  • arrival of Siberian ancestry coincides with proposed arrival of Uralic languages
  • light eyes, hair, and skin and lactose tolerance become frequent in the Bronze Age

Summary<

In this study, we compare the genetic ancestry of individuals from two as yet genetically unstudied cultural traditions in Estonia in the context of available modern and ancient datasets: 15 from the Late Bronze Age stone-cist graves (1200–400 BC) (EstBA) and 6 from the Pre-Roman Iron Age tarand cemeteries (800/500 BC–50 AD) (EstIA). We also included 5 Pre-Roman to Roman Iron Age Ingrian (500 BC–450 AD) (IngIA) and 7 Middle Age Estonian (1200–1600 AD) (EstMA) individuals to build a dataset for studying the demographic history of the northern parts of the Eastern Baltic from the earliest layer of Mesolithic to modern times. Our findings are consistent with EstBA receiving gene flow from regions with strong Western hunter-gatherer (WHG) affinities and EstIA from populations related to modern Siberians. The latter inference is in accordance with Y chromosome (chrY) distributions in present day populations of the Eastern Baltic, as well as patterns of autosomal variation in the majority of the westernmost Uralic speakers [ , , , , ]. This ancestry reached the coasts of the Baltic Sea no later than the mid-first millennium BC; i.e., in the same time window as the diversification of west Uralic (Finnic) languages [ ]. Furthermore, phenotypic traits often associated with modern Northern Europeans, like light eyes, hair, and skin, as well as lactose tolerance, can be traced back to the Bronze Age in the Eastern Baltic. (…)

…..

https://www.nature.com/articles/s41598-017-05673-7

Identification and analysis of mtDNA genomes attributed to Finns reveal long-stagnant demographic trends obscured in the total diversity

Sanni Översti, Päivi Onkamo, Monika Stoljarova, Bruce Budowle, Antti Sajantila & Jukka U. Palo

Published: 21 July 2017

Scientific Reports volume 7, Article number: 6193 (2017) Cite this article

Abstract
In Europe, modern mitochondrial diversity is relatively homogeneous and suggests an ubiquitous rapid population growth since the Neolithic revolution. Similar patterns also have been observed in mitochondrial control region data in Finland, which contrasts with the distinctive autosomal and Y-chromosomal diversity among Finns. A different picture emerges from the 843 whole mitochondrial genomes from modern Finns analyzed here. Up to one third of the subhaplogroups can be considered as Finn-characteristic, i.e. rather common in Finland but virtually absent or rare elsewhere in Europe. Bayesian phylogenetic analyses suggest that most of these attributed Finnish lineages date back to around 3,000–5,000 years, coinciding with the arrival of Corded Ware culture and agriculture into Finland.Bayesian estimation of past effective population sizes reveals two differing demographic histories: 1) the ‘local’ Finnish mtDNA haplotypes yielding small and dwindling size estimates for most of the past; and 2) the ‘immigrant’ haplotypes showing growth typical of most European populations. The results based on the local diversity are more in line with that known about Finns from other studies, e.g., Y-chromosome analyses and archaeology findings. The mitochondrial gene pool thus may contain signals of local population history that cannot be readily deduced from the total diversity. (…)

To kolejne dane świadczące o tym samym, o czym do znudzenia pisywałem już nie raz, np. patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/08/04/59-corded-ware-origin-of-a-big-chunk-of-finnish-mtdna-oversti-et-al-2017-czyli-koniec-bredzenia-o-starozytnosci-ugrofinow-nad-baltykiem-i-takie-tam

Od dziś i tę rzekomą tzw. wspólnotę bałto-słowiańską i wszystkie nawiązujące do niej ofitzjalne odtfoszenia spuszczamy do kibelka! Czy to jest w końcu dokładnie zrozumiałe dlaczego, hm? 🙂

Zwolennikom tzw. słowiańskiego stepu szczerze radzę przeczytać komentarze EastPole, które zamieściłem na koniec tego wpisu. W następnych wpisach bowiem zajmę się stepem i rzekomymi od-tureckawatymi zapożyczeniami, jak np. kurhan, itp, rzekomo odnajdywanymi w języku słowiańskim.

Zwolennicy Florina Curty i jego pomysłów o j. słowiańskim, powstałym w tzw. 8w, jako rzekoma tzw. lingua franca kaganatu awarskiego tez powinni raczej jeszcze głębiej kopać swoje norki.

Na zwolenników tzw. zapożyczeń od-irańskich, twierdzeń dr Makucha i innych allo-allo krętactw też już przyszedł czas. Muszą oni jednak jeszcze na ostateczną rozprawę jeszcze ociupinkę cierpliwie zaczekać.

Tymczasem usypmy miły kopczyk nad parszywym rzekomym tzw. bałto-słowiańskim truchłem, a na pomysły Curty już teraz zwalmy zadzierzyście tęgiego klocka! 🙂

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_ba%C5%82tos%C5%82owia%C5%84skie

Języki bałtosłowiańskiejęzyki bałtycko-słowiańskie – hipotetyczna podrodzina językowa w obrębie języków indoeuropejskich, obejmująca języki bałtyckie i języki słowiańskie. Posługuje się nimi ponad 300 mln osób.Istnienie grupy języków bałtosłowiańskich bywa kwestionowane, jednak większość badaczy uznaje ją[1]. Czytaj dalej

217 Zapinać, Zapiąć, Spiąć, Spinać, Spinacz, Spinka, Spineczka i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i wtórność ubezdźwięcznień


spinka (1.1)

…..

Wspiąłem się na Pionowy Pień po Pnączu Pnącym się po nim i z nim Spiętym.

W tym wpisie zajmę się zamianą znaczenia Pra-Słowiańskiego rdzenia PN+C/T z Piąć / Pia”/oN+C’ na Spinać / Z/S+PiN+aC’,.. czyli łączyć.

Ponownie zwracam uwagę na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni, na ich postacie dźwięczne i bezdźwięczne, jak i na liczne wtórne ubezdźwięcznienia. Przypominam o tym mitycznym odtfoszonym tzw. s-mobile…

Jak to możliwe, że ciągle jednocześnie istnieją:

  • dźwięczne Spinać / Z/S+PiN+aC’, Spinacz / Z/S+PiN+aC”, Spiąć / Z/S+Pia”/oN+C’, Spięcie / Z/S+Pie”/eN+Cie, itp,
  • dźwięczno-bezdźwięczna Spineczka / Z/S+PiN+eC”+Ka,
  • i bezdźwięczne Spinka / Z/S+PiN+Ka, Spięta / Z/S+Pie”/eN+Ta, itp?

To jeszcze nie koniec.

Pisałem już o tym wcześniej kilka razy. W poprzednim wpisie podawałem podobne przykłady, ale nie omawiałem ich wtedy jeszcze szczegółowo. Skupię się na tym czymś teraz. Tym czymś jest inny rodzaju oboczności, związany z tzw. samogłoskami nosowymi, jak M i N i samogłoskami nosowymi, jak ą/a” i ę/e”. Oto nowe ofitzjalne nielogiczności i mam nadzieję, że je polubicie…

A co powiecie na jednoczesne istnienie słów, które są zbudowane na Pra-Słowiańskim rdzeniu PN+, które jednocześnie posiadają lub nie posiadają tzw. samogłosek nosowych?

Dopiąć / Do+Pią/oN+C’, Dopięcie / Do+Pie”/eN+Cie i Dopinać / Do+PiN+aC’, czy Upiąć / o’+Pia”/oN+C’, Upinanie / o’+PiN+aNie i Upinać / o’+PiN+aC’, czy w końcu Wypiąć / Wy+Pia”/oN+C’ i Wypinać / Wy+PiN+aC’

Jak to jest jednocześnie możliwe, hm? Ktoś mundry wi i umi to ofitzjalnie jakosik wytłumacyć, hm?

A wiecie, że samogłoski nosowe ZACHOWAŁY SIĘ W JĘZYKU POLSKIM,.. ale magicznie jakoś zanikły w innych językach, w tym w innych gwarach języka słowiańskiego?!!

A wiecie, że te nosówki, ofitzjalnie istniały w języku Pra-Słowiańskim, ale rzekomo w średniowieczu połączyły się i przekształciły się jakoś, by potem znów jakoś magicznie rozdzielić się, czy coś… i brzmieć po tym w sumie identycznie, jak przed tym połączeniem i przekształceniem?!!

Pamiętacie o podwójnych zamianach dźwięków (spółgłosek), jakie rzekomo ofitzjalnie nastąpiły w języku Pra-Słowiańskim, czy tzw. Ogólno-Słowiańskim / Common Slavic?

Pamiętacie o tym, że coś niby było jakieś, potem jakoś zamieniło się (ubezdźwięczniło lub na odwrót udźwięczniło), by po jakimś czasie zamienić się znów jeszcze raz… i powrócić do pierwotnego stanu (bezdźwięcznego lub na odwrót dźwięcznego, jakikolwiek by on nie był)?

No więc ofitzjalnie działo się tak też i z samogłoskami nosowymi, jak ą/a” i ę/e”

W następnym odcinku jeszcze więcej wzajemnie splątanych i połączonych słów i problemów wynikających z ofitzjalnych rzekomo pierwotnie bezdźwięcznych odtfoszeń…

Choć wcale nie jest mi blisko do zakończenia tej serii wpisów, to z tego co już widzę, Pra-Słowiańskiego kfiatu fafroki także i tam nie ma ani widu, ani słychu., ani nawet tyci tyć.

Inne tytuły tego wpisu:

217 Peys, Piasta, Pieścić, Pizda, Pięść, Pięć, Piędź, Pięta, Pętać i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni 13

217 Wtórnie ubezdźwięcznione liczebniki indogermańskie i ich wysokoenergetyczne PieRwotne PRa-Słowiańskie rdzenie, PieR+WS”y, PRW, PR 25

Czytaj dalej

209 Dyēus Phater i jego Pra-Słowiańskie źródłosłowy, jak Opatrzność, Opatrzyć, Zaopatrzyć, Patrzyć, Patrzeć, Zobaczyć, Baczyć 01

The Eye of Providence can be seen on the reverse of the Great Seal of the United States, seen here on the US $1 bill.

…..

D(z)euS PaTeR = DziW / DzieN’ PaTR”+a”Cy

…..

Podziękowania dla annaM i redneck za pomysły i pomoc 🙂

redneck ostatnio napisał:

Bez przesady pater zajmuje się zaopatrzeniem i opatrunkiem. Nie o futrowanie tu chodzi, a opatrzność.
Oprócz Piotra jest jeszcze pietruszka – skalnyseler i góry Fatra.

W sumie zgoda, tyle, że jakoś ofitzjalnie nikt nic o tym nie pisze, patrz dane z poprzedniego wpisu.

Zobaczcie co można zrozumieć i do jakich wniosków można dojść, jak tylko odrzuci się bezsensowne przeciw-słowiańskie zahamowania i przesądy i najważniejsze… fielko-germańskie, nazistowskie, pustynne, czy inne uprzedzenia! 🙂

Poniżej część komentarza annaM, który napisała już w 2017r, patrz:

(…) Ten pater to powinien u nas być pacierz, jak macierz. W jednej z twoich def. jest “parental care over another”. Zwróć uwage na słowo opieka, bo już dawno uważałam, ze „pater” ma etymologię „patrz”. No nie?

„Pochodzenie: Od XV w.; pochodzi od psłow. dialektalnego *patriti ‘kierować wzrok na coś, spoglądać, patrzeć, wypatrywać; dbać o coś, troszczyć się’; brak potwierdzonej dalszej etymologii.”

Wygląda, że poza spoglądaniem słowo to miało szersze znaczenie. A dbanie, troska, pilnowanie to opieka przecież. Opatrzyć ranę, zaopatrzenie – jest rdzeń „patrz”. „czasownik patrzeć (patrzyć). Od niego powstał opatrzyć ‘zadbać, zatroszczyć się’, od którego z kolei utworzono przymiotnik opatrzny ‘troszczący się o coś’, który stał się podstawą rzeczownika opatrzność ‘doglądanie, opiekowanie się, dbałość o coś’. „symbol opatrzności w postaci oka zamkniętego w trójkąt, z którego wychodzą promienie”.

Ojciec to wg logiki jakiś przekręcony „oczyc”, „oczca”, ten co ma nas na oku. Baczy.(…)

Uważam, że to na co wpadła annaM JEST OCZYWIŚCIE GENIALNE. I jak obiecałem, robię o tym wpis, ten i inne z nim powiązane. Najpierw trochę ofitzjalnych danych, jako taka przystawka przed daniem głównym…

W tej serii wpisów będę zajmował się jedynie drugim członem nazwy *Dyēus Phter. Pierwszym zajmę się przy innej okazji.

Zwracam uwagę, na tradycyjnie typowe wtórne fielko-germańskie ubezdźwięcznienia, jak:

Tuesday, Tiwesdæg, Tiw’s Day, tívar, Tiveden, Týr, Thor, czy inny Tīwaz

Zwracam tyż uwagę na dziwnie jakoś niknące odtfaszaszane tzw. laryngały, patrz:

Dyēus Phter (Proto-Indo-European*dyḗws ph₂tḗr, also *Dyḗus Ph2tḗr, *Dyḗus Patḗr, or Dyēus Pətḗr,

Inne tytuły tego wpisu:

209 Peys, Piasta, Pieścić, Pizda, Pięść, Pięć, Piędź, Pięta, Pętać i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni 06

209 Wtórnie ubezdźwięcznione liczebniki indogermańskie i ich wysokoenergetyczne PieRwotne PRa-Słowiańskie rdzenie, PieR+WS”y, PRW, PR 17

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Dyeus

Dyēus or Dyēus Phter (Proto-Indo-European*dyḗws ph₂tḗr, also *Dyḗus Ph2tḗr, *Dyḗus Pḥatḗr, or Dyēus Pətḗr, alternatively spelled dyēws) is believed to have been the chief deity in Proto-Indo-European mythology. Part of a larger  pantheon, he was the god of the daylit sky, and his position may have mirrored the position of the patriarch or monarch  in Proto-Indo-European society.

This deity is not directly attested; rather, scholars have reconstructed this deity from the languages and cultures of later Indo-European peoples such as the Greeks, Latins, and Indo-Aryans. According to this scholarly reconstruction, Dyeus was known as Dyḗus Ph2tḗr, literally „sky father” or „shining father”, as reflected in Latin IūpiterDiēspiter, possibly Dis Pater and deus pater, Greek Zeus Pater, Vedic Dyáuṣ Pitṛ́. Czytaj dalej

208 Paść, Pasza, Paszcza, Pastwić, Pastwisko, Pastuch, Pastuszek, Pasterz, Pastor, Father i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni

pastor (1.1)

…..

Tak jak poprzednio i tym razem też nigdzie nie natrafiłem na Pra-Słowiański wtórnie ubezdźwięczniony kfiad fafroki. Nie szkodzi, bo ponownie znalazłem tradycyjnie już wtórnie ubezdźwięcznione fielko-giermańskie i inne prześmiszne fiflaki.

Dodatkowo i zupełnie niespodziewanie zrozumiałem dlaczego My Słowianie mamy naszych Ojców, jako Ojców,.. a nie jak cała wtórnych reszta… podstępnych Pastuchów, wodzących swe Łowiecki na pokuszenie i pokuszanie…

Czy brak słowa opisującego pojęcie „ojca” tłumaczy fielko-germański stres pourazowy i ciągłe niezrozumienie informacji zawartych w ofitzjalnie zgromadzonych danych?

Pewno nie, a to co mam na myśli, to jest zwyczajnie fielko-germańska tradycja kłamstwa i zniszczenia, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2019/10/04/204-skribh-933-prof-zybertowicz-w-berlinie-trzeba-wprowadzic-terminy-antypolonizm-i-polonofobia-do-obiegu-publicznego-w-wielu-krajach/

https://skrbh.wordpress.com/2019/09/01/198-000-lat-pra-slowianszczyzny-pochodzenie-pra-slowian-wedlug-skrbh-szkic-wstepu-i-podstaw-wspolczesnosci/

Cokolwiek. Zapowiadam, że o zagadnieniu „braku ojca”, rzekomego odtfoszonego tzw. PIE jako *átta napiszę oddzielny wpis. To ofitzjalne odtfoszenie jest uroczo wyjątkowo niespójne, patrz rzekomy brak dźwięku zapisywanego znakiem a w tym odtfoszonym tzw. PIE, itp! 🙂

Dodatkowo i w nawiązaniu do poprzedniego wpisu, zastanawia Mię znów brak przykładów zajścia tzw. palatalizacji słowiańskich, patrz występowanie jednoczesne postaci rdzeni PSC i PST.

Czy nie jest aby tak, że zgodnie z ofitzjalna wykładnią w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim, nie powinna istnieć tylko postać rzekomo wtórnie udźwięczniona, jak PSC, hm? 😈

Na osłodę wierszyk, który powtórzę niekumatym pod koniec tego wpisu…

Pieśń Ubezdźwięcznionych Kozłów, czyli Wtórny Pastuch jako Pastor Father

Poszczący Pasterz na Pastwisku Po Środku Pustej Puszczy,
Pastwił się wolno Puszczając nad Przepaścią Łowieckę w Dal Dołu Przepastnej Paszczy.

Następnie Drogą przez Las, Spiesznie Pieszo Piechotą Odszedł był Niepyszny,
Pchając z Trudem Swój Pustynny Zwój na Znój i Zatracenie.

Wtórował mu Przy Tym Zastępów Chmar Cały Chór,
Po Słowiańsku, Jednocześnie Obopólnie na Wspak Dźwięcznie i Bezdźwięcznie.

Inne tytuły tego wpisu:

208 Peys, Piasta, Pieścić, Pizda, Pięść, Pięć, Piędź, Pięta, Pętać i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni 05

208 Wtórnie ubezdźwięcznione liczebniki indogermańskie i ich wysokoenergetyczne PieRwotne PRa-Słowiańskie rdzenie, PieR+WS”y, PRW, PR 16

Przypominam, że o Paszczy / PaS”+C”y , Przepaści / PR”e+PaS’+Ci, itp. pisałem ostatnio.

Przypomnę jeszcze także i taki wpis:

https://skrbh.wordpress.com/2018/11/14/148-pra-slowianskie-zrodloslowy-dla-tzw-starogreckiego-slowa-tragedia-tragedia/

Czytaj dalej

204 SKRiBH 933 Prof. Zybertowicz w Berlinie: Trzeba wprowadzić terminy „antypolonizm” i „polonofobia” do obiegu publicznego w wielu krajach

„Polakom wstęp wzbroniony!” – tabliczka powieszona w okupowanej Polsce w 1939 roku

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antypolonizm

…..

wylewka betonowa
Antysemityzm jest u nas ścigany prawem i karany. Dlaczego antypolonizm jest tolerowany? Nie będą nas szanować jak sami pozwalamy na oczernianie naszej ojczyzny i Polaków.

Leming
Antypolonizm (zakładając w ogóle istnienie czegoś takiego) ma cechy rasistowskie ? Ktoś słyszał o rasie polskiej ?

Rebe
Do Leminga. A antysemityzm istnieje? Czy ktoś słyszał o rasie semickiej? Nie udawaj że nie wiesz o co chodzi

syzyfowe prace
Zybertowicz uświadamia co istnieje a czego nie możemy zmienić ponieważ tkwi już za głęboko w podświadomości europejczyków. Jeżeli Polaków opluwa się już od ponad 300 lat, to ile to pokoleń

nemo
Bardzo dobry pomysl i opublikowac wykaz formacji zbrojnych wspolpracujacych z faszystowskimi Niemcami oraz krajow z ktorych sie wywodzily To wszystko w jezykach angielskim i niemieckim

kolo
Bardzo mocnym, wyrazistym i już obecnym w przestrzeni publicznej jest określenie „polish holokaust”. Co oczywiście dotyczy narodowości ofiar. Jak najbardziej uprawnione („h. – całopalenie”).

https://skribh.wordpress.com/2019/10/02/933-prof-zybertowicz-w-berlinie-trzeba-wprowadzic-terminy-antypolonizm-i-polonofobia-do-obiegu-publicznego-w-wielu-krajach/

https://skribh.wordpress.com/2018/02/22/671-polishholokaust-polishholocaust-germandeathcamps-jewishnazicollaborators-jewishcollaborationwithnazigermany-during-ii-world-war-01/

https://skribh.wordpress.com/2018/02/23/672-polishholokaust-polishholocaust-germandeathcamps-jewishnazicollaborators-jewishcollaborationwithnazigermany-during-ii-world-war-02/

https://skribh.wordpress.com/2018/02/24/673-polishholokaust-polishholocaust-germandeathcamps-jewishnazicollaborators-jewishcollaborationwithnazigermany-during-ii-world-war-03/

https://skribh.wordpress.com/2016/01/31/257-obchody-miedzynarodowego-dnia-pamieci-o-ofiarach-holokaustu-czyli-tradycyjnie-o-slowianach-cisza-za-to-znow-huczy-o-rzekomych-polskich-obozach-01/

https://skribh.wordpress.com/2016/02/07/259-oszczercy-atakuja-podstepnie-czyli-po-rzekomych-polskich-obozach-ida-krok-dalej-i-pisza-w-kanadyjskiej-ksiazce-o-rzekomym-polskim-ss-01/

https://skribh.wordpress.com/2018/03/15/691-tradycyjna-przeciw-polskosc-wyssana-z-czyli-antypolonizm-w-wydaniu-tzw-muzeum-polin-na-przykladzie-przypadku-magdaleny-ogorek-prof-pawlowicz-rafala-ziemkiewicza-itp/

https://skribh.wordpress.com/?s=polish+holokaust&submit=Szukaj

…..


Prof. Andrzej Zybertowicz / autor: Telewizja wPolsce.pl (zdjęcie ilustracyjne)

https://wpolityce.pl/polityka/465960-prof-zybertowicz-w-berlinie-trzeba-zwalczac-antypolonizm

Prof. Zybertowicz w Berlinie: Trzeba wprowadzić terminy „antypolonizm” i „polonofobia” do obiegu publicznego w wielu krajach

opublikowano: za 9 minut · aktualizacja: za 11 minut

Trzeba wprowadzić terminy „antypolonizm” i „polonofobia” do obiegu publicznego w wielu krajach – oświadczył w niedzielę w stolicy Niemiec Berlinie prof. Andrzej Zybertowicz. Socjolog zaznaczył, że przypadki antypolonizmu „trzeba piętnować i zwalczać”.

(Antypolonizm to) niechęć na poziomie ideologii lub kultury, która poprzez wrogość znajduje swój wyraz w pewnych formach agresji

— powiedział Zybertowicz podczas wykładu w ramach Niedzielnego Klubu Dyskusyjnego w Berlinie.

Definiując ten termin dodał, że agresja ta może być „kulturowa, (może to być) posługiwanie się określonym językiem do opisu Polaków i polskości”, mogą to być też „rozwiązania instytucjonalne, jawne lub niejawne, gdy utrudnia się Polakom (…) skuteczne realizowanie swoich wartości i interesów lub całościowa forma agresji wobec dorobku naszej kultury”.

Socjolog dodał, że ważne jest podkreślanie, iż „antypolonizm nosi pewne cechy rasizmu i bazuje na rasistowskich stereotypach”.

Zybertowicz podkreślił, że ważne jest, aby od antypolonizmu odróżnić polonofobię. Jak wyjaśnił, są to „przejawy antypolonizmu nieuświadomionego ideologicznie albo nie zinstytucjonalizowanego”.

Ktoś może nie być świadomy tego, że jest zwolennikiem jakiejś antypolskiej ideologii, że nasiąkł jakimiś antypolskimi teoriami i stereotypami, wizjami, ale w jego instynktownych reakcjach, schematach myślenia pojawia się niechęć do Polaków, do polskości, do naszej historii, do naszych postaw, ambicji w Unii Europejskiej itd.

— powiedział socjolog. Według niego, skuteczność celowych działań antypolskich byłaby mniejsza, gdyby nie podłoże polonofobii.

Jako historyczne przykłady antypolonizmu Zybertowicz podał m.in. zabory, germanizację, rusyfikację i wygnania. Podkreślił, że w ten sposób rozpatrywać też należy tzw. polish jokes, które powstały w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie na temat Polaków.

Wskazał, że nie ma „prawie wcale” opracowań naukowych na temat antypolonizmu. Jak powiedział, ukazuje to „nędzę intelektualną i moralną, brak odwagi sporej części przedstawicieli nauk społecznych, a z drugiej strony to, że polskie państwo nie stymulowało takich badań” i „do niedawna” nie uważało za istotne badania zjawiska antypolonizmu.

Zybertowicz dodał, że bardzo ważne w kwestii antypolonizmu po II wojnie światowej jest, iż „nastąpiła ewolucja wyobrażeń zachodniej opinii publicznej: odejście od prawdy i odwrócenie znaków”. Podkreślił, że Niemcy „rozpoczęli program +naziwashingu+, czyli oddzielenia nazizmu od niemieckości”. Wskazał, że w „modelu odpowiedzialności za II wojnę najczęściej zapomina się Sowietów”.

Coraz częściej próbuje się mówić, że naziści to  najprawdopodobniej byli Polacy i nie musi to być wprost podkreślane – wystarczy, że działa to na poziomie polonofobii

— zaznaczył Zybertowicz. Dodał, że Polacy „w rozmaitych dyskusjach (…) przedstawiani są jako mizogini, rasiści, nacjonaliści, homofobi itd.”

Zachowania o charakterze antypolskim są tolerowane. W społeczeństwach wolnego Zachodu istnieje duże społeczne przyzwolenie na takie zachowania. Naszym zadaniem jest to przyzwolenie zmniejszyć

— powiedział socjolog.

Zaznaczył, że gdyby polska komunikacja międzynarodowa w mediach społecznościowych była bardziej „skuteczna, skoordynowana”, prawdopodobnie rzadziej występowałyby „takie sytuacje, jak zabieranie Polakom dzieci”.

Rzadziej pozwalano by sobie na szykanowanie za używanie języka polskiego w sytuacjach publicznych

— dodał.

Zybertowicz stwierdził, że należy „przypominać na znanych nam faktach, że byliśmy ofiarą drugiej wojny światowej, ofiarą mocarstw autorytarnych, które polskie dążenia wolnościowe w XIX wieku dławiły”.

Trzeba wprowadzić terminy „antypolonizm”, „polonofobia” do obiegu publicznego w wielu krajach. Trzeba piętnować i zwalczać przypadki antypolonizmu (…)

— powiedział socjolog. Dodał, że antypolonizm musi stać się przedmiotem studiów nauk społecznych „nie tylko w Polsce”, a przypadki antypolonizmu muszą być „ścigane z mocy prawa i nagłaśniane”. Czytaj dalej