188 Pra-Słowianie, Indoeuropejczycy, R1a, Histslov, jego dziwna mapka i to, co z tego wynika… lub nie

Ten wpis jest logicznym dalszym ciągiem mojego poprzedniego artykułu, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2019/06/05/187-ganj-dareh-watpliwy-prapoczatek-hodowli-rolnictwa-i-pra-slowianszczyzny/

Odpowiadałem w nim na twierdzenia Rudaweb, które zawarł szczególnie w tym artykule:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/05/23/hipoteza-kurhanowa-spoczywa

Mieliśmy krótka wymianę zdań w komentarzach pod nim, patrz:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/05/23/hipoteza-kurhanowa-spoczywa/#comment-333720

Zapowiedziałem w nich, że zamierzam odpowiedzieć także na twierdzenia Histslov, które zawarł był min. w tym artykule, ale nie tylko w nim, patrz:

https://histslov.blog/2019/01/29/%EF%BB%BFindoeuropejczycy-r1a/

Oto nadejszła wiekopomna chwiła i publikuję moją pierwszą odpowiedź dla Histslov, zgodnie z moją obietnicą, patrz:

…..

https://histslov.blog/2019/05/21/cialopalenie-hurhany/comment-page-1/#comment-1142

SKRiBHa 4 czerwca 2019 o 11:31
Twój komentarz oczekuje na moderację.

Witam

Jak obiecałem odpowiem na wszystko to, napisałeś w poprzednim komentarzu. Sporo tego wyszło. Jutro puszczam pierwszy artykuł poświęcony bredniom o Ganj Dereh, itd.

PZDRWM
SKRiBHa

…..

Do Wszystkich

Wyszło tego więcej, niż szacowałem wcześniej. Za każdym razem kiedy SiaD+aL”+eM do sprawdzania danych, które są zamieszczone w pierwotnym tekście artykułu Histslov, dostrzegałem tylko więcej i więcej błędów i nieścisłości.

Wielokrotnie informowałem o ich autora. Niestety Histslov albo odrzucił, albo pozostał głuchy na wszystkie moje uwagi, tak to delikatnie ujmę. Faktem jest, że zrobił, to co uznał za stosowne, w pełni świadomie. Bardzo nie lubię tego w jaki sposób potraktował dane, logikę, prawdę, no i trochę Mię.

Zdecydowałem, że odpowiem na wszystko po kolei i podeprę to cytatami. Jednak najpierw opiszę tę przedziwną mapkę…

  1. Moim głównym zarzutem dotyczącym tego artykułu z Histslov.blog jest oczywista wzajemna niezgodność mapki, a dokładniej strzałek tam pokazanych i z dostępnymi danymi… i z treścią samego tekstu tego artykułu.

  2. Sam ten tekst jest zupełnie niejasny i w wielu miejscach sam sobie zaprzecza.

  3. Jeśli jest to częścią treści książek, które Histslov napisał lub zamierza napisać, no to lepiej być tego świadomym i na to uważać…

Czuję, że muszę to napisać.

Rudaweb umiał przyznać się do niektórych nieścisłości w jego dowodzeniach i rozumowaniu.

Histslov zdecydował, że jest nieomylny, okopał się na tym swoim stanowisku lekceważąc Mię i moje dowodzenia. Lekceważenie Mię olewam, ale lekceważenia logiki i danych zwyczajnie nie mogiem.

Histslov = południowa droga R1a 2,0

Przemyślałem to wszystko i uważam, że Histslow:

  • albo zupełnie nie rozumie co sam twierdzi, pisze i prawdopodobnie rysuje (mapka),
  • albo świadomie sprzedaje niespójny kit, dotyczący przynajmniej tzw. drogi R1a, z wynikającymi z tego następstwami.

Uważam, że to jest poważny zarzut, a nie tam takie sobie coś. Histslov pisze podobne niespójnie logiczne rzeczy, jak Rudaweb, ale ten pierwszy wydaje to w książkach, czyli skala rażenia tego jest niewspółmiernie większa. Dodatkowo Histslov zachowuje się wyjątkowo butnie, przemilcza i manipuluje nie tylko moimi tekstami, nie przyjmuje do wiadomości niczego, co w jakikolwiek sposób zakłóca jego tok rozumowania, jak nielogiczny, czy fałszywy by on nie był…

To co twierdzi Histslov w tym artykule (a może i w ogóle?) to jest to wg Mię lekko zmieniona, ale cały czas tak samo schizofreniczna wersja tzw. południowej drogi R1a, patrz coś jakby:

Ganj Dareh > Skałkaz >Anatolia > Bałkany > Odrowiśle

Udowadniałem, że to nieprawda, ale on nie chciał o tym i nie tylko o tym ze mną rozmawiać. On naucza czegoś innego,.. jakoś. Dodatkowo sprzedaje to i pewno czerpie z tego zyski… To wiele wyjaśnia…

Nie kupuję tego, czego on naucza, ponieważ to zwyczajnie nie trzyma się kupy, podobnie jak to, co twierdzi Rudaweb.

Zanim przejdę do udowadniania moich tez, wszystkim przypominam, że ciałopalenie to kierunek dokładnie odwrotny, od powyższego, patrz::

Odrowiśle > Bałkany > Skałkaz > Anatolia > Ganj Dareh 

Nie rozumiem, jak można tego nie rozumieć!!! Szokuje Mię to i drażni, bo to może ja mam coś nie tak z głową? Ktoś to oceni? Mam?

Dość tego! Nie ma chowania się po krzakach!

Mam nadzieję, że może teraz Histslov wychynie ze swojej lisiej norki i odniesie się do tego, co tu napisałem, tak jak to publicznie zrobił Rudaweb.

Liczę na to, że on, „nieomylny i wszechwiedzący” wykaże się jednak większą wiedzą niż ta, którą popisał się kiedy lekkomyślnie, buńczucznie i bez podania żadnych dowodów, odrzucił moje źródłosłowy dla Pra-Słowiańskiego słowa Posiadacz / Po+SiaD+aC”, czyli dla Posejdona / Po+Se(J)D+oNa

Odrzucenie moich dowodzeń to nie jest zresztą problem dla Mię. Każdy kto podważa logicznie to, co piszę jest mile mi widziany.

Problemem dla Mię jest to, że Histslov po tym jak mu wykazałem całą niewłaściwość jego postępowania,.. nie podjął nawet próby obrony tego co sobie jakoś ubzdurał… 😦

Nie przeszło mu też przez klawiaturę, że nie miał racji, nawet jak mu to niezbicie udowodniłem. Problemu dla niego nie ma. Dobrze więc.

Lubisz grać nieczysto Histslov, nie ma sprawy, podejmuję tę grę. Myśl sobie co tam se chcesz, ale zapamiętaj sobie, że zamilczenie problemu nie jest bohaterskim zwycięstwem… A teraz o „nieomylny”, może lepiej spróbuj podważyć coś z tego, co napisałem… Udowodnij mi kłamstwa, a przeproszę i odszczekam to publicznie. Sam zysk, co nie? No to do dzieła, udowodnij wszystkim, że to ty masz rację, a ja nie jestem godzien rozwiązać ci zaplątanych sznurówek w twoich sandałach… Przy okazji, nie musisz mi dziękować, za redakcyjną darmową korektę…

…..

https://histslov.blog/2019/01/29/%EF%BB%BFindoeuropejczycy-r1a/

Date: 29 stycznia 2019 / Author: histslov / 29 Komentarzy

Indoeuropejczycy R1a —————— Indo-Europeans (from the family of haplogroup R1a)

Czytaj dalej

Reklamy

179 Posejdon i jego ofitzjalnie nikomu nieznane Pra-Słowiańskie źródłosłowy


Poseidon

…..

W poprzednim wpisie, na przykładzie Pra-Słowiańskiego rdzenia SD i tzw. starogreckich słów jak Hedra / HeD+Ra i Kat(h)edra / KaT+(H)eD+Ra udowodniłem ponownie, że dźwięczne postacie dźwięków tzw. satem były i nadal są pierwotne względem tych wtórnie ubezdźwięcznionych, czyli tzw. kentum.

W tym wpisie, który powstał w nawiązaniu do tego wspomnianego, ale także wielu poprzednich wpisów podobnie wykażę, jak niewiarygodnie niewiarygodne są tfierdzenia ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, ale i nie tylko jego.

Celowo nic nie będę tu nic we wstępie wyjaśniał, żeby nie zepsuć zabawy, bo mam nadzieję, że sami odkryjecie to, o co mi chodzi… Oszczegam, że lepiej robić to siedząc na podłodze, żeby z niczego nie spaść. Chcę zaznaczyć, że nie posiadam się z radości, że mogłem w końcu napisać także i ten odcinek naszej Pra-Słowiańskiej nieskończonej opowieści…

Ten wpis powinien mieć następujące tytuły:

179 Seite, czyli Ściana, czyli Dzieża, czyli Zad, czyli Siad, itd,.. czyli dowody na wtórne ubezdźwięcznienia w tzw. greckich Hedra i Katedra 11

179 Źródłosłowy Pra-Słowiańskiego słowa Szczodry / S”C”oDRy, jako dowody na wielokrotne wtórne ubezdźwięcznienie, patrz: Proto-Slavic *ščedrъ, itp. 20

179 Shield / SHieLD, jako Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 41

…..

https://pl.wikipedia.org/wiki/Posejdon

Posejdon (stgr. Ποσειδῶν Poseidōn, łac. Neptunus) – w mitologii greckiej bóg mórztrzęsień ziemi, żeglarzy, rybaków. Syn Kronosa i Rei. Młodszy brat Hadesa, HeryDemeter i Hestii, starszy brat Zeusa, mąż Amfitryty. Przedstawiany z trójzębem, (który był jego atrybutem) na rydwanie ciągniętym przez hippokampy, w towarzystwie trytonówichtiocentaurów. Był jednym z 12 bogów olimpijskich. Poświęcone mu zwierzęta to delfin, koń i byk, a jego świętym drzewem była  sosna. Jego rzymskim odpowiednikiem był Neptun. (…)

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Poseidon

(…) Etymology

The earliest attested occurrence of the name, written in Linear B, is Po-se-da-o or Po-se-da-wo-ne, which correspond to Ποσειδάων (Poseidaōn) and  Ποσειδάϝονος (Poseidawonos) in Mycenean Greek; in Homeric Greek it appears as Ποσειδάων (Poseidaōn); in Aeolic as Ποτειδάων (Poteidaōn); and in Doric as Ποτειδάν (Poteidan), Ποτειδάων (Poteidaōn), and Ποτειδᾶς (Poteidas).[6] The form Ποτειδάϝων (Poteidawon) appears in Corinth.[7] A common epithet of Poseidon is Ἐνοσίχθων Enosichthon, „Earth-shaker”, an epithet which is also identified in Linear B, as, E-ne-si-da-o-ne,[8] This recalls his later epithets Ennosidas and Ennosigaios indicating the chthonic nature of Poseidon.[9]

The origins of the name „Poseidon” are unclear. One theory breaks it down into an element meaning „husband” or „lord” (Greek πόσις (posis), from PIE *pótis) and another element meaning „earth” (δᾶ (da), Doric for γῆ ()), producing something like lord or spouse of Da, i.e. of the earth; this would link him with Demeter, „Earth-mother”.[10] Walter Burkert finds that „the second element da-remains hopelessly ambiguous” and finds a „husband of Earth” reading „quite impossible to prove.”[2]

Another theory interprets the second element as related to the word *δᾶϝον dâwon, „water”; this would make *Posei-dawōn into the master of waters.[11] There is also the possibility that the word has Pre-Greek origin.[12] Plato in his dialogue Cratylus gives two alternative etymologies: either the sea restrained Poseidon when walking as a „foot-bond” (ποσίδεσμον), or he „knew many things” (πολλά εἰδότος or πολλά εἰδῶν).[13] At least a few sources deem Poseidon as a „prehellenic” (i.e. Pelasgian) word, considering an Indo-European etymology „quite pointless”.[14] (…)

Czytaj dalej

177 Podsumowanie 5 lat działalności SKRiBH i SKRBH, czyli znów kolejna wiosna nadejszła

http://rodzimawiara.org/index.php/wydawnictwo/

…..

Tekst ten jest rozwinięciem tego wpisu: https://skribh.wordpress.com/2019/03/21/875-podsumowanie-5-lat-dzialalnosci-skribh-czyli-znow-kolejna-wiosna-nadejszla/

Przy okazji zakończenia kolejnej Zimy i szczęśliwego nadejścia kolejnej Wiosny, miałem napisać o czymś w sumie podobnym, ale jednak trochę innym. Jeszcze nie wiem, jak ułożę cały ten wpis, ale wiem, że tak, czy srak będę i tak musiał odwołać się do tych wiadomości.

Miałem zacząć od podsumowania, ponieważ ludzie ani czytać, ani myśleć za bardzo nie lubią. Zmieniłem jednak zdanie.

Najlepiej będzie, jak podsumowanie zrobi się na koniec jakoś samo. Pewno właśnie to, co pierwotnie miało być sednem tego wpisu, zostanie tego wpisu gorzkim i złowieszczym podsumowaniem, albo może jednak przerzucę to na jakąś druga część? Nie wiem tego jeszcze.

Tak, czy inaczej słodko nie będzie, bo nie widzę żadnych powodów do radości. Wszechobecna i postępująca cenzura i zamordyzm, ACTA2, duże i małe kłamstwa, to zaklejający wszystko lukier. Zalewa nas on jest wszędzie i tak, więc nie będę jeszcze dosładzał. Chcę mylić się we wszystkim, co napiszę poniżej. Tyle tytułem wstępu.

Bredzenia schizofreników w kółko pomieszane z poplątaniem

Tak akurat złożyło się, że nie tylko ja podsumowałem swoją działalność. Siłą rzeczy porównam więc także i to. Żeby zrobić to jak należy, muszę wcześniej określić różne pojęcia, tak żeby nie zakłamywać otaczającej nas rzeczywistości nawet jeszcze bardziej.

Nieoczekiwanie z pomocą przyszedł mi ten oto film:

tysiąc lat podłości movie

Wiesław Glaner
Published on Feb 21, 2019


Książka TYSIĄC LAT PODŁOŚCI jest propozycją przewartościowania zastanego porządku moralnego współczesnej kultury polskiej.

Stawiam na konfrontację ideową, coraz lepiej definiowanej kultury typowo słowiańskiej, z ciągle powszechnym przekonaniem o chrześcijańskich korzeniach kultury Europy


…ale zwłaszcza komentarze pod nim, patrz:

Alter Med
Czy katolicy są w stanie to zrozumieć? I ile czasu potrzeba, aby to nie zrozumieli, ale przynajmniej chcieli osiągnąć taki stan umysłu, by chcieli tego posłuchać.

CEZARY STAWSKI
Katolicy … TO SŁAWIANIE … w 99% procentachODWRÓCENI poprzez ostatnie 300 lat prania mózgów przez jezuicką edukację … Katolicy Polscy to nasi bracia krwi … szukajmy tego co łączy … a nie tego co dzieli … Zaborca tylko na to czeka abyśmy zaczeli się kłócić … SZUKAJMY WSPÓLNOTY … ponad podziałami … WSZYSCY JESTEŚMY SŁAWIANAMIPO – LĘHITAMI … SŁAWA … pracujmy … nad nowym pokoleniem ktore czeka na wiedzę … NA INFORMACJĘ … na naszą mądrość … ŁĄCZYMY SIĘ … BUDZIMY I POWSTAJEMY Z KOLAN … VEDAMIR

Wrócę do tego jeszcze.

Ten film został upowszechniony także i tu:

https://bialczynski.pl/2019/03/19/wieslaw-glaner-tysiac-lat-podlosci-film

I tam także pojawiły się znaczące stwierdzenia,.. na które przewidziałem, że prędzej, czy później nastąpią. Niestety czekałem na to aż pięć lat.

Powtórzę, bo to może komuś umkło, że PRZEWIDZIAŁEM nawet ponad pięć lat temu to, co zostało tam właśnie napisane. O tym, co stało się będzie wytłumaczone dokładniej dalej.

Najpierw moje wstępne uwagi co do tego filmu, który jest oparty na książce „TYSIĄC LAT PODŁOŚCI”, którą napisał i wydał Wiesław Glaner.

Większość tego, co jest powiedziane w tym filmie jest tym, pod czym mogę podpisać się obiema rękami. Pojawiają się tam pewne stwierdzenia, z którymi zgodzić się jednak nie mogę, bo… są one dużymi uproszczeniami, czyli niczym innym, jak tym wspomnianym w tym filmie tzw. „mechanizmem uproszczenia”. Tyle, że Autor o tym sam wspomniał, więc chwała mu za to!

Zacznę od tytułu. To nie jest TYLKO 1000 lat podłości. Tradycja pustynna i jej zbrodnie trwają już ponad 2500 lat i jedynie przepoczwarzają się, najczęściej już tylko walcząc same ze sobą.

Wyjaśnię to trochę dalej, a teraz przejdę do prostowania niektórych uproszczeń. Czytaj dalej

175 SKRiBH 871 W poszukiwaniu definicji tzw. anty-semityzmu, który jak tzw. semityzm, czy rasa ludzka przecież ofitzjalnie nie istnieją

This T and O map, from the first printed version of Isidore of Seville‚s Etymologiae, identifies the three known continents as populated by descendants of Sem (Shem), Iafeth (Japheth) and Cham (Ham).

https://en.wikipedia.org/wiki/Semitic_people

SemitesSemitic people or Semitic cultures (from the biblical „Shem„, Hebrewשם‎) was a term for an ethnic, cultural or racial group who speak or spoke the Semitic languages.[2][3][4][5]

First used in the 1770s by members of the Göttingen School of History, the terminology was derived from Shem, one of the three sons of Noah in the Book of Genesis,[6] together with the parallel terms Hamites and Japhetites. The terminology is now largely obsolete outside linguistics.[7][8][9] However, in archaeology, the term is sometimes used informally as „a kind of shorthand” for ancient Semitic-speaking peoples.[9] (…) Objections to the usage of the term, such as the obsolete nature of the term „Semitic” as a racial term and the exclusion of discrimination against non-Jewish Semitic peoples, have been raised since at least the 1930s.[20][21]

Zastrzeżenia co do używania tego terminu, takie jak nieaktualny charakter terminu „semicki” jako terminu rasowego i wykluczenie dyskryminacji nieżydowskich narodów semickich, zostały podniesione co najmniej od lat 30.

…..

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludy_semickie

Ludy semickie lub Semici (od imienia biblijnego Sema) – umowna nazwa grupy ludów posługujących się językami należącymi do rodziny języków semickich. Termin został prawdopodobnie wprowadzony w roku 1781 przez niemieckiego filologa Augusta Schlözera[1]. Współcześnie w nauce nie stosowany[2].

…..

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Semici;3973860.html

Semici, ludy semickie, termin wywodzący się z językoznawstwa (języki semickie), niemający konotacji etnicznych, używany na określenie ludów zamieszkujących staroż. Bliski Wschód (Żydzi, Asyryjczycy, Babilończycy, Aramejczycy, Fenicjanie, Arabowie i in.), wprowadzony w XVIII w., obecnie w nauce zarzucony; nawiązuje do Sema, jednego z potomków Noego. Czytaj dalej 

152 Prof. Bogumił Grott. Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa

B. Grott, O. Grott, Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa / autor: http://ksiegarnia.vb.com.pl
B. Grott, O. Grott, Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa / autor: http://ksiegarnia.vb.com.pl

…ewolucja zachodząca w Niemczech burzyła wartości podstawowe. Dlatego też w latach międzywojennych pojawiło się przekonanie, iż kraj ten wychodzi z Europy. Obok tendencji do zreformowania chrześcijaństwa zgodnie z potrzebami nacjonalizmu niemieckiego, tj. przystosowania go do wyidealizowanego germańskiego ducha, w początku XX wieku pojawiają się ruchy o charakterze neopogańskim, głoszące potrzebę oparcia się o domniemane wartości germańskiej kultury przedchrześcijańskiej — kultury bezwzględnych wojowników, dla których pojęcia współczucia, litości, pokory, grzechu czy potrzeby zadośćuczynienia za popełnione winy były czymś niezrozumiałym i obcym.

Z Wprowadzenia

O ile na Zachodzie krytyka religii miała charakter racjonalistycznego obalania przesądów w celu ofiarowania człowiekowi pełnej swobody myślenia i kierowania sobą, o tyle Niemcy nie poprzestawali nigdy na tej negatywnej krytyce, jakkolwiek chętnie brali w niej udział, o czym świadczy chociażby Feuerbach i Strauss, ale starali się zawsze na miejsce Boga obalonego stawić bogów nowych. Czując wszakże na wpół świadomie niewystarczalność filozofii w tym względzie, usiłowali ją wesprzeć odwołaniem się do jakiejkolwiek tradycji religijnej, byleby nią nie była tradycja własnej religii chrześcijańskiej.

Bogdan Suchodolski, Dusza niemiecka w świetle filozofii

Nie do nas należy zastanawianie się nad ogółem przyczyn, które właśnie narzędziu mistycyzmu niemieckiego, tzn. partii narodowosocjalistycznej, umożliwiły dojście do władzy. Rozważając jednak tę specjalną mistykę germańską, obok której istnieją jeszcze w Niemczech i inne, nie możemy nie podkreślić z całym naciskiem, że partia była tylko politycznym wyrazem tej, nie waham się powiedzieć, potwornej Weltanschauung głęboko w przeszłości zakorzenionej.

Leon Halban, Mistyczne podstawy narodowego socjalizmu

…..

Od dawna chciałem pokazać skąd tak naprawdę wzięły się i ofitzjalne jęsykosnaftzfo i inne tzw. nauki, jak archeologia, itp,.. i gdzie niestety swoimi korzeniami tkwią do dziś dnia. Nie miałem pomysłu, jak to zrobić, aż tu nagle natrafiłem na coś takiego i to w wydaniu książkowym. Nie jest to może dokładne przedstawienie „myślenia fielko-giermańskiego”, ale nie wiem tego na pewno, bo opieram się jedynie na artykule prasowym i opisie książki, o której ten artykuł traktuje…

Czytając rzeczony opis nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że pachnie to wszystko kolejna obżydliwą próbą wyparcia 1500 lat pustynnych, a dokładniej krześcijańskich podstaw krwiożerczej fielko-giermańskości. Piję i do tego, że dawni tzw. Germanie, wg tzw. antycznych, czy też wczesnośredniowiecznych źródeł, no to nie to samo, co np. Giermanie Bismarcka, KoSSinny, Hitlera,.. czy współczesnych piewców fielko-giermańskości, jak np. pałętający się tam, a także i tu osobnik o internetowym przezwisku Tanator,.. czy inni mu podobni…

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/31/92-gustaf-kossinna-jeden-z-ojcow-chrzestnych-niemieckiego-nazizmu-przeciw-slowianskich-uprzedzen-a-takze-polskiej-archeologii-lingwistyki-itp/

https://skrbh.wordpress.com/2017/01/21/12-odpowiedz-tanatorom-kaganat-polnocy-co-o-poganskim-cesarzu-mowia-zrodla-czy-byl-on-wladca-wolinian/

Jako mój komentarz do tych ucunych fyfodów napiszę tylko to, że faktem jest że 150,000 dobrych niemieckich nazistów chazarskiego pochodzenia, popijając Coca-colę, wiernie służyło Hitlerowi, kiedy to 01.09.1939r, krześcijański, a nie „pogański” Wehrmacht zaatakował krześcijańską Polskę. Piszę powyżej tylko o danych dotyczących Wermachtu, bo dane dotyczące Luftwaffe, Kriegsmarine, SS, Gestapo, czy innych służb,.. są ciągle utajnione…

Dlaczego o tym piszę? Ano bo każdy z tych i innych niemieckich bohaterów i dobrych Niemców, miał na swym pasie zgodnie z pruską tradycją wytłoczony napis „Gott mit uns„,.. czyli „Bóg jest z nami”… I nie chodziło tam bynajmniej o Odyna, który „był razem z SS”, itp… Chodziło tu o „dobrego pasterza i nauczyciela” znad Jordanu, o imieniu Joszua… Tego samego, który rzekomo został ukrzyżowany, jako pokuta za odpuszczenie win ludzkości, czy jakoś tak…  Tego samego, w imieniu przedstawicieli którego, już w 1933r demokratyczne, nazistowskie Niemcy podpisały tzw. Reichskonkordat

Nic nie wiem, o podpisaniu podobnego konkordatu z przedstawicielami Odyna, czy innych „nowych” giermańskich bogów…

Ten artykuł nie obejmuje wiele zagadnień z okresu sprzed powstaniem niemieckiego nazizmu. Mam jednak nadzieję, że książka sięga dużo głębiej, np. do okresu zjednoczenia rozbitego wcześniej na ksiąstewka tzw. Świętego Cesarstwa Rzymskiego, dokonanego przez tzw. Prusy, powstałe na bazie tzw. Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

…..

Koniec wstępu, jako posłowie…

Wpis ten przygotowałem mając w pamięci wszystkich miłośników ofitzjalnych prafd, ale szczególnie Tanatora. Chcę żeby oni wszyscy tu przez chwilę poczuli się:

  • jak w domu np. w Auschwitz, albo no nie wiem, np. w jakimś Stutthof,
  • nie czuli się osamotnieni pośród tak obmierzłej im słowiańskiej dziczy,
  • mogli do serc jeszcze bliżej przytulić wszystko to fielko-prusko-niemiecko-giermańskie,.. co jest im tak przecież miłe…

A i nie dziękujcie,.. a jeśli już, to róbcie to z godnościom, po cichu…

Poniżej załączam trochę współczesnych danych, a na samym dole trochę uroczych filmików na pocieszenie i otarcie ich łez… Uśmiechnijcie się i czule ucałujcie ten wasz umiłowany Hakenkreuz

Tu coś w temacie, bo nie jestem sam w moich ocenach, patrz:

https://wpolityce.pl/polityka/422616-gadowski-walcze-o-wyrzucenie-z-polski-niemieckiej-polityki

Dla wyjaśnienia, ja walczę o ostateczne wypierdolenie na śmietnik dziejów przeciw-słowiańskich pustynnych kłamstw, jakie od dobrze ponad tysiąca lat ciągle do dziś są rozpowszechniane przez miłośników odwiecznych tych, czy tamtych giermańskich nazizmów, jak np. Tanator, czy inni, których nie będę tu wymieniał, bo zbiera Mię na wymioty, jak tylko o nich pomyślę…

…..

Danielewitz@Danielewitz
temat ciekawy warty książki, ale sposób jego potraktowania przez autorów niedostateczny

anna
To wyjątkowo tępy i zarozumiały naród, bez względu na wykształcenie i poglądy – wierzą swoim mediom bezkrytycznie. Czują się upoważnieni do pouczania innych. Są jak zwykle niebezpieczni.

Andrzej67
@anna: to wytłumacz, dlaczego ten tępy naród jest mistrzem świata w eksporcie i wszyscy walą tu drzwiami i oknami? dziękuję

\/banzafaktyipogladyH
@Andrzej67 2.205.214.* – bo nigdy nie poniósł realnych konsekwencji swoich zbrodni w czasie II WS – gdyby Niemcy zostały pociągnięte do odpowiedzialności to dziś byliby biedniejsi od krajów Afryki.

rena
Niemcy dalej chcą być panami świata, i to realizują. Tylko teraz za pomocą traktatów i ekonomii, a nie przy pomocy czołgów. Europa już jest rządzona przez Niemców.

Sasza
Mój ojciec siedział w obozie jako dziecko bili go SS i bili go zwyczajni Niemcy poza obozem gdzie musiał pracować wszyscy mówili po niemiecku a nie nazistowsku nie było żadnych nazistow tylko Niemcy

Gosc
Nonsense. Ten pan nie rozumie, ze to niemiecka filozofia a nie francuska publicystyka jest rdzeniem Oswiecenia.

Humphrey
Jeżeli autor uważa, że Niemcy za mało uległy wpływom oświecenia, to jednak wiele jeszcze musi zrozumieć. To tak nie działa, że oświecenie przynosi tolerancję. Tylko w propagandzie.

acton53@acton53
Nie będę kwestionował, że prof. Grott zna Niemcy, ale ten cytat zniechęcił mnie do czytania jego książki: „Niemcy nie zostały głębiej przeorane przez idee Oświecenia oraz ideową spuściznę rewolucji francuskiej. Nic więc dziwnego, że liberalizm nie zapuścił tam głębiej korzeni.” Cóż to są za idee oświecenia? Czyż jej racjonalizm nie polegał calkowicie na odrzuceniu tradycji a w tym chrześcijaństwa? Mam wrażenie, że Niemcy bardziej niż inne narodu przyjęły dziedzictwo oświecenia, łącznie z polityka masowej eksterminacji „przeciwników” rewolucji. Polecam profesorowi książkę Sechera „Ludobójstwo francusko-francuskie”, gdzie znajdujemy opisy palenia ludzi w piecach (czesto jeszcze żywych), robienie abażurów ze skóry ludzkiej (przecież surowiec z setek tysiecy mordowanych nie może sie marnować). Niemcy jak nikt inny przerobiły oświecenie i odrzuciły bardziej niż inni chrzescijanską tradycję. To uczyniło ich otwartym na pruską might make right. By zrozumieć mentalność Niemców radziłbym też poczytanie trochę historii Niemiec XIV-XVII w. z ich wspaniałą samorządnością w tysiącach niemal niezaleznych miast. Oni wtedy przywykli do paternalistycznej władzy, dbającej o porządek i wspólne dobro. Te cechy, ktore podziwiamy u Niemców do dziś zostaly jednak w XIX w. wprzęgnięte w pruski imperializm, który jak rak przeżarł niemieckie społeczeństwo. A oświecenie przyczyniło sie do wyzbycia z wszelkich hamulców w kontaktach z innymi. Obawiam sie, ze prof. Grott ma mętne pojęcie o liberalizmie, zwlaszcza tym xix wiecznym, ktory dawał rządom opartym o reprezentację wszechmocną władzę „reformowania” od góry, w razie czego siłą, zacofane spoleczenstwa europejskie.

Chwalba
Hmm, ” odzyskują poczucie dumy narodowej ” . Chyba dlatego , że nie znają prawdy o swoich przodkach . Niemcy zrobili tyle zła , że zawsze powinni przepraszać za to .

jedno ale
Historyjka o matce rugującej SSmana jest oczywiście zmyślona czy przerobiona pod tezę. Za takie coś można było stracić życie będąc nawet Niemką.

Kiedy
Duchowość Niemców… Duchowość Żydów… Warto poczytać talmud.

https://wpolityce.pl/swiat/422620-prof-grott-niemiec-nierozumiany-czyli-ss-mann-po-pracy

NASZ WYWIAD. Prof. Grott: Niemiec nierozumiany, czyli SS-mann po pracy. O duszy i mentalności niemieckiej

opublikowano:2018-11-25

Materiały propagandowe NSDAP / autor: Fratria

Moja matka opowiadała, że któregoś razu zadzwonił do naszego mieszkania SS-man. Przedstawił się nazwiskiem, które widniało również na wizytówce właścicielki naszego mieszkania umieszczonej obok dzwonka przy bramie wejściowej, i tytułem doktora. Matka ze zdziwieniem zapytała, o co mu chodzi? Odpowiedział, że chciałby porozmawiać z kimś wykształconym tak jak on, a nawet nawiązać towarzyski kontakt. Na pytanie matki „co sobie właściwie wyobraża – przecież akurat niedawno miały w Warszawie miejsce masowe rozstrzeliwania uliczne, jak ona ma w tej sytuacji z nim rozmawiać?” odpowiedział, że on „jest teraz po pracy!!! Przychodzi przecież prywatnie!”

— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Bogumił Grott, współautor książki „Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa”. Czytaj dalej