147 Nowe dane genetyczne dotyczące tzw. Kimmerów, Scytów i Sarmatów i wnioski z tych „niesłusznych” danych wynikające, czyli kolejny ból głowy dla niektórych Turbo-Słowian

Approximate extent of the Eurasian Steppe grasslands ecoregion, and Eurasia cultural region. In northern Eastern and Central Asia, and westward into Eastern Europe, in areas of Russia, Ukraine, Moldavia, and Hungary.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Step

…..

Blogger EastPole said…
It looks like these R1b Cimmerians, Scythians and Sarmatians originated from some Yamnaya-Caucasus tribes and were very fond of stealing wives from Greek, Celtic or some East Asian tribes. Just like Tatars were stealing Slavic women later on.

October 4, 2018 at 3:59 AM

Blogger Lukasz M said…
I remember some people dreaming that Pontic Scythians will be R1a and Slavic like:)
October 4, 2018 at 12:05 PM

Powrócę do tego jeszcze poniżej, a tymczasem przypomnę coś takiego:

…..

Rozmowę nt. definicji Sarmatów uważam tym samym za zakończoną.

Ochochocho… No proszzz… Może Pan uważać, co Pan sobie życzy. Niestety, szczerze obawiam się, że rozmowa o definicji tzw. Scytów i Sarmatów, itp., dopiero się na dobre rozpoczyna i nie będzie ona prowadzona TYLKO I WYŁĄCZNIE na podstawie jakichś kronik, niestety, albo może i stety… Poczekamy na więcej próbek, to okaże się więcej, ale już i tak widać, że Z93 idzie na zachód, patrz Srubna z rejonu Samary, Bułgarii… (…)

Proszę tylko o jedno: o powstrzymanie swoich negatywnych emocji. Pan i ja robimy ważną robotę – odkłamujemy naukę. Źle by było, abyśmy pokłócili się, zerwali ze sobą kontakt i przestali się wspierać. Nasza siła tkwi też w tym, że jest nas coraz więcej. Źle by było, abyśmy teraz, gdy z każdym dniem wzrasta nasza siła, abyśmy zaczęli się dzielić i walczyć ze sobą zamiast walczyć ze wspólnym hitlerowskim wrogiem – allochtonicznym okupantem umysłów Polaków.

Nie rozumiemy się. Ja podaję dowody, że podważające Pańskie twierdzenia co do rzekomej „słowiańskość” tzw. Scytów i Sarmatów, itp. Umie je Pan podważyć, czy nie? Co to ma wspólnego z naszym wspólnym wrogiem? Moim jedynym wrogiem jest NIEPRAWDA, a nie allo-allo, choć przyznaję, że służą jej bardzo dobrze…

Mi chodzi tylko o to, że drobne zmiany na przestrzeni wieków, nakładając się na siebie MUSZĄ DOPROWADZIĆ DO ZMIAN JĘZYKOWYCH, czyli np. do kreolizacji, czyli np. ubezdźwięcznienia, czyli do utraty dźwięczności, czyli do tzw. kentumizacji, czyli dr Jamroszko i dr Makuch nie mieli racji, a zatem i Pan, skoro powołuje się Pan na jednego z nich. Powtarzam, niech Pan poszuka tych przed-piastowskich tamg…

Te cytaty pochodzą stąd: https://skrbh.wordpress.com/2018/02/15/106-moje-dodatkowe-uwagi-do-artykulu-sarmaci-germanie-i-slowianie-autorstwa-adriana-leszczynskiego/

…..

Wychodzę właśnie z paskudnej 2 tygodniowej grypy żołądkowej. Jak może już było widać, nie miałem (i nadal nie mam) siły nawet na uzupełnienie tagów pod 2 poprzednimi artykułami. Jestem zmęczony tym kolorowym opisywaniem przekształceń dźwiękowych i potrzebuję odpoczynku, zwłaszcza intelektualnego. Praca z językiem to harówka, a ja teraz po tym czymś, co napadło Mię, czuję się jak pusty bezsilny balon. Teraz chcę igrzysk i odpoczynku… I oto bezwiednie i od niechcenia moje życzenie samo spełniło się…

Mam taki zwyczaj, że jak mam już wszystkiego dosyć, to wrzucam sobie jakieś zaległe teksty do czytania. Z zasady zaczynam od nowości na http://eurogenes.blogspot.com . Tak też zrobiłem i tym razem. Przeleciałem tylko trochę nowych wpisów i… BOOOM!

Mam gotowy nowy-stary temat genetyczny, który powinien bardzo „uszczęśliwić” wszystkich  wyznawców rzekomej słowiańskości tzw. Scytów i Sarmatów, zagubionych w ich własnych fantazjach, ale szczególnie pana Adriana Leszczyńskiego. Czy zprowokuje to w końcu jakąś normalną dyskusję, o niewygodnych dla nich faktach? Szczerze wontpiem i tradycyjnie nie oczekuję niczego innego, jak dumne i bohaterskie słofiańskie stepowe milczenie…

Zresztą, jak widzę ostatnio skupia się on (nie tylko on zresztą) raczej na upowszechnianiu ładnych obrazków, a nie na drążeniu zagadnień związanych z interpretacją jakichś kronik, czy genetyką lub językiem. No cóż… tak pewno bezpieczniej… Takie czasy, że wystarczy zamknąć oczy, żeby nie widzieć tego, co „nieładne”…

Jak już pisałem wielokrotnie, na żadną rozsądną dyskusje z tzw. Turbo-Słowianami wierzącymi w obecność Pra-Słowian wszędzie nie liczę. Oni zwyczajnie wolą rozprawiać o tych ich fantazjach, opierając się o jakieś tam kroniki i ich wybiórcze interpretacje. No cóż… Jako mój podarek dodaję jeszcze uzupełnienie o genetycznym pochodzeniu tzw. kultury jamowe / Yamna / Yamnaya, a to żeby było im „łatwiej” przełknąć i strawić tę rzekomą stepową słofiańską żabkę…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_grob%C3%B3w_jamowych_(IV/III_tys._p.n.e.)

Kultura grobów jamowych – kultura archeologiczna datowana na około 3400–2700 p.n.e. Rozwijała się na terenie stepów wschodniej Europy.[potrzebny przypis] Nazwa pochodzi od typowego pochówku szkieletowego pod kurhanem w jamie grobowej. Czasami kulturę tę utożsamia się z najstarszą fazą tzw.kultury grobów ze szkieletami pokrytymi ochrą (jej dalsze fazy to kultura grobów katakumbowych i kultura grobów zrębowych)[1]. Gospodarka oparta głównie na hodowli, w mniejszym stopniu na rolnictwie.

Kluczowa rola w zasiedleniu Europy przez współczesnego człowieka

Według nowych badań DNA z zachowanych szkieletów, kultura grobów jamowych stanowi trzecią i ostatnią fazę inwazji współczesnego człowieka (Homo sapiens) na tereny Europy. 45000 lat temu w Europie pojawiły się pierwsze społeczności łowiecko-zbierackie, a około 8000 lat temu przybyli z Bliskiego Wschodu pierwsi rolnicy. 4500 lat temu z terenów dzisiejszej zachodniej Rosji i Ukrainy napłynęli przybysze reprezentujący kulturę grobów jamowych, skolonizowali Europę, głównie centralną i północną, i co jest prawdopodobne, wprowadzili na kontynencie europejskim protoplastę tutejszych języków indoeuropejskich (mogli być również drugą fazą przeniknięcia tej grupy językowej ze wschodu do Europy). Badacze uważają, że ślady kultury grobów jamowych świadczą także o jej wschodniej ekspansji, np. na tereny Syberii i zachodnich Chin[2]. (…)

Przy okazji zwracam uwagę, że:

  • przynajmniej polska wikipedia pisze o tym zupełnie przestarzałe pierdoły,
  • im dalej na wschód od Góralu, tym jakoś tego R1a mni, czyli cała ta Tartaria i Khulestfo SiS, no to tylko kolejna fantasticzeska bajuszka dla chorych umysłów jest…

Wiele się zmieniło od Fielkiej Zmiany 2012-2014, ale raczej nie na jej korzyść… Ja tam bym raczej był ostrożny z wizjami Pra-Słowian wszędzie, od Bałkanów do Chińskiego Muru, bo to zaciąga Bieszkiem, Marsem, Orionem, a może nawet bardzo głębokim kasmasem… No ale co tam ja ruski szpion i troll mogiem fiedzieć, nieprawdaż?

A i pisze ten wpis też trochę dla annaM, żeby może trochę poprawić Jej humor, no bo przecież zahaczamy tu o Jej umiłowany Skałkaz… Wiem, wiem,.. świnka ze Mię… Najpierw trochę innych cytatów, a potem opisy całych artykułów, które czytam jednocześnie pisząc ten wpis. Robiem sobie taki mały experymencik, bo w sumie nie wiem, co tam jest dokładnie napisane…

A i zapomniałem dodać, że w dodatku wyznawcy południowej drogi R1a, też mają co nieco do przetrawienia. Alinei tego już nie strawi, więc muszą to przeżuć za niego… Miłego przeżuwania, więc… Ja na waszym miejscu zachlałbym to obficie, jakimś lotniczym spirytem. Przeżywanie tego przeżuwania będzie wtedy może odrobinę mni bolunce… 🙂

…..

Blogger Davidski said…
This time all of the Scythians belong to R1b, while one of the Sarmatians belongs to R1a.
Sarmatian chy002 R1a1a
Sarmatian tem002 R1b1a1a2
Sarmatian tem003 R1b1a1a2?
Scythian scy009* R1b1a1a2
Scythian scy193* R1b1a1a2?
Scythian scy197* R1b1a1a2
Scythian scy301 R1b1a1a2
Scythian scy304 R1b1a1a2
Scythian scy305* R1b1a1a2
Cimmerian cim357 R1b1a
Cimmerian cim358 Q1a1
Srubno-alakulskaya kzb002 R1a1a1
Srubno-alakulskaya kzb003 R1a1a1
Srubno-alakulskaya kzb005 R1a1a1
Srubno-alakulskaya kzb007 R1a1a1
Srubno-alakulskaya kzb008 R1a1a1
Srubno-alakulskaya mur003 R1a1a1?
October 3, 2018 at 8:16 PM Czytaj dalej

Reklamy

105 SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE. Moja odpowiedź na tekst Adriana Leszczyńskiego

UWAGA! Trzciniec culture = oGieN’, Z/S+L”oWo, Srubna / Timber grave culture = aGoN’, HWaReNeH 

…..

„Tutaj w lasach głębokich żyły tylko gryfy i smoki, krwawym wzrokiem wtedy toczył człowiek z jaszczurczymi oczy”

0:35  Ostrzegam, powrócę do tego jeszcze…

Jak już pisałem, Adrian Leszczyńskie znów napisał bardzo ciekawy artykuł i w 80% bardzo dobry, zwłaszcza jeśli chodzi o unaocznienie zagadnień związanych z przeciw-słowiańskimi krętactwami, przeciw-logicznymi przekłamaniami i przemilczeniami dotyczącymi tzw. Germanów, Słowian, itp.

Obnaża on wynikającą z powyższego ludobójczą politykę dziejową, od ponad 2000 lat uskutecznianą do dziś min. przez potomków tzw. niemieckich, tzw. chazarskich i innych przeciw-słowiańskich nazistów i ich zwolenników, a także innych wyznawców tradycji pustynnej, co ciągle jest oficjalną wykładnią, zwłaszcza rzekomo obiektywnie naukową.

Powtórzę, mówię o ponad 2,000 lat ciągle trwającego  ludobójstwa Nas Słowian, Potomków Pra-Słowian, Łowców i Wędrowców z Północy, przez „ofitzjalną nałkę” zwanych Pra-Indo-Europejczykami / Proto-Indo-Europeans z odpowiednią, kulturą, dziedzictwem, językiem, wierzeniami, itd.

UWAGA! Będę o tym wkrótce pisał więcej, bo nawiązuje to np. do twierdzeń Feliksa Konecznego, o cywilizacjach, w których to poglądach, dla Przodków większości tych siedmiu wymienionych przez niego cywilizacji, o Cywilizacji / Tradycji Pra-Słowiańskiej / Słowiańskiej, nie napisał ANI JEDNEGO SŁOWA…

To tyle tytułem wstępu.

Niestety Adrian Leszczyński w swoim tekście także niemal w całości pominął wpływ tradycji pustynnej, na taki stan rzeczy, co jest wg mnie świadomym działaniem. Patrz np. rzymsko-katolicki (niemiecki, a może chazarski?) biskup Kromer i jego wymyślony „sarmatyzm„, o którym nikt z kronikarzy, itp, wcześniej jakoś za bardzo nie słyszał,.. więc i nie pisał…

Czyż nie były to  działania zwyczajnie mające na celu stworzenie nowego mitu założycielskiego dla okrzczonych już Lehitów / Lachów / Lechów, czyli Po-Lachów? Pomyślcie… Nowa wizja narodu, już nie oparta o politycznie niepoprawne dwókrotne zdobycie Rzymu… Łapiecie bryłę i czaczę kumacie, ten tegesik?

Co, niby ten fakt nie był i ciągle nie jest ze zrozumiałych względów niewygodny dla wyznawców tradycji pustynnej, zwłaszcza rzymskich krześcijan? A jakieś rzekome związki z tzw. Sarmatami, itd, czyż to nie brzmi lepiej niż jacyś  Wandale, czy inni Wandalowie,.. np. dla niemieckich, czy chazarskich kronikarzy, czy biskupów i dyplomatów, hm?

Podobnych zarzutów mam do tego tekstu niestety dużo więcej. Jednak najbardziej podstawowym błędem związanym z tym tekstem jest to, że autor jak na rasowego (jak allo-allo) historyka przystało ot tak, na podstawie tylko swojego widzimisię, odrzucać wszystkie inne dane, pochodzące z innych dziedzin nauki… i nie podając w zamian nic. Mylę się? 


Więcej, autor w swoich twierdzeniach opierając się (tak jak mu pasuje) tylko na swoim rozumieniu jakiś danych zawartych TYLKO w jakiś kronikach i tego co JEGO ZDANIEM wybrani przez niego kronikarze mieli na myśli,.. próbuje na siłę układać z tego swoją jedynie słuszną wizję. Jest ona zgodna i z artykułem i z tezami profesora wzmiankowanego w tym tekście, z którego poglądami osobiście nie mogę zgodzić się, o czym autora niniejszego tekstu wielokrotnie informowałem, a co on w całości zlekceważył.


Dużo, dużo wcześniej uprzedzałem autora wielokrotnie o moich wątpliwościach dotyczących aryjsko-scytyjsko-sarmacko-słowiańskich zagadnień, jednak on w całości przemilczał i nie odniósł się to moich dowodzeń. Jakikolwiek sprzeciw wobec jego wizji, czy jej podważanie jest przez niego ZAKAZANY, bo…  to jest wg niego nic innego, jak… kossinnizm, czyli inaczej jądro nazizmu w czystej postaci. Możliwość jest tylko jedna, należy spijać wszystkie słowa z jego ust i tylko mlaskać i klaskać. Krytyka tego co autor napisał, nawet w najmniejszej części, to kacerstwo i herezja, żeby nie napisać więcej…

Jakby tego było mało, autor ogłosił także bezdyskusyjny brak  jakikolwiek wiarygodności źródeł, na które ja powołuję się od samego początku. Takiego postawienie spraw spowodowało brak jakiejkolwiek dalszej możliwości naszego wspólnego dochodzenia do hm… jakiejkolwiek prawdy.

Nie ukrywam, że widzę, od pewnego czasu, że podobne wybiórcze i wodzowskie podejście do rzeczywistości u autora narasta, co nie wróży nic dobrego na przyszłość,.. bo znając życie, jest tylko niewinnym początkiem, patrz brak odpowiedzi na pytania innych osób, itd… Będzie o tym dalej.

Częściowo autorowi odpowiedziałem już tu, a dwie dalsze części mojej odpowiedzi ukarzą się tu w kolejnych wpisach. To jest część pierwsza.

Mówiąc krótko nie mogę zgodzić się z niektórymi tezami zawartymi w tym skądinąd w większości rzetelnym tekście, bo dowodzeń innych niż zapiski kronikarzy w ich kronikach, czy chociażby innych danych np. genetycznych zupełnie w nim brak. Wobec powyższego oczywiste więc jest , że nie mamy żadnej podstawy do osiągnięcia porozumienia.

Uważam, że idąc od tyłu tzw. herby szlachty polskiej w pewnej części mogą być „od-sarmackie”, ale równie dobrze mogą być „od-khaz-araskie” i pochodzić DOPIERO po przybyciu na ziemie gdzie nie było znaczącego plemienia słowiańskiego, tzw. Polan Kijowskich, kimkolwiek oni byli i już o tym pisałem np.:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/11/83-pra-slowianie-r1a-m17-m198-m417-z645-s224-czyli-przodkowie-orlow-ariow-scytow-sarmatow-germanow-czy-innych-wikingow

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/07/80-adrian-leszczynski-genetycy-na-tropie-pochodzenia-europejczykow-czesc-2/

Oznacza to to, że inne herby „nie-od-sarmackie”, są i starsze i mogą nawiązywać do Pra-Słowiańskich znaków rodowych, patrz np.:


Biały Orzeł / W/BieL”y oR”eL” > WeLy aR”eL”, WieL+eCi, WLH/G/Z/S/C/K, czy Sokół / SoKo”L”*h₂eḱus / HeK’o”S, itd. (UWAGA! Brak postaci awestyjskiej / irańskiej!)

Oznacza to to wg mnie, że część późniejszej tzw. szlachty polskiej zwłaszcza z piastowskiej Wielkopolski ma większą ilość haplogrupy R1b „od-sarmackiej”. To Piastowie wg mnie są tym wspomnianym „pomostem”, który przyniósł nad Wartę i „od-sarmackie” tamgi, i tzw. tradycję kejanidzką, i feudalizm… i tradycję pustynną niestety… 😦

Twierdzę, że z oczywistych względów, że step nie jest środowiskiem, gdzie języki nie zmieniają się od 3,000 lat, czy dłużej… za duży ruch niestety…



Uważam, że północno-skałkazkie plemię tzw. Osetyjczycy (UWAGA! mówiący językiem tzw. grupy wschodnio-irańskiej, w odróżnieniu np. od Kurdów, mówiących językiem z tzw. grupy zachodnio-irańskej, itp!), zostali „ziranizowani” z północy i wschodu, a nie z południa lub Iranu, jak twierdzi autor!

Oznacza to ni mniej ni więcej, że zgodnie z tzw. dialect continuum, cały step po BMAC, Yaz, (a może nawet już wcześniej, np. w Khvalynsk, Samara, Poltavka, Potapovka, itp), zaczął stopniowo tracić swój pierwotny stan wymowy tzw. satem, odziedziczony po Sintashta, a wcześniej po CWC, Sredny Stog, Mezine, itd. Następnie po przejściu przez Bułgarię i dojściu do Epiru, wytworzyć tam przodków tzw. Mykeńczyków / Ahajów, jak i Dorów, Jonów, itp.


Powtarzam. Jestem niestety zawiedziony, bo żadna z moich licznych uwag nie została przez autora podważona, a jedynie w całości przemilczana. Podobnie było już wcześniej, począwszy od dyskusji o książce dr Makucha i pracy dr Jamroszko i twierdzeń innych osób, np. Tchórzliwego Grzegorza, które popierają błędną teorię, o rzekomych tzw. zapożyczeniach od-irańskich / osetyjskich, itp., rzekomo odnajdywanych w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim.

Co ciekawe, obaj, i Adrian Leszczyński i ja uważamy, że tych wspomnianych zapożyczeń w j. słowiańskim / polskim nie ma. Tyle że ja umiem to wytłumaczyć inaczej, nie tylko twierdząc, że tzw. Sarmaci byli rzekomymi przodkami Słowian / Słowianami i mówili takim samym językiem Słowiańskim / Pra-Słowiańskim, jak ich wygląda na to że też przodkowie np.  z Mezine, Bug-Dniester, Sredny Stog, Derievka, CWC, a może i Khvalynsk, Samara, itp.

Ja nie zakładam braku zmian i zniekształceń, tak jak to robi autor, który oczywiście nie podaje żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń,.. a bo i po co, skoro on wie najlepiej, co mieli na myśli jacyś kronikarze, kiedy pisali sobie to, czy tamto… No cóż…


Ja udowadniam twierdzenie, że wszystkie ludy, które wyruszyły na zachód i południe od BMAC, Yaz, stopniowo traciły pierwotny wzór dźwięków tzw. PIE=PS, czyli Mezine, Sredny Stog, CWC, itp i zniekształcały go przez utratę dźwięczności / ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizację, czyli tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H.


Jak już pisałem, ja na podstawie wszystkich zebranych przeze mnie danych twierdzę, że na stepie istniało tzw. dialect continuum, ale było stopniowo zniekształcane, aż do osiągnięcia postaci odnajdywanej w najbardziej zkreolizowanym z tzw. języków indoeuropejskich, czyli indogermanische upsprache, czyli nic innego, jak język przeciw-słowiańskiego ojca niemieckiego nazizmu, czyli Gustav/fa KoSSinnę, tzw. Junggrammatiker , Neogrammarians (Young Grammarians, Nowych / Młodych Gramatyków, czy innych im podobnych.

Uważam, że wiele twierdzeń, wniosków i danych zawartych w tej pracy jest wzajemnie sprzecznych i wykażę to w tych dwóch kolejnych wpisach.

Twierdzę, że powołując się na twierdzenia dr Jamroszko, autor sam sobie zaprzecza, bo wg dr Jamroszko zapożyczenia od-sarmackie / alańskie / osetyjskie / scytyjskie w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim istnieją. Przypominam, że podobnie twierdzi i dr Makuch, patrz rdzeń LG/H/K/S/C/Z…, jak i wszyscy inni allo-allo, w tym Tchórzliwy Grzegorz, co Kuca / Ko”Ca, Kłusaka / K+L”o”S+aKa, Klaczy / K+LaC”y nie zna, choć nie on jeden z resztą, patrz choćby Anthony, Kristiansen, Mallory, itd. Dla mnie to nie do pogodzenia, Panie Adrianie…

Udowadnianie swoich twierdzeń, powoływaniem się na autora, który tym twierdzeniom zaprzecza, jest dla mnie zwyczajną schizofrenią. Nie ukrywam, że to przelało moją czarę goryczy, bo wg mnie Adrian Leszczyński zwyczajnie nie ma za bardzo pojęcia, (sądzę po tym co napisał) w temacie tzw. Ariów, Scytów, Sarmatów i tego, co z tego wynika…


Tak z pewną taką nieśmiałością pytam: A może jednak sobie Panowie wszyscy powinniście ustalić, jakąś jedną wspólną nie wzajemnie sobie zaprzeczającą wersję obowiązującą, skoro sami na siebie powołujecie się, jednocześnie sami sobie zaprzeczając, co?


Na koniec taka uwaga do Adriana Leszczyńskiego:

A ja nie mogę się z tym zgodzić i absolutnie się nie zgadzam. (…) Nigdy z logiką nie miałem problemu. Pańskie uwagi są nie na miejscu. „… ani mnie do niczego nie przekonuje, ani do niczego mi nie wystarcza, ani nie robi na mnie żadnego niestety wrażenia, tak, tak… Z przedszkola, piaskownicy i tupania na Mię to ja już dawno temu wyrosłem, zwłaszcza jeśli chodzi o językoznawstwo i logiczne dowodzenie swoich racji…

Przypominam wszystkim, że ja poszukuję wiadomości, a nie życzeń pobożnych, a i głaskanie po głowie i drapanie po plecach to nie moja bajka…

A przy okazji, szkoda, że autor tego w 20% niespójnego tekstu do dziś nie podważył tego, co mu osobiście napisałem, ani nie odpowiedział także i na te uwagi, napisane przez inne osoby:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293030

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293040

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-292934

Czy to urażona duma, czy może czasu… lub argumentów nie stało? Oto jest pytanie…

Czytaj dalej