222 Ponowna ostateczna śmierć tzw. Proto-Balto-Slavic, wspólnoty bałto-słowiańskiej i wszystkiego, co ma związek z tym nigdy nie istniejącym czymś

Sławomirowi Ambroziakowi i innym allo-allo wyznawcom tzw. wspólnoty bałto-słowiańskiej i pamięci o tym ich przeciw-słowiańskiemu przeciw-logicznemu zamotaniu, niniejszy wpis poświęcam. 🙂

Przyznaję się bez bicia, że to ten wpis, a nie poprzedni miał być zapowiadanym wcześniej podarkiem na Szczodre Gody. Z powodu dużej ilości danych wyszło jak wyszło. Pisywałem już o tym nie raz i nie dwa. Może ze dwa razy w życiu powołałem się na jakieś przykłady tego nieistniejącego czegoś, ale robiłem to celowo. Tu macie to ostatni raz wytłumaczone prosto w zad, jak upartej krowie na miedzy tłumaczyć się należy.

Nie będę już do tego nigdy wracał, a i innym też to polecam. Najwyższy już czas to prusko-nazistowskie kłamstwo o tzw. wspólnocie bałto-słowiańskiej, języku Pra-Bałto-Słowiańskim / Proto-Balto-Slavic, itp., trzeba tępić do skutku, z całych sił w dwójnasób niezmiernie niemiłosiernie bezlitośnie!

Oto „podstawa prawna”:

https://eurogenes.blogspot.com/2019/12/big-deal-of-2019-ancient-dna.html

Sunday, December 1, 2019

Big deal of 2019: ancient DNA confirms the link between Y-haplogroup N and Uralic expansions

The academic consensus is that Indo-European languages first spread into the Baltic region from the Eastern European steppes along with the Corded Ware culture (CWC) and its people during the Late Neolithic, well before the expansion of Uralic speakers into Fennoscandia and surrounds, probably from somewhere around the Ural Mountains.

On the other hand, the views that the Uralic language family is native to Northern Europe and/or closely associated with the CWC are fringe theories usually espoused by people not familiar with the topic or, unfortunately it has to be said, mentally unstable trolls. (..)

…..

https://www.nature.com/articles/s41467-018-02825-9

The genetic prehistory of the Baltic Sea region

Alissa Mittnik, Chuan-Chao Wang, Saskia Pfrengle, Mantas Daubaras, Gunita Zariņa, Fredrik Hallgren, Raili Allmäe, Valery Khartanovich, Vyacheslav Moiseyev, Mari Tõrv, Anja Furtwängler, Aida Andrades Valtueña, Michal Feldman, Christos Economou, Markku Oinonen, Andrejs Vasks, Elena Balanovska, David Reich, Rimantas Jankauskas, Wolfgang Haak, Stephan Schiffels & Johannes Krause

Published: 30 January 2018

Nature Communications volume 9, Article number: 442 (2018)

Abstract

While the series of events that shaped the transition between foraging societies and food producers are well described for Central and Southern Europe, genetic evidence from Northern Europe surrounding the Baltic Sea is still sparse. Here, we report genome-wide DNA data from 38 ancient North Europeans ranging from ~9500 to 2200 years before present. Our analysis provides genetic evidence that hunter-gatherers settled Scandinavia via two routes. We reveal that the first Scandinavian farmers derive their ancestry from Anatolia 1000 years earlier than previously demonstrated. The range of Mesolithic Western hunter-gatherers extended to the east of the Baltic Sea, where these populations persisted without gene-flow from Central European farmers during the Early and Middle Neolithic. The arrival of steppe pastoralists in the Late Neolithic introduced a major shift in economy and mediated the spread of a new ancestry associated with the Corded Ware Complex in Northern Europe.(…)

…..

https://www.cell.com/current-biology/fulltext/S0960-9822(19)30424-5

The Arrival of Siberian Ancestry Connecting the Eastern Baltic to Uralic Speakers further East

Lehti Saag et al.

Published: May 09, 2019

DOI:https://doi.org/10.1016/j.cub.2019.04.026

Highlights
  • increase in hunter-gatherer ancestry in Bronze Age Eastern Baltic genomes
  • genetic input from Siberia to the Eastern Baltic during the transition to Iron Age
  • arrival of Siberian ancestry coincides with proposed arrival of Uralic languages
  • light eyes, hair, and skin and lactose tolerance become frequent in the Bronze Age

Summary<

In this study, we compare the genetic ancestry of individuals from two as yet genetically unstudied cultural traditions in Estonia in the context of available modern and ancient datasets: 15 from the Late Bronze Age stone-cist graves (1200–400 BC) (EstBA) and 6 from the Pre-Roman Iron Age tarand cemeteries (800/500 BC–50 AD) (EstIA). We also included 5 Pre-Roman to Roman Iron Age Ingrian (500 BC–450 AD) (IngIA) and 7 Middle Age Estonian (1200–1600 AD) (EstMA) individuals to build a dataset for studying the demographic history of the northern parts of the Eastern Baltic from the earliest layer of Mesolithic to modern times. Our findings are consistent with EstBA receiving gene flow from regions with strong Western hunter-gatherer (WHG) affinities and EstIA from populations related to modern Siberians. The latter inference is in accordance with Y chromosome (chrY) distributions in present day populations of the Eastern Baltic, as well as patterns of autosomal variation in the majority of the westernmost Uralic speakers [ , , , , ]. This ancestry reached the coasts of the Baltic Sea no later than the mid-first millennium BC; i.e., in the same time window as the diversification of west Uralic (Finnic) languages [ ]. Furthermore, phenotypic traits often associated with modern Northern Europeans, like light eyes, hair, and skin, as well as lactose tolerance, can be traced back to the Bronze Age in the Eastern Baltic. (…)

…..

https://www.nature.com/articles/s41598-017-05673-7

Identification and analysis of mtDNA genomes attributed to Finns reveal long-stagnant demographic trends obscured in the total diversity

Sanni Översti, Päivi Onkamo, Monika Stoljarova, Bruce Budowle, Antti Sajantila & Jukka U. Palo

Published: 21 July 2017

Scientific Reports volume 7, Article number: 6193 (2017) Cite this article

Abstract
In Europe, modern mitochondrial diversity is relatively homogeneous and suggests an ubiquitous rapid population growth since the Neolithic revolution. Similar patterns also have been observed in mitochondrial control region data in Finland, which contrasts with the distinctive autosomal and Y-chromosomal diversity among Finns. A different picture emerges from the 843 whole mitochondrial genomes from modern Finns analyzed here. Up to one third of the subhaplogroups can be considered as Finn-characteristic, i.e. rather common in Finland but virtually absent or rare elsewhere in Europe. Bayesian phylogenetic analyses suggest that most of these attributed Finnish lineages date back to around 3,000–5,000 years, coinciding with the arrival of Corded Ware culture and agriculture into Finland.Bayesian estimation of past effective population sizes reveals two differing demographic histories: 1) the ‘local’ Finnish mtDNA haplotypes yielding small and dwindling size estimates for most of the past; and 2) the ‘immigrant’ haplotypes showing growth typical of most European populations. The results based on the local diversity are more in line with that known about Finns from other studies, e.g., Y-chromosome analyses and archaeology findings. The mitochondrial gene pool thus may contain signals of local population history that cannot be readily deduced from the total diversity. (…)

To kolejne dane świadczące o tym samym, o czym do znudzenia pisywałem już nie raz, np. patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2017/08/04/59-corded-ware-origin-of-a-big-chunk-of-finnish-mtdna-oversti-et-al-2017-czyli-koniec-bredzenia-o-starozytnosci-ugrofinow-nad-baltykiem-i-takie-tam

Od dziś i tę rzekomą tzw. wspólnotę bałto-słowiańską i wszystkie nawiązujące do niej ofitzjalne odtfoszenia spuszczamy do kibelka! Czy to jest w końcu dokładnie zrozumiałe dlaczego, hm? 🙂

Zwolennikom tzw. słowiańskiego stepu szczerze radzę przeczytać komentarze EastPole, które zamieściłem na koniec tego wpisu. W następnych wpisach bowiem zajmę się stepem i rzekomymi od-tureckawatymi zapożyczeniami, jak np. kurhan, itp, rzekomo odnajdywanymi w języku słowiańskim.

Zwolennicy Florina Curty i jego pomysłów o j. słowiańskim, powstałym w tzw. 8w, jako rzekoma tzw. lingua franca kaganatu awarskiego tez powinni raczej jeszcze głębiej kopać swoje norki.

Na zwolenników tzw. zapożyczeń od-irańskich, twierdzeń dr Makucha i innych allo-allo krętactw też już przyszedł czas. Muszą oni jednak jeszcze na ostateczną rozprawę jeszcze ociupinkę cierpliwie zaczekać.

Tymczasem usypmy miły kopczyk nad parszywym rzekomym tzw. bałto-słowiańskim truchłem, a na pomysły Curty już teraz zwalmy zadzierzyście tęgiego klocka! 🙂

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_ba%C5%82tos%C5%82owia%C5%84skie

Języki bałtosłowiańskiejęzyki bałtycko-słowiańskie – hipotetyczna podrodzina językowa w obrębie języków indoeuropejskich, obejmująca języki bałtyckie i języki słowiańskie. Posługuje się nimi ponad 300 mln osób.Istnienie grupy języków bałtosłowiańskich bywa kwestionowane, jednak większość badaczy uznaje ją[1]. Czytaj dalej

157 Źródłosłowy Pra-Słowiańskiego słowa Szczodry / S”C”oDRy, jako dowody na wielokrotne wtórne ubezdźwięcznienie, patrz: Proto-Slavic *ščedrъ, itp. 02

ktoś sieka (1.1) czosnek

…..

Dowodzenia wątpliwej, a w sumie to żadnej wiarygodności odtfoszeń i twierdzeń ofitzjalnego jęsykosnaftzfa itp, itd, ciąg dalszy.

W poprzednim wpisie wykazałem na podstawie ofitzjalnych danych, że ciągle używane ogólnosłowiańskie słowo Szczodry / S”C”oDRy i jego budowa oparta na wysokoenergetycznym Pra-Słowiańskim rdzeniu SCDRZAPRZECZA TWIERDZENIOM O:

  • RZEKOMYCH TZW. PALATELIZACJACH SŁOWIAŃSKICH,

  • RZEKOMEJ PIERWOTNOŚCI POSTACI UBEZDŹWIĘCZNIONYCH, TZW. CENTUM / KENTUM / HENTUM / GENTUM, WOBEC RZEKOMO WTÓRNIE JEDYNIE JAKOŚ ŚREDNIOWIECZNIE UDŹWIĘCZNIONYCH / SPALATELIZOWANYCH POSTACI TZW. SATEM, itp,

  • RZEKOMEJ WIARYGODNOŚCI WSZYSTKICH OFITZJALNYCH ODTFOSZEŃ, OPARTYCH NA PRZECIW-SŁOWIAŃSKICH, FIELKO-GIERMAŃSKICH UPRZEDZENIACHJ, PRZEKŁAMANIACH I WYNIKAJĄCYCH Z TEGO BŁĘDNYCH,

  • RZEKOMEJ WIARYGODNOŚCI WSZYSTKICH OFITZJALNYCH TWIERDZEŃ, OPARTYCH NA POWYŻSZYCH ZAŁOŻENIACH

Przypomnę, że ofitzjalne źródłosłowy dla Pra-Słowiańskiego słowa Szczodry / S”C”oDRy to min.:

Przypomnę także i te ofitzjalne dane, świadczące o wtórnych ubezdźwięcznieniach, widocznych i słyszalnych zarówno w tzw. językach centum / kentum/ hentum / gentum, jak i tzw. satem, patrz:

…..

W tym i w kolejnych wpisach wykażę, że W JĘZYKU PRA-SŁOWIAŃSKIM ISTNIAŁY I NADAL ISTNIEJĄ POSTACIE RDZENI I SŁÓW OPARTE NA DŹWIĘKACH, ZARÓWNO DŹWIĘCZNYCH, JAK I UBEZDŹWIĘCZNIONYCH,.. CO PODWAŻA TWIERDZENIA O TZW. PALATALIZACJACH SŁOWIAŃSKICH, itp, itd.

Wygląda na to, że:

Pierwotne postacie wysokoenergetyczne rdzeni i słów na nich zbudowanych, zachowały się w różnych gwarach języka słowiańskiego i częściowo nie uległy wtórnemu ubezdźwięcznieniu, odpowiednio do pierwotności i częstotliwości używania danego słowa, gdzie dźwięk zapisywany znakiem C=C, a nie T>C.

Patrz: сечь (sečʹ), се́чься (séčʹsja), вы́сечь (sečʹ), вы́сечься (sečʹsja), засе́чь (zaséčʹ), засе́чься (zaséčʹsja), иссе́чь (isséčʹ), иссе́чься (isséčʹsja), надсе́чь (nadséčʹ), насе́чь (naséčʹ), обсе́чь (obséčʹ), обсе́чься (obséčʹsja), осе́чь (oséčʹ), осе́чься (oséčʹsja), отсе́чь (otséčʹ), пересе́чь (pereséčʹ), пересе́чься (pereséčʹsja), подсе́чь (podséčʹ), посе́чь (poséčʹ), посе́чься (poséčʹsja), пресе́чь (preséčʹ), пресе́чься (preséčʹsja), просе́чь (proséčʹ), просе́чься (proséčʹsja), рассе́чь (rasséčʹ), рассе́чься (rasséčʹsja), ссечь (ssečʹ), усе́чь (uséčʹ)

I znów, ten wpis powinien w sumie mieć tytuł, coś jak to:

157 Shield / SHieLD, jako Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 22

Oszczegam, że to nie jest koniec…

Wg Mie tzw. Proto-Indo-European / Pra-Indo-Europejski / PIE, czyli tak naprawdę Pra-Słowiański / PS, powstał na ziemiach Łowców z Północy, na obszarze od DoggerlanduUst’-Ishim, Sungir, Kostyonki, Mal’ta,.. VasylievkaAlexandria, itp, na północ od Alp, Karpat, Skałkazu, Załtaju, ale także na wschód od Guralu. Zimno wymusiło bardziej masywną budowę ciała, co przy zachowaniu części pierwotnych dźwięków wysokoenergetycznych, patrz języki khiosan, dało początek świszcząco-gwiżdżącym dźwiękom Pra-Słowiańszczyzny, czyli językowi Pra-Słowiańskiemu (PS), właściwemu odpowiednikowi tzw. Proto-Indo-European / Pra-Indo-Europejski / PIE.

Co spowodowało te tzw. palatelizacje słowiańskie, ubezdźwięcznione wymowy i zapisy krześcijańskie, łaciński i grecki, hm?

(Przy okazji… Świszcząco / ŚWiS”C”+a”Co – Gwiżdżącym / GWiZ”Dz”+a”Co,.. to pierwsze ma postać dźwięczną, tzw. satem, a to drugie postać ubezdźwięcznioną, tzw. centum / kentum / hentum / gentum… Wytłumaczta se allo-allo to… hehehe 🙂

To trwało, nie wiem ile i jak to stało się, ale stawiam teraz na okolice na północ od Sudetów i Karpat, gdzie mówi się dźwięk zapisywany znakiem o lub e, zamiast wtórnego dźwięku a, czyli Łużyce, Śląsk, Ślęża, Żywiec, Nowy Targ, do może Nowego Sącza(?), jako obszar skąd Późno-Pra-Słowiańskie nie które rody  ludności CWC wyruszyły na wschód lasostepem, aż dotarły na południe Guralu w okolice Arkaim, np. mieszając się po drodze np. z R1a-Z93 z Połtawka, a potem zmieszały się znów i znów, itp i oddzielnymi drogami lub w różnym czasie dotarły i do kotliny Fergańskiej, i do Sindii, i do Wyżyny Inańskiej, i dalej oddzielnie na południe i północ od Skałkazu, a dalej stepem i Doliną Dunaju na Bałkany, Pusztę, i dalej na połunie od Karpat aż do Oceanu Atlantyckiego…

Pytanie jest dlaczego wśród potomków tzw. Ariów przeważa R1a-Z93, rzekomo niby może już i z Alexandria,.. a brak jest tzw. europejskich podkładów R1a, patrz dane genetyczne z poprzedniego wpisu. Podobne, ale odwrotnie logicznie pytanie należy postawić wobec Pra-Słowiańskiej ludności, która jakoś tych azjatyckich podkładów nie ma… No a co z Ariem z Kutuluk, tym od wadżry, co to był R1b, itd? Pytań jest dużo więcej…

Czytaj dalej

155 Moje podsumowanie ostatnich 5 lat „ario-słowiańskiego” wariactwa, czyli Ukraina,.. a raczej UPAdlina praojczyzną ludzkości


Trochę myślałem co by tu napisać, jako moje podsumowanie tego, co od pewnego czasu nazywane jest przez różnych Turbo-Germanów, jako tzw. Turbo-Słowiańszczyzna, czy Ario-Słowiańszczyzna, Bałto-Słowiańszczyzna, itp, zwał jak zwał…

Podsumuję to tak:

Nie, panie prof. Kowalski i inni, nie… My Polacy, jako Słowianie i Potomkowie Swoich Pra-Słowiańskich Przodków, nie jesteśmy tzw. Ariami, tak jak syn nie może być dziadkiem swojego ojca. Niestety to są podstawowe braki w logice powiązanej z wynikami danych genetycznych. Panu, dr Jamroszko, dr Makuchowi i im podobnym napiszę tylko tyle:

R-M458 R1a1a1b1a1 =/= R-Z284 R1a1a1b1a3 =/= R-Z93 R1a1a1b2 =/= R-Z2123* R1a1a1b2a2a*

…..

Nigdy nie określiłem siebie jako tzw. Turbo-Słowianina. Wiele razy za to określałem siebie samego zwyczajnie jako Słowianina. To oczywiście do nikogo nie dotarło. Turbo-Słowiańscy poszukiwacze wszędzie doszukują się tzw. Wielkiej Lechii, czytając różne kroniki, czy inne pustynne źródła. W większości badacze tego i podobnych mu zagadnień, całą swoją wiedzę opierają i czerpią z właśnie takich danych, choć nie tylko…

Ponownie przypominam, że ja badam i porównuję jedynie Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa na nich zbudowane. Podpieram się przy tym trochę danymi genetycznymi, geograficznymi, itp. Moja metoda badawcza nie jest szczególnie powszechnie poważana, bo jako tzw. ruski troll… (dalej to sami już wiecie, jak to zawsze leci)…

Nie dziwne jest więc, że do nikogo nie dodarł podobnie prosty fakt, o którym trąbię długo, że tzw. Ario-Słowianie, czy Bałto-Słowianie NIGDY NIE ISTNIELI. Nie istnieli, bo ISTNIEĆ NIE MOGLI,.. bo przeczy temu i logika i dane archeologiczne, genetyczne, językowe, archeologiczne i inne.

Pra-Słowianie np. ze stosunkowo już i tak późnej tzw. kultury ceramiki sznurowej, inaczej zwanej także kulturą toporów bojowych, czy CWC, itp BYLI PRZODKAMI PRZODKÓW ARIÓW Z ARKAIM NA GURALU, ITP, A NIE ODWROTNIE!!!

Ani dane genetyczne, ani dane językowe, itd, nie potwierdzają niczego innego.  To jednak dla Turbo-Słowian nie jest nieważne, bo wygląda na to, że doszukiwanie się jakichś stepowych korzeni wśród Słowian, a szczególnie wśród tzw. Polaków, jest sprawą polityczną największej wagi…

To że step z Yamna / Yamnaya, i Skałkaz z Maykop, czy Kura-Araxes, i Anatolia, Iran, itp, jako podobne pomysły związane z zagadnieniem tzw. PIE, itp, muszą być co najmniej ponownie przemyślane… jest dla wielu zaskoczeniem i herezją nie do przyjęcia i pojęcia.

Same pobożne życzenia i zero logicznego myślenia, patrz dodatkowo np. datowanie i droga pojawienia się zwyczaju palenia zwłok, czaszki i haplogrupa G znalezione pod progami chat w Lepenski Vir, itp, datowanie rzekomo najstarszej próbki R1a z terenu Iranu, określanej jako R1a1a1b1a1bR1a1a1b1a3aR1a1a1b2a2a… itd…

…..

A oto jak to jest z tym datowaniem rzekomo najstarszej próbki R1a z terenu Iranu, określanej jako R1a1a1b1a1bR1a1a1b1a3aR1a1a1b2a2a

http://www.gwozdz.org/polishclades.html

https://www.familytreedna.com/groups/r-1a-y-haplogroup/about/background

R-M458 R1a1a1b1a1 This group is common to Poland/Germany/associated regions

R-L260 R1a1a1b1a1a*

R-CTS11962 R1a1a1b1a1b

(…)

R-Z284 R1a1a1b1a3 This group is generally Scandinavian/northwestern European

R-L448 R1a1a1b1a3a

Base Scandinavian

(…)

R-Z93 R1a1a1b2 This group is generally Asian and Eastern European

(…)

R-Z2123* R1a1a1b2a2a*

Includes Bakshir

R-Z2122 R1a1a1b2a2b

R-F1345 R1a1a1b2a2b1

R-cts6/ash-lev R1a1a1b2a2b1a*

Ashkenazi-Levites

R-F2935 R1a1a1b2a2b1b*

(…)

https://www.eupedia.com/genetics/srubna_culture.shtml

I0430 R1a1a1b2a2a (Z2123) H3g Spiridonovka II, Samara 1850-1600 BCE

Ktoś już rozumie co tu nie dodaje się z tymi danymi, hm?

annaM zrozumiała i może jak się Ją ładnie poprosi, to wyjaśni, bo mi już szkoda moich słów… Tu cały Kuper-Turbo-Max-Irański cytat od czapy:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/05/23/hipoteza-kurhanowa-spoczywa/

(…) W szczegółowych analizach tej pracy znalazły się następujące ważne dane: Iran Ganj Dareh [I1945 / GD 16] M 8000-7700 BCE P1 (xQ, R1b1a2, R1a1a1b1a1b, R1a1a1b1a3a, R1a1a1b2a2a). Oznacza to, że na stanowisku neolitycznym w Iranie znaleziono na 5 aż 3 próbki ze szczątków mężczyzn o mutacjach Y-DNA pochodzących od R1a. Osada Ganja Dareh w dzisiejszym irańskim Kurdystanie to jedno z najstarszych osiedli rolników ludzkości, związane z kulturami Zagros. Datowane jest na połowę IX tys. p.n.e. Obok licznych narzędzi rolniczych, ceramiki oraz terakotowych figurek zwierząt i ludzi znaleziono tam także najstarsze ślady udomowienia owiec w Iranie, pochodzące sprzed 8 tys. lat p.n.e. Prowincję Kermanszah przy granicy Iranu z Irakiem zamieszkują obecnie głównie Kurdowie do dziś charakteryzujący się najwyższym udziałem R1a wśród ludności południowo-zachodniej Azji – ok. 24 proc.. Drugą w kolejności haplogrupą męską wśród tego narodu jest J2 (ok. 20 proc.), której jednak nie stwierdzono na razie wśród pierwszych irańskich rolników. Analizy Y-DNA z Ganj Dareh wywołały zdziwienie Davidskiego, prowadzącego blog eurogens„Domyślam się, że jest to R2 i mam nadzieję, że zobaczymy to, kiedy zostaną wydane pliki bam”. Nie jestem genetykiem, ale Lazaridis et al. precyzyjnie określili o jakie R1a chodzi, więc ja niczego nowego nie spodziewam się. Faktem pozostaje więc, że wśród pierwszych rolników ludzkości znaleziono kopalne R1a, ale nie było to na stanowisku w Anatolii czy z Bałkanów. Z drugiej strony równie stare szczątki z tym DNA nie znalazły się na północ od Kaukazu i Dunaju w osiedlach rolniczych, bo po prostu rolnictwa tam dla tych czasów nie stwierdzono. (…)

Czy autor tego powyższego tekstu już coś z tego wszystkiego zrozumiał? Wątpiem. Rozrzut genów, jak rozrzut bomb… 7,000 lat dalszych mutacji / zmian genetycznych pierdut bez znaczenia… Aha… Czy ktoś podważy moje podważenia wiarygodności tych danych z Ganj Dareh?

A fakty? Tym gorzej dla faktów, jeśli nie wspierają one rzekomych aryjskich korzeni współczesnych Polaków, ale szerzej wszystkich Słowian… I nie chodzi tu o potomków tzw. szlachty, co to niby ma się jakoś pewno po Scytach i Sarmatach od tych Ariów wywodzić… Turbo-Słowianom chodzi o WSZYSTKICH SŁOWIAN, TAKŻE I TYCH, KTÓRZY BYLI WOLNYMI CHŁOPAMI UPRAWIAJĄCYMI ZIEMIĘ

Skąd ci bidni zwykli chłopi mieli niby dostać domieszkę rzekomej „aryjskiej krwi” (Z93), języka i zwyczajów i kiedy to niby miało nastąpić, itp?

Tisza, heno wetr kumi pierwotnie ubezdźwięczniony, ale za to wszyscy Turbo-Słowianie, łącznie z Turbo-Germanami pływają razem w mętnej wodzie z wiecie czego wyssanych domniemań. Przez wszystkich mam tu na myśli językowe twierdzenia dr Jamroszko, dr Makucha, Tchórzliwego Grzegorza i innych wspierających ich lub podobne przeciw-logiczne i przeciw-słowiańskie fielko-giermańsko-prusko-kossinowsko-nazistowskie allo-allo poglądy.

Wiem, że mój głos jest głosem wołającego na pustej puszczy. Pamiętajcie jednak i Turbo-Słowianie i inni, jak byście nie kluczyli, kręcili, wyginali śmiało wasze mózgi i ciała, no to i tak:

Syn nie może być ojcem swojego dziadka, ani nawet dziadkiem swojego ojca, itp. Ani geny, ani języki nie kłamią… Tzw. azjatyckie R1a Z93 jest wtórne wobec R1a europejskiego, które pozostało nad Wisłą.

Tak samo i azjatyccy Ariowie są wtórni, wobec europejskich Pra-Słowian. I tak samo ich ubezdźwięcznienia też są wtórne, względem wysokoenergetycznych pierwotnych postaci Pra-Słowiańskich rdzeni i słów, patrz tzw. rough breathing, czyli utrata dźwięczności, patrz: S>H…

Tzw. zapożyczenia od-irańskie rzekomo odnajdywane np. w j. polskim… to allo-allo nazistowska przeciw-słowiańska propaganda, a wszyscy którzy to głoszą są logicznie zwykłymi nazistami, jak KoSSinna, itp… 😦

Czytaj dalej

106 Moje dodatkowe uwagi do artykułu „SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE” autorstwa Adriana Leszczyńskiego


Europejskie kontinuum językowe

…..

Oto moja druga, albo w sumie kolejna część odpowiedzi na artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/08/105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/02/104-adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Ponieważ, autor ani nie odpowiedział na pytania innych czytelników, ani nie wypowiedział się i nie podważył żadnych z moich twierdzeń, wobec tego uznaję, że moje uwagi za niepodważone i udowodnione.

Ponieważ dochodzą do mnie różne uwagi, co do poziomu zrozumienia poruszanych ostatnio problemów, jak obiecałem uszczegóławiam moje twierdzenia.

Jak już od ponad trzech lat twierdzę, problem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / od-sarmackich / od-osetyjskich, jest zagadnieniem kluczowym, do zrozumienia skali przekłamania tzw. ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, a co za tym idzie CAŁEJ OFITZJALNEJ WYKŁADNIE NAUKOFEJ DOTYCZĄCEJ POCHODZENIA SŁOWIAN I NASZYCH PRA-SŁOWIAŃSKICH PRZODKÓW I ICH TRADYCJI, KULTURY, WIERZEŃ, itd.

Wobec powyższego dokładne wyjaśnienie tego, co jest faktem, a nie mitem wziętym lub zrozumiałym na podstawie jakichś kronik, jest dla mnie zagadnieniem pierwszorzędnie ważnym. Zupełnie nie dbam oto, co ktoś sobie o tym, co tu dowodzę pomyśli, bo skoro nikt nie umie  lub nie chce podważyć tego, co dowodzę, no to niech sobie myśli, co tam se chce… Czytaj dalej

105 SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE. Moja odpowiedź na tekst Adriana Leszczyńskiego

UWAGA! Trzciniec culture = oGieN’, Z/S+L”oWo, Srubna / Timber grave culture = aGoN’, HWaReNeH 

…..

„Tutaj w lasach głębokich żyły tylko gryfy i smoki, krwawym wzrokiem wtedy toczył człowiek z jaszczurczymi oczy”

0:35  Ostrzegam, powrócę do tego jeszcze…

Jak już pisałem, Adrian Leszczyńskie znów napisał bardzo ciekawy artykuł i w 80% bardzo dobry, zwłaszcza jeśli chodzi o unaocznienie zagadnień związanych z przeciw-słowiańskimi krętactwami, przeciw-logicznymi przekłamaniami i przemilczeniami dotyczącymi tzw. Germanów, Słowian, itp.

Obnaża on wynikającą z powyższego ludobójczą politykę dziejową, od ponad 2000 lat uskutecznianą do dziś min. przez potomków tzw. niemieckich, tzw. chazarskich i innych przeciw-słowiańskich nazistów i ich zwolenników, a także innych wyznawców tradycji pustynnej, co ciągle jest oficjalną wykładnią, zwłaszcza rzekomo obiektywnie naukową.

Powtórzę, mówię o ponad 2,000 lat ciągle trwającego  ludobójstwa Nas Słowian, Potomków Pra-Słowian, Łowców i Wędrowców z Północy, przez „ofitzjalną nałkę” zwanych Pra-Indo-Europejczykami / Proto-Indo-Europeans z odpowiednią, kulturą, dziedzictwem, językiem, wierzeniami, itd.

UWAGA! Będę o tym wkrótce pisał więcej, bo nawiązuje to np. do twierdzeń Feliksa Konecznego, o cywilizacjach, w których to poglądach, dla Przodków większości tych siedmiu wymienionych przez niego cywilizacji, o Cywilizacji / Tradycji Pra-Słowiańskiej / Słowiańskiej, nie napisał ANI JEDNEGO SŁOWA…

To tyle tytułem wstępu.

Niestety Adrian Leszczyński w swoim tekście także niemal w całości pominął wpływ tradycji pustynnej, na taki stan rzeczy, co jest wg mnie świadomym działaniem. Patrz np. rzymsko-katolicki (niemiecki, a może chazarski?) biskup Kromer i jego wymyślony „sarmatyzm„, o którym nikt z kronikarzy, itp, wcześniej jakoś za bardzo nie słyszał,.. więc i nie pisał…

Czyż nie były to  działania zwyczajnie mające na celu stworzenie nowego mitu założycielskiego dla okrzczonych już Lehitów / Lachów / Lechów, czyli Po-Lachów? Pomyślcie… Nowa wizja narodu, już nie oparta o politycznie niepoprawne dwókrotne zdobycie Rzymu… Łapiecie bryłę i czaczę kumacie, ten tegesik?

Co, niby ten fakt nie był i ciągle nie jest ze zrozumiałych względów niewygodny dla wyznawców tradycji pustynnej, zwłaszcza rzymskich krześcijan? A jakieś rzekome związki z tzw. Sarmatami, itd, czyż to nie brzmi lepiej niż jacyś  Wandale, czy inni Wandalowie,.. np. dla niemieckich, czy chazarskich kronikarzy, czy biskupów i dyplomatów, hm?

Podobnych zarzutów mam do tego tekstu niestety dużo więcej. Jednak najbardziej podstawowym błędem związanym z tym tekstem jest to, że autor jak na rasowego (jak allo-allo) historyka przystało ot tak, na podstawie tylko swojego widzimisię, odrzucać wszystkie inne dane, pochodzące z innych dziedzin nauki… i nie podając w zamian nic. Mylę się? 


Więcej, autor w swoich twierdzeniach opierając się (tak jak mu pasuje) tylko na swoim rozumieniu jakiś danych zawartych TYLKO w jakiś kronikach i tego co JEGO ZDANIEM wybrani przez niego kronikarze mieli na myśli,.. próbuje na siłę układać z tego swoją jedynie słuszną wizję. Jest ona zgodna i z artykułem i z tezami profesora wzmiankowanego w tym tekście, z którego poglądami osobiście nie mogę zgodzić się, o czym autora niniejszego tekstu wielokrotnie informowałem, a co on w całości zlekceważył.


Dużo, dużo wcześniej uprzedzałem autora wielokrotnie o moich wątpliwościach dotyczących aryjsko-scytyjsko-sarmacko-słowiańskich zagadnień, jednak on w całości przemilczał i nie odniósł się to moich dowodzeń. Jakikolwiek sprzeciw wobec jego wizji, czy jej podważanie jest przez niego ZAKAZANY, bo…  to jest wg niego nic innego, jak… kossinnizm, czyli inaczej jądro nazizmu w czystej postaci. Możliwość jest tylko jedna, należy spijać wszystkie słowa z jego ust i tylko mlaskać i klaskać. Krytyka tego co autor napisał, nawet w najmniejszej części, to kacerstwo i herezja, żeby nie napisać więcej…

Jakby tego było mało, autor ogłosił także bezdyskusyjny brak  jakikolwiek wiarygodności źródeł, na które ja powołuję się od samego początku. Takiego postawienie spraw spowodowało brak jakiejkolwiek dalszej możliwości naszego wspólnego dochodzenia do hm… jakiejkolwiek prawdy.

Nie ukrywam, że widzę, od pewnego czasu, że podobne wybiórcze i wodzowskie podejście do rzeczywistości u autora narasta, co nie wróży nic dobrego na przyszłość,.. bo znając życie, jest tylko niewinnym początkiem, patrz brak odpowiedzi na pytania innych osób, itd… Będzie o tym dalej.

Częściowo autorowi odpowiedziałem już tu, a dwie dalsze części mojej odpowiedzi ukarzą się tu w kolejnych wpisach. To jest część pierwsza.

Mówiąc krótko nie mogę zgodzić się z niektórymi tezami zawartymi w tym skądinąd w większości rzetelnym tekście, bo dowodzeń innych niż zapiski kronikarzy w ich kronikach, czy chociażby innych danych np. genetycznych zupełnie w nim brak. Wobec powyższego oczywiste więc jest , że nie mamy żadnej podstawy do osiągnięcia porozumienia.

Uważam, że idąc od tyłu tzw. herby szlachty polskiej w pewnej części mogą być „od-sarmackie”, ale równie dobrze mogą być „od-khaz-araskie” i pochodzić DOPIERO po przybyciu na ziemie gdzie nie było znaczącego plemienia słowiańskiego, tzw. Polan Kijowskich, kimkolwiek oni byli i już o tym pisałem np.:

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/11/83-pra-slowianie-r1a-m17-m198-m417-z645-s224-czyli-przodkowie-orlow-ariow-scytow-sarmatow-germanow-czy-innych-wikingow

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/07/80-adrian-leszczynski-genetycy-na-tropie-pochodzenia-europejczykow-czesc-2/

Oznacza to to, że inne herby „nie-od-sarmackie”, są i starsze i mogą nawiązywać do Pra-Słowiańskich znaków rodowych, patrz np.:


Biały Orzeł / W/BieL”y oR”eL” > WeLy aR”eL”, WieL+eCi, WLH/G/Z/S/C/K, czy Sokół / SoKo”L”*h₂eḱus / HeK’o”S, itd. (UWAGA! Brak postaci awestyjskiej / irańskiej!)

Oznacza to to wg mnie, że część późniejszej tzw. szlachty polskiej zwłaszcza z piastowskiej Wielkopolski ma większą ilość haplogrupy R1b „od-sarmackiej”. To Piastowie wg mnie są tym wspomnianym „pomostem”, który przyniósł nad Wartę i „od-sarmackie” tamgi, i tzw. tradycję kejanidzką, i feudalizm… i tradycję pustynną niestety… 😦

Twierdzę, że z oczywistych względów, że step nie jest środowiskiem, gdzie języki nie zmieniają się od 3,000 lat, czy dłużej… za duży ruch niestety…



Uważam, że północno-skałkazkie plemię tzw. Osetyjczycy (UWAGA! mówiący językiem tzw. grupy wschodnio-irańskiej, w odróżnieniu np. od Kurdów, mówiących językiem z tzw. grupy zachodnio-irańskej, itp!), zostali „ziranizowani” z północy i wschodu, a nie z południa lub Iranu, jak twierdzi autor!

Oznacza to ni mniej ni więcej, że zgodnie z tzw. dialect continuum, cały step po BMAC, Yaz, (a może nawet już wcześniej, np. w Khvalynsk, Samara, Poltavka, Potapovka, itp), zaczął stopniowo tracić swój pierwotny stan wymowy tzw. satem, odziedziczony po Sintashta, a wcześniej po CWC, Sredny Stog, Mezine, itd. Następnie po przejściu przez Bułgarię i dojściu do Epiru, wytworzyć tam przodków tzw. Mykeńczyków / Ahajów, jak i Dorów, Jonów, itp.


Powtarzam. Jestem niestety zawiedziony, bo żadna z moich licznych uwag nie została przez autora podważona, a jedynie w całości przemilczana. Podobnie było już wcześniej, począwszy od dyskusji o książce dr Makucha i pracy dr Jamroszko i twierdzeń innych osób, np. Tchórzliwego Grzegorza, które popierają błędną teorię, o rzekomych tzw. zapożyczeniach od-irańskich / osetyjskich, itp., rzekomo odnajdywanych w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim.

Co ciekawe, obaj, i Adrian Leszczyński i ja uważamy, że tych wspomnianych zapożyczeń w j. słowiańskim / polskim nie ma. Tyle że ja umiem to wytłumaczyć inaczej, nie tylko twierdząc, że tzw. Sarmaci byli rzekomymi przodkami Słowian / Słowianami i mówili takim samym językiem Słowiańskim / Pra-Słowiańskim, jak ich wygląda na to że też przodkowie np.  z Mezine, Bug-Dniester, Sredny Stog, Derievka, CWC, a może i Khvalynsk, Samara, itp.

Ja nie zakładam braku zmian i zniekształceń, tak jak to robi autor, który oczywiście nie podaje żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń,.. a bo i po co, skoro on wie najlepiej, co mieli na myśli jacyś kronikarze, kiedy pisali sobie to, czy tamto… No cóż…


Ja udowadniam twierdzenie, że wszystkie ludy, które wyruszyły na zachód i południe od BMAC, Yaz, stopniowo traciły pierwotny wzór dźwięków tzw. PIE=PS, czyli Mezine, Sredny Stog, CWC, itp i zniekształcały go przez utratę dźwięczności / ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizację, czyli tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H.


Jak już pisałem, ja na podstawie wszystkich zebranych przeze mnie danych twierdzę, że na stepie istniało tzw. dialect continuum, ale było stopniowo zniekształcane, aż do osiągnięcia postaci odnajdywanej w najbardziej zkreolizowanym z tzw. języków indoeuropejskich, czyli indogermanische upsprache, czyli nic innego, jak język przeciw-słowiańskiego ojca niemieckiego nazizmu, czyli Gustav/fa KoSSinnę, tzw. Junggrammatiker , Neogrammarians (Young Grammarians, Nowych / Młodych Gramatyków, czy innych im podobnych.

Uważam, że wiele twierdzeń, wniosków i danych zawartych w tej pracy jest wzajemnie sprzecznych i wykażę to w tych dwóch kolejnych wpisach.

Twierdzę, że powołując się na twierdzenia dr Jamroszko, autor sam sobie zaprzecza, bo wg dr Jamroszko zapożyczenia od-sarmackie / alańskie / osetyjskie / scytyjskie w j. polskim / lechickim / zachodnio-słowiańskim istnieją. Przypominam, że podobnie twierdzi i dr Makuch, patrz rdzeń LG/H/K/S/C/Z…, jak i wszyscy inni allo-allo, w tym Tchórzliwy Grzegorz, co Kuca / Ko”Ca, Kłusaka / K+L”o”S+aKa, Klaczy / K+LaC”y nie zna, choć nie on jeden z resztą, patrz choćby Anthony, Kristiansen, Mallory, itd. Dla mnie to nie do pogodzenia, Panie Adrianie…

Udowadnianie swoich twierdzeń, powoływaniem się na autora, który tym twierdzeniom zaprzecza, jest dla mnie zwyczajną schizofrenią. Nie ukrywam, że to przelało moją czarę goryczy, bo wg mnie Adrian Leszczyński zwyczajnie nie ma za bardzo pojęcia, (sądzę po tym co napisał) w temacie tzw. Ariów, Scytów, Sarmatów i tego, co z tego wynika…


Tak z pewną taką nieśmiałością pytam: A może jednak sobie Panowie wszyscy powinniście ustalić, jakąś jedną wspólną nie wzajemnie sobie zaprzeczającą wersję obowiązującą, skoro sami na siebie powołujecie się, jednocześnie sami sobie zaprzeczając, co?


Na koniec taka uwaga do Adriana Leszczyńskiego:

A ja nie mogę się z tym zgodzić i absolutnie się nie zgadzam. (…) Nigdy z logiką nie miałem problemu. Pańskie uwagi są nie na miejscu. „… ani mnie do niczego nie przekonuje, ani do niczego mi nie wystarcza, ani nie robi na mnie żadnego niestety wrażenia, tak, tak… Z przedszkola, piaskownicy i tupania na Mię to ja już dawno temu wyrosłem, zwłaszcza jeśli chodzi o językoznawstwo i logiczne dowodzenie swoich racji…

Przypominam wszystkim, że ja poszukuję wiadomości, a nie życzeń pobożnych, a i głaskanie po głowie i drapanie po plecach to nie moja bajka…

A przy okazji, szkoda, że autor tego w 20% niespójnego tekstu do dziś nie podważył tego, co mu osobiście napisałem, ani nie odpowiedział także i na te uwagi, napisane przez inne osoby:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293030

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-293040

http://rudaweb.pl/index.php/2018/01/28/sarmaci-germanie-i-slowianie/#comment-292934

Czy to urażona duma, czy może czasu… lub argumentów nie stało? Oto jest pytanie…

Czytaj dalej