96 Vadavagni, czyli Pra-Słowiański źródłosłów sanskryckiej nazwy wedyjskiego Boga Ognia / Agni

Lord Krishna’s Lost City of Dwarka found UnderWater

Dhaval Katrodiya
Published on Oct 14, 2013

Dwaraka is one of the seven Holy Cities Ayodhya, Mathura, Haridwar, Benares, Kanchi, Ujjain and Dwaraka. Dwaraka’s majesty and beauty have been described by many poets and writers, saints and sages of ancient India. It is referred to as Golden City in Srimad Bhagavad Gita, Skanda Purana, Vishnu Purana, Harivansha and Mahabharata. It was the capital of Lord Krishna’s Kingdom. All the Islam-embracing, Christianity-coveting and Hindu-hating perverted pseudo secularists in the Government of India and all the political parties would be shocked to know that Dwaraka is not just a legend or the product of a figment of imagination but a real, concrete and terrestrial truth. Dwaraka was a well-planned city with a modern and technologically advanced harbour suitably designed to deal with the marine traffic of large ships entering the port.

One of the verses in the Bhagavada says: ‚The yellow glitter of the golden fort of the Dwaraka City in the sea throwing yellow light all round looked as if the flames of Vadavagni came out tearing asunder the sea’. Then came the deluge and Dwaraka ‚A City of Gold’ vanished under water.

Around 1500 BC, the whole Western course of India disappeared along with Lord Krishna’s Capital City of Dwaraka. This is how it was described by Vedavyasa in the Mahabharata: ‚The sea, which had been beating against the shore, suddenly broke the boundary that was imposed on it by nature. The sea rushed into the City of Dwaraka. It coursed through the streets of the beautiful city. The sea covered up everything in the city. I saw the beautiful buildings becoming submerged one by one. In a matter of a few moments it was all over. The sea had now become as placid as a lake. There was no trace of the city. Dwaraka became just a name; just a memory’.

The ruins of ancient Dwaraka city have been found under the sea following recent oceanographic studies conducted near the modern temple-city of Dwaraka. The first Archaeological excavations at Dwaraka were done by the Deccan College, Pune and the Department of Archaeology, Government of Gujarat in 1963 under the direction of an outstanding Archeologist of Ancient India H.D. Sankalia. It revealed the existence of many artefacts, hundreds of centuries old. The Archaeological Survey of India (ASI), conducted a second round of excavations under the direction of Dr S R Rao, a world renowned Underwater Archeologist. Dr S R Rao is to the discovery of the ancient town of Dwaraka, what Isaac Newton is to the Law of Gravitation or Albert Einstein to the Theory of Relativity.

Between 1983 and 1990, the well-fortified township of Dwaraka was discovered, extending more than half mile from the shore. The township was built in six sectors along the banks of a river. The foundation of boulders on which the City’s walls were erected proves that the land was reclaimed from the sea. What is amazing is that the general layout of the City of Dwaraka described in the ancient texts agrees with that of the submerged city discovered by the Marine Archaelogical Unit. (MAU) of The Archaelogical Survey of India (ASI), which carried out its work under the guidance and supervision of Dr S R Rao.


Oto przykład wiedzy, jaka znajdzie się mojej książce, która będzie traktowała z grubsza o całkowitym zakłamaniu i bezradności oficjalnej lingwistyki i nauk powiązanych, jak historiografia, archeologia,  antropologia, wobec słowiańskiego językoznawstwa, wspartego danymi genetycznymi i wniosków wynikającymi z tych danych.

Zadanie dla wszystkich, ale szczególnie dla allo-allo, alle-mieszaczy, itp, czyli spadkobierców przeciw-słowiańskiej spuścizny KoSSiny, jednego z ojców chrzestnych nazizmu, który szczególnie prześladował Słowian i ludność pochodzenia słowiańskiego.

Proszę podważyć, to co twierdzę, że Pra-Słowiańskie słowa i rdzenie są źródłosłowami dla najstarszego sanskryckiego / wedyjskiego słownictwa i potwierdza to także tzw. prawo Brugmanna, gdzie PS=PIE dźwięk zapisywany znakami e/o był pierwotny, wobec późniejszego indo-irańskiego dźwięku zapisywanego znakiem a, będącego jako zniekształceniem Pra-Słowiańskiego pierwowzoru, czyli e/o>a.

Przypominam, że wg mnie język Pra-Słowiański / PS =  język Pra-Indo-Europejski / PIE… 🙂

Vadavagni / VaDa+V+aGNi

Wadawagni / WaDa+W+aGNi

Wodawogni / WoDa+W+oGNio”

A teraz zróbcie to samo ze słowami z innych języków tzw. indo-europejskich, czy najwłaściwiej indo-germańskich… Czekam… 😈

UWAGA! Utworzyłem nowy wątek poświęcony temu i podobnym zagadnieniom, patrz:

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49185


http://ag.108.pl/index.php/forum/3-forum/16-nasza-sowiaska-spucizna/381-kroniki?p=2929

Vadavagni (woda w ogniu) mit straszliwego podwodnego ognia Aurwy (zrodzony z biodra), wszyscy męscy krewniacy Aurwy zostali wymordowani przez wrogi ród Krytawiriji, samego Aurwę uratowała matka zaszywając go w biodrze i ukrywając się na górze Himawant. Po powtórnych narodzinach z biodra matki Aurwa błyszcząc jaśniej niż tysiąc słońc, oślepił wrogów i pomścił krewniaków. Zamierzał nadto wewnętrzne swe płomienie gniewu skierować przeciw światu, ale duchy – manes przodków odwiodły go od tego czynu.

Cisnął więc płomienie gniewu do oceanu w okolicach Bieguna Południowego, gdzie płonie on jako ogień podwodny w kształcie „vadavagni-kobylej głowy” ?

Czy ‚vadavagni‚ można tłumaczyć jak to uczyniono powyżej, w kontekście jest fraza ‚ogień podwodny‚, więc może ogień wodny, bo cóż można sobie wyobrazić straszniejszego od płonących wód, wód które przecież najczęściej gaszą płomienie, czyli ratują przed pożarem, jest więc to co do istoty mitu, najlepsze tłumaczenie, bo ‚vada v agni‚ (woda w ogniu) to ogień którego nie można zgasić, więc może bezsprzecznie zniszczyć świat. Czytaj dalej

91 Katarzyna Jasińska. Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie, czyli zagadnienie dźwięku zapisywanego znakiem C lub… T


https://prezi.com/nkadpdjfkvcg/dziedzictwo-praindoeuropejskie-w-polszczyznie/

Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

Prezentacja na konferencję „W kręgu dawnej polszczyzny II”, Kraków 9-10.05.2016, kontakt: katarzyna.jasinska@ijp-pan.krakow.pl
by Katarzyna Jasińska on 26 June 2017 24
Comments (0)


Ostatnio jest tak, że dużo dzieje się i w genetyce i w językoznawstwie. I nie czuję się, żebym jakoś był przez coś rozjechany… hehehe 😎

Dlatego daję wszystkim równą możliwość rozjechania Mię i tego co twierdzę. No wszelkiej maści, płci, koloru, wieku i kształtu, mocarne młockarki i mocarni mocarze… do roboty!

Właśnie znalazłem to przedstawienie danych i nie oglądając nawet tego, bo nie mam na to teraz czasu, wrzucam to tu i tam, jako powód do rozpoczęcia dyskusji na żywo, w bardzo, ale to bardzo ważnym temacie, a mianowicie:

Czy dźwięk zapisywany znakiem T był starszy, (od późniejszego jakoś gdzieś w tzw. średniowieczu stworzonego jakoś (przez… hm… przez kogo i gdzie w sumie?), dźwięku zapisywanego znakiem C, jak twierdzi ofitzjalna nałka..?

Czy może było tak, że dźwięk zapisywany znakiem C jest RÓWNIE STARY, jak dźwięk zapisywany znakiem T, jak ja twierdzę, a za tym ofitzjalne odtwarzanie rdzeni i słów na nim opartych nie musi być poprawne, więc może być, albo jest niepoprawne?

Jest to kluczowe dla zrozumienia tzw. wtórnej kentumizacji, czyli utraty dźwięczności wzorca, czyli języka Pra-Słowiańskiego, mylnie ofitzjalnie nazywanym Pra-Indo-Europejskim / Proto-Indo-European lub inny Indogermanisch…

Przypominam, że twierdzę, że zgodnie z tzw. rough breathing  wysokoenergetyczna  postać dźwięków, czyli tzw. satem jest pierwotna wobec wtórnej zniekształconej przez ubezdźwięcznienie / depalatalizację dźwięków świszczących, tzw. sibilantów, do postaci tzw. kentum, patrz:

„Acoustics Sibilants are louder than their non-sibilant counterparts, and most of their acoustic energy occurs at higher frequencies than non-sibilant fricatives. [s] has the most acoustic strength at around 8,000 Hz, but can reach as high as 10,000 Hz. [ʃ] has the bulk of its acoustic energy at around 4,000 Hz, but can extend up to around 8,000 Hz.”

Z/C/S>H/G/K/T

Jestem ciekaw, jakie argumenty znajdziemy w tych danych na poparcie lub obalenie tych dwóch sprzecznych ze sobą twierdzeń. Zabawę czas zacząć…

A i jeszcze, a co jak dźwięk zapisywany znakiem C istniał w najstarszych rdzeniach wcześniej, niż dźwięk zapisywany znakiem T..?

No co o tym sądzicie? 😈


Transcript of Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

Dziedzictwo praindoeuropejskie w polszczyźnie

pie. *(s)ter-
*(s)ter-n-
pie. *(s)terp-
Derywaty oparte na pierwiastku *(s)terp-
ujęcie panchroniczne
Możliwości wykorzystania gniazda panchronicznegociągłość i zmiana
analiza słowotwórcza – diachroniczna i synchroniczna
łączliwość formantów
luki w gnieździe słowotwórczym
badania porównawcze
Derywaty oparte na pierwiastku *(s)terp-
ujęcie panchroniczne
‚być sztywnym, twardym, twardnieć’

Katarzyna Jasińska Kontynuanty pie. *ter-
Dziedzictwo praindoeuropejskie Czytaj dalej

07 Najprawdziwsza prawda etymologii poprawnej politycznie, objawiona na przykładzie słów Na+Ro”D, NaSCio, NaTio, NaSC+oR… i co z tego wynika 01

!!!UWAGA!!! Od 21.11.2016. Nanoszone są poprawki i bardzo ważne uzupełnienia. Podpowiadam, żeby raczej przeczytać wszystko jeszcze raz od początku…

http://www.focus.pl/upload/article-pictures/0/676_l.jpg
http://www.focus.pl/przyroda/jak-kura-znosi-jajko-7255

5. Bajki dla córki – „Kura znosząca złote jajka”

Zapraszam do świata najprawdziwszej prawdy, czyli etymologii objawionej… i jednocześnie poprawnej politycznie! 🙂

W poprzednim wpisie poświęconemu wywiedzeniu znaczenie i źródłosłowu nazwiska H+RoD+RiG+ueS, itp, itd, obiecałem, że jako ciąg dalszy rozważań nad tym rzekomo od-gockim zapożyczeniem odnajdywanym min. w języku hiszpańskim, które jednak okazało się być niczym innym jak wcześniejszym zapożyczeniem od-Pra-Słowiańskim, zajmę się słowami i rdzeniami zbudowanymi na Pra-Słowiańskim rdzeniu RD, jak np. H+RoD, G+RoD, Z+RoD, itd.

Jak obiecałem tak robię, tyle tylko, że podczas zbierania materiałów do tego wpisu, a raczej ich serii,.. natrafiłem na takie coś, co zmusiło mnie do zmiany moich planów, no może nie zupełnie…

Ale, ale,.. allo, allo,.. ssohozi?!!

Ano oto, że wystarczy wpisać w wyszukiwarkę googla słowa, jak „naród etymologia”,.. by otrzymać takie oto wyniki wyszukiwania,..

https://www.google.co.uk/search?q=nar%C3%B3d+etymologia&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=BLcxWJjJK6T38AePzqaIDw

… gdzie na pierwszym miejscu wyświetla się takie źródło, gdzie można przeczytać to np. :

http://www.ptta.pl/pef/pdf/n/narod.pdf

Naród PEF – © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu

NARÓD (łac. natio) – termin towarzyszący rozważaniom nad formami ludzkiego życia zbiorowego od czasów średniowiecza. W kolejnych okresach historycznych, mianem tym określano cechy rzemieślnicze, spółki, stowarzyszenia studenckie, posiadłości feudalne, ogół obywateli poszczególnych państw, a także ugrupowania oparte na wspólnym pochodzeniu kulturowo-naturalnym. Z czasem „naród” stał się, obok „państwa”, pretendentem do rangi głównej kategorii wyjaśniającej społeczne życie człowieka. Jego społeczny status sprzyja nieustannej generacji licznych – często wzajemnie przeciwstawnych – opinii i teorii oraz zależnych od nich praktycznych postaw.

ETYMOLOGIA. Pierwotnie starożytni Rzymianie używali terminu natio na oznaczenie bogini urodzin i urodzaju. Z czasem wszedł on do języka łacińskiego, stając się źródłosłowem dla czasownika nascor (nasci, natus sum)– rodzić się, pochodzić, powstawać, rosnąć. Etymologia polskiego terminu „naród” odsyła do jego historycznych związków z łaciną. Początkowo bowiem Słowianie nie znali jeszcze łacińskiego nascor, a nawet nie posiadali odpowiedników takich dzisiejszych wyrażeń, jak ród, poród czy rodzić. Języki starosłowiańskie nazwą „ród” oznaczały szczęśliwy traf, powodzenie, przyrost, jak również samego bożka szczęścia i losu. Dopiero dzięki średniowiecznej łacinie zaczęto łączyć „ród” z pomnażaniem liczby członków rodziny. Tak więc za sprawą łacińskiej natio możliwe jest obecnie wskazanie na podwójny źródłosłów polskiej nazwy „naród”. Z jednej strony, wywodzi się ją od rzeczownika „ród” (w sensie familijnej grupy społecznej), który podkreśla pochodność jej desygnatu od wspólnego przodka. Z drugiej – wyprowadza się ją od czasownika „narodzić” (w sensie: urodzić mnóstwo, powstać w dużej ilości), który z kolei akcentuje złożoność jej desygnatu z wielu ludzi. Przyjmując łącznie oba źródła, „naród” oznacza wielką zbiorowość ludzi połączonych więzią wspólnego pochodzenia.
(…)
Naród jako społeczność polityczna. W drugiej połowie XVIII w. niniejsza koncepcja stała się teoretycznym uzasadnieniem dla roszczeń politycznych artykułowanych przez zbiorowości zmierzające do zdobycia suwerenności państwowej.
(…)

Tyle cytatów z tej pracy samookaleczającej i jej autora Pawła Tarasiewicza, jak tuszę po prawach autorskich, także członka tego świętobliwie nawiedzonego ciała,.. jaki jego samego (tego ciała),.. jak rozumiem z zasady natchnionego także i tzw. duchem świętym, patrz:

ww.ptta.pl

http://www.ptta.pl/index.php?id=zalozyciele&lang=pl

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powszechna_encyklopedia_filozofii

(…)
Encyklopedię wydało Polskie Towarzystwo św. Tomasza z Akwinu (Società Internazionale San Tommaso d’Aquino(wł.)), oddział w Lublinie w latach 2000-2009.
(…)

Widać, że to są twardzi zawodnicy, profesorowie, filozofowie, myśliciele krześcijańscy, bojownicy o prawdę i sprawiedliwość, itp.

Zanim jednak przejdę do omawiania prawd objawionych w powyższym cytacie, najpierw kilka innych cytatów i opinii o nich, ukazujących sposób myślenia i jakość mondrości na których wyrośli ci, którzy autoryzowali ten tekst, do którego będę się dalej odnosił. Oto ałtorytety filozoficzne, etyczne i logiczne tych lubelskich, kulewskich ałtorytetów i to, co wspólnie także o”+RoDz+iL”y ich prześwietne umysły…

http://transhumanista.salon24.pl/435099,cytaty-znanych-chrzescijan-o-kobietach Czytaj dalej

05 PoD+STaWy WieDzy o Je”ZyKo+ZNa+WSTWie i Z’+Ro”D+L”o+SL”oWa(c)H, na przykładzie Pra-Słowiańskiego rdzenia / słowa Z”oNa,.. czyli o manowcach ofitzjalnej etymologii

PoD+STaWy WieDzy o Je”ZyKo+ZNa+WSTWie,.. i PieR+WS”e TRo”D+Ne PyTa+Nia…

Oto pierwszy z dwóch filmów, w których zawarte jest wiele cennych wiadomości o ofitzjalnym jęsykosnafstfie,.. jak i kilka uroczych błędów, czy też sprzeczności logicznych, za które to błędy i sprzeczności ciągać będę tych, co to fieżą w tę naukę bezgranicznie… czyli będę wystawiał tu tę ich niezachwianą fiarę… na ciężką próbę…

Etymology – sound change, roots & derivation (Etymology 1 of 2)

2.20
Przykład atestowanego, czyli zapisanego germańskiego słowa QueeN, KL”iN <- QueNe, KL”eNa <- CWeN, KL”eND… (wymyślono do tego tzw. drugą przesuwkę germańską [choć dla mnie jest to przestawka] i inne zmiany… i nowe „prawa”)…

… podczas gdy w drugą stronę przejście dźwięku zapisywanego znakiem D -> T… opisano ostatecznie, podobnie jak w wikipedii

Dlaczego w tym Proto-Germanic / Pra-Germańskie – *KWeN+iZ dźwięk zapisany znakiem *K nie przeszedł zgodnie ze wzorem w dźwięk zapisany znakiem *H, czyli w postać *HWeN+iZ?!!

Ktoś zaraz powie, że przecież wszystko zgadza się, bo zgodnie ze wzorem :

tzw. PIE *G (*GWeN) -> Proto-Germanic / Pra-Germańskie – *K (*KWeN+iZ)… tyle tylko kiedy istniała ta postać „Pra-Germańska”,.. a kiedy zaszła pierwsza przesuwka / przestawka germańska?!!

Wg np. Jagodzińskiego można mówić tu o okresie nawet… hm… między tzw. 3500 – 2800pne… do nawet… i tu pojawiają się różne datowania, w ciągu tysiąca lat pne, do nawet pierwszych wieków tzw. ne,.. a nawet do 9 wieku, czyli może być tu mowa nawet o 3000 lat różnicy… czyli 3000 lat BRAKU ZMIAN JĘZYKOWYCH, czyli zastoju albo 30 wiecznej językowej zamarzliny!!! Brrr…

Czy nie jest to bardzo dziwne?!! Proszę pomyśleć…

Skoro postać Pra-Germańska – *K (*KWeN+iZ) mogła zmienić się tak dawno od postaci tzw. PIE *G (*GWeN),.. to dlaczego nie nastąpiła przez np. 3000 lat zmiana z tego *K (*KWeN+iZ), do Germańskiego już *H (*HWeN+iZ).. tylko pozostała już niezmieniona… ale za to wszystkie inne dźwięki zgodnie z tym prawem Raska / Grimma i innymi zmieniły się?!!

A no i proszę pamiętać, że do postaci jaka by ona nie była w tym tzw. PIE… w „odtworzonej” Pra-Germańskiej postaci… DODANO końcówkę +iS, KTÓREJ WG TYCH SAMYCH JĘSYKOSNAFTZÓF W PIERWOTNEJ POSTACI NIE BYŁO… po to by później w rzeczywistych i zapisanych postaciach… ją UTRACIĆ!!!

Dziwne to wszystko?!! NIE, BO TAKIE TŁUMACZENIE JEST TYPOWE DLA GERMAŃSKICH JĘSYKOSNAFTZÓW!!!

A i zapomniałbym… o słowiańskim słowie Z”oNa

Dlaczego to słowo „zsatemizowało się” u Słowian, Osetyńców i Persów… ale już u Hindusów nie do końca?!! Czytaj dalej