245 *śárˀkāˀ, Šarka, *svòrka, Svraka, *sòrka, Sraka, Straka, Sroka, Sroczka, Srokosz, Srokacz, Sroczy, Srokaty, Harakka, Kruk, *ḱorh₂wós, *ḱer- i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i słów

šarka (język litewski) (1.1)

…..

Oto część druga wpisu poprzedniego.

Dla przypomnienia, ofitzjalnie dźwięczna i rzekomo wtórnie spalatalizowana Sroka / SRoKa,.. to ofitzjalnie tak naprawdę pierwotny bezdźwięczny Kruk / KRo’K,.. który jednocześnie ofitzjalnie nigdzie nie istnieje. Sroka / SRoKa ma rzekomo pochodzić od PIE *or-h₂k,.. czyli od Proto-Indo-European *er- (crow, raven)… Problem w tym, że z tego samego rdzenia ma rzekomo pochodzić też ciągle bezdźwięczny i niespalatalizowany Kruk / KRo’K, odtfoszony jako PIE *orh₂wós

Oto ofitzjalne zamotanie:

From Proto-Balto-Slavic *śákāˀ.[1] When compared with Ancient Greek κόραξ (kóraxraven) a Proto-Indo-European  form *or-h₂k can be reconstructed, however they may well be independent formations.[2]

In any case, both forms ultimately go back to Proto-Indo-European  *er- (crow, raven), whence also, with various suffixes, Ancient Greek κορώνη (korcrow)Latin cornīx (crow) and  corvus (raven). (…)

Wg Mię, o ile nie dopuszcza się istnienia pierwotnej oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni, to to tłumaczenie powyżej jest niczym innym, jak majaczeniem ściętej głowy schizofrenika! Jest to oczywiście logicznie nawet ofitzjalnie niemożliwe, ponieważ jedno i to samo działanie nie może dawać zupełnie odmiennych wyników!

Sroka / SRoKa i Kruk / KRo’K wykluczają się wzajemnie, tyle tylko że ofitzjalne jęsykosnaftzfo zdaje się tym nie za bardzo przejmować… Ono przechodzi nad tym do porządku dziennego,.. czyli zamilcza to i zamiata ten śmierdzący sraką, czy inną sraczką problem pod swój fielko-germański dywan.

Powtarzam, że ofitzjalnie ciągle bezdźwięczny Kruczy Kruk / KRo’K, powinien był zgodnie z ofitzjalną wykładnią jakoś, kiedyś udźwięcznić / spalatalizować się z postaci tego tzw. PIE, ofitzjalnie odtfoszonej jako *orh₂wós, do czegoś jak „sruczy” Sruk / SRo’K,.. czy inna srokata Sroka / SRoKa, o której już pisałem we wpisie 199.

Ofitzjalnie zarówno dźwięczna i rzekomo jedynie wtórnie spalatalizowane Sroka / SRoKa, jak i dziwnie bezdźwięczny i ciągle niespalatalizowany Kruk / KRo’K, mają rzekomo pochodzić z Proto-Indo-European *er- (crow, raven) i być wynikiem takiego samego przekształcenia rzekomego ofitzjalnie odtfoszonego tzw. miękkiego */K… To niby z tego dźwięku miały wziąć się wszystkie dźwięki wysokoenergetyczne tzw. satem, jak np. S, S’, S”, ale także i C, C’, C”, itp., itd.

Przypominam, że o tym zagadnieniu pisałem już wiele razy, np. we wpisie 236, a wcześniej przy okazji kuper allo-allo twierdzeń Sławomira Ambroziaka.

Powtórzę to samo  jeszcze raz, żeby zapadło to w pamięć. To odwrócona krótka piłka z poprzedniej części:

W języku tzw. satem ofitzjalnie jednocześnie nie może istnieć i postać dźwięczna (spalatalizowana), jak Sroka / SRoKa i postać bezdźwięczna (niespalatalizowana), jak Kruk / KRo’K.

Jest to niezgodne z tym, co przewiduje ofitzjalne jęsykosnaftzfo, jak np. brak oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni. Wzajemnie sprzeczne i wykluczające się wyniki rzekomych przekształceń tzw. miękkiego */K’ i jednocześnie zaprzeczają i tzw. palatalizacjom słowiańskim i innym, i grzebią wiarygodności samego ofitzjalnego jęsykosnaftzfa.

Proszę pamiętaj też o postaciach z j. bałtyckich, wtórnie zniekształconych wobec postaci słowiańskich, zgodnie z tzw. prawem Brugmanna, gdzie e/o>a… Nie przejmuj się jednak innymi niedziałającymi prawami, w szczególności tzw. prawem Wintera, Hirta, Pedersena, łącznie z jego tzw. ruki law, itp. Pisałem już o tym trochę np. we wpisie 234, ale powrócę do tego niebawem.

Czytaj dalej

244 Kruk, Kruczę, Kruczek, Kruczy, Kranklys, Krauklis, Kāka, Kóraks, Corvus, Cornix, Raven, *krukъ, *ḱorh₂wós, *ḱer-, *śárˀkāˀ, Sroka i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i słów

kruk (1.1)

…..

Nie planowałem tej serii wpisów. Tradycyjnie, trochę jak zwykle przez przypadek, odkryłem coś wyjątkowo ważnego. Wpadłem na to zagadnienie, kiedy sprawdzałem źródłosłowy w jakiś sposób powiązane ze słowem Rhinokeros / ῥινόκερως.

Mam takę metodę pracy, że otwieram dużo powiązanych odnośników i szybko sprawdzam masę różnych danych. Nie pamiętam już jak to było, ale nagle wszystko zaczęło do Mię krzyczeć, ryczeć, krakać, skrzeczeć… Posłuchałem się tych głosów i mojej intuicji… i bum!

W tym i w kilku następnych wpisach będę się pastwił min. nad:

  • rzekomym pierwotnym dźwiękiem PIE, ofitzjalnie odtfoszonym jako tzw. miękkie */K,
  • niby pochodzącymi od niego rzekomo wtórnymi dźwiękami wysokoenergetycznymi, jak: S, S’, S”, ale nie tylko,
  • nielogicznością twierdzeń ofitzjalnego jęsykosnaftzfa i jego przeciw-słowiańskimi przemilczeniami i uprzedzeniami, a także ponownie wykażę i bezspornie udowodnię pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i końcówek.

Poniżej zamieszczam film poglądowy dotyczący min. tzw. teorii laryngalnej / laryngeal theory. Pewien młody i pewny siebie wyznaftza ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, wypowiada się w nim na temat wiarygodności i poprawności ofitzjalnych odtfoszeń, jak np. to PIE *orh₂wós, patrz 01:00.

Nie będę mu wyjaśniał, że nie ma racji, ponieważ jako typowy „Fielko-Germanin” i tak nic z tego nie zrozumie. Mam nadzieję, że w prosty sposób wytłumaczę za to Tobie coś bardzo ważnego…

Twierdzę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo, a wcześniej wiele różnych ludów nie rozumiało, zniekształcało, mieszało i zamieniało ze sobą różne pierwotnie oboczne Pra-Słowiańskie słowa i pojęcia, min. i te dotyczące nazw ptaków.

Wg ofitzjalnej logiki kruczy, czyli kruczoczarny i ciągle bezdźwięczny i niespalatalizowany Kruk / KRo’K, rzekomo pochodzący od tego *orh₂wós powyżej, nie ma prawa istnieć:

  • ani w żadnej z gwar słowiańskich, pochodzących z j. Pra-Słowiańskiego,

  • ani w żadnym innym języku tzw. satem, rzekomo tak samo jak j. Pra-Słowiański wtórnie spalatalizowanym, czyli udźwięcznionym, np. w j. litewskim, łotewskim, czy sanskrycie.

Kruczy Kruk / KRo’K powinien był zgodnie z ofitzjalną wykładnią jakoś, kiedyś udźwięcznić / spalatalizować się z postaci tego tzw. PIE ofitzjalnie odtfoszonej jako *orh₂wós, do czegoś jak „sruczy” Sruk / SRo’K,.. czy inna srokata Sroka / SRoKa, o której pisałem już we wpisie 199.

Powinien był,.. tyle że był tego i nie zrobił! Wiesz dlaczego? Ano, może dlatego, że też jednocześnie pierwotnie obocznie dźwięczna Sroka / SRoKmu nie pozwoliła… 😉

Kolejnym zaprzeczeniem ofitzjalnej logiki są przykłady z sanskrytu, patrz: from *er- compare Sanskrit कृपते  kṛ́patehe laments, implores, czy काक (kāka). „Dziwnym trafem” także i te pierwotnie bezdźwięczne postacie tzw. PIE, pozostały bezdźwięczne,.. a powinny były ofitzjalnie przecież udźwięcznić / spalatalizować się do postaci odpowiednio SRPaTeSāSa

Powinny były, tyle że tego też nie zrobiły!!! Czyżby i w Sindiach też mieszały tamtejsze pierwotnie jednocześnie obocznie dźwięczne Sroki / SRoKi..? 🙂

Przy okazji to KāKa to jest Wrona / WRoNa, a nie Kruk / KRo’K… Jak widać poniżej te dwa różne słowa, pojęcia i gatunki czarnych ptaków są w wielu językach ofitzjalnie łączone ze sobą, a nawet traktowane zamiennie.

Zwróć też uwagę, że nigdzie w poniższych przykładach nie występuje jakiekolwiek odwołanie do słowiańskiego słowa Kruk / KRo’K. Jest ono w całości przemilczane.

Pokazane są za to postacie z j. bałtyckich, które są ofitzjalnie „słuszne ideologicznie”, ale jednocześnie też wtórnie zniekształcone zgodnie z tzw. prawem Brugmanna, gdzie e/o>a

Myślę, że jest to zrobione celowo i z rozmysłem. Ktoś tam wie, że w tej trawie coś pierwotnie obocznie piszczy, ma tego pełne portki, to chlupocze… i chce to chlupotanie ukryć…

A jakby komuś było mało, no to jest jeszcze i dźwięczna Sraka / SRa+Ka, którą spuszczam na całe to ofitzjalne jęsykosnaftzfo, a w szczególności na tzw. prawa Wintera, Hirta, Pedersena, łącznie z jego tzw. ruki law, itp. Pisałem już o tym trochę np. we wpisie 234, ale powrócę do tego niebawem.

Dziś krótka piłka jest taka:

W języku tzw. satem ofitzjalnie jednocześnie nie może istnieć i postać bezdźwięczna (niespalatalizowana), jak Kruk / KRo’K i postać dźwięczna (spalatalizowana), jak Sroka / SRoKa.

Jest to niezgodne z tym, co przewiduje ofitzjalne jęsykosnaftzfo, jak np. brak oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni. Wzajemnie sprzeczne i wykluczające się wyniki rzekomych przekształceń tzw. miękkiego */K’ i jednocześnie zaprzeczają i tzw. palatalizacjom słowiańskim i innym, i grzebią wiarygodności samego ofitzjalnego jęsykosnaftzfa.

Przypominam, że o tym zagadnieniu pisałem już wiele razy, np. we wpisie 236, a wcześniej przy okazji kuper allo-allo twierdzeń Sławomira Ambroziaka.

Oto i rzeczony filmik:


Proto-Indo-European – Laryngeal Theory
43,296 views•Apr 5, 2020

A i przy okazji to wychodzi na to, że Kruk / KRo’K i Rhinokeros / ῥινόκερως, to w 50% jedno i to samo. Obaj mają związek z wystającym (a także zakrzywionym) czymś, jak np. Róg / Ro’G,  hak, czy jakiś dziób. Będę do tego powracał w następnych wpisach.

Tak się zapytam: Może ktoś umie i chce spróbować podważyć moje twierdzenia, hm? Jakby co, to serdecznie zapraszam… 😈

Czytaj dalej

159 Źródłosłowy Pra-Słowiańskiego słowa Szczodry / S”C”oDRy, jako dowody na wielokrotne wtórne ubezdźwięcznienie, patrz: Proto-Slavic *ščedrъ, itp. 04

siekiera (1.1)

…..

Aktualizacja 27.07.2020.

Jak zapowiedziałem wcześniej, w tym wpisie omówię zagadnienia związane ze słowem Siekiera / SieK+ieRa.

Samo istnienie tego słowa LOGICZNIE PRZECZY ofitzjalnym twierdzeniom, o rzekomych tzw. palatalizacjach słowiańskich. Przeczy dlatego, że to słowo NIE SPALATALIZOWAŁO SIĘ, czyli udźwięczniło, jak niby powinno było, np. do postaci coś jak np. Sieciera / SieC+ieRa, Siecziera / SieC”+ieRa, czy Siesiera / SieS+ieRa itp…

Występowanie oboczność rdzeni tj. istnienie jednocześnie obu postaci dźwięków, zarówno tych dźwięcznych tzw. satem i tych bezdźwięcznych, tzw. centum / kentum/ hentum / gentum, NIE JEST DOWODEM NA TZW. PALATALIZACJĘ,.. ponieważ istnieją przecież ciągle postacie niespalatalizowane, czyli ciągle bezdźwięczne!

Pierwotna oboczność rdzeni jest dowodem na PIERWOTNE WYSTĘPOWANIE OBU POSTACI TYCH DŹWIĘKÓW! Dźwięczne wyjątki są dowodami na PIERWOTNOŚĆ POSTACI DŹWIĘCZNYCH!

Jest faktem, że:

  • jedne postacie słów i rdzeni Pra-Słowiańskich, ofitzjalnie odtfoszone są jako postacie pierwotnie bezdźwięczne, czyli zawierają w sobie dźwięki zapisywane np. jako T, D, K,
  • podczas gdy w innych podobnych przypadkach, są one ofitzjalnie odtfaszane, jako postacie pierwotnie dźwięczne, czyli takie, które zawierają w sobie dźwięki zapisywane jako C, S, Z, itp.

Postacie Pra-Słowiańskie, zgodnie z ofitzjalną wykładnią rzeczywistości POWINNY BYŁY WSZYSTKIE BYĆ BEZDŹWIĘCZNE, by rzekomo stopniowo palatalizować, czyli jakoś udźwięcznić się w średniowieczu…

Tyle tylko, że postacie odnajdywane np. w j. czeskim, słoweńskim, słowackim, czy bułgarskim, itp, PIERWOTNIE BYŁY POSTACIAMI DŹWIĘCZNYMI, co świadczy o średniowiecznej utracie dźwięczności!

Takich kwiatków jest więcej. O typowych irańskich i greckich ubezdźwięcznieniach jedynie napominam napomykając. Odnajdziecie je pod koniec tego wpisu, którego tytuł powinien wyglądać, coś jak to:

159 Shield / SHieLD, jako Target / TaRG+eT – Giermański Drag / DRaG i jego pierwotne Pra-Słowiańskie źródłosłowy i znaczenia, czyli tragiczne targnięcie się na najświętsze świętości ofitzjalnego jęsykosnaftzfa 24

Czytaj dalej