248 Sromotnik, Sromieźliwy, Sromotny, Sromotność, Sromać, Zasromać, Sromota, Srom, срамъ, *sormъ, Shame, *(s)ḱeh₃-, s-mobile i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

Sromotnik bezwstydny (Phallus impudicus)

…..

Sromieźliwie sromotny sromotnik, w sromotności sromotnie zasromał się, nad sromotą swego sromu

Przemyślałem to i owo i zdecydowałem, że zanim przejdę do podwójnej Sraki / SRa+Ki po grecku i wywodzenia jej Pra-Słowiańskich źródłosłowów, to najpierw skończę z całym tym smrodem… po polsku…

Ten, jak i wpis poprzedni poświęcam rozważaniom o wiarygodności ofitzjalnych odtfoszeń, szczególnie tych związanych z tzw. miękkim k, zapisywanym jako *ḱ/K’. Pisałem już o tym min. we wpisie 246, patrz:

Widzisz dźwięk zapisywany jako S, nawet nie jako tzw. s-mobile, czyli (S), ale jako „właściwe” S?

W tzw. j. satem dźwięk odtfoszony, jako tzw. *ḱ/K’, sam z siebie bez tego dodatkowego początkowego S powinien już dać dźwięk zapisywany jako S, patrz tzw. PIE *or-h₂k, z którego ofitzjalnie ma rzekomo pochodzić wtórnie udźwięczniona / spalatalizowana Pra-Słowiańska Sroka / SRoKa

Po jakiego grzyba w tym ofitzjalnie odtfoszonym tzw. PIE *ser-, ofitzjalni jęsykosnaftzy dodali sobie do i tak w przyszłości udźwięcznionego / spalatalizowanego dźwięku zapisywanego jako *ḱ/K’, ten dodatkowy dźwięk zapisywany jako S? Czyżby chcieli uzyskać dźwięki zapisywane jako SS? 🙂

A teraz jednocześnie pytanie i odpowiedź:

Czy wiesz, po co w rdzeniach tzw. PIE, które zawierają dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, jak np. *(s)eh₃, odtfasza się tzw. mobile-s?

Ano, bo gdyż ponieważ muszą one, te ofitzjalnie odtfoszone rdzenie, pasować do współcześnie bardzo zniekształconych postaci germańskich. A, że zgodnie z ofitzjalną wykładnią, ten dodatkowy dźwięk powinien dać w tzw. j. satem, jak np. j. polski dodatkowy dźwięk zapisywany jako SS,.. no cóż.

A kogo obchodzi logika ofitzjalnego odtfaszania? Przecież nie ofitzjalnych odtfaszaczy Sraki / SRa+Ki jakoś tam wstydliwie wygrzebanej z ciemnego Sromu / SRoMo’

Żartowałem. Przecież to oczywiste, że ten dodatkowy, ale jednocześnie pierwotny dźwięk, raz był,.. a innym razem go nie było, a ja tylko czepiam,.. a właściwie się+za+czepiam, jak pijany płotu, albo za+płot…

Przy okazji no to w j. polskim istniejey i Sromać / SRoM+aC’, Zasromać / Za+SRoM+aC’ i Sromota / SRoM+oTa, itp. Piję tu do tzw. palatalizacji słowiańskich i ich jak widać do ich ponownego sromotnego niedziałania… No i zasromałem siem sam… 🙂

Czytaj dalej

247 Kruk, Sroka, Sraka, *ḱer-, *(s)ker-, zamiana *k na *ḱ i inne oszustwa ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

…..

Ten wpis jest ciągiem dalszym wpisów 246, 245, 244, itd., gdzie obiecałem, że:

O tym Proto-Indo-European *er- (crow, raven), *(s)ker- (to turn, bendi innych powiązanych słowach, napiszę niebawem.

Twierdzę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo przy okazji opisywania swoich etymologii dla słów jak Kruk / KRo’K, Sroka / SRoKa i Sraka / SRa+Ka:

  • dowolnie zamiennie używa różnych rdzeni tzw. PIE Proto-Indo-European, jak np.: *er- (crow, raven) i *(s)ker- (to turn, bend),
  • które zawierają w sobie dwa różne dźwięki ofitzjalnie odtfoszone, jako *ḱ/K’ i *k/K,
  • które zgodnie z ofitzjalną wykładnią, po rzekomych przekształceniach powinny dać dwa zupełnie różne wyniki,
  • tzw. miękkie k, zapisywane jako *ḱ/K’, powinno przekształcić się w postać dźwięczną (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • tzw. zwykłe k, zapisywane jako *k/K, powinno pozostać bez zmian i dać postacie bezdźwięczne (jak tzw. centum / kentum), jak np. Kruk / KRo’K.

I powyższe przekształcenia ofitzjalnie rzekomo nastąpiły,.. tyle tylko, że zgodnie z ofitzjalnymi danymi, które zebrałem poniżej, okazuje się, że:

  • dźwięk tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, (prawdopodobnie) pozostał bez zmian, patrz np. nieopisany Pra-Słowiański Kruk / KRo’K i opisy postaci greckich, np. κόραξ / kó.raks / kórax, κορώνη / ko.rɔ̌ː.nɛː / kor
  • by innym razem (opisy postaci postaci łacińskich i germańskich) magicznie przekształcić się w *ḱ/K’ i dać postacie dźwięczne (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, wcale nie zawsze przekształcił się w postać dźwięczną (tzw. satem), patrz: Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores)!

O co tu chodzi?

Ano chodzi o najbardziej podstawowe podstawy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, o których pisałem np. we wpisie 236. Chodzi o tzw. podział na języki tzw. satem i tzw. kentum, czyli tzw. centum-satem isogloss.

Okazuje się, że tak naprawdę, to ofitzjalnie ważne jest tylko to, co komuś tam się jakoś wydaje, byleby to niby pasowało do z góry przyjętych założeń, nawet wtedy, kiedy nie ma to żadnego sensu,.. ponieważ ofitzjalne dane same sobie zaprzeczają!!!

Dźwięki tego tzw. PIE ofitzjalnie odtfoszone i zapisywane jako *ḱ/K’ i *k/K, to nie jest jedno i to samo. Dźwięki te i ich rzekome ofitzjalne następstwa wzajemnie wykluczają się, ale ofitzjalne jęsykosnaftzfo jakoś tego nie dostrzega… Jest mu wszystko jedno,.. a przecież nie powinno…

Powtórzę:

  • Dźwięk tzw. PIE tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, jak ten zawarty w rdzeniu *er- (crow, raven), zgodnie z ofitzjalną wykładnią powinien w j. satem udźwięcznić się i przekształcić się w dźwięk zapisywany znakiem S, jak np. w słowach Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka.
  • Dźwięk tzw. PIE tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, jak ten zawarty w rdzeniu *(s)ker- (to turn, bend), zgodnie z ofitzjalną wykładnią w j. centum / kentum, ale także i w j. satem i powinien wcale nie przekształcić się i nadal pozostać dźwiękiem zapisywanym znakiem K, jak np. w słowie Kruk / KRo’K.
  • Ofitzjalne dane, które przytaczam poniżej, dowodzą zupełnej dowolności takich przekształceń!

Logicznie, użycie rdzeni zawierających dźwięk tzw. PIE, zapisywany jako *k/K do wywiedzenia postaci tzw. satem, czy też zamienienie ich na rdzenie zawierające dźwięki zapisywane jako *ḱ/K’, jak to ma miejsce w opisach postaci łacińskich i germańskich, jest zwykłym oszustwem!!! 😦


Twierdzę, że tym samym ofitzjalne jęsykosnaftzfo samo:

  • kolejny już raz udowodniło swoją „wiarygodność i nieomylność”,
  • teraz wygląda dokładnie, jak ten Szpieg z Krainy Deszcowców, co powyżej udaje,
  • że wcale nie siedzi w krzakach i wcale nie ma wytrzeszczu oczu…

A co, a może nie mam racji? Spróbujesz obalić albo podważyć to, co twierdzę powyżej i poniżej? Czytaj dalej

246 Sraka, Sraczka, Sraćka, Sračka, Hnačka, Sráč, Sracz, Srak, Sraki, Sraczkowaty, Sranie, Srać, Srát, *sьràti, *sḱer-, *ḱer- i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i słów i wtórność postaci bałtyckich

piesek leszek sraka ptaka
…..

Co było pierwsze Srokata / SRoKa+Ta Sroka / SRoKa, czy Sraczkowata / SRaC”+Ko+Wa+Ta Sraka / SRaKa,.. a może coś zupełnie innego?

Oto ciąg dalszy wpisów 245 i 244, w których udowodniłem istnienie:

  • przeciw-słowiańskich uprzedzeń i manipulacji ofitzjalnego jęsykosnaftzfa,
  • niespójności i nielogiczności twierdzeń, związanych min. z rzekomym dźwiękiem tzw. PIE, odtfoszonym jako tzw. miękkie */K’.

Tym razem na podstawie już upowszechnionych i powiązanych z nimi nowych danych, wykażę:

Krótka piłka, a właściwie pytanie za 100 punktów:

Jak w ogóle mogą istnieć postacie słowiańskie, jak Sraka / SRaKa, Sra / SRa, itp, rzekomo wtórne wobec postaci bałtyckich, skoro te ostatnie nie istnieją, a rzekomo jeszcze wcześniejsze postacie tzw. Proto-Balto-Slavic nie zostały nawet ofitzjalnie odtfoszone?

Na podstawie ofitzjalnie dostępnych danych, twierdzę, że:

  • Pra-Słowiańska Sroka / SRoKa jest tak samo pierwotna, jak Pra-Słowiańska Sraka / SRaKa,
  • oba te słowa, są zbudowane na Pra-Słowiańskim rdzeniu SRK / SR+K, a różnią się tylko jednym dźwiękiem, zapisywanym znakiem a lub o,
  • jest to dowodem na niedziałanie tzw. prawa Wintera, gdzie ofitzjalnie odtfoszone dźwięki tzw. PIE, zapisywane znakami e/o, w rzekomym tzw. Proto-Balto-Slavic ofitzjalnie miały niby zmienić się w dźwięk zapisywany znakiem a, a następnie pozostać bez zmian w tzw. j. bałtyckich, podczas gdy w tzw. Proto-Slavic miałyby z powrotem przekształcić się w dźwięk zapisywany znakiem o, co może być zapisane jako e/o>a>o,
  • nie można wiarygodnie udowodnić, że postacie słów z j. bałtyckich są starsze / pierwotniejsze od postaci z tzw. Proto-Slavic, czy współczesnych j. słowiańskich, w szczególności względem postaci z j. zachodnio-słowiańskich / lechickich / polskich, patrz przegłos.

Ten wpis jest moją odpowiedzią na twierdzenia Roberta i wszystkich innych, jak np. Sławomir Ambroziak, głoszących podobne (przeciwne temu, co udowadniam), allo-allo teorie. Chcę podkreślić, że bardzo cenię sobie opinie Roberta, z większością których zgadzam się od bardzo dawna, czyli przynajmniej od końca 2014r. W tym jednak przypadku mam i zdanie odmienne i wspierające to dowody i nie zawaham się ich użyć… 🙂

Przykro mi Robercie, ale tak to logicznie i językowo wygląda, czy tego chcesz, czy nie, patrz poniżej. I nie ma tu znaczenia, czy jakiś tam sanskrycki, czy inny ofitzjalny „guru”, coś tam sobie powiedział, czy napisał.

Jeśli Ty (lub ktoś inny) nadal uważasz inaczej, proszę wytknij mi błędy i podważ to co napisałem powyżej i poniżej, a pochylę się nad tym z najwyższą uwagą. Czytaj dalej

245 *śárˀkāˀ, Šarka, *svòrka, Svraka, *sòrka, Sraka, Straka, Sroka, Sroczka, Srokosz, Srokacz, Sroczy, Srokaty, Harakka, Kruk, *ḱorh₂wós, *ḱer- i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i słów

šarka (język litewski) (1.1)

…..

Oto część druga wpisu poprzedniego.

Dla przypomnienia, ofitzjalnie dźwięczna i rzekomo wtórnie spalatalizowana Sroka / SRoKa,.. to ofitzjalnie tak naprawdę pierwotny bezdźwięczny Kruk / KRo’K,.. który jednocześnie ofitzjalnie nigdzie nie istnieje. Sroka / SRoKa ma rzekomo pochodzić od PIE *or-h₂k,.. czyli od Proto-Indo-European *er- (crow, raven)… Problem w tym, że z tego samego rdzenia ma rzekomo pochodzić też ciągle bezdźwięczny i niespalatalizowany Kruk / KRo’K, odtfoszony jako PIE *orh₂wós

Oto ofitzjalne zamotanie:

From Proto-Balto-Slavic *śákāˀ.[1] When compared with Ancient Greek κόραξ (kóraxraven) a Proto-Indo-European  form *or-h₂k can be reconstructed, however they may well be independent formations.[2]

In any case, both forms ultimately go back to Proto-Indo-European  *er- (crow, raven), whence also, with various suffixes, Ancient Greek κορώνη (korcrow)Latin cornīx (crow) and  corvus (raven). (…)

Wg Mię, o ile nie dopuszcza się istnienia pierwotnej oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni, to to tłumaczenie powyżej jest niczym innym, jak majaczeniem ściętej głowy schizofrenika! Jest to oczywiście logicznie nawet ofitzjalnie niemożliwe, ponieważ jedno i to samo działanie nie może dawać zupełnie odmiennych wyników!

Sroka / SRoKa i Kruk / KRo’K wykluczają się wzajemnie, tyle tylko że ofitzjalne jęsykosnaftzfo zdaje się tym nie za bardzo przejmować… Ono przechodzi nad tym do porządku dziennego,.. czyli zamilcza to i zamiata ten śmierdzący sraką, czy inną sraczką problem pod swój fielko-germański dywan.

Powtarzam, że ofitzjalnie ciągle bezdźwięczny Kruczy Kruk / KRo’K, powinien był zgodnie z ofitzjalną wykładnią jakoś, kiedyś udźwięcznić / spalatalizować się z postaci tego tzw. PIE, ofitzjalnie odtfoszonej jako *orh₂wós, do czegoś jak „sruczy” Sruk / SRo’K,.. czy inna srokata Sroka / SRoKa, o której już pisałem we wpisie 199.

Ofitzjalnie zarówno dźwięczna i rzekomo jedynie wtórnie spalatalizowane Sroka / SRoKa, jak i dziwnie bezdźwięczny i ciągle niespalatalizowany Kruk / KRo’K, mają rzekomo pochodzić z Proto-Indo-European *er- (crow, raven) i być wynikiem takiego samego przekształcenia rzekomego ofitzjalnie odtfoszonego tzw. miękkiego */K… To niby z tego dźwięku miały wziąć się wszystkie dźwięki wysokoenergetyczne tzw. satem, jak np. S, S’, S”, ale także i C, C’, C”, itp., itd.

Przypominam, że o tym zagadnieniu pisałem już wiele razy, np. we wpisie 236, a wcześniej przy okazji kuper allo-allo twierdzeń Sławomira Ambroziaka.

Powtórzę to samo  jeszcze raz, żeby zapadło to w pamięć. To odwrócona krótka piłka z poprzedniej części:

W języku tzw. satem ofitzjalnie jednocześnie nie może istnieć i postać dźwięczna (spalatalizowana), jak Sroka / SRoKa i postać bezdźwięczna (niespalatalizowana), jak Kruk / KRo’K.

Jest to niezgodne z tym, co przewiduje ofitzjalne jęsykosnaftzfo, jak np. brak oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni. Wzajemnie sprzeczne i wykluczające się wyniki rzekomych przekształceń tzw. miękkiego */K’ i jednocześnie zaprzeczają i tzw. palatalizacjom słowiańskim i innym, i grzebią wiarygodności samego ofitzjalnego jęsykosnaftzfa.

Proszę pamiętaj też o postaciach z j. bałtyckich, wtórnie zniekształconych wobec postaci słowiańskich, zgodnie z tzw. prawem Brugmanna, gdzie e/o>a… Nie przejmuj się jednak innymi niedziałającymi prawami, w szczególności tzw. prawem Wintera, Hirta, Pedersena, łącznie z jego tzw. ruki law, itp. Pisałem już o tym trochę np. we wpisie 234, ale powrócę do tego niebawem.

Czytaj dalej

244 Kruk, Kruczę, Kruczek, Kruczy, Kranklys, Krauklis, Kāka, Kóraks, Corvus, Cornix, Raven, *krukъ, *ḱorh₂wós, *ḱer-, *śárˀkāˀ, Sroka i inne dowody na pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i słów

kruk (1.1)

…..

Nie planowałem tej serii wpisów. Tradycyjnie, trochę jak zwykle przez przypadek, odkryłem coś wyjątkowo ważnego. Wpadłem na to zagadnienie, kiedy sprawdzałem źródłosłowy w jakiś sposób powiązane ze słowem Rhinokeros / ῥινόκερως.

Mam takę metodę pracy, że otwieram dużo powiązanych odnośników i szybko sprawdzam masę różnych danych. Nie pamiętam już jak to było, ale nagle wszystko zaczęło do Mię krzyczeć, ryczeć, krakać, skrzeczeć… Posłuchałem się tych głosów i mojej intuicji… i bum!

W tym i w kilku następnych wpisach będę się pastwił min. nad:

  • rzekomym pierwotnym dźwiękiem PIE, ofitzjalnie odtfoszonym jako tzw. miękkie */K,
  • niby pochodzącymi od niego rzekomo wtórnymi dźwiękami wysokoenergetycznymi, jak: S, S’, S”, ale nie tylko,
  • nielogicznością twierdzeń ofitzjalnego jęsykosnaftzfa i jego przeciw-słowiańskimi przemilczeniami i uprzedzeniami, a także ponownie wykażę i bezspornie udowodnię pierwotną oboczność Pra-Słowiańskich rdzeni i końcówek.

Poniżej zamieszczam film poglądowy dotyczący min. tzw. teorii laryngalnej / laryngeal theory. Pewien młody i pewny siebie wyznaftza ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, wypowiada się w nim na temat wiarygodności i poprawności ofitzjalnych odtfoszeń, jak np. to PIE *orh₂wós, patrz 01:00.

Nie będę mu wyjaśniał, że nie ma racji, ponieważ jako typowy „Fielko-Germanin” i tak nic z tego nie zrozumie. Mam nadzieję, że w prosty sposób wytłumaczę za to Tobie coś bardzo ważnego…

Twierdzę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo, a wcześniej wiele różnych ludów nie rozumiało, zniekształcało, mieszało i zamieniało ze sobą różne pierwotnie oboczne Pra-Słowiańskie słowa i pojęcia, min. i te dotyczące nazw ptaków.

Wg ofitzjalnej logiki kruczy, czyli kruczoczarny i ciągle bezdźwięczny i niespalatalizowany Kruk / KRo’K, rzekomo pochodzący od tego *orh₂wós powyżej, nie ma prawa istnieć:

  • ani w żadnej z gwar słowiańskich, pochodzących z j. Pra-Słowiańskiego,

  • ani w żadnym innym języku tzw. satem, rzekomo tak samo jak j. Pra-Słowiański wtórnie spalatalizowanym, czyli udźwięcznionym, np. w j. litewskim, łotewskim, czy sanskrycie.

Kruczy Kruk / KRo’K powinien był zgodnie z ofitzjalną wykładnią jakoś, kiedyś udźwięcznić / spalatalizować się z postaci tego tzw. PIE ofitzjalnie odtfoszonej jako *orh₂wós, do czegoś jak „sruczy” Sruk / SRo’K,.. czy inna srokata Sroka / SRoKa, o której pisałem już we wpisie 199.

Powinien był,.. tyle że był tego i nie zrobił! Wiesz dlaczego? Ano, może dlatego, że też jednocześnie pierwotnie obocznie dźwięczna Sroka / SRoKmu nie pozwoliła… 😉

Kolejnym zaprzeczeniem ofitzjalnej logiki są przykłady z sanskrytu, patrz: from *er- compare Sanskrit कृपते  kṛ́patehe laments, implores, czy काक (kāka). „Dziwnym trafem” także i te pierwotnie bezdźwięczne postacie tzw. PIE, pozostały bezdźwięczne,.. a powinny były ofitzjalnie przecież udźwięcznić / spalatalizować się do postaci odpowiednio SRPaTeSāSa

Powinny były, tyle że tego też nie zrobiły!!! Czyżby i w Sindiach też mieszały tamtejsze pierwotnie jednocześnie obocznie dźwięczne Sroki / SRoKi..? 🙂

Przy okazji to KāKa to jest Wrona / WRoNa, a nie Kruk / KRo’K… Jak widać poniżej te dwa różne słowa, pojęcia i gatunki czarnych ptaków są w wielu językach ofitzjalnie łączone ze sobą, a nawet traktowane zamiennie.

Zwróć też uwagę, że nigdzie w poniższych przykładach nie występuje jakiekolwiek odwołanie do słowiańskiego słowa Kruk / KRo’K. Jest ono w całości przemilczane.

Pokazane są za to postacie z j. bałtyckich, które są ofitzjalnie „słuszne ideologicznie”, ale jednocześnie też wtórnie zniekształcone zgodnie z tzw. prawem Brugmanna, gdzie e/o>a

Myślę, że jest to zrobione celowo i z rozmysłem. Ktoś tam wie, że w tej trawie coś pierwotnie obocznie piszczy, ma tego pełne portki, to chlupocze… i chce to chlupotanie ukryć…

A jakby komuś było mało, no to jest jeszcze i dźwięczna Sraka / SRa+Ka, którą spuszczam na całe to ofitzjalne jęsykosnaftzfo, a w szczególności na tzw. prawa Wintera, Hirta, Pedersena, łącznie z jego tzw. ruki law, itp. Pisałem już o tym trochę np. we wpisie 234, ale powrócę do tego niebawem.

Dziś krótka piłka jest taka:

W języku tzw. satem ofitzjalnie jednocześnie nie może istnieć i postać bezdźwięczna (niespalatalizowana), jak Kruk / KRo’K i postać dźwięczna (spalatalizowana), jak Sroka / SRoKa.

Jest to niezgodne z tym, co przewiduje ofitzjalne jęsykosnaftzfo, jak np. brak oboczności Pra-Słowiańskich rdzeni. Wzajemnie sprzeczne i wykluczające się wyniki rzekomych przekształceń tzw. miękkiego */K’ i jednocześnie zaprzeczają i tzw. palatalizacjom słowiańskim i innym, i grzebią wiarygodności samego ofitzjalnego jęsykosnaftzfa.

Przypominam, że o tym zagadnieniu pisałem już wiele razy, np. we wpisie 236, a wcześniej przy okazji kuper allo-allo twierdzeń Sławomira Ambroziaka.

Oto i rzeczony filmik:


Proto-Indo-European – Laryngeal Theory
43,296 views•Apr 5, 2020

A i przy okazji to wychodzi na to, że Kruk / KRo’K i Rhinokeros / ῥινόκερως, to w 50% jedno i to samo. Obaj mają związek z wystającym (a także zakrzywionym) czymś, jak np. Róg / Ro’G,  hak, czy jakiś dziób. Będę do tego powracał w następnych wpisach.

Tak się zapytam: Może ktoś umie i chce spróbować podważyć moje twierdzenia, hm? Jakby co, to serdecznie zapraszam… 😈

Czytaj dalej