252 Strumień, Strumyk, Strumyczek, Struga, Strużka, Strug, Strużyna, Strugać, Strouhat, *strugati, *stružiti, *strъgati, Строгать i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

strumień (1.1)

strumień (1.2)

…..

Nie mogłem się zdecydować, czy na obrazku przedstawić rwącą, strugającą, trąca, drącą i drążącą, czy też mieniąca się naturę Pra-Słowiańskiego Strumienia / Z/S+TRo’+MieNia,.. więc przedstawiam je obie… 🙂

Tym drugim błyszczącym i mieniącym się pojęciem, zajmę się przy okazji omawiania Pra-Słowiańskich słów, jak Kamień / Ka+MieN’, Komin / Ko+MiN, Krzemień / KR”e+MieN’, itp.

Przypominam z poprzedniej części pojawiające się „znikąd” dźwięki zapisywane jako u/o’, jak i to nieszczęsne tzw. „epenthetic t z poprzedniego wpisu, które jakoś tak dziwnie jest takie same jak Pra-Słowiańskie „wstawne T„…

Jakoś tak jest, że w polskojęzycznej wiki jest mowa o „słowiańskim wstawnym –t„, a w anglojęzycznej wiki nie ma ani słowa o tym, że to jest „bałtyckie wstawne –t„…

Czyżby zgodnie z logiką wskazywało to na od-słowiańskie zapożyczenie w j. bałtyckich, hm?

Tradycyjnie też zwrócę Twoją uwagę na typowe Pra-Słowiańskie oboczności, jak np.: Strumyk / Z/S+TRo’+M+yK, Strumyczek / Z/S+TRo’+My+C”+eK, Struga / Z/S+TRo’+Ga, Strużka / Z/S+TRo’+Z”+Ka, Strug / Z/S+TRo’+G, Strużyna / Z/S+TRo’+Z”y+NaProto-Slavic *strugati*strъgati*stružiti, itp.

A teraz pytanie za 1000 punktów:

Jak to jest w ogóle ofitzjalnie możliwe, że postacie jak Proto-Slavic *strugati, *strъgati*stružiti, itp., w ogóle istniały w tym tzw. Proto-Slavic?!!

A co to stało się z tzw. palatalizacjami słowiańskimi,.. skoro te oboczne postacie i tzw. satem i tzw. centum / kentum,.. nadal istnieją w j. słowiańskim, hm?!!

https://en.wikipedia.org/wiki/Slavic_first_palatalization

https://en.wikipedia.org/wiki/Slavic_second_palatalization

https://skrbh.wordpress.com/tag/palatalizacje-slowianskie/

Myślisz, że coś zmyślam? A co powiesz na ciągle jednocześnie istniejące: Bulgarian стръга́ (strǎgá), стръжа́ (strǎžá), czy Slovene: stŕgati, stȓgamstŕgamstȓžemstŕžem, hm?

Przy okazji okazuje się, że dźwięk zapisywany znakiem u/o’ był pierwotny, wobec dźwięku zapisywanego znakiem o, patrz np.: Russian строгать from Old East Slavic стръгати (strŭgati)…

I jeszcze, no to jak to jest z tymi słowami i rdzeniami, które są właściwe, patrz: prasł. *strumy, *strumene (B: *strumenь) ‚to, co płynie’praindoeur. *sreu̯ + *-men- ‚płynąć, ciec’ (ze słowiańskim wstawnym –t-),.. czy *srow  (“to flow”)?!!

Czytaj dalej

251 Stream, *straumaz, Ffrwd, Rheûma, Rhuthmós, Srautas, Strauts, Straujš, Strymon, Struma, *strumy, Srot, Srótas- i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa


strauts on Latvian Wikipedia

…..

Oto druga część wpisu 249 o tzw. starogreckim słowie διάῤῥοια, diárrhoia, diarrhoea, czyli o podwójnej srace po grecku, a właściwie o jej kolejnych źródłosłowach. Z powodów logicznych muszę zacząć od środka,.. ale szybko przejdę do tego, czego wtedy nie mogłem opisać. Muszę go też podzielić na dwie części i o Pra-Słowiańskich źródłosłowach tych źródłosłowów napiszę niebawem.

Teraz porównam różne postacie słów ofitzjalnie pochodzących od rdzenia tzw. PIE / Proto-Indo-European *srew(flow, stream). Szczególnie dokładnie przyjrzę się postaciom bałtyckim i „dziwnie niespodziewanym” pojawieniem się w nich dźwięków zapisywanych jako u/o’, T, a także S

Przypominam, że wg ofitzjalnej wykładni, postacie bałtyckie mają być rzekomo pierwotniejsze i starsze od rzekomo powstałych z nich postaci Pra-Słowiańskich. Twierdzę, że jest to nieprawda i pisałem już o tym wielokrotnie.

Wszystkich chętnych ponownie zapraszam do podważenie lub nawet obalenia moich dowodzeń, które ponownie przeczą powyższemu, wyraźnie wskazują na pierwotność postaci Pra-Słowiańskich i oczywistą wtórność postaci bałtyckich.

Nie zapomniałem również, o postaciach z sanskrytu, które mają rzekomo też pochodzić z rzekomo wcześniejszych postaci bałtyckich, czego jednak jakoś nie za bardzo widać w poniższych danych…

Jest to też ciąg dalszy mojej odpowiedzi na twierdzenia zawarte w nowym artykule Adriana Leszczyńskiego – Kirgizi i spór o pochodzenie Słowian, jak i w nowym wpisie RudaWeb – PRZED LECHITAMI I TURKAMI, jak i w komentarzach napisanych do nich, min. przez Sławomira Ambroziaka, patrz mój wpis nr 250.

Czytaj dalej

249 διάῤῥοια, diárrhoia, diarrhoea, διά, *duwō, *dwóh₁, *dwís, *dъva, *srew-, utrata tzw. s-mobile, czyli podwójna Sraka po grecku

 

Nie mogłem znaleźć odpowiedniego mema ze Sroką, czy Krukiem, więc użyłem tego strasznego gołębia…

Jest to ciąg dalszy wpisów 247, 246245244, itd., poświęconych zeskrobywaniu pokrętnych krętactw ofitzjalnego jęsykosnaftzfa.

Tym razem powracam do tzw. rough breathing, czyli do utraty dźwięku zapisywanego jako H w tzw. j. starogreckim.

Przypominam, że ten kluczowy dla ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, ale niemalże wszędzie zanikający dźwięk, kiedyś tam wcześniej w tzw. PIE, był dźwiękiem wysokoenergetycznym, tzw. satem, zapisywanym jako S… ( a nie np. tzw. miękkim k, zapisywanym jako *ḱ/K’, jak mógłby sobie tego ten, czy ów kuper allo-allo, jak np. Sławomir Ambroziak życzyć)…

Krótka piłka na dziś jest taka:

Postacie wysokoenergetyczne, czyli tzw. satem były pierwotniejsze względem postaci wtórnie ubezdźwięcznionych, tzw. centum / kentum.

Kolejnym dowodem na to jest nawet starogrecka διάῤῥοια / diárrhoia, czyli diarrhoea,.. która była i ciągle jest najzwyklejszą Pra-Słowiańską Podwójną Sraką / SRa+Ka”, Rwą / RWa”, czy innym Strumieniem / Z/S+TRo’+MieN+ieM, itp.,.. czy to się komuś podoba, czy nie…

Nie wierzysz mi? Wiem, że na pierwszy rzut oka wygląda to dziwnie, ale spróbuj dotrwać do połowy tego wpisu, a przekonasz się, że mam niestety rację… 🙂

Najpierw trochę wyjaśnień, a potem źródłosłowy dla dwóch części greckiej sraczki, czy innej biegunki. Niektórym może się od tego zakręcić w głowie lub na dole i dostaną rozwolnienia… No cóż, takie życie…

Wyjaśniam, że ten wpis dotyczy też i ofitzjalnych problemów z tzw. PIE s-mobile, utratą tego dźwięku, a także twierdzeń o rzekomym pierwszeństwie postaci tzw. bałtyckich, w tym tzw. Proto-Balto-Slavic, nad rzekomo wtórnymi wobec nich postaciami słowiańskimi, Pra-Słowiańskimi, w tym tzw. Proto-Slavic.

Jest to też przygotowanie do wstępu „analizy” dwóch powiązanych ze sobą tekstów (i zamieszczonych pod nimi komentarzy), patrz:

Adrian Leszczyński – Kirgizi i spór o pochodzenie Słowian

http://rudaweb.pl – PRZED LECHITAMI I TURKAMI

…i tego, co z tego smrodliwego wynika…

Czytaj dalej

248 Sromotnik, Sromieźliwy, Sromotny, Sromotność, Sromać, Zasromać, Sromota, Srom, срамъ, *sormъ, Shame, *(s)ḱeh₃-, s-mobile i problemy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

Sromotnik bezwstydny (Phallus impudicus)

…..

Sromieźliwie sromotny sromotnik, w sromotności sromotnie zasromał się, nad sromotą swego sromu

Przemyślałem to i owo i zdecydowałem, że zanim przejdę do podwójnej Sraki / SRa+Ki po grecku i wywodzenia jej Pra-Słowiańskich źródłosłowów, to najpierw skończę z całym tym smrodem… po polsku…

Ten, jak i wpis poprzedni poświęcam rozważaniom o wiarygodności ofitzjalnych odtfoszeń, szczególnie tych związanych z tzw. miękkim k, zapisywanym jako *ḱ/K’. Pisałem już o tym min. we wpisie 246, patrz:

Widzisz dźwięk zapisywany jako S, nawet nie jako tzw. s-mobile, czyli (S), ale jako „właściwe” S?

W tzw. j. satem dźwięk odtfoszony, jako tzw. *ḱ/K’, sam z siebie bez tego dodatkowego początkowego S powinien już dać dźwięk zapisywany jako S, patrz tzw. PIE *or-h₂k, z którego ofitzjalnie ma rzekomo pochodzić wtórnie udźwięczniona / spalatalizowana Pra-Słowiańska Sroka / SRoKa

Po jakiego grzyba w tym ofitzjalnie odtfoszonym tzw. PIE *ser-, ofitzjalni jęsykosnaftzy dodali sobie do i tak w przyszłości udźwięcznionego / spalatalizowanego dźwięku zapisywanego jako *ḱ/K’, ten dodatkowy dźwięk zapisywany jako S? Czyżby chcieli uzyskać dźwięki zapisywane jako SS? 🙂

A teraz jednocześnie pytanie i odpowiedź:

Czy wiesz, po co w rdzeniach tzw. PIE, które zawierają dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, jak np. *(s)eh₃, odtfasza się tzw. mobile-s?

Ano, bo gdyż ponieważ muszą one, te ofitzjalnie odtfoszone rdzenie, pasować do współcześnie bardzo zniekształconych postaci germańskich. A, że zgodnie z ofitzjalną wykładnią, ten dodatkowy dźwięk powinien dać w tzw. j. satem, jak np. j. polski dodatkowy dźwięk zapisywany jako SS,.. no cóż.

A kogo obchodzi logika ofitzjalnego odtfaszania? Przecież nie ofitzjalnych odtfaszaczy Sraki / SRa+Ki jakoś tam wstydliwie wygrzebanej z ciemnego Sromu / SRoMo’

Żartowałem. Przecież to oczywiste, że ten dodatkowy, ale jednocześnie pierwotny dźwięk, raz był,.. a innym razem go nie było, a ja tylko czepiam,.. a właściwie się+za+czepiam, jak pijany płotu, albo za+płot…

Przy okazji no to w j. polskim istniejey i Sromać / SRoM+aC’, Zasromać / Za+SRoM+aC’ i Sromota / SRoM+oTa, itp. Piję tu do tzw. palatalizacji słowiańskich i ich jak widać do ich ponownego sromotnego niedziałania… No i zasromałem siem sam… 🙂

Czytaj dalej

247 Kruk, Sroka, Sraka, *ḱer-, *(s)ker-, zamiana *k na *ḱ i inne oszustwa ofitzjalnego jęsykosnaftzfa

…..

Ten wpis jest ciągiem dalszym wpisów 246, 245, 244, itd., gdzie obiecałem, że:

O tym Proto-Indo-European *er- (crow, raven), *(s)ker- (to turn, bendi innych powiązanych słowach, napiszę niebawem.

Twierdzę, że ofitzjalne jęsykosnaftzfo przy okazji opisywania swoich etymologii dla słów jak Kruk / KRo’K, Sroka / SRoKa i Sraka / SRa+Ka:

  • dowolnie zamiennie używa różnych rdzeni tzw. PIE Proto-Indo-European, jak np.: *er- (crow, raven) i *(s)ker- (to turn, bend),
  • które zawierają w sobie dwa różne dźwięki ofitzjalnie odtfoszone, jako *ḱ/K’ i *k/K,
  • które zgodnie z ofitzjalną wykładnią, po rzekomych przekształceniach powinny dać dwa zupełnie różne wyniki,
  • tzw. miękkie k, zapisywane jako *ḱ/K’, powinno przekształcić się w postać dźwięczną (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • tzw. zwykłe k, zapisywane jako *k/K, powinno pozostać bez zmian i dać postacie bezdźwięczne (jak tzw. centum / kentum), jak np. Kruk / KRo’K.

I powyższe przekształcenia ofitzjalnie rzekomo nastąpiły,.. tyle tylko, że zgodnie z ofitzjalnymi danymi, które zebrałem poniżej, okazuje się, że:

  • dźwięk tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, (prawdopodobnie) pozostał bez zmian, patrz np. nieopisany Pra-Słowiański Kruk / KRo’K i opisy postaci greckich, np. κόραξ / kó.raks / kórax, κορώνη / ko.rɔ̌ː.nɛː / kor
  • by innym razem (opisy postaci postaci łacińskich i germańskich) magicznie przekształcić się w *ḱ/K’ i dać postacie dźwięczne (tzw. satem), jak np. Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka,
  • dźwięk tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, wcale nie zawsze przekształcił się w postać dźwięczną (tzw. satem), patrz: Sanskrit कृपते (kṛ́patehe laments, implores)!

O co tu chodzi?

Ano chodzi o najbardziej podstawowe podstawy ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, o których pisałem np. we wpisie 236. Chodzi o tzw. podział na języki tzw. satem i tzw. kentum, czyli tzw. centum-satem isogloss.

Okazuje się, że tak naprawdę, to ofitzjalnie ważne jest tylko to, co komuś tam się jakoś wydaje, byleby to niby pasowało do z góry przyjętych założeń, nawet wtedy, kiedy nie ma to żadnego sensu,.. ponieważ ofitzjalne dane same sobie zaprzeczają!!!

Dźwięki tego tzw. PIE ofitzjalnie odtfoszone i zapisywane jako *ḱ/K’ i *k/K, to nie jest jedno i to samo. Dźwięki te i ich rzekome ofitzjalne następstwa wzajemnie wykluczają się, ale ofitzjalne jęsykosnaftzfo jakoś tego nie dostrzega… Jest mu wszystko jedno,.. a przecież nie powinno…

Powtórzę:

  • Dźwięk tzw. PIE tzw. miękkie k, zapisywany jako *ḱ/K’, jak ten zawarty w rdzeniu *er- (crow, raven), zgodnie z ofitzjalną wykładnią powinien w j. satem udźwięcznić się i przekształcić się w dźwięk zapisywany znakiem S, jak np. w słowach Sroka / SRoKa, czy Sraka / SRa+Ka.
  • Dźwięk tzw. PIE tzw. zwykłe k, zapisywany jako *k/K, jak ten zawarty w rdzeniu *(s)ker- (to turn, bend), zgodnie z ofitzjalną wykładnią w j. centum / kentum, ale także i w j. satem i powinien wcale nie przekształcić się i nadal pozostać dźwiękiem zapisywanym znakiem K, jak np. w słowie Kruk / KRo’K.
  • Ofitzjalne dane, które przytaczam poniżej, dowodzą zupełnej dowolności takich przekształceń!

Logicznie, użycie rdzeni zawierających dźwięk tzw. PIE, zapisywany jako *k/K do wywiedzenia postaci tzw. satem, czy też zamienienie ich na rdzenie zawierające dźwięki zapisywane jako *ḱ/K’, jak to ma miejsce w opisach postaci łacińskich i germańskich, jest zwykłym oszustwem!!! 😦


Twierdzę, że tym samym ofitzjalne jęsykosnaftzfo samo:

  • kolejny już raz udowodniło swoją „wiarygodność i nieomylność”,
  • teraz wygląda dokładnie, jak ten Szpieg z Krainy Deszcowców, co powyżej udaje,
  • że wcale nie siedzi w krzakach i wcale nie ma wytrzeszczu oczu…

A co, a może nie mam racji? Spróbujesz obalić albo podważyć to, co twierdzę powyżej i poniżej? Czytaj dalej