100 Pragermanie, Indogermanie, Indogermanen,.. czy jak im tam było… i ich co najmniej trzy ojczyzny,.. czyli tradycyjnie jedna fielka logiczna indogermańska kaka 01

The expansion of the Germanic tribes 750 BC – AD 1 (after the Penguin Atlas of World History 1988): Settlements before 750 BC  New settlements by 500 BC  New settlements by 250 BC  New settlements by AD 1


(Srogie przypomnienie dla wszystkich zdrowo wstrząśniętych i dobrze alle-zmieszanych allo-allo Adolfków i przeciw-słowiańskich nazistów wszelkiej maści, kolory, kształtu, płci, czy a bo ja wiem, czego tam?, itp. UWAGA! UWAGA! NADCHODZI! … I wy wiecie co… )

Mam takie pytania do wszystkich wyraźnie ostatnio bardzo wstrząśniętych allo-allo, alle-mieszaczy, czy tych czy tamtych nazistów i ich zwolenników:

Jak to w sumie było,.. czy Indogermanie mieli co najmniej trzy ojczyzny,.. (bo pamiętam jeszcze kilka innych, np. jedną leżącą na Wyżynie Irańskiej),.. a może jednak żadnej?

Jak wytłumaczyć to, że rzekoma ojczyzna tych hipotetycznych tzw. Pragermanów (albo ta czerwona plama powyżej, albo jednak ta brązowa poniżej) jest jednocześnie i tak oddalona od np. obszaru zajmowanego przez tzw. kulturę grobów jamowych / Yamna / Yamnaya (do niedawna oficjalnie uznawaną za najbardziej prawdopodobną ojczyzną tzw. późnego PIE),.. i jednocześnie KoSSinna usadowił w tym samym w sumie miejscu ojczyznę tych Indogermanów, czyli inaczej tych Pra-Indo-Europejczyków / Proto-Indo-Europeans?

No dobra, ale co z tzw. kulturą nordyjską?, która powstała przecież z wcześniejszej tzw. kultury ceramiki sznurowej?

Nie za dużo tych (i tak w sumie jakże niedawnych) indogermańskich niejasności?

A może z tymi Indogermanami było tak, jak twierdzą niektóre osoby, że to w sumie bardzo, bardzo niedawny rzymsko-sefardyjski wynalazek? 😈

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49291

Pragermanie, Indogermanie, Indogermanen,.. czy jak im tam było… i ich co najmniej trzy ojczyzny…

Czytaj dalej

Reklamy

77 Adrian Leszczyński. GENETYCY NA TROPIE POCHODZENIA EUROPEJCZYKÓW, CZĘŚĆ 1


http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=41453&p=1219011&viewfull=1#post1219011

Mówią, że obraz jest wart więcej niż 1000 słów… i pewno ci, co tak twierdzą mają rację. Ja dlatego nie czytam kronik, za to lubię pooglądać sobie różne kolorowe obrazki… 🙂

Dziwnym zrządzeniem losu, jakieś dobre pół roku temu Adrian Leszczyński i Robert dokładnie tego samego dnia napisali do mnie to samo. Obaj niezależnie od siebie stwierdzili, że nowe dane zawarte w pracy Mathieson et al., a wynikające z kopalnego Y-DNA,.. nie zawierają R1a, tam gdzie wg wyznawców południowej drogi R1a rzekomo miałoby ono być nawet już jakieś 10,000 lat temu…

Gdy zacząłem o tym pisać, to oni tradycyjnie potraktowali to, jakbym to ja zabił ich ojców, matki, żony, braci, siostry, kochanki i wszystkie dzieci i jeszcze pożarł je na surowo, na ich oczach. Po za tradycyjnym ruskim trollowanie i agenturą zmieszali Mię także z błotem po Trechlebowie, ale koniec końców nie byli w stanie wymyślić za wiele więcej.

Wg nich logiki, R1a paliło swoich zmarłych i to dlatego nigdzie nie widać R1a, ani w Anatolii, ani na Bałkanach np. w próbkach z kultury Vinca, Warna lub starszych, ani na terenie dzisiejszych Węgrzech, czy Polski w  próbkach pochodzących z pochówków ludzi z tzw. kultury amfor kulistych, itp.

Niby logiczne, ale mógłbym np. zadać pytanie, dlaczego I2, G2, czy R1b nie paliło swoich zmarłych,.. ale wtedy mógłbym znów urazić ich czułe jestestwa, ano bo czyżby nie oznaczałoby to tego, że np. z jednej osadzie mieszkały dwa różne ludy o dwóch różnych kulturach, zwyczajach, obrządkach, tradycjach… i językach?

Pozostawiam to jako niedopowiedzenie i rzucam w pustkę, bo nie liczę, że ktoś z zainteresowanych odważy się pociągnąć ten śmierdzący temat…

Ale, ale jeśli mowo jest o śmierdzących sprawach, no to mam wg mnie prawdziwie dobrze dojrzałego i trupa, a właściwie trupkę ukrytą w szafie… Piję do wiarygodności oficjalnych danych i do rzekomo najstarszej próbki R1a Z93, zwanej jako Potapovka lub Poltavka, a znalezionej w kurhanie w okolicy Samary. Niektóre i niektórzy pewno skojarzą to z moim wybrykiem co do Z93 w Afanasiewo, jako tzw. wschodniej Yamnaya…

https://skrbh.wordpress.com/2017/03/21/34-polnocna-droga-r1a-czyli-min-koniec-bredni-o-tzw-starozytnosci-jezyka-litewskiego-pochodzeniu-tzw-scytow-tocharow-itd

https://skrbh.wordpress.com/2017/10/06/67-r1a-nadchodzi-z-polnocy-czyli-kolejne-gwozdzie-do-trumny-tzw-poludniowej-drogi-r1a-02

Z93 jest bardzo istotne, bo to jest tzw. azjatycka / aryjska gałąź R1a, tak inna od europejskich, np. tych odnajdywanych na terenie np. dzisiejszej Polski…

Oto co znalazłem, przy okazji wymiany myśli z autorem tego wpisu:

Czyli wg tego źródła ten Z93 to był mężczyzna, podczas gdy tu, zamienia się on w Z94…

„A lot of the stuff will look very familiar to those who’ve been following this blog and the latest ancient DNA results, which, among other things, include the discovery of Y-chromosome haplogroup R1a-Z94 in a sample from a Kurgan burial at Potapovka, near the Volga River, Russia, dated to 2925-2536 cal BCE (see Poltavka_outlierID I0432, Mathieson et al. 2015).”

… by w tym samym wpisie zamienić się w kobietę… z głową klaczy. Napisał to nie kto inny, jak David W. Anthony, patrz:

The Horse, the Wheel, and Language: How Bronze-Age Riders from the Eurasian Steppes Shaped the Modern World
By David W. Anthony

str. 501

(…) David Anthony on the supposed Potapovka horse head burial:
„A horse sacrifice above the Potapovka grave is dated by sample AA 47802 to about 1900-1800 BCE. Although they were almost a thousand years apart, they looked, on excavation, like they were deposited together, with the Potapovka horse skull lying about the shoulders of the decapitated Poltavka human. Before dates were obtained on both the horse and skeleton this deposit was interpreted as a „centaur”-a decapitated human with his head replaced by the head of a horse, an important combination in Indo-Iranian mythology. But Nerissa Russell and Eileen Murphy found that both the horse and the human were female, and the dates show they were buried a thousand years apart.” (…)

Kobieta, czy mężczyzna, Z93, czy Z94, Potapovka, czy Poltavka… Czy rozumiecie już? Wiecie, że kobiety nie przenoszą Y-DNA, więc nie można go badać z próbek ich DNA? Co do cholery wiemy tak naprawdę?!!

Bez dalszego ględzenia, mam przyjemność ponownie upowszechnić artykuł Adriana Leszczyńskiego, tym razem będący zbiorem danych dotyczących kopalnego Y-DNA, jakie można znaleźć w kilku ostatnich pracach naukowych. Gdybym miał krótko napisać, co z tego wpisu wynika, no to napisałbym to samo, co piszę już od dłuższego czasu, a mianowicie, że wyznawcy południowej drogi R1a i tego co wynika i wiąże się z tym fantastycznym pomysłem, mają zdrowo przerąbane… I niestety jest dopiero początek tego przerąbywania, bo północna droga R1a jest „niestety” dla nich jakoś dziwnie dobrze udokumentowana, mino palenia tego R1a… 🙂

UWAGA! Utworzyłem nowy wątek o tym wpisie na forumbiodiversity.com, patrz:

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49053

Miłego czytania.

PZDRWM
SKRiBHa

…..

GENETYCY NA TROPIE POCHODZENIA EUROPEJCZYKÓW, CZĘŚĆ 1

WSTĘP

W bieżącym 2017 r. ukazało się wiele prac genetyków opisujących historię pochodzenia Europejczyków. Prace te zawierały liczne próbki kopalnego DNA, czyli pobrane ze szkieletów ludzi zamieszkujących nasz kontynent tysiące lat temu. Temat opublikowanych prac naukowych jest bardzo szeroki. Analiza danych w nich zawartych mogłaby zająć setki stron. Ponadto wciąż powstają kolejne prace naukowe przez co wciąż poszerza się pole dyskusji. Czytaj dalej