186 Pra-Początki Pra-Słowiańszczyzny – przyczynek do dyskusji i ustalenie wstępnego protokołu rozbieżności

Szanowne Czytelniczki i Czytelnicy!

Wspominałem o tym już tu:

Do wszystkich zainteresowanych.

Powiadamiam, że już od pewnego czasu nosimy się z zamiarem przygotowania czegoś, jak zbiór wiadomości, co wiemy lub czego nie wiemy lub czego domyślamy się o Pra-Słowiańszczyźnie. Chodzi o spisanie w punktach podstaw i zgromadzenie źródeł na ich poparcie. Zapraszamy do współpracy wszystkich, którzy mają coś rozsądnego do napisania w tym temacie.

Ci, którzy pokazali już, że myślą i mają coś rozsądnego do napisania, nie muszą się martwić o zaproszenia. Inni, którzy niczym nie wykazali się, albo wykazali się byle czym też mają szansę, ale muszą udowodnić, że poprawili się i że warto z nimi robić ten projekt.

Jedynie nazistowskie odpady wszelkiej maści nie są mile widziane i nie dostąpią zaszczytu pracy nad tym tekstem. Ich fietza nie jest nam do niczego potrzebna… Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno i nie tylko w moim imieniu.

Próbowałem wyjaśnić to i owo na stronie autora powyższej książki, ale wyszło, jak widać poniżej, czyli nijak. Stało się to nie z mojej winy, bo mam nadzieję, że widać, że starałem się… Teraz ograniczę się jedynie do podania cytatów. Wnioski, pytania i uwagi proszę pozostawiać w komentarzach. Niech zaczną się Igrzyska!

…..

„[…] Ponad 30 lat temu pisał profesor Włodzimierz Szafrański: „Należy z całym naciskiem podkreślić, że pierwsze ślady palenia zwłok zmarłych pojawiają się w Polsce bardzo wcześnie, bo już na samym początku neolitu […] Są to groby ciałopalne kultury ceramiki wstęgowej rytej [5600 r.p.n.e. – 4900 r.p.n.e.] odkryte w Targowisku pod Bochnią i w Gródku Nadburzańskim pod Hrubieszowem”.

W tym miejscu niezbędna jest dygresja, która znajduje rozwinięcie w następnych rozdziałach. Wyprzedźmy zatem dalszy tok opracowania.

Obecna wiedza wskazuje na umiejscowienie pierwszych pochówków ciałopalnych na terenach Danii i Polski (7030–6940 r. p.n.e.), następnie w obrębie kultur starčevskich na Bałkanach (od 6200 r.p.n.e.), później w północnomezopotamskiej kulturze Halaf (od 6100 r.p.n.e.) i Grecji (VI/V tys. p.n.e.). Datowanie to jest zgodne z tezą prof. P. Underhilla o wczesnym pojawieniu się przedstawicieli rodu R1a na obszarze Odrowiśla. Co więcej, przedstawiona chronologia wskazuje na rozprzestrzenianie tego obyczaju z ziem nadbałtyckich daleko na wschód aż po Mezopotamię i do Europy bałkańskiej.

Jednocześnie wiadomo, że obyczaj ten nie był dominujący wśród niejednorodnej ludności kultury ceramiki sznurowej (3200–2200 r.p.n.e.), charakteryzującej się głównie pochodnymi haplogrupy R1a (R1a-M458, R1a-Z280), ale także R1b, G2a, I, I2, I1, N1c1.

Trudno o tamtym konkretnym momencie dziejowym twierdzić, że przyczyną braku powszechności kremacji był niedostatek drzewa na stosy, bo jednak ciałopalenie w obrębie kultury sznurowej występowało. W związku z tym można zaryzykować hipotezę, że ciałopaleniu poddawano początkowo jedynie część ludności. W tym ujęciu byliby to członkowie elity (wojownicy, wodzowie) lub też grupa – szczep, której część około 7000–6200 r.p.n.e. przemieściła się znad Bałtyku na Bałkany i do północnej Mezopotamii (między 7000–6100 r.p.n.e.) .

Wyjaśniałoby to, dlaczego kremacja nie była powszechną praktyką w najstarszych kulturach neolitycznych Bałkanów oraz później w obrębie kultury ceramiki sznurowej. W obu przypadkach ciałopalenie wiązałoby się z nieliczną społecznością oraz rozwijanym przez nią kultem solarnym.

(…)

Jak jednak wyjaśnić rozprzestrzenienie się obyczaju kremacji na obszary od Iranu po Indie? Na podstawie danych genetycznych wiadomo, że obszary te zostały podbite przez Ariów w II tysiącleciu p.n.e. Wśród nich dominowali nosiciele haplogrupy R1a-Z93 (pozostali to R2 oraz J2). Społeczność z haplogrupą R1a-Z93, według prof. P. Underhilla, wyodrębniła się ok. 3800 r.p.n.e.

(…)

https://www.bellona.pl/aktualnosci

https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=9476

Czytaj dalej

Reklamy

177 Podsumowanie 5 lat działalności SKRiBH i SKRBH, czyli znów kolejna wiosna nadejszła

http://rodzimawiara.org/index.php/wydawnictwo/

…..

Tekst ten jest rozwinięciem tego wpisu: https://skribh.wordpress.com/2019/03/21/875-podsumowanie-5-lat-dzialalnosci-skribh-czyli-znow-kolejna-wiosna-nadejszla/

Przy okazji zakończenia kolejnej Zimy i szczęśliwego nadejścia kolejnej Wiosny, miałem napisać o czymś w sumie podobnym, ale jednak trochę innym. Jeszcze nie wiem, jak ułożę cały ten wpis, ale wiem, że tak, czy srak będę i tak musiał odwołać się do tych wiadomości.

Miałem zacząć od podsumowania, ponieważ ludzie ani czytać, ani myśleć za bardzo nie lubią. Zmieniłem jednak zdanie.

Najlepiej będzie, jak podsumowanie zrobi się na koniec jakoś samo. Pewno właśnie to, co pierwotnie miało być sednem tego wpisu, zostanie tego wpisu gorzkim i złowieszczym podsumowaniem, albo może jednak przerzucę to na jakąś druga część? Nie wiem tego jeszcze.

Tak, czy inaczej słodko nie będzie, bo nie widzę żadnych powodów do radości. Wszechobecna i postępująca cenzura i zamordyzm, ACTA2, duże i małe kłamstwa, to zaklejający wszystko lukier. Zalewa nas on jest wszędzie i tak, więc nie będę jeszcze dosładzał. Chcę mylić się we wszystkim, co napiszę poniżej. Tyle tytułem wstępu.

Bredzenia schizofreników w kółko pomieszane z poplątaniem

Tak akurat złożyło się, że nie tylko ja podsumowałem swoją działalność. Siłą rzeczy porównam więc także i to. Żeby zrobić to jak należy, muszę wcześniej określić różne pojęcia, tak żeby nie zakłamywać otaczającej nas rzeczywistości nawet jeszcze bardziej.

Nieoczekiwanie z pomocą przyszedł mi ten oto film:

tysiąc lat podłości movie

Wiesław Glaner
Published on Feb 21, 2019


Książka TYSIĄC LAT PODŁOŚCI jest propozycją przewartościowania zastanego porządku moralnego współczesnej kultury polskiej.

Stawiam na konfrontację ideową, coraz lepiej definiowanej kultury typowo słowiańskiej, z ciągle powszechnym przekonaniem o chrześcijańskich korzeniach kultury Europy


…ale zwłaszcza komentarze pod nim, patrz:

Alter Med
Czy katolicy są w stanie to zrozumieć? I ile czasu potrzeba, aby to nie zrozumieli, ale przynajmniej chcieli osiągnąć taki stan umysłu, by chcieli tego posłuchać.

CEZARY STAWSKI
Katolicy … TO SŁAWIANIE … w 99% procentachODWRÓCENI poprzez ostatnie 300 lat prania mózgów przez jezuicką edukację … Katolicy Polscy to nasi bracia krwi … szukajmy tego co łączy … a nie tego co dzieli … Zaborca tylko na to czeka abyśmy zaczeli się kłócić … SZUKAJMY WSPÓLNOTY … ponad podziałami … WSZYSCY JESTEŚMY SŁAWIANAMIPO – LĘHITAMI … SŁAWA … pracujmy … nad nowym pokoleniem ktore czeka na wiedzę … NA INFORMACJĘ … na naszą mądrość … ŁĄCZYMY SIĘ … BUDZIMY I POWSTAJEMY Z KOLAN … VEDAMIR

Wrócę do tego jeszcze.

Ten film został upowszechniony także i tu:

https://bialczynski.pl/2019/03/19/wieslaw-glaner-tysiac-lat-podlosci-film

I tam także pojawiły się znaczące stwierdzenia,.. na które przewidziałem, że prędzej, czy później nastąpią. Niestety czekałem na to aż pięć lat.

Powtórzę, bo to może komuś umkło, że PRZEWIDZIAŁEM nawet ponad pięć lat temu to, co zostało tam właśnie napisane. O tym, co stało się będzie wytłumaczone dokładniej dalej.

Najpierw moje wstępne uwagi co do tego filmu, który jest oparty na książce „TYSIĄC LAT PODŁOŚCI”, którą napisał i wydał Wiesław Glaner.

Większość tego, co jest powiedziane w tym filmie jest tym, pod czym mogę podpisać się obiema rękami. Pojawiają się tam pewne stwierdzenia, z którymi zgodzić się jednak nie mogę, bo… są one dużymi uproszczeniami, czyli niczym innym, jak tym wspomnianym w tym filmie tzw. „mechanizmem uproszczenia”. Tyle, że Autor o tym sam wspomniał, więc chwała mu za to!

Zacznę od tytułu. To nie jest TYLKO 1000 lat podłości. Tradycja pustynna i jej zbrodnie trwają już ponad 2500 lat i jedynie przepoczwarzają się, najczęściej już tylko walcząc same ze sobą.

Wyjaśnię to trochę dalej, a teraz przejdę do prostowania niektórych uproszczeń. Czytaj dalej

155 Moje podsumowanie ostatnich 5 lat „ario-słowiańskiego” wariactwa, czyli Ukraina,.. a raczej UPAdlina praojczyzną ludzkości


Trochę myślałem co by tu napisać, jako moje podsumowanie tego, co od pewnego czasu nazywane jest przez różnych Turbo-Germanów, jako tzw. Turbo-Słowiańszczyzna, czy Ario-Słowiańszczyzna, Bałto-Słowiańszczyzna, itp, zwał jak zwał…

Podsumuję to tak:

Nie, panie prof. Kowalski i inni, nie… My Polacy, jako Słowianie i Potomkowie Swoich Pra-Słowiańskich Przodków, nie jesteśmy tzw. Ariami, tak jak syn nie może być dziadkiem swojego ojca. Niestety to są podstawowe braki w logice powiązanej z wynikami danych genetycznych. Panu, dr Jamroszko, dr Makuchowi i im podobnym napiszę tylko tyle:

R-M458 R1a1a1b1a1 =/= R-Z284 R1a1a1b1a3 =/= R-Z93 R1a1a1b2 =/= R-Z2123* R1a1a1b2a2a*

…..

Nigdy nie określiłem siebie jako tzw. Turbo-Słowianina. Wiele razy za to określałem siebie samego zwyczajnie jako Słowianina. To oczywiście do nikogo nie dotarło. Turbo-Słowiańscy poszukiwacze wszędzie doszukują się tzw. Wielkiej Lechii, czytając różne kroniki, czy inne pustynne źródła. W większości badacze tego i podobnych mu zagadnień, całą swoją wiedzę opierają i czerpią z właśnie takich danych, choć nie tylko…

Ponownie przypominam, że ja badam i porównuję jedynie Pra-Słowiańskie rdzenie i słowa na nich zbudowane. Podpieram się przy tym trochę danymi genetycznymi, geograficznymi, itp. Moja metoda badawcza nie jest szczególnie powszechnie poważana, bo jako tzw. ruski troll… (dalej to sami już wiecie, jak to zawsze leci)…

Nie dziwne jest więc, że do nikogo nie dodarł podobnie prosty fakt, o którym trąbię długo, że tzw. Ario-Słowianie, czy Bałto-Słowianie NIGDY NIE ISTNIELI. Nie istnieli, bo ISTNIEĆ NIE MOGLI,.. bo przeczy temu i logika i dane archeologiczne, genetyczne, językowe, archeologiczne i inne.

Pra-Słowianie np. ze stosunkowo już i tak późnej tzw. kultury ceramiki sznurowej, inaczej zwanej także kulturą toporów bojowych, czy CWC, itp BYLI PRZODKAMI PRZODKÓW ARIÓW Z ARKAIM NA GURALU, ITP, A NIE ODWROTNIE!!!

Ani dane genetyczne, ani dane językowe, itd, nie potwierdzają niczego innego.  To jednak dla Turbo-Słowian nie jest nieważne, bo wygląda na to, że doszukiwanie się jakichś stepowych korzeni wśród Słowian, a szczególnie wśród tzw. Polaków, jest sprawą polityczną największej wagi…

To że step z Yamna / Yamnaya, i Skałkaz z Maykop, czy Kura-Araxes, i Anatolia, Iran, itp, jako podobne pomysły związane z zagadnieniem tzw. PIE, itp, muszą być co najmniej ponownie przemyślane… jest dla wielu zaskoczeniem i herezją nie do przyjęcia i pojęcia.

Same pobożne życzenia i zero logicznego myślenia, patrz dodatkowo np. datowanie i droga pojawienia się zwyczaju palenia zwłok, czaszki i haplogrupa G znalezione pod progami chat w Lepenski Vir, itp, datowanie rzekomo najstarszej próbki R1a z terenu Iranu, określanej jako R1a1a1b1a1bR1a1a1b1a3aR1a1a1b2a2a… itd…

…..

A oto jak to jest z tym datowaniem rzekomo najstarszej próbki R1a z terenu Iranu, określanej jako R1a1a1b1a1bR1a1a1b1a3aR1a1a1b2a2a

http://www.gwozdz.org/polishclades.html

https://www.familytreedna.com/groups/r-1a-y-haplogroup/about/background

R-M458 R1a1a1b1a1 This group is common to Poland/Germany/associated regions

R-L260 R1a1a1b1a1a*

R-CTS11962 R1a1a1b1a1b

(…)

R-Z284 R1a1a1b1a3 This group is generally Scandinavian/northwestern European

R-L448 R1a1a1b1a3a

Base Scandinavian

(…)

R-Z93 R1a1a1b2 This group is generally Asian and Eastern European

(…)

R-Z2123* R1a1a1b2a2a*

Includes Bakshir

R-Z2122 R1a1a1b2a2b

R-F1345 R1a1a1b2a2b1

R-cts6/ash-lev R1a1a1b2a2b1a*

Ashkenazi-Levites

R-F2935 R1a1a1b2a2b1b*

(…)

https://www.eupedia.com/genetics/srubna_culture.shtml

I0430 R1a1a1b2a2a (Z2123) H3g Spiridonovka II, Samara 1850-1600 BCE

Ktoś już rozumie co tu nie dodaje się z tymi danymi, hm?

annaM zrozumiała i może jak się Ją ładnie poprosi, to wyjaśni, bo mi już szkoda moich słów… Tu cały Kuper-Turbo-Max-Irański cytat od czapy:

http://rudaweb.pl/index.php/2018/05/23/hipoteza-kurhanowa-spoczywa/

(…) W szczegółowych analizach tej pracy znalazły się następujące ważne dane: Iran Ganj Dareh [I1945 / GD 16] M 8000-7700 BCE P1 (xQ, R1b1a2, R1a1a1b1a1b, R1a1a1b1a3a, R1a1a1b2a2a). Oznacza to, że na stanowisku neolitycznym w Iranie znaleziono na 5 aż 3 próbki ze szczątków mężczyzn o mutacjach Y-DNA pochodzących od R1a. Osada Ganja Dareh w dzisiejszym irańskim Kurdystanie to jedno z najstarszych osiedli rolników ludzkości, związane z kulturami Zagros. Datowane jest na połowę IX tys. p.n.e. Obok licznych narzędzi rolniczych, ceramiki oraz terakotowych figurek zwierząt i ludzi znaleziono tam także najstarsze ślady udomowienia owiec w Iranie, pochodzące sprzed 8 tys. lat p.n.e. Prowincję Kermanszah przy granicy Iranu z Irakiem zamieszkują obecnie głównie Kurdowie do dziś charakteryzujący się najwyższym udziałem R1a wśród ludności południowo-zachodniej Azji – ok. 24 proc.. Drugą w kolejności haplogrupą męską wśród tego narodu jest J2 (ok. 20 proc.), której jednak nie stwierdzono na razie wśród pierwszych irańskich rolników. Analizy Y-DNA z Ganj Dareh wywołały zdziwienie Davidskiego, prowadzącego blog eurogens„Domyślam się, że jest to R2 i mam nadzieję, że zobaczymy to, kiedy zostaną wydane pliki bam”. Nie jestem genetykiem, ale Lazaridis et al. precyzyjnie określili o jakie R1a chodzi, więc ja niczego nowego nie spodziewam się. Faktem pozostaje więc, że wśród pierwszych rolników ludzkości znaleziono kopalne R1a, ale nie było to na stanowisku w Anatolii czy z Bałkanów. Z drugiej strony równie stare szczątki z tym DNA nie znalazły się na północ od Kaukazu i Dunaju w osiedlach rolniczych, bo po prostu rolnictwa tam dla tych czasów nie stwierdzono. (…)

Czy autor tego powyższego tekstu już coś z tego wszystkiego zrozumiał? Wątpiem. Rozrzut genów, jak rozrzut bomb… 7,000 lat dalszych mutacji / zmian genetycznych pierdut bez znaczenia… Aha… Czy ktoś podważy moje podważenia wiarygodności tych danych z Ganj Dareh?

A fakty? Tym gorzej dla faktów, jeśli nie wspierają one rzekomych aryjskich korzeni współczesnych Polaków, ale szerzej wszystkich Słowian… I nie chodzi tu o potomków tzw. szlachty, co to niby ma się jakoś pewno po Scytach i Sarmatach od tych Ariów wywodzić… Turbo-Słowianom chodzi o WSZYSTKICH SŁOWIAN, TAKŻE I TYCH, KTÓRZY BYLI WOLNYMI CHŁOPAMI UPRAWIAJĄCYMI ZIEMIĘ

Skąd ci bidni zwykli chłopi mieli niby dostać domieszkę rzekomej „aryjskiej krwi” (Z93), języka i zwyczajów i kiedy to niby miało nastąpić, itp?

Tisza, heno wetr kumi pierwotnie ubezdźwięczniony, ale za to wszyscy Turbo-Słowianie, łącznie z Turbo-Germanami pływają razem w mętnej wodzie z wiecie czego wyssanych domniemań. Przez wszystkich mam tu na myśli językowe twierdzenia dr Jamroszko, dr Makucha, Tchórzliwego Grzegorza i innych wspierających ich lub podobne przeciw-logiczne i przeciw-słowiańskie fielko-giermańsko-prusko-kossinowsko-nazistowskie allo-allo poglądy.

Wiem, że mój głos jest głosem wołającego na pustej puszczy. Pamiętajcie jednak i Turbo-Słowianie i inni, jak byście nie kluczyli, kręcili, wyginali śmiało wasze mózgi i ciała, no to i tak:

Syn nie może być ojcem swojego dziadka, ani nawet dziadkiem swojego ojca, itp. Ani geny, ani języki nie kłamią… Tzw. azjatyckie R1a Z93 jest wtórne wobec R1a europejskiego, które pozostało nad Wisłą.

Tak samo i azjatyccy Ariowie są wtórni, wobec europejskich Pra-Słowian. I tak samo ich ubezdźwięcznienia też są wtórne, względem wysokoenergetycznych pierwotnych postaci Pra-Słowiańskich rdzeni i słów, patrz tzw. rough breathing, czyli utrata dźwięczności, patrz: S>H…

Tzw. zapożyczenia od-irańskie rzekomo odnajdywane np. w j. polskim… to allo-allo nazistowska przeciw-słowiańska propaganda, a wszyscy którzy to głoszą są logicznie zwykłymi nazistami, jak KoSSinna, itp… 😦

Czytaj dalej

153 Rupert Sheldrake, czyli powrót do początku,.. przy dźwiękach muzyki Cosmo Sheldrake,.. syna swego ojca

Cosmo Sheldrake – The Fly (Live on a fishing boat)

Jakoś tak czuję, że muszę powrócić do początku.

https://skribh.wordpress.com/2015/03/20/2-i-znow-przyszla-wiosna-i-to-jak-wszystkiego-najlepszego-z-okazji-nowego-slowianskiego-roku-7524/

Wygląda na to, że właśnie nadszedł czas, żeby przypomnieć od czego to wszystko zacząłem. Nie żebym stracił obrany kiedyś kierunek, czy zagubił się jak dzieci we mgle, jak to zrobili inni ciągle tylko kręcący się w kółko. A może i ja jestem w sumie taki sam, hm? To podsumuję może kiedy indziej, bo dziś Mię nie chcę się tego dotykać…

Partia ufa i wierzy,.. dlatego sprawdza i kontroluje, czy jakoś tak…

Jako dobry i oddany czekista, a także wytrawny ruski troll, sprawdzam więc sam siebie, a wierny nagan ciągle niecierpliwy… Świeżbią Mię paluszki, bo czyż nie za bardzo jednakże odbiegłem byłem niecnie i niepostrzeżenie od wyznaczonej dawno temu jedynie słusznej linii jedynie słusznej partii?

Nie, nie i jeszcze raz nie,.. ale i tak parówkożercom i tzw. ario-słowiańskim burżuazyjnym wypaczeniom, jak i rzekomym tzw. zapożyczeniom od-irańskim mówię „NIE”! 🙂

Bez jaj, nawet jakby to przeca nie skazałbym sam siebie… Gdzież… Jak inni zaprzeczałbym… W kółko… Lata bezwiednej tresury nie poszły więc na marne… i wątpliwości z zasady mieć przecież nie mam prawa… Proste jak pal wbity w ziemię.

Wytłumaczę się jedynie o towarzyszki i towarzysze towarzyszący mi tu, że żeby nie było, to nie wiem, jak zbudowana jest rzeczywistość i cały wszechświat.

Wiem jednak, że jeśli z ofitzjalnym podejściem do tzw. elektrycznego wszechświata, jest tak, jak to jest z Tanatorem i jemu podobnym, z ich przeciw-słowiańską fielko-giermańsko-nazistowską wykładnią rzeczywistości… No cóż,.. wszystko jest już chyba jasne, jak być może świadome Słońce…

NAUKA UROJONA – ZAKAZANY WYKŁAD – Rupert Sheldrake [NAPISY PL]

MARAJAKA
Published on Nov 30, 2014

W styczniu 2013 r. Rupert Sheldrake wygłosił wykład w Londynie na wydarzeniu zorganizowanym przez TEDx poświęconemu kwestionowaniu istniejących paradygmatów. Przemówienie jego oraz Grahama Hancocka okazały się jednak na tyle kontrowersyjne, że zostały ocenzurowane i usunięte z kanału TEDx na youtube.

Głównym tego powodem były rzekome poważne błędy rzeczowe, oraz duża ilość „wprowadzających w błąd stwierdzeń”.

Anonimowa Rada Naukowa TED wystąpiła z zarzutem co do jego wypowiedzi na temat stosunku nauki do występowania świadomości u zwierząt i do odchyleń przy pomiarach prędkości światła. Zarzucono mu również odwoływanie się na nieistniejące dowody dotyczące jego hipotezy rezonansu morficznego, a także brak jakichkolwiek badań tego zjawiska, ignorując w ten sposób jego liczne publikacje na ten temat.

Kevi N.
A to heretyk, jak śmie krytykować Świętą Biurokrację Naukową! Wywieźć go na taczce, wyturlać w smole i pierzu! A jak nie przestanie antyscjentystycznie jątrzyć to spalić na stosie 😉

crassman22
+Kevi N. To niestety postępowanie ludzi religijnych, nie naukowców.

pawel majakowski
i ani slowa o wsioakch z ZSL o PSL u!!?? Ani slowa o bydlakach z PO!??? Nic a nic o zydowskich mordach???

Sławomir Mrok
Dziecko, nie pleć bzdur. Opowiastki o szlachetnych przedstawicielach nauki może dziś między bajki włożyć. Od 18 lat pracuję na wyższej uczelni. Inkwizycja przy luminarzach nauki to małe piwo bez pianki. Większość z ww. postaci, to osoby NIEPRAWDOPODOBNIE pyszne, przekonane o własnej racji, narzucające swój punkt widzenia innym i traktujące siebie jako lokalne bóstwo, któremu należy oddawać hołd.

Powtórzę jeszcze raz, nie mówię tu o pojedynczych przypadkach, ale o WIĘKSZOŚCI tego towarzystwa. Jakbym jeszcze raz wybierał zawód, wolałbym być zwykłym robotnikiem.

Violetta Bennich
Sławomir Mrok – jak ja sie z Panem zgadzam… Jeszcze zanim na starosc zaczelam sie zajmowac weryfikacja wiedzy ze szkoly i studiow, cale zycie mialam nieodparte wrazenie, na bazie obserwacji rzeczywistosci, ze naukowcy sa niewiarygodni i nieznosni jako ludzie. I to nie tylko ci z laboratoriow i z mediow, ale zwykli lekarze w przychodni, pan inzynier, pani socjolog, pan psychiatra, pan ekonomista. Zawsze uderzalo mnie u nich niczym nie usprawiedliwione zarozumialstwo, patent na racje ostateczna, lekcewazenie „nienaukowcow” (oraz innych naukowcow) i wlasnie – pycha. Jak Luis Cypher chce kogos sprawnie usidlic…

Kilka lat temu fizycy oswiadczyli, ze z ich obliczen wynika niezbicie (te zielone tablice zapelnione wzorami, wielomianami i algorytmami), ze istnieje granica poznawalnosci zjawisk i ze homo rzekomo sapiens nigdy sie nie dowie wszystkiego o swiecie na drodze naukowej.

Jeszcze wczesniej, akis noblista powiedzial, ze „fizyka doszla do sciany, za ktora jest juz tylko Bog”. (Nb.ostatnio widzialam statystyki, z ktorych wynika, ze najwiecej wierzacych jest wsrod fizykow i matematykow – zaskoczenie? – a najmniej wsrod biologow i socjologow.)

Tak, zgadzam sie z Panem. Dzis, majac 63 lata, bardzo sie ciesze, ze nie zostalam na uczelni, choc wowczas moglo sie to wydawac lekkomyslnym marnowaniem danej mi szansy. Teraz doceniam, czego mi los oszczedzil (wlasnie tego, o czym Pan pisze). Pozdrawiam serdecznie. V.B.

Czytaj dalej

152 Prof. Bogumił Grott. Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa

B. Grott, O. Grott, Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa / autor: http://ksiegarnia.vb.com.pl
B. Grott, O. Grott, Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa / autor: http://ksiegarnia.vb.com.pl

…ewolucja zachodząca w Niemczech burzyła wartości podstawowe. Dlatego też w latach międzywojennych pojawiło się przekonanie, iż kraj ten wychodzi z Europy. Obok tendencji do zreformowania chrześcijaństwa zgodnie z potrzebami nacjonalizmu niemieckiego, tj. przystosowania go do wyidealizowanego germańskiego ducha, w początku XX wieku pojawiają się ruchy o charakterze neopogańskim, głoszące potrzebę oparcia się o domniemane wartości germańskiej kultury przedchrześcijańskiej — kultury bezwzględnych wojowników, dla których pojęcia współczucia, litości, pokory, grzechu czy potrzeby zadośćuczynienia za popełnione winy były czymś niezrozumiałym i obcym.

Z Wprowadzenia

O ile na Zachodzie krytyka religii miała charakter racjonalistycznego obalania przesądów w celu ofiarowania człowiekowi pełnej swobody myślenia i kierowania sobą, o tyle Niemcy nie poprzestawali nigdy na tej negatywnej krytyce, jakkolwiek chętnie brali w niej udział, o czym świadczy chociażby Feuerbach i Strauss, ale starali się zawsze na miejsce Boga obalonego stawić bogów nowych. Czując wszakże na wpół świadomie niewystarczalność filozofii w tym względzie, usiłowali ją wesprzeć odwołaniem się do jakiejkolwiek tradycji religijnej, byleby nią nie była tradycja własnej religii chrześcijańskiej.

Bogdan Suchodolski, Dusza niemiecka w świetle filozofii

Nie do nas należy zastanawianie się nad ogółem przyczyn, które właśnie narzędziu mistycyzmu niemieckiego, tzn. partii narodowosocjalistycznej, umożliwiły dojście do władzy. Rozważając jednak tę specjalną mistykę germańską, obok której istnieją jeszcze w Niemczech i inne, nie możemy nie podkreślić z całym naciskiem, że partia była tylko politycznym wyrazem tej, nie waham się powiedzieć, potwornej Weltanschauung głęboko w przeszłości zakorzenionej.

Leon Halban, Mistyczne podstawy narodowego socjalizmu

…..

Od dawna chciałem pokazać skąd tak naprawdę wzięły się i ofitzjalne jęsykosnaftzfo i inne tzw. nauki, jak archeologia, itp,.. i gdzie niestety swoimi korzeniami tkwią do dziś dnia. Nie miałem pomysłu, jak to zrobić, aż tu nagle natrafiłem na coś takiego i to w wydaniu książkowym. Nie jest to może dokładne przedstawienie „myślenia fielko-giermańskiego”, ale nie wiem tego na pewno, bo opieram się jedynie na artykule prasowym i opisie książki, o której ten artykuł traktuje…

Czytając rzeczony opis nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że pachnie to wszystko kolejna obżydliwą próbą wyparcia 1500 lat pustynnych, a dokładniej krześcijańskich podstaw krwiożerczej fielko-giermańskości. Piję i do tego, że dawni tzw. Germanie, wg tzw. antycznych, czy też wczesnośredniowiecznych źródeł, no to nie to samo, co np. Giermanie Bismarcka, KoSSinny, Hitlera,.. czy współczesnych piewców fielko-giermańskości, jak np. pałętający się tam, a także i tu osobnik o internetowym przezwisku Tanator,.. czy inni mu podobni…

https://skrbh.wordpress.com/2017/12/31/92-gustaf-kossinna-jeden-z-ojcow-chrzestnych-niemieckiego-nazizmu-przeciw-slowianskich-uprzedzen-a-takze-polskiej-archeologii-lingwistyki-itp/

https://skrbh.wordpress.com/2017/01/21/12-odpowiedz-tanatorom-kaganat-polnocy-co-o-poganskim-cesarzu-mowia-zrodla-czy-byl-on-wladca-wolinian/

Jako mój komentarz do tych ucunych fyfodów napiszę tylko to, że faktem jest że 150,000 dobrych niemieckich nazistów chazarskiego pochodzenia, popijając Coca-colę, wiernie służyło Hitlerowi, kiedy to 01.09.1939r, krześcijański, a nie „pogański” Wehrmacht zaatakował krześcijańską Polskę. Piszę powyżej tylko o danych dotyczących Wermachtu, bo dane dotyczące Luftwaffe, Kriegsmarine, SS, Gestapo, czy innych służb,.. są ciągle utajnione…

Dlaczego o tym piszę? Ano bo każdy z tych i innych niemieckich bohaterów i dobrych Niemców, miał na swym pasie zgodnie z pruską tradycją wytłoczony napis „Gott mit uns„,.. czyli „Bóg jest z nami”… I nie chodziło tam bynajmniej o Odyna, który „był razem z SS”, itp… Chodziło tu o „dobrego pasterza i nauczyciela” znad Jordanu, o imieniu Joszua… Tego samego, który rzekomo został ukrzyżowany, jako pokuta za odpuszczenie win ludzkości, czy jakoś tak…  Tego samego, w imieniu przedstawicieli którego, już w 1933r demokratyczne, nazistowskie Niemcy podpisały tzw. Reichskonkordat

Nic nie wiem, o podpisaniu podobnego konkordatu z przedstawicielami Odyna, czy innych „nowych” giermańskich bogów…

Ten artykuł nie obejmuje wiele zagadnień z okresu sprzed powstaniem niemieckiego nazizmu. Mam jednak nadzieję, że książka sięga dużo głębiej, np. do okresu zjednoczenia rozbitego wcześniej na ksiąstewka tzw. Świętego Cesarstwa Rzymskiego, dokonanego przez tzw. Prusy, powstałe na bazie tzw. Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie

…..

Koniec wstępu, jako posłowie…

Wpis ten przygotowałem mając w pamięci wszystkich miłośników ofitzjalnych prafd, ale szczególnie Tanatora. Chcę żeby oni wszyscy tu przez chwilę poczuli się:

  • jak w domu np. w Auschwitz, albo no nie wiem, np. w jakimś Stutthof,
  • nie czuli się osamotnieni pośród tak obmierzłej im słowiańskiej dziczy,
  • mogli do serc jeszcze bliżej przytulić wszystko to fielko-prusko-niemiecko-giermańskie,.. co jest im tak przecież miłe…

A i nie dziękujcie,.. a jeśli już, to róbcie to z godnościom, po cichu…

Poniżej załączam trochę współczesnych danych, a na samym dole trochę uroczych filmików na pocieszenie i otarcie ich łez… Uśmiechnijcie się i czule ucałujcie ten wasz umiłowany Hakenkreuz

Tu coś w temacie, bo nie jestem sam w moich ocenach, patrz:

https://wpolityce.pl/polityka/422616-gadowski-walcze-o-wyrzucenie-z-polski-niemieckiej-polityki

Dla wyjaśnienia, ja walczę o ostateczne wypierdolenie na śmietnik dziejów przeciw-słowiańskich pustynnych kłamstw, jakie od dobrze ponad tysiąca lat ciągle do dziś są rozpowszechniane przez miłośników odwiecznych tych, czy tamtych giermańskich nazizmów, jak np. Tanator, czy inni, których nie będę tu wymieniał, bo zbiera Mię na wymioty, jak tylko o nich pomyślę…

…..

Danielewitz@Danielewitz
temat ciekawy warty książki, ale sposób jego potraktowania przez autorów niedostateczny

anna
To wyjątkowo tępy i zarozumiały naród, bez względu na wykształcenie i poglądy – wierzą swoim mediom bezkrytycznie. Czują się upoważnieni do pouczania innych. Są jak zwykle niebezpieczni.

Andrzej67
@anna: to wytłumacz, dlaczego ten tępy naród jest mistrzem świata w eksporcie i wszyscy walą tu drzwiami i oknami? dziękuję

\/banzafaktyipogladyH
@Andrzej67 2.205.214.* – bo nigdy nie poniósł realnych konsekwencji swoich zbrodni w czasie II WS – gdyby Niemcy zostały pociągnięte do odpowiedzialności to dziś byliby biedniejsi od krajów Afryki.

rena
Niemcy dalej chcą być panami świata, i to realizują. Tylko teraz za pomocą traktatów i ekonomii, a nie przy pomocy czołgów. Europa już jest rządzona przez Niemców.

Sasza
Mój ojciec siedział w obozie jako dziecko bili go SS i bili go zwyczajni Niemcy poza obozem gdzie musiał pracować wszyscy mówili po niemiecku a nie nazistowsku nie było żadnych nazistow tylko Niemcy

Gosc
Nonsense. Ten pan nie rozumie, ze to niemiecka filozofia a nie francuska publicystyka jest rdzeniem Oswiecenia.

Humphrey
Jeżeli autor uważa, że Niemcy za mało uległy wpływom oświecenia, to jednak wiele jeszcze musi zrozumieć. To tak nie działa, że oświecenie przynosi tolerancję. Tylko w propagandzie.

acton53@acton53
Nie będę kwestionował, że prof. Grott zna Niemcy, ale ten cytat zniechęcił mnie do czytania jego książki: „Niemcy nie zostały głębiej przeorane przez idee Oświecenia oraz ideową spuściznę rewolucji francuskiej. Nic więc dziwnego, że liberalizm nie zapuścił tam głębiej korzeni.” Cóż to są za idee oświecenia? Czyż jej racjonalizm nie polegał calkowicie na odrzuceniu tradycji a w tym chrześcijaństwa? Mam wrażenie, że Niemcy bardziej niż inne narodu przyjęły dziedzictwo oświecenia, łącznie z polityka masowej eksterminacji „przeciwników” rewolucji. Polecam profesorowi książkę Sechera „Ludobójstwo francusko-francuskie”, gdzie znajdujemy opisy palenia ludzi w piecach (czesto jeszcze żywych), robienie abażurów ze skóry ludzkiej (przecież surowiec z setek tysiecy mordowanych nie może sie marnować). Niemcy jak nikt inny przerobiły oświecenie i odrzuciły bardziej niż inni chrzescijanską tradycję. To uczyniło ich otwartym na pruską might make right. By zrozumieć mentalność Niemców radziłbym też poczytanie trochę historii Niemiec XIV-XVII w. z ich wspaniałą samorządnością w tysiącach niemal niezaleznych miast. Oni wtedy przywykli do paternalistycznej władzy, dbającej o porządek i wspólne dobro. Te cechy, ktore podziwiamy u Niemców do dziś zostaly jednak w XIX w. wprzęgnięte w pruski imperializm, który jak rak przeżarł niemieckie społeczeństwo. A oświecenie przyczyniło sie do wyzbycia z wszelkich hamulców w kontaktach z innymi. Obawiam sie, ze prof. Grott ma mętne pojęcie o liberalizmie, zwlaszcza tym xix wiecznym, ktory dawał rządom opartym o reprezentację wszechmocną władzę „reformowania” od góry, w razie czego siłą, zacofane spoleczenstwa europejskie.

Chwalba
Hmm, ” odzyskują poczucie dumy narodowej ” . Chyba dlatego , że nie znają prawdy o swoich przodkach . Niemcy zrobili tyle zła , że zawsze powinni przepraszać za to .

jedno ale
Historyjka o matce rugującej SSmana jest oczywiście zmyślona czy przerobiona pod tezę. Za takie coś można było stracić życie będąc nawet Niemką.

Kiedy
Duchowość Niemców… Duchowość Żydów… Warto poczytać talmud.

https://wpolityce.pl/swiat/422620-prof-grott-niemiec-nierozumiany-czyli-ss-mann-po-pracy

NASZ WYWIAD. Prof. Grott: Niemiec nierozumiany, czyli SS-mann po pracy. O duszy i mentalności niemieckiej

opublikowano:2018-11-25

Materiały propagandowe NSDAP / autor: Fratria

Moja matka opowiadała, że któregoś razu zadzwonił do naszego mieszkania SS-man. Przedstawił się nazwiskiem, które widniało również na wizytówce właścicielki naszego mieszkania umieszczonej obok dzwonka przy bramie wejściowej, i tytułem doktora. Matka ze zdziwieniem zapytała, o co mu chodzi? Odpowiedział, że chciałby porozmawiać z kimś wykształconym tak jak on, a nawet nawiązać towarzyski kontakt. Na pytanie matki „co sobie właściwie wyobraża – przecież akurat niedawno miały w Warszawie miejsce masowe rozstrzeliwania uliczne, jak ona ma w tej sytuacji z nim rozmawiać?” odpowiedział, że on „jest teraz po pracy!!! Przychodzi przecież prywatnie!”

— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Bogumił Grott, współautor książki „Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa”. Czytaj dalej