113 Ja”/oND+aR lub Ja”/oN+Dar J/Z”a”/oNDzi, czyli Je”+DRNe Ja”/oN+DRa iNDRy, czyli PRa-SL”oW+iaN’+SKie+Go Je”/eND+RuSia 01

Mapa słowa określającego jantar

http://www.eszkola-wielkopolska.pl/eszkola/projekty/gimnazjum2-kalisz/tylko_bursztyn_czy_az_bursztyn/aktualnosci/pochodzenie-slowa-legenda-o-bursztynie-i-tlumaczenia/

  • JANTAR  – nazwa została przejęta od Litwinów, a ta od fenickiej nazwy jainitar –żywica morska;

J/Z”a”/oND+aM Za+PR”e+STaN+ia Po+WieL+aNia KL”aM+STW o JiST+oCie Wy+WieDz+eNia ZNaC”+eNia i Z’+RoD+L”o(W)+S/Z+L”oWo” Ja”/oNT+aRo”

W tym wpisie nie zamierzam nawet udowadniać, że to tzw. Litwini i inni Bałtowie zapożyczyli do swojego kreolskiego języka Pra-Słowiańskie słowa Jantar / Ja”/oNT+aR, itp., bo skoro ich N1C Ągro-fińscy przodkowie pojawili się na Bałtykiem dopiero jakieś 3,000 lat temu… a Pra-Słowianie R1a żyli już tam od 8,000 lat, patrz np. Karelczyk

Przy okazji ten litewski Gintaras / GiNT+aR+aS, to pikny przykład utraty dźwięczności, czyli tzw. kentumizacja pierwotnego wysokoenergetycznego Jantar / Ja”/oNT+aR… i pewno tego ubezdźwięcznionego dobra jest w j. bałtyckich więcej… 🙂 A dlaczego tak myślę, pomyślcie sami…

Niby semickie jainitar miałby przejść po hm… 2,000 lat do języka litewskiego, jako gintras,.. by potem jakoś przejść do j. Pra-Słowiańskiego, tak że znane jest nawet w Słowenii… i żeby było śmieszniej Pra-Słowianie jakoś tak przez przypadek odtworzyli sobie pierwotnie brzmiącą postać, jako jantar… No bez jaj… Przypomnę tu może niektórym mondrości prof Gołąba, dotyczące „odtworzeń” Pra-Słowiańskiego słowa Gród / Z/G+Ro”D, itp…

Pra-Słowiańskość także i słowa Jantar / Ja”/oNT+aR jest oczywiście oczywista i jasna. Co nie jest oczywiste, to to, z czym jest powiązane to słowo, co jest jego źródłosłowem i pierwotnym znaczeniem, itp.

W tym wpisie więc postaram się udowodnić, że źródłosłowem są i słowa Jąć / Ja”/oNC’ i Dar / DaR, choć nie przeczę, że i inne źródłosłowy ją możliwe, patrz Jądro / Ja”/oND+Ro, itp..

Wpis ten jest powiązany z wpisem upowszechnionym tu. Jest mi bardzo miło, że zarówno językoznawcy i zwyczajni zjadacze powszedniego chleba, ale miłośnicy Słowiańszczyzny i Słowiańskości, sami zabrali się za odgadywanie znaczenia i pochodzenia tego prastarego i magicznego Pra-Słowiańskiego słowa.

Najpierw w części pierwszej wrzucę trochę danych o tłumaczeniach poczynionych w logice języka, jakby kto nim orzechy gryzł,.. a potem w części drugiej samo Pra-Słowiańskie jądro jasności… 🙂

http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49502

Jantar / Ja”/oND+aR i Bursztyn / Bo”R+S”TyN – Pra-Słowiańskie znaczenia i źródłosłowy 

…..

http://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/krotka-historia-bursztynu

http://www.amberpieces.com/the-origin-of-amber-name.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bursztyn

https://pl.wiktionary.org/wiki/bursztyn

bursztyn (język polski)

bursztyny (1.1)

bursztyn (1.2)
wymowa:
IPA[ˈburʃtɨ̃n]AS[burštỹn], zjawiska fonetyczne: nazal. wymowa ?/i
znaczenia:

rzeczownik, rodzaj męskorzeczowy

(1.1) miner. kamień półszlachetnykopalna żywica drzewzob. też bursztyn w Wikipedii
(1.2) kolor żółtopomarańczowynajczęściej spotykana barwa wśród bursztynów (1.1); zob. też bursztyn (kolor) w Wikipedii
odmiana:
(1.1–2)

przykłady:
(1.1) Mamie kupiłem naszyjnik z ogromnym bursztynem.
(1.1) W tym doświadczeniu pokażęjak naelektryzować kawałek bursztynu.
kolokacje:
(1.1) bursztyn z inkluzją • naszyjnik / wisiorek / broszka z bursztynu • pierścionek / kolczyki / klipsy z bursztynem
synonimy:
(1.1) jantar, sukcynit
wyrazy pokrewne:
rzecz. bursztyniarstwo nbursztyniarnia fbursztyniarz mbursztynka f

zdrobn. bursztynek m
przym. bursztynowybursztyniarski
przysł. bursztynowo
etymologia:
(1.1–2) śdn. born + stēn → źródło + kamień[1][2]
uwagi:
(1.1) zobacz też: Indeks:Polski – Minerały
tłumaczenia:
źródła:
  1. Skocz do góry Słownik zapożyczeń niemieckich w polszczyźnie, red. Marek Łaziński, s. 42, Warszawa, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008, ISBN 978–83–01–15588–9.
  2. Skocz do góry publikacja w otwartym dostępie – możesz ją przeczytać Hasło bursztyn w: Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków, Krakowska Spółka Wydawnicza, 1927.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Bernstein

Bernstein

Etymology

Via German Low German from Middle Low German bernsteinbarnstēn. Pertaining to  brennen  (to burn) with Low German metathesis of -r- (compare berstenBorn). Cognate with  English  brimstone and Old Norse  brennisteinn. The word was borrowed from Middle Low German into several Scandinavian and Slavic languages.

Pronunciation

  • IPA(key)/ˈbɛʁnˌʃtaɪ̯n/[ˈbɛʁnˌʃtaɪ̯n][ˈbɛɐ̯n-]

Noun

Bernstein m (genitive Bernsteines or Bernsteinsplural Bernsteine)

  1. amber

Declension

Proper noun

Bernstein n (genitive Bernsteins)

  1. A municipality in BurgenlandAustria.
  2. (historical) PełczycePoland

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/brennen#German

brennen

German

Etymology

A merger of Old High German brennan (from Proto-Germanic *brannijaną), and Old High German  brinnan  (from Proto-Germanic *brinnaną). Cognate with Dutch branden,   Swedish brinnaOld English beornan, and therefore English burn. (…)

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/brinnan%C4%85

Reconstruction:Proto-Germanic/brinnaną

Proto-Germanic

Etymology

Kroonen reconstructs Pre-Germanic *bʰrénuh₁e-, from Proto-Indo-European *bʰrewh₁-.[1]

Pronunciation

  • IPA(key)/ˈbrin.nɑ.nɑ̃/

Verb

*brinnaną

  1. to burn, to be on fire

Inflection

Derived terms

Descendants

Many of these descendants have been confused with the causative *brannijaną.

References

  1. ^ Kroonen, Guus (2013) Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/b%CA%B0rewh%E2%82%81-

Reconstruction:Proto-Indo-European/bʰrewh₁-

Proto-Indo-European

Alternative reconstructions

  • *bʰerw-
  • *bʰrew-[1]

Etymology

Extension of *bʰer- (to boil).

Root

*bʰrewh₁-[1][2][3]

  1. to boil
  2. to brew

Derived terms

From *bʰrewh₁-:

  • *bʰrewh₁- (root present)
    • Germanic: *brewwaną (to brew) (see there for further descendants)
  • *bʰréh₁wr̥
  • *bʰrowh₁-tó-
    • Germanic: (possibly) *braudą (bread) (see there for further descendants)

From *bʰrew-:

References

  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill
  2. ^ Kroonen, Guus (2013) Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill
  3. ^ Philippa, Marlies; Debrabandere, Frans; Quak, Arend; Schoonheim, Tanneke; van der Sijs, Nicoline (2003–2009), “brouwen”, in Etymologisch woordenboek van het Nederlands (in Dutch), Amsterdam: Amsterdam University Press

UWAGA!!! Wg całe to*bʰer- (to boil) a później *brinnaną (to burn, to be on fire) i tak odnosi się nie do Wrzeć / WR”eC’, Warzyć / WaR”+yC’, War / WaR”, itd, czy np.  do Gar / GaR, Żar / Z”/R”aR, Raróg / Ra+Ro”G, Żarzyć / Z”/R”a+R”yC’, a do Brzemię / BR”e+Mie”, patrz poniżej!

Przy okazji… GaR jest postacią tzw. kentum, a Z”aR postacią tzw. satem… Warto także wspomnieć o Żar-ptaku…, jako Rarogu, itp.

Jeśli ktoś uważa, że płonąć, gotować, żarzyć, warzyć, wrzeć, to jedno i to samo co brzemię, itp, no to ja twierdzę, że tylko jakiś niemocą brzemienny niemy mózg może tak myśleć…


…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/b%CA%B0er-

Reconstruction:Proto-Indo-European/bʰer-

Proto-Indo-European

Root

*bʰer- (imperfective)[1]

  1. to bearcarry

Derived terms

References

  1. ^ Ringe, Don (2006) From Proto-Indo-European to Proto-Germanic, Oxford University Press
  2. ^ De Vaan, Michiel (2008), “forda”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 232
  3. ^ Trubačev O. N., editor (1974), “*berdja”, in Etimologičeskij slovarʹ slavjanskix jazykov [Etymological dictionary of Slavic languages] (in Russian), volume 01, Moscow: Nauka, page 188f
  4. ^ Derksen, Rick (2008), “bèrmę”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 37

UWAGA! Ponawiam, jaki związek z tym „odtfoszonym” Wrzeć, w znaczeniu jako Żarzyć, czy Gotować, ma rzekomo to z Brać, Brzemię, no to darujcie mom wyobraźnią nie obejmujem… Wiki oczywiście nie zna słowiańskich słów jak Brać / BRaC’, Barć / BaRC’, itp, które przecież w żaden sposób powiązane ze sobą znaczeniowo przecież być nie mogom, nieprawdaż? Żadne tam przestawki, czyli metatezy tu też nie majom miejsca… Aha,.. a świstak…


Jak widać ofitzjalne jęsykosnaftzfo nie rozróżnia lub raczej dowolnie sobie uznaje, co z czego wywodzi się i nie ma to wielkiego znaczenia, czy chodzi tu o palenie, czy o gotowanie… Jeden wielki germański grzyb i zgrzyt.

Gdyby tego było mało, no to do wywiedzenia pozostał jeszcze drugi rdzeń, tego płonącego kamyka, czyli słowo Stein / STeiN… Wg mnie pochodzi on od Pra-Słowiańskiego słowa Stać / STaC’. Przekonajmy się zatem…

…..

https://pl.wiktionary.org/wiki/Stein#de

Stein (język niemiecki)

Steine (1.1) an einem Strand

ein Stein (1.2) der Nektarine
wymowa:
lp IPA/ʃtaɪ̯n/ wymowa ?/i lm /ˈʃtaɪ̯nə/ wymowa ?/i
znaczenia:

rzeczownik, rodzaj męski

(1.1) kamieńkamyk
(1.2) pestka
odmiana:
(1.1–2)[1]

przykłady:
(1.2) Die Nektarine hat einen scharfkantigen Stein. → Nektarynka ma pestkę o ostrych brzegach.
kolokacje:
(1.1) Steinbruch
wyrazy pokrewne:
czas. steinigen
przym. steinernsteinig
związki frazeologiczne:
(1.1) ein Tropfen auf den heißen Stein
źródła:

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Stein

Stein

German

Etymology

From Old High German stein (something hard), from Proto-Germanic *stainaz, ultimately from the Proto-Indo-European root *steyh₂-. Cognate with Yiddish שטיין (shteyn)Dutch steenEnglish  stoneDanish stenGothic 𐍃𐍄𐌰𐌹𐌽𐍃  (stains). (…)

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/stainaz

Reconstruction:Proto-Germanic/stainaz

Proto-Germanic

Etymology

From Pre-Germanic *stoyh₂nos, o-grade from Proto-Indo-European *steyh₂- (to stiffen).[1] Compare Proto-Slavic *stěna (cliff, rock) and Ancient Greek στῖον (stîonpebble).

Pronunciation

Noun

*stainaz m

  1. stone

Inflection

Derived terms

Descendants

References

  1. ^ Kroonen, Guus (2013) Etymological Dictionary of Proto-Germanic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 11), Leiden, Boston: Brill

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/st%C4%9Bna

Reconstruction:Proto-Slavic/stěna

Proto-Slavic

Etymology

From *stě- +‎ *-n(a), from Proto-Indo-European *stāy- : *stī̆- : *sty-ā- (to condense, press together). Indo-European cognates include Proto-Germanic *stainaz (stone)Ancient Greek  στῖον (stîonpebble)Sanskrit स्त्यायते  (styāyatehardens, solidifies).

Noun

*stěna f

  1. conglomeration (of stones)
  2. lumpblock
  3. cliffrock
  4. wallstone wall

Declension

Related terms

Descendants

References

  • Vasmer, Max (1964–1973), “стена”, in Etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), translated from German and supplemented by Trubačev O. N., Moscow: Progress
  • Černyx, P. Ja. (1999), “стена”, in Istoriko-etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [Historical-Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), volume 2, 3rd reprint edition, Moscow: Russkij jazyk, page 201
  • Šanskij, N. M. (2004), “стена”, in Školʹnyj etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [School Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), Moscow: Drofa

UWAGA! Wiki oczywiście na zna Pra-Słowiańskiego słowa jak np. Stąpać / STa”P+aC’, jako to condense, press together”, czy też Stać / STaC’… 


…..

https://pl.wiktionary.org/wiki/sta%C4%87

stać (język polski)

koń stoi (1.1) nieruchomo

samochód stoi (1.7) przed domem
wymowa:
wymowa ?/iIPA[staʨ̑]AS[stać]
znaczenia:

czasownik nieprzechodni

(1.1) o człowiekuzwierzęciubyć w pozycji wyprostowanejpodpartym tylko na nogach
(1.2) o przedmiociebyć ustawionym w taki sposóbże pionowy wymiar jest większy od poziomych
(1.3) pot. o penisiebyć w stanie erekcji (często z podmiotem domyślnym)
(1.4) o mechanizmiesilnikunie pracowaćnie działać
(1.5) przest. pot. kosztowaćmieć jakąś cenę
(1.6) tylko w bezokol. mieć na coś dość pieniędzy
(1.7) znajdować się w jakimś miejscu
(1.8) środ. inform. działać (o programie lub serwerze)
(1.9) nie ruszać się z miejsca
(1.10) zabiegać (o coś)[1]

czasownik zwrotny stać się

(2.1) aspekt dokonany od: stawać się
odmiana:
(1.1–9)

(2.1)

przykłady:
(1.1) Pod latarnią stały dwie policjantki przebrane za prostytutki.
(1.2) Regał stoi pod ścianą.
(1.3) Zawsze mi (penisstoikiedy widzę dziewczynę w krótkiej spódnicy.
(1.4) Zegarek mi stoi.
(1.5) Ceny akcji stały na poziomie 20 (dwudziestuzłotych za sztukępo czym nagle spadły.
(1.6) Nie stać mnie na nowy samochód.
(1.7) Na postoju stała taksówka.
(1.8) Ten serwer stoi już prawie miesiąc bez przerwy.
(1.9) Autobus stoi na przystanku.
składnia:
(1.1–2, 1.5, 1.7) stać + okolicznik miejsca
(1.3) stać + C.
(1.6) stać + B. na + B.
(1.10) stać o coś
kolokacje:
(1.3) komuś stoi
(1.6) stać kogoś / mnie/ciebie / … na samochód / dom / …
(1.7) wolno stojący
synonimy:
(1.1) reg. pozn. stojeć
(1.2), (1.7) znajdować siębyć
(1.5) kosztować
(1.7) zaparkować (samochód)
antonimy:
(1.1) iśćbiecsiedziećjechać, …
(1.4) działać
wyrazy pokrewne:
rzecz. staniestałośćstoiskostojakstojankastójkastółwystawieniestacjastacz
czas. stawać / stanąćstawać się / stać sięustanawiać
związki frazeologiczne:
miejsce stojące • co się stało, to się nie odstanie • przeklinać na czym świat stoi • stać na antypodach • stać na czatach / stać na świecy • stać nad grobem • stać nad przepaścią• co się stało w igrze, tego ani diabeł nie wydrze; zobacz też: stawać
uwagi:
(1.6) tylko w bezokoliczniku: „stać kogoś na coś”
tłumaczenia:
(2.1) dla języków nierozróżniających aspektów zobacz listę tłumaczeń w haśle: stawać się
źródła:
  1. Skocz do góry Radosław Grześkowiak, Ewa Nawrocka, Bolesław Oleksowicz, Stanisław Rosiek, Między tekstami 2. Renesans. Barok. Oświecenie (echa współczesne), wyd. III, wyd. słowo / obraz terytoria, Gdańsk 2005, s. 91.

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/sta%C4%87

stać

Polish

Pronunciation

Alternative forms

Etymology 1

From earlier stojać, from Proto-Slavic *stojati, from Proto-Indo-European *stoh₂-éye-ti, from *steh₂-

Verb

stać impf (perfective postać)

  1. (intransitive) to stand
  2. (intransitive) to stagnate

Conjugation

Derived terms

Related terms

Etymology 2

From Proto-Slavic *stati, from Proto-Indo-European *stnéh₂ti, from *steh₂-.

Verb

stać pf (imperfective stawać)

  1. (reflexive) to happen, to bechance

Conjugation

Further reading

  • stać in Polish dictionaries at PWN

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/stojati

Reconstruction:Proto-Slavic/stojati

 

Proto-Slavic

Etymology

From Proto-Indo-European *stoh₂éyeti.

Verb

*stojati impf

  1. to stand

Conjugation

Accent paradigm c.

This verb needs an inflection-table template.

Related terms

Descendants

References

  • Derksen, Rick (2008) Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 468
  • Vasmer, Max (1964–1973), “стою”, in Etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), translated from German and supplemented by Trubačev O. N., Moscow: Progress
  • Černyx, P. Ja. (1999), “стоять”, in Istoriko-etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [Historical-Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), volume 2, 3rd reprint edition, Moscow: Russkij jazyk, page 206
  • Šanskij, N. M. (2004), “стоять”, in Školʹnyj etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [School Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), Moscow: Drofa

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/stoh%E2%82%82%C3%A9yeti

Reconstruction:Proto-Indo-European/stoh₂éyeti

Proto-Indo-European

Etymology

*steh₂- (stand) +‎ *-éyeti.

Verb

*stoh₂éyeti (imperfective)[1][2]

  1. to cause to stand

Inflection

Imperfective, thematic
Active voice Present indicative Past indicative Imperative Subjunctive Optative
1st singular *stoh₂éyoh₂ *stoh₂éyom *stoh₂éyōh₂ *stoh₂éyoyh₁m̥
2nd singular *stoh₂éyesi *stoh₂éyes *stoh₂éye *stoh₂éyēsi *stoh₂éyoys
3rd singular *stoh₂éyeti *stoh₂éyet *stoh₂éyetu *stoh₂éyēti *stoh₂éyoyt
1st dual *stoh₂éyowos *stoh₂éyowe *stoh₂éyōwos *stoh₂éyoywe
2nd dual *stoh₂éyetes *stoh₂éyetom *stoh₂éyetom *stoh₂éyētes *stoh₂éyoytom
3rd dual *stoh₂éyetes *stoh₂éyetām *stoh₂éyetām *stoh₂éyētes *stoh₂éyoytām
1st plural *stoh₂éyomos *stoh₂éyome *stoh₂éyōmos *stoh₂éyoyme
2nd plural *stoh₂éyete *stoh₂éyete *stoh₂éyete *stoh₂éyēte *stoh₂éyoyte
3rd plural *stoh₂éyonti *stoh₂éyont *stoh₂éyontu *stoh₂éyōnti *stoh₂éyoyh₁n̥t
Participle *stoh₂éyonts
Middle voice Present indicative Past indicative Imperative Subjunctive Optative
1st singular *stoh₂éyoh₂er *stoh₂éyoh₂e *stoh₂éyōh₂er *stoh₂éyoyh₂e
2nd singular *stoh₂éyeth₂er *stoh₂éyeth₂e *stoh₂éyeso *stoh₂éyēth₂er *stoh₂éyoyth₂e
3rd singular *stoh₂éyetor *stoh₂éyeto *? *stoh₂éyētor *stoh₂éyoyto*stoh₂éyoyh₁o
1st dual *stoh₂éyowosdʰh₂ *stoh₂éyowedʰh₂ *stoh₂éyōwosdʰh₂ *stoh₂éyoywedʰh₂
2nd dual *? *? *? *? *?
3rd dual *? *? *? *? *?
1st plural *stoh₂éyomosdʰh₂ *stoh₂éyomedʰh₂ *stoh₂éyōmosdʰh₂ *stoh₂éyoymedʰh₂
2nd plural *stoh₂éyedʰh₂we *stoh₂éyedʰh₂we *stoh₂éyedʰh₂we *stoh₂éyēdʰh₂we *stoh₂éyoydʰh₂we
3rd plural *stoh₂éyoror*stoh₂éyontor *stoh₂éyoro*stoh₂éyonto *? *stoh₂éyōror*stoh₂éyōntor *stoh₂éyoyro*stoh₂éyoyh₁n̥to
Participle *stoh₂éyomnos

Descendants

References

  1. ^ Rix, Helmut, editor (2001) Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, ↑ISBN, page 590 of 590, 591
  2. ^ Derksen, Rick (2008), “*stojati”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 468

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/stati

Reconstruction:Proto-Slavic/stati

Proto-Slavic

Etymology

From Proto-Balto-Slavic *stā́ˀtei, from Proto-Indo-European *steh₂-. Baltic cognates include  Lithuanian stóti (to stand)Latvian stât (to stand, stop, begin)Old Prussian postāt (to become). Indo-European cognates include Sanskrit तिष्ठति (tiṣṭhatito stand)Latin stāre (to stand),

Ancient Greek ἵστημι  (hístēmito place),  Avestan (hištaiti).

Verb

*stàti pf

  1. to stand
  2. to become

Inflection

Accent paradigm a.

  • Simple present *stan-
  • X-aorist *sta-

This verb needs an inflection-table template.

Derived terms

Related terms

Descendants

References

  • Derksen, Rick (2008) Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 465
  • Vasmer, Max (1964–1973), “стать”, in Etimologičeskij slovarʹ russkovo jazyka [Etymological Dictionary of the Russian Language] (in Russian), translated from German and supplemented by Trubačev O. N., Moscow: Progress

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/stn%C3%A9h%E2%82%82ti

Reconstruction:Proto-Indo-European/stnéh₂ti

Proto-Indo-European

Etymology

From *steh₂- +‎ *-né-.

Verb

*stnéh₂ti (imperfective)[1]

  1. to place, to stand

Inflection

Imperfective, athematic
Active voice Present indicative Past indicative Imperative Subjunctive Optative
1st singular *stnéh₂mi *stnā́m *stnéh₂oh₂ *stn̥h₂yéh₁m̥
2nd singular *stnéh₂si *stnéh₂s *stnéh₂*stn̥h₂dʰí *stnéh₂esi *stn̥h₂yéh₁s
3rd singular *stnéh₂ti *stnéh₂t *stnéh₂tu *stnéh₂eti *stn̥h₂yéh₁t
1st dual *stn̥h₂wós *stn̥h₂wé *stnéh₂owos *stn̥h₂ih₁wé
2nd dual *stn̥h₂tés *stn̥h₂tóm *stn̥h₂tóm *stnéh₂etes *stn̥h₂ih₁tóm
3rd dual *stn̥h₂tés *stn̥h₂tā́m *stn̥h₂tā́m *stnéh₂etes *stn̥h₂ih₁tā́m
1st plural *stn̥h₂mós *stn̥h₂mé *stnéh₂omos *stn̥h₂ih₁mé
2nd plural *stn̥h₂té *stn̥h₂té *stn̥h₂té *stnéh₂ete *stn̥h₂ih₁té
3rd plural *stn̥h₂énti *stn̥h₂ént *stn̥h₂éntu *stnéh₂onti *stn̥h₂ih₁ént
Participle *stn̥h₂ónts
Middle voice Present indicative Past indicative Imperative Subjunctive Optative
1st singular *stn̥h₂h₂ér *stn̥h₂h₂é *stnéh₂oh₂er *stn̥h₂ih₁h₂é
2nd singular *stn̥h₂th₂ér *stn̥h₂th₂é *stn̥h₂só *stnéh₂eth₂er *stn̥h₂ih₁th₂é
3rd singular *stn̥h₂tór*stn̥h₂ór *stn̥h₂tó*stn̥h₂ó *? *stnéh₂etor *stn̥h₂ih₁tó*stn̥h₂ih₁ó
1st dual *stn̥h₂wósdʰh₂ *stn̥h₂wédʰh₂ *stnéh₂owosdʰh₂ *stn̥h₂ih₁wédʰh₂
2nd dual *? *? *? *? *?
3rd dual *? *? *? *? *?
1st plural *stn̥h₂mósdʰh₂ *stn̥h₂médʰh₂ *stnéh₂omosdʰh₂ *stn̥h₂ih₁médʰh₂
2nd plural *stn̥h₂dʰh₂wé *stn̥h₂dʰh₂wé *stn̥h₂dʰh₂wé *stnéh₂edʰh₂we *stn̥h₂ih₁dʰh₂wé
3rd plural *stn̥h₂rór*stn̥h₂n̥tór *stn̥h₂ró*stn̥h₂n̥tó *? *stnéh₂oror*stnéh₂ontor *stn̥h₂ih₁ró*stn̥h₂ih₁n̥tó
Participle *stn̥h₂m̥h₁nós

Descendants

References

  1. ^ De Vaan, Michiel (2008) Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/steh%E2%82%82-

Reconstruction:Proto-Indo-European/steh₂-

Proto-Indo-European

Root

*steh₂- (perfective)

  1. to stand (up)

Derived terms

Extended form *steh₂dʰ-
  • *sth₂-né-dʰ- ~ *sth₂-n̥-dʰ- (extended nasal-infix present)
    • Germanic: *standaną (see there for further descendants)
  • *steh₂dʰ-om[26]
    • Balto-Slavic:
      • Slavic: *stàdo (see there for further descendants)
    • Germanic: *stōdą
Extended form *steh₂w-[27][28]

References

  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 1.2 1.3 1.4 Rix, Helmut, editor (2001) Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, ↑ISBN, page 590 of 590, 591
  2. ^ Fortson, Benjamin W. (2004) Indo-European Language and Culture: An Introduction, first edition, Oxford: Blackwell
  3. ^ Ringe, Don (2006) From Proto-Indo-European to Proto-Germanic, Oxford University Press
  4. ^ Beekes, Robert S. P. (2010), “ἵστημι”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, page 601
  5. ^ Matasović, Ranko (2009) Etymological Dictionary of Proto-Celtic(Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, ↑ISBN, page 338
  6. ↑ Jump up to:6.0 6.1 De Vaan, Michiel (2008), “sistō”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 567
  7. ^ Demiraj, Bardhyl (1997), “shtãj”, in Albanische Etymologien: Untersuchungen zum albanischen Erbwortschatz [Albanian Etymologies: Investigaitons into the Albanian Inherited Lexicon] (Leiden Studies in Indo-European; 7) (in German), Amsterdam, Atlanta: Rodopi, page 378
  8. ^ Matasović, Ranko (2009) Etymological Dictionary of Proto-Celtic(Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, ↑ISBN, pages 373–74
  9. ^ Derksen, Rick (2008), “*stàti”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 465
  10. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 430
  11. ↑ Jump up to:11.0 11.1 11.2 De Vaan, Michiel (2008), “stō, stāre”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, pages 489-490
  12. ^ Derksen, Rick (2008), “*stojati”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 468
  13. ^ Matasović, Ranko (2009) Etymological Dictionary of Proto-Celtic(Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, ↑ISBN, page 354–55
  14. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 429
  15. ^ Derksen, Rick (2008), “*stòlъ”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 465
  16. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 426
  17. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 433
  18. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 433
  19. ^ Derksen, Rick (2008), “*stânъ”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 465
  20. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 429
  21. ^ Demiraj, Bardhyl (1997), “shtãnzë”, in Albanische Etymologien: Untersuchungen zum albanischen Erbwortschatz [Albanian Etymologies: Investigaitons into the Albanian Inherited Lexicon] (Leiden Studies in Indo-European; 7) (in German), Amsterdam, Atlanta: Rodopi, page 371
  22. ^ Orel, Vladimir (1998), “shtazë, shtëzë ~ shtâzë”, in Albanian Etymological Dictionary, Leiden, Boston, Köln: Brill
  23. ^ Derksen, Rick (2008), “*stàrъ”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 465
  24. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 430
  25. ^ Demiraj, Bardhyl (1997), “shtat”, in Albanische Etymologien: Untersuchungen zum albanischen Erbwortschatz [Albanian Etymologies: Investigaitons into the Albanian Inherited Lexicon] (Leiden Studies in Indo-European; 7) (in German), Amsterdam, Atlanta: Rodopi, page 260
  26. ^ Derksen, Rick (2008), “*stàdo”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 464
  27. ^ De Vaan, Michiel (2008), “īnstaurō”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, page 305
  28. ^ Beekes, Robert S. P. (2010), “σταυρός”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume II, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, page 1391
  29. ^ Derksen, Rick (2008), “*stàviti”, in Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 466
  30. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ↑ISBN, page 430

I jak widać nie myliłem się… Cały ten bursztyn, jako Gotujący się Stacz… i tak pochodzi z języka Pra-Słowiańskiego i jest tylko Od-Pra-Słowiańskim zapożyczeniem do języka niemych ludzióf… Hahahaha… 🙂


Przy okazji na sam koniec pierwszej części tego wpisu, przyjrzyjmy się temu, bo wg mnie Adam Smoliński bardzo zgrabnie udowodnił, czyli że słowa Ambra / aMB+Ra, Amber / aMB+eR, itp, pochodzi od słowa Jantar / Ja”/oNT+aR, patrz:

https://zapomnianalechia.wordpress.com/2016/11/01/germania-magna-czyli-gotts-mit-uns/comment-page-1/#comment-129

Adam Smoliński 7 Listopad 2016 o 07:17
Skryba, Ty masz rację z tym rdzeniem War. W j. słowiańskim rdzeń „war” nie jest związany tylko z gotowaniem, ale ma również związek z ogniem, czy płomieniem i płonięciem. Warzenie – gotowanie, pierwotnie odbywało się na ogniu. Watra to płonący stos, ognisko. Gwar to głośna gadanina – gadka, ale jednocześnie płomienną gadaniną, nawet gniewna, bo zagniewać ( z + agni + wać), to rzucać ogniste słowa. Tak samo gwarzenie nie jest szeptaną rozmową, lecz, jak wynika z gwaru raczej głośną, płomienną. Angielskie war – wojna też jest właściwie związane z „ogniem walki”. Zatem, jest to ciągle nawiązanie do słowiańskiego źródłosłowu.
Podobnie rzecz może się mieć ze słowem amber, do którego przyznają się Angole. Ma ono pochodzić od arabskiego słowa anbar oraz spokrewnione z perskim słowem ambar. Później następuje dość zawiły bełkot związany łaciną i j. francuskim, co ma udowodnić związek perskiego słowa ambar z ambrą, czyli woskowatej substancji w workach pławnych kaszalotów. Coś to za bardzo pokrętne. W j. słowiański, na oznaczenie „głazna – jantaru” były rdzenie:
jan
jam
jom
im
Rdzenie te cały czas oznaczają kamień w postaci bursztynu, kamień odmienny od innych. Prawdopodobnie miano to dostało się do j. słowiańskiego od ugrofinów poprzez Bałtów lub od samych Bałtów. Teraz wystarczy dodać „j” do arabskiego anbar lub perskiego ambar i mamy: janbar oraz jambar. Teraz w tych słowach „b” zamieniamy na „w” i mamy: janwar oraz jamwar, czyli znowu mamy płonący kamień – jan+war oraz jam+war. Wróciliśmy, więc, do j. słowiańskiego. Te słowa mogły się dostać do j. perskiego i arabskiego poprzez handel jantarem w tam tych stronach.

JaNT+aR
?aNB+aR
?aMB+aR
?aMB+Ra

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Amber

(…) Etymology

The English word amber derives from Arabic ʿanbar عنبر[6] (cognate with Middle Persian   ambar[7]) via Middle Latin ambarand Middle French ambre. The word was adopted in Middle English in the 14th century as referring to what is now known as ambergris (ambre gris or „grey amber”), a solid waxy substance derived from the sperm whale. In the Romance languages, the sense of the word had come to be extended to Baltic amber (fossil resin) from as early as the late 13th century. At first called white or yellow amber (ambre jaune), this meaning was adopted in English by the early 15th century. As the use of ambergris waned, this became the main sense of the word.[6]

The two substances („yellow amber” and „grey amber”) conceivably became associated or confused because they both were found washed up on beaches. Ambergris is less dense than water and floats, whereas amber is too dense to float, though less dense than stone.[8]

The classical names for amber, Latin electrum and Ancient Greek ἤλεκτρον (ēlektron), are connected to a term ἠλέκτωρ (ēlektōr) meaning „beaming Sun„.[9][10] According to myth, when Phaëton son of Helios (the Sun) was killed, his mourning sisters became poplar trees, and their tears became elektron, amber.[11] (…)

 

Reklamy

211 uwag do wpisu “113 Ja”/oND+aR lub Ja”/oN+Dar J/Z”a”/oNDzi, czyli Je”+DRNe Ja”/oN+DRa iNDRy, czyli PRa-SL”oW+iaN’+SKie+Go Je”/eND+RuSia 01

  1. Przeczytałem. Dla mnie bomba.
    Mam kilka uwag, które może wykorzystasz.

    „W tym wpisie nie zamierzam nawet udowadniać, że to tzw. Litwini i inni Bałtowie zapożyczyli do swojego kreolskiego języka Pra-Słowiańskie słowa Jantar / Ja”/aNT+aR, itp., bo skoro ich N1C Ągro-fińscy przodkowie pojawili się na Bałtykiem dopiero jakieś 3,000 lat temu… a Pra-Słowianie R1a żyli już tam od 8,000 lat, patrz np. Karelczyk…
    Jeżeli hg N1c (Ugro – Finowie) miałaby mieć wpływ na słowo „jantar” u Bałtów, to dlaczego słowo to nie pozostało w j. fińskim? Nie ma w nim „jantara”, ale jest meripihka?
    Przecież Finowie, to w większości hg N1c. Tym bardziej, że w j. litewskim pozostało słowo „gintaras”, nie słowo „meripihka”. Zatem, ten wpływ Ugro – Finów, to lipa.
    Podobnie w j. węgierskim powinna pozostać ugro – fińska nazwa bursztynu, „meripihka”, jest nazwa „borostyán”, czyli bardziej podobna do „bursztynu”.
    W j. węgierszkim widać wyrażnie, że słowo „borostyán” jest pożyczką z j. słowiańskiego. Madziarzy raczej nie spotykali się z burstynem/jantarem w formie naturalnej/kopalnej, lecz już handlowej, obrobionej. I to spotkali się z nim na Nizinie Panońskiej, dawnym terenie Słowian, przez który przechodził szlak bursztynowy.

    Teraz uwaga do rdzenia „stein”.
    Czy zauważyłeś, że rdzeń „ST”, w językach PIE, zwykle oznacza coś nieruchomego, stałego?
    Nawet w j. angielskim, słowo „step” – krok jest w istocie czymś stałym/nieruchomym, jeżeli rozpatruje się krok, jako punkt. Czyli z fizycznego punktu widzenia, krok/kroki, jako kolejne, stałe punkty drogi.

    Dla mnie słowo „stein” w j. niemieckim jest pewnego rodzaju filozoficznym przeobrażeniem myślowym, jako „kamień”.
    J. niemiecki widocznie też uważa, że kamień jest czymś stałym, nie przesuwającym się. Wynika to ze słowotwórczego ciągu słowa „stehen” – stać nieruchomo.
    Podobnie jest z angielskim słowem „stillness” – spokój. Czyż nie kojarzy się to z „kamiennym spokojem” kamienia? Kamień jest niewzruszony, stały. Tu chodzi o powiązania logiczne słowotwórstwa, obserwacje przyrody. Duży kamień, głaz, skała, góra, w czasie życia człowieka, było czymś stałym, niewzruszonym, pełnym spokoju. Zatem, stąd mogą być te powiązania logiczne znaczeń „stania” z „kamieniem”. Stąd każdy kamień, choćby mały, jest niewzruszony, stały, stojący, trwały na przestrzeni czasu. Takim w istocie jest bursztyn/jantar, pochodzący z przed milionów lat, a jednocześnie przynoszący nam informacje z tamtych czasów w postaci inkluzji organicznych.

    Jak dobrze, że istnieją gdzieś zapisane te komentarze. Ja już zapomniałem, że coś takiego napisałem. 🙂
    Dzisiaj już bym raczej nie twierdził, że słowo „jantar” może pochodzić od Ugro-Finów, czy Bałtów.
    Nie napisałbym dzisiaj: „Prawdopodobnie miano to dostało się do j. słowiańskiego od Ugro-Finów poprzez Bałtów lub od samych Bałtów”, bo to nieprawda. Było odwrotnie.

    Polubienie

  2. Z mojego rzutu łokiem, to grecka amphora, powstała na rdzeniu „bier” – to imo nabierak.

    Amber jednak od „nabrania” nie wydaje się pochodzić. Lepiej tu by się łapało „na brzegu”.

    W oryginalnym Arabic anbar jest „n”. Więc kto wie.

    Ichni kamień nie da sie inaczej tłumaczyć jak „ścian”, co u nas oznacza bryłę. A ściana oczywiste od stania.

    Węgierski „borostyán” brzmi bardziej słowiańsko niż bursztyn. Jedyne co należy ustalić to co to „bur”, „boro”, „bern”.
    Może logiczne by było coś od lasu iglastego, zwanego borem. W jezykach Słowian pd. bor to sosna.
    Co myślisz o bórścianie albo bórścieniu? W znaczeniu „kamieni” z boru, z sosny?

    Jantar i węgierska żywica, czyli gyanta.
    I łotewski dzintars. Mają wspólne pochodzenie. Prawda?

    Polubienie

    • Czy pomyślałaś w ogóle, skąd Arabowie mogą znać bursztyn/jantar/anbar?
      Zapewne w Zatoce Perskiej wydobywali i Rzymianom sprzedawali, a nazwę tego kamienia własną wymyślili, anbar? Tak ni z gruchy, ni z pietruchy?
      Nie rzecz w tym, że węgierski „borostyán” brzmi bardziej słowiańsko niż bursztyn, tylko dlaczego nie zachowali niby swojej madziarskiej, ugro-fińskiej nazwy „meripihka”? Czy aby na pewno Ugro-finowie znali bursztyn/jantar?

      Polubienie

    • „Ściana” raczej od ścięcia,
      „Podłoga” od podłożenia,
      „Powała” od przywalenia, powalenia,
      „Schody” od schodzenia.
      Wszystko to wskazuje na ziemiankę. Wykopany dół ze ściętymi równo bokami, spodem wyrównanym i udeptanym z podłożeniem gruntu w nierównośc, na który powalono drzewa i gałęzie i przywalono liśćmi i piachem, do którego trzeba było schodzić.
      I znów język polski wskazuje, że powstawał w terenie, gdzie były pory roku, dokuczliwe zimy i rosły drzewa. Do tego zrytym przez lód.

      Polubienie

    • A co tam, zaszaleję.
      Borościan.
      Bór – las iglasty, w zasadzie sosnowy.
      Bury – kolor kory sosnowej.
      Ścin – ścięcie.
      Czyli „borścian”, to po skaleczeniu sosny z niej wypływa.
      Południowy „borścin” wydaje się pierwotniejszym od polskiego „bursztyna”.
      „Szt” wydaje się zanieczyszczeniem, wpływem niemczyzny.

      Polubienie

      • „Bór – las iglasty, w zasadzie sosnowy.
        Bury – kolor kory sosnowej.”

        Wicie rozumicie, U i Ó jednak robi różnicę, sugeruje wprost ono całkiem różne rdzenie.

        Nie bez przyczyny BuRy, BuRza, czyli szaro jako przed burzą i w trakcie burzy.

        BóR, BoRowina itd

        Polubienie

          • Nie wiem, dla mnie samo to, że jest rozróznialny w zapisie, chociaż jakoby brzmieć ma tak samo, znaczy, że tak nie jest.
            Po co zapisywać ten sam dźwięk na dwa sposoby?

            Polubienie

            • Bo robi się np. reformę ortografii, patrz lata trzydzieste w Polsce, Sowietach, itp. To było modne, a teraz mamy Dwóch, Dwója, Dwójka, Dwoje, Dwoić, itp, i Dwulicowy, Dwunasta, Dwudziesta, Dwustu, itd.

              Można,.. można… Patrz że rz/ R” i ż/Z” też brzmią tak samo… Czy inaczej? Był też ładny wykład o różnicy brzmienia między H i (c)H

              Dragomira kiedyś u siebie miała o tym swój komentarz, ale to było na bloa?.. i exbloadawało… 😦

              Polubienie

            • Reformy wprowadziły kilka wyjątków co nie zmienia zasady, że to ma swoje głębokie uzasadnienie.
              Jedną z przyczyn pozostawienia tego (konserwatyzm językowy) było domniemanie, że one kryją coś, czego jezykoznawcy nie poznali jeszcze. Pamiętam takie słowa Miodka sprzed lat.

              Czy gdyby zlikwidować RZ to ktokolwiek by domyślał się, że BuRy i BuRza to jeden rdzeń?

              Polubienie

            • Z” i R” to spółgłoski.
              u, ó są samogłoskami.
              Przy rdzeniach (tworzonych przez spółgłoski) konserwatyzm jest słuszny i zrozumiały (chyba?🤔).
              Samogłoski, to muzyka, melodia mowy .

              Spółgłoski niosą sens a samogłoski uczucie. Pierwsze pozostają a drugie gonią modę.
              W ten sposób akanie modeluje wschodnie dialekty słowiańszczyzny.

              Polubienie

            • Kto śpiewa, ten wie, że śpiewając po polsku melodię należy utrzymywać samogłoskami nie nosowymi. Zamiast „ą” śpiewa się „o”, zamiast „ę” – „e”. Czyli przy wiedzieniu melodii nosówki są traktowane jak spółgłoski.
              Dodam, że jeszcze w osiemnastowiecznych publikacjach często „ą” pisano tam, gdzie obecnie piszemy „ę”. Czytając te teksty wszystko wydaje się zrozumiałe, ale zastanawia mnie ówczesna ich wymowa. Nagrań wszak nie ma.

              Polubienie

    • Amber
      a”BeR
      a”BuR
      Ja”BuR – z jądra boru, ze środka sosny.
      Albo:
      L”aMBeR
      L”aMBuR – łam bur, to to samo, co bur ścin.

      To se poszalałem. 🤣

      Dodam, że Lambert, to popularne we Francji nazwisko. Adrian L. powinien się ucieszyć.

      Polubienie

  3. Jantar, podobnie jak jucha kojarzy mi się z czymś ze środka, czyli krwią, żywicą. Przodkowie z pewnością zdawali sobie sprawę, czym jest bursztyn. I ta wiedza w nazwie pozostała. W najstarszej mowie na tym terenie.

    Co do WR i ognia.
    WaRTa- żar tam, pilnowanie ognia, czuwanie przy cieple, tam gdzie można podgrzać żarcie,

    Polubienie

    • Widzisz niepokojące nosówki w tym słowie czające się w wielu innych powiązanych słowach i rdzeniach? A może nosówka i samogłoska i spółgłoska MOŻE PEŁNIĆ ROLĘ SAMOGŁOSKI I BUDOWAĆ RDZENIE?

      Co o tym myślisz..? Tu specjalnie daję coś na ząb, np. dla osób powołujących się na twierdzeń prof. Gołąba, patrz Z/G+Ro”D, itp…

      Jest tu ktoś mocarny, co pociągnie ten temat, hm? Alinei tez pewno dużo paleolitycznie odtfaszał słownictwo i rdzenie nogi południowej, więc lewej, patrząc od Bałkaju, nieprawdaż? Zapraszam… 🙂

      Za kilka dni druga część tego wpisu, a potem i trzecie niechybnie… 🙂

      Polubienie

      • Absolutnie mocarny się nie czuję ale zżera mnie ciekawość .
        Skoro „i” nie jądrzy a „j” już tak, to może pradźwięk wydawany przez nos też jądrzy. Chyba musiał, bo wyboru prz takim dźwięczeniu nie było. Różnica powstawała przy otwieraniu i zamykaniu ust. Czyli „ą” byłoby katalizatorem, przed i po którym powstawały spółgłoski. Np: ją, mą, ąż, ąt, żą, tą itd.
        Wystarczy, by Polak je czytał milcząc a mu się same wyrazy na myśli cisną. Nawet powtażanie samego „ą” je budzi. I nie jest to skojarzenie do pierwszego dźwięku słowa. „Ą” budzi skojarzenia, bo jest pierwotne.
        Ąpiż – wampir
        Ąka – łąka
        Ąć – jąć
        Ąs – wąs.
        Czyli, to nie „ą” pozostaje po ubezdziwięcznieniu/zaniknięciu spółgłoski, lecz jest przez nią dookreślane.

        Polubienie

  4. Hahaha… To mój 100 komentarz, więc zostałem Race Scientist na forumbiodiversity.com!!! Hahaha

    Regular Member
    Race ScientistSKRiBHa's Avatar

    Last Online
    Today @ 12:02

    Join Date

    2017-10-04
    Posts
    100
    Gender

    Polubienie

          • Niektórym to i immunitet mało… Ja pierniczę! Mam jeszcze lody i ciastka z herbatą lub wódzię podawać na srebrnych lub kryształowych naczyniach, itp?

            Tzw. ruskie trolle jak jak ja, to pija wódzię z wędzonej ryby, a potem całują się z Je”Z+oRaMi, jak towarzysz Breżniew, itp. Wiesz, przaśność, ale nie aż taka, jak… kto tam był po Stalinie, ten od buta, itp. liubimij naszi ukraiński prijatiel, co Krym podarował Ukrainie w 56r chyba, hm?

            Ja Ci pytanie i wyzwanie rzucam niecne i karkołomne, jednocześnie.

            Rozumiesz ideę południowej / lewej (patrz: na zachód od Bajkału) nogi R1a, jako kulawą logicznie, patrz śmierć Pericić, węgierskość Alinei, jako PTC i teorii powiązanych z nią paleolingwiczeskich odtworzeń i wywiedzeń (istniejących podobno,.. bo jakoś nigdy nie wymienionych, czy zacytowanych przez wyznawców lewej nogi R1a)?

            Podpowiem, wygląda na to, że ogłoszona została nowa teoria, o obu nogach R1a, które niezależnie od siebie poszły z nad Bajkału na zachód tzw. Azji, i obie trafiły do jej zachodnich krańców, czyli do tzw. Europy, mniej więcej, jakieś 10,000 – 9,000 lat temu, z tym że południowa paliła swoich przodków, wynalazła rolnictwo w Anatolii, (kto wie może koło Jeziora Czarnego?), i tam po powstaniu Morza Czarnego udomowiła konia, albo coś w tym rodzaju. Tak, czy srak, obie nogi R1a mijały Skałkaz, lewa od południa, a prawa od północy… itd.

            Pytanie me jest o zapożyczenie od lokalnych podkładów językowych co, patrz jaki podkład językowy istniał np. w Mezine 15,000 – 12-000 lat temu?

            Gdzie te dwie nogi R1a połączyły się i co na to wskazuje językowo i genetycznie?

            Trudne pytania? Mam ich więcej, także możesz wołać wszystkich do pomocy… o nosówka pamiętaj,.. bo o nich będzie druga część…

            Polubienie

            • A co ty sobie myślisz? Po co ja tu piszę?
              Nie dla ciastek. Chcę order.

              Może być jak dla bufetowej z TPPR. Jakiś bury.
              Robert pewnie ma już kilka, co?

              „A co tam, zaszaleję. Borościan.”
              Bór – las iglasty ci się nie spodobał. A Borea? Północ.

              Polubienie

            • Ależ przecież już nawet najtrwardszi i najmocarniejszi wyznawcy drogi południowej, czyli nogi lewej, przynajmniej 50% z nich jeśli nie promuje drogi północej / prawej nogi, no to przynajmniej jej nie nie… i tu użyją adekfatnego polłacińskiego słowa, czyli deprecjonują… hehehe.

              Wg Mię, dzięki temu osiągłem już 50% lepszości, podczas gdy oni utracili 50% wiarygodności swojej,.. Wg wszystkich znaków na niebie i ziemi, tylko Renfrew z rolnictwem i tzw. rewolucja neolityczną im w sumie pozostał, czyż nie? 🙂

              Polubienie

            • Baty, baty!!! Wstyd, bp zapomniałem i za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć. Co nie ma chętnych na solidnego stakana spirytu lotniczego pitego wędzonej makreli pod więzienny suchar, hm? 🙂

              Polubienie

            • Później, po tym spirycie lotniczym, Wania dzwoni do śpiącego Griszy i pyta: „Grisza, ty już dzisiaj srał”. „Nie” – odpowiada Grisza. Wania na to: „To nie sraj, bo ja z Tokio dzwonię”. 😦

              Polubienie

            • Eee… wędzona makrela powstrzymuje takie skutki uboczne… hehehe. Paliwo lotnicze smakuje wtedy przaśnie i „dry”, czyli ziemiście, coś jak między naszą starą Żubrówką i Dorszowatą w sosie greckim… hehehe

              Polubienie

  5. Ale co mam zrobić z tą nową narracją?
    Próbować ją udowodnić, czy obalać?

    Po drugie. Chcesz żebym ci powiedziała jakie były lokalne podkłady językowe? Tylko w Mezine czy jeszcze inny region cię interesuje?

    Po 3, muszę pomyśleć czy w ogóle 2 nogi R1a się spotkały. Bo dzisiaj widzę tylko 1 nogę.

    Polubienie

      • Moja fina, moja bardzo fielka fina,.. bom zapomniał zamieścić rzeczonego odnośnika!!! Baty, baty… Oto i źródło twierdzenia:

        https://bialczynski.pl/2018/03/18/rudaweb-oczyszczanie-jantaru-z-naukowego-nalotu-justyna-smietanowska/#comment-45055

        Dodatkowo:

        Maktoś jakiś pomysł na zagadnienie, patrz:

        https://skrbh.wordpress.com/2018/03/22/113-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-indry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-01/comment-page-1/#comment-3965

        Zadanie:
        Szukamy gdzie obie nogi R1a zderzyły się genetycznie i językowo… Próbujemy udowodnić to twierdzenie. Kto wie, może tak było…

        Gdzie są w takim razie te zapożyczenie językowe, np. od elamickie, itp. w j. słowiańskim, itd,.. hm? Rozumiecie, do czego piję?

        Jeśli coś przychodzi Wam do głowy, napiszcie, bo wydaje mi się, że te prastare dźwięki nosowe niosą w sobie coś co jest okrągłe, owalne, gładkie, co łączy, przypomina coś, np. skąd pochodzili Nasi Przodkowie… patrz, yantra w Sindiach… itp.

        Ciekawe jak to jest z jantarem w pochówkach… Ochra, jantar, swargi,itp… Przypominam Mezine 15,000, Desna, na wschód od Prypeci… Mówi komuś coś toś, hm?

        Tu niniejszym rzucam swoje 3 grosze do koszyczka z pytaniami dla zwolenników PTC i innych twierdzeń pana Alinei…

        Alinei jest tu:

        https://bialczynski.pl/2018/03/18/rudaweb-oczyszczanie-jantaru-z-naukowego-nalotu-justyna-smietanowska/#comment-45028

        Polubienie

        • Pod tym 1 linkiem jest odpowiedź do Roberta, a nie do ciebie.
          Imo Czesio mu zerwał ruskie ordery.
          Jemu też należy sie nowy przydział.

          Polubienie

          • Oj nie doczytałaś, nie doczytałaś…

            (…) Wielkie i sensacyjne odkrycia Północnej Drogi R1a?!

            powtarza pan jakąś głupią propagandę rozsiewaną przez złośliwych ludzi po Internecie, że Białczyński upiera się przy południowej drodze. NIECH PAN POCZYTA SOBIE KSIĘGĘ TURA TO DOWIE SIĘ CO BIAŁCZYŃSKI TWIERDZIŁ JUŻ W 2000 ROKU – ŻE BYŁY DWIE DROGI – JEDNA PO POŁUDNIOWEJ STRONIE MORZA CZARNEGO, A DRUGA PO PÓŁNOCNEJ I NAD DUNAJ. Jest to też napisane jak wól w Księdze Ruty która została skończona w 2012 roku, kiedy różnym Skribhom i panu także, nie śniło się nawet o genetyce.

            Są tam całe wielkie sekwencje na ten temat.

            NAPISAŁEM TO 20 LAT TEMU WIĘC NIECH PAN WYKONA WYSIŁEK I POGRZEBIE PO KSIĘDZE TURA, A PONADTO WIELOKROTNIE POWTÓRZYŁEM TO NA BLOGU i w Księdze Ruty. PROSZĘ NIE SIAĆ KŁAMLIWEJ PROPAGANDY ZA KŁAMLIWYM UKRAINOŻERCĄ SKRIBH, KTÓRY ŚMIERTELNIE OBRAZIŁ SIĘ NA BIAŁCZYŃSKIEGO KIEDY MU TO BIAŁCZYŃSKI UDOWODNIŁ, I OD TEGO CZASU WYPISUJĄC o Ukrainie nieustanne brednie rodem z propagandy Charkowskiej Republiki Ludowej Puitna, PLUJE TERAZ NA BIAŁCZYŃSKIEGO TAKŻE W KAŻDYM INNYM WYMIARZE, I PO PROSTU KŁAMIE PO INTERNECIE. PO MNIE TO PLUCIE SPŁYWA, ALE PANU NAJWYRAŹNIEJ JUŻ ZMĄCIŁO OBRAZ RZECZYWISTOŚCI, BO TA REWELACJA O PÓŁNOCNEJ DRODZE JEST ZŁUDĄ TYLKO – NIE OBALONO POŁUDNIOWEJ DROGI BO JEST TO NIEMOŻLIWE ZE WZGLĘDU NA INNE WYNIKI NIEKOPALNE I INNE FAKTY ARCHEOLOGICZNE JAK CHOĆBY CIAŁOPALENIE SŁOWIAN. (…)

            Polubienie

        • Tęrąz przyszłą Mię do głowę, żę waRZny, jak waRZywa jest dźwięk zapisywany znakiem R. Tu piję do Roberta i jego rozważań nad zapisem…

          Piję do WaZ’+Ny i WaGi i WaR”+(Z”/R”)yWa i WaRo”

          Czytam Aleinei i wieszczę wiele potu po przeciwnej stronie. Te ągrą-fińskie i trurecko-jakieś tam coś, jest fięlcę ząstąnąwiąjącę.

          Wyglądą na to, żę wyznawcy lewej południowej nogi R1a z PTC wybierają sobie co im pasuje, patrz rzekoma ągierskość tzw. Etrusków, czy i tu bul felki,.. tureckość stepu nadczarnomorskiego, patrz Kurhan / Ko”R+HaN, nie jako Go”R+HaN, czyli Góra Hana…

          (…) (2) The word kurgan ‘funerary mound’, which is not only Russian, but is diffused in the whole of South-Eastern Europe (Ru. kurgán, ORu. kurgan = , Ukr. kurhán, BRu. kurhan, Pol. kurhan, kurchan, kuran ‚mound’; Rumanian gurgan, dial. Hung. korhány), is a loanword from Turkic Tatar: OTc. kurgan ‚fortification’, Tat., Osm., Kum. kurgan, Kirg. and Jagat. korgan, Karakirg. korgon, all from Turkotat. kurgamak ‚fortify’,kurmak ‚erect’. Its distribution area in Eastern Europe corresponds closely to the spread area of the Yamnaya or kurgan culture in South-Eastern Europe. (…)

          Wh Mię, Alinei twierdzi powyżej, że już w po tzw. Sredny Stog, w południowej i wschodniej jego obszaru, czyli tzw. Yamna, doszło do pierwszego / kolejnego? kontaktu między Słowianami / Pra-Słowianami / Indo-Europejczykami / Pra-Indo-Europejczykami / … jak Alinei ich zwał… z ludami i językami TURECKIMI / TATARSKIMI… a miało to miejsce… na stepie nadczarnomorskim… gdzie Scyci, Sarmaci, Osetyjczycy, Alanowie,… i wiele innych ludów pasły swoje konie…

          Czujecie to? Adrianie Leszczyński, zwracam się do Pana osobiści… Czy czuje to Pan, hm? Co zdarzyło się na stepie, zostaje na stepie… Timur podobno pozostawiał spalony step i czyste niebo… taki zdolny był, choć, pewno oni wszyscy byli tacy sami… czyli zmieszani, także językowo, kulturalnie, genowo, antropologicznie, itd… Niechciany tzw. dialect continuum kłania się w pas… i on nie odjedzie gdzieś szukać nowych pastwisk na wiosnę…

          Alinei twierdzi co twierdzi, ale to co z tego twierdzenia i myślenia śmierdzi, no to tego się nie twierdzi… To jest podsumowanie tego, co ja widzę w tej argumentacji. Dodatkowo Alinei ma już w pierwszym zdaniu wtopę na minę, bo przyjście N1C nad Bałtyk, no to tu i ile się był i walnął, o… e… 7,000 lat?

          Jest tam takiś śmisznych kfiatkóf wincy… oj jest… i będę to teraz sobie czytała… i wybierała co smaczneijsze kąski… Zrobię taki Fielki Zdarzacz Hadronów dla PTC i jej wyznawców, czy nawet niczego nie świadomych naśladowców… To najlepsze czytanie od dawna. Wszystkim polecam, żeby trzymać rękę na pulsie w tych majtkach, bo będzie teraz bitfa szła o wiarę w nieposzlakowane dziewictfo Alinei.

          Osobiścię, zapytuję się: „Chopy, nie mata już kręćka?

          Oj cosiq cuję, że bydzie zabawni… 🙂

          …..

          A przy okazji oświadczam, że nie będę już Rdzeni / RDzeNi oznaczał jako pogrubionych, bo to zbyt czasochłonne. Będą pisane bez

          Pogrubienia / Po+GRo”B+ieNia.

          Polubienie

          • Alinei ma rację z turecko cośtam.

            „Kurhan / Ko”R+HaN, nie jako Go”R+HaN, czyli Góra Hana…”

            Turcy to słowo utworzyli ze słowiańskiej krągłości.

            Jakoś to sobie dopasowali.

            Alinei ma rację, że Jamna była Turecko/tatarska. Przynajmniej moim zdaniem.

            Daj już tekst o samogłoskach nosowych.
            Czekam 2 lata.

            Polubienie

            • (…) Alinei ma rację z turecko cośtam. „Kurhan / Ko”R+HaN, nie jako Go”R+HaN, czyli Góra Hana…” Turcy to słowo utworzyli ze słowiańskiej krągłości. Jakoś to sobie dopasowali. (…)

              Eee..?!! Chyba właśnie udowodniłaś, że nie ma racji…

              (…) Alinei ma rację, że Jamna była Turecko/tatarska. Przynajmniej moim zdaniem. (…)

              A po czym to wnosisz, hm? A przy okazji, czy nie wbijasz nożyczek w plecy twierdzeniom Twojego umiłowanego, który twierdzi, że to byli Słowianie, itp?!!

              (…) Daj już tekst o samogłoskach nosowych. Czekam 2 lata. (…)

              Dziś wieczorem druga część, czyli pierwsza z 3.

              Polubienie

        • Skribho, zamierzam pomyśleć o zadaniu, ale wyjaśnij jak brzmi hipoteza.
          Czy chodzi o to, że M420 Vasylivka, dated ca. 8690 BC i nieco młodszy Karelczyk, czyli najstarsze kopane próbki R1a to tylko jedna noga. Podczas gdy w tym samym czasie jakaś druga noga R1a żyła sobie gdzieś po drugiej stronie Kaukazu, albo okolicach?
          Na taką okoliczność może np. wskazywać drugi Karelczyk, z hg J, która to hg jest uważana za południową. Obaj panowie z Karelii mieli podobne adna.
          Ale czy z adna coś takiego może wynikać, to sama nie wiem.

          A czy ty umiesz coś zrozumieć z tych analiz?
          Spójrz na przykładowe 2 wyniki R1a1-M459* z Karelii.
          Skopiowałam je ze strony https://genetiker.wordpress.com/2015/03/03/analyses-of-a-mesolithic-genome-from-karelia/

          MDLP K=10

          40.39% East-European
          25.28% Volga-Finnic
          19.28% British
          8.48% Paleo-North-European
          6.57% Altaic-Turkic
          0.00% Caucasian
          0.00% Iberian
          0.00% Paleo-Balkanic
          0.00% Paleo-Mediterranean
          0.00% South-Central-Asian

          MDLP K=13

          22.70% Altaic
          16.77% Paleo-Mediterranean
          13.43% Celto-Germanic
          13.06% East-European
          10.65% East-Mediterranean
          9.98% Mediterrean
          4.19% Baltic-Finnic
          3.88% Iberian
          2.51% South-Central-Asian
          2.12% Uralic-Permic
          0.48% Volga-Uralic
          0.23% Paleo-North-European
          0.00% Caucasian

          Z 1 wynika typowy wschodni Europejczyk z dodatkami sąsiadów. Z jednej strony wołżansko- autajskimi a od zachodu brytyjskimi.

          Ale na 2 to jakieś dziwne pomieszadło.
          Wszędzie 0 Kaukazu.

          Zachęcam do spojrzenia na inne wyniki u Genetikera, bo ciekawa jestem twoich wniosków.

          Polubienie

          • Napiszę szczerze, jak zwykle zresztą… 🙂

            Ja rozumiem to tak, że wg autora tego pomysłu, który wcześniej twierdził, że R1a i R1b rozeszły się np. gdzieś na Syberii lub na Guralu, itp, patrz:

            https://skrbh.wordpress.com/2017/04/06/39-odpowiedz-lowcom-ruskich-trolli-czyli-dlaczego-twierdzenie-o-10-000-latach-bytnosci-r1a-na-balkanach-to-jak-dotad-niczym-nie-potwierdzona-tylko-czysta-fantazja-03/

            On oczywiście wielokrotnie sam sobie zaprzeczył, patrz moja analiza zawarta „dowodów” zawartych w tym wpisie i „źródłach”, na które powołał się autor teorii dwóch odnóg R1a. Było, jak było, ale wg mnie on twierdzi teraz, że R1a TAKŻE rozdzieliło się, i jedna część poszła na zachód drogą północną, patrz np. Karelczyk, a druga poszła jakoś w sumie razem z R!b, przez Wyżynę Irańska, Góry Zagros, na południe od Skałkazu, przez Anatolię, by wymyślając rolnictwo dotrzeć na Bałkany około 10,000 – 9,000 lat temu. Stamtąd ruszyli na północ,.. by…

            No i tu zawieszam się.

            Co do Genetikare nie wierzę w żadne tam, 17% Niemiec, 12,3% Gruzin, 07% Czech, itp, ale nawet i to coś podważa Alinei i jego Agiersko-fińsko-turecko-hukwiejakich Słowian, patrz:

            19.28% British
            8.48% Paleo-North-European
            6.57% Altaic-Turkic
            0.00% Caucasian
            0.00% Iberian
            0.00% Paleo-Balkanic
            0.00% Paleo-Mediterranean
            0.00% South-Central-Asian

            Polubienie

          • Sorry Skribho.
            Niepotrzebnie to wklejałam, bo powielam błąd, który ten facet (genetiker) popełnił. tzn. w analizie MDLP K=13.

            Ale sam przyznasz, że gdyby Karelczyk miał w sumie ok. 36% dla Śródziemia to jego północne pochodzenie byłoby pod znakiem zapytania.

            Coś jak 3 bramki za jednym strzałem dla drużyny południowej nogi R1a.

            Swoją drogą dziwne, że przez 3 lata nie poprawił tego błędu. Albo nikt tego dotychczas nie zauważył.

            Poza tym z analiz adna Karelczyka jawi się jako północno europejskie. Co oczywiście nie musi oznaczać, że jakiś jego krewny nie zabłąkał sie na południe dając początek 2 nodze i nam temat do rozmyslań. Ale jeszcze jego nie odkopano albo nie upubliczniono tych danych.

            Polubienie

            • Sama widzisz, że tu nie chodzi o to, czy lewa noga R1a istniała, ale jak to niby miałby wpływ na obecną sytuację, patrz języki i genetyka. Nie powiesz mi, że nie byłoby widać czegoś jak 2 odnogi R1a północna i południowa. Wg mnie niczego takiego nie widać. Mi chodzi tylko o to, żeby ie opowiadać kolejnych życzeń pobożnych… Mnie wali czy to były Bałkany, czo Kamerun. Ja porównuję dane.

              Jakoś nic nie odzywasz się, co do dźwięków nosowych, na które czekałeś ze dwa lata…

              Polubienie

            • Pytasz mnie, czy widać czy nie dwie drogi R1a, (bo patrz języki i genetyka) ale to ty jesteś specem od języków i ja na tobie polegam. A co do genetyki, to na dziś 2 drogi nie wychodzą. Ale nowe dane mogą to zmienić. (mało jest danych z południa, prawda?)

              Jeśli ci wali Kamerun, to było sie dowiedzieć od Białczyńskiego na jakiej podstawie upiera się przy południowcach. Bo genetyka genetyką, a archeologia, historia etc. to też jakaś tam wiedza.

              Dźwięki nosowe. Czekam na twoje wnioski.

              Polubienie

            • Myślę, że obie nogi to takie kolejne i Diabłu świeczkę i Panu Bogu ogarek, odświeżone z zamierzchłych czasów, kiedy można było sobie wymyślać wszystko, co fantazja podpowiadała… To wypadkowa tego, że Alinei i jego PTC i ągiersko-fińsko-tureckie pomysły zostały byle pierdem obnażone i padły martwe. Była pierwsza i ostatnia podstawa, po śmierci Pericić… hehehe…

              Gdzie widać 2 różne R1a, to przyszłe z południa i to z północy? Gdzie to zmieszało się? Co z językami, itp? Na północy N nie było, więc brak tam podkładu językowego NIE, pomijając to, co było związane z I1 i I2, które zwłaszcza I1 zniekształciło Pra-Słowiański w Skandynawii, itp. Na południu nie było czegoś takiego, bo tam przecież ludów różnych było od groma… To charczenie np. celtyckie, semickie i inne… itd. Gdzie to jest zmieszane? Pytań jest więcej,.. ale nie oczekuj odpowiedzi od kogoś innego niż od siebie, bo zawiedziesz się…

              WG Mię, obie nogi to po prostu paniczna ucieczka do przodu, czyli do tego co niby było już napisane 18 lat wcześniej, bo wszystko rozpada się… Fakt jest taki, że już co najmniej północna droga nie jest obsrywana, jako ruskie trollowanie… hehehe. To kolejna przegrana bitwa, a my ruskie trolle ciągle posuwamy się do przodu, krok za krokiem…

              Niech tam. Chodzi o to, by to twierdzenie udowodnić, bo dlaczego nie… Ja danych na południu nie widzę, patrz np. gruba budowa Słowian z północy, itp, ale znasz Mię, że przewrotnam jędzą jest, więc dlaczego by nie spróbować zobaczyć, z czego to jest zrobione..?

              A co do dźwięków nosowych, to widzę, że nie czytałaś dokładnie tego, co już napisałem… zwłaszcza w części 02…

              Polubienie

            • A czy ktoś twierdził, że to nie możliwe? A tak przy okazji, to duży po sobie zostawili tam ślad genetyczny? Underchil twierdzi, że R1a powstało przecież na Wyżynie Irańskiej…

              Polubienie

            • https://www.biorxiv.org/content/early/2018/03/31/292581

              Rzuciłem okiem i na moje od razu widać tworzenie bajkowej historii z rozprzestrzenianiem się k.Yamnaya, sugerującej, że to oni weszli do Indii ze stepu, że są tymi Aryami, gdy tymczasem jest tam tabelka, gdzie…
              .. i tutaj temat prawdziwości danych, skoro Malta dla nich jest R1b…
              podają, że dla laso-stepu w środkowym brązie nagle pojawia się 45 próbek R1a na 65 wszystkich (70%), co wskazuje na całkowita zmianę ludnościową, a..
              – 70% R1a to wynik znany z najwyższych kast w Indiach
              – R1a pochodzi z k. Śrubnaya (gdzie dotychczas 100% jest odczytanych jako R1a Z93), a k. Śrubnaya jest składową k.ceramiki sznurowej

              I bardzo płynnie nam się, że Sznurowcy to Słowianie, bez jakiegokolwiek przedrostka.

              Na Litwie i Łotwie wszyscy Sznurowcy i ich potomkowie to konkretne kłady pod R1a Z280 (bratnie dla Z93):
              https://genetiker.wordpress.com/2018/01/31/y-snp-calls-from-ancient-northern-europe/
              a nie jak nas okłamywano przez rok czasu, że to „tylko” Z645, czyli ojcowski dla nich.

              Jak na dłoni widać skąd podobieństwo pomiędzy litewskim a sanskrytem.

              Polubienie

            • Widać podobieństwo, bo j. bałtyckie pochodzą z Pra-Słowiańskiego podkładu językowego, na który jedynie i to bardzo późno nałożyła się nakładka / adstrat ągro-fiński, patrz N1C nad Bałtykiem… Porównacie może daty pojawienia się tzw. Orłów / Ariów w Pięciorzeczu i N1C nad Niemnem? 🙂

              Polubienie

            • R1 w Iranie w Ganj Dareh (dolina skarbów podobno) 8241-7962 calBCE jest interesujący również ze wzglądu na długie czaszki. Z badanego stanowiska tylko jedna czaszka była normalnie zaokrąglona.
              Ciekawe do którego typu czaszek należała ta próbka.

              Polubienie

            • „Rzuciłem okiem i na moje od razu widać tworzenie bajkowej historii z rozprzestrzenianiem się k.Yamnaya, sugerującej, że to oni weszli do Indii ze stepu, że są tymi Aryami…”

              Proponowana migracja Yamowców do Indii jest możliwa. Taka hipoteza wynika z podobieństwa autosomalnego Ariów do nich. A nie do późniejszych stepowców. (Ani SS)

              Polubienie

      • Mała ciekawostka… Jak tam z tym N1C było?

        https://www.academia.edu/11751155/The_Slavic_Ethnogenesis_in_the_framework_of_the_Paleolithic_Continuity_Theory

        The Slavic Ethnogenesis in the framework of the Paleolithic Continuity Theory

        Mario Alinei

        (…) 4.4.1 The cultural sequence in the Baltic area

        Within the framework of the now commonly accepted “Uralic Continuity Theory” (s. further), Uralic linguists and archaeologists assume that all cultures of the Northern area (in the chart to the East of the frontier), from the Mesolithic culture of Kunda to the Pit-and-Comb Ware of the Chalcolithic, were Uralic-speaking cultures, and that the first movements of Uralic people into the deglaciated areas came from the Mesolithic Kunda culture. Only at the end of Neolithic, the non-Uralic Bay Coast culture spreads to Estonia, but only to be soon reabsorbed by the local Uralic culture.

        The ethnic and linguistic character of this Northern Baltic population can thus be considered stable, and has already been identified as Uralic.

        As the chart shows, the cultural frontier between North and South remains very stable for several millennia, namely from Mesolithic to Chalcolithic.

        Only on the basis of this observation, it would already be justified to infer that also the non-Uralic population to the South of this frontier has been stable. Now, this frontier is also quite close to the present Balto-Estonian language frontier, which is also a frontier between IE and Uralic. Within the framework of the PCT, then, all the cultures of the Southern area be assumed to represent Baltic people and languages. And the archaeological record confirms this assumption. First of all, the two homonym Mesolithic and Neolithic cultures of Nemunas have been considered two stages of the same culture. Second, the two following cultures – Globular Amphora and Battle Axes -, which are the ones that introduced farming from the South, are universally considered as IE. Rimute Rimantiene, the excavator of the main Lithuanian Bay Coast sites, has concluded that Baltic languages came from the South with the two new cultures, and replaced the language of Nemunas, which, according to her, was probably also IE. She herself, however, assumes that the Globular Amphora and the Battle Axes did not replace the rich and sedentary fishing communities of the Western Baltic coast, but intermixed with them, so that they, together, created the Bay Coast culture. Moreover, the dominant economy remained for a long time fishing, hunting and gathering (Rimantiene 1992). So it seems more logical to assume that the Globular Amphora and the Battle Axes, coming from the South, might have spoken another IE language, probably Slavic, whereas the people who spoke Baltic were the Nemunas people themselves, who eventually absorbed the newcomers. This hypothesis is further enhanced by the fact that linguistic research has proved that river names in the whole area are Baltic. (…)

        Teraz coś o Słowianach i ich rzekomo tureckich sąsiadach z Ałtaju…

        (…) In the PCT framework this quite conspicuous frontier proves to be the frontier between an already separated and flourishing eastern Slavic population of farmers to the West, and warlike Turkic pastoral nomadic groups to the East, which would be responsible, among other things, of the two innovations of horse raising and horse-riding. Linguistically, this new interpretation has the advantage of explaining the antiquity and the quantity of Turkic loanwords precisely for horse terminology in both branches of Samoyed, in the Ugric languages, as well as in Slavic languages (see also further), and, more generally, the quantity of Turkic neolithic terms in South-Eastern European languages, including Hungarian, which would have been brought into its present area precisely by the kurgan culture (Alinei 2003). Interestingly, the uninterrupted continuity of Altaic steppe cultures, from Chalcolithic to the Middle Ages, can be symbolized precisely by the kurgan themselves: for on the one hand, the custom of raising kurgans on burial sites has always been one of the most characteristic features of Altaic steppe nomadic populations, from their first historical appearance to the late Middle Ages.

        On the other, the Russian word kurgan itself is not of Russian, or Slavic, or IE origin, but is a Turkic loanword, with a very wide diffusion area in Southern Europe, which corresponds to the spread of the kurgan culture (Alinei 2000, 2003, and see further). (…)

        Wg Alinei Kurhan / Ko”R+HaN, Go”R+HaN, Ho”R+HaN,.. czyli Go”Ra HaNa,.. JEST SŁOWEM TURECKIM!!! 🙂

        I dalej mondrości o j. uralskich, jako odwiecznych nad Bałtykiem i jego okolicach…

        (…) 5.1 Uralic indigenism (Finno-Ugric and Samoyed)
        As far as the Uralic people and languages are concerned, a new theory of their origins was advanced about thirty years ago and is now universally recognized by linguists as well as archaeologists: it is called the Uralic Continuity Theory (UCT) and claims an uninterrupted continuity of Uralic populations and languages from Paleolithic (Meinander 1973, Nuñez 1987, 1989, 1996, 1997, 1998)

        According to this theory, which historically represents the first claim of uninterrupted continuity of a European people from Paleolithic, Uralic people must belong to the populations of Homo sapiens sapiens coming from Africa, who occupied mid-eastern Europe in Paleolithic glacial times (fig. 6: map on the left), and followed the retreating icecap in Mesolithic, eventually settling in their present territories (map on the right).

        Needless to say, the PCT is the only model that can offer adequate synchronization of the IE language development with the Uralic one, as conceived by the UCT. It would take too long to illustrate this point adequately.(…)

        Czyli wg Aliniei N1C z ich językami uralskimi było wszędzie,.. bo wyszło tak z Afryki…

        Poniżej Alinei zasrywa np. twierdzenia Adriana Leszczyńskiego i innych, o Scytach, Sarmatach itp, jako rzekomych Słowianach, bo wg Alinei,.. oni wszyscy byli… Turkami z Ałtaju, patrz:

        (…) 5.3 Altaic indigenism in the Euro-Aasiatic steppes
        Although the origins of the Altaic (i.e. Turkic and Mongol) people and languages has not yet been the object of serious studies, the common opinion is that their presence in central Asia and eastern Europe should be attributed to a recent migration from an unknown focus (with the usual indifference for the lack of any archaeological evidence supporting this event), replacing an earlier layer of Iranian people, in turn considered also as invaders, submerging the prehistoric presumed pre-IE settlers: the typical scenario of ethnic ‘merry-go-round’ which characterizes the traditional theory. In my books (Alinei 1996, 2000, 2003), I have argued for Altaic indigenism in Asia and eastern Europe, on the basis –among other things- of the following points:

        (1) Throughout history, the Asiatic steppe area has always been inhabited by Altaic pastoral nomadic populations, characterized, among other things, by the use of funerary mounds called kurgan.

        (2) The word kurgan ‘funerary mound’, which is not only Russian, but is diffused in the whole of South-Eastern Europe (Ru. kurgán, ORu. kurgan = , Ukr. kurhán, BRu.kurhan, Pol. kurhan, kurchan, kuran ‚mound’; Rumanian gurgan, dial. Hung. korhány), is a loanword from Turkic Tatar: OTc.
        kurgan ‚fortification’, Tat., Osm., Kum. kurgan, Kirg. and Jagat. korgan, Karakirg. korgon, all from Turkotat. kurgamak ‚fortify’,kurmak ‚erect’. Its distribution area in Eastern Europe corresponds closely to the spread area of the Yamnaya or kurgan culture in South-Eastern Europe.

        (3)
        As is known, the Yamnaya or kurgan culture descends from the steppic culture called Serednyi Stog (for bibliography see Alinei 2000). It is within the latter culture that horse domestication and horse riding took place for the first time.

        The most economical and productive hypothesis is then to consider both the Serednyi Stog and the Yamnaya cultures as Turkic, which would imply that Turkic people were the first to have mastered horse domestication, and to have passed it on to the neighboring people.

        This is confirmed by the presence of Turkic loanwords for horse terminology in both branches (Northern and Southern) of Samoyed and in some Finno-Ugric, the antiquity of which has been proved by specialists, and which imply the antiquity of the Turkic presence in Eastern Europe. For example:

        (1)
        From Ancient Tc qaptï , OTs hqap- ‚to grab with hands and teeth’: Proto-Samoyed (=PSam) *kåpt ´ – (ult. voc. con circonflesso) ‚to castrate’; Sam. kåpt´ (idem) ‚male castrated reindeer’’;

        (2)
        From Ancient Tc yam ‘the typical caravan-tent of the nomads’: PSam * yam, S. yamda- ‚to travel with caravan-tent’;

        (3)
        From Ancient Tc yunta (con semicerchio basso su a) ‚horse’ (generic): PSam * yunta ‚horse’, Sam. yunt ´ (con circonfl.) ‚idem’.

        (4)
        From Tat.alaša ‚pack horse’ (> Tchuv.laša ‚horse’), Osm., Crim.- Turk., Kaz., Kar.-Balk.alaša ‘castrated horse’: Mari alasa and Mordvin ala a ‘castrated horse’. Especially important is the presence of such Turkic loanwords for horse terminology in both branches of Samoyed, as it proves beyond any possible doubt that Turkic horse-riders were present in the area after the split between Samoyed and Finno-Ugric – the earliest split that occurred in the Uralic phylum, within the framework of the Uralic Paleolithic Continuity certainly datable to the remote prehistory – but before the split and the subsequent profound differenciation of the two Northern (Nenets, Enets, Nganasan) and Southern (Selkup, Sayan) Samoyed branches, which would be altogether absurd to date after the presumed ‘arrival’ of Turkic people in Asia in the 3rd or 4th centuries of our era. This also explains why horse terminology in the European area bordering Asia and in most of Eastern Europe is Turkic (and not IE, nor Iranian!). In Slavic, for example, we have:

        (1)
        From Tat. alaša ‚pack horse’ (> Tchuv. laša ‚horse’), Osm., Crim.- Turk., Kaz., Kar.-Balk. Alaša: Ru. lošad’ ‚horse’,lošá ‚colt’,lošak ‚mule’, Ukr. łošá ”colt’, łošák ‚young stallion’, Pol. łoszak ‚horse’, ‚tatar horse’, łosze (Vasmer, s.v., Buck 3.41);

        (2)
        From Tu.aygur ‘stallion’: Cr., Serb.ajgir , Pol.ogier ‚stallion’ (Buck 3.42);

        (3)
        From an Anatolian word, the three groups of cognate terms, represented by: (A) ORu. komon’, OPruss. camnet ‚horse’ (lit. kumelys, lett. kumelš ‚colt’); (B) Cr., Serb. konj ‚horse’ ‚castrated horse’, Cz.kun (dia), Pol.koń ‚horse’; (C) Cr., Serb. kobila, Cz., Ru. kobyla ‚mare’ (cp. Lat. caballus), (Buck 3.41, DELL);

        (4)
        From Tchuv. cm´t, Kasan Tat. kam´t, Kirg. kamit (d), Mong. c omud (d): Ru., Ukr., Slovk. chomút ‘horse collar’, Bulg. chomót ‘idem’, Slovn. homot (d), Cz. chomout , Pol. chomt, Sorb. chomot, all ‘horse collar’. The penetration of this loanword into the Germanic area (Germ. Kummet) as well as in North East Italian dialects, proves the importance of the notion, connected with the beginning of horse riding; In Hungarian and in the other two Ugric languages the main Turkic loanwords related to horse riding and vehicles are:

        (5)
        Ug. *luw3 (luγe) ‚horse’, Mansilow,lo,luw, Khantilog,law etc. , Hunghló (dial.lo,lu,lú), accus.lovat ; Ug. *närk 3 ‚saddle’, Mansinäwrä,naγ´r etc., Khantinöγ´r , Hung.nyerëg ; Ug. * päkka ‚reins’, Mansi behch (17th cent.), Khanti 17 päk etc., Hung. fék ; Ug. * säk 3r 3 ‚vehicle’, Khantiliker ,ik ´ r , Hung. szekér (UEW s.vv., cf. Róna-Tas 1999, 97). If IE or Iranian people had been the first horse-riders, as maintained by the traditional theory, we would expect to find a large number of IE or Iranian words also in neighboring areas, instead of this conspicuous series of Turkic loanwords. Also the presence of very ancient Turkic loanwords in Hungarian, recognized by Hungarian scholars and unrelated to horse-riding, proves the antiquity of the Turkic presence in the European area bordering Asia. As is known, many ancient Turkic loanwords in Hungarian are related to farming (‚corn’, ‚barley’, ‚plow’, ‚wine’ etc.), stock raising (pig, calf etc.), and to very ancient customs (totemic clan names), which specialists consider prehistoric and date to the period preceding the so called Honfoglalás (‚conquest of the territory’). (…)

        Alinei za Trubacevem zadeptują dr Makucha, dr. Jamroszko, a także Adriana Leszczyńskiego i innych, którzy powołują się na tych pierwszych, patrz rzekome tzw. zapożyczenia od-irańskie / alańskie / osetyńskie, itp, lub ich brak, patrz:

        (…) (c) Slavo-Iranian contacts, which, as we have seen, according to Trubačev should not precede the middle of the 1st millennium (idem, 241). (…)

        Więcej w kolejnych komentarzach.

        Polubienie

        • 😀 😀 😀
          I kto tu lansuje moskiewskie tezy etniczne Słowian?
          Chłopcy nie przeczytali wypocin Alinei’go. 😀 😀 😀

          Polubienie

            • Z lektury wypocin Alinei można wywnioskować, że opiera on się głównie na współpracy z archeologią, zaś nie zna się i nie bierze pod uwagę genetyki.

              Polubienie

            • Sądząc po ągierskich Etruskach, turecko-tatarskich Yamowcach, Scytach, Sarmatach i innych przyjeżdżających ze wschodu z Załtaju, no to wielu dostaje teraz sraki, bo sądząc po Kurhanie / Go”R+HaNie, no to z językoznawstwem też coś trochę on nie tegesik, patrz annaM, itp.

              W miętkie popadło, w samo miętkie… 🙂 Przy okazji, a gdzie Alinei twierdzi, że Słowianie przyszli z Anatolii, hm?

              Polubienie

            • Dlaczego Alinei rozpatruje językowo Zachodnią Ukrainę i pontyjskie stepy, a nie rozpatruje Anatolii oraz obszar Bliskiego Wschodu? Czyżby nie miał tam czego szukać?

              Polubienie

        • Wygląda na to, że wywołałem niechcący wilka z lasu, gdy całkiem niedawno napisałem tutaj w komentarzu o ludach Turko-Słowiańskich. Choć – przyznaję się bez bicia – nie czytałem Alinei’ego. Skwar południowej drogi R1a chyba wywołał udar mózgów u wyznawców Południa, Wielki Sistan znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Co to będzie? Co to będzie? Strach pomyśleć.

          Polubienie

          • 😀
            Z wypocin Alinei’go zaczyna wynikać, że możemy być potomkami Turków, Turkuciów, a i język mamy turecko i ugro-fińsko pochodny. Katastrofa!!!

            Polubienie

            • Nie podoba się, to poczytajcie tego Alinei’go? 😀
              Może też czkawki dostaniecie?

              Polubienie

        • Dalszy ciąg twierdzeń Alinei…

          Nie mam do tego zdrowia, przyznaję się bez bicia… patrz:

          (…) In the postglacial scenario (that of human populations following the retreat of the ice, already admitted for Uralic people), we could immagine the Balts settling on the shores of the now formed Baltic Sea, with the Slavs behind them, and the Uralic people ahead of them proceding north-eastwards. The Slavic postglacial area would then form a kind of triangle, the Southern corner of which would correspond to Macedonia, the western frontier of which would pass along the Italid Dalmatia, and delimit the rest of ex-Yugoslavia, Hungary, ex-Czechoslovakia, and Southern Poland, and the Eastern frontier of which would delimit Bulgaria, Romania, Western Ukraine, Belorussia and parts of Middle Russia.

          Northern neighbors of the Slavs would be Balts and Uralic people, South-western neighbors the Italids of Dalmatia, of the Eastern Alps and of a Po Valley much larger than now, emerging from Northern Adriatic. North-western neighbors would be Germans, while on the Eastern side their neighbors would be Altaic and, much later, Iranian elites (parts of the Scythians). (…)

          Pozostawiam te mondrości bez komentarza…

          Polubienie

        • No to gdzie w końcu zaczęła się obróbka metali, w Anatolii, czy na Bałkanach?!!

          7.5.4 The Metal Ages
          Also for the birth of metallurgy the Slavic Balkanic area must have played a fundamental role. Recent archaeological research has demonstrated that the most ancient European metallurgy –which in itself begins in Anatolia- comes from the area that the Russiam archaeologist Evgenij N.Chernykh, the main specialists on this topic, has called ‚the Balkano-Carpatian metallurgic province’. The most ancient mines are found in Serbia and Bulgaria. (…)

          Dalej jest o Yamna, jako Altaic, co udomowili konia, itd. Nie wiem, czy to jeszcze kogoś bawi, ale mnie już nie.

          Tu coś, co nawiązuje do Bursztynu, patrz:

          (…)

          (10) ‚wall’: Proto-Slavic develops the name of this notion from that of ‚stone’ (cp. Germ.
          Stein, Engl. stone):

          Russ. stená, Ukr. stiná, Bulg. stená (d), Serb. Cr. stijèna, Slovn. sténa, Czech stena (d), Slovk. stena, Pol. ściana, Sorb. sćena (d); (…)

          Pozostawiam to wyznawcom południowej drogi R1a do przetrawienia, a innym chętnym do komentowania. Odpuszczam sobie to PCT. Tego nie da się czytać…

          Polubienie

  6. Pingback: 114 Ja”/oND+aR lub Ja”/oN+Dar J/Z”a”/oNDzi, czyli Je”D+RNe Ja”/oND+Ra JiNDRy, czyli PRa-SL”oW+iaN’+SKie+Go Je”/eND+RuSia 02 | SKRBH

  7. Pingback: 115 Ja”/oND+aR lub Ja”/oN+Dar J/Z”a”/oNDzi, czyli Je”D+RNe Ja”/oND+Ra JiNDRy, czyli PRa-SL”oW+iaN’+SKie+Go Je”/eND+RuSia 03 | SKRBH

    • https://skribh.wordpress.com/2018/03/25/695-skrbh-114-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-02/#comment-17797

      SKRiBHa 2018-03-30 10:13

      Ty mi napisz, co uważasz, bo ja wiem i mogę to udowodnić, że jantar znany był już Pra-Słowianom i ich potomkom, już w czasie Sintashta, czyli w sumie w czasie CWC… Mam już gotowy 4 odcinek o tym, ale jest już sprawdzany.

      http://www.baltic-amber.eu/zarys-historyczny.html

      ZARYS HISTORYCZNY

      Bursztyn towarzyszył człowiekowi od początku jego istnienia na kuli ziemskiej. Ludy słowiańskie zwały go jantarem, Grecy elektronem, Rzymianie gentarum, a Egipcjanie i Arabowie anbar. Jako cenny surowiec zwany był również „złotem Bałtyku”, „złotem północy”, „słonecznym kamieniem” lub „złotem słowiańskim”.

      W społeczeństwach pierwotnych znany i ceniony był jako surowiec do wytwarzania biżuterii, ozdób, przedmiotów użytkowych oraz w lecznictwie.

      Pierwsze dowody zainteresowania bursztynem pochodzą z epoki mezolitu (8300- 4500 p.n.e.). Świadczą o tym figurki zwierząt, ptaków, naszyjniki i ozdobne paciorki  znalezione na terenie północnej Polski.

      Najstarsze szlifowane i wygładzone płytki bursztynu znalezione zostały na Wysoczyźnie Leszczyńskiej. Pochodzą one z epoki paleolitu (4000 – 1000 p.n.e.).

      Liczne ozdoby z bursztynu znaleziono w osadach i grobach ludności kultury rzucewskiej zamieszkującej wybrzeże Zatoki Gdańskiej i Zalwu Wiślanego.

      W drugiej połowie XIX wieku odkryto w zatoce Kurońskiej ok. 3000 ozdób z bursztynu pochodzących z neolitu (3500 – 1700 p.n.e). Niektóre z nich można obejrzeć w Muzeum Uniwersytetu w Getyndze (Göttinger Zentrum für Geowissenschaften) oraz w Muzeum Bursztynu w Pałądze (Litwa). Bursztynem zainteresowani byli również Celtowie. Wiele ozdób z tego minerału znaleziono obok wyrobów ze złota i brązu w bogatych grobowcach celtyckich książat.

      Celtowie byli pośrednikami w kontaktach między Bałtykiem a Cesarstwem Rzymskim  transportując ten cenny kruszec tzw. „bursztynowym szlakiem”. Prowadził on z Akwilei w północnych Włoszech (teren dzisiejszej Wenecji) przez Alpy, dolinę Dunaju, Morawy lub Kotlinę Kłodzką, Kalisz (Calisia) aż do Bałtyku. W II w p.n.e. w Akwilei istniały liczne pracownie bursztynu, które dostarczały swoje wyroby na dwór cesarzy rzymskich. O znacznej popularności bursztynu w starożytnej Italii oraz wśród plemion Etruskow i Ilirów mieszkających w strefie północnego Adriatyku świadczą znaleziska licznych luksusowych ozdób wykonanych z tego surowca. (…)

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Wysoczyzna_Leszczy%C5%84ska

      Wysoczyzna Leszczyńska
      318.11 Wysoczyzna Leszczyńska.png
      Prowincja Niż Środkowoeuropejski
      Podprowincja Niziny Środkowopolskie
      Makroregion Nizina Południowowielkopolska
      Mezoregion Wysoczyzna Leszczyńska
      Zajmowane
      jednostki
      administracyjne
      Polska:
      województwo wielkopolskie,
      województwo lubuskie,
      województwo dolnośląskie

      Wysoczyzna Leszczyńska (318.11) – część Niziny Południowowielkopolskej

      Położenie

      Znajduje się pomiędzy pojezierzem Sławskim i Krzywińskim na północy a Pradoliną Głogowską na zachodzie, Kotliną Żmigrodzką na południu oraz Wysoczyzną Kaliską na wschodzie

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_rzucewska

      Kultura rzucewska – kultura neolityczna datowana na schyłek III i początek II tysiąclecia p.n.e., o synkretycznym charakterze, na który składały się wpływy kultury ceramiki sznurowej i bałtyckich kultur strefy leśnej. Obszar oddziaływania omawianej kultury rozciągał się od Zatoki Puckiej do ujścia Niemna. Nazwa kultury pochodzi od wsi Rzucewo, położonej niedaleko Pucka, gdzie znalezione zostały pierwsze jej ślady.

      Inwentarz

      Inwentarz znajdowany na stanowiskach tej kultury obejmuje siekiery kamienne o przekroju owalnym. Innymi zabytkami tej kultury są topory typu A oraz facetowane. Innymi zabytkami kamiennymi są żarna i rozcieracze. Ceramika rozwijała się w powiązaniu z wytworami kultury ceramiki sznurowej, jednak dostrzegalne są w niej cechy wyróżniające ją od innych kultur. Często występują na stanowiskach puchary o esowatym profilu oraz takie których krawędzie są zagięte do środka. Występują również misy z wyodrębnionymi wyraźnie dnami, o łagodnym profilu[1].

      Podstawy gospodarcze

      Potwierdzona jest uprawa zbóż, hodowla bydła i kóz, a także sporadyczne polowania na ssaki morskie. Kultura rzucewska znana jest również z obróbki bursztynu w specjalnych pracowniach, których sieć zlokalizowano na terenie Żuław Wiślanych[2].

      Przypisy

      1. Skocz do góry Jerzy Kmieciński: Pradzieje Ziem Polskich. T. 1: Od paleolitu do środkowego okresu lateńskiego. Warszawa-Łódź: PWN, 1989, s. 294. ISBN 83-01-03820-9.
      2. Skocz do góry Jerzy Kmieciński: Pradzieje Ziem Polskich. T. 1: Od paleolitu do środkowego okresu lateńskiego. Warszawa-Łódź: PWN, 1989, s. 298. ISBN 83-01-03820-9.

       

      Polubienie

  8. Skribho, a czy wiesz gdzie używa (używało) się samogłosek nosowych?
    Ja słyszałam jedynie o francuskim, portugalskim i jakimś szwedzkim dialekcie. No i oczywiście o indiańskim.
    I tak, skąd we Francji Portugalii to się wzieło, skoro łacina nie ma nosówek, a podkładem tam były rzekomo języki celtyckie, które też tego nie znają?

    Dlaczego nie ma nosówek w językach indoirańskich?

    Jednym słowem mam pytanie skąd wg ciebie to sie u nas wzieło?

    Np. owo „ątr”, w II „antara”.

    Polubienie

    • (…) Skribho, a czy wiesz gdzie używa (używało) się samogłosek nosowych? (…)

      Nosówki to też chyba i Ągro-Finowie, jak i dźwięki wysokoenergetyczne, co wg Mię jest wskazówką na długi kontakt, ale ze wskazaniem na Od-Pra-Słowiańskie zapożyczenia a nie odwrotnie, bo odmiana, czyli fleksia, czyli języki syntetyczne, itp.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82g%C5%82oska_nosowa
      https://en.wikipedia.org/wiki/Nasal_consonant

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Samog%C5%82oska_nosowa
      https://en.wikipedia.org/wiki/Nasal_vowel

      Co do języków, to różne posanskryckie języki majom nosówki, ale N1C raczej nie Ągierscy som tacy, jak sprawdzam i Ągrzy coś też nie… Czy to nie dziwne? Za to tam, gdzie jest Q w Ameryce Północnej, tam nosówki som… Nie dziwne?

      Dziwne, że wygląda na to, że inne wśród różnych gwar j. słowiańskiego TYLKO tzw. j. polski zachował nosówki!!!

      (…) I tak, skąd we Francji Portugalii to się wzieło, skoro łacina nie ma nosówek, a podkładem tam były rzekomo języki celtyckie, które też tego nie znają? (…)

      I tu Twoja teoria o R1a z Europy Zachodniej, patrz Doggerland kłania się,.. albo tzw. Wenedowie, patrz Brześć w Brzetanii, itp.

      (…) Dlaczego nie ma nosówek w językach indoirańskich? (…)

      Jeśli nie ma, no to wskazuje na tracenie tych pra-starych dźwiękó, patrz inna utrata dźwiączności, czyli ubezdźwiącznienie, czyli nosowa kentumizacja… hehehe. Ale czy w sanskrycie nie ma dźwięków nosowych, no to co z Jantra / Ja”TRa?, itp?

      Irańskie, są bardziej zniekształcone w stosunku do Pra-Słowiańskiego niż sanskryt, patrz tzw. rough breathing, itd.

      (…) Jednym słowem mam pytanie skąd wg ciebie to sie u nas wzieło? (…)

      Zobacz sobie mapki z bursztynowymi szlakami… Najwcześniejsze są te na wschód od Jutlandii, wiodące na południe i wschód np. przez… Dołężę… albo w tych okolicach… nawet od 11,000… A co może mylę się?

      Polubienie

      • Nie, nie łapię za szybko.
        Ale należy się przyjrzeć językom Indian. Może to od nich. W pakiecie z cyną.

        Albo domieszce ANE, w prehistorycznej Europie znacznej, a dzisiaj już tylko w Ameryce.

        Polubienie

        • To nie z cyną z Ameryki przeszły nosówki na stary świat. Nic na to nie wskazuje a wszystko, co wiemy, temu przeczy. Nosówki powstały na długo przed pojawieniem się ludzi w Ameryce. Nosówki do Ameryki zanieśli łowcy fok, górnicy miedziowi, rozbitkowie Ludów Morza, chąśnicy. Wątpię, by zanieśli je łowcy reniferów/karibu, mamutów przez Beringię. Tam już chyba nosówek nie było.

          Polubienie

    • Przyczyn zawsze jest kilka . Pierwsza, to utrata prastarych nosówek podczas kreolizacji. Jeśli 12000 pne nosiciele prasłowiańskiego z terenu południowej Francji i północnej Hiszpanii, po granicy paku lodowego, dostali się do Ameryki, to Indianie – potomkowie Clovis? – powinni nosować. Mówiliśmy o tym przy dyskusji o miedzi amerykańskiej.
      Druga, to wojaże Kraków z Frankami, głównie na terenach Franków . Wojny awarskie i brańcy awarscy.
      Trzecia, wyjście Wandalów do Afryki. Szli przez Francję i Hiszpanię, w tym Gibraltar. Wielu zostało tam ze swoimi mazurskimi nosami, zakładając arystokratyczne rody.

      Polubienie

  9. Jeszcze nie jarzę.

    Dotychczas myślałam ze samogłoski nosowe to taka nasza archaiczna pozostałość. A teraz nie wiem co o nich myśleć.
    Jąć >> jęty >> jeniec.- a powinien być „jąciar” albo jakos tak, a mamy „”jeniec”. Tak to wygląda jakby tam jednak było „n”.

    Poza tym rdzeń „ętr”, który mamy w słowie wnętrze (w łacińskich entr, entro) w rosyjskim przeobraża sie w „nutr”.
    Moja teoria była taka, że to nasze słowa dały początek sąsiednim dialektom. A nie na odwrót.
    Pamiętasz co wypisywałam, że to od polskiego księcia wziął się rosyjski kniaź i germański king. Oni zastąpili sobie samogłoski nosowe wciskając „n” gdzie sie da. My – „sęk”, a oni „snaga” czy „snag”. A co z księciem zrobili Italowie? Kesara. (cesarza)
    Ale teraz sama nie wiem co było pierwsze.

    Stefan, może i tak, ale mamy wspólne nosówki, mamy w mezolicie domieszkę amerindian, mamy kremację (którą niektórzy łączą ze Słowianami) w mezolitycznym Wieliszewie i w śr Europie (7000pne). I nie tylko Bering był kładką. Jeszcze droga północna przez Arktykę. Kto wie od kiedy była używana.

    Polubienie

    • Stanowczo masz dużo racji, co do wątpliwości także je mam, ale wyobraź sobie, że ofitzjalne językosnaftzfo tłumaczy w sumie wszystkie zmiany, jak np. tzw. palatalizacje słowiańskie, jako w sumie nowożytne, patrz np. 10-13w… Nie kupuję tego, bo liczne dane temu przeczą.

      Polubienie

    • Może łowcy niedźwiedzi pomiędzy kontynentami zamarzniętym oceanem chodzili. Jednak główny kierunek zasiedlania był do Ameryki . Baza była na starej ziemi. Jeśli nosówki są pierwotne (a wszystko na to wskazuje), to ze starego kontynentu pochodzą.

      Polubienie

    • Z tą drogą przez Arktykę, to trochę fantazja Aniu. Droga kompletnie nie znana, gruba pokrywa lodowa, nie ma jak zdobyć pożywienie.
      Z Europy, najlepsza, możliwa droga, to jak napisał Stefan, wzdłuż paku lodowego. Możliwość zdobycia pożywienia (ryby) i słodkiej wody (lód).
      Jak widać, Skandynawowie nadal znali tę drogę, docierając do Islandii i Grenlandii.

      Polubienie

      • Adaś, myślisz, że przesadziłam? Z pólnocnej Rosji na Grenlandie to za daleko dla człowieka?
        Zresztą nie chodziło o trasę migracji, tylko sam fakt, że w Europie geny Amerindian pojawiły się w mezolicie.
        (wg dotychczasowych próbek)
        Najbogatsza była próbka z Syberii z Afontowej Góry, najstarsza z genem białych włosów.

        Jest to mezolityczne połączenie populacji z samogłoskami nosowymi.
        Więc pytam Skribhe, czy mezolit wchodzi w rachubę.

        Alternatywą może być okres „wędrówki ludów” np. słowaccy Herulowie z Thule.

        Ja próbuję ustalić genezę tych samogłosek.
        W językach II nie ma.

        Polubienie

        • Dobrze, może inaczej weżniemy Twoją tezę.
          Twoja teza jest możliwa, ale nie w mezolicie. Wtedy Arktyka była już całkowicie zamarznięta, zatem istniały warunki, jakie wskazałem wcześniej. Możliwość jest, ale w górnym paleolicie (ok. 40 tys. do 10 tys. lat temu). W tym czasie Syberia nie była zamarznięta, na wschód od Uralu. Zamarznięte było M. Norweskie, M. Grenlandzkie, M. Barentsa i zachodnia część M. Karskiego. To stanowiło barierę dla wilgotnych wiatrów w kierunku Syberii. Do geogr. bieguna północnego Ocean Arktyczny był wolny od lodu. Dopiero M. Wschodniosyberyjskie i M. Beringa były zamarznięte. Od Cieśniny Beringa, Alaski oraz Kanady ciągnęły się lądolody o wysokości do 4 km.
          Zatem, wzdłuż paku od Wyspy Północnej do Grenlandii dałoby się przepłynąć. Łowiąc ryby i polując na białe niedźwiedzie.
          Wg. legend Indian kanadyjskich, biali bogowie przybyli z północy.

          Polubienie

          • Może byc i paleolit.

            Nie ma chyba żadnych prac na temat samogłosek nosowych.
            W ogóle nie są brane pod uwage przy odtworzeniach.

            To jest teoria Skribhy o PIE północnych łowców, a ja się zastanawiam czy samogłoski nosowe były w Europie już w ich języku (tych PIE łowców), czy nabyliśmy je później nie wiadomo skąd.

            I właściwie obecność takiej wymowy w językach Indian mogłaby być uznana za dowód na tezę Skribhy. O ile jest to nasz językowy archaizm.

            Bo zrekonstruowane autosomalnie populacje paleo i mezo Europejczyków zawierają „indiański” komponent.

            Jednak minusem jest brak takiej wymowy w tocharskich i II.

            Polubienie

            • O tzw. Tocharach / Toharoi / czy innych Yueshi zapomnij! To bardzo późne znaczki z 6-8w tzw. naszej ery! Nikt nigdy nie słyszał, jak ten język brzmiał, a co zapisu i niektórych pozostałości pierwotnego tzw. satem, no cóż… Pamiętaj, że ci ludzie z Basenu Tarim nawet własnej ceramiki nie mieli, tylko chińską!

              Polubienie

        • Obserwacja ludów północy ukazuje, że daleko na zamaznięty ocean się nie wypuszczają. Grasują tam gdzie są zwierzęta, na które można polować. Na paku są to głównie foki. Do tego: niedźwiedzie, morsy, narwale, bieługi, wale. Ryby, to jako ratunek przed głodem. Zimą środek oceanu arktycznego jest zabójczy. Latem lód pęka i bezpieczniej jest na lądzie. Jednak maruderzy na krach mogli pokonać spore odległości . Nie znamy przecież dokładnych kierunków prądów oceanicznych z przed tysiącleci. Nie wiemy też, gdzie były płonie, jak często i na jak długo się pojawiały. Podobne do oaz na pustyni. Od płoni do płoni i można było pomiędzy Syberią a Grenlandią przejść. Ale to jedynie spekulacje .
          Nie czuję, by w Euroazji był komponent mezoindiański. To są błędy w rozumowaniu. Mezoindianie, to zbłąkani myśliwi z Eurazji i ich potomkowie.

          Polubienie

          • „Nie czuję, by w Euroazji był komponent mezoindiański. To są błędy w rozumowaniu. Mezoindianie, to zbłąkani myśliwi z Eurazji i ich potomkowie.”

            Jeśli Mezoindianie, to zbłąkani myśliwi z Eurazji i ich potomkowie (z czym się z grubsza zgadzam) to nie powinno cię dziwić, że w paleoSyberii czy mezoEuropie myśliwi nosili ich geny.

            Polubienie

            • Dziwi mnie nazwa „komponent mezoindiański ” sugerująca wkład „mezoindian” w populacje euroazjatyckie. Czyli odwrócenie „kota ogonem”.

              Polubienie

            • Stefanie, ok.
              Nie wiem skąd wziąłeś „komponent mezoindiański ”. Ja nazywam go „amerindian”, czyli tak jak wszyscy. Ale dodałam, że w Europie te geny pojawiły się w mezolicie. (wg obecnie zbadanych kopalnych próbek).
              A wcześniej (paleo) były w Afontowej Górze na Syberii.
              Nie znam genomu Amerykanów z tego okresu. Komponent „amerindian” dotyczy genów współczesnych tam najczęstszych.
              Czy udało mi się to wyjaśnić?

              Polubienie

            • Może i nie do końca „kota ogonem”. A jeżeli był czas, gdy hg R, R1a stykała się lub żyła z hg Q? Może nie wszyscy Q poszli do Ameryki Północnej?

              Polubienie

            • Na 100% Q jest przecież udowodniona po zachodniej stronie Guralu! Nie pamietam gdzie, ale strzelam w Sredny Stog, nawet nie w Khvalynsk. Pisałem o tym u mnie jakiś czas temu w tych wpisach o genetyce z wykopków.

              Polubienie

            • Mało tego. Myślę, że Ania może mieć rację. HgQ mogła uczestniczyć w podróży do Ameryki Płn. w paleolicie przez Arktykę. Mogło to być kilku lub kilkunastu łowców, którzy zapędzili się za fokami lub białymi niedżwiedziami.
              Równie dobrze hgQ mogła uczestniczyć w podróży przez pak między Europą Zach. a Grenlandią i dalej do Ameryki Płn.
              Zasięg występowania hgQ obejmuje Europę Zach. – ok. 2 – 10%.
              Za Uralem występuję zgrupowania hg Q do 30%.

              Polubienie

            • P.s.
              To, że hgQ pojawia się (kopalnie) w rejonie Afontowej Góry, w czasie mezolitu, nie jest niczym dziwnym. Jest to nadal dorzecze Jeniseju, zatem nadal region zamieszkały w górnym paleolicie, bo wolny od lądolodu.
              Pasuje to do mojej tezy, że dorzecze Jenisiju było zamieszkałe w górnym paleolicie aż do ujścia tej rzeki. W czasie mezolitu, ludzie zaczeli przenosić się bardziej na południe z racji ochładzania klimatu. Krasnojarsk funkcjonuje nadal, a to rejon Afontowej Góry i brzegów Jeniseju.
              I RudaWeb będzie mi opowiadał, że nie ma dowodów na zasiedlenie Syberii w czasie zlodowacenia.

              http://www.donsmaps.com/afontovagora.html

              Polubienie

  10. Skribho, a czy ty też zauważyłes, że książę jest podstawą dla cesarza, cara i kinga, kniazia?
    Spróbowałbyś to udowodnić?

    Właściwie to łącznikiem jezykowym między tymi tytułami.

    Polubienie

    • Nie mówię, że nie masz racji, więc sprawdźmy, co wie wiki:

      https://pl.wiktionary.org/wiki/cesarz

      etymologia: od przydomka łac. Gaiusa Iuliusa Caesara (zob. Gajusz Juliusz Cezar w Wikipedii)

      synonimy:(1.1) imperatorkajzercezarcarst.pol. carz

      https://pl.wiktionary.org/wiki/carz#pl

      https://en.wiktionary.org/wiki/cesarz

      Etymology

      From Proto-Slavic *cěsarjь, from Latin Caesar.

      https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/c%C4%9Bsarj%D1%8C

      Etymology

      Ultimately from Latin Caesar, the name of Julius Caesar, whose name became part of the Roman emperor’s title. The name was very early borrowed into Germanic as *kaisaraz, whence it was borrowed into Slavic from an unknown source.

      The most commonly regarded etymon cited in the literature is Gothic 𐌺𐌰𐌹𐍃𐌰𐍂 (kaisar), though such assignment is problematic. Old High German and Old Saxon forms with the suffix -ur are less plausible etymons. Formal mismatches with Gothic form include:

      • Germanic short */a/ regularly yields */o/ in Common Slavic, and the reconstructions for the vowel suffix point to a short */a/. The regular suffix from the Gothic form would have been **-or.
      • Even if we are dealing with analogical leveling to the productive agentive suffix *-ārjь, this still doesn’t fully explain the short vowel. The Slovene form points to a short suffixal vowel, since the accent retracted from short final vowels.
      • If the short suffixal */-a-/ represents a late borrowing, after the Common Slavic rephonemicization of qualitative oppositions into quantitative ones, then this would exclude Gothic as the donor languages because the Goths lost their dominance in the Pontic region around the fifth century, well before such a process took place.

      https://en.wiktionary.org/wiki/Caesar#Latin

      Latin

      Etymology

      Unknown. Possibly related to caesariēs (flowing hair), from Proto-Indo-European *kéysero- (hair), cognate with Sanskrit केसर (kesarahair).[1]

      …..

      https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%95%E0%A5%87%E0%A4%B8%E0%A4%B0#Sanskrit

      Sanskrit
      Etymology
      Sense „hair, mane” is from Proto-Indo-European *kéysero- (“hair”). Cognate with Latin caesariēs.

      Wg na to, że możesz mieć rację… ale wg Mię, to *kéysero- i केसरी (kesarī) केशर (keśara), to… Czesać / C”eSaC’…

      Hahahaha… Ja pierniczę… Podobno Julek był łysawy, więc czesać nie miał za bardzo co… hahahaha 🙂

      A tak poważniej, no to Cześć / C”eS’C’ i Część / C”e”/eNS’C’ kłaniają się w pas… Czy muszem dodawać, że znów widać tu zwykłe ubezdźwięcznienie, czyli utratę dźwięczności, czyli kentumizację?

      Polubienie

      • Dzięki,
        Łysy cesarz od Proto-Indo-European *kéysero- (“hair”) jest wporzo. Fryzjer sie załapał na stanowisko. Czeszarz. Czesz sie łysy, czesz.

        A czy w wiki podają skąd wzięli np. From Proto-Slavic *cěsarjь? Jak myślisz mieli jakieś źródło, czy to powstało w uczonym odtworzonym umyśle?

        To *cěsarjь nie jest takie złe. Pomijając etymologię fryzjerską, jak się wymawia ten ostatni znaczek?

        No i mi nie chodzi o etymologię i tę wymyśloną wiedzę z wiki.
        Tylko o pokazanie jak książ(rz)ę łączy cesarza z kniaziem.
        No wiesz te twoje małe samogłoski i duże spólgłoski co sie wymieniają.

        Polubienie

        • No właśnie, że z tym może być nie teges, bo jak cesarz to czesacz, albo cześćczacz, no to nie książę… od knia…

          Daj mi dwa słowa które wg Ciebie mam porównać, to to porównanie zrobię. Ten mały znaczek, to tzw. miakkij znak, czyli zmiękczenie w j. rozyjskim przynajmniej, albo tzw. jer, czy insza inszość jak np. twiordyj znak, czyli utwardzenie.

          Co do *cěsarjь, to wg logiki i danych powyżej typowe allo-allo pierdolenie, patrz Wy+MioT, jako *vomit… Przecież wiki nawet nie umie skojarzyć tego odtfoszonego czegoś z czesać, to o czym tu gadać, patrz unknown? hehehe

          Polubienie

          • Spróbuj zweryfikować moją hipotezę, że to od słowa jak „książę” pochodzą inne określenia osoby panującej.

            Odwrotnie niż u Bańkowskiego, nie książe od knięga, a ten od germańskiego kinga, tylko zarówno forma germanska jak i słowiańska od polskiego „książe”.

            To samo z łacińskim cesarzem i słowiańskim uproszczonym carem, wykaż, że oba pochodzą od „książe”.
            Tu jednak trzeba wymienić ż w rz, dlatego pytałam co to są te twarde znaki. I jak się wymawia r z czymś takim.
            *cěsarjь – Wiec w takim dziwnym zapisie „ksiąrьje”

            Pamiętaj, że Ksaya – sanskrita „dominion”.

            Polubienie

            • KSia”/oNZ”/R”e
              CSia”/oNZ”/R”e
              CaeSia”/oNZ”/R”e
              CaeSa”/oNZ”/R”e
              CaeSaZ”/R”e
              CaeSaR”e

              Da się, ale ja stawiam na Cześć / C”eS’C’ i Czesiarza / C”eSiaR”a…

              Wg Mię, cały ten Cesarz / CeSaR, to nic innego jak Czesio, Czesiek, czyli CzeS’C’+Z/S+L”aW

              Polubienie

            • Dzięki,
              To miło, że ci się udało. Dla mnie to oczywiste, że ksare (ze wszystkimi lokalnymi odmianami
              kajzer, cezar, car itp) i książe mają wspólny źródłosłów.

              Po swoim ostatnim etymologicznym odkryciu zapewne będziesz używać formy Cesarzu Białczynski.

              Taką samą ścieżkę możesz przeprowadzić od księcia do kniazia/konuga. Albo odwrotnie, bo powinno być łatwiej skoro już tę drogę dawniej opracowano i na niej wzorował sie Sławomir.

              W skrócie: od kung konge itp germańskie poprzez knięga kniazia w słowiańskich a skończywszy na książe w języku polskim. I tylko w nim.

              Więc sobie pomyślałam, że skoro taki wywód jest możliwy to odwrotną kolejność też należy zweryfikować.
              Nie fajnie, że nasz książe był wzorcem dla słowiańskich kniaziów, germańskich kingów i całej multieuropejskiej rodziny cezarów?

              Zobacz też, że cara z kniaziem albo konunga z kajzerem łączy tylko ta nasza forma.

              Polubienie

            • Niestety nie zrozumiałaś tego, co napisałem i sama sobie zaprzeczasz. Tłumaczę:

              (…) Dzięki, To miło, że ci się udało.(…)

              Do usług, przyjemność po mojej stronie, ja lubię układać sobie literki…

              (…) Dla mnie to oczywiste, że ksare (ze wszystkimi lokalnymi odmianami kajzer, cezar, car itp) i książe mają wspólny źródłosłów. (…)

              To miło, że masz taka pewność. Wg mnie robisz błąd nie biorąc pod uwagę tego, co napisałem, czyli że źródłosłowem dla Ceasare, czy jak zwał jest Cześć, a nie nawet Czesać, jako powiązane z włosami. Gubisz tu pierwotność dźwięku zapisywanego znakiem C, i wchodzisz w buty Sławomira, który wszędzie widział i słyszał tzw. miękkie k’/K’,.. mimo, że mu wielokrotnie udowodniłem, że myli się…

              Ja napiszę, że wszystkie te słowa pochodzą raczej od znaczenia Cześć, a nie Cześć od Księcia… Rozumiesz? Dalej pewno masz rację, ale wg Mię, odwracasz pierwotne znaczenie i pomijasz je, a skupiasz się na późniejszym… Sławomir zrobił tak samo… i zamiast próbowac jakoś bronić się, bardziej opłacało mu się obrazić. No cóż… Ja nikogo ni egłaszczę ani po głowie, ani po plecach, skoro tego nie czuję…

              (…) Po swoim ostatnim etymologicznym odkryciu zapewne będziesz używać formy Cesarzu Białczynski. (…)

              A to niby dlaczego? Znów odwracasz logikę. Wiem dla czego, bo tak zabawniej, ale mi wcale nie jest z tym do śmiacia… Następny wpis będzie o bydlakach z AZOV, więc Fielki Łoftza Ruskich Trolli będzie miał pożywkę dla swoich fantastycznych wydumań…

              (…) Taką samą ścieżkę możesz przeprowadzić od księcia do kniazia/konuga. Albo odwrotnie, bo powinno być łatwiej skoro już tę drogę dawniej opracowano i na niej wzorował sie Sławomir. W skrócie: od kung konge itp germańskie poprzez knięga kniazia w słowiańskich a skończywszy na książe w języku polskim. I tylko w nim.(…)

              No właśnie. To jest wtórne. Cześć jest pierwotna. Wywiodę raczej wszystko z Cześć…

              (…) Więc sobie pomyślałam, że skoro taki wywód jest możliwy to odwrotną kolejność też należy zweryfikować. Nie fajnie, że nasz książe był wzorcem dla słowiańskich kniaziów, germańskich kingów i całej multieuropejskiej rodziny cezarów? (…)

              To nie nasz Książe był żródłosłowem dla całego tego tałatajstwa, a słowa Cześć i Część,.. które są pewno straszliwie stare… Jak masz Cześć, to dostajesz Część… np. tego co ktoś Z/S+L”oW+iL”…

              (…) Zobacz też, że cara z kniaziem albo konunga z kajzerem łączy tylko ta nasza forma. (…)

              A teraz pomyśl o tej Części, która łączy to wszystko z Czystością, Cześcią, itp. w jedną całość… Tą częścią jest dźwięk zapisywany znakiem C…

              Polubienie

            • „Cześć jest pierwotna. Wywiodę raczej wszystko z Cześć…”
              Skribh, oczywiście nie mam nic przeciwko temu. Jeśli masz taką potrzebę to wywiedź.

              Ale czy mam rozumieć, że nie chcesz mi pomóc zweryfikować pomysł, że te wsystkie określenia panujących pochodzą od słowa Książe?

              Polubienie

            • A co to ma z tym wspólnego? A Caesar to od Cześć / Czesać pochodzi, czy od Książę? Rozumiesz, że to wg mnie wszystko pochodzi od Cześć, Książę pewno też, jako tzw. zkentumizowana postać?

              Polubienie

    • „Skribho, a czy ty też zauważyłes, że książę jest podstawą dla cesarza, cara i kinga, kniazia?
      Spróbowałbyś to udowodnić?”

      Pod jednym z wpisów męczono się z tym wywodzeniem, mi jak dobrze pamiętam wyszło, że nie mają one wiele ze sobą wspólnego.
      KoNiQ dla mnie to od KoNiK, KoNia, czy typa jeżdżacego na koniu, jeszcze nia tak dawno symbol przywódcy, niezależnie jakiego szczebla.
      Cytat z wiki:
      pragerm. *kuninƷaz

      Nad Dołężą, 3200 lat temu, tylko bardzo nieliczni byli na koniach.

      KsiąŻe, Xiondz (kiedyś określenie władcy Księstwa Litewskiego), przeszło na Księżyc (tego największego, ktory na niebie prowadzi tysiące gwiazd)
      w sanskrycie:
      kszatrija [kShatriya] — stan społeczny dawnych Indii skupiający elitę polityczną i militarną.

      Rdzeń Ks.Ż / Ks.Sz. odnajdujemy póżniej i u Scytów oczywiście, cytat z wiki:
      W legendzie scytyjskiej podawanej przez Herodota występuje trzech braci (synów Targitaosa/Ταργιτάον):
      Lipoksais (Λιποξαις – Λιπόξαϊν),
      Arpoksais (Αρποξαις – Ἀρπόξαϊν) i najmłodszy
      Kolaksais (Κολαξαις – Κολάξαιν)

      Dla nas jest oczywiste, że oznacza on odpowiednio
      książe Lipo
      książe Arpo
      książe Kola

      przyjmując wprost zniekształcone imiona za pewnik

      Słownik sanskrytu wyrzuca też takie słowa, gdzie można zauważyć ten rdzeń:

      क्षितीश m. kSitIza king
      क्षितीश m. kSitIza ruler of the earth

      क्षौणीभुज् m. kSauNIbhuj enjoying the earth
      क्षौणीभुज् m. kSauNIbhuj king

      क्षितिनाथ m. kSitinAtha king
      क्षितिनाथ m. kSitinAtha lord of the earth

      Przy okazji znalazłem skąd mamy Kaszę jaglaną, słowiański wyróznik:
      kuśa [kusha] — święta trawa o długich ostrych źdźbłach.

      Kasza, inaczej proso, należy własnie do traw, a nie zbóż.
      W rosyjskim mamy Kuszać=jeść, Kusne=smaczne.

      Kolejna uwaga, my mówimy bo nam wmówiono, że Sanskryt=sanskryt, a tymczasem w słowniku piszą tak:

      sansara [saMsAra] — koło narodzin i śmierci; obiektywny zmienny świat, istnienie w świecie.
      sanskara [saMskAra] — wrodzone skłonności związane z poprzednimi wcieleniami; obrzęd, ceremonia, sakrament.
      sanskriti [saMskRti] — kultura; doskonalenie, formowanie.
      sanskryt [saMskRta] — język starożytnych Wed i innych świętych pism Indii; wyrafinowany (np. język).

      Moim zdaniem oryginalne SaM zmienia o 180 stopni pojmowanie źrodłosłowia dla Słowian. Odczytuje się to łatwo, kolejny „przypadek” gdy wprowadzają nas w błąd?

      santosza [saMtoSha] — szczęście, zadowolenie, spokój.

      Polubienie

        • Nieistotna etymologia. Tylko technika przekształceń i przeinaczeń.
          Nie myśl o koniu, czesaniu, ani księdzu ani sędziu.
          Oczywiście komentarz Roberta b. ciekawy.

          Polubienie

          • Wcale bym się nie zdziwił gdyby nawet KNiaź i KSiąże były zupelnie innymi znaczenia,i, przypadkowo podobnie brzmiącymi.
            Znamion przypisywanych władcy może być wiele i moim zdaniem tak jest.
            Książe od starego słowiańsko-sanskryckiego KSaya, czyli największego i dominującego
            KNiaż nie wiem od czego, może coś wspólnego ma to z Knieją, albo i nie ma.
            CeSar rzeczywiście od kogoś komu oddaje się cześć, bo słowo Cześć występuję do Atlantyku i może mieć nawet niesłowiańskie pochodzenia, np. staroeuropejskie
            Król, Korol od Karola, czyli średniowiecze
            Koniq od KoNika, władcy Konnicy, jak powyżej napisałem.

            Polubienie

            • Ka S”a – kasza, gdzie tnie, czyli w gębie, jedzenie, pokruszone nasiona zboża,
              Ku S”a – kusza, ku cięciu, do ranienia,
              Ku S”aC” – kuszać, ku cięciu w gębie,
              Je S’C’ – jeść, jak wyżej,
              Ki S”a – kisza?
              Ki S”(K)a – kiszka, gdzie pocięte, gdzie jedzenie,
              Ki S”o(NK)a – kiszonka, jak wyżej,
              S”a MaC’ – szamać, mieć co ciąć (zębami),
              S”a BLa – szabla, ogólnie do cięcia,
              S”y C’ – szyć, dziurawić całe,
              Z”o” C’ – żąć, ciąć całe,
              Zo” B – ząb, ogólnie do cięcia, czyli szabla to ząb, „sz” chyba starsze, więc wcześniej raczej „sząb” a jeszcze pewniej „żąb”,
              S”y B – szyb, ogólnie wycięte, więc i „szambo”, które powinno być „sząbo”,
              S”y DL”o – szydło,
              Z”o” DL”o- żądło,
              S”a BeR – szaber, ostro brać
              S”a STaC’ – szastać?
              S”a TKo WaC’- szatkować, ciąć na drobno z całego,
              S(H)a B – schab, ogólnie do cięcia, jedzenie, chabanina, chapanina (do nachapania),
              Ko” SaC’ – kąsać, jak kusza ,
              Ko Sa – kosa, jak wyżej,
              S’a No – siano, po cięciu,
              S No P – snop, jak wyżej, czyli snopek siana, to masło maślane,
              S’ C'(i)N – ścin,
              Ko S” – kosz, na ścięte.

              Ogólnie można przyjąć za prardzeń cięcia
              S”o” / Z”o” – szą / żą, jako prymitywne „ą” dookreślane przez wysokoenergetyczne „sz” i prawie tak samo drogie „ż”.

              Polubienie

            • S”a TKo – szatko
              Z”a DKo – żadko
              „D” w parze z „ż” by wskazywało, że w prardzeniu cięcia „ż” jest starsze od „sz”, tutaj sparowanego z „t”.

              Polubienie

            • S”o” BieR Ki – Szombierki czyli po prostu kopalnia, tnij-bierz-stąd,
              S”a RZ”a – szarża, a to ciekawe,
              Z”a RNa – żarna, czyżby ziarno powzięło nazwę od cięcia?
              Z”a Ba – żaba, ups, żaba znaczy jedzenie 😃
              Ja Z”o” B – jażąb, jażębina, tak chyba należałoby pisać,
              Z”o” DaC’ – żądać, czyli to samo, co łaknąć,
              Z” GaC’ – żgać, kłóć,
              S” T/PyC(H) – sztych, albo może szpych, także sztyca, do cięcia pchnięciem.
              I tak dalej.

              Polubienie

      • Może Skribja zrobiłbyś nowy wpis o .. nowym wpisie na eurogenes:
        http://eurogenes.blogspot.com/2018/04/on-doorstep-of-india.html

        Sam Davidsky zaskoczony, że próbki z doliny Fergańskiej nie tylko są wschodnio, a nawet środkowo europejskie.
        Na PCA sąsiadywały by bezposrednio z dzisiejszymi Polakami, gdyby ich tam umiejscowić, pomijam, że współczesni Polacy są reprezentowani przez dziwnie wybiórczy dobór próbek, ale nie zmienia to faktu, że byłyby tuż obok Fergańskich.

        Polubienie

        • O, dzięki! Nie widziałem tego, bo to świeżynka. Przejrzałem inne wpisy, które zamieściłem tu, ale w sumie nic nowego tam nie znalazłem, co byłoby jakieś ciekawe lub naruszało to, co pisałem wcześniej, patrz od wschodnia czkawka stepowa, która dotarła do Epiru, patrz Z93 z Bułgarii, itp. Zerknę dziś wieczorem i może coś ciekawego znajdę tam.

          Czytałeś inne wpisy, patrz:

          https://skrbh.wordpress.com/2018/04/03/116-ja-ondar-lub-ja-ondar-j-za-ondzi-czyli-jedrne-ja-ondra-jindry-czyli-pra-slowianskiego-je-endrusia-04/comment-page-1/#comment-4509

          A przy okazji tu macie ciekawostkę związaną z dźwiękami nosowymi, patrz:

          http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?t=49502&p=1337126&viewfull=1#post1337126

          Polubienie

        • Jednakże najpopularniejszy wątek tamże ostatnio omawiany dotyczył pastuchów z Andronowa. (874 komenty)

          Za dużo żeby się w tym zorientować, ale dotyczył „The Genomic Formation of South and Central Asia” z genomami zapewne m.in. Ariów.

          Do poczytania dla chętnych.

          https://www.biorxiv.org/content/early/2018/03/31/292581

          Z konkurencyjnego bloga wynika, ze R1a z93 w Indiach jest za młode na Ariów.
          Więc albo starszych jeszcze nie znaleziono. Albo starsi nie należeli do tej hg.

          Polubienie

            • W preprincie Narasimhana jest jedno R1a, ale nie z Brązu tylko znacznie młodsze.
              Stąd dylemat, czy starszych R1a jeszcze nie znaleziono. Albo czy brązowi Ariowie nie należeli do tej hg.

              Polubienie

            • Długa dyskusja na eurogenes chyba tego nie dotyczyła. Przynajmniej W ostatniej sekcji tematem są języki.

              Np. takie komentarze old europe

              Schrijvers in

              „Language contact and the origin of the germanic languages” explains the birth of germanic languages . According to him protogermanic emerged when a group of balto-finnic population started to speak indoeuropean altering it according to some balto -finnic pronunciation laws. Since protogermanic is a mix centum -satem it could be that satem languages are just a more pronounced switch from ugrofinnic to indoeuropean.

              According to Schrijvers ( and his study is quite impressive) satemization is strongly linked to ugrofinnic switching to indoeuropean that was

              partial in protogermanic
              very pronounced in balto-slavic
              complete in indoaryan

              It’s up to you to explain and reconcile it with the „full steppe theory” ( because you know I agree with the steppe entrance in South Central Asia)

              Maybe we have no ugrofinnic in the steppe because they were nomads and place names before the IEzation are lost.

              Impressive because he demonstrates that if a balto-finnic tried to speak a centum indoeuropean language according to some of his native basic pronunciation laws that perfectly fit……the birth of protogermanic!!
              That is not difficult to understand. When I hear a stranger speaking italian there are pattern in pronunciation that clearly enables me to detect if he he’s french or german or english. And the same is valid for every language. Schrijvers try to demonstrate ( to me successfully) that protogermanic is indoeuropean in the mouth of ugrofinnic.

              To the ones interested in the formation of the High Geman consonant shift Schrijvers explains it with romance speakers switching to west germanic.

              I ‚m not misrepresenting anything.
              Schrijvers says that process went like this
              1) Balto-finnic started to borrow indoeuropean words
              2) Than became bilingual and
              3) Started to switch completely to indoeuropean. But they spoke indoeuropean according to some peculiarities of their own pronunciation rule: by doing this they created protogermanic.
              But since protogermanic is partial satemization process there’s no absurdity to at least suggest that balto-slavic and indoaryan could be linked to the same phenomenon ( ugrofinnc speaking indoeuropean).

              a ten jest Roba.

              @ Old Europe

              Interestingly, it is not only Schrijver that propounds a late expansion of Germanic to Scandinavia (i.e. contrary to the Scandinavia Bronze Age homeland axiom), but also Schmidt, Osten-Dahl, etc.
              And Im inclined to agree.

              @ Dave

              T & K find evidence of Uralic substratum in all Slavic languages, Ive mentioned it before here.”

              http://eurogenes.blogspot.com/2018/03/andronovo-pastoralists-brought-steppe.html?commentPage=5

              Pytanie do ciebie, co o tym myślisz?

              Polubienie

          • Spojrzałem tabelę z pracy Narasimhan-a na Neolit (średnio 6000 lat temu), na Ukrainię, i są tylko dwie lokalizacje, czyli okolice Zaporoża (Volniensky) i znana wczesniej Dereivka, również wschód Ukrainy ale… nie ma tam wcale R1a.
            Dominuje I2a2 z pewną ilością R1b.

            Na moje, teoria o stepowym pochodzeniu R1a leży na całego.

            Natomiast 2000 lat później, kultury Śrubnaya i Sintashta, znajdujące się na północi i wschód od wschodniej Ukrainy, obszar ten jest zdominowany przez R1a i to przez wschodnie kłady Z93.
            W tym samym czasie, w środkowym brązie, mamy dominację ich w Kazachstanie i są na PCA lokowani w bezposrednim sąsiedztwie dzisiejszych Słowian.

            Najstarsze znaleziska CWC (5200 lat temu) to Niż Polski, czyli północna i środkowa Polska, b.NRD. Jak dalej pójdzie to wygra wersja autochtoniczna i to w wersji ultra.

            Polubienie

            • To, że PIE=Słowiański to wiadomo, choćby byli ci Słowianie zza Uralu.
              Aż 15 000 lat nazad to nie wiem, ale R1a będzie pochodzić sprzed 12 000 lat i z k.świderskiej.
              Skądinąd to nie jest przypadek:

              Na wiki piszą, że przyszła ona z północnego wschodu!
              A to doskonale wpisuje się w pas R1a>60% od środkowej Polski, poprzez Białoruś, po północno-zachodnią Rosję.

              Polubienie

            • Dobrze Robert, że chociaż ty zaglądasz do tych komentowanych prac.
              Mi trochę głupio, że się wymądrzam a nie czytam tego wcale.

              Z tego co napisałeś wynika, że zaczynasz się co nieco ze mną zgadzać. Że R1a M417 niekoniecznie pochodziło z Rosji czy stepu.
              I zauważać możliwość jego ekspansji na step z jakiegoś bliżej nieokreślonego zachodu.

              Skribh,

              Ultra to środkowo północno europejskie pochodzenie M417.Coś jakby Germania była kolebką Słowian.

              Co do old europe wklejek, to ja zrozumiałam że Schrijvers proponuje jakoby protogermański był indoeuropejskim w ustach Ugrofinów. To samo z bałtosłowiańskimi. I wogóle z tzw. wersją satem IE.
              Zabawne te wszystkie teorie, szczególnie jak się zetknie z opcją że jezykie celtyckie (silne kentum) to indoeuropejski w ustach Basków.

              Cytat Roba o późnej migracji germańskiej do Skandynawii, (znacznie po Brązie) wspiera moje przypuszczenia. Nie wiedziałam o takich teoriach Schrijvera, Schmidta, Osten-Dahla. Nasi auto jak i allo raczej widzą kolebkę germańską w Skandynawii.

              Czy ci się to podoba czy nie to póki co nie zrezygnowałam z rewizji historii i będę ci przynudzać. I wiem co pisałeś o podkładzie ugrofińskim.
              Ale zwróć uwage na komentarz Kristiny. Bo ja też czasem odnoszę wrażenie obecności jakiegoś prajezyka EHG łowców, zarówno w germańskich jak i bałtosłowiańskich. Który to jezyk mógł stać sie podkładem dla fińskich albo też uralskich.
              W każdym razie jest jakaś relacja między językami północnymi, której nie dostrzegam w grece ani w łacinie.

              Polubienie

            • „Ale zwróć uwage na komentarz Kristiny. Bo ja też czasem odnoszę wrażenie obecności jakiegoś prajezyka EHG łowców, zarówno w germańskich jak i bałtosłowiańskich. Który to jezyk mógł stać sie podkładem dla fińskich albo też uralskich.
              W każdym razie jest jakaś relacja między językami północnymi, której nie dostrzegam w grece ani w łacinie.”

              Kandydatem na bycie nośnikiem tego podkładu jest I2a.
              Np. na Ukrainie ww. neolitycznej Dereivce oraz Volnienski jest ono (dokładnie I2a2) dominujące w 60% do R1b, podobnie było w neolitycznej Łotwie i Estonii, na Wyspach Brytyjskich jak dotąd wynika było dominujące nim przybyło R1b ze wschodniej i środkowej europy, w KAK z Polski i Ukrainy było również dominujące z małą ilością anatolijskiego G2a.

              Przeleciałem dane z tabeli Harasimhana i widzę, że ono wcale nie zabrało się z R1a zza Ural, co by sugerowało, że tego podkładu językowego nie powinno być w sanskrycie.
              Tak się rozkłada współcześnie:

              Patrząc na mapę, ugro-finowie mieliby z nimi styczność jak i uralicy.
              Rozkład I2a2 wygląda jakby był antagonistą R1a i w Polsce by się to potwierdzało, bo wygląda tak jakby CWC nakryła KAK i ją zdominowała, dokładnie to samo CWC zrobiło na Litwie i Łotwie.

              Polubienie

            • „Z tego co napisałeś wynika, że zaczynasz się co nieco ze mną zgadzać. Że R1a M417 niekoniecznie pochodziło z Rosji czy stepu.
              I zauważać możliwość jego ekspansji na step z jakiegoś bliżej nieokreślonego zachodu.”

              Niezupełnie.
              M417 pochodzi z opisanego przeze mnie pasa środkowa Polska-Białoruś-północno zachodnia Rosja, albo inaczej w tym pasie powstało i rozmnożyło się. Dla mnie nie jest to zachód europy.
              Przekonało mnie do tego, już bardzo dawno, parę lat temu, badanie -linka nie posiadam- miejscowej populacji z zach-pólnocnej Rosji, gdzie znaleziono mnóstwo R1a nie należace do M417, tylko podpinających się oczko wyżej, pod M198.

              Inwazja na step miała miejsce z północy.

              Polubienie

            • „Zwróć uwagę, gdzie jest Desna. Wg Mię, zakres tzw. kultury świderskiej styka się z tym obszarem, gdzieś w Mezine właśnie…

              https://en.wikipedia.org/wiki/Desna_River

              https://en.wikipedia.org/wiki/Mezine

              Podgrzewasz się najstarszą swastyką sprzed 12 000 lat, to będzie pasować w całość idealnie jeśliby w tym obszarze u tamtych ludzi znaleźli mnóstwo R1a M198, czyli ojca M417. Ale da to też złośliwcom pretekst do nieuznania swastyki za element prasłowiański, bo M198 to nie jest M417.

              Polubienie

            • To wzór, przypominający swargę, kołowrót nawet sprzed 15,00 lat i to prawda, że grzeje Mię on mocno. Przypominam, że ja uczepion jestem Tradycji Północy, a nie jakimś genom… Kapisz? 🙂

              Karelczyk, Jantar, itp, to sa już późne sprawy, patrz Q, kipi, wici, dźwięki nosowe, brak N1C nad Bałtykiem, Wisłą, Desną, Dunajem, do jakieś 3,000 lat temu, itp… Mi pasuje nawet Doggerland, bo mi wszystko pasuje, co ma jakiś sens… Jantar nie powinien uciekać nam z pola widzenia, ale wg Mię, ochra jest ważniejsza…

              Ktoś Mię poprawi?

              Polubienie

    • Hehehe… Ja go z ciekawością też napiszę… ale zacznę od Cezara i jego niewiadomego źródłosłowu… Wierć mi dziurę w brzuchu, bo mam strasznie dużo na głowie i może mi się zapomnieć… nieopatrznie… O Opatrzności, jako źródłosłowie dla tzw. *Dieus Pater też powinienem napisać, itd…

      Polubienie

      • Jak już napiszesz o czci, to pomyśl nad dowodem, że te tytuły wzięły się od księcia. Dobrze?

        Czy to nie zajebiste, wykazać, ze sanskryckie ksaya jest zniekształceniem z j. polskiego. Parę tysięcy lat temu „stepowi” migranci z Europy mieli żony, ale na miejscu zniekształcili je do joni. Oryginalne „ż” zastąpili „j”. Tak jak naszego Książe zastąpili Ksaja.

        Odłam irański objęło rough breathing. I jak „Grecy” głoskę „s” zastąpili „h”. Czyli wykonali 1 krok do khagana.

        W Rzymie Książe stał się cesare, w Rosji csare. Itd.

        Jak się postarasz zyskamy ksywę turbolechitów.

        Polubienie

        • (…) Czy to nie zajebiste, wykazać, ze sanskryckie ksaya jest zniekształceniem z j. polskiego. Parę tysięcy lat temu „stepowi” migranci z Europy mieli żony, ale na miejscu zniekształcili je do joni. Oryginalne „ż” zastąpili „j”. Tak jak naszego Książe zastąpili Ksaja. (…)

          A co tu jest magicznego, albo zajebistego? Toż to norma i pisze o tym od dawna. Mnie raczej obchodzą starsze słowa, bo Orły / Ariowie to naprawdę bardzo wtórne zagadnienie…

          Powtarzam, że nie rozumiesz że pierwotnym słowem dla tych wszystkich słów na K jest Cześć / C”eS’C’ i to ono zostało ubezdźwięcznione jako rzekome KeSiRa, czyli Czesać / C”eS+aC’…

          Zrobię wpis o Czci / C”Ci, ale spróbuj pomyśleć nad nią, a nie nad Ksaya, itp, to to wtórne.

          Polubienie

          • Przezież napisałam, że ksaya jest wtórne.

            Ale sam mówiłeś, że język się zmienia.
            czyli co? Dawni Czechowe to księgowe? Księżowie?

            Poczekam na twój wpis o czci (albo ksci). Bo nie rozumiem co ci chodzi po głowie.

            Polubienie

            • A gdzie ja napisałem, że każdy dźwięk zapisywany znakiem C przeszedł w inny np. T, K, S, Z, Dz, itp? Mylisz Słowian z innymi ludami, które dźwięku zapisywanego znakiem C NIE WYMAWIAŁY I NIE WYMAWIAJĄ!

              A z Czechami to od Czecha, czyli od Cześka, czyli od CześćSława…

              Polubienie

            • A dlaczego nie chcesz zbadać słowa książe? Jak cię prosiłam.
              Czujesz, że ono nie jest polskie, pożyczone czy co?

              Sławomir twierdził, że to takie zniekształcenie Polaków pożyczki rosyjskiej pożyczonej od Niemców.

              Polubienie

            • Przecież już to zostało zrobione… przez Sławomira właśnie… Po co mam robić to ponownie? A to, że nie umiał wywieźć wszystkiego od tego rzekomego KieN’, no cóż… Ja nie robię sobie takich założeń, że musi wyjść na moje,.. bo już wiele razu sparzyłem się na tym. Ja badam, to co przychodzi. Ok, swoje wg mnie wiem, że PIE=PS, a PS, to język Łowców z północy… Tak pokazują rdzenie, więc ja nie wymyślam sobie pierdół bez pokrycia.

              Pamiętaj, że ja lubię statystykę, bo ta jeszcze Mię nigdy nie zawiodła… 🙂

              Analizowanie chorych germańskich jęsykofych przeciw-logicznych i przeciw-słowiańskich pierdoleń, jest jak ssanie sflaczałego siusiaczka wydobytego właśnie z parującej czarnej dziury, po jej dogłębnym zanalizowaniu… Wali Mię taka działalność. Wolę świtem, po kwitnących łąkach uganiać się za dziewiczymi słowiańskimi rdzeniami, ale jak tam ktoś chce sobie zflaczałe germańskie prafdy cichcem po ćmaku analizować,.. krzyżyk na drogę i mokra chusteczka na otarcie brunatnych łez…

              A i pożegnanie dla takowych analizatorów bez buziaków, bo to nie porno stronka… dla odmieńców maści wszelakich…

              Polubienie

            • To właśnie podczas waszej dyskusji ze Sławomirem zauważyłam, że książe ma nie tylko związek z kniaziem, (co jak pamiętam było dla niego podstawą wywodzenia od tego rzekomego KieN’) ale i z cesarzem.

              Teraz, po twoich wpisach z samogłoskami nosowymi wróciłam do tematu. Bo już nie widzę w nich archaiczności. Są nielogiczne, skoro jąć >> jeniec.

              Wyraźnie te samogłoski mają związek z n albo m, a zapis słów z takimi dźwiękami jest jedynie fanaberią gramatyków.
              Więc gdzie jest ukryte n w słowie książe?

              Polubienie

            • (…) Teraz, po twoich wpisach z samogłoskami nosowymi wróciłam do tematu. Bo już nie widzę w nich archaiczności. Są nielogiczne, skoro jąć >> jeniec. Wyraźnie te samogłoski mają związek z n albo m, a zapis słów z takimi dźwiękami jest jedynie fanaberią gramatyków.
              Więc gdzie jest ukryte n w słowie książe? (…)

              Ja nie wyciągam aż tak pewnych wniosków, patrz rzekomy brak tzw. archaiczności. Ja nie wiem, ale skłaniam się ku wprost przeciwnemu wnioskowi niestety. Za dużo tych „archaiczności” zachowało się w j. zachodniosłowiańskim / lechickim / polskim niestety…

              Ja”/oNC’ / JeNieC / Je”/eNC” / Ję/eNK to tylko tradycyjna już wymiana dźwięków, która jest niestety typowa dla j. słowiańskiego, co wg Mię oznacza nic innego, jak jego „archaiczność” właśnie, itp.

              Co do zapisu, tu zgoda, ale zapis jest wtórny i nigdy o tym nie zapominaj.

              A tu masz to Twoje ukryte N: Ksia”/oNZ”/R”e, KSię/eNGa, KNiGa, KSie”/eNZ”/R”yC, itd.

              A tak z innej beczki… Książę, to może ten, co do K Sie”, Do Sie” brał ludzi? Mamy przecież Do SieGo RoKo”…

              http://lukaszrokicki.pl/2013/12/31/dosiego-roku-czy-do-siego-roku/

              (…) Do siego roku?
              Do pewnego momentu problem tak naprawdę nie istniał: nie pamiętam, żebym w czasach poprzedzających wysyp reklam proszków do prania spotykał się z inną formą niż Do siego roku. I jest to jedyna poprawna forma, chociaż jej rozumienie nie jest powszechne.

              Otóż siego to forma dopełniacza liczby pojedynczej zaimka si, który w obecnej polszczyźnie już nie występuje, a najbardziej zbliżony znaczeniowo jest do zaimka tamten, o czym świadczą językowe relikty takie jak ni to, ni sio (ani to, ani tamto), tak czy siak (tak czy inaczej), taki siaki i owaki.

              Pierwotnie formuła Do siego roku nie była związana z Nowym Rokiem, lecz Bożym Narodzeniem, a konkretnie Wigilią, kiedy słowami Oby Bóg dał doczekać nam do siego roku (lub podobnymi) życzono sobie, by wszyscy w tym samym składzie spotkali się w Wigilię następnego roku. Siego znaczyło więc tyle co tamtego, czyli tego, który ma nadejść. Tradycja składania sobie takich życzeń przetrwała w uwspółcześnionej formie, o czym mogę osobiście zaświadczyć, jako że pamiętam, iż w mojej rodzinie życzono sobie właśnie: I obyśmy wszyscy spotkali się za rok. Do siego roku miało to samo znaczenie. Dopiero z czasem tradycja składania takich życzeń przeniosła się z Wigilii na Sylwestra i Nowy Rok. (…)

              https://poradnia-jezykowa.uni.lodz.pl/faq/do-siego-roku/

              Do siego roku!
              09 stycznia 2014

              Dzień dobry. Ostatnio widziałam na jednym z szyldów napis „Do siego roku”. Co życzenia „Do siego roku” właściwie oznaczają?

              Wielu użytkowników języka polskiego pyta mnie, co znaczy wyrażenie Do siego roku. Niekiedy można na kartkach świątecznych spotkać również napis Dosiego roku, który jest błędny! Siego to dopełniacz staropolskiego zaimka wskazującego si, który w prasłowiańszczyźnie miał postać sь i oznaczał ‘ten, ów’. Na gruncie polskim odmieniał się następująco:

              M. si
              D. siego
              C. siemu
              B. si
              N. sim
              Ms. siem

              Do siego roku znaczy więc ‘do tego (nadchodzącego) roku’, dlatego przyimek do należy pisać oddzielnie z dawną postacią zaimka siego.
              Z końcem 2013 roku życzmy więc sobie wszyscy Do siego roku!

              Łączę pozdrowienia
              Anna Sokół-Klein

              https://pl.wiktionary.org/wiki/do_siego_roku

              …..

              Przy okazji Sławomir nie wspomniał nigdy o słowie Sięgać / Sie”/eNGaC’, z którego wg niego pewno odpadło to tzw. nagłosowe K… bo wcześniej Sięgać pewno wg niego było Księgać…

              A tak przy okazji… To wg Sławomira logiki powyższy zaimek pierwotnie niby miałby rzekomo brzmieć tak:

              M. Ki
              D. Kiego
              C. Kiemu
              B. Ki
              N. Kim
              Ms. Kiem

              …. tyle tylko że on nadal tak brzmi… więc po KieGo pisać takie niesprawdzone twierdzenia, hm? KiM że jest ów, co takie coś wypisuje?

              Polubienie

            • Gdyby Sławomir na 10 stronach nie udowodnił, że rosyjska forma kniaź jest rodzima dla Słowian i wywodzi sie od słowiańskiego rdzenia KieN, czym przeciwstawił się powszechnie przyjętej opinii, że jest to pożyczka od niemieckiego słowa konge, czy king czy też kunigaz, którego etymologię łączy się z kunja, czyli gocką rodziną, to ja bym była przekonana, że obie formy, i niemiecka i słowiańska się wzięły i zapożyczyły od słowa khagan.
              Co wskazywałoby na spory euroazjatycki obszar pod 1 władzą.

              I niezależnie od tego kto ma racje a kto się myli nie zawracałabym ci więcej głowy.
              Ale dzięki „rough breathing” mam możliwość prostowania zniekształceń, i wiem, że khagan był ksaganem, krewnym sanskryckiego ksaya (władca), a temu zbyt blisko do ksara, císařa, keisara, żeby nie zauwazyć, że cesarstwo i khaganat są kalką jakiegoś prasłowa.

              Twoim zadaniem było prześledzić te zmiany zachodzące w różnych językach i zaprzeczyć albo przyznać mi rację.
              A później ewentualnie zastanowić się nad konsekwencjami i możliwościami wydarzeń historycznych.
              Np. Car zjadł kniazia.

              „Analizowanie chorych germańskich jęsykofych przeciw-logicznych i przeciw-słowiańskich pierdoleń, jest jak ssanie sflaczałego siusiaczka wydobytego właśnie z parującej czarnej dziury, po jej dogłębnym zanalizowaniu… ”

              Nie rozumiem o co chodzi.

              Polubienie

            • (…) Ale dzięki „rough breathing” mam możliwość prostowania zniekształceń, i wiem, że khagan był ksaganem, krewnym sanskryckiego ksaya (władca), a temu zbyt blisko do ksara, císařa, keisara, żeby nie zauwazyć, że cesarstwo i khaganat są kalką jakiegoś prasłowa. (…)

              Co do tzw. rough breathing, to uważaj, bo ja nie twierdzę, że to działa wszędzie, np. na wschodzie,.. ale to co zrobiłaś z KSa+GaN > KHa+GaN jest zastanawiające, bo… logiczne. Uważam, że idziesz w dobrym kierunku z tymi poszukiwaniami.

              Co do analizowania germańskich pierdów, no to nie rozumiem, czego nie rozumiesz. Nie ma tu nic do analizowania.

              Polubienie

            • KSie”/eNZ”/R”yC

              Ja bym zapisała jakoś tak

              K”/SieMZ”/R”yC

              Żeby było widać związek z Ziemią.
              Syn Ziemi. Żyć koło Ziemi?

              No i żeby dokopać lingwistom, którzy wyprowadzają księcia z germańskiego *kuningaz, pochodzącego rzekomo od słowa kunja oznaczającego rodzinę.

              семья – sem’ya w języku rosyjskim rodzina.

              K”/SieMi/G”eNT/e

              (to miało być książęcie)

              Polubienie

            • „Co do tzw. rough breathing, to uważaj, bo ja nie twierdzę, że to działa wszędzie, np. na wschodzie,.. ale to co zrobiłaś z KSa+GaN > KHa+GaN jest zastanawiające, bo… logiczne.”

              A niby dlaczego od dawna twierdzę że Khagan to to samo co Książe.

              Z powodu rough breathing. I z powodu naszego zamiennego G/Ż. (jak droGo i droŻyzna)

              KSa+ŻaN = KSa+GaN > KHa+GaN

              A teraz wystarczy KSa+ŻaN znosować.

              „Uważam, że idziesz w dobrym kierunku z tymi poszukiwaniami.”

              Już dawno to odnalazłam. Teraz czekałam na twoje potwierdzenie.

              Polubienie

        • „Czy to nie zajebiste, wykazać, ze sanskryckie ksaya jest zniekształceniem z j. polskiego. Parę tysięcy lat temu „stepowi” migranci z Europy mieli żony, ale na miejscu zniekształcili je do joni. Oryginalne „ż” zastąpili „j”. Tak jak naszego Książe zastąpili Ksaja.”

          W słowniku znalazłem coś takiego:
          jāyā (जाया)
          żona

          jananī (जननी)
          matka, rodzicielka

          jana (जन)
          1. żyjąca istota
          2. człowiek, osoba
          3. towarzysz, asystent
          4. służący
          5. stronnik, zwolennik, wyznawca
          6. pl. ludzie, lud, społeczność, grupa

          ‚j’ czytają jak nasze ‚dź’.

          Polubienie

      • ależ Cezar to wiadomo już od dwóch tysięcy lat co znaczy, to przydomek rodziny Gajusza Juliusza , a oznacza i pochodzi od „Kędzior” w łacińskim uproszczeniu Kezar (ktoś z kędzierzwą czupryną ) , a więc niemcy prawidłowo mówią Keiser , polecam poczytać Krawczuka.

        Polubienie

        • ZAJEBIASZCZO! Napisz coś o tym wincy! Mam do skończenia wpis o6 o słowie i rdzeniu DaR, a potem mogę zrobić tego Ke”/eN+DzioR, ale… wg Mię, źródłem jest CzeS’C’, jako W+L”aDza WoDza,.. ale nic nie tfierdzę na stówę. Sam powiedz, że to o czym tu se tak pisujemy, nie ma żadnego, ale to żadnego zupełnie znaczenia, i w żaden sposób oczywiście nie może być potraktowane, jako co najmniej 50% wiarygodne wywiedzenie znaczenia źródłosłowu dla „łacińskiego” słowa Caesar, czy innego Kuniga… 🙂

          Polubienie

        • „ależ Cezar to wiadomo już od dwóch tysięcy lat co znaczy, to przydomek rodziny Gajusza Juliusza , a oznacza i pochodzi od „Kędzior” w łacińskim uproszczeniu Kezar (ktoś z kędzierzwą czupryną ) , a więc niemcy prawidłowo mówią Keiser , polecam poczytać Krawczuka.”

          No jeśli tak, to tak.

          Wówczas widzielibyśmy to w podobieństwie:
          CeSaR – CeSaĆ się =CzeSaĆ się

          Ciekawe, czy nie można by wówczas wyprowadzać CzeSSław, po redukcji CzeSław nie tylko do Czci ale od Kędzierzawy?

          Polubienie

          • Cześć / C”eS’C’
            Ke”/eNDzioR

            Wg Mię nic tu podobne nie jest…

            https://sjp.pwn.pl/sjp/kedzior;2470560.html

            kędzior «pasmo wijących się włosów lub skręconej sierści»
            • kędziorek

            https://sjp.pwn.pl/sjp/kedzierzawy;2470559.html

            kędzierzawy
            1. «o włosach, sierści: skręcony, wijący się»
            2. «o człowieku: mający kręcone włosy»
            3. «o liściach: mający karbowaną powierzchnię»
            4. «o roślinach: mający bujne, skłębione listowie»

            • kędzierzawość

            Polubienie

            • Czessław, ten który sławi czesanie się. Forma zabawna…
              Ale kto wie, czy ‚czesać’ nie oznaczało grabić, łupić, zabierać.
              Czessław, osobnik znany ze swojej bezwzględności, łupienia (łupaszka) wrogów,

              Polubienie

            • skojarzenie czesania i kędziorów oczywiste, i może wystarczające, kto wie jakie procesy myślowe towarzyszyły tworzeniu tych słów. czesać-częsty-gęsty tak jak kędziory.
              i skoro cesarz to kędzior, to czemu nie król – curly ?

              Polubienie

  11. ja tylko powtarzam za książką ” Poczet cesarzy rzymskich”
    tam natknąłem się na to znaczenie, i przekonuje mnie ono , ufam Krawczukowi.
    co do kuniga, to być może ma on coś wspólnego z rosyjskim Чиновник .
    Książe może być zniekształceniem Rządcy, od którego również pochodzi Radża , Rex itp.
    a i jeszcze mam coś do powiedzenia w sprawie słowa pater.
    już jakis czas temu zauważyłem ciekawe relacje między słowami :
    pater – patrzy
    ociec – oczy
    patern – wzór – wzrok
    patron to ktoś na kogo patrzymy, ale i ktoś kto na nas patrzy jak ociec oczami , wzór do naśladowania.

    Polubienie

      • Z Etruskami żartowałam.
        Z ciężarem nie. Tak mi się [ˈtseːzar] ze słoniem skojarzył.

        A wiesz, że ” [ˈtʃeːsar] in Italian and [ˈtseːzar] in German regional pronunciations of Latin…..
        With the evolution of the Romance languages, the affricate [ts] became a fricative [s] (thus, [ˈseːsar]) in many regional pronunciations, including the French one, from which the modern English pronunciation is derived.”

        Polubienie

  12. UWAGA! Coś dziwnego dzieje się z tzw. zakorzenianiem komentarzy! Nie wiem, co to jest, bo nie zawsze można komentować tam, gdzie chce się! Dopiero to zauważyłem. Ostatnio wp coś pogarsza się niestety… Może to jakoś naprawię. Z innej beczki tu mam coś dla wierzących w ugro-fiński podkład językowy np.. w j. słowiańskim, czy innym PIE:

    http://eurogenes.blogspot.co.uk/2018/03/siberian-ancestry-and-y-haplogroup-n1c.html

    Thursday, March 22, 2018

    Siberian ancestry and Y-haplogroup N1c spread across Northern Europe rather late in prehistory (Lamnidis et al. 2018 preprint)

    A claim often made in popular culture is that the Saami people of Fennoscandia and Northern Russia are the last indigenous Europeans. I saw some guy blurt this out on a random cooking show the other day. But it’s been obvious for a while now, thanks to analyses of modern-day DNA, that the Saami, and indeed almost all other Uralic-speaking groups in Europe, have a somewhat more complex population history than the majority of non-Uralic-speaking Europeans.

    Now, ancient DNA is helping to cement these findings. The quotes and figure below are from a new preprint at bioRxiv by Lamnidis et al. [LINK] focusing on the spread of Siberian ancestry across Northeastern Europe from the late stone age onwards. It’s a phenomenon that had the biggest impact on the Uralic-speaking populations of Fennoscandia, and is, in all likelihood, related in a profound, albeit complex, way to the ethnogenesis and expansion of the proto-Uralic people. Emphasis is mine:

    The six ancient individuals from Bolshoy show substantially higher proportions of the Siberian component, which comprises about half of their ancestry (49.4-65.3 %), whereas the older Mesolithic individuals from Motala do not share this Siberian ancestry. The Siberian ancestry seen in EHG probably corresponds to a previously reported affinity towards Ancient North Eurasians (ANE)​ [2,24]​ , which also comprises part of the ancestry of Nganasans. Interestingly, results from uniparentally-inherited markers (mtDNA and Y chromosome) as well as certain phenotypic SNPs also show Siberian signals in Bolshoy: mtDNA haplogroups Z1, C4 and D4, common in modern Siberia​ 18,25,26​ , in individuals BOO002, BOO004 and BOO006, respectively (confirming previous findings​ [18​] ), as well as Y-chromosomal haplotype N1c1a1a (N-L392) in individuals BOO002 and BOO004. Haplogroup N1c, to which this haplotype belongs, is the major Y chromosomal lineage in modern North-East Europe and European Russia, especially in Uralic speakers, for example comprising as much as 54% of Eastern Finnish male lineages today​ [27​]. Notably, this is the earliest known occurrence of Y-haplogroup N1c in Fennoscandia.

    We formally tested for admixture in north-eastern Europe by calculating ​ f3(​Test;Siberian source, European source) using Uralic-speaking populations – Estonians, Saami, Finnish, Mordovians and Hungarians – and Russians as ​ Test populations. Significantly negative ​ f ​ 3 values correspond to the ​ Test population being admixed between populations related to the two source populations​ [34]​. Additionally, the magnitude of the statistic is directly related to the ancestry composition of the tested source populations and how closely those ancestries are related to the actual source populations. We used multiple European and Siberian sources, to capture differences in ancestral composition among proxy populations. As proxies for the Siberian source we used Bolshoy, Mansi and Nganasan, and for the European source modern Icelandic, Norwegian, Lithuanian and French. Our results show that all of the test populations are indeed admixed, with the most negative values arising when Nganasan are used as the Siberian source (Supplementary Table 3).

    Consistent with f3​-statistics above, all the ancient individuals and modern Finns, Saami, Mordovians and Russians show excess allele sharing with Nganasan when used as Test populations. Of all Uralic speakers in Europe, Hungarians are the only population that shows no evidence of excess allele sharing with Nganasan, consistent with their distinct population history as evidenced​ by​ historical​ sources​ (see​ ref​ 35 and​ references​ therein).

    While the Siberian genetic component described here was previously described in modern-day populations from the region​ [1,3,9,10​], we gain further insights into its temporal depth. Our data suggest that this fourth genetic component found in modern-day north-eastern Europeans arrived in the area around 4,000 years ago at the latest, as illustrated by ALDER dating using the ancient genome-wide data from Bolshoy Oleni Ostrov. The upper bound for the introduction of this component is harder to estimate. The component is absent in the Karelian hunter-gatherers (EHG)​ [3] dated to 8,300-7,200 yBP as well as Mesolithic and Neolithic populations from the Baltics from 8,300 yBP and 7,100-5,000 yBP respectively [8]​. While this suggests an upper bound of 5,000 yBP for the arrival of Siberian ancestry, we cannot exclude the possibility of its presence even earlier, yet restricted to more northern regions, as suggested by its absence in populations in the Baltic during the Bronze Age.

    The large Siberian component in the Bolshoy individuals from the Kola Peninsula provides the earliest direct genetic evidence for an eastern migration into this region. Such contact is well documented in archaeology, with the introduction of asbestos-mixed Lovozero ceramics during the second millenium BC [47], and the spread of even-based arrowheads in Lapland from 1,900 BCE​ [48,49]​. Additionally, the nearest counterparts of Vardøy ceramics, appearing in the area around 1,600-1,300 BCE, can be found on the Taymyr peninsula, much further to the east​ [48,49​]. Finally, the Imiyakhtakhskaya culture from Yakutia spread to the Kola Peninsula during the same period​ [18,50​]. Contacts between Siberia and Europe are also recognised in linguistics. The fact that the Siberian genetic component is consistently shared among Uralic-speaking populations, with the exceptions of Hungarians and the non-Uralic speaking Russians, would make it tempting to equate this component with the spread of Uralic languages in the area. However, such a model may be overly simplistic. First, the presence of the Siberian component on the Kola Peninsula at ca. 4000 yBP predates most linguistic estimates of the spread of Uralic languages to the area​ [51]​. Second, as shown in our analyses, the admixture patterns found in historic and modern Uralic speakers are complex and in fact inconsistent with a single admixture event. Therefore, even if the Siberian genetic component partly spread alongside Uralic languages, it likely presented only an addition to populations carrying this component from earlier.

     

    This generally looks like a very solid preprint, so I don’t expect any major changes between now and formal publication. I have to be honest though, the qpAdm analysis looks like crap. Also, the authors are using the Russian sample set from the Human Origins dataset, which comes from the Kargopol district in Northern Russia. This was actually an Uralic-speaking region until not long ago. No wonder then, that they’re inferring that Russians are very similar to Uralic-speaking populations.

    But I know from my own analyses that there’s quite a bit of genetic substructure within European Russia. For instance, Russians from southwest of Moscow are much less Uralic-like than the Kargopol Russians, and indeed very difficult to distinguish from other East Slavs, and even West Slavs. Hence, it might be useful to sample and run a couple more regional ethnic Russian groups for comparison. This might help to strengthen the argument that Siberian ancestry is somehow intimately intertwined with the expansion of Uralic languages in Europe.

    Citation…

    Lamnidis et al., Ancient Fennoscandian genomes reveal origin and spread of Siberian ancestry in EuropebioRxiv, Posted March 22, 2018, doi: https://doi.org/10.1101/285437

    Posted by Davidski at 10:47:00 PM 207 comments:

    Polubienie

    • When_in_Rome said…
      „the presence of the Siberian component on the Kola Peninsula at ca. 4000 yBP predates most linguistic estimates of the spread of Uralic languages to the area.”

      Perhaps the Siberian component (i.e. the component maximized in the Nganasans) arrived with the Comb Ceramic culture and the Proto-Uralic language arrived with the Seima-Turbino phenomenon.
      March 23, 2018 at 12:41 AM

      Kristiina said…
      We know from historical sources that Finnish speaking Finns were farmers who cleared land for farming and spread towards the north and northeast very late. This farming population came from the south. You cannot show that the Lithuanian Corded Ware people were farmers who cleared land for farming in Southern Finland and later on their fields were taken over by Bolshoi hunters from Kola Peninsula.
      March 23, 2018 at 1:41 AM

      Samuel Andrews said…
      @Kristiina, „You cannot show that the Lithuanian Corded Ware people were farmers who cleared land for farming in Southern Finland and later on their fields were taken over by Bolshoi hunters from Kola Peninsula.”

      Clearly, Bolshoi marks the introduction of N1c & Siberian ancestry into Fennoscandia. I think we can safely assume that Bolshoi hunters imposed their Y DNA on those farmers. Did they impose their language? It isn’t much of a stretch to say yes to that too.
      March 23, 2018 at 1:50 AM

      Samuel Andrews said…
      @Ryu, Explain how Bolshoi and modern Finns+Saami share N-L1026 whose TMRCA is 4700bp yet Uralic languages come from a different population. From an objective standpoint, the conclusion should be Bolshoi people are the source of N-L1026 in modern Fennoscandia. Therefore, these hunter gatherers caused a Y DNA turnover. If so I don’t see why they couldn’t have also caused a language turnover as well.

      If all that is true. I say we go back to the model of Saami being intermediate between Lithuanian and Bolshoi.
      March 23, 2018 at 2:45 AM

      ryukendo kendow said…
      The N clades of all Uralic populations expanded at much later dates than 4700BC. E.g. Finnic N is the result of a founder effect that is only 2000 years old, which is in turn different from Saami N, which is in turn different from Volgaic N.

      Bolshoi is at best Para-Uralic, like EHG might be para-IE. Proto-Uralic was a single community, responsible for a single autosomal signature.

      At some point, other situations like this took place, such as with the Tungusics, most of whom are hunter-gatherers even today, but some of which amalgated with steppe peoples (mongolics) to expand, resulting in a late N-cluster specific to Nurhaci’s clan.
      March 23, 2018 at 2:54 AM

      ryukendo kendow said…
      In a similar scenario, Ukraine_Mesolithic has R1a-M417, but the IE expansion has a very specific autosomal signature localising to the Yamnaya and earliest Corded Ware, even though R1a-M417 may be flowing around para-IEs in the Pontic region for some time. No difference here.
      March 23, 2018 at 2:57 AM

      Kristiina said…
      @Sam „Clearly, Bolshoi marks the introduction of N1c & Siberian ancestry into Fennoscandia.”

      We currently have N1c from Kola peninsula and Smolensk area (Zhizhitskaya culture), and Smolensk N1c is 1000 years older. Therefore, my understanding is that N1c approximately spanned the triangle between West Siberia, Kola Peninsula/Karelia and northwesternmost part of Russia. This area has overlap with Comb Ceramic, therefore the old idea of the Comb Ceramic as the culture introducing N1c to Europe may ultimately be true. We will see. However, languages are a different matter, and I do not argue that a possible Comb Ceramic N1c spoke Proto-Uralic.
      March 23, 2018 at 3:05 AM

      Anthony Haken said…
      Just to be clear Parpola’s linguistic and archeological model fits very well with modern distribution of N1c and TMRCA dates. aDNA seemed to support this too with Sargat being N1c however BOO definatly makes thing more confusing. It seems to me that either BOO’s L1026 is a result of some kind of pioneering Para-Uralic group (Seima-Turbino, Netted Ware, Comb Ceramic) mixing with some Siberian new comers or European N1c does have its roots in some sort of Circum Polar Siberian like group, in which case I highly doubt they spoke Uralic.
      March 23, 2018 at 8:08 AM

      ryukendo kendow said…
      The daughter clades of N-L392 began expanding 1200 or more years after the clade itself formed and each clade underwent it’s own expansion, e.g. the Finnic one started only 2000 years ago, a whole 2700 years after the N-L392 found in BOO itself. This is absolutely different from the R1b phylogeny as it relates to Bell Beaker and Western Europe, where the stars are so thickly nested and flattened, often within a couple centuries or less, as to look like an exponential growth curve were you to construct a tree of R1b clades found in Bell Beaker aDNA samples against time. Unlike the N scenario, the R1b is clearly part of a single sociocultural phenomenon, to the extent that we can speculate that some Bell Beaker groups, if they had detailed oral tales of genealogy, may have even remembered their common ancestor (like among N Africans whose genealogies often span 3 centuries or more), which is simply out of the question for Uralic N.
      March 23, 2018 at 10:39 AM

      ryukendo kendow said…
      To say that „Uralic is not European” is just stupid. Uralic is the closest language family to Indo European, its closest in terms of possible cognates in core vocab and its the only one with an uninterrupted sequence of loanwords starting from proto-IE (c.f. Uralic words for ‚six and ‚seven’) all the way up to Indo-Iranian and even Aryan (c.f. Uralic word orja ‚slave’), tracking the sequence of IE languages on the Steppe almost exactly. Its developed in close proximity to Indo-European speakers for most of its history, the only reasons why we think of Eskimos when you mention them now is because they, like other originally pastoralist groups such as the Turkic Yakut and Dolgans who moved into Siberia as well, gave up horses and cattle and started focusing on reindeer as they moved north, as well as fishing and hunting more and metalworking less.
      March 23, 2018 at 10:51 AM

      Kristiina said…
      @ Sam This is what happened in West Siberia:

      We present the results of a paleogenetic analysis of nine individuals from two Early Iron Age mounds in the Baraba forest -teppe, associated with the Sargat culture. Paternal kinship appears to have been of greater importance. The diversity of mtDNA and Y-chromosome lineages among individuals from one and the same mound suggests that kinship was not the only motive behind burying the deceased people jointly. The presence of very similar, though not identical, variants of the Y chromosome in different burial grounds may indicate the existence of groups such as clans, consisting of paternally related males.

      https://www.researchgate.net/publication/321071660_Kinship_Analysis_of_Human_Remains_from_the_Sargat_Mounds_Baraba_Forest-Steppe_Western_Siberia

      We can see northern N1c men and southern R1a1 men in a peaceful kinship relationship and with all probability speaking the same language of the more advanced culture. The same happened also with the Baltic Finnic N1c but we do not know where and when. Reich seemed to refer to a similar development in his sketch when he draw arrows from local hunters influencing the Andronovo culture.
      March 23, 2018 at 2:49 PM

      Samuel Andrews said…
      Looking at the genetic data, the Uralic question looked pretty simple. It derives from Siberians carrying N1c. Bolshoi fits this profile perfectly. That’s why I said it was very probable Bolshoi represents the introduction of Uralic languages in Fennoscandia in the initial post which Ryu attacked. But, I do find the idea they also had Steppe ancestry intriguing mostly because of the interaction between Uralic and PIE then Indo Aryan. Also, the presence of U5b1b1a throughout Russia and SIberia.

      Yet, Ryu, I find your claim that Uralic was mostly of Andronovo-like decent and represented well by Mezhovskaya a stretch. Mezhovskaya look like Indo Europeans who picked up some Siberian admixture. That’s it. Uralic(s) don’t carry R1a like Andronovo did. They carry N1c which as we know from Bolshoi is of Siberian origin. Early Uralic(s) must have been of largely Siberian origin & closely related to Bolshoi. Saami have more than twice as much Siberian ancestry than Mezhovskaya did. I find it hard to believe Mezhovskaya is therefore a good proxy for early Uralic(s). That’s really a stretch.

      If so, you’d have to suggest there’s lots of non-Uralic Siberian ancestry in Saami. I guess you could say from people like Bolshoi who carried N1c-L392, the clade almost all European yHG N belongs to. So, what’s going on here? Did Uralic(s) make no Y DNA impact? Or did they have lots of N1c-L392 but not much Sibrian ancestry?
      March 24, 2018 at 12:15 AM

      Kristiina said…
      @ Sam „Uralic(s) don’t carry R1a like Andronovo did.” These are the R1a1 percentages of the Volga Uralics which is the probable area of origin the Proto-Uralic:

      Vepsas 35.9%
      Mordvinians 26.5%
      Mari 31.4%
      Udmurts 16.7%
      Komi-Permyaks 36.7%
      Southern Komis 5.8%
      Besermyans 32%
      Chuvashes 19.7%

      (Underhill et al 2014 and Trofimova et al 2015)
      Sargat paper shows that R1a1 is not recent in the Uralic groups.
      March 24, 2018 at 12:53 AM

      Samuel Andrews said…
      @Kristiina, „These are the R1a1 percentages of the Volga Uralics which is the probable area of origin the Proto-Uralic:” Good point. I meant Finno Urgics. R1a in Volga Uralics could be from Slavic and Indo Iranian admixture.
      March 24, 2018 at 1:07 AM

      Davidski said…
      @Kristiina Finns don’t have much Andronovo ancestry, because if you did, you’d show a decent cut of R1a-Z93. But you don’t. Even the little bit of R1a that exists in Finns is R1a-Z280, which is some sort of minor paternal signal from Baltic_BA or related peoples. So proto-Uralics, even if they did come from the Volga area, didn’t carry a lot of R1a. In fact, most of the R1a in Uralics looks either Balto-Slavic or Indo-Iranian. There are no large R1a Uralic-specific clades like R1a-Z280 or R1a-Z93.
      March 24, 2018 at 1:13 AM

      Rob said…
      Underhill covered Estonians in their 2014 study
      They are mostly of the M558 type of R1a , just like in russians and nearby groups.
      It’s most likely pre Slavic, maybe even pre Balto-Slavic
      March 24, 2018 at 2:22 PM

      Davidski said…
      @Rob The R1a in Estonians isn’t pre-Slavic or pre-Balto-Slavic. They mostly carry the usual young subclades under R1a-Z280 that are found in Balts and NW Rusians.
      March 24, 2018 at 5:07 PM

      Davidski said…
      @Rob Estonians carry highly derived R1a-Z92 lineages that they picked up from admixture with Balts and Slavs after the formations of these groups. Hence, definitely not pre-Slavic.
      March 24, 2018 at 5:57 PM

      Davidski said…
      @ryukendo kendow The consensus is that Pre-Proto-Uralic came from Siberia, and then Proto-Uralic formed in the southern Urals. I haven’t seen anything in the ancient DNA to date to contradict these theories. So I can’t see Baltic_BA, basically Proto-Balto-Slavic Trzciniec culture, as the main contributor to Proto-Uralic.
      March 24, 2018 at 7:26 PM

      Davidski said…
      @Anthony Haken & ryukendo kendow

      There’s no reason to assume that Proto-Uralics incurred admixture from early Indo-Europeans to any significant degree, considering the widespread presence of Corded Ware and Yamnaya-related Andronovo and Scythian peoples across Central Asia and Siberia, whose descendants probably mixed into a wide variety of native groups before the Russian expansion east.

      For instance, the Baraba steppe in Western Siberia was a major contact zone between Indo-European steppe peoples and Siberian foragers from the Middle Bronze Age onwards, well after the generally accepted Proto-Uralic ethnogenesis.

      Like I said, it’s likely that the Pre-Proto-Uralics came from Siberia, and the Proto-Uralics from the southern Urals. In all likelihood they were rich in N1c and various stripes of Siberian genome-wide ancestry, and had minimal European admixture until they were deep in Europe and already breaking up into different groups.
      March 24, 2018 at 10:17 PM

      ryukendo kendow said…
      @ Davidski I have to disagree with you here. People like Carpelan, Parpola, Hakkinen and so on, even after breaking with the „meolithic continuity theory” for Uralic and switching to the „short chronology”, so to speak, were still talking about Volosovo Hunter-Gatherers, a subgroup developing from the Pit Comb Ware culture, as proto-Uralic, with proto-Finnic and proto-Saami reaching Scandinavia among the hunter-gatherer Textile Ware culture that developed from Volosovo.

      The placement of a proximal homeland in Volga region derives from linguistic paleontology considerations, and is fairly secure.

      The chronology, however, is dealt a crushing blow by the fact that Saami people are now known to reach Fennoscandia only in the Iron Age, and Finnics even later than that. Something like this was never foreseen by them at all. So the chronology is even shorter than those who proposed a short chronology themselves had dared to imagine.

      Furthermore, we also know that the Pit-comb ware culture (also known as Combed ware) were pure EHG-WHGs and had no Siberian ancestry of any kind, giving us a prediction for Volosovo. The Bolshoi Oleni Ostrov people, dated and worked on properly only a decade ago, is connected to the Ymiakhtakh culture associated with Yukagir and related peoples practicing a circumpolar hunter-gatherer lifestyle (the significance of this will become clear later).

      Juha Janhunen’s school, which was the one believing that Proto-Uralic loaned words to proto-Yukagir, believed that Yukagir was in Northeast Siberia all along, so not only does pre-proto-Uralic have to be in contact with Altaic (due to shared features) proto-Uralic has to be in contact with Yukagir. This makes him place things very far East.

      But now we can see that the BOO people show influence from Yukagir-like (which Nganasan represent) people autosomally as well. So contact between the two groups could have taken place much further west than previously assumed.

      This means Janhunen’s ideas are no longer supported, and at the same time, some of the considerations holding the „short chronology” school are also lifted, such as the fact that every single branch of Uralic now has a spread associated with agropastoralists, and none with hunter-gatherers only. So Uralic is likely to be much younger and much more associated with agropastoral people than prior scholars made it out to be.

      Furthermore, the fact that Estonians and likely the Iron Age proto-Finns are only shifted towards EHG (you can see this in the Eurasia plot whose link was broken the first time I posted it), Saami towards both EHG and Nganasan, and other Uralics strongly towards Nganasan is also explained under this scenario by the dispersal of a population that had very little or no Nganasan ancestry originally, but quite a bit of EHG.

      Its very interesting because this is one of the cases where aDNA shatters an academic consensus (for Saami and Finnics) in a quite shocking way (unlike the case of IE). Will be very interesting to see how the scholars react.
      March 24, 2018 at 10:54 PM

      Davidski said…
      @ryukendo kendow Nothing’s been shattered. Everything still makes good sense if you consider that even in Northeastern Europe closely related Finnic groups have somewhat different origins. You’re making this too complicated. Focus on the shared ancient ancestry between the Finns, Estonians, Saami and the Uralics of Asia, which does include N1c and Nganasan-related input for all of them except Hungarians, and it’s all rather straightforward. I don’t find anything that I’ve read here that deviates from the general consensus about Proto-Uralics very convincing.
      March 24, 2018 at 11:08 PM

      Davidski said…
      @ryukendo kendow Well, I don’t know about Latvians, but Estonians sure have some Nganasan-related admixture, and the reason they don’t have much more is because they mixed a lot with nearby Baltic and Slavic groups, like the early Latvians, who had none. You need to take this sort of stuff into account. The idea that Iron Age Finnic and Proto-Finnic groups were basically Baltic_BA + Combed_Ware is downright ridiculous.
      March 24, 2018 at 11:26 PM

      Shaikorth said…
      @Chetan Even if Corded Ware were N1c-carriers they couldn’t have been Uralic, the time depth for the language family just isn’t there.
      March 25, 2018 at 3:06 AM

      Davidski said…
      @Chetan Before the recent genetic papers in 2015, Corded Ware was assumed to have spread Uralic languages in northern Europe.

      No it wasn’t, except maybe amongst some fringe academics. The academic consensus was always that Corded Ware people were the first Indo-Europeans in Northern Europe. This hasn’t changed.

      And it won’t change thanks to ancient DNA, because Corded Ware was too old even to be archaic Uralic and Corded Ware was almost exclusively R1a, with no N1c, so not typically Uralic in terms of Y-haplogroups.

      You seem more than a little concerned with what kooky Carlos is scribbling at his blog. The guy is making a fool of himself, and you are too by taking him seriously.

      March 25, 2018 at 3:17 AM

      Polubienie

    • annaM pytałas się Mię o Carlosa, więc pacz:

      Davidski said…
      @Chetan Maybe I am taking it too seriously, but I think Carlos’ work can’t be dismissed so fast. He does make strong arguments in his model. No, he doesn’t. He’s either totally insane, or he’s running some sort of propaganda effort. Or both. Kooky Carlos picks whatever he can find to back up his flimsy models. He even had to resort to citing some fringe Finnish academic, I forget his name, to try and claim that Corded Ware was Uralic.

      But no one with any sort of reputation will ever argue that the Corded Ware people carried Uralic languages all the way across North Central Europe up to the North Sea. This is insane. I’ve never even seen any claims by anyone serious that Abashevo was Uralic. You’re falling for online propaganda by a crazy person.
      March 25, 2018 at 3:35 AM

      Slumbery said…
      I just found this: Radiocarbon Chronology of Complexes With Seima-Turbino Type Objects (Bronze Age) in Southwestern Siberia
      https://doi.org/10.1017/RDC.2017.24

      Assuming Seima-Turbino has anything to do with the spread of Uralic languages, this would make the expansion and diversification older than 4000 years, but still quite younger than N1c and Siberian arrival into Fennoskandia.
      March 25, 2018 at 4:08 AM

      Rob said…
      Lol does Indian have a Uralic substrate ?
      March 25, 2018 at 4:23 AM

      Rob said…
      But seriously, there’s has been proposeals that Germanic has an FU substratum, as well as Balto-Slavic (Thomas & Kauffman).
      March 25, 2018 at 4:32 AM

      Davidski said…
      Yes, obviously Kooky Carlos is a genius, and Uralics spread with Corded Ware, all the way to France. True story.
      March 25, 2018 at 4:34 AM

      Davidski said…
      Uralic languages are associated with N1c and Siberian admixture. So if Proto-Uralic is older than, say, 4,000 years, then we already have the Proto-Uralics in the ancient DNA record, and no, it’s not Corded Ware. If Proto-Uralic is much younger than 4,000 years, then a bit more digging around in Northeastern Europe, around the Urals and in Western Siberia will put the Proto-Uralics into ancient DNA record. And they won’t be like Sintashta, Srubnaya or Andronovo; they’ll have a fair whack of Siberian ancestry. It’s just common sense folks.
      March 25, 2018 at 5:16 AM

      Davidski said…
      Kooky Carlos’ models are highly theoretical and horribly contrived to fit the ancient DNA data. They basically rely on a lack of ancient DNA sampling, but as soon as some of the relevant samples come in, they look worse and worse.
      March 25, 2018 at 5:37 AM

      Davidski said…
      Well no doubt that some descendants of Corded Ware mixed with Finno-Ugrics in a whole bunch of places, from Scandinavia to the Urals and maybe beyond, depending on if Andronovo actually came from Corded Ware. But to suggest with a straight face that Corded Ware was Uralic, and then all sorts of Corded Ware groups were Indo-Europeanized in different parts of Europe, by Poltavka here and Bell Beakers there, and just happened to retain linguistic and genetic ties (like Balto-Slavs with Indo-Iranians). It’s beyond stupid. It’s the work of an insane mind.
      March 25, 2018 at 6:09 AM

      Kristiina said…
      @ Slumbery The problem with that South Siberian Seima Turbino theory is that we already have quite a lot of ancient yDNA from Altai and South Siberia and not one N1c has been detected. Pazyryk has yielded N1b and Iron Age Afontova Gora N(xN1a,N1b, N1c) but most of the ancient samples in Altai are Q, R1a or J. Three Okunevo samples in Khakassia were N1c but they were specifically the Khakass line N-B187 which is non-existent in Uralics. Baikal Neolithic will probably also yield yDNA N, but it was defined K(xN1c) in the paper that was published. Moreover, the Finnish and Saami Siberian is not from Late Bronze Age Altai. It is of different type.
      March 25, 2018 at 11:21 AM

      Jaska said…
      Linguistic arguments are presented here:
      http://www.elisanet.fi/alkupera/UralicEvidence.pdf

      1. Indo-European – Uralic contacts began during the 3rd millennium BC.

      2. Late Proto-Uralic was contemporaneous with Late Proto-Aryan = ca. 2000 BC.

      3. Uralic expansion to the west seems to have reached Upper Volga around 1500 BC; then and there Mordvinic, Finnic and Saamic branches dispersed.

      4. Saamic to Finland and Finnic to Estonia probably didn’t arrive until the 1st millennium BC.

      Any genetic model concerning languages should take this arguments into consideration.
      March 25, 2018 at 6:03 PM

      Polubienie

  13. Ależ nie jestem medium i nie wiem kiedy dokładnie UFy pojawiły się nad Bałtykiem.
    Wiem jedynie że UFy charakteryzuje N1c. Którego nosiciele przyszli do Europy ze wschodniej Azji.

    Więc ja nie wierzę w ugro-fiński podkład językowy w IE.

    Natomiast dopuszczam jakis EHG/WHG/ANE łowców język jako podkład na północy. Ale to coś jak prapraPIE albo bliski krewny. W każdym razie to na ich podłoże wlezli przybysze ze wschodu, stąd zarówno w UFach jak i IE cechy wspólne.
    O to pytałam.

    Inna sprawa to UF pożyczki.
    Widziałam mapę z kawałem Europy z napisem Huns.
    A sporo języków ma słowo hełm albo podobnie brzmiące określenie na ochronę głowy. Na moje wyczucie to może być węgierska pożyczka od słowa homlok, oznaczającego czoło (też przód). Czy po polsku to nie powinno brzmieć czołmok?

    Po drugie, pomyślałam sobie o ćwiartowaniu (co rozumiem jako dzielenie kogoś/czegoś na części) jako etymologii dla (tym razem germanskich) Schwert, sværd, sword.
    Może Tom by wiedział.

    Z tego co zamieściłeś o ręce wychodzi, ze wcześniej na kończynę którą się bierze mogliśmy mówić „brańca”. Prawie tak samo jak Prawłosi.
    A jeszcze wcześniej w czasach PIE (o ile ta rekonstrukcja jest właściwa) „wręcza”, co też byłoby logiczne, bo od wręczania.

    Natomiast różnica w bałtyjskich okresleniach „ranka”, „roka” skłania do wniosku, że tam pierwotnie był dźwięk nosowy. który Łotyszowie usunęli w sposób rosyjski jak „ruka”. A Litwini (Żmudzini) przyjęli francuską ortografię dla samogłosek nosowych „ą” = „an”.

    Zbyt bliskie, zaściankowe języki żeby inaczej wyjaśnić różnice niż jako niedawne zmiany powstałe na skutek przyjęcia przez Bałtów pisma wyraźnie opracowanego pod innym wpływem.

    Polubienie

    • (…) Ależ nie jestem medium i nie wiem kiedy dokładnie UFy pojawiły się nad Bałtykiem. (…)

      Poczytaj na eurogenes, bo pisałem o tym już przy okazji twierdzeń Sławomira o rzekomej tzw. wspólnocie bałto-słowiańskiej, czy rzekomej pierwotności j. bałtyckich, itp…

      (…) Wiem jedynie że UFy charakteryzuje N1c. Którego nosiciele przyszli do Europy ze wschodniej Azji. Więc ja nie wierzę w ugro-fiński podkład językowy w IE. (…)

      Wygląda na to, że nie ty jedna, bo i Adrian Leszczyński wątpi w twierdzenia Carlosa… hehehe

      (…) Natomiast dopuszczam jakis EHG/WHG/ANE łowców język jako podkład na północy. Ale to coś jak prapraPIE albo bliski krewny. W każdym razie to na ich podłoże wlezli przybysze ze wschodu, stąd zarówno w UFach jak i IE cechy wspólne.
      O to pytałam. (…)

      To jest takie oczywiste, że aż oczi bolom. Ile można pisać o tym samym, co?

      (…) Inna sprawa to UF pożyczki. Widziałam mapę z kawałem Europy z napisem Huns. A sporo języków ma słowo hełm albo podobnie brzmiące określenie na ochronę głowy. Na moje wyczucie to może być węgierska pożyczka od słowa homlok, oznaczającego czoło (też przód). Czy po polsku to nie powinno brzmieć czołmok? (…)

      Pomyśl, o łowcach z N1C, którzy nad Bałtykiem zetknęli się z rolnikami i hodowcami po CWC… Poszukaj o tzw. pasywnych Finach i aktywnych Słowianach, ale w j. angielskim… To jest to, co łączy zakompleksionych Finów i Giermańcóf… niższośc wobec Słowian…

      (…) Po drugie, pomyślałam sobie o ćwiartowaniu (co rozumiem jako dzielenie kogoś/czegoś na części) jako etymologii dla (tym razem germanskich) Schwert, sværd, sword. Może Tom by wiedział. (..)

      BAAARDZO DOBRE!!! 🙂 Normalnie superaśnie!!! 🙂

      (…) Z tego co zamieściłeś o ręce wychodzi, ze wcześniej na kończynę którą się bierze mogliśmy mówić „brańca”. Prawie tak samo jak Prawłosi. A jeszcze wcześniej w czasach PIE (o ile ta rekonstrukcja jest właściwa) „wręcza”, co też byłoby logiczne, bo od wręczania.

      Natomiast różnica w bałtyjskich okresleniach „ranka”, „roka” skłania do wniosku, że tam pierwotnie był dźwięk nosowy. który Łotyszowie usunęli w sposób rosyjski jak „ruka”. A Litwini (Żmudzini) przyjęli francuską ortografię dla samogłosek nosowych „ą” = „an”.

      Zbyt bliskie, zaściankowe języki żeby inaczej wyjaśnić różnice niż jako niedawne zmiany powstałe na skutek przyjęcia przez Bałtów pisma wyraźnie opracowanego pod innym wpływem. (…)

      No cóż, co do tracenia lub uzyskiwania dźwięków w tzw. nagłosie itp, to prawda, ale np. w j. tzw. greckim, patrz homeryckie (W)eiDe. Ja jestem ostrożny z jakimkolwiek odtfaszaniem, pamiętaj o tym…

      A tak przy okazji, to ten koleś na forumbiodiversity „nie widzi” tego, o czym tu napisałaś. Patrz jak te same dane można zupełnie inaczej interpretować… hehehe

      Polubienie

      • „Pomyśl, o łowcach z N1C, którzy nad Bałtykiem zetknęli się z rolnikami i hodowcami po CWC…”

        Psi. Tego o N1 nie wiem. Może się zdarzyć, że 1 fala przybyszów ze wschodu zetknęła się z EHG/WHG.

        Sprawdziłam co oni sobie wydumali na hełm.

        „from PIE root *kel-(1) „to cover, conceal, save.” Italian elmo, Spanish yelmo are from Germanic.”

        Cover z wymyślonego rdzenia *kel- to będzie po polsku „ściel”. Chyba. Jak ścielić, pościelić, wyściółka.

        Bardziej podoba mi się od czoła, bo nosili to na głowie i chroniło czoło. Co jest na czele?

        pięć – penki lit. – pieci łot.

        To jest zasada u Bautów. Wszędzie tak samo przerobili polskie samogłoski nosowe. Litwini „an”, „en”. A łotysze po rosyjsku.
        Gdzieś czytałam że „pięć” i „pięść” mają wspólne pochodzenie. Wydaje się logiczne u ludzi liczących na palcach.

        Polubienie

        • Co do rzekomego *kel, to Ściel, Słać, itp. będzie w następnym wpisie, przy okazji Przedać / PR”e(D)+DaC’, itp. Cierpliwości.

          Co do N1C poczytaj więcej o tym, kiedy i gdzie pojawili się i kim byli… To rozjaśnia całe to bałtyckie pieprzenie, patrz Lwów > Lvov+as, itp.

          Co co Pięć, Pięść, Pięta, Piątek, no to dobrze rozumujesz. Co do Szlemu / Chełmu / Hełmu