106 Moje dodatkowe uwagi do artykułu „SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE” autorstwa Adriana Leszczyńskiego


Europejskie kontinuum językowe

…..

Oto moja druga, albo w sumie kolejna część odpowiedzi na artykuł pana Adriana Leszczyńskiego, patrz:

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/08/105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/02/104-adrian-leszczynski-sarmaci-germanie-i-slowianie/

Ponieważ, autor ani nie odpowiedział na pytania innych czytelników, ani nie wypowiedział się i nie podważył żadnych z moich twierdzeń, wobec tego uznaję, że moje uwagi za niepodważone i udowodnione.

Ponieważ dochodzą do mnie różne uwagi, co do poziomu zrozumienia poruszanych ostatnio problemów, jak obiecałem uszczegóławiam moje twierdzenia.

Jak już od ponad trzech lat twierdzę, problem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / od-sarmackich / od-osetyjskich, jest zagadnieniem kluczowym, do zrozumienia skali przekłamania tzw. ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, a co za tym idzie CAŁEJ OFITZJALNEJ WYKŁADNIE NAUKOFEJ DOTYCZĄCEJ POCHODZENIA SŁOWIAN I NASZYCH PRA-SŁOWIAŃSKICH PRZODKÓW I ICH TRADYCJI, KULTURY, WIERZEŃ, itd.

Wobec powyższego dokładne wyjaśnienie tego, co jest faktem, a nie mitem wziętym lub zrozumiałym na podstawie jakichś kronik, jest dla mnie zagadnieniem pierwszorzędnie ważnym. Zupełnie nie dbam oto, co ktoś sobie o tym, co tu dowodzę pomyśli, bo skoro nikt nie umie  lub nie chce podważyć tego, co dowodzę, no to niech sobie myśli, co tam se chce…

A.L. Panie Skryba, Nie można mówić o Sarmatach w oderwaniu od źródeł.

Nie zgadzam się. Można mówić (i tak jest robione) o czymkolwiek w oderwaniu od „źródeł”, jak i można w jakikolwiek sposób określać, co jest lub co nie jest „źródłem”. Dokładnie tak, jak to Pan zrobił, odrzucając „źródła” na które ja wielokrotnie powoływałem się od baaardzo downa, co jest wszystkim, którzy czytają moje wpisy dobrze mam nadzieję już wiadome. Takie są fakty.

Nie czytam kronik i to też wszyscy zainteresowani dobrze wiedzą, bo wielokrotnie to ogłaszałem.

Nie jestem tzw. Turbo-Słowianinem, nie czytałem ani Bieszka, ani nie wiem tam kogo, wróżek, jasnowidzów, Szydłowskiego, itp, bo jak widzę twierdzenia o Pra-Słowianach z pustyni, Elamu, czy np. z Marsa lub z Oriona, no nie wiem… (Ingliści, których wg niektórych wyznawcą rzekomo jestem, twierdzą chyba, że gdzieś z niezmierzonych otchłani głębokiego „kasmasa” przybyli Nasi Pra-Słowiańscy Przodkowie)… No to zbiera Mie” na Wy+MioTy. Przykro mi tak mam. Patrzę się na różne dane, genetyczne, archeologiczne, ale zwłaszcza językowe i to na tej podstawie wyciągam swoje wnioski. Taka jest moja metoda badawcza, która jak dotąd mnie jakoś nie zawodzi…

A źródła ściśle łączą ich najczęściej z ludnością żyjącą na stepach Ukrainy.

„A źródła ściśle łączą ich najczęściej… I to właśnie w takich „najczęściej, niewątpliwie, musi, może, powinien, najpewniej”, itp., pies jest pogrzebany,.. a potem na tym złudnym kurhanie domniemania budowane są następne „pewne”, czyli tylko „jakieś” wnioski i tak w kółko. Nie kupuję tego i bynajmniej nie jest mi wcale przykro z tego powodu.

Potwierdzam, o tyle o ile wiem, jest to prawda, że różne kroniki na przestrzeni kilku-kilkunastu? wieków, łączą ludność koczowników, pasterzy, hodowców, itp, żyjącą na stepach nad tzw. Morzem Czarnym z nazwami tzw. Scytów, Sarmatów, Kimmerów, Saków, Saka, Sacae, Massagetae, Getae, Sarmatae, Sarmagetae, itd. Mylę się?

Zwracam uwagę, że ja raczej rzadko drążę wywodzenia źródłosłowów poszczególnych np. miast, państw, ludzi, plemion, no nie wiem czego tam jeszcze. Ja badam wzajemne powiązania rdzeni słów i ich przekształceń i wyciągam wnioski głównie na tej podstawie, plus wszystko inne, co wpadnie mi w ręce… No może nie wszystko,.. nigdy nie kroniki, bo nie mam do nich i ich tfórcóf  żadnego zaufania, bo papier przyjmie wszystko, zwłaszcza ten, napisany przez wyznawców tradycji pustynnej, patrz np. Donacja Konstantyna, Getica, Germania, Srebrna Biblia, itp.

Łączą ich także z ludnością na terenie lasostepu rosyjskiego, a w szerszym znaczeniu rozciągają te pojęcia także na Polskę, a nawet na Połabie.

W szerszym znaczeniu Sarmaci na zachód byli i na terenie dzisiejszej Kornwalii, Walii, Anglii, itp, patrz legendy arturiańskie, itp. Na północ i południe to nie wiem, ale na wschód to tam raczej były już plemiona hm… Pra-Turkijskie? i Pra-Mongolskie?, Pra-Tatarskie?,.. co to tych tzw. Sarmatów wypchnęły były na zachód na tzw. Scytów.

Czyż nie tak rzecze Zaratusztra,.. czy inne kroniki, czyli wg Pana jedyne dozwolone „źródła”, jak zwał, hm? Jak można jednocześnie te same dowody odrzucać i na nich opierać się, no to jest to dla Mię jednom fielkom niewyjaśnionom magicznom zagadkom…

A czyż kroniki, czyli te jedyne dozwolone „źródła” nie udowodniły, że wg tych samych „źródeł” KAŻDY MÓGŁ BYĆ KAŻDYM, patrz nagłe pojawiania się lub zaniki Słowian, Gotów, Hunów, Awarów, Węgrów, Wandali, itd.? No i co? Ano nic… Jedźmy dalej nikt nie woła…

Wiarygodność kronik? Poważnie? Ja ich nie wybieram, ani nie zaprzeczam im, jak to histerycy, historycy robiom ciągle. A co może to nieprawda? Przypomnieć Panu Tanatora i jego nazistowskich kolegóf i ich przeciw-logiczne zdechłe allo-allo, czy te nowe alle-mieszane wypierdy po przeciw-słowiańskim ojcu nazizmu KoSSinnie? (Swoją drogą niemiecki archeolog i lingwista Gustav/f KoSSinna i jego wyznawcy i naśladowcy to stali się teraz takim symbolem nazistowskiego krwawego zbrodniczego szamba, co nie?) Jak miło… 🙂

Zatem ewidentnie widać, że źródła opisują Słowian, a nie Irańczyków z Iranu.

Nie stwierdzam, co i kogo „ewidentnie” opisują jedynie dozwolone „źródła”, ale stwierdzam, że nie przedstawił Pan żadnych dowodzeń, czy dowodów, na powyższe, a jedynie podtrzymuje Pan nadal swoje niczym nie poparte twierdzenia, bo tak. Wolno Panu pracować po swojemu,.. więc i mi też…

Co ja zauważyłem, (swego czasu przez kilka lat uczyłem się historii sztuki) to to, że sztuka tzw. Scytów i Sarmatów też, ale inaczej, jest WYRAŹNIE INNA od kultury tych ludów, których ja nazywam Pra-Słowianami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka_sarmacka

Sztuka sarmacka – sztuka stosowana irańskich ludów koczowniczo-pasterskich, jedno z samoistnych odgałęzień tak zwanego scyto-syberyjskiego „stylu zwierzęcego”, różniące się od niego motywami i sposobami zdobnictwa.

Sztuka sarmacka dzielona jest na cztery okresy:

  • styl sauromacki – VI-IV w. p.n.e.
  • styl protosarmacki (prochorowski) – IV-II w. p.n.e.
  • styl środkowosarmacki (susłowski) – II w. p.n.e. – I w. n.e.
  • styl późnosarmacki (alański) – do IV w.

Wędrujący ze wschodu na zachód Sarmaci wyparli Scytów, przejmując charakterystyczne motywy i styl sztuki scytyjskiej. Sztukę Sarmatów cechuje większa stylizacja motywów animalistycznych, aż do schematyzacji form, oraz wyraźne podporządkowanie ornamentyki kształtom ozdabianych przedmiotów. Ciała zwierząt, w zależności od potrzeb, wydłużano lub skracano, dostosowując rzeźbę do formy, np. pierścienia. Od IV w. następuje „barokizacja” form. Liczne złote ozdoby są łączone z greckimi gemmami.

Sarmaci zapożyczyli od Scytów tematykę zwierzęcą, a od ludów syberyjskich  wielobarwne zdobnictwo (w tym stosowanie inkrustacji). (…)

Zwracam dodatkowo uwagę np. na zwyczaje pogrzebowe, sati, skłądanie ofiar z ludzi, itp. U Słowian o ile wiem tego nie było, patrz:

https://en.wikipedia.org/wiki/Sati_(practice)

(…) The archaeologist Elena Efimovna Kuzmina enlists clear parallels between the burial practices of the ancient Asiatic steppe Andronovo cultures (fl. 1800–1400 BCE) and the Vedic Age.[27] In Kuzmina’s archaeological definition, satiis understood as a double burial, the co-cremation of a man and a woman/wife, a feature to be found in both cultures.[28] Kuzʹmina states that in the Androvo culture and Vedic age, the practice was never strictly observed and was symbolic.[29] (…)

Wystarczy spojrzeć na te scytyjsko-sarmackie zdobienia, jeśli już to przypominające np. wzornictwo tzw. wikingów, patrz tzw. zdobienia zoomorficzne:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zoomorfizm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gorytos

https://pl.wikipedia.org/wiki/Scytowie

Terytoria Scytów i ich sąsiadów

Scytowie – koczownicze ludy irańskie wywodzące się z obszarów pomiędzy Ałtajem a dolną  Wołgą, tj. z obszaru kultury andronowskiej[1], zamieszkujące od schyłku VIII lub od VII wieku p.n.e. północne okolice Morza Czarnego. Byli spokrewnieni z Sakami i Sarmatami. (…)

…..

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka_scytyjska

Sztuka scytyjska – rozwijała się na terenach zamieszkanych przez koczownicze plemiona  Scytów  w okresie od VII wieku p.n.e. do III wieku p.n.e. Swoim zasięgiem objęła obszar od  Syberii na wschodzie po Śląsk i Łużyce na zachodzie.

Wraz z powstawaniem kolonii greckich na brzegu Morza Czarnego wzrastało oddziaływanie  sztuki greckiej na sztukę scytyjską. Większość odnalezionych zabytków to przedmioty odkryte w  kurhanach królewskich i osób należących do arystokracji.

Budowa kurhanów odkrytych na ziemiach Scytów była zróżnicowana. W dolinie Kubania  odkryto kurhany Keremelskie i Ulskie z komorami grobowymi osłoniętymi drewnianą konstrukcją. Nad nimi znajdował się namiotowy dach obsypany ziemią. Na Krymie występowały kurhany o komorach kamiennych, przykrytych sklepieniem pozornym (np. Kul Oba). Obszar  Dniepru to olbrzymie kopce kryjące groby zbudowane z wielu komór połączonych ze sobą korytarzami (kurhany królewskie z IV–III wieku p.n.e.).  (…)

UWAGA! Podobny styl jest rozpoznawalny daleko na zachód, patrz smoki sarmackiej jazdy i na wschód, patrz np. Pazyryk, Arzan, itp.

https://www.google.co.uk/search?q=Pazyryk%2C+Arzan%2C&rlz=1C1GGRV_enGB753GB753&oq=Pazyryk%2C+Arzan%2C&aqs=chrome..69i57.595j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8


Zwracam uwagę, że to, co znamy, to są groby tzw. elity, bo czy wiemy coś pewnego o takich scytyjskich, czy sarmackich “chłopach”. Tych pewno nie było, bo to inni uprawiali ziemię, np. Słowianie, czy wcześniej Pra-Słowianie właśnie.

Czy Scyci, Sarmaci itp. uprawiali ziemię? Wątpię, bo to były już dumne królewskie Scyty i Sarmaty… Tu jest odpowiedź na pytanie i o pochodzenie słowiańskich chłopów i o sarmackie tamgi, które pojawiły się nad Wisłą, kiedy to..?

Wg mnie pojawiły się DOPIERO PO PRZYBYCIU TZW. PIASTÓW, CZYLI POTOMKÓW TZW. POLAN PÓŁNOCNYCH DO WIELKOPOLSKI.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Abdank_(herb_szlachecki)

Abdank

(…) Herb w Polsce znany z pieczęci datowanych od roku 1212[4] (kasztelan kruszwicki Lupus),  1228 (wojewoda sandomierski, komes Pakosław), 1243 (kasztelan krakowski Michał), 1343 roku (Dobiesław, sędzia ziemi kaliskiej), pierwsza wzmianka w źródłach pisanych z 1402 roku. Oprócz ziemi kaliskiej występował także na ziemi sandomierskiej. (…)

Legenda herbowa mówi, że nazwa Abdank pochodzi od podziękowania, jakie skierował cesarz niemiecki do polskiego posła Skarbimira (Skarbka) w czasach Bolesława Krzywoustego. Niemiecki władca, chcąc zaimponować polskiemu posłowi bogactwem, pokazał mu wielkie skrzynie pełne złota. Skarbek zdjął wówczas z palca pierścień i ze słowami „Idź złoto do złota. My Polacy bardziej się w żelazie kochamy i żelazem bronić będziemy.” wrzucił go do cesarskiego skarbca. Zaskoczonemu cesarzowi nie pozostało nic innego jak powiedzieć „Habdank – dziękuję”. Słowa te stały się nowym zawołaniem rodu, przez co zmieniono pierwotną nazwę herbu ze Skarbek na Abdank[9]. Po śmierci św. Stanisławaród Awdańców udał się wraz z Bolesławem Śmiałym na emigrację na Węgry. (…)

…..

No i co, herb Abdank jakoś od-sarmacki nie jest… bo jest od-niemiecki… Nie jestem miłośnikiem szlachty, ani herbów, itp., bo to uważam jest już po-zaratusztriański heretycki po-aryjski feudalizm i hańbę prawdziwej Pra-Słowiańskiej wolności i swobody. Jestem miłośnikiem prawdy, jaka kryje się w Pra-Słowiańskich rdzeniach i w słowach, które używamy od wielu tysięcy lat, a których brzmienie zmieniło się niewiele lub wcale, patrz tzw. odtworzenie tzw. PIE=PS, itp…

Niech histerycy wypowiedzą się może, bo mnie to nie obchodzi i drążyć tego nie zamierzam, bo nie przeszkadza mi, że rzekomo kroniki „opisują Słowian, a nie Irańczyków z Iranu”, bo nie w tym rzecz, kto co sobie jakoś myślał, czy na podstawie tego potem napisał, a co można porównać, by udowodnić to, czy tamto…

Co do Pańskich „Irańczyków z Iranu” i ich tradycji, ich języków, itd, no to wg mnie to Pan zrobił błędne założenie, że tzw. Scyta, czy Sarmata, itp, mógł w ogóle być tym Pańskim „Irańczykiem z Iranu”, patrz np. ci „Irańczycy z Iranu”, których tzw. Massa Getae królowej Tamary okrutnie dożynali gdzieś na jakichś tamtejszych dzikich polach w tzw. 529r p.n.e.

Asia in 323 BC, showing the Massagetae located in Central Asia.
UWAGA! Proszę porównać, gdzie wobec siebie wzajemnie znajdują się różne ludy w tzw. 323r p.n.e., w tym i Venedae / Slavs, Sarmatians, Scythians, itd!

Oczywiście wszystkie te ludy mogły być dla kogoś „takie same”… ale równie dobrze mogły być  dla kogoś innego jedynie „niby takie same”. Każdy mógł być niejednorodny, odrobinę inny, np. bardziej ubezdźwięczniony, bo już zmieszany z innymi ludami, np. nadciągającymi ze wschodu, patrz:

https://en.wikipedia.org/wiki/Seima-Turbino_phenomenon

(…) It is further conjectured that the same migrations spread the Uralic group of languages across Europe and Asia: some 39 languages of this group are still extant, including  HungarianFinnishEstonian and Sami.[4] However, recent genetic testings of sites in south Siberia and  Kazakhstan  (Andronovo horizon) would rather support a spreading of the bronze technology via Indo-European migrations eastwards, as this technology was well known for quite a while in western regions.[8][9] (…)

https://erenow.com/ancient/the-horse-the-wheel-and-language/16.html

Dodatkowo przodkowie „Irańczyków z Iranu” już wcześniej wymyślili i spisali sobie tzw. tradycję pustynną, czyli o 180 stopni odwrócili wiarę swoich Pra-Słowiańskich przodków i ich pradawnych potomków z CWC, czy wcześniej Sredny Stog, Mezine, itd. To przodkowie tych „Irańczyków z Iranu” stworzyli feudalizm itd, ale pewno później za Achamenidów, (może i celowo?) jeszcze bardziej zniekształcili język swoich Pra-Irańskich przodków, z Sintashta, Andronovo, itp.

UWAGA! W tzw. j. hebrajskim było dokładnie tak samo, bo wcześniej miał odmiany, a potem to zanikło, itd.


1. Czy ktoś porównał zwyczaje tych powyższych ludów, np. związane np. z rolnictwem, porami roku, itd.?

2. Czy tzw. Bałtowie, to też Słowianie, czy jednak już inny, choć podobny lud?

3. Wg mnie z Sarmatami, Scytami, Ariami, itp. było TAK SAMO, jak z Bałtami!


Pisałem Panu o tzw. dialect continuum, ale nigdy Pan nawet do tego zagadnienia nie nawiązał,.. bo tak pewno wygodnie.

Rozumiem to, bo i ja też jakiś czas temu wszędzie widziałem Słowian i Pra-Słowian, jako Hetytów, Scytów, Sarmatów, Mittani, itd. Nawet o  Orłach / Ariach tak myślałem, ale zdanie zmieniłem, pod wpływem danych językowych, szczególnie tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H i genetycznych, patrz Z93, itp.

„Irańczyk z Iranu”, to koleszka mówiący w jakimś języku wywodzącym się z tradycji tzw. Awesty / Zend, Zrzędzić, Gatha, Gadka, jak zwał. Mówił on Ariowie, a nie Orły, i Agoń / a+GoN’, a nie Ogień / o+GieN’, patrz tak samo agony, agonia, itp., w tzw. grece, a w j. słowiańskim np. Giń / GiN’, Goń / GoN’, Gnij / GNiJ, Gnaj / GNaJ, Gnat / GNaT, itd.

Wymawiał on to wszystko zniekształcone i ubezdźwięcznione. Z jego sąsiadami było różnie, bo ci którzy byli w bliższym lub większym kontakcie z Tradycją Ich Przodków, patrz np. Indo-Ariowie, co nie napisali sobie swoich mondrych ksiąg na przekór swoim przodkom,.. zachowali pierwotne dźwięki wysokoenergetyczne, jak np. C cakra / CaKRa i S śravas / S’RaW+aS,.. ale podczas gdy już svaha / SWaHa! To jest kolejny dowód, że błędy w wymowie i ubezdźwięcznienie, to zasada, a nie jednostkowy przypadek, patrz:

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%9A%E0%A4%95%E0%A5%8D%E0%A4%B0#Sanskrit

चक्र

Sanskrit

Etymology

From Proto-Indo-Iranian *čakrám, from Proto-Indo-European *kʷékʷlos (circle, wheel). Cognates include Avestan (caxrawheel)Persian چرخ‎ (čarx)Old Church Slavonic коло  (kolo)Lithuanian kãklasTocharian B kokaleAncient Greek κύκλος (kúklos)Latin colus and Old English hwēol (English wheel). (…)

UWAGA! Jakoś Słowianie nie udźwięcznili sobie swojego Koła / KoL”a. A i to „odtworzone” *kwekwlos, no to wiadomo gdzie mam, z oczywistych względów, patrz Sławomir z tym jego nieszczęsnym allo-allo miękkim k’/K’, itd.

Piję do tego, że tzw. Irańczycy, nie powstali tylko w tzw. Iranie, czyli tylko na Wyżynie Irańskiej, ale na północ od niej i dużo wcześniej. Czy to było już w Sintashta (CWC+Poltavka+?), Andronowo, Yaz, czy BMAC, itp., to przyznaję się nie wiem, bo to mogło być wszystko na raz lub jedno z osobna.

Wiem, że jest udokumentowane genetycznie i archeologicznie, że Sredny Stog, Aleksandria, Derievka, miała kontakty z Khvalynsk i Samara, jak i to, że to ze Sredny Stog, a nie z Yamna powstała CWC. Następnie to jakieś plemiona Orłów, a nie Ariów z CWC, może nawet około 2,500 lat tzw. p.n.e. wyruszyły na wschód i dotarły na południe od gór (G)ural / Go”R+aL, gdzie w tzw. Sintashta Przodkowie Ariów wymyślili i wytworzyli pierwsze rydwany, itd. Przypominam, że nad Wisłą rydwanów wtedy nie było, co przypominam z poprzedniego wpisu:

https://en.wikipedia.org/wiki/Arkaim

https://en.wikipedia.org/wiki/Country_of_Towns

https://www.academia.edu/3187585/THE_SINTASHTA_BOW_OF_THE_BRONZE_AGE_OF_THE_SOUTH_TRANS-URALS_RUSSIA

https://www.academia.edu/3187585/THE_SINTASHTA_BOW_OF_THE_BRONZE_AGE_OF_THE_SOUTH_TRANS-URALS_RUSSIA

http://www.proza.ru/2009/08/19/1144

Wiem też, że koleszka z Kutuluk, ten od miedzianej wadźry mimo, że był R1b, TO BYŁ ARIEM, chociaż jego potomkowie do Sindii nie dotarli. Może zwyczajnie ruszyli na zachód, a nie na południe..? A kto wie, czy to nie oni „ziranizowali” przodków tych tzw. Osetyńców, rzekomych potomków sarmackich Alanów / Asów, itp?

Nie wszystko musi być niezmienne i bardzo proste…

To ten koleszka R1b od wadźry jest dla mnie przodkiem Scytów, ale może bardziej Sarmatów. Wcześniej potomkowie „Poltavka outlier” Z94, rozprzestrzenili się po stepie by w końcu zmieszać się z potomkami CWC (mówiącymi już aGieN’, a nie oGieN’), by np. w Sintashta, czy Andronovo, itp, stworzyć tzw. Pra-Indo-Irańczyków, czyli lud, który oddzielnymi drogami lub rozdzielnie w kilku falach, itp. dotarł do Pięciorzecza (gdzie brak tzw. rough breathing, czyli S>H, ale nastąpiło L>R, patrz: Z/S+L”oW > Z/S+L”oWa > Z/S+L”aWa > SRaWaS > (ale SWaHA!).

Przypominam, że w tzw. irańskim / staro-irańskim / awestyjskim / a może i w tzw. staro-scytyjskim sanskryckie SWaHa, czy SRaWaS jest zniekształcone do HWaReNaH lub KHWaReNaH patrz:

https://en.wikipedia.org/wiki/Svaha

In Hinduism and Buddhism, the Sanskrit lexical item svāhā (Romanized Sanskrit transcription; Devanagari: स्वाहा, chi. 薩婆訶 sà pó hē, jp. sowaka, tib. སྭཱཧཱ་ soha) is a denouement indicating the end of the mantra. Literally, it means „well said”. In the Tibetan language, „svaha” is translated as „so be it” and is often pronounced and orthographically represented as „soha”. Whenever fire sacrifices are made, svāhā is chanted.

Etymologically, the term is probably from su „well” and the root ah „to call”.[citation needed]

As a feminine noun, svāhā in the Rigveda may also mean „oblation” (to Agni or Indra), and as oblation personified, Svāhā is a minor Goddess, and the wife of Agni. She was originally a nymph [citation needed] but became immortal after marrying Agni. In some versions, she is one of the many divine mothers of Kartikeya. She is also the mother of Aagneya (Aagneya) – the daughter of Agni. She is considered to be a daughter of Daksha. She is thought to preside over burnt offerings. Her body is said to consist of the four Vedas and her six limbs are the six Angas of the Vedas. It is said that the gods to whom offerings are being made through yagna refuse the offerings unless the word ‚svaha’ is uttered during the sacrifice.[citation needed] (…)

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%B6%E0%A5%8D%E0%A4%B0%E0%A4%B5%E0%A4%B8%E0%A5%8D

श्रवस्

Sanskrit

Etymology

From Proto-Indo-European *ḱléwos (fame).

Noun

श्रवस्  (śrávasn

  1. soundshoutloud praise
  2. gloryfamerenown

Declension

Neuter consonantal as-stem declension of श्रवस्
  Singular Dual Plural
Nominative श्रवः (śravaḥ) श्रवसी (śravasī) श्रवांसि (śravāṃsi)
Vocative श्रवः (śravaḥ) श्रवसी (śravasī) श्रवांसि (śravāṃsi)
Accusative श्रवः (śravaḥ) श्रवसी (śravasī) श्रवांसि (śravāṃsi)
Instrumental श्रवसा (śravasā) श्रवोभ्याम् (śravobhyām) श्रवोभिः (śravobhiḥ)
Dative श्रवसे (śravase) श्रवोभ्याम् (śravobhyām) श्रवोभ्यः (śravobhyaḥ)
Ablative श्रवसः (śravasaḥ) श्रवोभ्याम् (śravobhyām) श्रवोभ्यः (śravobhyaḥ)
Genitive श्रवसः (śravasaḥ) श्रवसोः (śravasoḥ) श्रवसाम् (śravasām)
Locative श्रवसि (śravasi) श्रवसोः (śravasoḥ) श्रवःसु (śravaḥsu)

References

  • Sir Monier Monier-Williams (1898) A Sanskrit-English dictionary etymologically and philologically arranged with special reference to cognate Indo-European languages, Oxford: Clarendon Press, page 1097

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%B8%E0%A5%8D%E0%A4%B5%E0%A4%BE%E0%A4%B9%E0%A4%BE#Sanskrit

स्वाहा

Hindi

Etymology

Literally meaning „burnt”.

Interjection

स्वाहा  (svāhā)

  1. said during a sacrifice in fire

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1l%C3%A9wos

Reconstruction:Proto-Indo-European/léwos

Proto-Indo-European

Etymology

From *ḱlew- +‎ *-os.

Noun

*léwos n (oblique stem *léwes-)[1]

  1. fame

Inflection

Athematic, acrostatic
  singular dual plural
nominative *ḱléwos *ḱléwesih₁ *ḱléwōs
vocative *ḱléwos *ḱléwesih₁ *ḱléwōs
accusative *ḱléwos *ḱléwesih₁ *ḱléwōs
genitive *ḱléwesos *? *ḱléwesoHom
ablative *ḱléwesos *? *ḱléwesmos
dative *ḱléwesey *? *ḱléwesmos
locative *ḱléwes*ḱléwesi *? *ḱléwesu
instrumental *ḱléwesh₁ *? *ḱléwesbʰi

Descendants

  • Albanian: *klāusnja (denominative)[2]
  • Balto-Slavic: *ślowes- (*ew > *ow / _V)[3][4]
    • Latvian: slava (rumor, reputation, fame)slave
    • Lithuanian: šlãvė (honor, respect, fame)
    • Slavic: *slȍvo (word) (see there for further descendants)
  • Celtic: *klowos[5] (see there for further descendants)
  • Hellenic: *kléwos[6] (see there for further descendants)
  • Indo-Iranian: *ĉráwas (see there for further descendants)
  • Tocharian: [Term?] (< *h₁némn̥-ḱléw-o-s (fame of name))

References

  1. ^ Ringe, Don (2006) From Proto-Indo-European to Proto-Germanic, Oxford University Press
  2. ^ Orel, Vladimir (1998), “quaj ~ quej”, in Albanian Etymological Dictionary, Leiden, Boston, Köln: Brill, page 363
  3. ^ Derksen, Rick (2015) Etymological Dictionary of the Baltic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 13), Leiden, Boston: Brill, ISBN 978 90 04 27898 1, page 452
  4. ^ Derksen, Rick (2008) Etymological Dictionary of the Slavic Inherited Lexicon (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 4), Leiden, Boston: Brill, ISBN 978 90 04 15504 6, page 454
  5. ^ Matasović, Ranko (2009) Etymological Dictionary of Proto-Celtic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, ISBN 978-90-04-17336-1, pages 210–211
  6. ^ Beekes, Robert S. P. (2010), “κλέος”, in Etymological Dictionary of Greek (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 10), volume I, with the assistance of Lucien van Beek, Leiden, Boston: Brill, pages 712-713

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-European/%E1%B8%B1lew-

Reconstruction:Proto-Indo-European/lew-

Proto-Indo-European

Etymology

From *ḱel- (to incline).[1]

Root

*lew- (perfective)[1][2][3][4][5]

  1. to hear

Extensions

Descendants

Derived terms

References

  1. ↑ Jump up to:1.0 1.1 Pokorny, Julius (1959), “I. k̑leu-, k̑leu̯ə-, k̑lū-”, in Indogermanisches etymologisches Wörterbuch [Indo-European Etymological Dictionary] (in German), volume II, Bern, München: Francke Verlag, pages 605-606
  2. ↑ Jump up to:2.0 2.1 2.2 2.3 Rix, Helmut, editor (2001), “*k̑leu̯-”, in Lexikon der indogermanischen Verben [Lexicon of Indo-European Verbs] (in German), 2nd edition, Wiesbaden: Dr. Ludwig Reichert Verlag, ISBN 3-89500-219-4, pages 334-335
  3. ↑ Jump up to:3.0 3.1 3.2 3.3 Cheung, Johnny (2007), “*srau”, in Etymological Dictionary of the Iranian Verb (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 2), Leiden, Boston: Brill, ISBN 978-90-04-15496-4, pages 356-357
  4. ↑ Jump up to:4.0 4.1 De Vaan, Michiel (2008), “clueō”, in Etymological Dictionary of Latin and the other Italic Languages (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 7), Leiden, Boston: Brill, pages 122-123
  5. ↑ Jump up to:5.0 5.1 Matasović, Ranko (2009), “*kli-nu-”, in Etymological Dictionary of Proto-Celtic (Leiden Indo-European Etymological Dictionary Series; 9), Leiden: Brill, ISBN 978-90-04-17336-1, page 208
  6. ^ Rolf Noyer (2000’s), “Indo-Iranian”, in Proto-Indo-European Language and Society Indo-Iranian[1]
  7. Kluge, Friedrich (1989), “Leumund, laut”, in Elmar Seebold, editor, Etymologisches Wörterbuch der deutschen Sprache [Etymological dictionary of the German language] (in German), 22nd edition, ISBN 3-11-006800-1

UWAGA! Kląć / KLa”C’, jak Ja Klnę / Ja KLNe”, itd!!! Nie żaden tam odtworzony K’LeW, a Słuch / Z/S+L”o”(c)H, Słysz / Z/S+L”yS”, Z ucha / Z L”o”(c)Ha… Sługa / Z/S+L”o”Ga, bo Słucha się  / Z/S+L”o”(c)Ha Sie”… Pra-Słowiańskie Ucho / o”(c)Ho, czyli tzw. Greckie Echo / E(c)Ho, itd. A przy okazji widać te „przedwieczne” germańskie:*hlusjaną*hlusinōną hlēoþor*hleuþrą*hlūdaz, *hleumundazlautloud, Leumund, *hleumundazhliuma, hljommhljömm, ljómur, *hleumaz, *hleumaz,.? 🙂

Tu jest wierszyk o Słowiańskich Łowcach Łowiących Łowce:

Złowieszczy wierszyk

Z/S+L”oW+ieS”+C”y WieR+S”yK

Podczas łowów polując na polowaniu lub łowiąc połów słowiański łowca tylko swą sławą złowieszczą złowił połowę pływającej płowej łowcy.

PoD+C”aS L”oW+o”W Po+Lo”J+a”C Na Po+LoW+aNio” Lo”B/W L”oW+ia”C Po+L”oW Z/S+L”oW+iaN’+SKi L”oW+Ca TyL+Ko SWa” Z/S+L”aWa” Z/S+L”oW+(W)ieS”+C”a” Z/S+LoW+iL” PoL”+oWe” PL”yW+aJa”CeJ P+L”oW+eJ L”oW+Cy

…..

A teraz co nieco o zniekształceniach przez ubezdźwięcznienie, czyli tzw. kentumizacji, jak to nie tylko u „Irańczyków z Iranu” bywało:

https://en.wikipedia.org/wiki/Khvarenah

Khvarenah or khwarenah (Avestan: xᵛarənah) is an Avestan word for a Zoroastrian concept literally denoting „glory” or „splendour” but understood as a divine mystical force or power projected upon and aiding the appointed. The neuter noun thus also connotes „(divine) royal glory,” reflecting the perceived divine empowerment of kings. The term also carries a secondary meaning of „(good) fortune”; those who possess it are able to complete their mission or function.

In 3rd-7th century Sassanid-era inscriptions as well as in the 9th-12th century texts of Zoroastrian tradition, the word appears as Zoroastrian Middle Persian khwarrah, rendered with the Pahlavi  ideogram GDE, reflecting Aramaic gada „fortune.” Middle Persian khwarrah continues as New Persian k(h)orra.

These variants, which are assumed to be learned borrowings from the Avestan, are the only Iranian language forms with an initial ‚xᵛ-‚. In all other dialects, the word has an initial f- (see details under  related terms, below).

Etymology and related terms

Avestan khvarenah is probably[1] derived from Proto-Avestan *hvar „to shine,” nominalized with the -nah suffix. Proto-Avestan *hvar is in turn related to Old Indic  svar with the same meaning, and together descending from Proto-Indo-Iranian  *súHr̥ „to shine”, ultimately from Proto-Indo-European *sóhr „to shine„. Other proposals suggest a linguistic relationship with Avestan xᵛar- „to eat”. 

Of the numerous Iranian languages in which the word is attested, the initial xᵛ- is evident only as Avestan khvar(e)nah and as Zoroastrian Middle Persian khwarrah, from which New Persian  khorrathen derives. In other Iranian dialects the word has an f- form, for instance as Median  and Old Persian farnah-, from which Middle- and New Persian farr(ah) and adjectival  farrokh  derive.

For many decades, the f- form was believed to represent a specific Median sound-law change of proto-Iranian xᵛ- to f-. The hypothesis has since been shown to be untenable, and the proto-Iranian form is today reconstructed as *hu̯,[2] preserved in Avestan as xᵛ- and dissimilated as f- in other Iranian dialects.

In the Iranian languages of the Middle Period, the word is also attested as Bactrian  far(r)oKhotanese pharraParthian  farhSogdian  f(a)rn, and Ossetic  farnae and farn, though in these languages the word does not necessarily signify „glory” or „fortune”:

In Buddhism, Sogdian farn and Khotanese pharra signified a „position of a Buddha,” that is, with „dignity” or „high position.” This meaning subsequently passed into Tocharian. In  Manicheanism, Sogdian frn  signified „luck” and was a designator of the „first luminary”. Manichean Parthian   farh again signifies „glory.”

In ScythoSarmatian and Alan culture, Digoron Ossetic farnae and Iron Ossetic   farn signified „peace, happiness, abundance, fortune.”

The term also appears as a borrowing in Armenian pʿarkʿ, but with a greater range of meaning than in Iranian languages. (…)


UWAGA! Przypominam współczesne zachodnio-słowiańskie / lechickie / polskie:

Swaróg / S+WaR+o”G, Skwar / SK+WaR, Skwarek / SK+WaR+eK, Chwała / (c)H+WaL”a, Swarga / S+WaR+Ga, Swar / S+WaR, Gwar / G+WaR, Gwara / G+WaRa, itd!

Jak widać, w j. słowiańskim UBEZDŹWIĘCZNIENIE NIE ZASZŁO I POSTAĆ Z/S+L”aWa JEST POSTACIĄ PIERWOTNĄ!!!


…..

https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Indo-Iranian/s%C3%BAHar

Reconstruction:Proto-Indo-Iranian/súHar

Proto-Indo-Iranian 

Etymology 

From Proto-Indo-European *sóh₂wl̥.

Noun 

*súHar or súHr̥

  1. the sun

Descendants 

Derived terms 

References

  • Martínez García, Javier; de Vaan, Michiel (2014) Introduction to Avestan (Brill Introductions to Indo-European Languages; 1), Brill, ISBN 9789004258099, page 52
  • MacKenzie, D. N. (1971), “xwar1”, in A concise Pahlavi dictionary, London, New York, Toronto: Oxford University Press

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%D8%AE%D9%88%D8%B1%D9%87

خوره

Persian

Alternative forms

Etymology 1

From Middle Persian [script needed] (xwarrahdivine glory, splendour), borrowed from Avestan (xᵛarənah), from the verbal root hvar-to shine„, from Proto-Indo-Iranian  *suHar- (to shine). The indigenous Western Iranian form is farr(ah).

Pronunciation

Noun

خوره  (xorrah)

  1. Khvarenah

Etymology 2

خور‎ (xor-) +‎ ه‎ (-e)

Pronunciation

Noun

خوره  (xore) (plural خوره‌ها (xore-hâ))

  1. geek (a person who is intensely interested in a particular field or hobby)

…..

https://en.wiktionary.org/wiki/%D8%AE%D9%88%D8%B1#Persian

خور

Pashto

Etymology

Compare Persian خواهر‎ (xâhar)Kurdish xwişkxwehخوشک‎ (xoshk)Baluchi گوہار‎ (gohár)Ossetian хо (xo)Avestan (xᵛaŋhar)), from Proto-Indo-Iranian *swasar-  (compare Sanskrit स्वसृ  (svásṛ)), from Proto-Indo-European*swésōr  (compare Armenian քույր (kʿuyr)Russian  сестра́ (sestrá)Welsh chwaerFrench sœurEnglish sister).

Pronunciation

Noun

خور  (xorf

  1. sister

Declension

Persian

Etymology

From Proto-Iranian [Term?] (compare Kurdish xorxwerOssetian хур (xur)Avestan (hvarə)), from Proto-Indo-Iranian *súHr̥ (compare Sanskrit स्वर् (svàr)सूर्य  (sū́rya)), ultimately from  Proto-Indo-European *sóh₂wl̥.

Pronunciation

  • IPA(key)/xoɾ//xʷæɾ/

Noun

Dari خور
Iranian Persian خور
Tajik хōr

خور  (xor, xwar)

  1. sun

Related terms

…..

WYSTARCZY?!! Wie Pan już po co nawiązuję ciągle do allo-allo, odtworzeń, Sławomira, rzekomego tzw. miękkiego k’/K’, rzekomej tzw. wtórnej satemizacji, itd.? I Pan mi się to o porównanie do „jak allo-allo” obrusza?!! Ja porównuję dane i mam takie oto wnioski z tych danych płynące:

1. odtworzone tzw. Proto-Hellenic *kléwos / KLeW+oS

2. odczytane tzw. Mycenaean Greek ke-re-wo / KeReWo (zniekształcone, podobnie jak w sanskrycie i awestyjskim L>R)

3. Sanskrit श्रवस् śrávas / S’RaW+aS (znieksztalcone podobnie jak w awestyjskim Brugmann tzw. PIE e/o > a, L>R)

4.  Avestan hvar / HWaR (znieksztalcone podobnie jak w awestyjskim Brugmann tzw. PIE e/o > a, L>R, tzw. rough breathing, gdzie tzw. PIE+PS S>H)

5. Proto-Indo-European *ḱléwos / K’LeW+oS

Współczesne słowiańskie Słowo / Z/S+L”oWo, Sława / Z/S+L”aWa jest PIERWOTNE dla wszystkich powyższych postaci, ponieważ nie ma w tych słowach żadnych zniekształceń, ponadto można wywieść źródłosłów i znaczenie tego słowa, jako to, co powstaje z Łówów / L”oW+o”W

Miękkie tzw. k’/K’ jest celowym błędem maskującym prawdziwy przebieg kreolskiego zniekształcenia przez ubezdźwięcznienie, zgodne z tzw. rough braething i utratą dźwięczności, czyli kentumizacją.

Czy teraz dotarło do Pana, co obaj i Pan i Sławomir pewno nieświadomie wspieracie? KoSSinna przy tym to pikuś! Nie nazywam Pana i Sławomira allo-allo, ale to co akurat swoimi twierdzeniami i dowodzeniem rzekomo dowodzicie, to jądro allo-allo i ofitzjalnego jęsykosnaftzfa. Zdziwieni? Nadal nic nie rozumiecie? No trudno…

Powtarzam, że i Pan, i Sławomir jeśli chodzi o wywodzenie dźwięków tzw. zpalatelizowanych, czyli zmiękczonych, czyli tzw. sibilantów, czyli dźwięków syczących, świszczących (UWAGA! Postać tzw. satem!), gwiżdżących (UWAGA! Postać tzw. kentum!) i tym, co z tego wynika, jedziecie w jednym wozie razem z dr Jamroszko, dr Makuchem, Tchórzliwym Grzegorzem i innymi allo-allo, jak KoSSinna, czy niemieccy tzw. Nowi / Młodzi Gramatycy, z których fietzy świadomie lub nieświadomie korzystacie, patrz Sławomir i jego rzekome miękkie k’/K’, patrz: K’N’, itd.

To K’, z K’N’JEST TAKIE SAME, jak w rzekomym odtworzonym tzw. PIE *K’LeW+oS). Co to jest to utrzymywanie tego samego odrażającego rzekomego tzw. k’/K’, kiedy znajduje się więcej dowodów, że go nie było?!! Jeśli to nie jest 100% allo-allo, no to co to jest, pytam się?

To prawda, że Pan nie potwierdza rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / osetyjskich (czyli tylko późno ziranizowanego lokalnego skałkazkiego ludu z przeważającą haplogrupą G), ale inni są innego zdania. Nie widzi Pan tego, ale używa tych innych allo-allo, jako poparcia Pańskiego dowodzenia… No cóż, ja nie robiłbym tak i tego nie robię…

Pan to tłumaczy tym, że cały step był „słowiański”,.. ale Osetyńcy, czyli potomkowie rzekomych Alanów / Sarmatów, już nie… A dlaczego Osetyńcy mówią tzw. j. wschodnio-irańskim, czyli zniekształconym inaczej od tych tzw. zachodnio irańskich? A dlaczego w ogóle mówią w j. irańskim, skoro żadnej większej migracji z Płaskowyżu Irańskiego na stepy i do Europy nigdy nie było, bo nie potwierdzają tego dane genetyczne, a z kronikami to nie wiem, bo może i coś tam niby jest, hm?

Kluczem do zrozumienia „irańskości” jest pojęcie o którym już Panu pisałem wielokrotnie, a co Pan w całości zlekceważył, o czym pisałem już. Mówię znów o ciągłości językowej, czyli tzw. kontinuum dialektalne / dialect continuum, patrz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kontinuum_dialektalne

Kontinuum językowe albo dialektalne – grupa blisko spokrewnionych etnolektów, których warianty regionalne przenikają się nawzajem, uniemożliwiając nakreślenie ostrych granic lingwistycznych[1]. Istnieją różne kryteria kontinuum, m. in. geograficzne, na które składają się dialekty różnych miast i wsi, socjalne, gdzie dialekt zależy od warstwy społecznej, jak np. na Jamajce[2].

Przykłady kontinuów językowych

Przypisy

  1. Skocz do góry Oxford Reference – dialect continuum. W: Oxford Reference [on-line]. [dostęp 2017-12-04].
  2. Skocz do góry Dialect continua and isoglosses. W: Universität Düsseldorf [on-line]. [dostęp 2017-12-04].
  3. ↑ Skocz do:a b c d Chambers 1980 ↓, s. 6.

Bibliografia

…..

https://en.wikipedia.org/wiki/Dialect_continuum

dialect continuum or dialect chain is a spread of language varieties spoken across some geographical area such that neighbouring varieties differ only slightly, but the differences accumulate over distance so that widely separated varieties are not mutually intelligible. That happens, for example, across large parts of India (the Indo-Aryan languages) or West Africa such as between center Benin, eastern Togo and Nigeria, or the Maghreb(Maghrebi Arabic). Historically, it also happened in various parts of Europe such as between Portugal, southern Belgium (Wallonia) and southern Italy (Western Romance languages) and between Flanders and Austria (German dialects). Leonard Bloomfield used the name dialect area.[1] Charles F. Hockett used the term L-complex.[2] It is analogous to a ring species in evolutionary biology.[3]

Dialect continua typically occur in long-settled agrarian populations, as innovations spread from their various points of origin as waves. In this situation, hierarchical classifications of varieties are impractical. Instead, dialectologistsmap variation of various language features across a dialect continuum, drawing lines called isoglosses between areas that differ with respect to some feature.[4]

Since the early 20th century, the increasing dominance of nation-states and their standard languages has been steadily eliminating the nonstandard dialects that comprise dialect continua, making the boundaries ever more abrupt and well-defined. (…)

Języki zmieniają się, zwłaszcza wtedy, gdy dochodzi do zmian np. powstania nowych technologii (hodowla, rolnictwo, metaloplastyka, itp.), filozofii (Zaratusztra, Vedy, itp.), czy mieszanie z innymi ludami…

Wg mnie + np. Elena Kuźmina, itp, mogło być jakoś tak:

PRa-PRa-PRa-Z/S+ŁoW+iaNie, czyli Łowcy z Północy, WHG i EHG, jak np. Karelczyk, ale i Vasilievka, Aleksandria wyznawali Tradycję Łowców Zbieraczy z Północy = Tradycję PRa-Z/S+L”oW+iaN’+SKa” np. w Mezine 15,000 temu, czyli w dorzeczu Desny, (a nie jak omyłkowo twierdziłem Prypeci). Wygląda więc na to, że jestem turbo-deśniakiem, a nie turbo-prypeciarzem, chociaż to pewno jeszcze gorzej, bo jeszcze bardziej na wschód… Ci Północni Łowcy pewno polowali, łowili, zbierali, itp. na dużym obszarze od Doggerlandu do Bajkału, bo przemieszczali się za przemieszczającymi się stadami zwierząt. Mówili oni wysokoenergetycznym językiem Łowców, gdzie wysokobrzmiące dźwięki, tzw. sibilanty, czyli dźwięki świszczące, gwiżdżące, szeleszczące, czyli inaczej dźwięczne odgrywały bardzo ważną rolę w przekazie informacji, patrz język khoisan i tzw, paradygmat dźwiękowy tzw. PIE, czyli wg mnie pierwotny wzór dźwięków języka Pra-Słowiańskiego.

Proszę poczytać o tym, co już dawno pisałem o tzw. językach syntetycznych i porównać to z występowaniem dźwięków miękkich, dźwięcznych, świszczących, gwiżdżących / sibilantów, ale także i dźwięków tzw. nosowych, jak ą/a” i ę/e”

Przypominam, że haplogrupa N i języki uralskie, jak np. fiński, węgierski, itp. są późne na zachód od Guralu, a szczególnie nad Bałtykiem, jak i to, że mają wiele wspólnego z tzw. PIE, np. zapożyczenia, przez długi kontakt, itp.

UWAGA! Przypominam skąd wzięli się przodkowie Węgrów:

https://skrbh.wordpress.com/2018/02/08/105-sarmaci-germanie-i-slowianie-moja-odpowiedz-na-tekst-adriana-leszczynskiego/#comment-3314

Cały trzon języka Pra-Słowiańskiego, jest trzonem odziedziczonym po Łowcach / L”oW+Ca(c)H od Łowów / L”oW+o”W, Łowienia / L”oW+ieNia, Połowa / Po+L”oWa, Płowa / P+L”oWa, itd. Do tego trzonu, odmiana i dźwięki wysokoenergetyczne, dodawane były nowe słowa opisujące w kolejności, hodowlę, patrz Chów / (c)Ho”W, Łowca / L”oW+Ca, zbieractwo i ogrodnictwo Łowoc / ŁoW+oC, Łobły / L”oB+L”y, Łobłok / L”oB+L”oK, Łobłoko / L”oB+L”oKo

Jabłonie rosną przypominam dziko w górach Załtaj na wzchód od jeziora Bajkał… Koniowate lubiom jeść jabłka…

Poważną zmianę w prastarym świszcząco-gwiżdżącym języku Łowców wprowadziło rolnictwo, ale tylko na poziomie nowych pojęć i słów, ale nie ich wymowy, czy gramatyki! Problemem jest to, że tzw. podkład lub nakład językowy w takim j. polskim NIE ISTNIEJE… Nie ma go… O kreolskich językach jak np. w kolejności Po-Pra-Słowiańsko-Aryjskim i jego kolejnych odmianach, patrz tzw. dialect continuum, mamy tzw. j. staro-scytyjski, inaczej zniekształcony niż j. awestyjski, itd. Zaratusztra tu wywrócił wszystko do góry nogami, z tym że tzw. rough breathing, kentumizacja, zamiana P>F, itp. zaszły już przed tym, jak powstali „właściwi” „Irańczycy z Iranu”, czyli np. w Sintashta, Andronowo, BMAC, Yaz, itp., czyli dobrze na północ od Iranu.

Dlaczego tak twierdzę, ano dlatego, że podobne zniekształcenia obserwuje się także w j. tzw. tocharskim, armeńskim, hetyckim, ale zwłaszcza tzw. greckim / ahaiskim / selleńskim / mykeńskim i innych pokrewnych, jak j. celtyckie, germańskie, itp.

Mittani raczej nie jest wyjątkiem, ale może wskazywać, że mogły istnieć różne fale migracji po-aryjskich, zwłaszcza na zachód w kierunku Europy i faktycznie ostateczne „iranizacja” „Irańczyków z Iranu” albo może raczej „awestyzacja”, nastąpiła już rzeczywiście na Płaskowyżu Irańskim.

Języki jak j. osetyjski, ormiański, hetycki, potwierdzają tę północną drogę przenoszenia się tych zniekształceń,.. choć przyznaję, że i południowa droga też jest możliwa, ale czy są na nią jakieś dowody? Było, jak było, ale ważne, że te same zniekształcenia pierwotnego wzoru dźwięków, są słyszalne na całej długości od Afganistanu do Grecji i nawet dalej do Walii.

Pan natomiast popełnia błąd, który popełniają allochtoniczni archeologowie. Pan podobnie jak oni lepiej do starożytnych i średniowiecznych skrybów wie kogo należy uważać za Sarmatę, a kogo nie.

A czy starożytni i średniowieczni skrybowie to od teraz jakieś jedyne źródło niepokalanej prawdy jest?!! A jaki ma to co piszę związek z allo-allo archeologami, i tym, co oni uważają, czy nie, no to daruje Pan nie wiem. Wg mnie za dużo Pan się tych kronik naczytał i nie zauważa nic po za nimi… Wg mnie to dużo za mało…

I tu tkwi Pana błąd. Kossinna też w swej arogancji wiedział lepiej, że Germanie z terenu Polski byli Pra-Niemcami. Odkopał jakieś garnki w kulturze przeworskiej i stwierdził, że garnki gadały po niemiecku. Tak się nie da.

A gdzie ja na jakieś garnki powołuję się?!! Znalazł już Pan te nieszczęsne tamgi, starsze od tych po-piastowskich, hm? Jaki ma to związek, ze zniekształceniami dźwięków?

Nie wolno w oderwaniu od źródeł, na podstawie tylko i wyłącznie kultur archeologicznych określać wybiórczo kto był kim. Stworzył Pan sobie swoją własną definicję Sarmatów i dlatego nie możemy się dogadać od kilku dni.

Ja niby stworzyłem sobie swoją definicję Sarmatów, a Pan to niby sobie jej nie stworzył? Pan zrobił to tylko na podstawie tych samych źródeł, które Pan sam pozbawia wiarygodności. Dla mnie to jest CHORE!

Ja trzymam się definicji zapisanych przez starożytnych w dawnych kronikach. Mam też świadomość, co wiele razy podkreślałem w swoim artykule, że różni starożytni różnie definiowali Sarmatów – raz stosując pojęcie węższe, innym razem pojęcie szersze. Jednak bez względu na to, zawsze łączyli ich ze słowiańskością. I tego się trzymam.

Powtarzam, że skoro wszystko może być wszystkim, no to i „słowiańskość” może być i „irańskością”. Wg takiej oceny, skoro sam Pan wybiera, co jest a co nie jest źródłem, itp., nie widzę możliwości dalszego wspólnego dochodzenia do niczego. Tu nie ma zwyczajnie o czym rozmawiać.

Proszę też pamiętać, że archeolodzy popełniają też inny błąd. Łączą np. Słowian tylko z k. praską. Pan robi coś podobnego – łączy Sarmatów tylko z k. z okolic Samary i Jeziora Aralskiego. I tu tkwi Pana błąd.

A gdzie ja niby tak robię? Ja twierdzę, że kroniki twierdzą, że wszystkie te ludy przyszły ze wschodu… Wszystko układa się w logiczną całość, patrz późniejsze zniekształcenia np. po-andronowskie, itp, nałożyły się na różne podłoża językowe, inne u tzw. Tocharów, inne u tzw. Indo-Ariów, inne u Irano-Ariów, i inne u Scyto-Ariów, czy Sarmato-Ariów, itp. Ja patrzę się na język i na tej podstawie twierdzą, co twierdzę, patrz zniekształcenia odnajdywane w j. osetyjskim, ukraińskim, słowackim, czeskim, itp., ale już nie w j. polskim.

UWAGA! Wyjątek patrz dawniej Goła / GoL”a, Gala / GaLa, > Hala / HaLa, czyli G>H.

Słowianie stworzyli wiele kultur, bo w V w. byli już trak wielkim ludem i zajmowali już tak wielkie terytorium, że nie było możliwe, aby na tak wielkim obszarze stworzyć tylko jedną kulturę materialną. Natomiast kultura duchowa, o czym mało się mówi, jest dużo bardziej stabilna i trwała.

Myli Pan kulturę i tradycję z językiem i wymawianiem dźwięków, jak i tym, co te wymówione dźwięki znaczą dla kogo!

Dzięki temu widać podobieństwo kultury duchowej zarówno u R1a w Azji, jak i u R1a w Europie.

Koło też jest wszędzie podobne… Czy to jest dowód, że wszędzie gdzie używa się koła, to mówi się po polsku lub słowiańsku?

Ufa Pan poza tym definicjom archeologów, a jak im nie ufam, bo skala idiotyzmów, które napisali na przestrzeni lat jest porażająca.

Ja porównuję dane, tak jak Pan, ale ja z jednej strony nie twierdzę, że te same dane są niewiarygodne, by potem twierdzić, że tylko te niewiarygodne dane są jedynymi, które brane są pod uwagę… Dla mnie to jest CHORE!

Mój artykuł dotyczy źródeł i ich interpretacji i tego się trzymajmy.

Pana artykuł dotyczy Pańskiego rozumienia tego, co wg Pana rozumieli i tak zapisali jacyś kronikarze, ale tylko ci, na których Pan powołuje się. Powtarzam, że z tym, co dotyczy tzw. Sarmatów i ich przodków, czyli np. tzw. Scytów, czy Ariów zgodzić się z Pańskim tokiem rozumowania nie mogę, bo dane nie wskazują na to, że tzw. Sarmaci byli przodkami Słowian. Było dokładnie odwrotnie, patrz tzw. Ariowie, czyli przodkowie i Irańczyków, i Sinusów, i Scytów i Sarmatów, itd.

Nie moja wina, że dawni pisarze identyfikowali Słowian z Sarmatami. Tak samo jak nie moja wina, że ci sami pisarze identyfikowali Wandalów z Polakami i Słowianami Zachodnimi.

To Pan tak twierdzi. Ja nie wiem, z kim dawni kronikarze identyfokowali Słowian. Proszę o to pytać innych historyków.

Pan poucza dawnych greckich pisarzy, że się mylili, bo źle identyfikowali Sarmatów, a kossiniarze-godłowszczaki twierdzą, że dawni pisarze mylili się łącząc rzekomo niemieckojęzycznych Wandalów ze Słowianami Zachodnimi. Ani jedni i drudzy się nie mylili. Myli się Pan w odniesieniu do Sarmatów i mylą się godłowszczaki w odniesieniu zarówno do Wandalów jak i Sarmatów.

Trochę tu Pan szeroko poleciał, więc i ja polecę szeroko, ale krótko. A umie Pan coś z tego, co Pan tu o rzekomo „słowiańskich” Sarmatach twierdzi jakoś w ogóle czymś udowodnić, hm?

W tym zdaniu tkwi cała esencja Pańskiego błądzenia: „Scyci i Sarmaci, ale nie ci, co ich jacyś Grecy tak nazywali, ale ci, prawdziwi, jak ci z wykopalisk, nie mają słowiańskiej ani tradycji, ani języka, ani kultury”.

A tzw. Hiperborejczycy? To Hiperborejczycy to już nie Słowianie, ale Scyci i Sarmaci? Zapomniał Pan o Hiperborejczykach, tak?

No tak – Pan wie lepiej od dawnych pisarzy kim byli Scyci i Sarmaci. Kossinna też lepiej wiedział kim byli dawni Wandalowie wbrew dawnym pisarzom. A wszyscy dawni pisarze oczywiście kłamali, konfabulowali, mylili się, ulegali modzie nazewniczej. Nie!!! To współczesna nauka się myli i zmienia definicje! I o tym jest ten artykuł.

Wg mnie w żaden sposób nie udowodnił Pan, że Scytowie i Sarmaci, to byli Słowianie lub Pra-Słowianie,.. podobnie jak Ariowie, i ich przodkowie z Sintashta…

Mamy tu dwa pomysły na to wszystko.

Pana pomysł, wg mnie jest taki, że Słowianie byli wszędzie. Także i w Iranie, i w Sindiach, i w Basenie Tarim, itd. Nawet Celtowie, to pewno Słowianie, no bo przecież R1b występuje także i u Słowian… Każdy był każdym, czyli Słowianinem…

Mój pomysł to tzw. dialect continuum, czyli każdy był każdym, jak i u Pana, z tym, że z każdym następnym każdym stawał się mniej dźwięczny, czyli odrobinę ubezdźwięczniał się, czyli kentumizował, co dokładnie pokazuje rozmieszczenie zniekształceń, tzw. rough breathing, czyli tzw. PIE=PS S>H

Ja nie wierzę w brak zmian, a Pan nie wierzy w to, że zmiany następowały i nadal następują i następować dalej będą… Pański wszechświat jest stały, a mój jest jak step… najeżdżany na wiosnę przez różne ludy… Pański jest jednorodny, a mój to taka raczej bezładna mieszanina…

Żeby było jasne: nie zarzucam Panu kossinnowych poglądów allo-allo, tylko podobną arogancję w narzucaniu definicji plemiennych i wypaczaniu definicji starożytnych. Cały chaos w nauce powstał w ten sposób, że współcześni zaczęli zmieniać definicje starożytnych i średniowiecznych skrybów.

Problem jest w tym, że Pan tylko wierzy w swoją logikę i swoje źródła i ich jednoczesną nie i wiarygodność… Nie kupuję tego.

Natomiast to, co Pan napisał odnośnie powstawania i ewoluowania języków jest ciekawe i nie mówię, że nie ma Pan racji. Jednakże po swojemu stosuje Pan definicje i stąd nie mogliśmy się dogadać. Dla Pana Sarmaci to tylko Średni Stog, Sintaszta, Andronowo. Dla mnie niekoniecznie. I tu mamy rozdźwięk.

Miesza Pan znów pojęcia! Sredny Stog udomowił konia, ale nie wymyślił np. rydwanu. CWC wygląda na to, że pochodzi ze Sredny Stog, a nie z Yamna i to CWC wyruszyła na zachód i na wschód, by tam dojechać do Arkaim, gdzie na dobre zaczęli mieszać się z pozostałościami po Khvalynsk, Samara, Poltavka, Potapovka, Sintashta, Andronowo, Srubna, itd. Tam już Z93 wyłazi wszędzie, a nie tylko pochodne po Z645 z CWC, itp. Tam coś zmieniło się, bo Ariowie, Scyci, Sarmaci, itp. przestali uprawiać ziemię, a zostali tylko pasterzami i hodowcami na koniach, a nie na wozach, czy rydwanach. Ta zmiana jest zapisana w języku i to jest utrata dźwięczności, która z czegoś MUSIAŁA WYNIKNĄĆ! Wg mnie wynikła z mieszania się kultur, nie koniecznie tylko samych genów, patrz Bałtowie, czy inni tzw. Ugro-Finowie, czy ci, czy tamci Turkici z ich tatarsko-mongolskimi językami…

Poza tym Panie Skryba proszę powstrzymać swe emocje, bo się Pan wiele razy zagalopował zarówno w epitetach jak i zarzucając mi, że nic nie wiem o wspomnianych kulturach. Wiem. I udowadniać tego nie muszę, bo o nich pisałem już dawno temu m.in. w artykule „Krótka historia rodu genetycznego R1a”.

Bez jaj! Nie umiał Pan ani wtedy i pewno nadal nie umie nawet napisać prawdy o tym kto to byli ci Ariowie, tylko Pan kluczy i kluczy i nazywa sobie to, co Panu jak wygodnie. Pra-Słowianie to Przodkowie Orłów / Ariów, a nie odwrotnie. Ze Scytami, Sarmatami, itp., było podobnie.

Rozmowę nt. definicji Sarmatów uważam tym samym za zakończoną.

Ochochocho… No proszzz… Może Pan uważać, co Pan sobie życzy. Niestety, szczerze obawiam się, że rozmowa o definicji tzw. Scytów i Sarmatów, itp., dopiero się na dobre rozpoczyna i nie będzie ona prowadzona TYLKO I WYŁĄCZNIE na podstawie jakichś kronik, niestety, albo może i stety… Poczekamy na więcej próbek, to okaże się więcej, ale już i tak widać, że Z93 idzie na zachód, patrz Srubna z rejonu Samary, Bułgarii…

Natomiast z chęcią poznam Pańskie zdanie nt. migracji ludów R1a i ich łączenia z innymi ludami np. R1b oraz powiązań tych ludów z kulturami arch. Mógłby Pan nawet napisać artykuł na ten temat zamieszczając tam czytelne mapki i pokazując migrację oraz przekształcenia językowe jakie zachodziły w rodzie R1a.

Przecież już to dokładnie wyjaśniłem. Proszę poszukać sobie tych oczywistych zmian, choćby na przykładzie liczebników. Tam wszystko jest…

Proszę tylko o jedno: o powstrzymanie swoich negatywnych emocji. Pan i ja robimy ważną robotę – odkłamujemy naukę. Źle by było, abyśmy pokłócili się, zerwali ze sobą kontakt i przestali się wspierać. Nasza siła tkwi też w tym, że jest nas coraz więcej. Źle by było, abyśmy teraz, gdy z każdym dniem wzrasta nasza siła, abyśmy zaczęli się dzielić i walczyć ze sobą zamiast walczyć ze wspólnym hitlerowskim wrogiem – allochtonicznym okupantem umysłów Polaków.

Nie rozumiemy się. Ja podaję dowody, że podważające Pańskie twierdzenia co do rzekomej „słowiańskość” tzw. Scytów i Sarmatów, itp. Umie je Pan podważyć, czy nie? Co to ma wspólnego z naszym wspólnym wrogiem? Moim jedynym wrogiem jest NIEPRAWDA, a nie allo-allo, choć przyznaję, że służą jej bardzo dobrze…

Mi chodzi tylko o to, że drobne zmiany na przestrzeni wieków, nakładając się na siebie MUSZĄ DOPROWADZIĆ DO ZMIAN JĘZYKOWYCH, czyli np. do kreolizacji, czyli np. ubezdźwięcznienia, czyli do utraty dźwięczności, czyli do tzw. kentumizacji, czyli dr Jamroszko i dr Makuch nie mieli racji, a zatem i Pan, skoro powołuje się Pan na jednego z nich. Powtarzam, niech Pan poszuka tych przed-piastowskich tamg…

Nie wiem czy Pan słyszał, ale niedawno była prelekcja prof. T. Grzybowskiego nt. genetycznych odkryć pochodzenia Polaków i facet mocno stoi na stanowisku autochtonicznym. Kilka dni wcześniej w Poznaniu był podobny wykład prof. Figlerowicza i on także silnie i dobitnie obstawał przy autochtonizmie. Zatem w tej walce z nazistowskim okupantem nie jesteśmy już sami, jako fascynaci. Środowisko naukowe zaczyna dołączać do naszego chóru. O prof. M. Kowalskim i jego książce, która ma się niebawem ukazać już nie wspomnę. A jeszcze jest archeolog prof. Makiewicz, Justyn Skowron i inni. Prypeciarstwo zaczyna dostawać wpierdol, co mnie niezmiernie cieszy. Pana mam nadzieję też powinno to radować 🙂 Pozdrawiam, Adrian Leszczyński

Raduje, raduje,.. ale ja widzę zachowane zniekształcenia po-scytyjskie, po-sarmackie, właśnie w j. osetyjskim, których w j. polskim brak. Tzw. rough breathing, czyli ubezdźwięcznienie, czyli utrata dźwięczności, czyli tzw. kentumizacja C, S>H jest kluczem do językoznawstwa i dojścia do rzeczywistych wniosków, a nie do tworzenia wg mnie kolejnego nie prawdziwego obrazu rzeczywistości i jej przeszłości, patrz „Słowianie byli wszędzie”. Na Marsie także… 😦

Reklamy

205 uwag do wpisu “106 Moje dodatkowe uwagi do artykułu „SARMACI, GERMANIE I SŁOWIANIE” autorstwa Adriana Leszczyńskiego

  1. „Moim jedynym wrogiem jest NIEPRAWDA, a nie allo-allo, choć przyznaję, że służą jej bardzo dobrze…”
    Rewelacyjny tekst z istotnym merytorycznym „Turbodoładowaniem”… To jest bezkompromisowa rozprawa z kreowaniem – na podstawie pokrętnych, bałamutnych i niespójnych kronik – Nowej Mitologii Wszech/Turbo/PanSłowiańskiej.
    Ciekawe, jaka będzie reakcja interlokutora i adwersarza et consortes – czy uznają, że milczenie złotem jest azali, a mowa jeno srebrem?
    Gratuluję!

    Polubienie

      • Ale o co chodzi?
        A.Leszczyński przywoływał, przedstawiał osądy z przeszłości, a czepiliście się jakby udowadniał.

        Ale skoro już chcecie, to najsamprzód przytoczcie origin (o-ro-dzoną) nazwę Sarmatów. Przecież nie jest on znana, więc w jaki sposób chcecie zaprzeczać lub dowodzić ich słowiańskości?
        Słowiańskości Scytów można za to dowieźć właśnie dzięki znajmomości ich własnej nazwy,m sam Herodot ja poddaje: SKOŁOCi.
        Zatem śmiało dowodzę, że ta nazwa jest zrozumiała tylko w języku słowiańskim.
        s-KoŁO-ci ludzie żyjący „na kole”, czyli też dobrzy KoŁo-cieje (Koło-dzieje).

        Ze źródeł wiemy, że życie „na kole” było ich wyłączną cechą, odrózniającą ich od osiadłych ludów -germanów.

        Wszystko się zgadza. To musieli być Słowianie, co nie przeczy temu, że inne osiadłe ludy nie byli Słowianami.

        Polubienie

        • https://pl.wikipedia.org/wiki/Scytowie

          (…) Etymologia
          Scytowie (gwoli ścisłości Skytowie, tak jak i Keltowie; obecna polska forma Scytowie, Celtowie pochodzi od współcześnie odczytywanego łacińskiego Scithae/Scythae, Celtae [pomimo greckiego Skytoi, Keltoi][3]starosłowiańskie Скѵѳы/Skiþy, stąd współczesne rosyjskie Скифы/Skify) to nazwa (Σκύθαι/Skýthai) tego ludu przyjęta przez Greków, a zasłyszana w Azji Mniejszej (staroperska nazwa tego ludu brzmiała Škūča; być może od *Skūtra „na przedzie”), według Herodota sami siebie nazywali Skolotami (Σκολοτοι), a Persowie według tego samego autora nazywali ich Sakami (Σάκαι).

          • Od VIII w. p.n.e. wymieniają Scytów źródła asyryjskie, jako Ašgûzai lub Išgûzai.
          • Biblii (datowana na VIII w. p.n.e. Księga Rodzaju 10, 2, 3) Scytowie, podobnie jak i inne ludy, występują w postaci eponimu: Gomer [Gimirrai/Kimmerowie] syn Jafeta i Askenez [Aszkuza/Scytowie] syn Gomera[4]. Aškenaz (hebr. אשכנז) zostało następnie przejęte przez Żydów na oznaczenie grupy swoich rodakówEuropy środkowej i wschodniej (zamiana נ [n] w ו [u] – być może w wyniku błędu w zapisie).
          • W legendzie scytyjskiej podawanej przez Herodota występuje trzech braci (synów Targitaosa/Ταργιτάον): Lipoksais (Λιποξαις – Λιπόξαϊν), Arpoksais (Αρποξαις – Ἀρπόξαϊν) i najmłodszy Kolaksais (Κολαξαις – Κολάξαιν) (George Hinge dostrzega w końcówkach imion irański rzeczownik kšaya „władca”, podobnie Heinrich Tischner, choć nieco inaczej transliterowanyḫšay[5][6]), ostatniemu udało się zawładnąć złotem, które spadło z nieba w postaci pługajarzmatoporu i czary i otrzymał od braci całe królestwo. Lipoksais dał początek plemieniu Auchatów (Αὐχάται), Arpoksais plemionom Katiarów (Κατίαροί) i Traspiów (Τράσπιες) a najmłodszy Paralatom (Παραλάται), czyli Scytom królewskim, wszyscy zaś noszą nazwę Skolotów od imienia króla Kolaksaisa. Henryk Łowmiański zauważał w tej legendzie dwa szeregi przyjętych z tradycji nazw osobowych i plemiennych oraz ich sztuczne połączenie, jak również motywy wędrowne i fikcyjne np. imię Targitaosa, mające analogie asyryjskie, za historyczną uważał zaś postać Kolaksaisa (wymienionego za Aristeasem [Ἀριστέας] przez spartańskiego poetę Alkmana), który mógł zorganizować Paralatów do inwazji na ziemie kimmeryjskie, a następnie podporządkować sobie wszystkie plemiona scytyjskie, stąd herodotowa nazwa Scytów królewskich (obok Scytów oraczy, Scytów koczowników i Scytów rolników)[7].
          • Paralaci też mogą być eponimem, dostrzega się bowiem bliskość z awestyjskim Paraδāta, czyli perskim Pēšdād, przydomkiem króla/bohatera Hōšanga[8]występującego w mitologii irańskiej i zaratusztrianizmie.
          • Odpowiedzi można też szukać w praindoeuropejskim *śkeu– „zakrywać” – *skaudʰaawestyjskie xaōdastaroperskie ḫaudā, perskie خود ḫud – czapka/nakrycie głowy (według staroperskich inskrypcji Sakowie dzielili się na 4 grupy/plemiona: Saka-Haumavarga/Saków bogobojnych, Saka tyaiy paradraya/Saków „żyjących za morzem”, Saka para Sugudam/Saków „zza Sogdiany” i Saka-Tigraḫauda/Saków w kapeluszach; spiczastych czapkach[9])
          • Skolo- i Kolo- (występujące w nazwie etnicznej i osobowej) mogą być związane z perskim کئاه kolâhkurdyjskim Kilawtadżyckim Kulohurdu کئاه kulâh„czapka”/Czapka frygijska[6].

          (…)

          https://en.wikipedia.org/wiki/Sarmatians

          The Sarmatians (LatinSarmatae, SauromataeGreekΣαρμάται, Σαυρομάται) were a large Iranian confederation that existed in classical antiquity, flourishing from about the 5th century BC to the 4th century AD.

          Originating in the central parts of the Eurasian Steppe, the Sarmatians started migrating westward around the 4th and 3rd centuries BC, coming to dominate the closely related Scythians by 200 BC. At their greatest reported extent, around 1st century AD, these tribes ranged from the Vistula River to the mouth of the Danube and eastward to the Volga, bordering the shores of the Black and Caspian seas as well as the Caucasus to the south. Their territory, which was known as Sarmatia to Greco-Roman ethnographers, corresponded to the western part of greater Scythia (mostly modern Ukraineand Southern Russia, also to a smaller extent north-eastern Balkans and around Moldova). In the 1st century AD the Sarmatians began encroaching upon the Roman Empire in alliance with Germanic tribes. In the 3rd century AD their dominance of the Pontic Steppe was broken by the Germanic Goths. With the Hunnic invasions of the 4th century, many Sarmatians joined the Goths and other Germanic tribes (Vandals) in the settlement of the Western Roman Empire.

          The Sarmatians were eventually decisively assimilated (e.g. Slavicisation) and absorbed by the Proto-Slavic population of Eastern Europe. (…)

          …..

          A może tak podważysz coś co napisałem w tym wpisie, hm?

          Polubienie

        • Każdy ma prawo popełniać błędy. Ważne jest tylko wspólne dochodzenie do prawdy, a nie pisanie jakiejś nowej słowiańskiej haggady, czyli pustynnej bajeczki…

          https://en.wikipedia.org/wiki/Haggadah

          The Haggadah (Hebrew: הַגָּדָה‎, „telling”; plural: Haggadot) is a Jewish text that sets forth the order of the Passover Seder. (…)

          Pewno to rzekome hebrajskie HaGGaDoT pochodzi to od słowiańskiego i potem awestyjskiego GaDaC’, jak znam życie… czyli Za+GaDaC’… na śmierć… jak z pustynnej GaDKi Zaratusztry… 😦

          Pamiętajcie, że pustynia przylazła z „Irańczykami z Iranu”… ale istniała już wcześniej… na stepie na północ od niego, tyle że tam dostała skrzydeł…

          Polubienie

          • https://www.etymonline.com/word/haggadah

            Haggadah (n.)
            „saying in the Talmud illustrative of the law,” 1856, from Rabbinical Hebrew haggadhah, literally „tale,” verbal noun from higgidh „to make clear, narrate, expound.” Plural Haggadoth. Related: Haggadic.

            https://en.wikipedia.org/wiki/Aggadah

            Aggadah (Aramaic אַגָּדָה: „tales, lore”; pl. aggadot or (Ashkenazi) aggados; also known as aggad or aggadh or agâdâ) refers to non-legalistic exegetical texts in the classical rabbinic literature of Judaism, particularly as recorded in the Talmud and Midrash. In general, Aggadah is a compendium of rabbinic texts that incorporates folklore, historical anecdotes, moral exhortations, and practical advice in various spheres, from business to medicine.

            In terms of etymology, the cognate Hebrew: הַגָּדָה‬, means „telling”, while the Aramaic root אגד (as well as נגד from which אגדה may arise) has the dual implication of “expanding” / “drawing out” and “binding” / “drawing in”.[1] Correspondingly, the Aggadah may be seen as those teachings which communicate Rabbinic traditions to the reader, simultaneously expanding their understanding of the text, while strengthening their religious experience and spiritual connection.[2] The root also has the meaning „flow”,[3] and here relates to the transmission of ideas.[4] (…)

            Jakieś wątpliwości..? hehehe

            Polubienie

  2. Tylko, że tereny już na wschód od Wisły były określane scytyjskimi, czy później sarmackimi.
    Więc czy należy rozumieć, ze Słowianie wschodni byli allo tam?

    Škūča raczej od kuczan, koczan, kochan, no wiesz koczownik.

    Polubienie

    • „Tylko, że tereny już na wschód od Wisły były określane scytyjskimi, czy później sarmackimi.
      Więc czy należy rozumieć, ze Słowianie wschodni byli allo tam?”

      Ale tam kronikarz pomylił Wisłę z Odrą, jest wiele dyskusji na ten temat, więc to zmieniałoby wymowę tego zjawiska.

      Po drugie, nie ma to znaczenia, co ów kronikarz sobie pisał, gdyż go tam nigdy nie było, więc pisał plotki.
      Co innego Herodot, który był u Skołotów, podaje ich nazwę własną oraz obyczaje, przy czym owa księżniczka z Pazyryka jest pochowana w 100% zgodnie z jego opisem: wyjęto z ciała wnętrzności oraz zabito dwóch mężczyzn by jej towarzyszyli w zaświatach, a także, że grobowce były w odludnych miejscach.

      Oczywiście Herodot nie zwiedził całości Skołotów z powodów fizycznych.

      Polubienie

        • „Herodot Herodotem, a tzw. rough breathing tzw. rough breathing… Podważysz moje dowodzenia?
          Nie wiem co to ten „ruch przydechu”, nie interesuje mnie to, ale mimo to udowodnij mi, że te zmiany językowe działają jednokierunkowo.
          Udowodnisz, że po ułatwieniach językowych, po kilkuset latach nie nastąpi utrudnienie sobie języka?
          Dlatego nie zwracam uwagi na takie językowe dowodzenia, interesują mnie tylko słowa identyczne, złożone z tego samego rdzenia, czyli nie zniekształcone.

          Polubienie

      • „Tylko, że tereny już na wschód od Wisły były określane scytyjskimi, czy później sarmackimi.
        Więc czy należy rozumieć, ze Słowianie wschodni byli allo tam?”

        Ale tam kronikarz pomylił Wisłę z Odrą, jest wiele dyskusji na ten temat, więc to zmieniałoby wymowę tego zjawiska.”

        Ale to wychodzi jeszcze większa brednia. Bo skoro już nawet od Odry zaczynała się Scytia/Sarmacja i jak udowodnił Skribha Scytowie/Sarmaci mówili zniekształconym językiem odosetyjskim, to skąd się wzięli później Słowianie?

        Polubienie

        • A co z S/Hiperborejczykami, kochani? Pamiętacie o nich?

          https://en.wikipedia.org/wiki/Hyperborea

          In Greek mythology the Hyperboreans (Ancient Greek: Ὑπερβόρε(ι)οι, pronounced [hyperbóre(ː)ɔi̯]; Latin: Hyperborei) were a mythical race of giants who lived „beyond the North Wind”. The Greeks thought that Boreas, the god of the North Wind (one of the Anemoi, or „Winds”) lived in Thrace, and therefore Hyperborea indicates a region that lay far to the north of Thrace.
          (…)
          Hyperborean Indo-European hypothesis
          John G. Bennett wrote a research paper entitled „The Hyperborean Origin of the Indo-European Culture” (Journal Systematics, Vol. 1, No. 3, December 1963) in which he claimed the Indo-European homeland was in the far north, which he considered the Hyperborea of classical antiquity.[41] This idea was earlier proposed by Bal Gangadhar Tilak (whom Bennett credits) in his The Arctic Home in the Vedas (1903) as well as the Austro-Hungarian ethnologist Karl Penka (Origins of the Aryans, 1883).[42] (…)

          Polubienie

  3. Nie ma co podważać twoich wniosków na temat j. irańskich.
    Tyle tysięcy lat na uchodźctwie, więc o obce wpływy nie trudno.

    A widziałeś celtyckie monety? Wszystkie mają zwierzęcy motyw. Można by pomyśleć, że słowo „coin” pochodzi od wizerunku konia na nich, prawda?

    Polubienie

  4. Co podważyć by można, to termin „zapożyczenia od-irańskie / od-sarmackie / od-osetyjskie.”
    Bo to wygląda na jednoznaczność, a nie udowodniłeś wcale, że irańscy Osetyjczycy w ogóle byli Sarmatami. Albo, że byli jedynymi Sarmatami. Itd.
    Pomysł na to wziął się jak zrozumiałam z wiki, z podobieńśtwa ich języka do prawie wymarłego języka Jassów. Jednak żadnych dowodów na łączność ich języka z etnonimem Sarmatów nie podano. Więc skąd wiadomo, że to nie był huński, alański albo coś jeszcze innego, tylko właśnie sarmacki?

    Polubienie

    • Co podważyć by można, to termin „zapożyczenia od-irańskie / od-sarmackie / od-osetyjskie.” (…)

      Oczywista oczywistość, skoro nie ma przeniesienia zniekształceń od-osetyńckich / od-sarmackich na j. słowiański, patrz Z/S+L”aWa a nie KHWaReNaH, czy jak tam jest po osetyjsku FaRR, czy KSoR, a nie SioSTRa, czy Z/S+L”oN’+Ce, itd. Czyli zadeptałaś i dr Jamroszko, i dr Makucha, i Tchórzliwego Grzegorza i innych allo-allo… powtarzających te brednie jak nakręcone papugi…

      (…) Bo to wygląda na jednoznaczność, (…)

      Eee..? Czyli niby na co?

      (…) a nie udowodniłeś wcale, że irańscy Osetyjczycy w ogóle byli Sarmatami. Albo, że byli jedynymi Sarmatami. Itd. (…)

      Aha, więc czy byli Słowianami? A czy to nie „źródła” twierdzą, że Osetyjczycy, to potomkowie Alanów / Sarmatów, hm?

      (…) Pomysł na to wziął się jak zrozumiałam z wiki, z podobieńśtwa ich języka do prawie wymarłego języka Jassów. (…)

      Nie wiem, skąd jest ten pomysł, ale dr Jamroszko, dr Makuch i inni allo-allo powołują się na to, a na dr Jamroszko powołał się Adrian Leszczyńskie. Takie są fakty.

      (…) Jednak żadnych dowodów na łączność ich języka z etnonimem Sarmatów nie podano. Więc skąd wiadomo, że to nie był huński, alański albo coś jeszcze innego, tylko właśnie sarmacki? (…)

      Fakt jest taki, że j. osetyjski jest językiem wschodnio-irańskim, a kurdyjski zachodnio… Jakoś nie widać słowiańskich pozostałości nigdzie na wschód od Osetyńców, jest natomiast wiele zniekształceń, co pokazałem.

      Polubienie

  5. Ponieważ, autor ani nie odpowiedział na pytania innych czytelników, ani nie wypowiedział się i nie podważył żadnych z moich twierdzeń, wobec tego uznaję, że moje uwagi za niepodważone i udowodnione.
    Słusznie Skrybciu, słusznie 🙂

    Polubienie

  6. „Odpowiedzi można też szukać w praindoeuropejskim *śkeu– „zakrywać” – *skaudʰa, awestyjskie xaōda, staroperskie ḫaudā, perskie خود ḫud – czapka/nakrycie głowy (według staroperskich inskrypcji Sakowie dzielili się na 4 grupy/plemiona: Saka-Haumavarga/Saków bogobojnych, Saka tyaiy paradraya/Saków „żyjących za morzem”, Saka para Sugudam/Saków „zza Sogdiany” i Saka-Tigraḫauda/Saków w kapeluszach; spiczastych czapkach[9])
    Skolo- i Kolo- (występujące w nazwie etnicznej i osobowej) mogą być związane z perskim کئاه kolâh, kurdyjskim Kilaw, tadżyckim Kuloh, urdu کئاه kulâh„czapka”/Czapka frygijska[6].”

    Przecież to są interpretacje obce, napisałem, że jedynie słuszna jest ich nazwa własna, a Herodot był u nich, więc nie ma wątpliwości.
    Po co przytaczasz mniemanologię od-aryjską, albo od-turecką z języka tadżyckiego? To jest właśnie sluchanie pejsatych wyjaśnien kim byli naziści.
    Szukanie odpowiedzi w PIE to wymyślanie sobie na podstawie złudnych podobieństw.
    Znamy ich oryginalną nazwę własną, doskonale tłumaczy się po słowiańsku i tylko po słowiańsku.

    Polubienie

    • (…) Znamy ich oryginalną nazwę własną, doskonale tłumaczy się po słowiańsku i tylko po słowiańsku. (…)

      A gdzie ja wywodzę znaczenie nazwy własnej tzw. Scytów / Skołotów, czy innych Sarmatów, hm?

      Rozumiesz, że słowa, które były w użyciu np. w CWC PRZESZŁY DALEJ I POZOSTAŁY NAWET W JĘZYKACH IRAŃSKICH, ALE ZNIEKSZTAŁCONE?!! Jak Pra-Słowiański Pra-Dziadek Scytów i Sarmatów miał niby zapomnieć nazwy np. koła, kołka i nauczyć się tego od swojego irańskiego pra-wnuka? A czy my coś pewnego wiemy o tych zapisach Herodota?

      Ja odwołuję się TYLKO do danych, które są widoczne obecnie, patrz samo zaplątanie się wszystkich, którzy powołują się na allo-allo dr Jamroszko, czy dr Makucha. Przecież sam sobie tych rzekomych zapożyczeń od-irańskich / osetyjskich nie wymyśliłem… Czy ktoś w ogóle rozumie, że powoływanie się TYLKO jakieś wymysły kronikarzy i ich zapis to wróżenie z fusów do kawy?!! Dlaczego nikt nie wyjaśni skąd wzięli się tzw. Osetyńcy z ich wschodnio-irańskim językiem?

      Czy ktoś zgadza się, że rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich nie ma w j. słowiańskim?

      Widzę tu tylko jakieś wzajemnie sprzeczne bredzenia o tym, co jakiś tzw. Sellen sobie zapisał, pomijając, że nawet nie on, a tylko tak twierdzi się, że to on zrobił… itd. Kto ma jakieś dowody, że Herodot opisywał Słowian, co to zarzynają ludzi na pogrzebach swoich władców?!! Przypominam, że Kuźmina twierdzi, że ślady tego prowadzą do Andronovo…

      (…) „Odpowiedzi można też szukać w praindoeuropejskim *śkeu– „zakrywać” – *skaudʰa, awestyjskie xaōda, staroperskie ḫaudā, perskie خود ḫud – czapka/nakrycie głowy (…)

      Swoją drogą, piękny przykład na działanie tzw. rough breathing… więc znów dr Jamroszko, Makuch Tchórzliwy Grzegorz i inni allo-allo, co popierają te brednie o rzekomych tzw. zapożyczeniach od-irańskich rzekomo odnajdywanych w j. słowiańskich dali ciała… i każdy, kto na nich powołuje się, jak np. Adrian Leszczyński…

      Ile razy mam pisać, że kroniki, kronikarzy i ich mondrości mam w głęboko i badam TYLKO TO CO JEST TERAZ WIDOCZNE I SŁYSZALNE?!!

      Polubienie

      • „Rozumiesz, że słowa, które były w użyciu np. w CWC PRZESZŁY DALEJ I POZOSTAŁY NAWET W JĘZYKACH IRAŃSKICH, ALE ZNIEKSZTAŁCONE?!! Jak Pra-Słowiański Pra-Dziadek Scytów i Sarmatów miał niby zapomnieć nazwy np. koła, kołka i nauczyć się tego od swojego irańskiego pra-wnuka? A czy my coś pewnego wiemy o tych zapisach Herodota?”

        Sam łapiesz się w tę sieć, bo wystarczy wykazać, że CWC była słowiańska, by udowodnić, że Skołoci to Słowianie.

        Polubienie

        • Jak widzę i Ty też nie rozróżniasz Pra-Słowian np. z CWC, od ich Potomków mówiących już językami zniekształconymi w porównaniu do swoich przodków… Nie ukrywam, że trochę mnie zaskoczyłeś.

          Polubienie

      • „A czy my coś pewnego wiemy o tych zapisach Herodota?”

        Wystarczy, że był osobiście, czyli nie jest ojcem historyków (bajkopisarzy) tylko ojcem reportażystów (opisujący jak jest).
        Tak jak napisałem powyżej, opis Skołockich pochówków zgadza się w 100% z tym, co znaleziono w Pazyryku. Nie widzę przeciwwskazań by podważać Skołockosci tych ludów.

        Polubienie

  7. Robert, jest tym razem jakiś S-KoŁa-TaNy tzn. chciałem napisać S-koło-Wa-Ny bo kurczowo trzyma się zapisów kronikarskich nt. Scytów, pardon Skołotów.
    Postrzegam Roberta jako znawcę genetyki stąd moje zdziwienie.
    W związku z tym chciałem zadedykować Ci dzisiaj Robercie prawdziwą perełkę, wyznanie Sarmaty, który napisał o sobie tak: „Ja – Bastarn
    12 listopada 2015r
    Przez ostatnie kilka miesięcy intensywnie badałem swoje pochodzenie. W związku z tym wziąłem udział w kilku projektach i badaniach DNA, które umożliwiały potwierdzenie lub zanegowanie mojego pokrewieństwa z potomkami Giedymina. Pierwsze testy DNA zostały wykonane przez Instytut Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. Druga seria była o wiele bardziej skomplikowana oraz czasochłonna i została zrealizowana m.in. dzięki współpracy dr. Andrzeja Bajor oraz firmy Gene by Gene LTD. z siedzibą w USA. Dr. Anrzej Bajor prowadzi projekt badania genotypu potomków Rurykowicza w tym również jego bliskiego kuzyna – Giedymina. Na podstawie otrzymanych próbek DNA dokonuje się porównania z innymi osobami, których pochodzenie i pokrewieństwo z Giedyminowiczami nie budzi wątpliwości. Wyniki badań dostępne są na stronie internetowej projektu i w większości przypadków – udostępniane opinii publicznej.

    Celem badania było uzyskanie odpowiedzi na wiele pytań.

    Czy Rożyńscy, Różańscy i Różyńscy to jedna i ta sama rodzina ? Okazuje się, że nie – przynajmniej nie wszyscy. Nie tylko Rożyńscy nie są spokrewnieni z Różyńskimi, ale również często – z innymi Rożyńskimi i Różyńskimi. W obrębie tej samej rodziny nazwiska zmieniały „ó” z „o” czasem nawet wielokrotnie. Dla przykładu : znam przypadki, gdzie dwie siostry mają odmienne nazwiska (Rożyńska/Różyńska). Najczęściej wynika to albo z pomyłek urzędniczych, albo z zaniedbania, albo z zamętu w powojennej historii Polski. Jednocześnie udało się z całą pewnością stwierdzić, że Rożyńscy, Różyńscy i Różańscy – to w większości zupełnie osobne rodziny.

    Czy Rożyńscy lub Różyńscy to Ci sami Rużyńscy spod Wołynia, o których mówią kroniki Ukraińskie ? Tak, ale… nie wszyscy i zazwyczaj wyłącznie od strony matki. Do dzisiaj nie udało się znaleźć pokrewieństwa w linii męskiej pomiędzy Rożyńskimi lub Różyńskimi zamieszkałymi w Polsce, a tymi zamieszkałymi na Ukrainie (terenach byłej Rzeczypospolitej przed II Wojną Światową). Oznacza to najprawdopodobniej, że kobiety z tymi nazwiskami zachowały dla swoich dzieci swoje nazwiska, nie nadając im nazwiska ojców. Najczęściej były to małżeństwa mieszane : polsko-niemieckie lub ukraińsko-niemieckie. W większości przypadków chodziło oczywiście o uniknięcie represji ze strony okupanta.

    Czy Rożyńscy lub Rożyńscy są spokrewnieni z Wielkim Księciem Litewskim Giedyminem ? Zgodnie z najnowszymi wynikami badań – Giedyminowicze powinni posiadać haplogrupę N1C1. Na podstawie badania mojego DNA udało się ustalić, iż moja haplogrupa to R1B1A2. Dokładniej mówiąc, jest to R1-M269. Jest to gotycka haplogrupa, która powiązana jest prawdopodobnie z Bastarnami żyjącymi na terenie dzisiejszego Pomorza (Kaszub). Oznacza to zatem, iż najprawdopodobniej nie jestem spokrewniony ze strony męskiej z Narymuntem, synem Giedymina, ani również ukraińskimi hetmanami z nazwiskiem Różyński/Rużyński. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku innych, znanych mi rodzin z podobnym nazwiskiem. Jak do tej pory nie udało się znaleźć osoby w rodzinach Rożyńskich, Rużyńskich lub Różyńskich z DNA zbliżonym do Giedymina. W zdecydowanej większości są to haplogrupy R1A i R1B. Potwierdza to wcześniejsze badania mówiące o tym, że ród Różyńskich od strony męskiej już wygasł znacznie wcześniej.

    Bastarnowie (łac. Bastarnae lub Pelucini), zwani też Peucynami – to plemiona wschodnich Gotów, którzy w 410 roku n.e. złupili Rzym. Na ziemiach Pomorza pojawili się znacznie wcześniej zasiedlając m.in. tereny dzisiejszych Kaszub. To stąd Goci rozpoczęli swój triumfalny marsz na południe. Potwierdzają to m.in. wykopaliska prowadzone na poligonie wojskowym w okolicach Nowego Łowicza w woj. Zachodniopomorskim jak również inne prace archeologiczne na terenie całego Pomorza. Część Gotów powędrowała na wschód, część na zachód, a część na południe. Gdy w swojej większości Goci przenieśli się w inne miejsca – ziemie zostały zasiedlone przez Słowian. Tak więc historia rodzin Rożyńskich, Różyńskich i Różańskich jest tak poplątana, jak poplątana jest historia innych rodzin, które przemieszczały się po całej Europie Wschodniej w okresie przedwojennym i powojennym. Chciałbym tutaj wyraźnie podkreślić, że nie miałem wcześniej takiej wiedzy, a wszystkie posiadane przeze mnie dokumenty i materiały wskazywały jednoznacznie na pokrewieństwo z Narymuntem, synem Giedymina – od strony męskiej, a nie żeńskiej. Bez użycia najnowszych technik oraz badań DNA – najprawdopodobniej nie udałoby się ustalić prawdy.

    Uważam jednak, że ze względu na wcześniejsze moje publikacje i twierdzenia, jestem winien Państwu te wszystkie wyjaśnienia. Badania DNA oraz badania genealogiczne zakończyły moją długą wędrówkę w poszukiwaniu swoich korzeni.

    Jednocześnie chciałbym z całego serca podziękować wszystkim osobom, które pomogły mi w ustaleniu tych faktów oraz wykazały wsparcie w trudnych chwilach dochodzenia do prawdy.

    Osoby, którym w szczególności chciałbym podziękować: dr Andrzej Bajor, prof. Andrzej Chodubski, Charles Phillips, Ralph Conrad, Egbert Conklin, Denton Conklin, Francis Stein, Michael Kunkel.

    Dziękuję Wam z całego serca.

    Jarosław Narymunt Rożyński,

    STANOWISKO DR. ANDRZEJA BAJORA

    Jako administrator trzech projektów genetycznych (Rurykowiczów i Gedyminowiczów, Duninów i Polskich Tatarów), a także z-ca administratora dwóch innych (Prusko-Jaćwieskiego i Dowsprungów /gł. ks. Giedroyc/), na podstawie swojego ponad 10 letniego doświadczenia chciałbym stwierdzić, iż powyższe wnioski Pana Jarosława Narymunt-Rożyńskiego mogą być przedwczesne. Pomijam tu kwestię badań genealogicznych, w których Pan Jarosław jest niewątpliwie ekspertem przynajmniej w obrębie własnego rodu. Mnie jednak nie są znane inne wyniki Y-DNA, poza tymi, jakie w ramach własnego testu wykonał Pan Jarosław, osób o nazwiskach Rużyński, Różyński, Rożański itp. Wynik Pana Jarosława, niewątpliwie gocki, moim zdaniem nie ma, lub nie musi mieć nic wspólnego z niemczyzną. Jego przodkiem mógł być wódz któregoś z pruskich plemion walczących właśnie z Niemcami. Mógł on, lub też jego potomek, ożenić się np. z siostrą Narymunta i w ten sposób wejść do jego klanu. Było to w tym czasie powszechne zjawisko w celtyckich klanach francusko-brytyjskich. Wystarczy przejrzeć listę wyników McDonaldów i innych.

    Moim zdaniem wymagana jest tu cierpliwość i czekanie na przyszłe wyniki innych mężczyzn. A niewątpliwie też przetestowanie innych mężczyzn o nazwiskach zbliżonych do nazwiska Pana Jarosława.

    dr Andrzej Bajor ”
    https://www.salon24.pl/u/narymunt/680762,ja-bastarn

    To nie jest zapis w oparciu o kroniki, to Samo Życie…..

    Polubienie

  8. „Recently R. M. Kozlova derived it from *Sъrm- < Proto-Slavic adjective *sъrmatъ (-a, -o), with the meaning „that is rich with sormima” i.e. shallows, referring to the rivers.[17]

    W miarę sensowne dywagacje etymologiczne z anglojęzycznej Wiki. Jak widać po uwzględnieniu nieśmiałej tezy R. M. Kozłowej i nieśmiało wplecionej w te dywagacje słowiańskiej etymologii, można Sarmatów śmiało nazwać tak jak ja to zrobiłem: Zamieszkującymi/Posiadającymi Syrą Ziemię. Słowo „syry” w ruskich odmianach języków słowiańskich jest specyficzne. Syra Ziemlja oznacza Wielką Wilgotną Ziemię, więc Kozłowa ma sporo racji zarówno w odniesieniu do ich ziemi nad Morzem Mazowskim, jak i do Mazowsza i Polesia, gdzie osiedli w Nowej MaZONII.”

    https://bialczynski.pl/2017/11/04/eurogenes-blog-y-r1a-m417-prawdziwa-bestia-wsrod-haplogrup/

    Polubienie

    • SyRa
      HyRa
      HoRa
      Go”Ra

      https://en.wikipedia.org/wiki/Mat_Zemlya

      Mat Zemlya, also Matka Ziemia, and Mati Syra Zemlya (literally Damp Mother Earth), is the oldest deity in Slavic mythology, her identity later blended into that of Mokosh.[1] She shares characteristics with Indo-Iranian Ardvi Sura Anahita „Humid Mother of the Earth”.

      In the early Middle Ages, Mati Syra Zemlya was one of the most important deities in the Slavic world. Oaths were made binding by touching the Earth and sins were confessed into a hole in the Earth before death. She was worshipped in her natural form and was not given a human personage or likeness. Since the adoption of Christianity in all Slavic lands, she has been identified with Mary, the mother of Jesus.

      An example of her importance is seen in this traditional invocation to Matka Ziema, made with a jar of hemp oil:

      East – „Mother Earth, subdue every evil and unclean being so that he may not cast a spell on us nor do us any harm.” West – „Mother Earth, engulf the unclean power in thy boiling pits, and in thy burning fires.” South – „Mother Earth, calm the winds coming from the South and all bad weather. Calm the moving sands and whirlwinds.” North – „Mother Earth, calm the North winds and clouds, subdue the snowstorms and the cold.” The jar, which held the oil, is buried after each invocation and offering is made at each Quarter. (Slavonic mythology 1977:287)

      Polubienie

  9. https://www.etymonline.com/word/hyperborean

    hyperborean (adj.)

    „of or from the extreme north of the Earth,” 1590s, from Late Latin hyperboreanus (adj.), from Latin hyperboreus, from Greek hyperboreos „pertaining to the regions of the far north,” from hyper”beyond” (see hyper-) + Boreas, name of the god of the North Wind (see boreal).

    The Hyperboreans (Greek Hyperboreoi) were an imagined northern people believed by the ancients to be distinguished by piety and happiness; their land being „beyond” (hence, out of reach of) the North Wind, it was thought to be a blissful paradise. Middle English had iperborie „the far north of the Earth” (mid-15c.).

    Polubienie

  10. Skribho, jestem za tym, żebyś to jeszcze raz przemyślał.
    Czy w Adriana tekście występują Osetyjczycy?
    Ja nie zauważyłam.
    Moim zdaniem, on wyciągnął źródła i mielonkę z nich wynikającą. I na tej podstawie wydedukował słowiańskość Sarmatów. Czy błędnie? Być może.

    Ty masz tylko 1 źródło, którego nie pokazujesz. A jedynie się na nie powołujesz.
    ‚A czy to nie „źródła” twierdzą, że Osetyjczycy, to potomkowie Alanów / Sarmatów, hm?’

    Ponieważ nie znam tych źródeł, więc je pokaż.

    Jeśli to uczynisz, będzie dla wszystkich jasne, że Sarmaci mówili wschodnioirańskim językiem.

    I co powiesz o Wenedach, którzy choć wg źródeł Sarmatami nie byli bo budowali domy, to jednak wiele ze zwyczajów sarmackich przejęli.
    I w łupiestwie Sarmatom dorównywali. Jaki dla nich język proponujesz?

    A wogóle to już przerabialiśmy ten temat w rozdziale o pochodzeniu polskiej szlachty od mitycznych Sarmatów, gdzie ty zgadzałeś się z prelegentem, że to nieprawda bo azjatyckich genów nam brakuje. A ja pytałam jakie geny mieli starożytni Sarmaci ale z Europy. Może nasza szlachta wcale nie wywodziła się z Sarmacji azjatyckiej tylko z Sarmacji europejskiej?

    Ps. z tymi Seweranami to różnie.

    Cyrillic: сјевер
    Latin: sjȅvēr

    Bo wcale nie unikam rough breathing.
    Przetestuj, a Adasia nie ucieszysz pln. pochodzeniem.

    Polubienie

    • Skribho, jestem za tym, żebyś to jeszcze raz przemyślał. (…)

      Niby co i niby co ja cały czas robiem?

      (…) Czy w Adriana tekście występują Osetyjczycy? Ja nie zauważyłam. (…)

      O ja nie mogę! Normalnie nie mogę!!! A czy Adrian Leszczyńskie powołuje się na dr Jamroszko? Tak, czy nie? A czy dr Jamroszko jest zwolennikiem rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich / od-sarmackich / od-alańskich / od-osetyjskich, tak czy nie? Czy rozumiesz, co to znaczy samemu sobie zaprzeczyć? Właśnie to sama robisz, więc masz prawo tego nie dostrzegać u innych…

      (…) Moim zdaniem, on wyciągnął źródła i mielonkę z nich wynikającą. (…)

      A niby gdzie i jak to zrobił, hm?

      (…) I na tej podstawie wydedukował słowiańskość Sarmatów. (…)

      A niby na podstawie czego to zrobił, hm? Co niby takiego napisał, co DOWODZI RZEKOMEJ SŁOWIAŃSKOŚCI TZW. SARMATÓW, hm?

      (…) Czy błędnie? Być może. (…)

      O tym jest min. i ten wpis.

      (…) Ty masz tylko 1 źródło, którego nie pokazujesz. A jedynie się na nie powołujesz. ‚A czy to nie „źródła” twierdzą, że Osetyjczycy, to potomkowie Alanów / Sarmatów, hm?’ Ponieważ nie znam tych źródeł, więc je pokaż. Jeśli to uczynisz, będzie dla wszystkich jasne, że Sarmaci mówili wschodnioirańskim językiem.(…)

      Co Ty do jasnej cholery bredzisz?!! Kto to twierdzi, że tzw. Osetyjczycy to potomkowie tzw. Alanów, czyli Sarmatów, hm? Czytałaś twierdzenie dr Jamroszo, dr Makucha, Tchórzliwego Grzegorza, i innych allo-allo? Widzę, że nie masz zwyczajnie o tym żadnego pojęcia…

      (…) I co powiesz o Wenedach, którzy choć wg źródeł Sarmatami nie byli bo budowali domy, to jednak wiele ze zwyczajów sarmackich przejęli. I w łupiestwie Sarmatom dorównywali. Jaki dla nich język proponujesz? (…)

      O ja nie mogę… A niby Ty skąd to wiesz, co napisałaś powyżej?!! Co tu się do cholery jasnej dzieje?!!

      (…) A wogóle to już przerabialiśmy ten temat w rozdziale o pochodzeniu polskiej szlachty od mitycznych Sarmatów, gdzie ty zgadzałeś się z prelegentem, że to nieprawda bo azjatyckich genów nam brakuje. A ja pytałam jakie geny mieli starożytni Sarmaci ale z Europy. Może nasza szlachta wcale nie wywodziła się z Sarmacji azjatyckiej tylko z Sarmacji europejskiej? (…)

      A może oni poszli do lasu, bo ich gajowy przegonił, hm? Co mają geny do języka lub kultury?!!

      (…) Ps. z tymi Seweranami to różnie. Cyrillic: сјевер Latin: sjȅvēr (…)

      Masz już źródłosłów tego, tylko może zechciej tego łaskawie poszukać na tej stronie…

      (…) Bo wcale nie unikam rough breathing. (…)

      Tak, nie unikasz go, bo go zupełnie nie dostrzegasz, w przykładach, które podałem… 😦

      (…) Przetestuj, a Adasia nie ucieszysz pln. pochodzeniem. (…)

      Nie złapałem zupełnie, o co Ci tu chodzi.

      Polubienie

  11. „Jak widzę i Ty też nie rozróżniasz Pra-Słowian np. z CWC, od ich Potomków mówiących już językami zniekształconymi w porównaniu do swoich przodków… Nie ukrywam, że trochę mnie zaskoczyłeś.”

    Na pewno nie wierzę w rozróznianie pra-Słowian od Słowian w CWC, akurat w tej kulturze nie.
    Powiedzmy, że wcieliłem się w adwokata diabła, gdzie wykazywanie słowiańskosci Skołotów jest czymś wykonalnym

    Co oczywiście nie przeczy temu, że Scytowie nie mieli żadnego wpływu na Słowian w Polsce, poza oczywiście zniszczeniem słowiańskiej k.łużyckiej.
    Moim zdaniem nie mieli również żadnego wpływu językowego na Słowian wschodnich, gdyż generalnie Słowianie trzymali się z daleka od stepów.

    Jednak Scytowie to tylko margines w powiązaniach Słowianie-Ariowie, to jest bardziej fundamentalne.

    Polubienie

    • (…) Na pewno nie wierzę w rozróznianie pra-Słowian od Słowian w CWC, akurat w tej kulturze nie. (…)

      I tu muszę się z Tobą zgodzić, bo dla mnie Pra-Słowiańszczyzna i Słowiańszczyzna, to w sumie jedno i to samo. Jak już pisałem, w języku, którym pisze te słowa ZACHOWAŁY SIĘ POSTACIE NIE TYLKO SŁÓW, ALE I GRAMATYKA, KTÓRA MOŻE BYĆ BAAARDZO BAAARDZO STARA, A NIE TYLKO BAAARDZO STARA. Piję do tzw. języków syntetycznych, czyli języków Od-Pra-Słowiańskich, jak tzw. PIE=PS, tzw. sanskryt, awestyjski, tzw. greka, łacina, itp. Jest tu zbieżność brzmieniowa z językami ugro-fińskimi, patrz dźwięki wysokoenergetyczne i nosowe.

      (…) Powiedzmy, że wcieliłem się w adwokata diabła, gdzie wykazywanie słowiańskosci Skołotów jest czymś wykonalnym (…)

      Ja chcę żebyś mnie przekonał, do rzekomej słowiańskości Skołotów, ale musisz to zrobić w jakiś rozsądny sposób, a nie tylko … bo tak jakiś kronikarz sobie pomyślał… Po to napisałem, co napisałem, żeby pokazać, że co do tzw. irańskiego, albo raczej „jak irańskiego” stepu, to ja zrobiłem wielkie koło, i jestem teraz tu, gdzie napisałem, bo sam siebie do tego przekonałem, patrz zamieszczone dowodzenia.

      (…) Co oczywiście nie przeczy temu, że Scytowie nie mieli żadnego wpływu na Słowian w Polsce, poza oczywiście zniszczeniem słowiańskiej k.łużyckiej. (…)

      Podobno wszystko, co jest po tym najeździe, to siedem grotów do strzał, także i z tym byłbym bardzo ostrożny. Myślę, że wiele osób było przez dłuższy czas zwyczajnie mamionych przez różnych bajkopisarzy, tym wielkim scytyjskim najazdem i tym wszystkim, co mogło się z tym wiązać…

      (…) Moim zdaniem nie mieli również żadnego wpływu językowego na Słowian wschodnich, gdyż generalnie Słowianie trzymali się z daleka od stepów. (…)

      Nie wiem, jak było, ale nic ze zniekształceń od-irańskich jakoś poza tym ruskim o>a nie zachowało się. Dlatego ja jestem zdania, że zamiana dźwięku zapisywanego znakiem e/o>a zaszła już w czasie wędrówki ludzi z CWC do Sintashta. Można zastanawiać się nad zamianą dźwięków zapisywanych znakami H>G Hitler>Gitler i G>H Galicja>Hałyczyna, itp, ale to tylko syglalizuję, że może mieć jakiś związek z utratą dźwięczność odziedziczoną po jakichś ludach stepowych mówiących w jakiejś „jak irańskiej” gwarze, ale uwaga, bo jednocześnie Gala / GaLa > Hala / HaLa

      (…) Jednak Scytowie to tylko margines w powiązaniach Słowianie-Ariowie, to jest bardziej fundamentalne. (…)

      Myślę, że tu trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy istnieje inny niż oficjalny przebieg wypadków, czyli: Mezine > Bug-Dniester > Sredny Stog > CWC> Sintashta > Andronovo > Yaz / BMAC > Srubna > Mykeńczycy, itp. Wg mnie wygląda, że cały step po Andronovo znów rozlał się gdzie tylko mógł, by zawrócić w końcu na zachód… Takie wielkie koło…

      Polubienie

      • „To ostatnie zdanie „i są grody ich do dnia dzisiejszego; dlatego Grecy nazywali ich wielką Scytią.” jest naszym wyjaśnieniem etymologii greckiej nazwy Scytów, cytadela-twierdza, citta-miasto, city-miasto, czyli gród, porównaj skandynawską nazwę Słowiańszczyzny od Grodu-Gardu – Gardarikarzy, miesza się to z sło-wem oznaczającym proces mówienia, słowienia czyli cytowaniem-czytaniem, Scytowie-Słowianie, a ‚s’ permutacja ‚z’ jest bardzo produktywnym w polszczyźnie przedrostkiem, [istniejącym też w Grece z Eus-Zeus-Dzeus, od eus pater(eupater) – dobry ojciec(kamień)]. W współczesnej historiografii panuje mit Scytów-koczowników, słowotwórstwo temu przeczy, jak zresztą i archeologia Scyci-Skoloci bowiem zbudowali system potężnych grodów na linii Dniepru(są grodziska Scytyjskie jak Bielskoje o powierzchni 40 km2, o ile lepiej wtedy byliśmy zarządzani, niż za Unii szlacheckiej która na linii Dniepru miała jedną marną twierdzę Kudak), nazwa jak i jej etymologia jest więc uzasadniona archeologicznie poświadczonymi faktami budowy przez Scytów twierdz-miast czyli grodów, Scyci do jazdy używali koni tarpanów, takich samych koni używała drużyna Krzywoustego, czy z tego powodu mamy uznawać Krzywoustego za władcę koczowników. Podobno wyprawa Dariusza z 516 p.e.ch przeciw Scytom miała zapobiec eksportowi przez nich zboża do Grecji która opierała się Persom dowodzi to, że Scytowie byli rolnikami eksportującymi zboże, więc nie koczownikami, tak zresztą jak za Unii szlacheckiej której głównym towarem eksportowym było zboże, do zwalczania koczowników najlepsza jest jazda, nie oznacza to, że ta jazda jest jazdą koczowników. (Turkuci są jakąś pochodną (mieszańcami) Scytów ale w żadnym wypadku Scytowie nie pochodzą od Turkutów, etnogeneza a raczej zaistnienie w przekazach Turkutów po 400r n.e. Scytów co najmniej od 800r p.n.e. Zresztą Scytowie uznawani są za naród odwieczny ~ naród starodawny, i to już w VI~VII wieku pech. przez ludy bliskowschodnie, czyli ich etnogenezę śmiało możemy cofnąć o 1000 lat do 1700 roku pech.)

        Scyci dzielili się głownie na Scytów Królewskich i Scytów Koczowników, byli też Scytowie oracze czyli rolnicy. Scytów Królewskich (Paralatów) od Scytów Koczowników rozdzielała rzeka Gerros który miał być odnogą Dniepru (Borystenesu) do którego źródeł płynęło się 40 dni, prawdopodobnie Gerros to dzisiejszy Horyń Gierus ~ Gerros-Gorrus-Herros-Horrus-Horryń, co dziś od gór-gor-hor który dzielił by Paralatów (przerażających) których identyfikujemy z Hariami słynącymi z armii zmarłych budzącej powszechne przerażenie, Gerros to też nazwa krainy Gerów czyli Górali od świętych gór-gor-hor co miesza się z ‚ger’, rdzeń ‚ger’ może być związany z słowem łać. garr’io – mówić, więc Gerrowie to synonim mówiących czyli Słowian garrowie – harrowie – karrowie (Karyjczycy) co od gar’dła-gar’dłowania [lminus)jod’łowania] czyli mówienia, miesza się to z gerros od heros-bohater (bohaterami są wszyscy) czyli kraina bohaterów lub odwrotnie greckie słowo heros powstało od nazwy najwaleczniejszego plemienia Scytów gerrosów czyli herosów (też od tego erus, eris, erisy – pan-panowie) co pozwala nam zidentyfikować ich z Awarami-Abarami czyli Awarinami mieszkającymi u źródeł Wisły, czyli tam gdzie później lokalizujemy Białą Chorwację. Harowie w związku Lugii mają takie samo stanowisko jak Paralaci w imperium Scytów co pozwala nam na ich utożsamienie, czyli identyfikację jako tego samego ludu jak i uznanie związku (unii) Lugii za kontynuację imperium Paralatów (Pharalatów więc Bhara-latów, Bhara-olbrzym, lat-lad-ljad-lud, ostatecznie lud obrów-olbrzymów). [ciąg słowotwórczy ‚german’ jest łaciński germen(zarodek-kieł-wyrostek-latorośl), germanus(terminy głównie pokrewieństwa) przypominamy, że Germanie i Słowianie to synonimy tak jak Sporowie – greckie sporja(zarodek) i germen(zarodek) naszą rodzimą nazwą jest siemię(zarodki-nasiona lniane) siemia-rodzina-naród i jest takie imię Semnonowie (Siemionowie) którzy mają podobne znaczenie wśród Słewów(Suebi-Swewi) bo są wśród nich najstarsi i najszlachetniejsi, podobnie jak Walinowie-Zeriuani wśród Słowian].

        Nasza nazwa Lechici wywodzi się właśnie od Paralatów Królewskich, w dialektach odłacińskich słowo (teraz imię) Regina – Rehina pierwotnie to królowa przy permutacji ‘R w L’ daje to wyraz Legina – Lehina, mamy HarLechina władcę (więc króla) Olbrzymów (z którego później zrobiono szaszka-błazna), też od tego nasz etnonim Lechici, Scytowie Lechici więc znaczyło by Scytowie Królewscy. Imię Lech jest też związane z nazwą kamienia, tak jak imię Kraka czy PatryArchy, MonArchy, czyli Lech – król, więc nasz etnonim Lechici byłby naszą nazwą odłacińską lub naszą własną nazwą, bo Polski od prehistorii zawiera wiele dziwnie brzmiących słów wyglądających jak greckie czy niemieckie lub łacińskie, a które to słowa mogły powstać tylko w naszym języku. Skoloci wyraz skolia w grece oznacza pieśni, podobnie Ljód oznacza pieśń w języku Szwedzkim, Ljadzi to nasza nazwa tak jak i Bardzi piosenkarze, więc bard-bardzo to nasze słowo (wielce – wielki – olbrzymi) lud-lód-ljudów-ljadów nasz lubił pieśni, stąd trzech gitarzystów niby posłów do Kagana.

        Naszym jednoznacznie rodzimym słowem które nawiązuje do nazwy Scytów jest Szczyt herb, lud herbowy szlachetny, szczyt jest to też góra (sansk. czoti – szczyt, s’czoti, szczotka-wiecha i góra-szczyt tak jak fińskie harja – wiecha (szczotka~miotła), harju – wzgórze, czyli Harowie od gorja-horja) czyli Scyci-górale czyli Hor’mani-Hor’waci, u naszych kronikarzy Szczyt miał być synem Herkulesa wnukiem Ozyrysa(K’ozyra), czyli Herkules był albo synem Ozyrysa albo jego zięciem, Ozyrys sentymentalny władca zmarłych przypomina Hadesa, bogiem-królem Lachów jest Nyja władca Nawów czyli zmarłych, kłania się tu też armia zmarłych – kościoboków czyli Harów inaczej chochołów, etymologicznie słowo Hades wydaje się być związane z czeskim hadi czyli wąż ~ z węża, co znów się łączy z Smokiem – Wężem Zmajem Goryniczem zniczem – ogniem z góry zwanej Łysą Góry.

        Niżej imię Kolak’saisa może kolak-kołak ~ wielki kołek ~ Piast-piasta ~ oś cesarstwa, saisa to jakaś końcówka, Skopa’sis skop-oko znamię Chrobatów-Małopolan, Ateus może tAdeusz, zresztą słowo skopek w znaczeni zwierciadełko, oczko wodne jest w polszczyznie, Idan’tyrsos drugi rdzeń tyrs ~ oścień ~ trójząb ~ może szoszka, Idan’ idą’cy?’oścień, jakaś opisowa nazwa władcy zmarłych Hadesa, tak jak krak ~ kroczący. Jedna z Scytyjskich nazw miejscowych które przytacza Kołłątaj Krob’iza (Krob’ica), jest bez wątpienia Polska, do dziś są u nas takie miejscowości, etymologicznie związana z krobką ~ koszem, może kalka logiczna Koszlina ~ Koszyc jako Kakonina ~ Kaganina, miejsca urzędowania Kagana.

        Obyczaj Scytyjski ”ślubowania czegoś i później wykonania” sadząc, że to się dokonało ponieważ ślubowali, jest też obyczajem Sklawinów, czy znaleźć tą wiarę można w Trylogii Sienkiewicza, gdy co rusz ktoś ślubuje np. to kościół ufundować jeśli się wydostanie z opresji. Przypadek Anacharsisa który ślubował, że będzie składał ofiary greckiej matce bogów jeśli powróci szczęśliwie do Scyti z Grecji. Po powrocie idzie do gaju (Słowianie też mieli święte gaje), obwieszony wizerunkami bogini składa jej ofiary, ale Scyci nie tolerują cudzoziemskich obyczajów i ów zostaje, przez króla Scytów Sauliosa zabity. Scytowie też mają łaźnie, gdzie parę wodną wytwarzają, rozpalone wcześniej w ogniu kamienie, podobnie jest u Słowian.

        Charakterystyka Scytów z punktu widzenia Semitów słowami ich boga czy raczej proroka: ”ruszył łupieżca narodów opuścił swą siedzibę by kraj twój zmienić w pustynię… Naród to niezwyciężony, Naród to odwieczny… mocarzami(czyli olbrzymami?) są wszyscy…”. Interesująca jest tu uwaga o odwiecznym narodzie Scytów, wcześniej w Genesis nazwani podobnie są olbrzymi synowie, synów bożych, którzy są jednocześnie ”To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni”, więc owi Olbrzymi to odwieczni sławni z dawien dawna Scytowie. Czyli można by tu ich tu zidentyfikować z najstarszą i najszlachetniejszą gałęzią Słewów, Semnonami którzy wyprzedzali starożytnością nieśmiertelnych bogów, też z edyckimi olbrzymami których czas wyprzedzał czas zaistnienia bogów. Słowa kluczowe naród łupieżca(Sklawin?), niezwyciężony, odwieczny, mocarzami są wszyscy.

        W innych tłumaczeniach tzw. biblii ” Ja sprowadziłem z północy nieszczęście i wielką klęskę… wyruszył niszczyciel narodów… aby obrócić twoją ziemię w pustynię… Oto nadchodzi wróg jak chmury, a jego wozy są jak huragan, jego rumaki szybsze niż orły … naród z daleka ~ mówi Pan ~ naród niezwyciężony, naród starodawny [wąż starodawny, Apo’pis?(niszczyciel bogów)], naród którego języka nie znasz i nie rozumiesz tego co on mówi. Jego sajdak (kołczan) jest jak grób otwarty bohaterami (herosami ~ gerrosami ~ gierojami ~ gierusami) są wszyscy… oto nadchodzi lud z ziemi północnej, wielki naród z kranców ziemi. Mocno trzymają łuk i oszczep, są okrutni i nie znają litości. ”

        Jest to opis Scytów z VII wieku pech. kiedy to Scytowie zaatakowali bliski wschód, panoszyć się mieli tam 28 lat, wracając do domu mieli taki sam problem, jaki w XI wieku miał król Bolesław Śmiały i jego armia walcząca na Rusi i za stepami zapartyjskimi. Czyli żony ich spłodziły sobie ze sługami potomstwo, i wzbroniły im powrotu do kraju, tylko, że 2700 lat temu to potomstwo niewiernych żon i sług było dojrzałe i prawdopodobnie niezwyciężeni Scytowie zostali pokonani, bo ich zwycięstwo po wielu porażkach było anegdotyczne, nie mogąc pokonać bękartów mieczami, mieli wziąć bicze i biczami pokonać wzbraniających im powrotu.

        Przeszło wiek później w 519 roku pech. Dariusz podjął wielką wyprawę odwetową na imperium scytyjskie, 700 tysięczna armia perska przeprawiła się przez Dunaj, ale Scytowie prowadzili wojnę na wyczerpanie, unikając walnej bitwy, ważne informację uzyskaliśmy, kiedy Dariusz usiłował sprowokować króla Scytów do stoczenia rozstrzygającej bitwy obraźliwą propozycją, mimo wzburzenia Scytów, Idantyrsos nie dał się podpuścić, dalej prowadził wojnę szarpaną, atakując mniejsze oddziały wroga.

        Jednak uzyskaliśmy informację, że Scytowie mają tylko groby swoich przodków i tylko w ich obronie stoczą walną bitwę, ale niech Persowie je wpierw znajdą i spróbują zniszczyć, to wtedy doprowadzą do bitwy… czyli nie znajdowały się one w okolicach stepów czarnomorskich, skąd inąd wiemy, że to były kurhany i znajdowały się w krainie Gerros 40 dni drogi w górę dopływu Dniepru rzeki Gerrus.

        Na prowokacyjna impertynencję Dariusza ”… przynieś swemu panu w darze ziemię i wodę.” Idantyrsos odparł ”… za to żeś się mienił moim panem jeszcze mi odpokutujesz” odpokutować można po śmierci… czyli w krainie zmarłych, czyli odpokutujesz mnie w piekle Idan’tyrsosowi bogu zmarłych, a tyrs to szoszka lub trójząb, atrybut Hadesa władcy zmarłych, dla ludzi małej wiedzy ~ jednej księgi, tyle co diabelskie widły.”

        Polubienie

          • Jest, to cytat z Księgi Popiołów, czytałeś? W tym cytacie są zawarte rzeczy, które powinny być konikiem bądź kłusakiem Skribhy. A jak nie, to już wykładam. „Grecy nazywali ich wielką Scytią.” jest naszym wyjaśnieniem etymologii greckiej nazwy Scytów, cytadela-twierdza, citta-miasto, city-miasto, czyli gród, porównaj skandynawską nazwę Słowiańszczyzny od Grodu-Gardu – Gardarikarzy, miesza się to z sło-wem oznaczającym proces mówienia, słowienia czyli cytowaniem-czytaniem, Scytowie-Słowianie, a ‚s’ permutacja ‚z’ jest bardzo produktywnym w polszczyźnie przedrostkiem, [istniejącym też w Grece z Eus-Zeus-Dzeus” Mamy potwierdzenie, że Grecy mówili o Słowiańszczyźnie jako ogóle przezwanym przez nich mianem Scytów, Grodożercach (starosta (ostatnio nachodzi mnie taka myśl, że Starosta, to inaczej Gwiazda Miasta, Star(Astra, Ostrów)) „W pierwszych wiekach średniowiecza starostą nazywany był naczelnik wspólnoty rodowo-terytorialnej Słowian.”)

            Drugi akapit cały, gdzie logicznie autor KP wykazuje związki podobne, co do zwyczajów jakie panowały u Scytów, a później u Polaków. Skoro wiemy, że od Kultury Sznurowej(a może surowej?) Panuje tutaj ciągłość, to „Scyci dzielili się głownie na Scytów Królewskich i Scytów Koczowników, byli też Scytowie oracze czyli rolnicy. ” jest, to opis panującego wtedy układu politycznego, gdzie głównym ośrodkiem był Scyt Królewski, który miał w zwyczaju pędzenie przed siebie jak Ahura Mazda. Nie siedział na dupie, tylko okrążał całą swą ziemię. Stąd Oroboros/Urobors i Opole, koło w wedyzmie. Władca/Bóg nie bał się, tylko wychodził przed szereg.

            „Naszym jednoznacznie rodzimym słowem które nawiązuje do nazwy Scytów jest Szczyt herb, lud herbowy szlachetny, szczyt jest to też góra (sansk. czoti – szczyt, s’czoti, szczotka-wiecha i góra-szczyt tak jak fińskie harja – wiecha (szczotka~miotła), harju – wzgórze, czyli Harowie od gorja-horja) czyli Scyci-górale czyli Hor’mani-Hor’waci, u naszych kronikarzy Szczyt miał być synem Herkulesa wnukiem Ozyrysa(K’ozyra, bardziej K’oSyrysa), czyli Herkules był albo synem Ozyrysa albo jego zięciem, Ozyrys sentymentalny władca zmarłych przypomina Hadesa, bogiem-królem Lachów jest Nyja władca Nawów czyli zmarłych, kłania się tu też armia zmarłych – kościoboków czyli Harów inaczej chochołów, etymologicznie słowo Hades wydaje się być związane z czeskim hadi czyli wąż ~ z węża, co znów się łączy z Smokiem – Wężem Zmajem Goryniczem zniczem – ogniem z góry zwanej Łysą Góry.” Dodam do tego także starego Boga wojny, który został zepchnięty, czyli Swaroga/Twaroga/Syre. Od niego pochodzi nazwa Scyci(Wysoko,Szczyt,Niebo, Scythe – Kosa) jak i Sarmaci(Ser,Sur). Był, to pierwotny Bóg wojny, który dopiero na okres po porażce z Karolem Magni wrócił do panteonu. Nawet wspominają go jako Władce Piorunów. „Henryk Łowmiański, however, theorised that Svarog was a Slavic sky god and personification of daylight sky itself, possibly a continuation of Proto-Indo-European *Dyēus Ph2ter, while Svarožič and solar Dažbog were one and the same deity, although he concluded that two other aspects of Svarožič also existed: fiery Svarožič, as in the Sun (mentioned in Russian medieval manuscripts), and lunar Svarožič, associated with the Moon.[2] Franjo Ledić, on the other hand, simply assumed that Svarog and Dažbog are one and the same god.[3] The word Svarog is cognate with the Indo-Aryan Sanskrit word Svarga which literally means Heaven or Sky. „Prokop z Cezarei) “ jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata”, Swarog ~ Hefajstos był wielkim królem i bohaterem Słowian jego syn Dagbog to s(A)waris ~ Swarożyc wieli bohater Hiperborejski.

            „Przeszło wiek później w 519 roku pech. Dariusz podjął wielką wyprawę odwetową na imperium scytyjskie, 700 tysięczna armia perska przeprawiła się przez Dunaj, ale Scytowie prowadzili wojnę na wyczerpanie, unikając walnej bitwy, ważne informację uzyskaliśmy, kiedy Dariusz usiłował sprowokować króla Scytów do stoczenia rozstrzygającej bitwy obraźliwą propozycją, mimo wzburzenia Scytów, Idantyrsos nie dał się podpuścić, dalej prowadził wojnę szarpaną, atakując mniejsze oddziały wroga.”
            Ten etap następuje już po tym jak wewnętrzna struktura „Kultura Łużycka jest przejęta przez tych „Jest to opis Scytów z VII wieku pech. kiedy to Scytowie zaatakowali bliski wschód, panoszyć się mieli tam 28 lat, wracając do domu mieli taki sam problem, jaki w XI wieku miał król Bolesław Śmiały i jego armia walcząca na Rusi i za stepami zapartyjskimi. Czyli żony ich spłodziły sobie ze sługami potomstwo, i wzbroniły im powrotu do kraju, tylko, że 2700 lat temu to potomstwo niewiernych żon i sług było dojrzałe i prawdopodobnie niezwyciężeni Scytowie zostali pokonani, bo ich zwycięstwo po wielu porażkach było anegdotyczne, nie mogąc pokonać bękartów mieczami, mieli wziąć bicze i biczami pokonać wzbraniających im powrotu.”” „Na przełomie VII i VI w. p.n.e. Scytowie najechali ludy kultury łużyckiej żyjące między Odrą i Wisłą[11].” I tak jak tłumaczyłem z Cz. Białczyńskim, był to najazd WŁADCÓW na bękarty, co dzieliły się swoimi żonami. Po takim wstrząsie państwo (राज्य raajy) zaczęło przechodzić bardzo głęboki kryzys.

            Polubienie

            • Podobno wszystko to, co dotyczy tzw. najazdu scytyjskiego na tzw. kulturę łużycką, to jest 7 grotów do strzał. Zaprzeczysz, albo potwierdzisz?

              A co do nazw, napiszę jeszcze raz i ponownie zapytam… Sądzisz, że w CWC ludzie nie znali pojęć Góra / Go”Ra, Szczyt / S”C”yT,.. itp i musieli się tego uczyć od STEPOWYCH najeźdźców, jakieś 2,000 lat potem, hm?

              Dużo masz gór i szczytów na stepie? A gdzie?

              A i jeszcze to:

              (…) Od niego pochodzi nazwa Scyci(Wysoko,Szczyt,Niebo, Scythe – Kosa) jak i Sarmaci(Ser,Sur). (…)

              Przypominam, że rzekomo nazwa własna tzw. Scytów to było zapisane w języku tzw. greckim (jakimś) Skolotoi / SKoLoToi

              https://pl.wikipedia.org/wiki/Scytowie

              Etymologia
              Scytowie (gwoli ścisłości Skytowie, tak jak i Keltowie; obecna polska forma Scytowie, Celtowie pochodzi od współcześnie odczytywanego łacińskiego Scithae/Scythae, Celtae [pomimo greckiego Skytoi, Keltoi][3], starosłowiańskie Скѵѳы/Skiþy, stąd współczesne rosyjskie Скифы/Skify) to nazwa (Σκύθαι/Skýthai) tego ludu przyjęta przez Greków, a zasłyszana w Azji Mniejszej (staroperska nazwa tego ludu brzmiała Škūča; być może od *Skūtra „na przedzie”), według Herodota sami siebie nazywali Skolotami (Σκολοτοι), a Persowie według tego samego autora nazywali ich Sakami (Σάκαι). (…)

              SKoLoT+oi
              SKeLoT+oi
              SKieLoT+oi
              S”KieLeT+oi
              S”KieLeTy

              https://en.wikipedia.org/wiki/Celts

              Names and terminology

              Main article: Names of the Celts
              The first recorded use of the name of Celts—as Κελτοί—to refer to an ethnic group was by Hecataeus of Miletus, the Greek geographer, in 517 BC,[12] when writing about a people living near Massilia (modern Marseille).[13] In the fifth century BC, Herodotus referred to Keltoi living around the head of the Danube and also in the far west of Europe.[14] The etymology of the term Keltoi is unclear. Possible roots include Indo-European *kʲel ‚to hide’ (present also in Old Irish ceilid), IE *kʲel ‚to heat’ or *kel ‚to impel’.[15] Several authors have supposed it to be Celtic in origin, while others view it as a name coined by Greeks. Linguist Patrizia De Bernardo Stempel falls in the latter group, and suggests the meaning „the tall ones”.[16] (…)

              …..

              Wg mnie greckie nazwy tzw. Skytów i Keltów to jest jedno i to samo słowo i ma związek ze szkieletem. Powtarzam, że dochodzenia do wiedzy na podstawie jakichś słów, jakoś zapisanych przez jakichś kronikarzy, to nie jest droga, którą ja podążam.

              Obal proszę, to co napisałem…

              Polubienie

            • To z Kielc dobre(Legenda Kielc mówi o kłach nieznanego zwierza, pewnie mamuta), utwierdzałoby Wielkość i Moc Łysej Góry/Hary/Pełki/Pałki. A, co do Twojego pytania, to źle musiałem mnie zrozumieć, ja od początku mówię, że Scyty wyszły z kolebki na stepy robić porządek, dodatkowo zobacz jaki jest, to plac bojowy, szeroki pusty nie ma praktycznie nic. Idealne miejsce dla wojowników, którzy mogą się wadzić między sobą nie robiąc nikomu pobocznemu krzywdy. A, gdy jakiś cienkusz, coś zarzuci na świat, to wchodzą wtedy oni, jak oddziały specjalne. A ile było takich, co wracało do macierzy i opowiadało niestworzone historie? Bardowie/Wardowie(opowiadacze wrzawy?) Dodam także gród, który odkryto na Podkarpaciu, więc linia wyjścia sił jest na wschód. Siła musiała być tam wielka, bo nawet część muru chińskiego jest odwrócona, co pewnie jakąś ochronę zapewniało(Wandaluzja pisze, że był, to punkt graniczny i wymiany handlowej) możliwe, że w czasach Arkaimu/Sznurowej.

              Polubienie

            • Kołłątaj piszę np. o tym, że mity lybijskie o Bogach, to historia starożytnych Scytów inaczej Atlantów. Dla mnie, to jest właśnie ten okres głęboko starożytny(Sznurowa, może nawet wcześniej, bo w tych mitach piszą o potopie, co wiążę się z powiększeniem Morza Czarnego. Czyli 5600 p.n.e, Atlantyda została zatopiona przez wodę, a nie koniecznie musiała być, to fizyczna wyspa, może chodziło o okrąg/Opole??). Uran, to Huran, Góral, Sóral/Sural?

              Polubienie

              • A teraz sam sobie odpowiedz, jak to jest możliwe, żeby potomkowie Pra-Słowian np. z Mezine, Karelczyka, Alexandria, Vasilievka, itp, zapomnieli słów, których nauczyli się od swoich przodków, tylko po to by nauczyć się ich znów po np. 13,000 lat od rzekomych słowiańskich Scytów / Celtów, co to żyli na płaskim stepie… Ok, oni widzieli np. Skałkaz, czy Gural, czy Załtaj… Ok, tyle tylko, że ludzie żyjący np. w CWC, czyli 2,000 lat wcześnij też je znali… Rozumiesz?

                Polubienie

          • Czyli Scytowie/Scyt/Skyt*/Skelet, to inaczej KOŚCIOBOKOWIE ARMIA UPIORÓW Z HARII. Może stąd Kościobokowie, bo właśnie na stepie palić się nie mogli i zakopywali zostawiając szkielet. A, może także chodziło o świętość drzewa, które jest potrzebne do tego by duch mógł unieść się do przodków?? Kadłubek pisząc o walkach z Celtami, pisał za pewne o walce wewnątrz Polski z odrzutami armii?? Bo przecież Celt, to także pasterz jak Leh itd. A dalej https://bialczynski.pl/2009/10/29/skoloci-scytowie-i-slonce-solnce-swarozyc/ itd.

            *(-ski – morfem oraz końcówka odmiejscowych[1] nazwisk. Wraz z morfemem -cki i -dzki był charakterystyczną końcówką dla szlacheckich nazwisk polskiego pochodzenia, które związane były z posiadaną własnością – najczęściej rodowych miast lub wsi[2][3]. Nazwiska z tego typu przyrostkami wiążą się z sarmacką kulturą szlachecką i były odpowiednikiem zwrotów tytularnych występujących w szlacheckich nazwiskach za granicą jak we Francji de czy w Niemczech von[4].)

            Polubienie

  12. „Robert, jest tym razem jakiś S-KoŁa-TaNy tzn. chciałem napisać S-koło-Wa-Ny bo kurczowo trzyma się zapisów kronikarskich nt. Scytów, pardon Skołotów.
    Postrzegam Roberta jako znawcę genetyki stąd moje zdziwienie.
    W związku z tym chciałem zadedykować Ci dzisiaj Robercie prawdziwą perełkę, wyznanie Sarmaty, który napisał o sobie tak: ”

    Co jak co, ale używanie nazw nie-własnych ludów w ich identyfikacji, to jest kuriozum.

    „Gienetykiem” nie jestem, ale zwracam uwagę na taką ciekawostkę w temacie giermańskości R1b, a co za tym idzie i gockości, i bastaranowości:
    https://genetiker.wordpress.com/2018/02/19/y-snp-calls-for-bell-beaker-genomes/

    Dzwonowaci w całej europie wyłącznie R1b, co mnie niezmiernie cieszy, że kultury układają się według Ydna.
    Ale co ciekawsze, R1b z Polski jest ojcowskim dla giermańskich kładów, w tym także jedno R1b jest Z2103, czyli całkiem wschodnie, stepowo-kaukaskie.

    Polubienie

    • (…) Co jak co, ale używanie nazw nie-własnych ludów w ich identyfikacji, to jest kuriozum. (…)

      Wg mnie kłopot z tym, że nie wiadomo w sumie, która z tych kronikarskich nazw, jest właściwa, poprawna, niezniekształcona, itp. To dlatego na mnie to nie robi za wielkiego znaczenia. Ja poszukuję innych danych, które można porównać…

      Polubienie

  13. Tu mam dla Was trochę do poćwiczenia dźwięków wysokoenergetycznych i załapania tzw. kentumizacji, czyli utraty dźwięczności, czyli ubezdźwięcznienia, w rzeczywistości. Poczujcie się, jak niemmieccy naukaftzy… i powtórzcie ta panem nauczycielem… hehehe Hercliś wielkomen! 🙂

    Xhosa Lesson 2. How to say „click” sounds.

    Muhammad Adawi
    looooooooooooooooooooooooooooooooool this is super funny language

    Polubienie

    • (…) Co powiesz o propozycji IE związanych z CHG? (…)

      Pra-Słowianie mogom być nawet reptylami z Marsa, skoro to komuś tak pasuje… A Ty, co myślisz, skoro Mię sama o to zapytowywyjesz, hm?

      Polubienie

      • W 3 pozycji nie widzą związku Yamna z Anatolią, Czyli brak EHG, bo CHG tam jak najbardziej jest.

        Ale Minojczycy nie mówili chyba IE, co?

        A ja zawsze brałam CHG/IranN pod uwagę. Szczególnie, gdy okazało się że w Indiach nie ma autosomalnego EEF, który był w post CWC jak Andronowo. Więc zastanawiałam sie skąd Ariowie mieli ideologię kejanidzką. I jak Z93 się w to wplątało.

        Polubienie

        • Bardzo dobre pytania!

          (…) Ale Minojczycy nie mówili chyba IE, co? (…)

          Nie wiem. Nie wygląda mi na to, aczkolwiek z badań wynika, że są nie tylko przybyszami z południa i wschodu, ale i z północy, bo najbliżsi autosomalnie są dla nich mieszkańcy Serbi, czy Chorwacji. Pisałem o tym na starym sieciopisie.

          (…) A ja zawsze brałam CHG/IranN pod uwagę. Szczególnie, gdy okazało się że w Indiach nie ma autosomalnego EEF, który był w post CWC jak Andronowo. Więc zastanawiałam sie skąd Ariowie mieli ideologię kejanidzką. I jak Z93 się w to wplątało. (…)

          Ja kiedyś myślałem, że Cyrrus / Kyrrus / Krakus, itp. to pozostałości po Pra-Słowianach przyniesione do Iranu, ale teraz myślę, że to wymiana kulturalna, patrz dziejopisarstwo, bajanie, itp, które swobodnie ganiało sobie po stepie w tę i nazad… Zwróć uwagę, że i Cyrrus i Dariusz trochę na stepie broili, więc tacy zupełnie nieznani no to tam być nie mogli… Tam wszyscy rozumieli się – przypominam tzw. dialect continuum…

          Wg mnie jedna plemiona poszły sobie mieszać się z ludami elamickimi i semickimi na południe, a inne nie mieszając się dotarły do Sindii, a jeszcze inne już zmieszane ruszyły na zachód…

          Polubienie

  14. Zaczęłam czytać Ancestral heterogeneity of ancient Eurasians – pozycja nr 1 na liście.

    Dasz radę to przejrzeć? Co 2 głowy to nie 1.

    Polubienie

    • (…) The early European farmers had no Southern Asian ancestry, which does not support an
      8 origin in the eastern part of Western Asia, i.e., present-day Iran. However, ancient Western Asian
      9 peoples and early European farmers shared Western Asian ancestry, and thus were not
      genetically dissimilar9 10 . The increase of Western Asian ancestry in the Bronze Age Levant and
      11 throughout Neolithic Western Asia is consistent with demic diffusion of agriculture via a single
      12 origin, with the original people characterized by Western Asian ancestry. Even if farming was
      13 introduced into Europe by such individuals, then subsequent migrations of semi-nomadic
      14 pastoralists from the steppes during Bronze Age Europe suggests that the ultimate spread of
      15 agriculture occurred by cultural, not demic, diffusion.

      We found evidence of autosomal ancestries implicating populations ranging from Central
      17 Asia, North Asia, South Asia, Northern Africa, the Middle East, and the Caucasus in
      18 contributing to the genetic origins of Bronze Age Europeans. Ancient Eurasians from the steppes
      19 had Southern Asian ancestry with little to no Western Asian ancestry. Furthermore, the shared
      20 ancestry between the Caucasian hunter-gatherers and the steppe peoples was predominantly
      21 Southern Asian. At present, Southern Asian ancestry correlates with the Indo-Iranian branch of
      22 the Indo-European language family whereas Western Asian ancestry correlates with the Ibero
      Caucasian language family7 1 . Taken together, it is unlikely that the Caucasian hunter-gatherers
      represent a primary source population of the steppe peoples, as previously suggested10 2 .

      We hypothesized that the primary mode reflected the relationship between R1a,
      7 characteristic of present-day Northern European ancestry, and R1b, characteristic of present-day
      8 Southern European ancestry. We further hypothesized that the secondary mode reflected the
      9 relationship between I2, present in lower frequencies in present-day Southern European ancestry,
      10 and J (more precisely, J1), characteristic of Arabian ancestry. Our current findings support both
      11 hypotheses. The fact that Southern European ancestry experienced a replacement of haplogroup I
      12 by haplogroup R and yet was inferred by ADMIXTURE to be one ancestry, rather than two
      13 distinct ancestries, serves as a strong caveat in the interpretation of ancestries, while TreeMix
      14 could detect both stages of Southern European ancestry.

      All the ancestries in our reference panel were estimated from present-day individuals and
      16 therefore reflect present-day ancestry-specific allele frequencies. As these allele frequencies
      17 change through evolutionary time, it is possible to relate ancestries phylogenetically and make
      18 inferences about the common ancestors of ancestries. Projecting ancient individuals onto present19
      day ancestries will lead to increasingly incorrect inference as the age of the ancient individual
      20 increases. Thus, this issue is a bigger problem for Ice Age Europeans than for Bronze Age
      21 Europeans. This problem can be solved if allele frequencies for each of the ancestors of the
      22 present-day ancestries were known.

      In summary, rather than three3
      or four8,10 1 ancestral populations, we found considerably more
      2 population structure across 279 ancient Eurasians, involving a total of 18 autosomal ancestries,
      3 12 Y DNA haplogroups, and 13 mitochondrial haplogroups, such that no sample was ancestrally
      4 homogeneous. Even if ancestries are inferred from extant individuals, ancestry analysis can
      5 provide historical insight in the absence of ancient DNA samples. Perhaps most importantly,
      6 using a consistent, unified nomenclature will enhance research of both ancient and present-day
      7 peoples. (…)

      …..

      Powiem Ci tak.

      Co do R1a, jako północ Eurazji, zgoda. Co do R1b, jako południe też zgoda. Co do reszty też zgoda, patrz przeniesienie rolnictwa, bez żenienia się z córką rolnika, jak i wytępieniem łowców przez rolników. W sumie to coś nowego powiedzieli, poza tym, że było wiecej niż 4 różne ludy, i mają za mało próbek, bo tak se w sumie gadajom, w oparciu o współczesne 279 próbki , hm?

      Ja stawiam, że utrata dźwięczności, ubezdźwięcznienie, tzw. kentumicacja, wtórne wobec pierwotnego zakresu dźwięków tzw. PIE=PS, to nic innego, jak parcie na północ ludzi mówiących językami kartwelskimi, semickiemi, elamickimi, patrz tzw. rough breathing, gdzie S>H, P>B, P>PH>PF>F

      Następny wpis będzie o tym, oparty na pienknym przykładziku…

      Polubienie

      • Wyłapałam nieco inne fragmenty.

        „The Eneolithic Samara sample had 64.4% Northern European, 18.2% Southern Asian, 8.8% Circumpolar, 4.3% Amerindian,and 4.3% Southern European ancestries (Table 1). The 27 Early to Middle Bronze Age steppe individuals (Yamnaya from Kalmykia, Yamnaya from Samara, Afanasievo, Poltavka, and Potapovka) averaged 54.7% Northern European, 27.8% Southern Asian, 7.9% Southern European, 4.7% Kalash, 4.2% Amerindian, and 0.8% Western Asian ancestries (Table 1).

        The transition from Middle Neolithic to Copper Age involved the acquisition of 7.6% Southern European, 1.4% Northern European, and 1.3% Northern African ancestries. While Northern African ancestry increased, Arabian ancestry decreased, possibly indicating entry into Europe from northwest Africa rather than northeast Africa. The ratio of 5.4-fold more Southern European than Northern European ancestries and the presence of Northern African ancestry acquired from the Early Neolithic to the Copper Age are inconsistent with a resurgence of peoples related to Western hunter-gatherers, given that Western hunter-gatherers had 1.6-fold more Northern European than Southern European ancestry and no Northern African ancestry. Instead, this ancestral profile is suggestive of an expansion of peoples from Southern Europe resembling those from the Remedello culture. The 75 Bronze Age individuals averaged 49.0% Northern European, 40.0% Southern European, 5.9% Western Asian, and 5.1% Southern Asian ancestries (Table 1). The transition from the Copper Age to the Bronze Age involved the acquisition of 41.4% Northern European and 5.1% Southern Asian ancestries. A low level of Y DNA haplogroup R had been present in Europe for thousands of years; in the Bronze Age, however, the Y DNA haplogroups increased to 48.0% R (10 R1a and 10 R1b), while the mitochondrial haplogroups remained 90.6% H, V, K, U, J, or T (Supplementary Table S1), consistent with male-biased gene flow.

        The 20 Late Bronze Age steppe individuals (from the Andronovo, Sintashta, and Srubnaya
        23 samples) had 51.5% Northern European, 23.5% Southern European, 17.1% Southern Asian 3.2% Western Asian, 3.1% Kalash, and 1.6% Amerindian ancestries (Figure 1C and Table 1).
        Thus, post-Potapovka, population change in the steppes involved an increase of 15.6% Southern
        European and 2.4% Western Asian ancestries (a ratio of 6.5) and a decrease of 10.7% Southern
        Asian, 3.2% Northern European, and 2.6% Amerindian ancestries. This change does not fit with gene flow of people like the Early Neolithic peoples5, who had a ratio of Southern European to Western Asian ancestry of 1.5; the source is more consistent with European Copper or Bronze Age peoples, in whom the ratios were 6.6 and 6.8, respectively. In contrast to the Early to Middle Bronze Age steppe samples, all eight Y DNA haplogroups were R1a, while 90% of mitochondrial haplogroups were H, V, U, K, J, or T (Supplementary Table S1).

        Collectively, these findings suggest two distinct male-biased migrations from the steppes to Europe, rather than one prolonged event. The first event was associated with Early to Middle Bronze Age steppe peoples located north of the Black Sea and characterized by R1b; this incoming ancestry is associated with present-day Southern European ancestry. The second event was associated with Late Bronze Age steppe peoples located north and east of the Caspian Sea and characterized by R1a; this incoming ancestry is associated with present-day Northern European ancestry. There was also gene flow from Europe to the steppes associated with the transition from the Middle Bronze Age to the Late Bronze Age.”

        Ciekawa też jestem zdania Roberta.

        Polubienie

        • Myślę, że R1a było obecne w pasie Polska, Białoruś, Rosja już przed epoką brązu (nie na północ i wschód od m.Kaspijskiego jak im wychodzi), nie mają próbek z tamtego obszaru, więc nie rozumiem z czego im to wychodzi?

          Piszą, że Sintashta i Srubnaya mają 17% pochodzenia z Azji Południowej? Może czegoś nie wiem, ale nie ma próbej z Azji Południowej np. z mezolitu.

          Natomiast R1b , spójrz na to, Genetiker wyłuskał te dane z ich prac:
          https://genetiker.wordpress.com/2018/02/21/y-snp-calls-from-ancient-southeastern-europe/

          Czarne R1b V88 nim stało się czarne było wygrzewało się wokół m.Czarnego (Ukraina 9 000 lat, Bułgaria 8 000 lat, Serbia 6 500 lat)!
          Miała miejsce migracja z Europy, poprzez Bałkanów do Afryki.
          Co wcześniej było przypuszczeniem z czytania drzewa YDna, a teraz to widać w tych danych.

          Polubienie

          • Łącząc tamto wczesne europejskie R1b V88 z tymi danymi wyłuskanymi z ich prac:
            https://genetiker.wordpress.com/2018/02/19/y-snp-calls-for-bell-beaker-genomes/
            Wychodzi mi, że R1b jest europejsko-południowo karpacko-bałkańskie i stąd 5000 lat temu uderzyło do europy zachodniej.
            Z Rumunii, Bułgarii poprzez Cechy, Wegry i Słowację jest całkiem blisko do północnej Francji, południowych Niemiec, i dalej na Wyspy Brytyjskie.
            Znamy dobrze ten szlak, jako drogę do „serca europy”, którą obrali sobie Turcy w 1683 roku.

            Polubienie

          • Robert,
            „Piszą, że Sintashta i Srubnaya mają 17% pochodzenia z Azji Południowej? Może czegoś nie wiem, ale nie ma próbej z Azji Południowej np. z mezolitu.”
            Imo Azja Południowa oznacza IranN. To coś co wchodziło w zakres tzw CHG.

            „Myślę, że R1a było obecne w pasie Polska, Białoruś, Rosja już przed epoką brązu (nie na północ i wschód od m.Kaspijskiego jak im wychodzi), nie mają próbek z tamtego obszaru, więc nie rozumiem z czego im to wychodzi?”

            Też nie wiem. Ale tak sobie mogli wymyślić z uwagi na wzrost pochodzenia Western Asian 3.2% w late BA step. w porownaniu do 0.8% Western Asian w erlyBA step.

            Nie wiem co to western Asian, ale pewnie jacyś Gruzini itp.Albo i nie.

            Dodali też enigmatyczne „There was also gene flow from Europe to the steppes associated with the transition from the Middle Bronze Age to the Late Bronze Age.” Nie wspomnieli, że wzrost o 15.6% Southern European pochodzenia w late BA step się ztym wiąże.

            Polubienie

        • Zwracają dwie pozycje R1b V88 z Hiszpanii sprzed 4500 lat:
          https://genetiker.wordpress.com/2018/02/19/y-snp-calls-for-bell-beaker-genomes/

          zestawione z „Czarne R1b V88 nim stało się czarne było wygrzewało się wokół m.Czarnego (Ukraina 9 000 lat, Bułgaria 8 000 lat, Serbia 6 500 lat)”
          https://genetiker.wordpress.com/2018/02/21/y-snp-calls-from-ancient-southeastern-europe/

          daje możliwy plan B na jego wejście do Afryki, nie przez Lewant (plan A), ale przez Hiszpanię i Gibraltar

          Polubienie

  15. Wkleiłam info o stepie z uwagi na dominujące obecnie w nauce łączenie go z PIE.

    W eneolicie ludność stepowa miała zdecydowanie północne pochodzenie. Chociaż posiadała 18.2% Southern Asian domieszki i 4.3% Southern European.
    We wczesnych Bronze Age steppe kulturach zwiększa się pochodzenie z południa. Do 27,8% Southern Asian, 7.9% Southern European, 4.7% Kalash.
    W late Bronze Age steppe najbardziej widoczny jest dopływ genów Southern European do 23.5%. I spadek Southern Asian do poziomu z eneolitu – 17.1%.

    Jak znajdę czas to przejrzę te podesłane ci prace dokładniej.

    Polubienie

            • Patrzę teraz, co mnie tam nie spodobało się w temacie pojęć i ich opisów.

              (…) We retrieved and integrated data from 279 ancient Eurasians from 49 samples (…) / Pobraliśmy i włączyliśmy dane z 279 starożytnych Euroazjatów z 49 próbek

              (…) All the ancestries in our reference panel were estimated from present-day individuals and 16 therefore reflect present-day ancestry-specific allele frequencies. (…) / Wszystkie przodki / wszyscy przodkowie w naszym „panelu referencyjnym” zostały oszacowane na podstawie obecnych / wspólczesnych / współcześnie żyjących osób i 16 odzwierciedlają zatem obecne częstotliwości alleli wyjątkowych dla danego przodka.

              Wytłumaczysz mi to, proszę?

              …..

              A i jeszcze coś… tzw. kalibracja pojęć, patrz:

              reference panel definition / Zespół / Ze+SPo”L” Wzorcowy / WZoR+CoWy

              http://journals.plos.org/plosmedicine/article?id=10.1371/journal.pmed.1001531

              Use of Expert Panels to Define the Reference Standard in Diagnostic Research: A Systematic Review of Published Methods and Reporting
              Loes C. M. Bertens , Berna D. L. Broekhuizen, Christiana A. Naaktgeboren, Frans H. Rutten, Arno W. Hoes, Yvonne van Mourik, Karel G. M. Moons, Johannes B. Reitsma
              Published: October 15, 2013https://doi.org/10.1371/journal.pmed.1001531

              Abstract
              Background
              In diagnostic studies, a single and error-free test that can be used as the reference (gold) standard often does not exist. One solution is the use of panel diagnosis, i.e., a group of experts who assess the results from multiple tests to reach a final diagnosis in each patient. Although panel diagnosis, also known as consensus or expert diagnosis, is frequently used as the reference standard, guidance on preferred methodology is lacking. The aim of this study is to provide an overview of methods used in panel diagnoses and to provide initial guidance on the use and reporting of panel diagnosis as reference standard.

              Methods and Findings
              PubMed was systematically searched for diagnostic studies applying a panel diagnosis as reference standard published up to May 31, 2012. We included diagnostic studies in which the final diagnosis was made by two or more persons based on results from multiple tests. General study characteristics and details of panel methodology were extracted. Eighty-one studies were included, of which most reported on psychiatry (37%) and cardiovascular (21%) diseases. Data extraction was hampered by incomplete reporting; one or more pieces of critical information about panel reference standard methodology was missing in 83% of studies. In most studies (75%), the panel consisted of three or fewer members. Panel members were blinded to the results of the index test results in 31% of studies. Reproducibility of the decision process was assessed in 17 (21%) studies. Reported details on panel constitution, information for diagnosis and methods of decision making varied considerably between studies.

              Conclusions
              Methods of panel diagnosis varied substantially across studies and many aspects of the procedure were either unclear or not reported. On the basis of our review, we identified areas for improvement and developed a checklist and flow chart for initial guidance for researchers conducting and reporting of studies involving panel diagnosis.

              Please see later in the article for the Editors’ Summary

              …..

              Rozumiesz, że tu w sumie nie wiadomo nic, bo pojęcia są NIEUSTALONE lub NIEOKREŚLONE, więc i NIEJASNE, hm? Mam niestety doświadczenie z pracą z czymś takim… Jest bardzo, ale to bardzo złe… 😦

              Polubienie

  16. Ta praca zawiera tyle procentów, że nie mogę jej strawić.

    Stworzyli sobie coś co nazwali Western Asian pochodzeniem i coś innego Southern Asian.
    U Gruzińskich HG znależli mieszankę tych 2, z nieco większym składnikiem zachodnim.
    45 WA i 37 SA %.
    Rozumiesz coś z tego?
    Próbuję ustalić skąd to Western Asian było. Z kaukazu z hg G? (przodkowie Osetyjczyków)
    Bo w Early Neolithic samples sredio było 47.2% Southern European i 31.9% Western Asian.

    A Southern Asian to muszą być faceci z hg J, tak?

    Polubienie

      • Powiedzmy, że przyjęli sobie lepsze inne nazewnictwo. Dzięki temu zyskuje na oryginalności.
        Jeśli chodzi o dowodzenie, to wygląda, że dowodzą co mają dowieść, a nie co mówią dane.
        Jak z pochodzeniem późnobrązowych stepowców (np. Andronowo), których 23.5% Southern European zakwalifikowali do komponentu kaspijskiego. Albo tak to odebrałam.?.
        Inna sprawa, ze Andronowo jest mniej podobne do EHG grup niż Yamna.

        Polubienie

  17. A bo ja wiem. Może porównali do współczesnych populacji.Np.Northern European oznacza pochodzenie od współczesnych pn Europejczyków. Circupolar – Innuici.itd

    „Andronowo to po Sintashta, po CWC, więc nie mieli wiele wspólnego z Yamna, bo CWC z Yamna nie pochodzi…”
    Mi nie musisz tłumaczyć, Nie chodzi o pochodzenie ojcowskie y dna, tylko populacyjne. A populacje w tych kulturach były dosyć podobne. Ze względu na dotychczas zwany EHG komponent. A tu częścią wspólną jest przede wszystkim Northern European. W Samara, Yamna, Andronowo – powyżej 50% tego było. Również Southern Asian jest wspólne i znaczące. Chociaż w Yamna jest tego najwięcej, ok 28%. To w pozostałych ok. 18% nie da się przegapić. Szczególnie w eneolitycznej Samarze poprzedzającej Yamna ma to znaczenie ze względu na powszechny kit, że ten rodzaj pochodzenia wprowadziła Yamna.

    I tak jak od populacji eneolitycznej Yamowcy różnią sie zwiększoną dawką Southern Asian (o 10%), tak Andronowcy od eneolitów mają zwiększoną dawką Southern European. (o 19%)
    I to mnie zdziwiło. To wysokie pochodzenie południowo europejskie. Bo CWC nie wydawało mi się zbyt południowe. W Europie.

    Polubienie

    • (…) A populacje w tych kulturach były dosyć podobne. Ze względu na dotychczas zwany EHG komponent. A tu częścią wspólną jest przede wszystkim Northern European. (…)

      Wg mnie w Yamna przeważał R1b (stawiam i na Villabruna i na Skałakaz, patrz np. Armienia, Maykop, Kura-Araxes czyli CHG, itp. CWC to EHG+WHG. I2 jest istotna, jako wskazana, patrz np. i na stepie… Ludy te, jak i Khvalynsk, to były już ze 3 różne typy człowieka, Pisałem o tym.

      A wracając do R1a z Alexandria i „steppe ancestry / component”, no to Sredny Stog i jego przodkowie to byli łowcy, co łowili sobie tam, gdzie stada szły. Dlaczego nie miały chodzić sobie np. koło północnego Skałkazu?

      Polubienie

  18. „CWC to EHG + WHG.”
    I owszem, ale ze sporą dawką czegoś z południa.
    Co później zaniósł na step.
    Albo wcale nie zapędził sie za daleko. Może jedynie Fatjanowo?
    Pomysł pochodzenia Z93 z CWC może jest błędny?
    Skoro już W SS był odpowiedni kandydat, to po co wyobrażamy sobie jego ekspansję na zachód i stamtąd z powrotem na wschód?
    Nie mógł bezpośrednio z SS migrować sobie na wschód i południe?
    Nie może Z93 pochodzić ze Sredniego Stogu?

    Polubienie

    • (…) Nie może Z93 pochodzić ze Sredniego Stogu? (…)

      Gdyby było, to byłoby i w CWC, nieprawdaż? Z93 to wyraźnie Samara, czyli wędrówka z Sredny Stog > Khvalynsk, a dopiero tam mutacja Z93, patrz Z94 w Poltavka, a właściwie Potapovka… Wg mnie nic nie wskazuje na mutację Z93 nad Wisłą, a nad Wołgą…

      Polubienie

        • Chłopaki, a czy któryś zajrzał do pracy, z której genetiker ściągnął genomy do swoich analiz? Gdzieś tam podawałam link, czy było wśród nowych próbek (2018) ancient Southeastern European genomes jakieś R1a?

          Polubienie

          • ‚Chłopaki, a czy któryś zajrzał do pracy, z której genetiker ściągnął genomy do swoich analiz? Gdzieś tam podawałam link, czy było wśród nowych próbek (2018) ancient Southeastern European genomes jakieś R1a?”

            Nie przeglądałem, ale wydaje mi się, że żadnego nowego R1a z południowo-wschodniej europy nie znaleziono, za to mnóstwo R1b V88, co daje podejrzenia, że R1b mogło mieć swój matecznik w .. Rumunii, Bułgarii.

            Polubienie

          • „Robert, R1b V88 to nie jest to samo R1b co w Villabruna
            i w Czadzie? I w ogóle w populacji mezolitycznej przed inwazją neol/stepu?”

            Villabruna jest nieco powyżej V88, ale w przybliżeniu ta sama grupa.
            Ci co migrowali ze stepu do zach.europy, wydają się być tymi, którzy na ten step rozszerzyli z europy poł-wschodniej. Przedziały czasowe są ogromne, od 14 do 5 tysięcy lat temu.

            Polubienie

  19. Pojawiło się bardzo ciekawe PCA, doskonale wpisujące się w tytuł wątku i dyskusję.
    https://drive.google.com/file/d/16iuUi8ZeWlOI07iDwnqdTuMzaWIcAkJ7/view

    Są Wojownicy znad Dołęży i pozornie wychodzi,że była to bitwa słowiańsko-germańska w dzisiejszym tego słowa etnicznym znaczeniu. Napisałem pozornie, gdyż zwraca uwagę, że ci wojownicy zupełnie nie wchodzą na obszar Dzwonowców nosicieli R1b, będacych twórcami giermańskości.
    Na pewno jedna strona bitwy to Słowianie, natomiast druga to .. i teraz gdybam… Słowianie Połabscy, którzy zostali zgermanizowani i dlatego opisani jako Germanie.

    Czerwone krzyżyki symbolizujące „Late Corded Ware” moim zdaniem niezupełnie wchodzą na Słowian, szczególnie tych na kierunku do giermańców, dlatego, że zupełnie nie ma próbek z CW z terenu Polski.

    Polubienie

    • Wg mnie j. germański to jak pisała Zosia późny wytwór pogranicza Cesarstwa Rzymskiego, taka inna lingua franca, patrz Kolonia i nie istniał w czasach Bitwy nad Dołężą…

      Polubienie

      • Dokładnie to widać na tym wykresie.
        Spójrz na
        https://drive.google.com/file/d/1RlA0v4yQdklvksWzZGalKTKzsW1vIjU_/view
        jak blisko są Sznurowcy nadbałtyccy oraz czescy i niemieccy.

        Generalnie rzecz biorąc od czerwonych ixów do czarnych ixów to byli Słowianie.

        Wejście niebieskich kropek (ugro-finów z N1) dało jasnoniebieskie kropki (Bałtów)
        Z zachodu, wejście czerwonych krzyżyków (Dzwonowcy z R1b), dało giermańców, szczególnie dobrze to widać tam gdzie są obok siebie czarne ixy (Sznurowcy czesko-niemieccy) i czerwone krzyżyki.
        W Czechach jest równa ilość R1a i R1b.
        Widać też, że wejście R1b było od strony Kałmuków/Jamowców dlatego większości giermańców bliżej do Kałmuków niż Słowian.

        Polubienie

    • Ciekawie to wyglądają Ukraińcy eneolityczni (Alexandria, Sredni Stog?) którym najbliżej do Słowian.
      Bałtyckim wczesnym sznurowcom bliżej do Kałmucji/Samary i fino-ugric. A bałtyckim późnym sznurowcom bliżej do Bałtów niż do Słowian, co zresztą zauważyłeś „Czerwone krzyżyki symbolizujące „Late Corded Ware” moim zdaniem niezupełnie wchodzą na Słowian”.

      Czyli co? Słowianom najbliżej do eneolitu na Ukrainie?

      Polubienie

      • A co ja do qfy nędzy tu trąbiem od dawien dawna?!! Dopiero teraz to zauważyłaś?!! To dlatego nie mogiem pojąc małym rozumkiem mym, jak mając takie dziedzictwo, Ukraińcy dali się wtłoczyć w żydobanderowski sposób myślenia, że dla nich Ukraina to tylko Polak zdrajca Chmielnicki, koliwszczyzna i hajdamacy, Bandera i SS Hałyczyna i te wszystkie pomarańczowe riewaluicyje godności… Ech…

        Polubienie

        • „jak mając takie dziedzictwo, Ukraińcy dali się wtłoczyć w żydobanderowski sposób myślenia, że dla nich Ukraina to tylko Polak zdrajca Chmielnicki, koliwszczyzna i hajdamacy, Bandera i SS Hałyczyna i te wszystkie pomarańczowe riewaluicyje godności… Ech…”

          To nie jest ich bezpośrednie dziedzictwo, wszak w pewnym momencie była ona całkowicie wyludniona i była zasiedlana na nowo
          Ona zgodnie z moimi przewidywaniami zostanie wkrótce zredukowana terytorialnie oraz ludnościowo do poziomu Białorusi, a na terenie skąd pochodzą owe eneolityczne R1a bedzie inne nowe państwo.
          Obecnie nie mają nawet miliarda dolarów na spłatę zadłiużenia, które zapada, a jednocześnie Poroszenko odrzuca propozycję MFW poprzez niewykonanie ich polecenia utworzenia nowej instytucji – niezależnego sądu antykorupcyjnego.

          Polubienie

        • Trąbisz, co trąbisz. Ale nie spodziewałam się bliższego związku Słowian z Ukrainą niż CWC.
          No może nie do końca, bo CWC o którym mowa, czyli bałtyckie antroplogicznie miało inwazję ze stepu.
          Tak samo jak Mołdawia/Rumuni.
          Więc wiem gdzie Jamowcy doszli i się zmieszali.
          A jak rdzeń CWC wygląda na tych mapach? Czyli wschodnie Niemcy.

          Po Aleksandrii na Ukrainę weszła Jamna i sie pozmieniało, wiec o jakim ukraińskim dziedzictwie mówisz? To wielokrotnie orany lud.

          Co sądzisz o pomysłach propagowanego niedawno Carlosa o jezyku uralofińskim w Corde ware?
          To że Rosjanie mają związek (językowy, genetyczny) z fińskojęzyczną częścią Nganasan jest faktem, ale my ( z pośród Słowian) jesteśmy na końcu tych powiązań.
          Dla mnie to jego pomysły są niedorzeczne.
          Np. PIE w Jamna. Skąd to wynalazł? Nawet nie wspomina o ich wspólnych korzeniach z Baskami i Autajskimi Baszkirami. Nie mówiąc o Czadzie. Grubą nicią kity wciska.

          Polubienie

          • (…) Po Aleksandrii na Ukrainę weszła Jamna i sie pozmieniało, wiec o jakim ukraińskim dziedzictwie mówisz? To wielokrotnie orany lud. (…)

            W sumie to masz rację. Ja piję w sumie do Desny, czyli Białorusi i Mezine.

            (…) Co sądzisz o pomysłach propagowanego niedawno Carlosa o jezyku uralofińskim w Corde ware? (…)

            Pamiętasz jak oszczegałem Cię, o jego dziwactfach, hm? Patrz na Guralo-Finów, jako wschodniosyberyjskich zapożyczaczy… N jest późne nad Bałtykiem, o to chyba już nikt nie próbuje nawet stawać, czyżbym myliła sięm?

            (…) To że Rosjanie mają związek (językowy, genetyczny) z fińskojęzyczną częścią Nganasan jest faktem, ale my ( z pośród Słowian) jesteśmy na końcu tych powiązań. (…)

            Ciekawostką jest dużo zapożyczeń gramatycznych od-guralo-fińskich w j. rosyjskim, patrz Ja mam książkę -> U mnie jest książka. Podobno jest jeden j. rosyjski… Nie ma gwar, bo to sztucznie stworzony język, przez Piotr Wielkiego i jego reformy… To ciekawy temat…

            Polubienie

            • Jeśli dobrze zrozumiałam Carlosa, Sredni Stog i okoliczne kultury mówiły UF. Pierwszym IE języcznym był facet tzw. Big bos w późnym Khvalińsku. A następnie Jamna.
              R1a zostało przez nich zindeuropeizowane, stąd w językach słowiańskich forma satem, fiński podkład i zniekształcona wymowa ( ś, ć, itd).

              Pytam czy to możliwe.

              Imo należy przemyśleć. Czy np. język prafiński mógł być tu przed przybyciem hg N?

              Albo czy jest możliwe, ze prasłowiański to był nie tylko PIE ale nawet PIEUF?

              Jesli chodzi o rosyjski to ma brzmienie, dźwieki, melodię bliską finskim.

              Polubienie

            • Bredzi, bredzi.
              Publikuje te swoje brednie jak inni przed nim, na których zresztą się powołuje. Za niedługo nowi będą się powoływać na niego itd. No wiesz cytować naukowy autorytet.

              Nie odpowiedziałeś mi co myślisz o przed prasłowiańskim jako PIEUF.

              Polubienie

              • Odpowiadałem już wcześniej. Poszukaj zasięgu tzw. języków syntetycznych i nałóż to na występowanie tzw. sibilantów, a dokładniej pozostałości po dźwięków zapisywanych znakiem C, C’, C”, itp., jak i dźwięków nosowych, patrz ą/a”, ę/e”. Podpowiadam, słowiańskie, celtyckie… i ugro-fińskie… Pomyśl, kto od kogo i co zapożyczał…

                A co do bredzenia Carlosa, to fińscy jęsykosnaftzy, jak np. Jaska i inni, a także giermańscy, jak Kristiansen i jego przydupasy, już dawno temu w 2012? doszukiwali się podkładu ugro-fińskiego w tzw. PIE… Nic oczywiście nikt nie znalazł, ale pianę bić mogom… Powtarzam, nic nowego, a Carlos tylko pokazuje, że ładne mapki i niby odtfoszona fiedza, to niestety nie wszystko, a i już ciągle coraz bardziej za mało… 🙂

                Polubienie

          • Gdybym sie znała na językoznawstie tak jak ty, to bym się nie pytała.
            UF i samogłoski nosowe? Nie wiem.
            ANE miało.

            „To już Z93 i Z282 nie jest M417?”
            Jest, ale zmutowiałe.
            Ja chcę stricte M417, przodka i Z93, i Z282 i L664.

            Polubienie

      • „A bałtyckim późnym sznurowcom bliżej do Bałtów niż do Słowian, co zresztą zauważyłeś „Czerwone krzyżyki symbolizujące „Late Corded Ware” moim zdaniem niezupełnie wchodzą na Słowian”.”

        Późnym sznurowcom bałtyjskim (Słowianom) bliżej do dzisiejszych Bałtów niż Słowian, gdyż od epoki brązu nie otrzymali domieszki od Słowian z Polski lub Białorusi.
        Zgodnie oznacza to, że byli Słowianami, którzy w epoce żelaza otrzymali domieszkę ugro-fińską (hg,N) i stali się Bałtami.

        „Czyli co? Słowianom najbliżej do eneolitu na Ukrainie?”

        Blisko, ale czy najbliżej?
        Mi wychodzi, że ukraiński eneolit to jakiś odprysk od Słowian, a nie źródło

        Polubienie

          • Genetyczny odprysk z zachodnio-północnej Rosji, ale kulturowcy twierdzą, że na odwrót.
            Podobnie było z Dzwonowcami, kulturowo mieli przyjść z płw.Iberyjskiego, a genetycznie okazało się, że z europy wschodniej.

            Ciekawy jest wykres PCA Davidskiego na którym umieścił współczesnych Polaków i Niemców na tle starożytnych próbek.
            Dotąd twierdzono, że współczesni Polacy są na wschód od próbek z kultury sznurowej i post-sznurowych, a na tym wykresie widać coś zupełnie przeciwnego.
            Dzisiejsi Polacy są na zachód i północ (oczywiście nieznacznie, ale jednak) od dwóch próbek z k.unietyckiej z terenu Czech, także próbki z Gustorzyna (R1a Z280).
            Np. próbki R1a Z93 Srubnaya są centralnie w CW, natomiast Sintashta i Andronowo minimalnie obok na wschód.
            Natomiast na zachód mamy k.unietycką (w tym także Gustorzyn i Czechy) pomiędzy CW a współczesnymi Polakami.
            Współczesni Polacy, którzy są jeszcze bardziej na zachód .

            Moim zdaniem brakującyn ogniwem jest R1a M458, wynika to z braku próbek z północnej i zachodniej Polski z CW i póżniejszych kultur, które powinny być bardzo bogate w R1a M458.
            M458 było już zachodnie i pólnocne w CW, dodatkowo wymieszało się z k.amfor kulistych (która była zachodnia) co dało taki efekt na tym wykresie, że Polacy są tak samo zachodni jak Niemcy, a nawet bardziej pólnocni i to w stopniu znacznym od Niemców.

            Taki też układ potwierdzałby północny pas >60% R1a (od Polski od zachodnio-pólnocnej Rosji), jak źródło słowiańskiego R1a.
            W innym przypadku współcześni Polacy nie byliby na zachód od czeskiego R1a z k.unietyckiej, czy też R1a z Gustorzyna.

            Według allo, epoka brązu i żelaza to giermanskość, po czym przychodzi żywioł ze wschodu na pustkę osadniczą, czyli współczesni Polacy powinni być bardzo wschodni i nieco południowi. A jest odwrotnie, są bardzo zachodni i nieco północni.

            Polubienie

  20. Co budziło jego zdziwienie, to dlaczego słowiańscy UF przechodząc na IE język tak bardzo go skomplikowali. Zamiat jak w jezykach zachodnich więcej pracować nad zachowaniem oryginalnej leksyki.

    Tak jak wcześniej napisałam należy się z nim zgodzić na istnienie związków rosyjsko fińskich, tym bardziej, że Ruryka hgN na taką symbiozę wskazuje.

    Ale z drugiej strony, odtworzenia PIE zawarte w jego pracy nie są zbyt odległe od polskich odpowiedników.
    Na pewno bliższe niż leksyka angielska.

    Polubienie

    • Odtworzenia też potrafi mieć od czapy… Myślę, że niektórym ten późny ugro-fiński bardzo pasuje, na zasadzie wszystko jest lepsze, byle nie Pra-Słowiański… 🙂

      Polubienie

  21. Na Eurogenes wzięli się za I6561 z Alexandrii.

    „It’s even unlikely that I6561 is a direct ancestor of Corded Ware, because, for one, his bam file suggests that his Y-DNA belongs to Z93+ and sitting on the branch leading to the „Indian” L657.”

    Potwierdza to o czym kiedyś rozmawialiśmy, że Ukraina nie musiała być źródłem M417.

    Polubienie

    • (…) „It’s even unlikely that I6561 is a direct ancestor of Corded Ware, because, for one, his bam file suggests that his Y-DNA belongs to Z93+ and sitting on the branch leading to the „Indian” L657.” (…)

      Przecież to jest debilizm… Kto tak twierdzi Nirhindar, czy jakiś inny mendrzec? 🙂

      Polubienie

    • Eee..? I niby Ty umiesz mi to wytłumaczyć, inaczej jak hm… postępujący alzhaimer?

      Niby z Z645 to już Alexandiria nie ma nic wspólnego, czy jak? Z Z282, itp, także? Po co pisać takie brednie?

      Polubienie

      • Ba. żebym chociaż wiedziała co to jest bam file, łatwiej wystawić diagnozę. Czy postępujący alzhaimer czy nie.

        Jeśli to Z93, to sam wiesz co ma wspólnego z Z282 czy L664. No i mielibyśmy „irańskiego praSarmatę” dawno temu na Ukrainie.

        I jeśli Aleksandria to przodek Z93(a nie innych), to kwestia pochodzenia M417 powraca.

        Polubienie

      • Może być tak jak z Z645 z Pribałtyki, były nimi do czasu, aż Genetiker wziął je do analizy i wyszło mu, że są one Z280
        https://genetiker.wordpress.com/2018/01/31/y-snp-calls-from-ancient-northern-europe/
        Którzy żyją tam do dzisiaj, dominują w zach-północnej Rosji jako słowiańskie R1a.
        A to całkowicie zmienia postać rzeczy samo w sobie, a przy braku hg,N1 to jest bomba nuklearna… Podejrzewam celowe działanie naukowców, by nie wysadzać w powietrze dorobku naukowego kolegów po fachu.

        Polubienie

        • 100%. A co do Alexandria, to może ktoś niech zdecyduje się, czy Potapowka jest najstarszym Z93, a właściwie Z94,.. czy Alexandria, bo to ile ze 2500 lat różnicy?

          Polubienie

        • Robert,
          to znaczy, że bałtik CWC j u ż była Z280?
          A w German CWC? Pewnie M458?

          Tak czy siak, to M417 nie musi być z Ukrainy.
          Tam mogła wyemigrować grupa protoplastów Indoiranskich.
          Przypominam, że Aleksandrię dzieli min. 1000 lat od mutacji M417. Dużo mogło się wydarzyć.

          Polubienie

          • „to znaczy, że bałtik CWC j u ż była Z280?
            A w German CWC? Pewnie M458?”

            Tak, zdarzał się Z280, ale u schyłku CWC (4000 lat temu), rozwijając się w następnych kulturach do stanu jaki znamy dzisiaj.
            Trzonem nadbałtyckiego CWC (4600 lat temu, 2 próbki, Litwa i Estonia) był głównie jego bezpośredni ojciec Z282. Widzimy jak na dłoni „rojenie się” poszczególnych kładów,

            U giermańców będzie podobnie, ale piszą tak, dwa zdania:

            Kultura ceramiki sznurowej rozwijała się w różnych obszarach od około 3200 r. p.n.e. / 2900 r. p.n.e. do około 2300 r. p.n.e. / 1800 r. p.n.e. w latach 80 XX wieku najstarsze stanowiska datowane metodą 14C znane są z obszaru byłej NRD i Niżu Polskiego.
            Obecnie nie ma możliwości ustalenia obszaru, na którym cechy prezentowane przez kulturę ceramiki sznurowej rozwinęły się najwcześniej.

            Haha… Mają najstarsze datowania i nie mogą napisać, że według obecnego stanu wiedzy, rozwinęła się na Niżu Polskim?
            Od razu czuję pierd allochtonisty, który zawsze będzie umniejszał to co z Polski.

            Myślę, że na Niżu Polskim w próbkach datowanych na 3200 znajdziemy M417 oraz jego synów: Z645 i L664 (jest nim najorawdopodobniej Eulau -pierwszy odkryty R1a).

            Zagadką będzie, czy ten M417 przebywał na tym Niżu 7000-6000 lat temu, czy przybył ze wschodu. Data jego powstania to właśnie 7000 lat.

            Polubienie

            • Przeczytaj o Teorii Janisławicko-Kujawskiej http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol.pie2.htm
              Teoria janisławicko-kujawska (extract) – idąc śladem tzw. WKŁADEK TYPU DĘBY/Kujawy możemy przyjać, że już 7000 lat temu mała grupa R1a migruje z okolic Kaukazu przez Vasylewkę na tereny Polski [w kregu kultury janisławickiej to autonomiczna kutura migrantów idacych trasą Ganj Dereh-Kaukaz-Vasylewka/10000pt-Rudoj Ostrov/8000pt-Dęby/Kujawy/7000pt i potem cześć poszła na północ/Karelia dając ODPRYSK-M417/Alexandria (skrajnie zachodni zasięg tego ZWIADU R1a to KUJAWY)
              Można również założyć, że hipotetycznie ZWIAD R1a w kulturze janisławickiej/Kujawy stał się początkiem ekspansji R1a na północ/Karelia, centralny wschód/Serteja, południowy wschód/Alexandraia (stąd dalszy skok/Poltava/Sintasha/Andronovo , najpóźniej zachód/Obłaczkowo, 2800BCETiefbrunn/2700BCE/Eulau/2600BCE…
              Ciagle brak jednak potwierdzeń kopalnych/R1a dla Kujaw dla okresu 5000-4000…
              Czekamy na stosowne informacje….

              Polubienie

  22. Jeśliby rzeczywiście było on Z93, to miałby on dokładnie wiek wydzielenia się Z93 (6000 lat), a więc bylibyśmy blisko źródła. Ten młodszy na wschodzie „robiłby” za migrującego ze źródła.
    Jest też Z93 w Bułgarii z epoki brązu, znad Dniepru miał blisko.

    Polubienie

  23. Oficjalnie Aleksandria jest M417, ale przyglądając się jej baczniej bardziej zmutowiała.
    Na to wygląda.

    Z innej beczki, czy Marcomanni i Warsowianie mają wspólną etymologię?

    Czy rację mają ci, którzy wiążą jęz celtyckie z bardzo starym odgałęzieniem (jak tocharskie) od PIE, czy ci , którzy uważają celtyckie za IE wypowiadane przez Basków?

    Polubienie

      • Szkoda.
        Mi pasuje pomieszanie tych falowanych literek.
        Meander – Wander
        Milet – Wilet itd.
        Nawet można pomysleć, że Mars to u nas Wars.
        Jakoś dziwnie te nazwy z „m” na południu przeszły w „w” na pólnocy.

        Kończysz książkę?

        Polubienie

        • M i W tylko podobnie odwrócone wyglądają. A co do książki, to napisałem, że plan jest taki, żeby ją do końca roku napisać… Trochę Mię te chazarskie kłamstwa zalały, ale już mam tego dosyć i otrząsam się. Następny wpis będzie o zapożyczeniach od-słowiańskich, a właściwie od-irańskich w dwókrotnie co najmniej odtwarzanym tzw. j. hebrajskim…

          Nie ma pośpiechu, bo jak czytam, co ludziska wypisujom, to i tak widzę, że liczy się tylko propaganda, a nikt o argumentach poważnie rozmawiać nie chce… Nie piję tylko do ludzi tu piszących, bo trzymacie poziom i jak nie macie argumentów, to nie wyskakujecie bez sensu z jakimiś fantastycznymi fantazjami, ale gdzie indziej histerycy jadą bez trzymanki, bo nikt nie wie jak widzę, jak oczywiste dane językoznawcze ugryźć… Wszystcy jedynie zamilczają i przemilczają… Nic z tego i tak nie będzie, bo wszystko pierdolnie, jak Azari w Ałszfitz. Ciśnienie wszystko i tak rozsadzi.

          Coś Ci napiszę. Wiesz mnie tak już trochę zaczyna dusić ze śmiechu, jak kilka osób krąży koło siebie i wzajemnie obnaża się i podważa pomysły innych, ale nikt nie ma pewno ani wiedzy, ani odwagi, żeby zebrać do do kupy i powiedzieć sprawdzam. To i tak stanie się, ale trzeba jeszcze poczekać, na śmierć tego, tak jak trzeba było poczekać na śmierć Pericić i jej rzekomej „wielkiej mikrosatelitarnej zmienności” w Macedonii…

          Prorokuję, że wszystko rozwali się o Scytów, Sarmatów, itp. Gdybym chciał być zły, to bym zebrał cytaty z paru osób, i złożyłbym z tego wzajemnie wykluczające się cytaty. Ciekawe jak wtedy poczuliby się, świadomi, że ci, co piszą o nich pochlebstwa, w rzeczywistości podważają sami siebie nawzajem.

          Przykład? Jak ja pisałem, że nie ma śladów zapożyczeń od-irańskich w j. słowiańskim i że tzw. historia kejanidzka może być bardzo późnym zapożyczeniem, patrz Piastowie, jako Polanie Kijowscy, to Mię Adrian Leszczyński klontfą nieprzyjęcia do wiadomości obrzucił był, ale jak o Piastach, jako jakichś zdrajcach kapłanach napisał inny historyk, to jest już ok… hehehe…

          Śmiszne to wszystko i tak se myślę, czy jest warto pisać coś dla takich umysłów… skoro ani zrozumienia, ani nawet próby odpowiedzi na moje dowodzenia brak, nie mówiąc już o podważeniu ich… Zbieram materiał i zbieram się do pisania następnych wpisów o odtworzeniach w j. hebrajskim. Chcę Drogim Chazarkom dać dużo dobrego do myślenia…

          Polubienie

          • Witaj Skrybo.Podoba mi się kierunek Twojego rozumowania przedstawiony powyżej. Wydaje mi się, że kluczowym zagadnieniem do właściwego „rozpoznania” źródeł naszej historii, będzie wyjaśnienie dziejowej roli „szlachetnych” Sarmatów i „scytyjskiej czerni”…

            Polubienie

            • Scytyjska czerń, czyli tzw. Scytowie Oracze? Widzę, że wierzysz bezgranicznie w „ojca historii” ,czyli tzw. Herodota… Jako coś do myślenia, podrzucę Ci rzekome wpływy od-scytyjskie, czy od-sarmackie ale nie odnajdywane wśród szlachty, czy innych Piastów, a… wśród chłopstwa…

              Adrian Leszczyński jakoś nie zechciał odnieść się do rzekomych wpływów od-sarmackich odnajdywanych w tej klasie społecznej… Podpowiem, jaki wpływ na wolnych kmieci mieli szlachetni Scyci, co to rzekomo zniszczyli tzw. kulturę łużycką, lub Sarmaci, co to byli nomadami i hodowcami… Jakich upraw, czy słów nauczyli potomków np. CWC?

              A co do źródeł historycznych, to poczytaj sobie jak histerycy gadajom sobie na rudaweb, to zrozumiesz, że ciernista jest ich droga, mimo, że spisana po łacinie… hehehe

              Polubienie

            • Chyba źle widzisz Skrybo. Na prawdę pomyślałeś, że wierzę i to bezgranicznie w „ojca historii”? Już pisałem, że nie zadowala mnie powtarzana wciąż na nowo stereotypowa tzw. PRAWDA polegająca na interpretacji tych samych kronik.
              Tak na marginesie powiem, że do takiej historycznej „prawdy” mam góralski stosunek ( świnto prowda, tyz prowda i gówno prowda),
              Jestem wciąż na etapie poszukiwań. Pewnie dlatego zdecydowałem się czasem odezwać na Twoim blogu. Bo u Ciebie jest Ciekawiej niż gdzie indziej. Ale dosyć komplementów. Czas przejść do rzeczy.
              Gdy pisałem o scytyjskiej czerni nie miałem na myśli Scytów Oraczy. Byłem świeżo po lekturze SYNOPSIS KIJOWSKIEGO czyli pierwszego rosyjskiego podręcznika historii z 1674 roku. To ciekawa lektura – niby o tym samym napisana co pisali Miechowita czy Kromer ale nie tak samo. Poniżej mała próbka:

              „O LUDZIE SARMACKIM I DIALEKCIE JEGO

              Sauromacja czyli Sarmacja – ziemia w tej samej Europie – trzecia część świata Jafetovego , ale jest podwójna: jedna jest Scytyjska, gdzie żyją teraz Scytowie lub Tatarzy. Druga – gdzie mieszkają Moskwa, Ruś, Polacy, Litwa, Prusy i inni.
              Sauromacja jest nazwana po grecku od ludu, którego oczy są jak echidna lub jaszczurka: ponieważ „echidna” po grecku jest „Savros”, a oko „omma” jest nazywane. Nie nazywa się ich jednak tym dziwnym imieniem, bezpośrednio z powodu oczu, ale z powodu lęku [przed nimi] i męstwa ludu Sarmatów, ponieważ wcześniej cała ziemia drżała ze strachu przed tym ludem.
              Inni kronikarze ród Sarmatów wywodzą z Asarmota lub Sarmota, praprawnuka Arphaksada, syna Sima. [Inni] – od Rifady, wnuka Jafetovego, ponieważ pokolenia Asarmota i Rifada, jako zjednoczone plemiona, żyły razem.
              Odkąd pod tym nazwiskiem Sarmatów wszyscy nasi słowiańsko-rosyjscy przodkowie – Moskwa, Rossi, Polacy, Litwa, Pomorzanie, Wołynianie i inni Chodzi o to, że zarówno Sarmaci, jak i Rosjanie, są takimi, przenoszącymi się z miejsca na miejsce i rozproszonymi i rozsianymi, przez starożytnych greckich i Rosyjskich kronikarzy oraz innych są tak samo nazywani.

              O LUDZIE ROKSOLANÓW I O DIALEKCIE JEGO

              Z tych samych sarmackich, słowianorosskich osad wyszedł lud Rossów. Niektórzy z nich nazywali się Rossi, a pozostali byli Alanami, a następnie nazwali się Roksolanami, [to jest] jak połącenie Rossów i Alanów. Ponieważ wszyscy kronikarze wszystkie wyżej wymienione ludy wymieniają z imienia, niż dzielą istotę, mówiąc, że jest to przede wszystkim plemię Jafetove od Sarmota praojca Mosocha, jego syna. Dla tych samych ludzi, słowianorossyjskich, mnożących się w czasie i osiedlających się w różnych miejscach, i pod różnymi nazwami od rzek, lasów, znaków, pól, dzieł, a także imion i przezwisk ich książąt były nazywane: jako bułgarzy i wołyńcy – od rzeki Wołgi, Murowlanie – od rzeki Muravy lub od księcia Morata, Połocczanie – od rzeki Połoty, Dońcy – od Donu, Zaporożcy od Zaporoża, Kozacy – nazwali siebie od chwalebnego starca pewnego przywódcy, zwanego Kozakiem, pokonawszy Tatarów, Drevlanie lub Polesianie- od drzew lub gęstych lasów. Polanie lub Polacy – od pól, Połowce – od polowania i od pojmania ludzi w niewolę. Sieviercy – od ziemi Sievierskiej leżąceh nad rzekami Desną i Sejmem. Litwa – od Litvosa, syna króla Vejdevuta Pruskiego. Czesi – od księcia Czecha. Lachy lub Lehy – od Lecha, pierwszego króla Polskiego. Lud Moskwy pochodzi od Mosocha, praojca swego i wszystkich słowianorossów, syna Jafetovego. A królewskie miasto Moskwa – od rzeki Moskwy. I inni tak samo.”

              Jak z powyższego widać, autor „Synopsis” wywodzi pochodzenie Sarmatów od Jafeta. Potwierdza również istnienie dwóch Sarmacji: Scytyjsko-Tatarskiej oraz Ruskiej, przy czym do Ruskiej Sarmacji zalicza i Moskwę i Ruś a także Polskę i Litwę… Natomiast co do nazwy Roksolanów wg. autora jest to inna nawa Rosji.

              Pisząc o scytyjskiej czerni pewnie miałem na myśli mroczną Tartarię, czyli tatarsko-scytyjską Sarmację Azjatycką.
              Była też czerń kozacka….

              Polubienie

            • O jakim jafetyźmie zapomnieć? Ja drążę temat Turko-Słowiańskich ludów – pamiętasz Skrybo? A w tym cytacie z SYNOPSIS stoi jak wół, że Sarmacja Azjatycka była domeną Tatarsko – Scytyjską. A gdzie drwa rąbią tam „jafety” lecą, tzn. wióry lecą:))) Jeszcze jeden smaczek z SYNOPSIS – szczególnie nie do przełknięcia dla „łofcóf ruskich trolli”, to przyporządkowanie Polski i Litwy do RUSKIEJ Sarmacyji (wg. Kromera et all była tylko Sarmacja EUROPEJSKA i azjatycka)… Kuźwa – jak ta europejskość tak od zarania nas zniewalać musi?!

              Polubienie

            • Jest takie powiedzenie: gdzie drwa rąbią tam „jafety” lecą… to znaczy, chciałem powiedzieć – wióry lecą. :)))
              Dla mnie istotna jest następująca informacja zawarta w przytoczonym cytacie SYNOPSIS.
              Są dwie Sarmacje. Pierwsza – Tataro-Scytyjska. Druga to Sarmacja RUSKA zajmująca 1/3 terytorium Europy. Tak, tak RUSKA Sarmacja w skład której wchodzą Polska i Litwa oraz Rosja i pomniejsze państewka.
              Druga informacja to podanie przez autora dwóch naszych IMION jednym tchem obok siebie: „Polanie lub Polacy – od pól,” oraz „Lachy lub Lehy – od Lecha, pierwszego króla Polskiego.” Ciekawe co autor miał na myśli?
              Ach, ci wszędobylscy Alanowie – akurat tutaj z Rossami jako Roksolanie.
              Ale przecież mogli być też Po Alanie czyli Polanie…Bolesław Chrobry to wg. Kanapariusza „Dux Palaniorum”…
              A to ci heca – Polska z Litwą częścią Ruskiej Sarmacyji?
              Co na to „łowcy ruskich trolli”?

              Polubienie

              • (…) Jest takie powiedzenie: gdzie drwa rąbią tam „jafety” lecą… to znaczy, chciałem powiedzieć – wióry lecą. :))) (…)

                Wspaniale. Zapominamy więc o tzw. jafetyzmach, (cokolwiek to było i jest), jak i o „logice” biblijnej, patrz Gomer / Komer / Kimer ojcem Aszkenaza… Czy mam i to wytłumaczyć na podstawie kultur archeologicznych, jak np. Srubna, Poltavka, itd? Zwracam uwagę, że TE SAME ŹRÓDŁA, raz opierając się na „logice” jafetycko-biblijno-pustynnej twierdzą, że to Scytowie a potem i Sarmaci, przybyli ze wschodu, a wcześniej napadając na tych Kimmeroi, hm? Oto dlaczego nie używam takich źródeł, żeby zrozumieć, co działo się kiedyś…

                (…) Dla mnie istotna jest następująca informacja zawarta w przytoczonym cytacie SYNOPSIS. Są dwie Sarmacje. Pierwsza – Tataro-Scytyjska. Druga to Sarmacja RUSKA zajmująca 1/3 terytorium Europy. Tak, tak RUSKA Sarmacja w skład której wchodzą Polska i Litwa oraz Rosja i pomniejsze państewka. (…)

                Mnie to wali, patrz wyżej, ale… Kromer wobec powyższego to parszywy ruski agent jest… czyż nie tak rzecze Zaratusztra, hm? 🙂

                (…) Druga informacja to podanie przez autora dwóch naszych IMION jednym tchem obok siebie: „Polanie lub Polacy – od pól,” oraz „Lachy lub Lehy – od Lecha, pierwszego króla Polskiego.” Ciekawe co autor miał na myśli? Ach, ci wszędobylscy Alanowie – akurat tutaj z Rossami jako Roksolanie. Ale przecież mogli być też Po Alanie czyli Polanie…Bolesław Chrobry to wg. Kanapariusza „Dux Palaniorum”…
                A to ci heca – Polska z Litwą częścią Ruskiej Sarmacyji?(…)

                No to jest BOMPA!!! 🙂 Spróbuj to jakoś ładniej poskładać z cytatami i źródłami, to można z tego straszny artykuł zrobić. Patrz Piastowie, jako kapłani zdrajcy, i moi potomkowie tzw. Polan Kijowskich, a wcześniej potomków Chazarów, Alanów, Sarmatów, Scytów, Sintashta, Poltavka, itp.

                (…) Co na to „łowcy ruskich trolli”? (…)

                Nie liczyłbym na nic poza ciszą… Myślę, że to nie spodoba się np. Adrianowi Leszczyńskiemu i innym, którzy Słowiańszczyznę widzą wszędzie i zawsze… nawet i w kosmosie.

                A i żeby mi nie było, ja nie drążę tego, czy Moi Przodkowie przybyli z Oriona, czy z Marsa. Nie wykluczam niczego, ale za głupi jestem, nie zajmuję się tym, aczkolwiek jestem świadomy tego:

                https://pubs.geoscienceworld.org/gsa/geology/article/38/4/383/130267/what-caused-the-younger-dryas-cold-event

                https://en.wikipedia.org/wiki/Younger_Dryas

                https://wattsupwiththat.com/2012/06/19/the-intriguing-problem-of-the-younger-dryaswhat-does-it-mean-and-what-caused-it/

                http://people.oregonstate.edu/~carlsand/carlson_encyclopedia_Quat_2013_YD.pdf

                https://phys.org/news/2013-08-evidence-cosmic-impact-younger-dryas.html

                http://ocp.ldeo.columbia.edu/res/div/ocp/arch/examples.shtml

                Polubienie

            • „No to jest BOMPA!!! 🙂”
              Jaka BOMPA Skrybo? Chyba BOMBĘ masz na myśli? Czy tak?

              „Spróbuj to jakoś ładniej poskładać z cytatami i źródłami, to można z tego straszny artykuł zrobić. Patrz Piastowie, jako kapłani zdrajcy, i moi potomkowie tzw. Polan Kijowskich, a wcześniej potomków Chazarów, Alanów, Sarmatów, Scytów, Sintashta, Poltavka, itp.”
              Kusisz mnie Skrybo, nęcisz do złego.:))) Co będzie jak Twoją propozycję potraktuję z całą powagą i napiszę jakąś nową „herezję” o Mieszku I, Polanach i Lachach? Co wtedy zrobisz? Opublikujesz to u siebie?

              Powoli zaczyna mi świtać, że na Rusi jeszcze w 1674 roku – koniec XVII wieku – dobrze wiedzieli, iż w Koronie Królestwa Polskiego współegzystują ze sobą Polanie/Polaki i Liachy/Lechy… Według mnie ci pierwsi to mieszkańcy Wielkopolski a drudzy to Małopolanie. U nas wypierano ten dualizm ze świadomości w imię jedności „narodowej” czyli szlacheckiej. Może w tym należy upatrywać źródeł Sarmatyzmu?

              Zastanowię się nad Twoją propozycją i jak uda mi się coś „wyskrobać” w zadanym temacie, dam znać.

              Polubienie

              • No to Bompa, czy Pompa, bo dźwięk zapisywany znakiem B wymienia się z dźwiękiem zapisywanym znakiem P i na odwrót, patrz Bolania / Polania, a dodatkowo dźwięk zapisywany znakiem W przechodzi w B, a wg annaM to samo dzieje się z M, itp, patrz MieL, WieL, BieL, PieL, itp.

                Coraz więcej ludzi widzi, że tzw. Piastowie zrobili zamach na tzw. Popielidów… Skąd przyszli ci tzw. Piastowie? Ja stawiam, że z okolic Kijowa, patrz tzw. Polanie Kijowscy, ale kto to tam wie? To tłumaczyłoby wiele, w tym i Wolesława / Bolesława, Polesława tzw. Wielkiego i jego wyprawę kijowska w tzw. 1000r, podobieństwa do historii kejanidzkiej, tzw. wpływy sarmackie u tzw. szlachty polskiej, itp.

                Pisz, a opublikuję to u mnie, bo temat jest bardzo ciekawy…

                Polubienie

          • Ostatnio brakuje wpisów o języku. I w ogóle jest tego mało w sieci.
            Dlatego przebranżowienie Sławomira z języka na genetykę jest do bani.
            Ale ze Stanisławem mają wspólne zdanie, I z przyjemnością poświęcili swój czas na poszukiwanie ANE w ANE.
            Więc żałuję, bo było was dwoch, językoznawców w różnym stylu, często się nie zgadzających. A teraz nie ma nic.

            Nie wiem dlaczego nie znajdujesz zrozumienia u czytelników, rozmówców (interlokutorów) i nikt nie odpowiada na twoje dowodzenia. Być może sprawia to brak elementarnej wiedzy językoznawczej. (jak przypadek mój)
            Czekam na ten nowy wpis.

            „M i W tylko podobnie odwrócone wyglądają.”
            Tak, ale napisałam o tym bo może ktoś jeszcze zauważył podobieństwa typu Wilno i Milano.
            Może wiec Mediolan >> na pl Wediolan. Od Wandalów.
            Lacinskie Magna >> ważna na taką możliwość wskazują.

            Polubienie

            • Napisze Ci tak, że bardzo szanuje Twój upór, w namawianiu mnie, żebym coś pomyślał o tym, co Ty znalazłaś. Uważam to za swego rodzaju przywilej… hehehe

              Tu możesz mieć rację, z tym przejściem dźwięku zapisywanego znakiem M w W i odwrotnie. Brawo, za spostrzegawczość.

              Widzisz, ja widzę to tak, że wszyscy wymienieni, ale i np. Adrian Leszczyński, są wspaniałymi poszukiwaczami prawdy o Słowiańszczyźnie, z tym, że…

              zarówno Sławomir, Atim / Atimere / Atimens / x. Pietrzak, i wszyscy inni, mają tak wbite w głowy „odtworzenia” i zasady ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, że są zupełnie sztywni, czyli giętcy nie som, a giętkie to nie wiem, bo poza Tobą to nie znam…

              S>H jest tzw. nemezis tzw. ofitzjalnego jęsykosnaftzfa, a do tego Brugmann, Rask-Grim, itp. Nawet tzw. laryngały moga być, ale nasze H i (c)H, a nie te ichnie… ile tam teraz tych h… 8?

              Wy+MiaT+aM tzw. wtórne palatalizacje słowiańskie na śmietnik, a nasi wymienieni nadal wierzą w nazistowskie przeciw-słowiańskie kłamstwa, jak w pismo świnte… Tu jest pies i to nie jeden pogrzebany. Łune kolan nie zginajo, kiedy ktoś wskazuje na nielogiczności, to stąd to wszystko. Przykro mi. Ja tylko od dawien dawna ponownie proszę i zapraszam, żeby podważyć, cokolwiek, co napisałem, to przecież jak to jest prawda, to przyznam się do pomyłki. W czym tu ból? Ale logiki tu kurwa mać gwałcić nie dam!!! Nie na mojej zmianie!!! 🙂

              Widzisz, oni grzebią się na poziomie bajek histeryków propagandzistów łacińskich, wielkogreckich, świątynnnych jerozolimskich, perskich, babilońskich, czy sumeryjskich…

              Nikt nie słucha współczesnego języka słowiańskiego, patrz KieN’ Sławomira i CieN’, SieN’, PieN’, ZieM, SieM,.. itp.
              Chodzi o to, że dowodzenie MUSI WYJAŚNIAĆ WYJĄTKI, a on zwyczajnie poddał się. Stanęło, że S+MoLe, którą ja wywodzę od S+MoL+iC’, czyli Z/S+MieL+iC’, patrz Z/S+L”oMa, Z/S+L”oM+aC’, itp.

              Zasady są proste, łowcy mamutów (satem) świszczeli, (kentum) gwizdali, świergotaly ich kobiety, żony i córki, a synowie, bracia, wójowie, stryjkowie, dziadkowie, syczeli, jednocześnie rzucając jakimiś prastarymi swoimi soczystymi kurwami, jednocześnie rechocząc się ze śmiechu…

              Moja metoda jest tak prosta i mierzalna, jak mierzalne są prawdopodobieństwa błędów w tym, co piszę i statystyka… A no i RDzeNie

              Artykuły wkrótce ukażą się, ale musza być podzielone na 3 części, bo niespodziewanie tyle danych i rdzeni samo pokazało się powiązanych z naszą nową zagadką… 🙂

              Obiecuję puścić część pierwszą do piątku wieczorem. Idziemy zadeptywać rzekomą prastarość tzw. j. hebrajskiego, jako rzekomo semickiego Moi Drodzy… 🙂

              Myślisz, że to powinno znaleźć się w książce?

              Polubienie

            • Mój upór i twój przywilej.
              Gdyby gdzieś ludzie dzielili się takimi pomysłami tobym ci głowy nie zawracała. Więc jako unikat zostałeś uprzywilejowany, (czytaj zanudzany, zmuszany do analizowania moich pomysłow)
              Może Tom by sie lepiej nadał, a może nie.
              W każdym razie dziękuję za zainteresowanie, hahaha, i przepraszam za upór.

              M i W. Że coś jest na rzeczy to oczywiste. Rzymski Mars i angielskie war.Tylko potrzebuję wiedzieć czy cos takiego jest znane w teorii. Tak jak powszechnie wiadomo o zamianie B i W. Bizancjum i Wizancjum.

              Co do wymienionych badaczy wolę jak określasz ich wspaniałymi poszukiwaczami prawdy, i tyle. Tylko Sławomir ma pojęcie o słowach, rdzeniach itd. A to rzadkość jak wiesz. Dlatego smuciły mnie wasze nieporozumienia. (Wybacz ale nie rozumiem tej konkurencyjności głosek s i k, Używam obu i trudno mi zaakceptować, że kiedyś wymawiano tylko jedną z nich)

              Polubienie

              • (…) Co do wymienionych badaczy wolę jak określasz ich wspaniałymi poszukiwaczami prawdy, i tyle. Tylko Sławomir ma pojęcie o słowach, rdzeniach itd. A to rzadkość jak wiesz. Dlatego smuciły mnie wasze nieporozumienia. (Wybacz ale nie rozumiem tej konkurencyjności głosek s i k, Używam obu i trudno mi zaakceptować, że kiedyś wymawiano tylko jedną z nich) (…)

                Widzę, że nie rozumiesz, (pociesz się, że nie Ty jedna), aczkolwiek Ty piszesz z sensem, a najważniejsze że umiesz zmienić zdanie pod wpływem danych i ich zmiany. Mi chodzi o to, że skoro ja podaję dowody na błędy w rozumowaniu Sławomira, to on jedynie ucieka od odpowiedzi, inni zresztą też, ale Sławonir napisał coś o rdzeniach, a nie tylko o jakichś nazwach.

                Językoznawstwo to matematyka i jak coś nie dodaje się, a jeszcze jak ja o tym piszę, to trzeba się nad tym pochylić, a nie obrażać… Niestety, to jest typowe podejście, jeśli ma się jakąś wizję, a nie tylko chęć poznania rzeczywistości…

                Ja kręgosłupa nie mam. Przekonaj Mię, to pójdę za Tobą. Inni chcą być pierwszymi, w szeregu. Mnie interesuje logika i prawda, a nie dumne dzierżenie sztandaru zwycięstwa i dziarskie kroczenie w raz z góry określonym kierunku… Ja lubię kręcić się w kółko, jeśli czegoś szukam i nie obrażam się o prawdę, ale kręcenia w nieprawdzie nie znoszę…

                Polubienie

  24. Wg namedguesta

    CWC_Germany

    Ukraine_Eneolithic,82.2
    Narva_Lithuania,8.8
    Yamnaya_Samara,4.6
    CHG,4.2
    EHG,0.2

    Więc CWC wyląda badzo po ukraińsku.

    Ric Hern napisał coś takiego

    „If CHG did not contribute much Linguistically then any or all on the Steppe before Yamnaya could already have been Proto-Indo-European.

    Apparently some Linguists determined that links between Languages within a Specific Language family can be as old as 10 000 years. So anything on the Steppe from 8000 BCE could have been identifiably related to PIE.”

    Co wydaje się być zbieżne z twoimi dociekaniami.

    Polubienie

    • „CWC_Germany

      Ukraine_Eneolithic,82.2
      Narva_Lithuania,8.8
      Yamnaya_Samara,4.6
      CHG,4.2
      EHG,0.2

      Więc CWC wyląda badzo po ukraińsku.”

      Między CWC Germany a tym ukraińskim eneolitem jest 2000 km (wymierzyłem od Lipska do Dniepropietrowska jako najbliższych tych dwóch stanowisk archeologicznych) i między nimi nie ma żadnej próbki z CWC

      Polubienie

  25. A zaglądałeś do ostatniego Eurogenesa?

    Davidsky wydaje się coś jakby nieco złośliwy wobec pochodzenia wschodnich Germanów.

    „The data also include two very interesting Medieval samples from Crimea and Serbia, associated with the East Germanic Ostrogoths and Gepids, respectively. Both show significant Asian admixture.”

    Cyba sprawia mu to frajdę.

    „So the first East Germanics to be sampled cluster with Turks and Kazakhs. Who would’ve thunk it?”

    Nie mam teraz czasu na czytanie, Ale jeśli krymski Got był coś jak Czeczen, a romski soldier jak Bask to Zosi teoria się nie lepi dobrze.

    Polubienie

    • Przeczytałem to i owo. Co do :jeśli”… no to ja poczekam na coś bardziej dokładnego… Ja trzymam się Zosi, bo to wyjaśnia np. Słowiańszczyznę do Renu, itp…

      Polubienie

    • Mi to pasuje, że Goci i Gepidzi nie mają dosłownie nic wspólnego ze Słowianami na północ od Karpat.
      Od zawsze twierdziłem, że nie ma żadnych dowodów na gockość kultury wielbarskiej. Pierwsze udokumentowane ich przebywanie to pogranicze rumuńsko-bułgarskie, stamtąd mieli 150-200 km do słowiańskich i germańńskich mieszkańców dzisiejszej Austrii, wystarczające do nabycie mieszanego słowiańsko-germańskiego języka, ale i by huńskie panny wychodziły za mąż w ramach sojuszu politycznego.

      Polubienie

      • Brzmi bardzo rozsądnie. A teraz na to nakładamy pana Fiorina Curtę i ten jego pomysł o lingua franca kaganatu awarskiego… ale nie na język słowiański… ale na j. niemiecki!!! 🙂 No coś jak teoria Zosi, o Koloni, jako zasiedlisku sefardyjskim, stąd te wszystkie charczenia i dalsza utrata dźwięczności, i takie jidish, jako pierwociny j. niemieckiego…

        No i co Wy na to?

        Polubienie

        • To się nie utrzyma, kierunek był odwrotny, stepowi barbarzyńcy zostali akulturyzowani językowo jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa. Dokładnie tak jak Bułgarzy ze stepu wśród ówczesnych słowiańskich mieszkańców, za wiki:

          „Protobułgarzy ulegli szybkiej asymilacji do przeważającego liczebnie żywiołu słowiańskiego (już w początkach panowania Symeona I w 893 język słowiański wprowadzono jako urzędowy w miejsce języka protobułgarskiego), który stopniowo wchłonął również pozostałe etnosy. W tym samym czasie Bułgarzy przyjęli chrześcijaństwo w wersji prawosławnej. ”

          Przed gockim jest jeszcze rozstrzygnięcie czy Biblia Wulfli to autentyk. Bo jeśli falsyfikat, to wszystko będzie pisane od nowa, tak jak z etnicznością po tej publikacji.

          Polubienie

  26. Ja na to to samo od dawna. Póki co. Bo o gockim jako lingua Hunów pisałam. O huńskich miastach nad Renem też. O twierdzach hunskich na pograniczu francusko słowiańskim pisał jakiś ówczesny Arab.
    Więc gdzieś tam nad Dolnym Dunajem się pewnie wykluł j. gocki, z mieszaniny wszystkiego co przed Hunami „nie uciekło” w tym paru ze Szwecji.
    Po czym rozlał się na nadreńskie tereny.
    Co prawda myślałam, że Hunowie podporządkowali sobie żołnierzy romskich, ale raczej niekoniecznie. Bowiem faceci z Bawarii z głowkami bez modelowania genetycznie są w pobliżu nas.

    Polubienie

  27. Ciekawostka dla annaM, ale i nie tylko dla Niej.

    Podpowiadam, poczytaj sobie o węgierskich Etruskach, jako dowód na południowa drogę R1a,… hehehe A no i co tam Panie u Pericić słychować, i td. Czy to nie jest śmierć i po trzykroć odtrącenie, jak u tzw. św. Piotra? Czyż Pericić nie była lewą nogom południowej drogi R1a, hm? Zaprawdę zadeptałem ją, a teraz Rudaweb zadeptuje się sam i nogę prawą, tymi bidnymi rzekomo węgierskimi Etruskami Alinei’ego?!! Hehehe…

    Ale szybko to poszło… 🙂

    http://rudaweb.pl/index.php/2018/03/08/nyja-bostwo-wojennej-zaglady-pan-swiata-zmarlych/#comment-296155

    RUDAWEB MARZEC 15, 2018
    Panie Adamie, czy ja gdziekolwiek pisałem o „węgierskiej” koncepcji Etrusków. Dla mnie to teoria dziwna, ale nie zamierzam zgłębiać języków ugrofińskich i nie wypowiadam się w tej sprawie. Natomiast etnogeneza Słowian wg Alinei’ego jest spójna i dobrze udokumentowana.

    Przykłady takie, jak pochodzenie słowa land od lęd, czy źródło terminu gard/grod, a także wiele innych, są w pracach Alinei’ego (a wsparte m.in. wnioskami Trubaczewa, Renfrew, Coona czy Sykesa). Cytowałem je zresztą w swoich wpisach. Do tego PCT ma wsparcie w przepływie kultur archeologicznych.

    Link, który mi Pan przesłał zawiera takie ogólniki, że trudno się nad nimi rozwodzić. Po prostu różni językoznawcy, mogą mieć różne poglądy, ale nie każdy jest autorytetem na miarę Alinei’ego.

    Wychodzę z założenia, że skoro nie jestem specjalistą w danej dziedzinie, to powinienem opierać się na najlepszych. To co oni głoszą mogę konfrontować z bardziej przyjaznymi dla mnie dziedzinami nauki, jak historia i archeologia, dodawać do tego ustalenia uznanych genetyków itp.. Jeśli te obrazy nałożą się na siebie, to stają się dla mnie wskazówką.

    Pericić nie była moją ulubioną, tylko przytoczył ją Kłosow – pisz Pan do niego.

    Proszę Pana o pokazanie takiej spójnej teorii jak PCT, a nie wyrywkowych próbek, domniemywań i autoekspresji, a wtedy dalsza dyskusja być może uzyska sens. Na razie Pana komentarze coraz bardziej przypominają trolling – dlatego odpowiadam krótko, bo szkoda mi czasu na leczenie Pańskich kompleksów (powtarzam – nie jestem specjalistą od wszystkiego i nie zamierzam takiego udawać).

    Polubienie

    • MARZEC 16, 2018
      RUDAWEB
      Panie Adamie, jeśli nie zrozumiał Pan jeszcze, że znam metody trollingu (czy na zlecenie, czy w celu wyładowania frustracji), to znaczy, że tak już Pan ma: wszyscy to idioci, a tylko ja jestem Napoleonem. Pana brak rzeczowych argumentów i częste inwektywy wobec innych, którzy z Panem się nie zgadzają, powodują, że dostaje Pan drugie ostrzeżenie ws. trollowania. Trzeciego nie będzie. Może się Pan pochwalić u Skribhy, jaki to Pan dzielny w zwalczaniu „pustynnej zarazy” i „drogi południowej”. Miłego leczenia kompleksów 🙂

      Polubienie

      • Szybko to jakoś tak nagle poszło, aż jestem w szoku. Wygląda na to, że nie tylko ja jestem zaskoczony, zmieszany i ciężko wstrząśniety. Nie tak to miało wyglądać, co nie moje bidne histeryczne bidoki? Kto Alineim walczy… od Alineiego ginie… hehehe…

        Najpierw Kliosov, co to niby tylko on uwierzył niczym nie potwierdzone twierdzenie Pericic, o „rzekomej wielkiej zmienności mikrosatelitarnej R1a w Macedonii”. Teraz fielki guru paleolingfisticzeskiego jęsykosnaftzfa Alinei i jego węgierscy Etruskowie, itd…

        Coś tam jeszcze pozostało, w tych okopach świnty Trujcy broniący południowej drogi R1a, czy to już same żywe trupy ta kremcom sięm w kółko? Przykro paczyć…

        Szkoda, że zarówno Rudaweb, jak i Autor, jak widać jaką pachną wiedzą i to pachnidło próbujom równo rozprzestrzeniać, z nadzieją, że nikt tego co robią nie zrozumie, itd. Jak już pisałem, histerycy za dużo kurzu zażywają, czytając te histeryczne bredy smalone… a potem nagle sraka ich łapie, i już tak im zostaje. Brewka nie dyga, tylko pusty ogarnia śmiech…

        Polubienie

    • O co chodzi z węgierskimi Etruskami? Skąd to wziąłeś?

      Czyli co, węgierski to taki bardzo starożytny język, już znany w CWC? Jak to wieszczy twój propagowany Carlos Kwiles.

      Jak myślisz, kiedy wobec tego dokonała sie indoeuropeizacja tak znacznej części Europy? Albo Indii?

      A jak mówili złoci chłopcy z Khvalińska i Warny?
      Po węgiersku. Zapewne. No bo tylko w tym języku mają sens Arany. Ci nie zajmowali się orką. Prawda?

      No i węgierski podkład. Szív, szivattyú – bijące serce, czyli życie, żywot. Szív ad.

      A mówili mi że Maggiarowie to późne dzieje.

      Hungarian könyv i proto slavic *kъnjiga wydają sie mieć wspólną etymologię. Może rdzeń Sławomira był pożyczony?

      Polubienie

      • Poczytaj ten wpis Rudaweb, ale zwłaszcza komentarze pod nim, o śmierci Pericic, paleolingwistyczno-węgierskich odpałach Alinei o Etruskach, itp, szczególnie te pisane przez Adama Smolińskiego, choć nie tylko…

        Wygląda na to, że wyznawcy południowej drogi R1a, jak i tzw. Autor, niespodziewanie dla nich samych nadziali się na swoje własne językowe i logiczne nieuctwo i krętactwa i stali się zwyczajnie pośmiewiskiem. Miało to być to kolejne zwycięstwo, ale wyszło jak zwykle…

        Poczytaj, do czego chcąc nie chcąc przyznali się i jak schowani za uprzejmą cenzurą, uciekli w oszczerstwa i wykręty kuląc i tak połamane ogony…

        Jeśli sądzisz, że przesadzam przekonaj się sama i napisz, jak to widzisz… hehehe

        Polubienie

        • Sorry, nie ma mowy. 235 komentarzy.
          Napisz meritum.

          Co z tymi Węgrami? Byli w Europie od dawna?
          Moim zdaniem Maggiore to nie jakieś przypadkowe ludki ze wschodu, tylko ktoś z możnym dziedzictwem.

          Polubienie

          • No cóż… Rudaweb i Autor to tylko histerycy i nie znają się na niczym w sumie innym, a tylko jak papugi powtarzają po innych, a dodatkowo robią to wybiórczo, jak im pasuje, patrz Alinei i jego węgierscy Etruskowie, a jak coś nie pasi, to walą fochy, czyli nic nowego.

            Może Adam Smoliński zechce Ci coś bliżej przybliżyć, bo mi tam nie chce się babrać w tym, bo nie warto.

            Sedno jest tu:

            https://skrbh.wordpress.com/2018/02/15/106-moje-dodatkowe-uwagi-do-artykulu-sarmaci-germanie-i-slowianie-autorstwa-adriana-leszczynskiego/comment-page-1/#comment-3832

            A teraz „słusznie obrażeni” mogom se jedynie u Mię w jednom gwiazdkę poklikać, tyle ich, bo zesrani ze strachu i bez żadnej wiedzy o językoznawstwie tylko tyle umio… 🙂

            Alinei i jego węgierscy Etruskowie zadeptali bidoków, a właściwie to oni się sami zadeptali swoja fietzom i takimi też argumentami. Miód! 🙂

            I poprorokuję Ci azaliż, że to przylgnie do nich na dobre, jak psia kupka do podeszwy nieostrożnego buta…

            Polubienie

            • Oni chyba ciągną Słowian od rolników bałkanskich.
              Niebawem wszystko się wyjaśni.

              Skribho, Ja nie wiem co sądzić o Węgrach.

              Zobacz kölyök – cielak – calf

              Gdyby ci się chciało – Asko Parpoli o związkach IE i uralic.

              http://www.sgr.fi/susa/96/susa96parpola.pdf

              Już kiedyś zauważyłam, że to nie jest proste, bo np. Waldemar, Wladimir brzmią jak różne dialekty, ale László (Laslo) czyli węgierska forma Ladislausa (Wladislava) wygląda od czapy.
              Problem z etymologią. Czy od władzy jak wlada, czy od lasu jak wald. No co myślisz?

              Polubienie

            • Oto odpowiedź tchórza @AUTORA, który nie chce przeprosić Dragomiry za swoje chamskie tekst do Niej:
              MARZEC 16, 2018
              AUTOR
              Panie Smoliński, nie potrafi Pan prowadzić rzeczowej dyskusji, zamiast tego używa Pan obraźliwego języka. Zamieszczę tylko próbkę Pana piśmiennictwa –
              Do @KTOŚ hejterze, znamy się. Gdzie wleziesz, to inaczej klepiesz. Ze wszystkich blogów cię wyrzucają, a tu czego chcesz?
              Do ORLICKI
              Zlituj się nad sobą, wstydu sobie oszczędź
              Do Olicki „Na początek, to nie jestem znawca tematu”.
              To niestety widać.
              Do PWRLS Człowieku, ocknij się
              Do TANATOR No, jakby wydała jakieś wypociny Tanatora.
              Do TANATOR Ten klecha, nawet po zmoderowaniu, wie co o nim myślę.
              Do GUŚLARZ Na szczęście nie ma w niej klechów i guślarzy wyznaczających prawdę objawioną, zapisaną w jakiejś blabli. Apropos. Guślarz, to nie od pastucha pasącego guśce? Gusiec, to taka afrykańska świnia, w suahili zwany pumba.
              Do RUDAWEB Jeżeli, zawarte tam uwagi, uważa Pan za jakieś ogólniki, to tylko świadczy o Pana ignorancji w dziedzinie językoznawstwa.
              Do RUDAWEB Przyklejanie łatek konfidentów ruskich już weszło Panu w krew. Poczekam, aż Pan napisze o Alinei’m, iż o nim wspominał Einstein i do niego mam z tym się zwracać. Myślę, że niedługo to nastąpi.
              Do AUTOR Takie skrzywienie zawodowe, znam środowisko nauczycielskie i jego skrzywienia.
              Do AUTOR Oto dowód pana ślepoty. Po co Pan tu wlazł?
              Cechą Pana piśmiennictwa jest przekręcanie, mącenie, napuszczanie jeden na drugiego. Niech się Pan zastanowi nad tym co Pan pisze i w jakim tonie. Ogłaszanie wszem i wobec, że nienawidzi „pan klechów, kałanów- księży” nie upoważnia Pana do siania nienawiści, między innymi do nauczycieli, bo zna Pan „środowisko nauczycielskie i jego skrzywienia”. Nie wiem, kto Pana skrzywił , że Panu ta nienawiść została. Ostatnio zadeklarował się Pan jako archeolog, członek zespołu prof. Mazurowskiego. Ciekawe co na to Profesor Mazurowski miałby do powiedzenia. A może w tym zakresie coś ciekawego Pan sam napisze, bez inwektyw. Użycie sformułowania „Droga Dragomiro”, to chyba dalekie jest od inwektyw Dostosowanie się do Pana stylu „dyskusji” nie jest moim celem, mimo to przekazałem w takim stylu komentarz do Pana komentarza. Niech się Pan ogarnie, bo czas ku temu . Pisze Pan, że „Autorowi” puściły nerwy. Jak nazwać to co Pan tu wyprawia?

              MARZEC 16, 2018
              ADAM SMOLIŃSKI
              Your comment is awaiting moderation.

              @AUTOR
              Nie widzę słów przeproszenia Dragomiry za Pana chamskie tekst.
              Widzę za to jakieś wykręty i cytaty nie dotyczące Dragomiry.
              W moich oczach jest Pan zwykłym tchórzem i damskim bokserem.

              Polubienie

              • Tak to już jest, kiedy chłopaki nie umio przyznać się do oczywistych błędów, to kręcą, ale nadal brną w nie dalej, jak Niemcy w śniegu pod Stalingradem… Koniec ich będzie taki sam. Zamarzną… 🙂

                Polubienie

            • Aniu, tu jest wywiad z Alinei’m: https://youtu.be/tC0Dedg42HY
              W skrócie. Alinei twierdzi, że j. etruski jest pochodną j. madziarskiego – węgierskiego. Tak ma wynikać z jego odczytów na etruskich stelach.
              Za odczytywanie tych napisów brało się już wielu „specjalistów” językoznawców. Jakoś z tego wychodził zawsze bełkot.
              Odczytanie ich tylko poprzez j. słowiański dało dobre efekty.
              J. węgierski nie jest j. słowiańskim. Owszem, jest w nim wiele zapożyczeń od słowiańskich. Wiadomo dlaczego.
              Zatem, jakim cudem można odczytać napisy etruskie za pomocą j. węgierskiego?
              To jest pierwsza dziura w tezie Alinei’go.
              Ci właściwi Madziarzy, zwani Pseudohunami, to hg N
              Hg N pojawiła się na Bałtykiem ok. 3000 lat temu, zaś dopiero 1300 lat temu pojawili się na Dunajem, czyli ok. 700 r. n.e. Tak twierdzi genetyka.
              Z tezy Alinei’go wynikało by, że Etruskowie musieli być Madziarami, bo takiego języka używali. Tylko jakim cudem, bo w czasach Etrusków nie widać tam hg N.
              Wynika z tego, że teoria węgierskich Etrusków jest jakimś chciejstwem Alinei’go.
              Jeżeli teoria węgierskich Etrusków Alinei’go jest tak nie wiarygodna, to jak to się ma do wiarygodności teorii PCT Alinei’go o etnogenezie Słowian.
              Teoria PCT Alinei’go jest krytykowana przez wielu językoznawców za swoją statyczność populacji ludzkich.
              Teorią o węgierskich Etruskach, Alinei strzelił sobie w kolano, a przy okazji tego strzału, odłamki trafiają teraz w takich wybitnych „specjalistów językoznawstwa”, jak historycy RudaWeb i @Autor.
              Alinei zerwał im mosty na Dunaju i hg R1a nie może przejść z Anatolii. 😀

              Polubienie

              • W punkt, czyli Alinei, , główny guru Rudaweb, itp, wyznawców południowej drogi R1a, a wcześniej Pericić, okazał się niszczycielem tego, co Rudaweb i inni jemu podobni głoszą. Teraz ta teoria nie ma nikogo, na kogo mogą powołać się, no może został im Renfrew. Ciekawe, czy Rudaweb itp, w ogóle przeczytał coś z paleolingwiczeskich odtworzeń Alinei, bo wygląda na to, że nie, itp. 🙂

                Ciekawe, czy Alinei twierdził, że węgierscy Etruskowie tez przybyli z Anatoliii? 🙂

                Polubienie

          • Teraz mogą lizać swoje rany i klikać po jednej gwiazdce. Z tego przy okazji widać, że przychodzą tu poczytać o sobie.
            😀 😀 😀

            Polubienie

            • Ja też bardzo wątpię, bo to nie reformowalne główki.
              „Ja żech sobie tak świat wymyślił i takim on ma być. Jak nie, to tym gorzej dla niego”
              😀 😀 😀

              A co się na trollowałem, to moje. 😀 😀 😀
              Nawet mnie @Autor zrobił archeologiem. Jakoś ciasno myśli ten jego mózg.
              A może w ekipie archeologów byłe kucharze, pomywaczem, a może zupełnie kimś innym?
              Myśl, myśl @Autorze, może z tego myślenia coś wyjdzie, miast tylko obrażanie kobiet, damski bokserze.

              Polubienie

              • Zadeptałeś ich, a właściwie doprowadziłeś do ściany, a oni sami dalej zadeptali siebie. Przykre to, bo to kolejny przykład, że histerycy, to jednak tylko histerycy, nic więcej, no może jeszcze intelektualni kłamcy, krętacze i zwykli tchórze, którzy nie umieją nawet obronić swoich twierdzeń. Miałem te same przeprawy już wcześniej, np. z Tanatorem, który wymyślał mi, to co rzekoma pomyślałem, itp.

                Wniosek jest jeden, językoznawstwo wymaga czegoś więcej, niż tylko wąchania kurzu i cenzurowania niewygodnych danych, no ale czyż na brunatnych jest inaczej? Ten histeryczny typ tak po prostu ma i trzeba się z tym pogodzić. Swoje wywalczyłeś i kto rozumie, ten to widzi.

                Polubienie

            • Adasiu, ja nawet 1 słowa etruskiego nie znam.
              Więc co mogę o nim powiedzieć to sam wiesz.
              Kryształowy odczytuje różne teksty, może i za to się weźmie.

              Co do Węgrów i hg N, to jest problem, bo tego chyba nie za wiele u nich.

              W każdym razie dziekuję za wyjaśnienie kwestii Rudaweba.

              Polubienie

          • Całkiem możliwe, że Węgrzy „to nie jakieś przypadkowe ludki ze wschodu, tylko ktoś z możnym dziedzictwem.” Wjęzyku tureckim Węgry to MACARISTAN, Węgrzy to Macarlar. Bardzo znajomo dla ucha brzmi, prawda? Tak jakby po naszemu mówić: Mocarni, Mocarze?

            Polubienie

  28. Davidsky zrobił PCA dla tych 40 próbek z Bawarii z 6-7 wieku, a dokładnie umieścił je posród innych pólnocno-europejskich:
    https://lh5.googleusercontent.com/9QMbRXETEDxoBfcK4Ej0mVSmkmGx1yFuNPm-OJUmtdc6jK70xqY2hZlqATDX_0rz7OmCn02HstUfH0Zo0MlV=w1669-h994-rw

    Wyglądają na typowych zachodnioeuropejskich Germanów

    Szkoda, że nie zamieścił poległych pod Dołężą, ale pamiętamy ich lokalizację. Ci znad Dołęzy omijają zakres ten próbek, w większości będąc na zakresie współczesnych Słowian i pogranicza współczesnych Słowian i Germanów.

    Ci znad Dołęży mieli jednego,który lokował się wśród Anglosasów i jednego wsród Bawarczyków z 6 wieku, ale trzeba mieć na uwadze, że do X wieku utrzymywała się tam mniejszość slowiańska, jak również przypadki różnych najemników wojskowych, migrujących za przygodami.

    Polubienie

  29. „Przecież już pisałem, że to zapożyczenia od-pra-słowiańskie. Pamiętaj kiedy N pojawiła się nad Bałtykiem i na Puszcie…”

    Asko Parpola w przeciwieństwie do Carlosa nie wiąże języków ugrofińskich z CWC.
    On łączy proces satemizacji z wpływem języków ugrofińskich na IE na wschodzie.

    Co ty na to?

    Czy możesz przypomnieć twoje argumenty z dyskusji ze Sławomirem na pierwszeństwo dźwieku s przed k,

    Bo jest tak, że wiem o przejściu s >> h, co mamy poświadczone w greckich i irańskich.

    Jest też prawo Grimma, które postuluje przejście k >> h.
    „Following Grimm’s law, the „k” would have changed to „h” with the first Germanic sound shift,”

    Mieliście ze Sławomirem pogawędkę o rdzeniu kn. Który jest trudny ze względu na powszechność występowania w przeróżnych nie IE językach.

    Kiedyś gdzieś czytałam o propozycji nałożenia sie 2 różnych IE co dało języki słowiańskie.
    może zauważysz to podobieństwo i 2 różne formy – ślizg i kulig.
    Albo knowie i snop.

    Nie odniosłeś sie do „Hungarian könyv i proto slavic *kъnjiga”. O których napisano, że są nieznanego pochodzenia.
    Könyv – to węgierskie słowo wymieniłam, bo właśnie kojarzy sie z knowiem.
    I przy okazji z kanwą. Która wydaje sie być wzięta ze starofrancuskiego canevas, canvas. Albo bezpośrednio z łaciny cannabis, cannaba, canapa.
    A Finowie kanwę przezwali kangas.
    I co dalej? Rosjanie z kangas stworzyli knagę i knigę?

    Nie wiem. Pogubiłam się.

    Germanie. Mają słowo hemp, pochodzące od hænep, a to z kolei od odtworzonego Proto-Germanic *hanapiz.
    Nie wiem czy hænep jest od konopi czy od knowia czy od snopa? I do czego te liście służyły?
    Aha, jest jeszcze synopsis.

    Skribho, pomóż to uporządkować.

    Polubienie

    • (…) Asko Parpola w przeciwieństwie do Carlosa nie wiąże języków ugrofińskich z CWC. On łączy proces satemizacji z wpływem języków ugrofińskich na IE na wschodzie. Co ty na to? (…)

      A co ja mogie na to? Tzw. rough breathing dowodzi, że pierwotny dźwięk zapisywany znakiem S>H, a S było znane i wymawiane wcześniej przez tzw. PIE=PS na długo już przed pojawieniem się N nad Bałtykiem, nie sądzisz? Powtarzam fińscy jęsykosnaftzy, to młodsze, ale także bardzo oddane sprawie allo-allo takie młodsze nasistowskie językowe SS… Fitta liundta aria…, Zobacz jak jest niewolnik / wróg w j. fińskim, itp.

      (…) Czy możesz przypomnieć twoje argumenty z dyskusji ze Sławomirem na pierwszeństwo dźwieku s przed k, Bo jest tak, że wiem o przejściu s >> h, co mamy poświadczone w greckich i irańskich.(…)

      KieN’ PNie Sie” Z Z/SieMi, ale rozumiem, że mówisz o tzw. kentumizacji, no to patrz tzw. rough breathing, wysokoenergetyczność drganiow, itp.

      (…) Jest też prawo Grimma, które postuluje przejście k >> h. „Following Grimm’s law, the „k” would have changed to „h” with the first Germanic sound shift,” (…)

      Utrata dźwięczności, patrz powyżej.

      (…) Mieliście ze Sławomirem pogawędkę o rdzeniu kn. Który jest trudny ze względu na powszechność występowania w przeróżnych nie IE językach. (…)

      Mieliśmy ze Sławomirek kilka pogawędek, gdzie nie potrafił wyjaśnić wielu rzeczy wynikających z błędnego założenia, że tzw. odtworzone rzekome miękkie k’/K’, było pierwotne dla dźwięków zapisywanych znakami S, C, Dz, Z, itp., co wykazałem że było nieprawdziwe, czego on nie umiał obalić. Tak w skrócie, stameło na S+MoL”e, która wywodze o Z/S+MieL, a nie od KieN’

      (…) Kiedyś gdzieś czytałam o propozycji nałożenia sie 2 różnych IE co dało języki słowiańskie. może zauważysz to podobieństwo i 2 różne formy – ślizg i kulig. Albo knowie i snop. (…)

      Gołąb, w jego etymymologiczejskiej wywodni znaczenia słówa G+Ro”D i Z”e+RDz’, wywiódł to jakoś, co opisałem tu:

      https://skribh.wordpress.com/2016/05/02/292-groouvd-i-jego-rzekomo-nie-slowianski-roouvdoouvwoouvd-i-zrodloslow-czyli-nabijmy-allo-allo-na-zerdzie-czyli-pale-i-wystawmy-na-postrach-przed-palisade-02/

      A ja twierdzę, że te dwie postacie tego samego rdzenia, patrz SLiZG, Ko”LiG, GWiZD, S’WiST, G+Ro”D, Z”e+RDz’, KWiaT, S’WiaT, Za”B, Ge”Ba, itp, pochodzą z PIERWOTNEGO JĄDRA JĘZYKA PÓŁNOCNYCH ŁOWCÓW, gdzie patrz tzw. j. syntetyczne / fleksyjne / z odmianą, czyli Po-Pra-Słowiańskie, były takie od dawna…

      (…)Nie odniosłeś sie do „Hungarian könyv i proto slavic *kъnjiga”. O których napisano, że są nieznanego pochodzenia. Könyv – to węgierskie słowo wymieniłam, bo właśnie kojarzy sie z knowiem. I przy okazji z kanwą. Która wydaje sie być wzięta ze starofrancuskiego canevas, canvas. Albo bezpośrednio z łaciny cannabis, cannaba, canapa. A Finowie kanwę przezwali kangas. I co dalej? Rosjanie z kangas stworzyli knagę i knigę? Nie wiem. Pogubiłam się.(…)

      A może wszyscy zapożyczali od Pra-Słowiańśkiego wzorca, i tylko trochę to zniekształcali, hm?

      (…) Germanie. Mają słowo hemp, pochodzące od hænep, a to z kolei od odtworzonego Proto-Germanic *hanapiz. Nie wiem czy hænep jest od konopi czy od knowia czy od snopa? I do czego te liście służyły? Aha, jest jeszcze synopsis. Skribho, pomóż to uporządkować.(…)

      SNoP i KoNoPie, to masz znów prastary, satem i kentum ten sam rdzeń… I tyle.

      Czy nie zrobiłem o tym wpisu? Czy zrobiłem, ale go nie skończyłem i nie opublikowałem?

      Polubienie

  30. Skribho, pomijając przegięcie Carlosa o UF CWC, większość przekonuje o UF języku w mezolitycznych łowieckich kulturach północnowschodnich. I kontynuacji językowej od tego czasu z wyjątkiem okresu Battle axe.
    (Co oczywiscie świadczyło by o ich autochtonizmie i w ogóle europejskości)

    Z drugiej strony można znależć prace o podkładzie IE w języku fińskim. Co może sugerować jakiś praIE język w tych mezolitycznych kulturach. Zwracam uwagę na brak autosomalnego komponentu nganasan w plnwschodnioeuropejskim mezolicie. A który jest dzisiaj obecny w populacjach UF. (Rosja to inna inszość). I przybył ze wschodniej Azji.
    Jednakże ci wschodni mezolityczni łowcy mieli inny ciekawy komponent tzw. ANE, który mogł mieć wpływ na ich język.

    Temat jest otwarty.

    Moje ugrofińskie znaleziska

    kopać – scavare (od łac. cavo) – kaivaa po fińsku,

    korras – estoński porządek, OK „in order”, „allright”
    horoszo – rosyjskie w porządku (dobrze) „in order”, „allright”

    węgierska gyanta – to żywica, (może się mieć jakoś do naszego jantar i litewskiego gintaras?)
    Co myślisz?

    Ostatnio podjęto bursztynowy temat na ulubionych.
    Węgierski borostyán, borostyánkő to oczywiście bursztyn, niemiecki Bernstein.

    Ale wiesz, burnable stone to w starszych językach np.
    Old French brusler – burn, od *brusiare, *p’rustiare.

    Ma jakiś związek z etnonimem Prusów?

    Polubienie

    • (…) korras – estoński porządek, OK „in order”, „allright”
      horoszo – rosyjskie w porządku (dobrze) „in order”, „allright” (…)

      HoR+oS”o = GoR+oS”o = GoRS”o, czyli odwrócenie pochodzące od Go”Ra?

      (…)węgierska gyanta – to żywica, (może się mieć jakoś do naszego jantar i litewskiego gintaras?) Co myślisz? (…)

      A co tu myśleć, skoro wszystko sama napisałeś, hm?

      Bo+RuSia = P+Ro”Sia… Dobrze myślisz…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.